sobota, 7 września 2013

Moj podstawowy, tygodniowy plan pielegnacji wlosow (po rezygnacji z wiekszosci silikonow).

Witajcie,
po okrzyknieciu sie mianem wlosomaniaczki (zdaje sobie sprawe, ze dopiero poczatkujacej, czesto zagubionej ;)), postanowilam zredukowac silikony do minimum, a najlepiej wylaczyc je z mojej pielegnacji zupelnie. W tym poscie (KLIK) pisalam dlaczego podjelam taka decyzje (wiem, ze to troche paranoiczne podejscie, ale jest tez inny powod, o ktorym napisze w osobnej notce ;)).
Przyznam szczerze, ze to postanowienie czasami nie bylo latwe do realizacji. Zwlaszcza kiedy jeszcze nie mialam pojecia jak mniej wiecej czytac sklady (KLIK), ktore silikony mozna latwo z wlosow usunac, jaka odzywke bez silikonow wybrac zeby byla sluteczna w swoim dzialaniu, itd. Przez ten misz masz, nabylam calkiem sporo bezuzytecznych bubli, jednak, jako ze posiadam dwa yorki, niektore z nich calkiem przyzwoicie sprawdzaja sie w pielegnacji ich kudlow ;)

Lena i Edzio :)

Na szczescie poki co, taka metoda moim wlosom sluzy i mam nadzieje, ze uda mi sie uniknac momentu, w ktorym wlosy same zaczna sie o silikony „dopominac“ ;) Czytalam wielokrotnie, ze pulapka bezsilikonowej „diety“ bywa fakt, ze wlosy nie zabezpieczone porzadnie, zaczynaja sie np. lamac na dlugosci. Staram sie jednak na co dzien nie narazac ich na jakies wieksze uszkodzenia (KLIK) i zabezpieczac je w inny sposob.
Mialam akurat to szczescie, ze po oczyszczeniu wlosow i przejsciu na swiadomo pielegnacje bez silikonow, moje wlosy wrecz odzyly. Bywa natomiast niestety, ze skutkiem takiej decyzji jest wielkie zdziwienie, czesto porownywalne do przerazenia ;),  kiedy „golym okiem“ widac, jaki jest faktyczny stan klaczkow ;) Wlosy pozbawione bariery silikonowej prezentuja swoj prawdziwy wyglad, co czesto bywa mocnym zdziwieniem dla ich posiadaczek ;)
Moje na szczescie/nie szczescie tak, czy owak byly w koszmarnej formie, wiec silikony nie dawaly i tak rady ukryc wiekszosci zniszczen ;). Natomiast dzieki takiej pielegnacji pomalu udaje mi sie nad nimi zapanowac i uzyskac naturalne fale, ale to juz temat na osobny post ;)

Tak wiec, w mojej tygodniowej pielegnacji wlosowej staram sie mozliwie jak sie da unikac silikonow. Silikonowym serum zabezpieczam ewentualnie koncowki przed wyjsciem na basen (chlorowana woda), czy dzien plazowy (palace slonce). W tym roku jednak pogoda u nas srednio dopisywala, urlopu nie robilam, wiec i tych wypadow bylo tak naprawde niewiele. Dodatkowo moim glownym celem jest nawilzenie wlosow i na tym przede wszystkim bazuja moje maski (wlosy mialam od zawsze suche i sianowate, a po 4 latach rozjasniania ten stan byl tragiczny). Olejowanie natomiast to dla mnie glowny punkt wlosowej reanimacji ;)


Olej lewej- oliwia z oliwek, olej lniany, jojoba, migdalowy, makadamia.



Przykladowy plan dzialania :) :

Opcja mycia wlosow co trzeci dzien- taki odstep miedzy myciami najbardziej pasuje moim wlosom i skorze glowy. Aktualnie zdarza mi sie jednak myc glowe co dwa dni, ze wzgledu na walke z wypadaniem, lupiezem i stosowaniem w zwiazku z tym balsamu przeciw wypadaniu wlosow.

Poniedzialek:
- Rozczesuje wlosy.
- Na skore glowy nakladam wcierke przeciw wypadaniu.
- Na dlugosci dokladam mieszanine olei (olejuje np. 4, 5 roznymi olejami, ktore wczesniej przelewam w podobnych proporcjach do miseczki i wszystko razem mieszam).
- Na to wszystko nakladam czepek i recznik aby pod wplywem ciepla oleje i balsam mogly lepiej zadzialac. W takiej formie zostawiam lepetyne w spokoju na mniej wiecej 2 godziny (oleje chetnie zostawiam na dluzej, jednak ze wzgledu na balsam przeciw wypadaniu ograniczam sie chwilowo do takiego czasu.).
- Myje wlosy delikatnym szamponem metoda OMO, z wykorzystaniem metody kubeczkowej (KLIK).
- Nakladam na kilka minut odzywke wlasciwa, ostatecznie splukuje wszystko.
- Na koniec serwuje wlosom plukanke (polewam nia skore glowy i wlosy). W moim wypadku przewaznie jest to plukanka lniana, plukanki z wlosow juz nie splukuje.
- Kiedy wlosy podeschna, dziele je na cztery partie (ze wzgledu na stopniowanie) i nakladam na konce olejek alverde migdal i argan (doslownie po jednej kropli), w celu ich zabezpieczenia. Reszte, ktora zostanie mi na dloniach wcieram we wlosy na dlugosci, jednak jest to minimalna ilosc, taka aby wlosow od razu po myciu sobie nie przetluscic (zanim doszlam do wprawy zdarzylo mi sie to kilkakrotenie ;)).

- Obecnie stosuje tez wcierke Jantar, ktora wcieram w skore glowy przewaznie wieczorem, kiedy przy okazji mam czas na relaksacyjny masaz ;)


Olejek z DM alverde argan i migdal do zabezpieczenia koncowek.


Wtorek:
- Wcierka Jantar.

Sroda:
- Wcierka Jantar.

Czwartek:
- Robie to samo co w poniedzialek z ta tylko roznica, ze zamiast olei tym razem na dlugosc nakladam siemie lniane jako bazowa maske i taka maske trzymam ok. godziny.
Siemie przygotowuje sobie wczesniej (gotuje na malym ogniu przez 15 min.w proporcji jedna lyzka na szklanke wody z uwzglednieniem wiekszej ilosci, zeby wystarczylo tez na plukanke).
- Pol godziny przed myciem do siemienia dokladam gotowa maske sklepowa, nakladam ja jednak tylko od ucha w dol (boje sie podraznienia skalpu).
- Myje wlosy tak samo, jak w pon.
- Cala reszta wyglada identycznie.

Piatek:
- Wcierka Jantar.

Sobota:
- Wcierka Jantar.

Niedziela:
- Powtarzam czynnosci z poniedzialku ;)

Raz na 2, 3 tygodnie oczyszczam wlosy mocniejszym szamponem.

Tak w chwili obecnej wyglada moja pielegnacja. Czasami skusze sie jeszcze na jakas odzywke bez splukiwania, jednak wszystkie bez silikonow, ktore do tej pory mialam nie sprawdzaly sie na moich wlosach, wiec nadal szukam idealnej dla siebie. Czesto natomiast, zwlaszcza w fazie upalow, miedzy myciami siegalam po samodzielnie przygotowana mgielke i spryskiwalam nia wlosy.
Zdarza sie tez, ze w danym tygodniu nakladam dwa dni maske, a tylko raz olejuje wlosy- zaleznie od ich stanu i temperatury za oknem ;) Moje klaczki w skwarne dni wolaly zdecydowanie len, oleje potrafily je obciazac.

Mi osobiscie taka pielegnacja wlosow sluzy zdecydowanie najlepiej. Wczesniej w szale nowosci probowalam wszelkich domowych sposobow, o ktorych udalo mi sie przeczytac- raz z lepszym, raz z gorszym dla nich skutkiem. Po jakims czasie zauwazylam jednak, ze moje wlosy len uwielbiaja do potegi i to na nim i olejach teraz glownie bazuje. Mam nadzieje, ze za jakis czas klaczkom nie “znudzi sie” taki zestaw, bo osobiscie juz sie przyzwyczailam do tego planu dzialania, a i zachodu w zwiazku z tym nie ma az tyle ;) Nie znaczy to oczywiscie, ze nie bede juz nigdy probowac nowych rzeczy :) Jesli przeczytam o czyms ciekawym od razu obmyslam plan, kiedy dany przepis wcielic w zycie, znaczy we wlosy ;).

Jak u Was wyglada codzienna pielegnacja? Macie jakis opracowany system dzialania, czy stawiacie bardziej na to, na co w danym dniu macie ochote ;)?

Pozdrawiam serdecznie,


6 komentarzy:

  1. ja zawsze na noc stosuje olej,rano nakładam maskę i zmywam szamponem,zabezpieczam końce i nakładam odżywkę b/s,ale muszę teraz to zmienic i robić wszystko wieczór bo rano nie mogę wstać;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez mialam okres, ze olejowalam na noc, jednak ciezko mi rano zwlec sie wczesniej z lozka zeby umyc glowe ;)

      Usuń
  2. Ja nie unikam kompletnie silikonów.
    Nie wyobrażam sobie mycia bez zabezpieczenia końcówek, a nawet długości silikonowym serum.

    Od czasu do czasu moje włosy lubią odżywkę napakowaną silikonami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, ze ostatnio po napisaniu tego posta, zrobilam test i siegnelam po odzywke SYOSS z silikonami. Potwierdzilo sie tylko kolejny raz, ze nie chce ich chwilowo uzywac- wlosy byly napuszone i szorstkie. Co ciekawe, ta sama odzywke jeszcze w styczniu stosowalam z uwielbieniam :)! Teraz wiec dopiero widze, jakie moje wlosy byly przeszuszone i jak w inny sposob mozna je fajnie nawilzyc Co najlepsze kiedys cieszyl mnie taki efekt, bo nie znalam "innej miekkosci" na swoich wlosach ;)

      Usuń
    2. Mam tak samo z silikonami. Raz dają efekt łał, a kolejny raz- wyglądam jak mokry pies trafiony przez piorun... Ale w większości przypadków jak to drugie :D Więc rozumiem Twoją rezygnację z pielęgnacji włosów nimi :) Mam nadzieję, że Twoje włosy odwdzięczą się pięknym wyglądem!

      Usuń
    3. Dziekuje slicznie :)! Rowniez zycze Ci czupryny, z ktorej bedziesz zadowolona :)
      Mnie najbardziej dziwi fakt, ze pol roku temu(moze troche wiecej), silikony powodowaly u mnie same superlatywy, teraz natomiast jest inaczej. Pewnie tylko tak mi sie wydawalo, gdy wtedy chociaz troche bylam w stanie dzieki nim wygladzic czupryne ;)

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...