niedziela, 10 listopada 2013

Uciazliwie swedzaca skora glowy, a niedoczynnosc tarczycy, oraz inne przyczyny. Jak sobie radzic z problemem? Przypominam o Mikolajkowym rodzaniu :)!

Witajcie,

ostatnio moje mysli kraza tylko wokol tematu tarczycy ;( Namietnie tez wczytuje sie we wszystkie mozliwe informacje w sieci na temat niedoczynnosci i moj dotychczasowy entuzjazm z tego, ze w koncu znalazlam przyczyne uporczywego wypadania wlosow, z kazda nowo przeczytana strona, coraz bardziej opada ;(

Do napisania tego posta sklonila mnie kolejna dawka wiesci, na jaka udalo mi sie na kilku portalach natrafic. W zyciu nie wpadlabym na to, ze swedzenie skory glowy, ktore towarzyszy mi juz od co najmniej 3 lat- podobnie jak wzmozone wypadanie, moze byc spowodowane wlasnie niedoczynnoscia tarczycy. Wszystko uklada mi sie pomalu w logiczna calosc i chyba musze zrobic dopiske do MWH, w ktorej opisywalam juz ten problem, zwalajac wine na “atrakcje” po zabiegach w salonie fryzjerskim. Nie mam pewnosci, czy u mnie wlasnie tarczyca wywoluje swedzenie skalpu, jednak wiele na to wskazuje, a ja analizujac swoje dotychcasowe przygody skalpowe, coraz bardziej utwierdzam sie w tym przekonaniu. Czas pokaze. Podobnie jak wypadanie, ta przypadlosc powinna ustapic po wyregulowaniu chormonow. Dla pewnosci jednak, wybiore sie jeszcze do dermatologa w blizej nieokreslonej przyszlosci, kiedy troche odetchne od brania lekow, badan, kiepskiej kondycji psychicznej z tym zwiazanej, itd., ale przejdzmy do rzeczy ;)

Istnieje bardzo wiele (albo i jeszcze wiecej) czynnikow, ktore moga wplywac na swedzenie skory glowy. Poczawszy od stresu, niewlasciwej diety, badz uczulenia na niektore skadniki pokarmowe, podraznienia skalpu nieodpowiednimi lub drazniacymi kosmetykami, przesuszenie go np. ziolami (wbrew pozorom ziola potrafia czesciej uczulac, niz srodki zawarte w sklepowych kosmetykach), przez alergie skorne, mikroorganizmy (rozne cholerstwa moga nam na skalpie pasozytowac, majac cieple i bezpieczne srodowisko, jakie funduja im nasze wlosy), lupiez suchy, swierzb, LZS (lupiez tlusty), AZS, wszawica, niedokladne, lub zbyt rzadkie oczyszczanie skory glowy, wlasnie niedoczynnosc tarczycy i wiele, wiele innych.

http://www.milionkobiet.pl/uroda/swedzaca-skora-glowy-co-jest-przyczyna,11739,1,a.html


Oczywiscie idealnym sposobem walki ze swedzacym skalpem byloby zdiagnozowanie przyczyny, jednak niestety w wielu przypadkach nie jest to takie proste, jakby sie moglo wydawac.

O ile chodzi “tylko” o swedzenie w przypadku, kiedy przesuszymy sobie glowe ziolami, czy uczuli nas jakis nowy kosmetyk, latwo mozemy ten stan zniwelowac. Wystarczy odstawic “winowajce”, nawilzyc troche skalp, a problem po jakims czasie sam powinien zniknac.
Podobnie ma sie sprawa w przypadku podejrzewanej alergii skornej, badz pokarmowej. Znalazlam informacje w sieci, ze w tej sytuacji zaleca sie zazyc dostepne bez recepty tabletki przeciwalergiczne i jesli swedzenie ustapi w ciagu 24 godz. mamy klopot z glowy, a raczej diagnoze klopotu ;)
Rowniez jesli podejrzewamy, ze uczula nas np. jakis detergent zawarty w proszku do prania (skora swedzi np. czesciej w nocy), mozemy probowac na wlasna reke, zmieniajac srodki piorace, czy wymieniajac poduszki, ktore byc moze wypelnione sa uczulajacym nas pierzem.
Przy “zwyklym” lupiezu, ktorego sie nabawimy np. po zastosowaniu nowego szamponu, takze powinnismy sobie poradzic, chocby przy pomocy naturalnej pielegnacji, czy aptecznych kosmetykow przeznaczonych do tego celu.
Skalp moze nas rowniez swedziec dlatego, ze zwyczajnie zle, badz zbyt rzadko oczyszczamy go z resztek olei, masek, itp. Ten problem tez pewnie sam ustapi, jesli czesciej siegniemy po szampon oczyszczajacy.
Wszawica to wbrew pozorom czesto spotykane zjawisko, ktore nasila sie zwlaszcza w okolicach jesieni. Ogolnie panujacy przesad, ze zjawisko to wystepuje wsrod ludzi, ktorzy maja na bakier z higiena, badz pochodza z tak zwanej patologii, mozna sobie “wlozyc miedzy bajki” ;) Moja Corka rok temu przytargala te znienawidzone przeze mnie stworzenia z niemieckiej szkoly. Rok wczesniej dzieci kolezanki zalapaly wszy w przedszkolu. Na szczescie mi udalo sie uchronic, z czego sie niezmiernie raduje, bo lek na te “przypadlosc” jest bardzo silny, a Corka po kuracji stracila spora ilosc wlosow.
Zeby wykluczyc te male paskudztwa, nalezy dokladnie przejrzec wlosy w poszukiwaniu gnid, czyli jajeczek wszy. Latwo mozna je pomylic z lupiezem, ktory czesto obsypuje nam sie na wlosy. Nalezy pamietac jednak, ze gnidy nie da sie z wlosa tak latwo- jak lupiezu, sciagnac.




Jesli jednak problem ma glebsze podloze, z rozpoznaniem przyczyny naszego uporczywego swedzenia bez pomocy specjalisty raczej sie nie obejdzie. Mysle, ze warto udac sie po taka porade zamiast gdybac, snuc domysly i meczyc sie psychicznie, jak ja to robie od lat, choc raczej od momentu wlosomanictwa ;)

W zasadzie odkad pamietam (kojarze to wlasnie z uporczywym wypadaniem wlosow), skalp mnie swedzial. Bywalo lepiej i gorzej, czasami mialam kilka miesiecy spokoju. Wiem na pewno, ze po majowej kuracji Jantarem rownowaga na mojej skorze glowy wrocila do normy na jakis czas.
Do tego moj skalp raczej zalicza sie do tych mocno wrazliwych i z reguly wiekszosc co na niego nakladam (lacznie z szamponami), powoduje dodatkowe podraznienie.

Jak radzic sobie ze swedzacym skalpem?

W momencie kiedy moja skora glowy zaczyna swedziec jeszcze bardziej (jakby co najmniej skalp mnie rozpieszczal i nie swedzial wogole ;)), bo np. podrazni mnie nowy szampon (jak po powrocie z PL :/), natychmiast siegam po siemie lniane. Moje wlosy uwielbiaja je w kazdej postaci, skalp takze nie protestuje. Wywar z zaparzonych ziarenek klade bezposrednio na skore glowy na co najmniej 1 godz. Na to leci czepek i turban.
Po takim kompresie, skora jest automatycznie nawilzona i ukojona. Mysle, ze siemie jako szybki ratunek dla podraznionego, badz wysuszonego skalpu spisuje sie u mnie najlepiej.
W zasadzie zapobiegawczo dla skalpu, a takze pielegnacyjnie dla wlosow, po kazdym myciu funduje lepetynie plukanke z siemienia lnianego J

Kolejnym produktem, dzieki ktoremu szybko pozbywam sie tego najbardziej uciazliwego swedzenia, jest jak sie dopiero niedawno przekonalam, aloes J Jego wlasciwosci w pielegnacji sa nieocenione i na szczescie- o dziwo, mnie nie uczula ;) Dziala kojaco, lagodzaco, przeciwzapalnie, nawilzajaco, bakteriobojczo- czego chciec wiecej? ;)

Mimo, ze obawialam sie wcierania w skore glowy czegokolwiek, po powrocie z PL zaopatrzona w Jantar, postanowilam wrocic do tej wcierki. Pol roku temu zdzialala wiele dobrego na mojej glowie i licze ponownie na taki efekt ;) Skora swedzi czy robie cos ze skalpem czy nie, wiec uznalam, ze warto zrobic podejscie do Jantara i moze i tym razem po skonczonej kuracji w koncu doczekam sie ulgi.
Wracajac jednak do aloesu- szukajac informacji na temat swedzenia skory glowy, natrafilam na rade zeby wlasnie kilka kropli aloesu dodac do ulubionej wcierki. Sprawdzilam na sobie w stanie najwiekszego podraznienia i rzeczywiscie ulga byla odczuwalna natychmiast J Zaluje tylko, ze tak maly zapas sobie przywiozlam. Zatezony 10-krotnie aloes zamowilam oczywiscie na stronie sklepu ZSK i jak na razie chyba z tego zamowienia jestem najbardziej zadolowona ;)

Ostatnia wyprobowana metoda, ktora przyniosla mojemu skalpowi ukojenie i to na kilka dlugich dni, bylo nalozenie henny Khadi. W zasadzie farbe nalozylam na skalp i wlosy w celu uzyskania koloru, a uboczny efekt ukojenia bardzo pozytywnie mnie zaskoczyl ;) Jak pozniej doczytalam, henna ma wlasciwosci przeciwlupiezowe (czesto mam ostatnio z tym problem- bialy, sypki pyl, po eksperymentach w poszukiwaniu idealnego szamponu ;)),  a  takze grzybobojcze.  Za taki “odpoczynek”, chetnie siegalabym po henne co najmniej raz w tygodniu ;)

Poza tym, staram sie raczej nie nakladac niczego- oprocz oczywiscie myjadla, na skore glowy. Jest to dosc uciazliwe, bo chetnie odzywke, czy maske nalozylabym tez na wlosy od ucha w gore, jednak raczej tego nie robie, zeby uniknac dodatkowego stresu. Jesli juz sie na taki krok zdecyduje, staram sie najpierw na kawalku skory wykonac probe uczuleniowa, co niestety jak sie przekonalam, czasami niewiele daje ;) Raz po nalozeniu maski, czy wcierki jest wszystko ok., a kilka dni pozniej po tym samym zestawie odczuwam nieprzyjemny dyskomfort na glowie ;)

Warto tez sprobowac uzywac specjalnych szamponow, czy odzywek przeznaczonych do wrazliwej skory. Mi osobiscie jednak nie udalo sie jeszcze takiego szamponu znalezc. Wiekszosc z nich bowiem bazuje glownie na ziolach i z kazda nowa proba przekonuje sie, ze znalezienie odpowiedniego dla siebie, delikatnego myjadla bedzie chyba graniczyc z cudem ;/

Ostatnie o czym powinnismy pamietac, a co wydaje sie byc absurdalnym w temacie uporczywego swedzenia, to wystrzegac sie, jak ognia drapania skalpu ;) Choc reka sama wedruje nam na lepetyne i czesto nawet tego nie kontrolujemy, to jednak warto nauczyc sie panowac nad tym odruchem. Takie drapanie moze prowadzic do jeszcze wiekszych problemow, zwlaszcza jesli winowajca sa goszczace sie u nas mikroorganizmy, zerujace na naszym loju, np. drozdzaki. Zdrapanie luski, pod ktora tworzy sie luj, a w nim te zyjatka, moze prowadzic do tego, iz infekcja przeniesie sie na dalsze partie skory. Z tego tez powodu pamietajmy o tym, zeby nie przetrzymywac wlosow wymagajacych umycia, a co za tym idzie nie serwowac naszym “lokatorom” dodatkowej pozywki. Dodatkowo potraktowanie takiej skory szamponem z silnymi detergentami typu SLS/SLES, nie wrozy niczego dobrego ;)


To tyle z metod, ktorymi ratuje sie w okresie najbardziej uporczywego swedzenia skory glowy. Moze Wy znacie jakies inne, ktore moglybyscie mi polecic?


Przypominam o Mikolajkowym rozdaniu i zachecam do wziecia udzialu J



Zrodlo:




Pozdrawiam serdecznie,

21 komentarzy:

  1. Mnie skalp swędzi po tym nieszczęsnym babydreamie i hippie czekam na przesyłkę i mam nadzieje że zmiana szamponu pomoże i na swędzenie i na `proszek`...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zycze Ci tego z calego serca, bo znam ten bol i szczerze, to dosc mocno mnie juz to wkurza ;/

      Usuń
  2. Niestety ja się w tym temacie nie orientuję,słyszałam tylko o rumianku i maści z wit.A,ale nie nigdy nie próbowałam:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki za info, musze poszukac czegos na temat tej masci z wit. A. Zeby bylo smieszniej, rumianek w bd nie robi mi wiekszej krzywdy, jako plukanka tez czasami pomogl, a w moim ostatnio nabytym, delikatnym szamponie NS chyba jest go zbyt duzo, bo skalp odreagowal porzadnie ;/ Moze to jednak inny skladnik uczulil, choc watpie, bo szampon typowy dla wrazliwcow.

      Usuń
  3. nie mam tego problemu, na szczęście, dlatego nie mogę Ci pomoc. Życzę powodzenia w zwalczeniu tego swędzenia, napewno się uda:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie :) Zazdroszcze bezproblematycznego skalpu ;)

      Usuń
  4. Ja mam wrażenie, że zaczęły wypadać mi włosy.. Mam nadzieję, że to tylko wrażenie i że jest to wypadanie ' w granicach normy' ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile dobrze pamietam, kiedys czytalam u Anwen, ze granica normy, to jak po kazdym przeszesaniu dlonia wyjmiesz mniej niz 10 wlosow. Poszukaj tego posta, wiele ciekawych informacji tam bylo i tak naprawde od tamtej notki zaczelam uwazniej liczyc wlosy i ... sie dolowac, wiec moze jednak nie szukaj ;D
      Mam nadzieje, ze to jednak tylko chwilowe, normalne wypadanie, czego z calego serca Ci zycze :)

      Usuń
  5. Niegdyś ok. 5-6 lat temu miałam problem ze świądem skóry głowy. Miałam czerwone strupki-kropki do okoła głowy - włosów i nie tlyko. Rodzice myśleli, że mam wszy, ale przecież dbam o higienę, w domu porządek i higiena to podstawa, nie miałabym skąd tego wziąć. Zaczęłam używać po prostu szamponu dla dzieci, a także rumiankowego. Problem sam znikł. :-) Od tamtej pory żadnych schorzeń skóry głowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, szamponu dla dzieci uzywam juz od ponad pol roku i rzeczywiscie sporo pomogl, skalp przynajmniej nie jest w strupach ;) Z rumiankiem, jak pisalam Karolinie B, to u mnie troche dziwnie sprawa wyglada ;)

      Usuń
  6. Czytam tyle wpisów o swędzącym skalpie i na prawdę cieszę się, że nie mam z tym problemów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierze i szczerze zazdroszcze ludziom, ktorych ten problem nie dotyczy- jeden klopot z glowy mniej ;)

      Usuń
  7. Tu widać jak nasze skalpy są inne, bo mnie najbardziej swędział po jantarze w nowej wersji :/ a co do wszawicy - bardzo się cieszę, że tak otwarcie o tym piszesz, jasne, że to nie wynika z braku higieny, moja siostra też wszy na głowie przyniosła ze szkoły :/. Silny szampon z apteki pomógł i nawet, o dziwo, krzywdy włosom nie zrobił. A ostatnio w serialu widziałam, że na wszy zastosowano...majonez o.O Nałożony na głowę i włosy, na 4 godziny...ale nie wiem, może amerykański majonez ma jakiś bardziej toksyczny skład czy coś ;) bo wcześniej nigdy o tym sposobie nie słyszałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, mimo moich usilnych checi wiary w Jantara, mimo tego, ze w maju tyle dobrego na moim skalpie zdzialal, chyba i ja bede musiala spojrzec na niego krytycznym okiem ;( Z kazdym dniem uzywania jest tylko gorzej, wiec raczej odstawie :/
      Kazdy kto ma dzieci, badz rodzenstwo w wieku przedszkolno szkolnym, moze liczyc sie z tym, ze wszawica pojawi sie w domu. Smiesza mnie teorie ludzi, ktorzy nie majac pojecia, wyglaszaja takie wlasnie opinie o braku higieny. Te szampony teraz sa skuteczne i problem mozna szybko rozwiazac. O majonezie nie slyszalam. Hit :D! Mam nadzieje, ze juz wiecej nie bede musiala szukac metod walki z tym cholerstwem, ale jakby co (odpukac), poczytam o tym majonezie ;)

      Usuń
  8. Ach, a jeszcze- siemię lniane - tak tak tak! cudna rzecz, nie tylko koi skalp, ale też nawilża włosy. Ja ostatnio wcieram wodę brzozową isany i tak jakby troszkę głowa swędzi..ale tragicznie nie jest, więc na razie nie odstawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siemie lniane uwielbiam :)!
      Ta wode brzozowa tez mialam, ale szybko zrezygnowalam z jej wcierania ze wzgledu na alkohol. Uwazaj zeby sobie skalpu nie podraznic, czy przesuszyc, jak jednak swedzi.

      Usuń
  9. Dawno nikt nie pisał nie wiem na ile ten temat jest aktualny....ale powiem że sama borykam się z tym problemem i do dziś nie wiem co drażni moją skórę głowy. Powiem tak... po miesiącu borykania się z drapaniem trafiłam do lekarza.... który natychmiast przepisał mi lek przeciwalergiczny...o dziwo pomógł. Przestałam się drapać...niestety każde odstawienie leku powoduję swędzenie i nadal choć minęły już 3 miesiące nie jestem w stanie ustalić na co jestem uczulona a testy niestety nic na razie nie wykazują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez do dzis dnia mam dylemat, co wplywa na ten stan ;( Wprawdzie odkrylam kilkoro "winowajcow" i staram sie ich unikac, mimo tego, problem wciaz powraca. Dobrze przynajmniej, ze lek dziala, moze i ja sprobuje ;)

      Usuń
  10. Ja tez mam problem ze swedzaca skórą glowy.u mnie zaczęło sie od pofarbowania wlosow farba garnier ktorej używałam zawsze....wlosy staly sie suche i matowe a skora glowy bolała i byla napięta. Zmienilam wiec szampon na emolium i po tym bylo tylko gorzej. ..myslalam ze sie zadrapie na amen...pozniej przeszlam na ziaje ale bez efektów. Tylko wlosy garściami mi wypadaja.trafilam na balsam myjacy z betulina i on mi troche podgoil rany na głowie. Ale nadal mam uczucie ciagniecia i lekkiego pieczenia skóry. ...teraz ratuje sie siemieniem lnianym ale slabo pomaga....a włosy lecą. ..mam juz białe plamy....tragedia

    OdpowiedzUsuń
  11. Czesc Ewa, Ja mam ten sam problem ze swiadem skory glowy od lat. Bylam wielikrotnie u dermatologow i nic nie pomaga...tak wiec po przeczytaniu rady o uzywaniu aloesu zamowilam hurtowa dawke tego wyciagu 10 krotnie stezonego. Mam pytanie - jak przygotowujesz plukanke z tego aloesu na wlosy? Czy musze cos jeszcze dokupic? Jak czesto moge stosowac? Bylabym wdzieczna za rady. Pozdrawiam! Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochane sprawdźcie czy nie macie alergii na pszenicę lub ogólnie gluten. Niestety często on jest winowajcą :(

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...