sobota, 21 grudnia 2013

Oto Polska wlasnie. Ludzie listy pisza, ...a paczek wyslac nie moga ;/

Witajcie,

dzisiaj bedzie wyjatkowo nie bezposrednio wlosowo, ale temat, ktory chce poruszyc jest dla mnie bardzo wazny i ciekawa jestem, czy i Wy- glownie Dziewczyny na emigracji, mialyscie podobne jak ja doswiadczenie z zamowieniami w PL.

Nie lubie zamawiac produktow z Polski, bo dochodza dodatkowe koszty wysylki (zwlaszcza jesli ktos oferuje Ci tylko wysylke paczka za ponad 50 zl.:/), jednak czasami nie mam wyboru i chcac kupic cos, czego nie moge dostac w Niemczech, decyduje sie na taki krok. Tak bylo miedzy innymi w przypadku emulsji na sucha skore glowy Emolium (choc jak sie pozniej przekonalam, odpowiednikiem tej firmy jest Eucerin, ktory w swoim asortymencie rowniez posiada takowa emulsje). Zeby sciagnac to cacko z PL musialam sie napisac niemalo listow, najpierw z zapytaniem, a pozniej z prosba o wysylke za granice.
Zaczelam od Allegro. Po okolo 5 negatywnych odpowiedziach, zrezygnowalam z poszukiwan na tym portalu. Tutaj przyszlo moje pierwsze zdziwienie- w koncu sama kiedys czesto sprzedalam na aukcjach i zdarzylo mi sie nadawac paczke wlasnie do Niemiec, w czym nie widzialam zadnego problemu, bo i gdzie tu problem???

Skoro na Allegro nikt nie byl na tyle mily zeby mi pomoc, przenioslam sie w poszukiwaniach na internetowe strony wysylkowe. Na szczescie dosc szybko trafilam na apteke Slonikktora nie dosc, ze ma juz u siebie podana oferte i cennik wysylek zagranicznych, to wysyla je po najnizszych mozliwych kosztach, przwidzianych na stronie Poczty Polskiej. Dodatkowo paczka dotarla do mnie mega blyskawicznie, bo juz na 3 dzien od zamowienia.

Obrazek grafika Google.


I co, mozna? Oczywiscie, ze mozna- jak sie chce!
Pomijajac, co tu jest do chcienia? Paczka, czy list zostaja nadane w taki sam sposob, jak na Polske, z ta tylko roznica, ze nalezy wpisac kraj docelowy Niemcy, badz inny, a za przesylke (jej cene mozna w 5 min. sprawdzic na oficjalnej stronie poczty), tak czy owak place ja, wczesniej robiac przelew, wiec tego podejscia niektorych sprzedajacych nie jestem w stanie pojac zupelnie, a jedynie moge okreslic je mianem “ciemnogrodu” :/
Po pozytywnej przygodzie z apteka Slonik sadzilam, ze juz nie czekaja mnie wiecej niespodzianki, jesli chodzi o sprowadzenie czegos z PL. Jak latwo mozna sie domyslic, grubo sie pomylilam...

Po postach u Eve nt. Jej metod walki z wypadaniem wlosow- KLIK, zatlila sie we mnie nowa nadzieja. Pomyslalam, ze moze i u mnie warto wyprobowac wcierke z palmy sabalowej. Jak sie okazalo, zdobycie owocow owej palmy jest niesamnowicie trudne, a na stronie Ebaya sa one dostepne jedynie w Anglii z opcja platnosci PayPal. Nie korzystam z tej formy oplat, wiec musialam szukac gdzie indziej. 

Wertujac neta trafilam na sklep, gdzie oferowane sa ampulki przeciw wypadaniu wlosow z zawartoscia owej palmy. Koszt jednej z nich to 14,50 zl., wiec dosc spory. Najpierw chcialam natychmiast zamawiac cala kuracje, pozniej jednak przyszlo olsnienie, ze prawdopodobnie moj oporny skalp nie bedzie dobrze tolerowal palmowych wyciagow w obecnosci innych skladnikow (np. ewentualnego alkoholu), wiec postanowilam, ze wezme ze 2 sztuki na probe. Wolalam zaplacic dwa razy za przesylke, niz kupic wieksza ilosc, z ktora byc moze nie mialabym co pozniej zrobic. Oczywiscie, na stronie sklepu nie bylo podanej opcji wysylki za granice. Napisalam wiec milego maila z prosba o mozliwosc takiej wysylki, oraz z zapytaniem, jaki bylby jej ewentualny koszt (Slonik- 0- 400gr. przesylka ekonomiczna 16,30, priorytetowa 20,60). Odpowiedz jaka otrzymalam przeszla moje najsmielsze oczekiwania i stwierdzilam, ze szybciej ja osobiscie palmy dostane, niz uda mi sie to palme sprowadzic do DE :/
Otoz Pan ze sklepu odpisal mi, ze mozliwe jest jedynie wyslanie calego opakowania- KLIKa koszty ustalimy po wyrazeniu przeze mnie zainteresowania kupnem.
No coz, nie bede tego dalej komentowac, bo zwyczajnie brak mi slow. Wspolczuje szczerze klientom tego sklepu, ja na pewno jednym z nich nie zostane. Propozycje Pana pozostawilam bez odpowiedzi.

Nie chcialam jednak dac za wygrana i szukalam dalej. No i znalazlam owoce palmy na stronie ZielarniOczywiscie, jak i poprzednio, w zakladce informacje/ zamowienia, brak cennika przesylek miedzynarodowych. Pomyslalam z nadzieja, ze moze jak dojdzie juz do podsumowania koszyka, koszty takiej wysylki bedzie mozna ewentualnie naliczyc.
Taaa, naliczylam sobie- chyba bruzdy na czole ze zdumienia :/
Kolejny wiec raz powtorzylam procedure. Napisalam do sklepu czy jest mozliwosc wysylki do Niemiec- odpowiedz negatywna, “prosze zlozyc zamowienie na rodzine w PL”. Napisalam ponownie, tym razem z prosba- w koncu to dla mnie podwojne koszty wysylki i podwojny czas oczekiwania na nieszczesna palme. Tym razem odpowiedzi nie otrzymalam wogole.
Nie pozostalo mi nic innego, jak rzeczywiscie zlozyc zamowienie z adresem do wysylki we Wroclawiu i szczerze, gdyby nie to, ze bardzo mi na tej palmie zalezy (bo w koncu chodzi o zatrzymanie moich wlosow na glowie ;)), wystosowalabym firmie odpowiednie podziekowania za “ludzkie” podejscie do klienta i nie zawracalabym sobie glowy (tracac przy okazji czas i nerwy), kontaktem z tak “obrotnymi” sklepami wysylkowymi.

Co jak co, ale myslalam, ze niektore sklepy internetowe sa bardziej zorganizowane. W koncu to w ich interesie lezy, zeby przyciagnac klientow i uzyskac dochod ze sprzedazy. Nie sadze rowniez, ze bylam pierwsza osoba, ktora dopytywala sie o mozliwosc wyslania przedmiotu kupna za granice Polski...


P.s. Nazbieralo mi sie troche zaleglosci w Waszych postach. Przez kilka dni mialam ciezki okres- pierwsze zawody milosne mojej trzynastolatki ;)



Pozdrawiam serdecznie,




   

24 komentarze:

  1. ja w ogole nie lubię poczty polskiej ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam poza "milymi" paniami w okienku w moim rodzinnym miescie (MASAKRA), nie mam ogolnie nic do poczty, nawet przez jakis czas pracowalam jako kurier ;)

      Usuń
    2. Mnie strasznie denerwuje to, że paczki dochodzą tak wolno, że szybciej by było pojechać po nie samemu niż czekać.

      Usuń
  2. Ewuś, naprawdę Ci nie zazdroszczę problemów. Z drugiej strony, na pewno masz dostęp do rzeczy, które nawet mi się nie nie śniły. :)

    Rzeczywiście, jak ktoś sprzedaje wysyłkowo, to powinien wysyłać swoje towary. Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to problemy z pocztą polską. Z drugiej strony, skoro zwykły list z Chin dociera do mnie bez problemu, to również nie powinno być problemu z przesyłką poleconą przez raptem jedną granicę.

    Na pewno następne rozdanie przygotuję tak, żebyś też mogła wziąć udział ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, niby mam dostep do wielu innych kosmetykow itd., jednak zawsze wolalam najpierw poczytac opinie na temat jakiegos produktu, a pozniej go kupic ;)
      Dokladnie mam takie samo zdanie- jesli sie sprzedaje, to sie wysyla i niewazne gdzie, bo przeciez koszty wysylki i tak pokrywa kupujacy. Poczcie Polskiej nie ma nic do zarzucenia i nie sadze ze to w tym kwi problem- Slonik wyslal i doszlo szybciutko, ja sama jak jeszcze mieszkalam w PL czesto wysylalam cos Siostrze i tez bylo ok, obecnie moja Ciocia przesyla mi zamowienia i nie ma z tym zadnego klopotu. To bardziej chodzi o dziwne podejscie sprzedajacych, ktorego nie jestem w stanie pojac (nie chce sie sprawdzic, wypisac, nie wiem), i ich niechec przed taka wysylka. Nie wspomne juz o probach wymuszenia wiekszych zakupow :/
      Z rozdaniem to bardzo mile z Twojej strony, jednak nie musisz specjalnie tego tak organizowac ;) Wycwanilam sie i tak, jak mi na poczatku radzilas, w razie wygranej podam adres do rodziny w PL :)

      Usuń
  3. Ludzie są zwyczajnie głupi, że pozbawiają się dochodu, bo nie chce im się wpisać zagranicznego adresu na druku nadania paczki ;)
    Często korzystam z usług PP i jestem zadowolona, bo zawsze były to przesyłki krajowe, ale o przesyłkach zagranicznych nieraz czytałam takie historie, że sama chyba bałabym się z nich korzystać w takiej sytuacji.
    Swoją drogą jak to możliwe, że owoców tej palmy nie mogłaś kupić w żadnym niemieckim sklepie? Trudno uwierzyć, że są tam zupełnie niedostępne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie tak mysle. Nie wiem, czy boja sie pomylki przy wpisywaniu, czy o co tu chodzi, ale mysle, ze to jest miedzy innymi powod :/
      Jesli chodzi o dostawe z Polski, nigdy nie mialam z tym problemu- paczki zawsze dochodzily, wiec absolutnie nie mam nic do PP, jak juz pisalam wyzej, nawet sama kiedys pracowalam, jako kurier ;)
      Niestety palma tutaj jest nieosiagalna. Pytalam w aptece, szukalam w marketach, patrzylam w sklepie ze zdrowa zywnoscia i ziolami, z naturalnymi kosmetykami, wszedzie wielkie zdziwienia i nikt o tym nie slyszal ;) Spisalam niemiecka (przetlumaczona w Wikipedii) i ogolnie przyjeta nazwe Saw Palmetto, nie wiem, byc moze jeszcze jakos inaczej to sie zwie ;)

      Usuń
    2. Dobrze wiedziec z tym Eucerinem, fajnie ze napisalas :) Co do niemieckiej nazwy to ja znalazlam Zwergpalmettopalme, ale nie widze jakos zadnych produktow jej zawierajacych... Co do zamowien w Polsce to rowniez zauwazylam spore roznice. Dla niektorych nie jest to zaden problem (bo nie jest), inni albo w ogole nie chca wysylac albo podaja jakies kosmiczne koszty wysylki. Ania

      Usuń
    3. Przyznam szczerze, ze zdziwilam sie z Eucerinem. Wiedzialam, ze maja spory (i drogi) asortyment, ale nie przypuszczalam, ze rowniez emulsje do suchej skory glowy (ok. 12 Euro, wiec wychodzi mniej wiecej tyle samo, jak zamowisz Emolium i zaplacisz dodatkowo koszty wysylki) ;)
      Wlasnie ta nazwe Zwergpalmettopalme i Saw Palmetto, spisalam sobie na kartke i wedrowalam od sklepu do sklepu- ogolnie nikt o tym nie slyszal ;) Wyciag z tej palmy jest dostepny jedynie w tabletkach na prostate i z tego, co czytalam, niektore dziewczyny decyduja sie przyjmowac takie tabletki, jednak ja na taki krok sie nie odwaze ;)
      Dlatego wlasnie powstal ten post. Tak, jak piszesz albo nie ma problemu zeby ktos przedmiot sprzedazy wyslal za granice, albo nie chca wyslac wogole, albo cena takiej wysylki jest nie do przyjecia :/ Dziwi mnie takie podejscie i pewnie gdyby nie ta nieszczesna palma, z ktora wiaze spore nadzieje, zignorowalabym temat zupelnie, co nie zmienia faktu, ze nie pojmuje takiego toku rozumowania. O ile moge zrozumiec, ze na Allegro pojedynczy sprzedawca nie chce sie bawic w wysylke za granice, tak jesli chodzi o sklepy internetowe, jest to dla mnie jeden wielki kosmos :/
      Ciesze sie niesamowicie, ze podalas mi ta strone z rosyjskimi kosmetykami, czekam na "choinkowe" zamowienie ;)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  4. Niestety poczta Polska to istny dramat. Czasami lepiej sięgnąć po inne rozwiązania wysyłek niż POCZTY POLSKIEJ. Jeżeli chodzi o Niemiecką pocztę to przyznam Ci się szczerze, że będąc u siostry na wakacjach robiąc wysyłkę, posługując się angielskim doznałam zszokowania jak cholernie kulturalni i pomocni są Niemcy! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak juz pisalam wyzej, ja ogolnie do poczty nic nie mam. To raczej problem tkwi w podejsciu osob, ktore sprzedaja wysylkowo, a jednak wyslac paczki za granice nie moga, gdzie na stronie PP bez problemu mozna sprawdzic cennik takiej przesylki ;/
      Racja, Niemcy sa rzeczywiscie bardzo mili, pomocni i wyrozumiali i to chyba najbardziej podoba mi sie w tym kraju :)

      Usuń
  5. Ja mam na tyle szczęście, że moja mama pracuje w Niemczech.
    Mam dostęp do kosmetyków polskich i zagranicznych :)

    Będąc w Polsce poczta doprowadza również do szału...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczesciara :)!

      Powtorze po raz kolejny, zeby mnie ktos zle nie zrozumial i ocenil, ze nie podoba mi sie poczta w PL, to nie o to chodzi ;) Do poczty nic nie mam, tylko do internetowych sklepow, dla ktorych nie lada wyczynem jest nadanie paczki poza granice kraju ;)

      Usuń
  6. Współczuję, nie mam za bardzo złych doświadczeń z pocztą bo praktycznie nic nie zamawiam (strasznie tego nie lubię).

    A tak odchodząc od tematu - jak długo mieszkasz za granicą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;)
      Od 13 lat spedzalam tutaj kazde wakacje, Swieta, ferie, itd., a 1,5 roku temu zapadla decyzja o przeprowadzce :)

      Usuń
  7. ludzie lubia po prostu szukac problemow tam gdzie ich nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przykro mi, że spotkało Cię tyle nieprzyjemności :( Szkoda, że tacy ograniczeni ludzie pracują w tych sklepach internetowych :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otoz to, dziwi mnie to ograniczenie i podejscia ludzi do tematu wysylka za granice ;/

      Usuń
  9. Dziwi mnie to podejście sprzedawców - w końcu powinno im zależeć na większej sprzedaży, prawda? A propos naszej poczty - to zgubili moją paczkę, do czego się uczciwie przyznali, po 14 dniach od nadania mogłam złożyć pisemną reklamację i teraz czekam 30 dni na jej rozpatrzenie.... A specjalnie paczkę wysyłałam w listopadzie, żeby uniknąć przedświątecznego tłoku na poczcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, to oni sprzedaja i chca zyskac dochod ze sprzedazy, wiec rowniez dziwia mnie takie ograniczenia wysylkowe, zwlaszcza, ze to zaden problem nadac paczke do Niemiec.
      No to niezle, ze Ci paczke posiali :/ Mi sie na szczescie cos takiego nigdy nie zdarzylo. Mam nadzieje, ze jakims cudem ja odzyskasz i dziwie sie, ze tak, jak piszesz, w listopadzie wysylalas, a oni mimo wszystko mieli taki syf, ze ja zgubili :/ Z tym czekaniem 30 dni na rozpaczenie to jakis zart chyba :/ Wspolczuje.

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...