niedziela, 29 grudnia 2013

Emulsja na sucha i swedzaca skore glowy Emolium + masc Clotrimazolum/Clotrimazol. Czy pomogly?

Witajcie,

jak juz pisalam w aktualizacji, moja swedzaca skora glowy pod koniec listopada i na poczatku grudnia osiagnela swoje meritum. Pokladalam wiec wielkie nadzieje w sprowadzonej z PL emulsji Emolium, a krem Clotrimazolum, ktory dostalam bez problemu w niemieckiej aptece pod nazwa Clotrimazol (koszt ok. 2 Euro), postanowilam sprobowac, zeby wykluczyc ewentualne drozdzaki.

Clotrimazolum jest jednym z najbardziej uniwersalnych leków przeciwgrzybicznych. Z całą pewnością znany jest on większości kobiet, bowiem choroby grzybiczne są jednymi z najbardziej powszechnych i często dotykają właśnie panie. Najczęściej na wszelkie dolegliwości związane z drożdżakami i grzybami lekarze przypisują właśnie Clotrimazolum.”


Masc Clotrimazol, Emulsja do suchej skory glowy Emolium.

Eksperyment szybko spalil na panewkach, poniewaz po masci wlosy lecialy garsciami (jeszcze bardziej niz to mozliwe), a skalp “zachowywal sie” jakby byl zapalony. Zrobilam kilka podejsc do tego leku, jednak za kazdym razem efekt byl podobny, wiec masc “powedrowala” do szuflady. Mam nadzieje jednak, ze nie nabawie sie dolegliwosci przez ktore musialabym po nia jeszcze kiedys siegac ;)  

Emolium dotarlo do mnie nieco pozniej, juz kiedy odstawilam Clotrimazol. Zamowilam je w internetowej aptece Slonikzaplacilam ok 24zł / 100ml. Apteke bardzo polecam- swietny kontakt, bezproblemowa, tania wysylka do Niemiec.
Z nowym zapalam zaczelam trzec emulsje w lepetyne. Po kilku dniach stwierdzilam jednak, ze dla mnie moze byc ona jedynie doraznym ratunekiem.

Opis:

Emulsja na sucha skore glowy Emolium to kompletny emolient zalecany do pielegnacji i nawilzania wrazliwej, suchej, sklonnej do podraznien skory glowy. Intensywnie nawilza, wiazac wode w skorze i ograniczajac jej utrate. Doglebnie odzywia skore i stymuluje jej regeneracje. Lagodzi podraznienia i swiad.

Emulsja na sucha skore glowy Emolium.

Moja opinia:

Po nalozeniu emulsji na skore glowy, poczatkowo czulam pieczenie, swedzenie wzbieralo na sile, ale po jakims czasie rzeczywiscie odczuwalam lekkie ukojenie. Jak sie okazalo tylko na kilka godzin.
Niestety, po kazdej takiej aplikacji, nad ranem budzil mnie znowu uporczywy swiad, a nastepnego dnia skalp zachowywal sie podobnie. Mialam wrazenie jakby skora glowy byla czyms oblepiona, czy niedomyta i wlasnie dlatego miedzy innymi swedziala, mimo iz wydawalo mi sie, ze emulsja dobrze sie wchlania. Ukojenie rzeczywiscie bylo, ale pozniejszy efekt zdwojonego swedzenia, plus dyskomfort na lepetynie, nie przekonal mnie do tej odzywki. Sprawdzila sie w te dni, w ktore mylam glowe, jednak jako ze robie to co 3, 4 dni, nie bylo zwyczajnie mozliwosci, zeby  w moim przypadku stosowac emulsje codziennie.
Nie chcialam przestawiac sie na to, zeby kazdego dnia myc lepetyny, skoro zarowno skalp, jak i wlosy nigdy tego nie potrzebowaly i na szczescie nadal nie potrzebuja.
Obecnie emulsje stosuje jedynie w dni, kiedy wiem, ze wieczorem bede myla glowe, choc i bywa, ze czesto o niej zapominam ;)

Emulsja na sucha skore glowy Emolium.

Wiem, ze wielu osobom pomogla ta umulsja, wiele tez wydawalo o niej podobne opinie do mojej, wiec czy zadziala, jak zawsze jest to sprawa indywidualna i niestety dopiero na wlasnej glowie mozemy sie przekonac, czy nam cos odpowiada, czy nie.


Po tej przygodzie kolejny raz jeszcze bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, ze... mam wrazliwy skalp ;) Tak na sario, to w przekonaniu, ze ewentualne podraznienia wywolane szamponem swoja droga, a hormony tez chyba jednak maja tutaj swoj udzial... Od co najmniej 4 m-cy nie klade nic na lepetyne (poza probami lagodzenia olejkiem Khadi, wywarem lnianym, aloesem, czy wlasnie Emolium). Skalp mnie swedzi od lat, podobnie, jak od lat wypadaja mi wlosy, co doskonale obecnie pokrywa sie z moimi wynikami tarczycowymi. Jedynie pozostaje mi jeszcze wykluczyc u dermatologa inne, mozliwe dolegliwosci.
Zastanawiam sie tylko, ile jeszcze musi czasu minac, zeby te hormony sie wreszcie uregulowaly, a ja ze spokojem bede mogla isc umyc glowe, czy sie uczesac, nie obawiajac sie przy tym, ze za chwile na lepetynie nie zostanie mi nic...

Obecnie, juz od jakiegos czasu ze swedzeniem jest duzo lepiej, do czego na pewno przysluzyla sie wlasnie miedzy innymi zmiana szamponu J Swiad nie ustal calkowicie, jednak nie budzi mnie juz po nocach ;) W nastepnym poscie, juz w nowym roku, przedstawie Wam dokladniej moje nowe, ulubione (wreszcie J!), myjadlo do wlosow, o ktorym wspomnialam juz TUTAJ- Age Energy szampon z Bio kofeina i owocami goji, Logona

Jak tam sie maja Wasze lepetyny, nie przysparzaja problemow J?

Pozdrawiam serdecznie,

26 komentarzy:

  1. trzymam kciuki i czekam na recenzje
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Recenzja sie pojawi, ale chyba jednak troche pozniej, bo odkrylam cos nowego, co idealnie wspolgra z szamponem ;)

      Usuń
  2. Słyszałam właśnie dużo negatywnych opinii o emolium do suchej skóry głowy, że nie działa tak jak powinno...Mam ten sam problem, również mam wrażliwy skalp. Większość produktów go podrażnia, tylko Jantar i maska Natur Vital Aloesowa są w stanie nawilżyć skórę głowy, nie swędzi mnie po zastosowaniu tych produktów. Mam ogromną ochotę zakupić jeden z żeli do skóry głowy Cerkogel, słyszałaś o nich może? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do Jantara, poprzednia (ostatnia) wersja, rzeczywiscie pomogla. Obecnie mam "srodkowa" i uczula ;/ Slyszalam o tej masce aloesowej i nie moge jej tutaj dorwac, moze kiedys sprowadze ;) Co do Cerkogelu, mialam dylemat, czy wybrac Emolium, czy wlasnie Cerkogel, po poscie u Anwen i komentarzach, postawilam na Emolium. Bede robila niedlugo zamowienie w "Sloniku", wiec chyba wpakuje ten zel do koszyka ;)

      Usuń
    2. Ja też się szykuję do zakupu, ale nie wiem, którą wybrać wersję, 10 czy 30 :)

      Usuń
    3. Przyznam szczerze, ze nie za bardzo orientuje sie, jaka jest miedzy nimi roznica, ale dobrze ze napisalas, to zorientuje sie troche, zanim cos zamowie ;)

      Usuń
    4. Ok, poczytalam troche i chyba jednak zaczne od 10 ;)

      Usuń
  3. powodzenia ;-) całe szczęście, że nie musze używać takich produktów.. ii te nogi.. to stojak na biżuterię ? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Tak, tak, to stojak na biuzterie ;D

      Usuń
  4. Powodzenia i nie zaprzeczę, że ciesze się ze nie mam takich problemów (ale mam inne)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Wierze, ze sie cieszysz, ale tak, jak piszesz, kazdy z nas ma swoje, jakies wlasne problemy ;)

      Usuń
  5. Współczuję swędzącej głowy. Ja na szczęście ze swoim skalpem nie mam problemów ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Szczesciara ;)! Ile ja bym dala za bezproblemowy skalp ;)

      Usuń
  6. Mam nadzieję, że jakoś się u Ciebie ułoży z tym swędzeniem, mnie też czasem bierze na drapanie skóry głowy, powinnam iść z tym do dermatologa, ale ciągle nie mam czasu, mam nadzieję, że włosy mi nie wypadną całkiem czego życzę i Tobie :) !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki :)! Czasami jak swedzi, to nie jest zle, byc moze chwilowo podrazniasz skalp jakims kosmetykiem, musisz obserwowac ;)

      Usuń
  7. Dopiero dzisiaj wpadłam na rzecz bardzo oczywistą: niezależnie od stosowanych kosmetyków (choć oczywiście niewłaściwe pogłębiają problem) skalp swędzi mnie o wiele bardziej, kiedy zapominam wypić wystarczającą ilość wody. Latem nie mam z tym problemu, ale zimą nie pamiętam o wodzie, zresztą z reguły jest mi za zimno na zimne napoje, a za leniwo na gorące. ;)

    Postaram się jednak przez cały miesiąc dbać o płyny, ciekawe czy moje podejrzenia są słuszne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ta woda, masz racje. Organizm i skora reaguja automatycznie, np skora robi sie wiotka, nie taka zbita, wiec moze byc, ze i na skalpie sie to odbija. Ja wody i ogolnie napojow w ciagu dnia pije wystarczajaco ;)
      Zauwazylam rowniez, ze skalp reaguje na cieplo. W lecie problem sie nasila, w nocy, gdy glowa jest rozgrzana, rowniez potrafi bardziej dokuczyc, co wskazywac moglo wlasnie na drozdzaki, ktore w cieplym srodowisku sie uaktywniaja, no ale nie dowiem sie, dopoki dokladnie nie zbadam lepetyny ;)

      Usuń
  8. Jeny, ja nigdy nie miałam jakiś większych problemów ze skalpem, dzięki Bogu ! ;* a Tobie strasznie współczuję. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje i zazdroszcze bezproblemowego skalpu ;) :*

      Usuń
  9. Dobrze, że ja jestem taką szczęściarą, której skalp się w ogóle nie buntuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz pewnie niedoczynność tarczycy? Nie mam pojęcia co można by było Ci polecić. Myślę, że oblepianie skalpu maksami, odżywkami itd. to nie jest zbyt dobry patent. Może lepszym byłyby jakieś łagodzące np. z tego aloesu płukanki. Może woda w kranie jest sucha i kamienista? W takim razie lepiej by było płukać głowę kupowaną wodą. Oprócz tarczycy, można być alergikiem. Ja myślę, że tu będzie trzeba połączyć rady dermatologa i endokrynologa.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wracając jeszcze do Clotrimazolum. Gdzieś to wyczytała? Jak masz wrażliwy skalp od wielu lat, to pewnie już dawno wykryto by u Ciebie grzybice. To wcale nie takie trudne, oprócz zaczerwienia, odparzeń, pojawiają się też grudki, a czasem ropniaki. Tak objawiają się drożdżaki. Potraktowanie tą maścią wrażliwe skalpu, który je zabija było niemądre ;P Sorry za szczerość ;)
      Pozdrawiam i trzymam kciuki za Twój skalp :)

      Usuń
    2. Tak, mam pewnosc. Potwierdzone przez lekarza, wyniki powtorne wykazaly identycznie. Mam skierowanie do kliniki na TK (tomografie) tarczycy, jednak przyznam szczerze, ze to odwlekam, bo sie zwyczajnie boje ;/
      Nie nakladam na skalp odzywek i masek juz baaardzo dlugo ;) Jedynie probowalam ratowac sie kilkoma rzeczami, o ktorych wspomnialam w poscie, miedzy innymi wlasnie aloesem, ktory u mnie dziala podobnie, jak wszystko inne ;) Woda jest ok., zreszta i w PL mialam juz takie problemy. Co do alergii, rowniez myslalam, zeby zrobic testy, tyle ze to latanie od lekarza do lekarza, niezbyt mi pasuje- delikatnie mowiac boje sie lekarzy ;D
      Clotrimazolum polecala od zawsze Czarownicujaca, ktorej opinie bardzo cenia. W komentarzach pod postem u Anwen- http://www.anwen.pl/2013/11/porady-wosowe-u-anwen-przesuszony.html, ponownie natknelam sie na rady odnosnie tej masci, wiec postanowilam sprobowac. Co do ropniakow na skalpie, mialam wlasnie takie objawy (cieknace, ropne ranki), przez dlugi czas, dopoki nie przeszlam na delikatniejsze szampony. Lubie szczerosc i cenie kazda opinie :) Dzieki i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    3. U mnie w rodzinie rodzice chorują na tarczyce. Mama na niedoczynność, tato ma nadczynność. I nie ma co się bać tomografii. Chodzi oto, żeby nie obudzić się z ręką w nocniku, z gorączką 39 stopni, powiększonym gruczołem w okolicy szyjnej, bólem głowy i ogólnym stanem beznadziejności, bo wtedy na prawdę dużo trzeba się nacierpieć przy tarczycy zanim endokrynolog przepisze odpowiednie leki. Często hormony załatwiają sprawę, ale w przypadku np. wypadania włosów specjalnej poprawy może nie być. Możliwe, że już będziesz miała skłonność do wypadania.
      Pozdrawiam i dużo zdrowia życzę.

      Usuń
    4. To wspolczuje Twoim Rodzicom :( Zdaje sobie sprawe, ze trzeba szybko reagowac, zeby wykluczyc ewentualne "niespodzianki", jednak panika jest ;) Tos mnie pocieszyla z tym wypadaniem ;( Wlasnie tego najbardziej sie obawiam, bo mimo 3 m-cy kuracji hormonalnej poprawy nie widze :/ Tez mi sie na "starosc" zachcialo wlosy zapuszczac ;) Dziekuje :* i duzo zdrowka dla Twoich Rodzicow zycze, pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...