czwartek, 26 września 2013

Wydenkowane (prawie) pijawki pod lupe, czyli Balsam przeciw wypadaniu wlosow z enzymami pijawki lekarskiej.

Witajcie,

mija miesiac, od kiedy pisalam tutaj o mojej walce z wypadaniem wlosow i od momentu, w ktorym zaczelam uzywac “pijawek” na skore glowy, w celu zahamowania tego deprymujacego procesu. Mysle, ze czas na recenzje ;)
Zapraszam!


Balsam przeciw wypadaniu wlosow z enzymami pijawki lekarskiej.

Balsam z enzymem pijawki lekarskiej zamowilam przez internet na tej stronie- Ukraina Shop. Nie jest to tani produkt, zwlaszcza biorac pod uwage dodatkowe koszty wysylki. Za 150 ml. tubke zaplacilam lacznie ok. 50zl. Mysle jednak, ze przy takim skladzie (pijawki juz na trzecim miejscu, oraz wiele innych dobrodziejstw), a takze dzialaniu jakie faktycznie wykazuje, produkt jest calkowicie wart swojej ceny :)
Choc, jak pewnie bylo i w moim przypadku, nalezy liczyc sie z tym, ze  balsam owszem poradzi sobie z sezonowym wypadaniem, ale jesli juz jest wiekszy problemem, gdzie przyczyna prawdopodobnie sa klopoty zdrowotne, nie ma co liczyc na cuda- niestety ;(

Sklad, oraz opis produktu widoczne sa na zdjeciu ponizej.



Producent zaleca uzywac balsamu na 15, 20 min. przed myciem glowy. Ja ten czas sobie wydluzylam do 2 godz., glownie dlatego zeby nie zmywac szybciej olei z glowy, ktore w tym samym momencie uzywalam na dlugosci wlosow. Poza tym, czytalam u kilku dziewczyn, ze “pijawki” zostawialy na skorze glowy nawet na cala noc, wiec uznalam, ze i ja sprobuje je troche przetrzymac ;)
Podczas wcierania mialo byc wyczuwalne mrowienie i szczerze, to mrowienie czulam rzeczywiscie, ale tylko przy pierwszym podejsciu, pozniej juz nic takiego nie odnotowalam ;)
Poczatkowo przerazilam sie, ze taka mala tubka nie wystarczy mi nawet na miesiac kuracji i musze przyznac, ze bardzo sie mylilam ;)
Otoz balsam ma konsystencje kremu do rak i jest mega wydajny! Pierwszy raz mialam do czynienia z wcierka  w takiej formie i dziwnie mi bylo ja nakladac na skore glowy, jednak z kazdym kolejnym uzyciem robilam to z wieksza wprawa i przyjemnoscia ;) Ilosc potrzebna do wtarcia w caly skalp jest naprawde niewielka- moge ja porownac do malego orzecha wloskiego (o ile nie jeszcze mniejsza), a co za tym idzie, wydajnosc jest rzeczywiscie spora :) W chwili obecnej, po miesiacu kuracji tym produktem, w tubce zostalo mi ok. 1/3 balsamu!
Co do jego zapachu, ciezko mi stwierdzic co tak naprawde przypomina, ale z cala pewnoscia jest bardzo delikatny i przyjemny :) Moja Siostra porownalo go do zapachu bzu ;)

Dzialanie:

Co do dzialania tej wcierki na mojej skorze glowy, to mam pozytywne i negatywne odczucia. Wypadanie owszem na pewno zostalo zmniejszone, jednak nie jest to calkowita eliminacja problemu. Najlepsze i mocno budujace jest to, ze juz po drugim wtarciu „pijawek“ (!!!), zauwazylam ze wlosow leci zdecydowanie mniej! Przy tak szybkich rezultatach, czlowiek automatycznie nabiera nadziei i  checi do dalszej walki ;) Poczatkowo bylam sceptyczna i nie dowierzalam, jednak kazdy kolejny raz z balsamem na glowie, tylko mnie w tym utwierdzil J


Balsam przeciw wypadaniu wlosow z enzymami pijawki lekarskiej.

Niestety sa i minusy.

Zauwazylam, ze wypadanie ustawalo glownie w dni po uzyciu balsamu, w nastepne jakby wracalo do normy ;( Zdarzalo mi sie uzywac go przez 2 dni pod rzad zeby ocenic, czy tak jest rzeczywiscie i faktycznie w moim wypadku najlepsze rezultaty byly w dniu wcierania, badz nastepnego dnia, z kazdym kolejnym wlosow lecialo coraz wiecej.
Balsam stosowalam srednio co 2 ,3 dni i w zaden sposob nie podraznil mojej skory glowy- chwala mu za to. Bywalo natomiast, ze nadgorliwie nalozylam go za duzo, nie dosc dokladnie zmylam i skalp potrafil swedziec. Po kolejnym, juz dokladniejszym umyciu skory glowy, wszystko wracalo do normy.

Przyznam szczerze, ze jestem troche rozczarowana, ze ta wcierka nie dala rady calkowicie zahamowac u mnie wypadania wlosow, jednak z czystym sumieniem moge napisac, ze na pewno ten stan w duzym stopniu przystopowala. Z wypadajacych 40 np. przy czesaniu, zrobilo sie 20. Niezaleznie od tej przykladowej ilosci, nadal jednak zatykam odplyw w wannie, wiec problem nie zostal wyeliminowany zupelnie, na co po cichu liczylam.

Dodatkowy, bonusowy plus :)!

Kolejnym bardzo fajnym skutkiem ubocznym stosowania tego balsamu jest przyspieszony wzrost wlosow J Pisalam juz kilkakrotnie, ze moich opornych klaczkow, ktore rosna w zabojczym tempie ok. 1cm. miesiecznie,  nie jest w stanie nic „pogonic“. Przy uzywaniu tej wcierki, dostaly doslownie jakby „kopa“ ;)! Z ok. 1 cm., zrobilo sie mniej wiecej 2 cm.! Jak dla mnie to doslownie magia, wczesniej nic nie bylo w stanie przyspieszyc tempa wzrostu moich wlosow i chocby z tego wlasnie powodu mam zamiar nadal stosowac ta wcierke, a po wydenkowaniu na pewno jeszcze do niej wroce ;)
Co do baby hairs, pojawilo sie ich troche, jednak nie jest to juz taki wysyp, jak po mojej pierwszej kuracji Jantarem.

Podsumowujac:

Szczerze polecam! Moze nie udalo mi sie wygrac walki z wypadaniem zupelnie, ale jednak w jakims stopniu dzieki tej wcierce, przystopowalam ten proces. Poza tym, milym dodatkiem byl przyspieszony wzrost wlosow (w szoku jestem do teraz, ze cos jednak i na moje zadzialalo ;)).

Znacie ten balsam, jak sie u Was sprawdzil? W Waszym przypadku poradzil sobie calkowicie z wypadaniem wlosow? Mozecie polecic jakis inny specyfik, ktory przy okazji nie podrazni skalpu ;)?

Pozdrawiam serdecznie,

 



22 komentarze:

  1. Kurcze, mialam nadzieje ze ten balsam dziala trwale, a on jak się okazuje działa krótkotrwale.. A że na przyspieszeniu przyrostu mi nie zależy to skreślam go z wishlisty, przynajmniej nie wydałam pieniędzy na marne :) Chwała Ci za tę recenzję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje ;)
      Co do trwalosci, rzeczywiscie tez sie mocno tym faktem rozczarowalam, jednak jak wiadomo najlepiej sprobowac dzialania na wlasnej glowie ;) Mi na przyroscie zalezy, wiec jeszcze poobcuje troche z "pijawkami" :)

      Usuń
  2. Przyśpieszonego porostu oczywiście bardzo zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez sie bardzo ciesze z tego faktu :) Juz myslalam, ze nigdy nie uda mi sie moich wlosow "podgonic", a tu prosze, taka niespodzianka :)

      Usuń
  3. Czytając Twoją recenzję czuję się naprawdę kuszona tym produktem :) Całe szczęście moje jesienne wypadanie włosów jest na razie "w granicach rozsądku" ;), ale jeżeli się to zmieni to na pewno bliżej się przyjrzę temu produktowi. Już gdzieś słyszałam jak blogerki wychwalały właśnie "pijawki" ;)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli o sezonowe wypadanie chodzi, mysle, ze "pijawki" poradza sobie z tym bez problemu :) Dzialaja w jakims stopniu na pewno, choc wiadomo, ze u kazdego moze to wygladac nieco inaczej. Warto probowac, chyba ze alternatywa jest cos tanszego ;)

      Usuń
  4. Czytałam o nim u kogoś i od razu mnie zainteresował, teraz ograniczam wypadanie kozieradką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety kozieradka nie zadzialala ;( Szkoda, bo tani i ponoc skuteczny sposob na wypadanie.

      Usuń
  5. Czytam wszędzie o sposobach na wypadanie ale chyba na moje jesienne to nic nie pomoże :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto sprobowac "pijawek", a noz sie uda ;)! Ja dzieki nim, przynajmniej w jakims stopniu to ograniczylam :)

      Usuń
  6. Na moje włosy i ich przyrost również ciężko zadziałać. Już jestem zrozpaczona i próbuję dosłownie wszystkiego po kolei :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze sprobuj cos z kofeina ;)? Ja dalej bede stosowac pijawki, a oprocz tego chyba od pazdziernika zaczynam wcierac kawe w skalp (o ile mnie nie podrazni) ;)

      Usuń
  7. Moja babcia używala żelu z pijawek na żylaki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, pierwsze slysze, choc w sumie wczesniej nie slyszalam tez zeby ktos na skalp stosowal ;) Pomoglo Babci:)?

      Usuń
  8. Rozdanie kosmetyczne u mnie! Zapraszam :)
    http://youbeautiful-kosmetycznefantazje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za zaproszenie, ale wysylka tylko na terenie PL ;(

      Usuń
  9. Ciekawa byłam go już dawniej.
    Czytałam pozytywne opinie na wielu blogach, ale cena zdecydowanie mnie odstrasza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena rzeczywiscie powala, ale biorac pod uwage jego wydajnosc, plus jesli nic innego nie pomaga, mysle, ze warto jednak zainwestowac w ten produkt, zeby chociaz w jakims stopniu uchowac wlosy na glowie ;)

      Usuń
  10. Nie wiem czy poradze sobie z aplikacją. Teraz aplikuje bezwonną wcierkę, wiec wszystkie nosy sa zadowolone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nosy zadowolone to podstawa ;D
      Aplikacja poczatkowo wydaje sie byc kosmosem, pozniej jest bardzo przyjemna :)

      Usuń
  11. Balsam można kupić taniej na http://elnatura.100sklepow.pl/biokon/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za informacje :) Byc moze kiedys wroce do tego produktu ;)

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...