wtorek, 6 sierpnia 2013

Co mi pomogło, co mi zaszkodziło, a co uważam za odkrycie na miarę cudu ;) Czesc 1.

Na poczatku mojego włosomaniactwa wpadłam w istny obłęd, jak pewnie wiele innych dziewczyn  ;) Natłok informacji, porad, oraz domowych przepisow wywolał u mnie taki skutek, ze jak dotychczas myłam głowę co 3, 4 dni, zaczęłam myc co 2 dzien, ponieważ chciałam jak najszybciej wyprobowac ktorys z przepisow znalezionych na blogach. Ponadto prawie jak maniakalny znawca, postanowiłam odrzucic wszystkie silikony, bo naczytałam się, jakie to one sa BE i  jak perfidnie oblepiaja nam  osy, nie pozwalajac w ten sposob wartosciowym składnikom z masek, czy odżywek, wniknac w ich głab. Pomijam fakt, że wszystkim naokoło trułam niemiłosiernie, zachęcajac do zmian w sposobie pielęgnacji ;) Stad też pewnie idea tego bloga- komus się trzeba wygadac, a najbliżsi o włosach juz nie moga słuchac ;)
Moja przygoda ze swiadoma pielęgnacja, zaczęła się, jak juz wczesniej pisałam w poscie “Moja włosowa historia “ (MWH),  od zwykłej oliwy z oliwek. Do dzisiaj własnie ten olej, stanowi dla mnie nieodłaczny element każdego olejowania włosow i mam wrażenie, że działa na nie najlepiej.
 Kiedy odkryłam jakie efekty daje olejowanie, zaczęłam wyszukiwac na kanałach YT, czy blogach iformacji, jakie oleje moga jeszcze posłuzyc nam do tego celu, jak olejowac, itd. Jak się okazało, praktycznie wszystkie, od zwykłych domowych typu roslinny poczawszy ;) Radziłabym jednak do olejowania nie używac ojejkow eterycznych ze względu na dodatkowe konserwanty w składzie.
Co daje nam olejowanie włosow?
Systematyczne olejowanie włosow przed myciem (u mnie srednio 1, 2 razy w tygodniu na kilka godzin- zależnie ile mam czasu, od 1 do nawet 6 godz.  Czasami w weekend z soboty na niedzielę na cała noc), wpływa na poprawę kondycji włosow. Dzięki temu staja się one bardziej sprężyste, nawilżone I odżywione.  Jesli olejujemy włosy systematycznie efekt napewno sie utrzyma. Ponadto włosy zyskaja blask, gdzie w przypadku zniszczonych czy przesuszonych kłaczkow o blask jednak ciężko ;)
Niestety, nie u każdego rezultaty będa widoczne od razu. Sa dziewczyny, ktore dopiero po kilku m-cach widza efekty. Ja miałam to szczęscie, ze w zasadzie w krotkim czasie udało mi się zobaczyc rożnicę. Włosy przede wszystkim przestały byc „sianowate“. Wczesniej koncowki wygladały jakby były połamane, czy powykrzywiane, a pod naciskiem potrafily jakby skrzypac :/ Olejowanie i cała pielęgnacja, pomogły na tyle, że ten efekt zniknał.
Jakich olei używam?
Kiedy odkryłam olejowanie włosow, idac dalej tym tropem szukałam olei, ktore byłyby dla mnie najbardziej odpowiednie. Jak się bowiem okazuje, nie wszystkie każdemu będa służyc tak samo i tutaj najpewniejsza jest metoda prob i błędow na własnej głowie- dosłownie ;) Na poczatku wydaje się to trudne, jednak z czasem, po każdym olejowaniu zobaczymy czy nasze włosy sa w lepszej, badz gorszej formie po użyciu danego oleju, badz składu olei.
W internecie jest wiele watkow o tym, ktore oleje, jakim włosom służom (włosy wysokoporowate będa miały inne potrzeby od tych niskoporowatych), jednak najpierw trzeba okreslic, jakiej porowatosci sa nasze włosy, a to, akurat dla mnie, nadal pozostaje czarna magia ;D
Tak więc zaczęłam od oliwy z oliwek. Pozniej naczytałam się o cudownych własciwosciach olejku arganowego. Jak się naczytałam, tak spac po nocach nie mogłam, bo myslałam, że ten olejek, skoro nazywany jest płynnym złotem z Maroka itd., zdziała na mojej głowie cuda. Jako, że cena przebija chyba wiekszosc innych olejkow, długo wahałam sie czy go wogole kupic, jednak chęc zobaczenia „cudu“  zwyciężyla. Olejek zamowiłam w aptece.  Za 100 ml. zapłaciłam 15 Euro. Czy było warto?
 Pewnie wielu dziewczynom rzeczywiscie sporo pomogł, mi osobiscie jednak nie zadziałał na włosach jako srodek genialny, wręcz przeciwnie- inne oleje służa im o wiele bardziej. Nie znaczy to że arganowy się zmarnował! Ze względu na swoja wydajnosc mam go do dzisiaj (ponad 4 m-ce), i używam go czasami w celu zabezpieczenia koncowek. Codziennie natomiast nakładam go jako dodatkowy srodek pielęgnacyjny na skorę twarzy i szyi. Po nałożeniu kremu na noc, i kremu pod oczy, wcieram kropelkę oleju w cała twarz i dodatkowo na szyję. W tej roli akurat sprawdził się swietnie! Cera nabrała sprężystosci i rano jest naprawdęprzyjemna w dotyku. Ponadto olejek szybko się wchłania i nie zatyka porow. U mojej Siostry sprawdził się jako regenerator do pomarszczonej przez brak nawilżenia, skory szyi.
Po przygodzie z olejem arganowym, przyszedł czas na olejek rycynowy, też dostepny w aptece. Tutaj akurat jest to olejek, ktorego używam do dzisiaj. Poczatkowo nakładałam go rownież na skorę głowy, jednak jako, że moj skalp jest raczej z tych mocno wrażliwych i  ktoregos dnia z niewiadomych w sumie przyczyn zaczał mnie swędziec, zrażona złymi wspomnieniami, przestałam olejowac skalp. W zamiarze mam w niedługim czasie do tego powrocic i tym razem skusic się na rownie mocno co arganowy, osławiony na blogach olej Khadi stymulujacy wzrost włosow. Dajcie proszę znac w komentarzach, czy ktoras z Was go używala i jakie efekty byly widoczne na Waszych glowach.
Ponizej link do opisu :
http://www.khadi.pl/olejek-stymulujacy-wzrost-wlosow

Po rycynowym na pewno dostałam całkiem spory wysyp nowych włoskow, a i zakola jakby się trochę zmniejszyły. Wiele dziewczyn stosuje go własnie w tym celu. W dziedzinie olejowania glowy, nie mam zupełnie pojecia i doswiadczenia, więc jesli ktoras z Was jest tym tematem zainteresowana polecam inne blogi, gdzie jest sporo przydatnych wiadomosci.
W zasadzie do tej pory nie korzystam z gotowych mieszanin olei dostepnych w drogeriach Rossmann (np. z firmy Alterra), czy Dm (np. Alwerde). Pewnie, jak pokonczę te, ktore mam obecnie, skuszę się na takie gotowe mieszanki rożnych składow. Dlaczego tego wczesniej nie zrobiłam? Powod jest banalnie prosty, nie miałam pojęcia, że się do tego celu nadaja :D
 Pamietam moja pierwsza wyprawę po oleje i zawod, gdy na tego typu produktach w Rossmanie, czy Dm przeczytalam, że sa to oleje do masażu ciala, czy skory twarzy :P Jeszcze wtedy nie miałam pojecia, że jak najbardziej nadaja się one do olejowania włosow ;) Dopiero podczytujac dalej blogi, dostałam oswiecenia ;)
Kolejnym olejkiem, ktory posiadam w swojej „kolekcji“, jest zdobyty na jakis targach z domowymi wyrobami, moj uwielbiany pewniak- olej migdałowy. Do tej pory, poza oliwa z oliwek, sprawdzil  się na moich włosach najlepiej! Wraz z migdalowym, zakupiłam olej z arniki, wprawdzie w innym celu (na stawy),  jednak ten na moje włosy nie działa juz tak fajnie.
 Ponadto, posiadam olejek jojoba (kupiony w Carfurze), rownież dla mnie idelny. Olejek z orzechow makadamia, z jakiegos sklepu zielarskiego- srednio mi pasuje, olej spożywczy sezamowy- ok., oraz jedyna mieszanka mojej kolekcji- olejekk arganowego + migdałowy z drogerii Dm. Używam go w zasadzie po każdym myciu w celu zabezpieczenia koncowek. Nakładam doslownie po kropelce po obu stronach i resztki ewentualnie wcieram we włosy. Trzeby uważac, żeby nie przesadzic, bo inaczej zostaniemy z efektem tłustych pukli, co nieraz mi sie zdarzyło ;)
Wklejam link do Wizażu, gdzie jest bardzo wiele recenzji na temat olejkow z Rossmana:

Jak uzywam olei?:
Jak już wczesniej pisałam, olejuje włosy 1 do 2 razy w tygodniu. W okresie kiedy na dworze temperatury były niższe, robiłam to nawet 3 razy w tyg., teraz jednak zauważyłam, że moje włosy po olejowaniu bywaja obciażone. Obecnie w okresie upałow, chyba bardziej jednak służy im nawilżanie i częsciej stawiam na maski z siemienia lnianego. Olejowac jednak nie przestaję.
 Czasami mieszanine olei pozostawiam na głowie na cała noc, kiedy wiem, że następnego ranka będę mogla na spokojnie sobie to wszystko z włosow zmyc.
Zanim nałożę oleje na głowę, mieszam w miseczce kilka z nich, np. oliwę z oliwek (jej uzywam zawsze), olejek migdałowy, jojoba i rycynowy. Taka misturę, w ilosci koncowej nie więcej niz 1,5 stołowej łyżki, nakładam na suche włosy, tak aby pokryc wszystkie wydzielone pasma, ale przy okazji nie doprowadzic do tego żeby włosy mi tymi olejami ociekały ;) Dla wygody zwiazuję włosy gumka, zakładam na głowę foliowy czepek (zanim udało mi sie moj kupic, używalam w tym celu zwykłego worka na smieci ;p),  i wszystko owijam turbanem z ręcznika. W okresie niższych temperatur zdarzało mi się szuszarka podgrzewac trochę juz nałożony na włosy czepek, po to aby oleje w cieple lepiej zadziałały.
Taka mieszankę trzymam na głowie zależnie od tego ile mam na to czasu. Zdarza mi się nałożyc oleje tylko na godz. przed myciem, a bywaja dni, ze całe popołudnie paraduję po domu z turbanem  ;)
Podumowanie:
Szczerze zachęcam wszystkie dziewczyny, ktore do tej pory nie miały stycznosci z olejowaniem, do tego aby wyprobowały ten sposob naturalnej pielęgnacji włosow. Efekty sa naprawdę widoczne, nawet jesli niektore z Was beda musiały na nie trochę dłużej poczekac. Myslę, że to własnie w głownej mierze olejowanie doprowadziło moje włosy do takiej formy, w jakiej sa w chwili obecnej. Nigdy nie spodziewałam się, że po tylu latach rozjasniania, włosy beda miłe i miekkie w dotyku, bez szorstkich koncowek! Jasne, że nie sa to włosy lejace i nigdy takie nie będa, bo maja inna strukturę, ale efekt jest naprawdę niesamowity, a rożnica widoczna gołym okiem. Ponadto odkryłam metody wydobycia naturalnego skrętu na moich wlosach, ale o tym innym razem :) 
Na koniec wrzucam zdjęcie, ktore jednak odważyłam się zrobic (choc na nim aż tak nie widac przerzedzen, akurat włosy się tak ułożyły), i odsyłam dla porownania do postu „Moja włosowa historia“.


Wlosy po nocnych rogach ;)


 Na większosci zdjęc nie widac aż takiego przeszuszenia, bo włosy sa wyprostowane.  Jednak na tej mieszance (pierwsze zdjecie po lewej), mysle że można zauważyc, w jakiej formie były przed okresem swiadomej pielęgnacji.



Pozdrawiam serdecznie,
Ewa

P.S.
Wiem, ze publikowane od tego momentu posty mialy posiadac polskie litery, jednak po calym dniu spedzonym na akcji "kopiuj, wklej" (gdzie nie udalo mi sie wszystkiego poprawic), zrezygnowalam z tego zamiaru ;( Wiecej czasu zajmuje mi poprawianie liter, niz napisanie nowej notki, a niestety ostatnio z czasem u mnie krucho. Musze znalezc jakies inne rozwiazanie, narazie jednak prosze o wyrozumialosc ;)

6 komentarzy:

  1. olejowanie faktycznie daje duże efekty,ale ładne włoski :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie spodziewalam sie, ze az takie efekty moze przyniesc olejowanie :)! Dziekuje, ale niestety jeszcze za rzadkie.

      Usuń
  2. Też od jakiegoś miesiąca olejuję włosy, ale u mnie jeszcze nic w poprawie nie widać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cierpliwosci i wytrwalosci zycze :) Na efekty naprawde warto poczekac i nie rezygnowac, jesli jakis czas nie widac poprawy!

      Usuń
  3. jakie piękne! i kręcą się bardziej :) ja właśnie mam oliwę z oliwek na włosach (miała być do smażenia) :) zastanawiam się czy ciepełko w postaci słońca byłoby ok zamiast suszarki, czy raczej się usmażą? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Po koczku slimaczku, do tego jeszcze dosc suche, wiec skret lapal mocniej ;) Nie polecam Paula wystawiania wlosow - zwlaszcza mokrych, na sloneczko. Raczej przy czestym praktykowaniu skonczy sie to szybka utrata wilgoci i przesuszeniem ;)

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...