środa, 4 grudnia 2013

Listopadowy stan moich wlosow- aktualizacja (1). Przypominam o Mikolajkowym Rozdaniu i zapraszam serdecznie- zostalo niewiele czasu ;)!

Witajcie,

dlugo trwalo, zanim zdecydowalam sie podjac wyzwanie i poddac moje wlosy publicznej ocenie ;) Jak juz pisalam w LBA, jestem perfekcjonistka i strasznie mnie irytuje, kiedy wlosy do zdjecia wlosowego nie ukladaja sie tak, jakbym sobie tego zyczyla ;) Z tego tez wzgledu, aktualizacje przekladalam na moment po podcieciu, zeby ogolny stan przerzedzonych koncow prezentowal sie choc minimalnie lepiej. Niewiele mi to jednak dalo, bo wlosy nadal wypadaja jak szalone (przy porannym czesaniu w najgorszym okresie potrafilam “zostawic” na szczotce 80 wlosow L), i pewnie wkrotce sytuacja sie powtorzy. Mimo wszystko, dotarlo do mnie, ze chwilowo nie jestem w stanie temu zaradzic (wszelkie proby wcierkowego, badz olejowego ratowania klaczkow, koncza sie podraznieniem skalpu), a do wymarzonej dlugosci jeszcze daleka droga. Nie mam juz tez dwudziestu lat i silnych, mocnych wlosow, wiec mimo tych przerzedzonych koncow bede jednak nadal dazyc do uzyskania centymetrow, przymykajac oko na to, jak one sie prezentuja ;)

W listopadzie poza wspomnianym wypadaniem, wlosy nie przysparzaly mi wiekszych problemow. Pogoda byla piekna, czesto swiecilo slonce, opady zdarzaly sie sporadycznie, wiec i wilgotnosc nie doskwierala az tak bardzo ;)  W dniu dzisiejszym natomiast lalo jak z cebra, pol dnia spedzilam na dworze, a moje wlosy- jak widac na zdjeciu, oparly sie pokusie wiekszego puszenia ;)

Skora glowy w zeszlym miesiacu wariowala na maksa i tak naprawde nie wiem co, poza hormonami, moglo wplynac na ten stan. Wystrzegalam sie nowosci i na skalp nie kladlam niczego, zeby uniknac podraznien czy przesuszen. Probowalam lagodzic sytuacje zelem lnianym, jednak ulga nie trwala dlugo. Na okolo tydzien poszedl w ruch Jantar z dodatkiem aloesu- poczatkowo bylo dobrze, pozniej zbuntowany skalp zaprotestowal jeszcze bardziej, wiec odstawilam wcierke. Pod koniec miesiaca na glowie wyladowala Amla Khadi (henna z dodatkiem amli potrafi zdzialac wiele dobrego na moim skalpie, wiec mialam nadzieje, ze i ten olejek poradzi sobie z moja oporna lepetyna), jednak niewiele pomogla, ale zanim wydam ostateczna opinie, potestuje ja jeszcze troche.

Listopadowy przyrost : ok. 2,2 cm.
Objetosc kucyka: 8 cm.

Jak wygladala moja pielegnacja wlosow w listopadzie:

Wlosy ostatni raz byly podciete 24.10, poszlo mniej wiecej 5cm. z dlugosci. W listopadzie nie pojawily sie rozdwojone konce, czy biale kropki. Nie uzywalam ani razu suszarki, prostownica poszla w odstawke juz prawie rok temu ;) Do kazdego mycia stosowalam metode OMO (jako pierwsze O uzywalam odzywki Isana niebieska), wraz z metoda kubeczkowa, a po myciu zabezpieczalam wlosy olejkiem. Klaczki byly myte przewaznie co trzeci dzien i przed kazdym myciem na dlugosc “lecialy” oleje i maski (naprzemiennie), czesto wzbogacone polproduktami. 29.11. zafarbowalam wlosy henna Khadi jasny braz, ktory wyszedl tym razem wyjatkowo ciemny, ale na szczescie juz sie pomalu zmywa ;)

Jakich kosmetykow uzywalam w listopadzie:

Szampony: Babydream, NS, ktory sie u mnie nie sprawdzil- KLIK, Schauma Cotton Fresh (do oczyszczenia wlosow, mniej wiecej co 10 dni).

Maski: Gloria- glownie jako baza do polproduktow, Alverde awokado, maslo Alverde awokado i maslo shea, siemie lniane.

Odzywki d/s: Balea Oil Repair, Balea Oil Repair Express Kur, Garnier Natural Beuty mleko waniliowe i papaja, Alverde aloes i bibiskus.

Odzywki b/s: Balea mleczko mango + aloes, Ziaja intensywna swiezosc.

Oleje (olejowanie na odzywke- Isana rozowa): Migdalowy, lniany, jojoba, konopny.

Plukanki: Lniana po kazdym myciu, 2 razy w listopadzie plukanka octowa.

Polprodukty: Mleczko pszczele w glicerynie, aloes zatezony 10 krotnie, mocznik.

Zabezpieczenie koncowek: Olejek alverde arganowo - migdalowy, serum Garnier Fructis (sporadycznie).

Wewnetrznie: Podobnie, jak i w pazdzierniku, stosowalam kuracje drozdzowa, ktora wplynela na duzy przyrost wlosow- KLIK . Dodatkowo doszla suplementacja zelazem.

Moje plany wlosowe na grudzien:

Plan pielegnacyjny raczej bez zmian, chce podenkowac kilka produktow ;) 
Po TYM poscie u Anwen, a glownie komentarzu Czarownicujacej, nabralam nowej nadziei. Masc Clotrimazolum bez problemu dostalam w niemieckiej aptece. Czekam rowniez na przesylke z Polski z emulsja Emolium- o wynikach eksperymentu, badz ich braku, napisze wkrotce ;)
Zeby wyniki byly obiektywne, przekladam na styczen wcieranie w skalp drozdzowej maski i serum na porost wlosow z serii Agafii.

Zapraszam do ogladania moich pierwszych, aktualizacyjnych zdjec wlosowych ;) Niestety w dzien nie mam czasu zeby porobic foty (dosc szybko robi sie ciemno ;)), wiec zdjecia robione byly wieczorem, przy stucznym, jak widac niezbyt intensywnym swietle. Bardziej jednak zalezy mi na tym, zeby uchwycic dlugosc i  tym samym miec porownanie przy nastepnej aktualizacji ;)



Czerwona linia = dlugosc do jakiej daze ;)

Zblizenie na wlosy ;) Na koncach widoczny mniej wiecej, faktyczny kolor w swietle dziennym, badz wlasnie przy sztucznym oswietleniu ;)


Zdjecia robione bez lampy blyskowej, wieczorem. Wlosy staralam sie na maksa wygladzic, zeby dlugosc byla adekwatna do rzeczywistej. Jak widac, koncowki nadal sie wywijaja ;)


Niestety musialam usunac juz dodana wczesniej aktualizacje i dodac ja jeszcze raz. Przepraszam, jesli przy okazji usunelam jakies komentarze. 
Bloger mi dzisiaj przysporzyl wiele problemow. Zainstalowalam nowa przegladarke, odznaczylam autokorekte zdjec i powinno byc juz ok ;) Widzialam, ze i Wasze posty sa dla mnie na nowo widoczne, wiec raczej wszystko jest w porzadku- taka mam nadzieje ;)



Przypominam o Mikolajkowym rozdaniu i zachecam do wziecia udzialu J




Pozdrawiam serdecznie,


28 komentarzy:

  1. Ciekawe z tym Clotrimazolem, bo z tego co wiem poleca się go przy infekcjach czy grzybicach krocza XD ;) A włosy masz na prawdę świetne i takie gęste :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Clotrimazolum poleca przy grzybicach skórnych do stosowania wyłącznie zewnętrznego. miejscowo. Będzie działać na skórze głowy, kroczu czy np. na plecach, nogach itd. Bardzo fajna maść swoją drogą, ale na skórę głowy to mi tak całkiem nie pomogła ;/

      Usuń
    2. O tej masci czytalam juz kiedys u Czarownicujacej i jak napisala o niej ponownie w komentarzu u Anwen, dostalam olsnienia zeby sprobowac, zanim zdecyduja sie na wizyte u dermatologa ;) Masc dziala miejscowo na grzybice, wiec jesli na skorze glowy pasozytuja jakies drozdzaki, powinna sobie z nimi poradzic- mysle, ze warto zaryzykowac ;)
      Just., dziekuje za mily komentarz, czlowiek na nowo sie podbudowuje ;)

      Usuń
  2. Bardzo podobają mi się Twoje włosy - wyglądają na bardzo gęste :) W sumie wystarczy spojrzeć na grubość kucyka: Twój ma 8 cm a mój chyba z 6 lub 5 dawno nie mierzyłam.
    Ależ z ciebie szczupła kobieta, pozazdrościć figury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie :)! Gdyby nie to, ze wylatuja doslownie garsiami od okolo 5m-cy :(, moze nie robilabym az takiej paniki. Wlosy mi leca juz od lat, ale wiadomo przyszedl okres wlosomaniactwa i szal na tym punkcie ;) Kucyk niestety w przeciagu ostatnich kilku m-cy stracil na objetosci i na maksa doprawadza mnie do szalu bezsilnosc w zwiazku z tym stanem- rychlo w czas sie opamietalam zeby wlosy zapuszczac ;D Zdaje sobie sprawe, ze niektorzy maja rzadsze klaczki ode mnie, jednak mam panike, ze wylysieje zupelnie zwlaszcza kiedy po kazdym przejechaniu po nich reka wyciagam cale pasma ;/ Pocieszam sie ciagle faktem, ze odrastaja bez wspomagaczy ;), ale koniec narzekania, biore leki, wiec moze niedlugo sytuacja sie wreszcie unormuje ;)

      Usuń
  3. Grubość kucyka jest super, masz gęste włosy :) już niedługo będą wymarzonej długości zobaczysz :) Ja też jestem perfekcjonistka musi .byc idealnie wszystko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Dominika za pocieszenie :)!
      Z tym podejscie, ze musiy byc wszystko idealnie- nie wiem, jak u Ciebie, ale u mnie czesto utrudnia to zycie ;)

      Usuń
    2. Mnie też niestety, a najgorzej jest jak nie wychodzi...

      Usuń
  4. Po takim wstępie spodziewałam się włosowej katastrofy, tymczasem ze zdjęcia patrzą na mnie przepiękne włosy. :) Dobrze, że zdecydowałaś się na podcięcie, całość fryzury bardzo na tym skorzystała. :)

    Podrażniony skalp może być od rumianku, u mnie jedno mycie szamponem rumiankowym to trzy tygodnie zabawy z doprowadzaniem skalpu do porządku. Co ciekawe, picie rumianku mi nie szkodzi ani trochę. :) Daj mu trochę czasu.

    Oba środki zaradcze, których próbowałaś to zioła, a leczenie podrażnienia ziołami z pomocą ziół to zawsze ryzykowny biznes. Jantar podrażnie wiele osób (w tym i mnie, nawet ta stara wersja), a henna z amlą na moim skalpie spowodowała straszny przesusz i swędzenie, choć w mieszance nie było jej dużo. Clotrimazol do spółki z Emolium z pewnością Ci pomogą. :)

    Gęstość włosów super, kolor też niczego sobie. :) Będę czekać na update z ratowania skalpu. Clotrimazol może Ci tez nieźle podgonić wzrost. :)

    A wyników rozdania po prostu nie mogę się już doczekać, o czym ćwierkałam wczoraj. Wiem, że szanse na wygraną są niewielkie, ale zawsze fajnie sobie pomarzyć :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten nowy nagłówek trochę na mnie łypie :)

      Usuń
    2. Dziekuje Dorota za pocieszenie :)! Z podciecia jestem zadowolona, jednak obawiam sie, ze niedlugo sytuacja sie powtorzy- nadal mam kilka warstw wlosow na glowie ;/
      Teoretycznie wydawalo mi sie, ze rumianek mnie nie podraznia- plukanki z rumianku potrafily przyniesc ulge, jednak kto wie. BD poszedl w odstawke, w koncu znalazlam delikatny szampon, ktory odpowiada mi pod kazdym wzgledem (troche to trwalo i kosztowalo, jednak oby juz bylo ok ;)).
      Henna z amla u mnie sprawdzily sie super. Po hennowaniu potrafie przez 5 dni wytrzymac bez swedzenia i mycia skalpu! Dlatego wlasnie poszlam tym tropem i Siostra sprawila mi almle Khadi, jednak dodali w skladzie kilka cudenkow i mam wrazenie, ze jednak mnie podraznia ;/
      Z PL przyszla dzisiaj emulsja i jakby rzeczywiscie przynosila ulge po nalozeniu. Masc jednak nie wiem, bo po kazdym jej wtarciu skalp swedzi, a wlosy leca jeszcze bardziej ;/ Wogole zauwazylam, ze moj skalp najbardziej lubi, jak go nie tykam, bo i wypadanie jest wtedy w "normie" do ktorej juz przywyklam. Juz nie wiem sama, czy wcierac dalej, czy lepiej jednak odstawic ta masc ;/
      Jutro wyniki, pewnie pojawia sie pozno na blogu, bo stwierdzilam, ze losuje Corka, a po szkole umowila sie z kolezankami ;) Ja najchetniej obdarowalabym kazda z Was, wiec sie nie tykam tych karteczek ;P

      Usuń
  5. Bardzo ładnie wyglądają Twoje włosy i są długie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie :)
      Rzeczywiscie, mimo podciecia nie sa az takie krotkie, jak myslalam ;) Teraz tylko zapuszczac do wymarzonej dlugosci, a pozniej, jak mi sie uda, pewnie jeszcze dalej ;)

      Usuń
  6. Spory przyrost, gratuluję ;-) ja o takim mogę tylko pomarzyć :-)
    włosy prezentują się bardzo ładnie!;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie :)!
      Ja rowniez jeszcze kilka m-cy temu myslalam, ze z tym przyrostem po 2 i wiecej centymetrow, to jakas abstrakcja i mnie nigdy takie szczescie nie spotka ;D Teraz widze, ze jednak warto szukac swojego sposobu ;)

      Usuń
  7. Widzę, że puszyste włosy to jeden z Twoich problemów. Niestety, to mój podobny problem. Pielęgnacja takich jest szczególna i uciążliwa! :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat tego nie uwazam za problem ;) Puszyste/puszace sie, to one jak dla mnie byly jeszcze kilka m-cy temu- istne siano na glowie. Obecnie jestem zadowolona z ich formy, wrecz, jak je za bardzo dociaze, co mi sie zdarza po uzyciu jakiegos oleju, przy nastepnym myciu biore celowo odzywke, po ktorej wiem, ze beda lekko puszyste ;) Taki maly swir, jak traca na objetosci ;)

      Usuń
  8. Ja się tak wybieram i wybieram z moimi do podciecia że lepiej nie mówić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwie sie, ze sie wybrac nie mozesz. Czytalam u Ciebie na blogu, jak wyglada Twoj ostatni rozklad czasu- wspolczuje ;(

      Usuń
  9. Czyli dążysz do podobnej długości jaką ja mam teraz :) W sumie to chciałabym mieć takie jak Twoje, poczuć się lżej, ale szkoda mi jednak obciąć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NIE obcinaj, szkoda :)!!! Jeszcze bedziesz miala czas na skrocenie wlosow ;)

      Usuń
  10. Wiesz co, odżywkę stosuję z Eveline 8in1 już pół roku i kłaniam się nisko w jej stronę. Coraz bardziej rozważam fakt, że brakuje mi czegoś, jakiegoś pierwsza w organizmie. Krzemu prawdopodobnie. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ta odzywke sie czailam i zapomnialam przy okazji pobytu w PL ja kupic ;(

      Usuń
  11. Jak Ci szybko rosną włosy! Mi niestety rosną dość wolno, nie wiem czy źle stosuję te wszystkie wcierki czy po prostu nic na mnie nie działa... Też dąże do takiej długośći :) Życzę nam powodzenia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, nie szybko, bo rosna mi niecaly 1 cm na m-c. Dopiero drozdze je ruszyly ;)

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...