piątek, 30 sierpnia 2013

Zatrzymac kazdy wlos na glowie... (Masakryczne lipcowo - sierpniowe wypadanie wlosow).

Witajcie,

Od polowy lipca walcze ze wzmozonym wypadaniem wlosow. Sierpien natomiast uplynal pod znakiem
wypadania na potege- wlosy lecialy i niestety leca nadal garsciami :(
Okres letni zawsze stanowi dla mnie duzy problem zwiazany z wypadaniem, wczesniej jednak- przed okresem wlosomaniactwa, nie przykladalam do tego az takiej wagi. Obecnie rece mi opadaja nad kazdym spadajacym z glowy wlosem i trace wiare, ze uda mi sie to zahamowac. Szczerze, to pomalu mam dosc tej nierownej walki.
Dodatkowo pod koniec lipca pojawilo sie przeszuszenie skory glowy, ktore trwa do chwili obecnej. Skora swedzi na maksa, pojawilo sie cos na ksztalt lupiezu, choc wyglada to raczej jak sproszkowany bialy pyl- doslownie jakbym sobie prochy na skalp wysypala :/
Wlosow od kilku lat na mojej glowie jest coraz mniej, nie jest to juz ta bujna czupryna sprzed czasow zabiegow chemicznych. Wzmozone wypadanie dodatkowo je przerzedzilo, a wraz z nimi koncowki, co na moich wystopniowanych na calej dlugosci klaczkach widac golym okiem. Mialam cicha nadzieje, ze uda mi sie uniknac fryzjera az do grudnia- konce dzieki pielegnacji sa w dobrej formie, gdzie w zamiarze mialam wyrownac przynajmniej w jakims stopniu cieniowanie, jednak po stanie objetosciowym wlosow widze, ze chyba az tyle nie dam rady niestety wytrwac.

Jak wyglada moja walka z wypadaniem.
Kiedy wlosy zaczely leciec, siegnelam po wode brzozowa Isana z Rossmana.
Ta wcierka ma jednak na drugim miejscu w skladzie alkohol, wiec podchodzilam do niej ostroznie.


 


Rzeczywiscie po kilku dniach, czulam, ze skalp zaczyna piec i swedziec. Odstawilam wiec brzoze, a ze wypadanie nie bylo jeszcze na tak silnym etapie, zaczelam sie raczyc plukankami ze skrzypu i pokrzywy.
Efektow, poza coraz wiekszym wyszuszenia skalpu nie zobaczylam, a wlosy na domiar zlego zaczely leciec jak szalone- teraz nie wiem czy jak zawsze z powodu okresu letniego, czy sama sobie jeszcze bardziej zaszkodzilam.

Skuszona pozytywnymi opiniami, zamowilam na Ebayu kuracje ampulkami Radical, firmy Farmona- kuracja przeciw wypadaniu wlosow. Koszt amulek ok. 10 Euro plus wysylka. Nie ukrywam, ze pokladalam w nich niesamowite nadzieje. Wiele dziewczyn pisze, ze faktycznie stosowanie u nich Radicalu zatrzymalo wypadanie, dodatkowo przyspieszylo porost.





Stosowanie:
Zawartosc ampulki wmasowac w sucha lub delikatnie oszuszona skore glowy. Nie splukiwac. Stosowac codziennie przez minimum 2 tygodnie. Optymalne rezultaty daje miesieczna kuracja.




 

Opakowanie zawiera 15 szklanych fiolek. Kazda z nich ma fajne, szczelne zamnkniecie, dzieki czemu mamy pewnosc, ze nic nam sie nie wyleje. Aplikatora nie wyprobowalam, ponoiewaz wole przelewac sobie plyn na szklany spodek i opuszkami palcow wmasowywac go w skore glowy. Konsystencja, jak to wcierkowa ;), zapach natomiast intensywnie ziolowy, ale przy tym bardzo przyjemny. 
Producent zaleca miesieczna kuracje, co wiaze sie z zakupem dwoch takich opakowan, czyli i wyzsza cena. Na szczescie jedna ampulka ma pojemnosc 5 ml, wiec spokojnie mozna ja podzielic na 2 uzycia, co w rezultacie da nam trzydziestodniowa kuracje ;)
Do Radicala podchodzilam 2 razy. Niestety dwukrotnie z takim samym skutkiem- po kilku dniach, musialam odstawiac ampulki z tego wzledu, ze cos w skladzie mnie jednak uczulalo, czego bardzo zaluje ;(




Probowalam nawet dzielic ampulke na 3 dawki, zeby zmniejszyc ilosc “wylewana” na glowe (taka ilosc tez mi spokojnie wystarczyla), jednak to tez niewiele dalo.
Rozczarowana, z wlosami juz lecacymi garsciami, odstawilam wiec ampulki Radical.

Kolejnym krokiem byl powrot do mojej ulubionej wcierki Jantar. Rzeczywiscie skalp zostal troche nawilzony, jednak problem lupiezu? calkowicie nie zniknal- skora glowy nadal swedzi, ale jest zdecydowanie lepiej. Wypadanie jednak nie ustalo ani troche. Jantara stosuje dopiero od ok 3 tyg., wiec mam nadzeieje, ze dzieki tej wcierce i tym razem, uda mi sie osiagnac rownowage na skorze glowy.
Zdajac sobie jednak sprawe, ze Jentar na takie wypadanie wlosow to zdecydowanie za malo, szukalam po blogach czegos mocniejszego w miare przystepnej cenie. Tak tez trafilam na kontrowersyjny produkt:


Balsam przeciw wypadaniu wlosow z enzymami pijawki lekarskiej.




Skład (INCI): aqua cetearyl alkohol, hirudo extract, dimethicone, PEG-400, isopropyl myristate, ceteareth, sodium lactate, Dog Rose (Rosa Canina) Hips Oil, Capsicum Annuum Extract, Caffeine, vitamin H (biotin), vitamin F, polyquaternium-10, panthenol, citric acid, Hydrolyzed Silk Protein, Behentrimonium Chloride, cetrimonium chloride, Trideceth-9, 13 amodimethicone, parfume, methylparaben, propylparaben, diazolidinyl urea

Opis producenta:
Aktywne składniki balsamu odżywiają cebulki włosowe, wzmacniają korzenie i zmniejszają wypadanie włosów. Enzymy pijawki lekarskiej dzięki unikalnej kombinacji naturalnych bioaktywnych substancji poprawiają mikrokrążenie skóry głowy i aktywują odżywianie korzeni włosów. Przedłużają fazę wzrostu włosów, poprawiają ich strukture. Kofeina i wyciąg z papryki stymulują cebulki włosowe oraz wzrost włosów. Biotyna (witamina H) i proteiny jedwabiu odbudowują strukturę włosa, zapobiegają ich uszkodzenia i suchości. Olej z dzikiej róży i pantenol dodają włosom połysk i miękkość oraz normalizują stan skóry głowy.

Przeznaczenie: nadmierne wypadanie włosów, zapobieganie wypadania włosów.

Mechanizm działania:
Znaczące polepszenie krążenia krwi w naczyniach włosowatych skóry; Intensywny rozwój mieszków włosowych i bardziej intensywne nasycenie składnikami odżywczymi otaczających tkanek. Zwiększenie liczby mieszków włosowych w fazie wzrostu włosów. Brak reakcji alergicznych lub toksycznych.

Stosowanie: stosować jako maskę ​​dla skóry głowy przed myciem włosów. Nanieść na korzenie włosów i delikatnie wmasować. Pozostawić na 15-20 minut. Umyć włosy szamponem. Stosować 2-3 razy w tygodniu.

Składniki aktywne: enzymy pijawki lekarskiej, kofeina, biotyna (witamina H), proteiny jedwabiu, ekstrakt z czerwonej papryki, olej z owoców dzikiej róży, pantenol.

Balsam zamowilam na polskiej stronie Ukraina Shop. Spodobal mi sie ten sklep, bo maja od razu podany cennik wysylki zagranicznej.
Za „pijawki” zaplacilam 32,00 plus koszty wysylki 18,50. Przesylka dotarla do mnie po niecalym tygodniu, wiec wszystko przebieglo bardzo sprawnie.
Balsamu uzylam dopiero raz, dzisiaj znowu bede go nakladac. Oczywiscie nie moglam liczyc na efekty po pierwszym uzyciu i tez takich nie zauwazylam, wiec dopiero po jakims czasie napisze jego recenzje ;) Ciekawa jestem na ile wystarczy jedna tubka 150 ml. o konsystencji kremu, no zobaczymy :)
Ponizej zdjecie doslownie sprzed chwili, wlosy w ilosci 38, po nalozeniu „pijawek” na skalp. Kolejna taka ilosc „poszla” po olejowaniu i jeszcze kolejna „pojdzie” przy myciu wlosow, wiec naprawde nie jest fajnie :(





Jak u Was wyglada walka z wypadaniem, macie jakies swoje sprawdzone metody dzialania ;)?

Pozdrawiam serdecznie,











11 komentarzy:

  1. Fajny post i super blog! Może to tylko etap przejściowy:) Oby przestały ci wypadać:) Mozesz spróbować brać tabletki ze skrzypem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://freshisyummy.blogspot.com/2013/08/wrecking-ball.html

      Usuń
    2. Dziekuje slicznie :) Tabletkami nie chce sie faszerowac, opornie wstrzymuje sie od ich stosowania ;) Delektuje sie raczej pokrzywa, jako herbatka :) Ten etap przejsciowy co rok u mnie powraca i tym razem w szale wlosomaniactwa, probuje z nim walczyc ;)

      Usuń
  2. Balsam wygląda na prawdę kusząco. Będę czekała na recenzję!

    U mnie na wypadanie pomogła domowej roboty wcierka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsam naprawde mocno mnie zachecil. Nie chce spekulowac, ale wczoraj bylam w szoku, jak wieczorem "wyciagalam" o wiele mniej wlosow... Po ostatnim ataku ich utraty, sceptycznie do tego podchodze :/ Ta wcierka u Ciebie mocno mnie zaciekawila, ale moj skalp jest dosc wybredny i po ostatnich przejsciach boje sie uzywac czegokolwiek, choc jesli balsam nie zadziala na pewno i jej wyprobuje ;)

      Usuń
  3. kozieradka, u mnie zawsze się sprawdza !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To szczerze zazdroszcze! Nasionka nie dosc, ze sa w przystepnej cenie, to jeszcze fajnie efekty daja :)

      Usuń
  4. Ty to nazywasz wypadaniem?? Moja Droga a co powiedz na 500 sztuk w odpływie ??:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zartujesz :(?! Znaczy uzbieralo sie w jakims czasie az tyle, czy jak?

      Usuń
    2. mycie co drugi dzień + peeling skóry glowy. Moze umyłam wtedy 3 dna? Nie wiem, jakoś ponad 150 - 200 na dzień

      Usuń
    3. No to niezle :( Mi tez wypada mniej wiecej tyle, czasami mialam wrazenie, ze lecialo nawet ponad ta ilosc :/ Podobno 150 mozna do normy zaliczac, ale dzieki za taka norme ;)Najgorsze jest to, ze te wlosy wszedzie sie walaja i taki widok dodatkowo dobija, podloga jak dywan, swetr owlosiony, przejedziesz reka wyciagasz garsc ;(

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...