piątek, 27 grudnia 2013

Picie drozdzy- efekty 3 miesiecznej kuracji. Zdjecie porownawcze ;)

Witajcie,

mija juz kolejny, trzeci i ostatni przed przerwa, miesiac picia napoju drozdzowego, wiec czas na podsumowanie ;)

Jak przygotowywalam drozdze, w jakiej formie je pilam, oraz jaki przyrost dzieki nim osiagnelam, pisalam juz TUTAJwiec zainteresowanych odsylam do poprzedniego posta z tej serii.

Pisalyscie mi w komentarzach, ze szkoda iz nie dodalam zdjec, na ktorych widac by bylo efekty, wiec szybciutko 27.11. sie zreflektowalam, zrobilam fote wlosow i na dzisiaj przygotowalam takie miesieczne porownanie J Mam nadzieje, ze dzieki temu, przekonam te z Was, ktore sie jeszcze nie zdecydowaly do raczenia sie tym zdrowym i “pysznym” (przynajmniej dla mnie ;)), napojem ;)

Jak minal grudzien ;)?

W grudniu moj codzienny, wieczorny kubek opuscilam dotychczas tylko 1 raz (drozdze dziwnie sie spienily i wolalam nie ryzykowac ;)), wiec wynik zadowalajacy. Mniej wiecej od polowy miesiaca zwiekszylam ich ilosc. Wczesniej byla to jedna kostka- 42 gr., zaczelam dokladac drozdzy troche wiecej, zeby porcja miala ok. 50 gr. Dodatkowo, rowniez od polowy miesiaca regularnie raczylam sie apteczna herbatka pokrzywowa, ktorej smak ogolnie bardzo lubie ;) Poza tym, w dalszym ciagu przyjmowalam zelazo w tabletkach, choc tutaj z systematycznoscia bywalo roznie i czesto zapominalam o wieczornej dawce.

Czas na konkrety ;)

Cera w grudniu ulegla pogorszeniu, nie bylo wprawdzie wysypu, jednak odczuwalam suchosc, na co pewnie niemaly wplyw miala zmieniajaca sie, jak w kalejdoskopie pogoda za oknem ( jutro podobno ma byc u nas 16 stopni ;)). Ze stanu paznokci i wlosow bylam ogolnie zadowolona. Baby hairs sa :)

Co do przyrostu, nie jestem w stanie dokladnie go okreslic, poniewaz dzien mierzenia zbiegl sie z Wigilia i zwyczajnie wtedy, jak rowniez w Swieta, nie mialam na to czasu. Obecnie precyzyjny pomiar nie mialby sensu, bo juz kilka dni od tej daty minelo, wiec i moze jakis milimetricik mi podrosl ;) Mam natomiast pewnosc, patrzac na punkty na ciele (taka moja pieprzykowa metoda mierzenia ;)), ze wlosy znowu urosly co najmniej 2 cm., o ile nie wiecej JJJ

W dwa miesiace po scieciu (24.10., ok. 5 cm.), mam wrazenie, ze tylko z pol centymetra brakuje mi do dlugosci pazdziernikowej J
Jak juz pisalam w aktualizacji- KLIKmialam nie podcinac wiecej przerzedzen i walczyc o przyrost, jednak te “drozdzowe centymetry” w listopadzie i grudniu tak latwo i szybko “przyszly”, ze prawdopodobnie (o ile mi sie nie odwidzi ;)) w styczniu znowu je zetne, poniewaz niestety sytuacja z rzadzizna koncow sie powtorzyla L

Wlosy nadal wylatuja na maksa, nie radze sobie z tym zupelnie. Zewnetrznie wszystko, co klade na skalp- czy jest to olej, czy wcierka, balsam, itd. powoduje jego zwiekszone swedzenie, a czesto i wypadanie (nie wiem, czy z palma sabalowa, na ktora czekam niecierpliwie nie bedzie tak samo). Wewnetrznie, robie co moge (prawidlowe odzywianie, leczenie hormonalne, suplementacja zelazem), ale pomalu trace nadzieje, ze sytuacja, ktora wplywa u mnie na taki stan (niedoczynnosc tarczycy), kiedys sie unormuje L

Niewazne, w kazdym razie, mam nadzieje, ze jesli znowu podetne wlosy, uda mi sie je wyrownac z kolejna warstwa cieniowania i wizualnie troche zagescic dol, pytanie tylko na ile tym razem? :/


Czas na efekty, zapraszam do analizy zdjec ;)

Po lewej zdjecie wlosow wykonane dnia 27.11, po prawej 26.12.

Oba zdjecia sa wykonane z tej samej perspektywy (mam wrazenie, ze wreszcie to opanowalam ;)), jedynie co do ich przyciecia nie mialam pewnosci. Ich jakos zostawia wiele do zyczenia, ale przeciez nie o to tutaj chodzi ;)

W styczniu robie miesieczna przerwe od drozdzy- podobno trzeba, choc i spotkalam sie z opiniami, ze to bzdura. W lutym mam zamiar do nich wrocic ;) Na nowy rok, zaplanowalam suplementacje Calcium Pantothenicum i jestem bardzo ciekawa, jak te tabletki sie u mnie spisza, a za drozdzami na pewno bede mocno tesknic ;)


Jak u Was w tym miesiacu z przyrostem?

***

EDIT: Ze wzgledu na duze zainteresowanie postem, dodaje kolejne zdjecie porownawcze ;)





Porownanie zdjeciowe: Wlosy z poprzedniej aktualizacji (04.12)- KLIKoraz z aktualizacji drozdzowej(27.12).
Dopiero to porownanie uswiadomilo mi, jak szybki i duzy przyrost osiagnelam po kuracji drozdzowej, zobaczcie same. Jak latwo mozna obliczyc, roznica miedzy zdjeciami wynosi tylko 23 dni! Jestem pewna, ze nigdy wczesniej nie udalo mi sie w tak krotkim czasie uzyskac podobnego efektu J



Pozdrawiam serdecznie,


60 komentarzy:

  1. Awesome blog!!! Happy New Year!!!
    Can we follow each other on gfc/bloglovin?

    Enter my giveaway here:
    http://asweetwoorld.blogspot.com/2013/12/rosegal-international-giveaway.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudnie Ci urosły :) i życzę powodzenia z walką normowania tarczycy.

    A płatki śniegu są urocze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :) Platki rowniez mnie rozbrajaja ;)

      Usuń
  3. wow! rosną jak szalone, ja niestety robię na razie przerwę bo mnie masakrycznie wysypało, ale chyba po nowym roku znowu wrócę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rosna jak na drozdzach :D Jestem mega szczesliwa z tego powodu :) Wspolczuje wysypu :( Mnie nic takiego nie spotkalo, moze to tylko chwilowe i organizm sie oczyszcza? Daj znac, jak wrocisz do drozdzy, jakie efekty.

      Usuń
  4. przyrost fajny, a na wypadanie napewno coś znajdziesz, trzymam kciuki!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :) Duze nadzieje pokladam w palmie, a jak nie zadziala, to ja sama, jak juz kiedys pisalam, chyba palmy dostane ;)

      Usuń
    2. Właśnie dziś kupilam tabletki z ekstraktem palmy sambalowej bo tez strasznie mi wypadaja i yo nie jest kwestia 20 czy 50 wlosow ale ponad 200 szczególnie po myciu... Zrobily mi sie juz duE zakola i widac jak lysieje nie wiem podejrzewam łysienie androgenne ale jestem za granica i zaden lekarz nie chce mi pomoc i sama probuje ;(( nawet pije te obrzydliwe drozdze ale jak piszesz ze na wypadanie nie pomoga to juz sie zalamalam;(((((

      Usuń
    3. Mi obecnie wypada püodobna ilosc przy samym myciu, o maskowaniu, czy olejowaniu juz nie wspominajac ;/ Robilam wcierke z owocos palmy sabalowej i u mnie nie zadzialala :( Niedawno pisalam o piciu skrzypokrzywy, tutaj akurat efekty byly dosc szybko widoczne i chwilowo ladna poprawa :)

      http://wlosynaemigracji.blogspot.de/2015/02/z-serii-jak-zahamowac-wypadanie-wlosow.html

      Usuń
  5. ja nie mogę się przekonać do drożdży chociaż miałam taki zamiar je pic zobaczymy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze jednak kiedys sprobujesz ;)? Warto :)!

      Usuń
    2. gdzieś czytałam ze można je pić z sokiem wtedy zapach smak jest znośny

      Usuń
    3. Ja przy pierwszym podejsciu dodawalam sobie sok marchewkowy. Mialam w planach przy okazji poprawic koloryt cery ;) Rzeczwiscie smak byl ok. Pozniej trafilam na inny sok, ktory byl zwyczajnie obrzydliwy, a ze to byl weekend (w DE sklepy w nd. sa zamkniete), zostalam bez dodatkowej marchewki ;) Od tamtej pory nie dodawalam do drozdzy juz niczego, tyle ze jak pisalam wczesniej, ja bardzo lubie slone rzeczy, wiec i ich smak mi podpasowal ;)

      Usuń
  6. Co do wypadania zwalczyłam go z=skrzypem w tabletkach, szarawe opakowanie w zielone, biały napis, do tego radical jako szampon i naturalna pokrzywa do picia. Gdy mialam suche, zniszczone, mocno wypadające wlosy zaczęłam od zwalczenia wypadania ich, a dopeiro najwilżenia. Polecam także maskę z Waxa. sprobuj, bo ja tez dlugo walczylam z tym, az w koncu traiflam na ten zestaw. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokrzywe pije prawie naturalna, z przerwami juz od dluzszego czasu. Na skrzyp szykuje sie w lutym po powrocie do drozdzy (zeby automatycznie uzupelniac wit. z grupy B). Z szamponami u mnie mocno ciezko, bo wiekszosc wywoluje podraznienie :( Z wypadaniem walcze intensywnie juz od lipca, wczesniej (przed wlosomaniactwem) latami nic z tym nie robilam. Bardzo chetnie bym wyprobowala Waxa, jednak ciagle sprowadzanie czegos z PL kosztuje ;) Probowalam juz wielu innych specyfikow na lepetyne, za kazdym razem z podobnym skutkiem- wzmozone swedzenie, czesto rowniez wypadanie od podraznionego skalpu ;/ To jest wlasnie moj problem, niebardzo moge walczyc z wypadaniem, bo skalp przed wiekszoscia sie "buntuje" :( I badz tu czlowieku madry ;)

      Usuń
    2. mam ten sam problem ze skórą głowy ale ostatnio ktoś mi powiedział ze może źle spłukuję włosy na czubku i to powoduje swędzenie. Gdy kiepsko zmyje skalp na przodzie to mnie swędzi. Choć często jest to wina źle dobranego szamponu
      Olejek z orientany wywołuje u mnie takie swędzenie że się nie da a olejek rosyjski mogę nosić na skórze głowy cały dzień i nic się nie dzieje
      co jakiś czas robię peeling skalpu zwykłym cukrem te pomaga i ostatnio stosuję do moich przetłuszczających sie włosów raz na jakiś czas produkt na glince lagoon

      Usuń
    3. Ten problem trwa u mnie juz do lat- wiem, juz dawno powinnam wybrac sie do dermatologa. Kiedys dodatkowo, jak mylam glowe tylko silnymi szamponami, pojawialy sie ropne, cieknace strupki. Odkad zaczal sie u mnie szal wlosowy, zaczelam zwracac na to uwage. Od lat tez leca mi wlosy. W pazdzierniku, po zrobieniu badan, wyszla niedoczynnosc tarczycy, stad te problemy z wypadaniem. Podejrzewam, ze ze skalpem to rowniez moze byc powod. Dowiedzialam sie, ze przy niedoczynnosci skora glowy moze swedziec ;( Czekam jeszcze troche, zeby zobaczyc czy hormony cos zdzialaja. Z szamponem masz racje. Dlugo nie moglam znalezc odpowiedniego, delikatnego myjadla i sytuacja byla juz tragiczna, od jakiegos czasu jest poprawa ;) Raz robilam peeleng cukrowy, ktory na maksa posklejal wlosy, przy myciu wypadlo ich 5 razy wiecej niz normalnie i sie zrazilam do tego zabiegu ;(

      Usuń
  7. Juz 3 miesiące? gratuluję! Fajnie, że są efekty, mam nadzieję, że moje herbatki ze skrzypokrzywy również dadzą jakiś efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano juz mijaja 3 m-ce :D Czas leci nieublagalnie, ale przynajmniej te ostatnie 2 m-ce od sciecia szybko zlecialy, a ja nie odczulam straty centymetrow i nie zal by mi bylo teraz znowu skrocic wlosy o ta dlugosc ;) Cudownie, jak miesieczny przyrost jest wiekszy niz 0,8- 1 cm. ;)

      Usuń
  8. Spory urosły! ;-)
    Jak piłam drożdże to też widziałam fajne efekty, ciągle chcę do nich powrócić, ale jakoś nie mogę się zebrać ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Ja do teraz nie moge uwierzyc, ze drozdze az tak potrafia popedzic wlosy :):):) Kiedys jak czytalam u innych Dziewczyn o przyroscie ponad 2 cm., bylo to dla mnie jakas abstrakcja (nic innego nie dzialalo na wzrost), obecnie pragne glosic calemnu swiatu swoje uwielbienie dla drozdzy ;D

      Usuń
  9. ale masz cudowne wlosy... <3333 gdyby moje byly tak geste :(...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, dziekuje :)! Nie sadzilam, ze komus moje wlosy moga wydawac sie geste, zwlaszcza ze od m-cy walcze z uporczywym wypadaniem ;) To pewnie wizualna zasluga maski z siemienia lnianego, o ktorej pisalam tutaj- http://wlosynaemigracji.blogspot.de/2013/12/siemie-lniane-w-pielegnacji-wlosow-jako.html
      Polecam Ci sprobowac ta metode :)

      Usuń
  10. Wow! Jestem pod mega wrażeniem ;)
    Super urosły Ci te włoski ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje, bardzo sie ciesze, ze efekt jest widoczny :)

      Usuń
  11. Pamiętam swoją kurację z drożdżami, wspominam ją.. niesmacznie ;)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi na szczescie drozdze smakuja ;)

      Usuń
  12. Ja chyba nigdy nie skuszę się na drożdże...
    Odpycha mnie ich zapach i nawet sama myśl o większym przyroście mnie nie przekonuje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to naprawde musi Cie mocno odpychac, jak przyrost nie kusi ;)

      Usuń
  13. Naprawdę Ci ładnie urosły! Myślę, że też zacznę znowu pić drożdże, ale nie wiem czy na 100%, bo mi ich smak nie za bardzo odpowiada ;( ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto sie przemeczyc, sprobuj, moze akurat ;)!

      Usuń
  14. Włosy rosną jak na drożdżach jednym słowem :) Obawiam się tego smaku, na razie łykam wiesiołek i vitapil, ale kiedyś może i sięgnę po drożdże. Fajne efekty widziałam po skrzypokrzywie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie ;)
      Na skrzypokrzywe sie szykuje, ale w lutym, jak wroce do drozdzy :)

      Usuń
  15. Włosy wyglądają duże lepiej :D Może też powinnam popijać drożdże? :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Na picie drożdży to ja się nie zdecyduję . A szczerze mówiąc moje włosy bez żadnej jakiejś specjalnej pielęgnacji rosną jak głupie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczesciara :)!!! Ja mialam odwieczny problem, bo moje wlosy rosna baaardzo powoli, drozdze okazaly sie strzalem w dziesiatke ;)

      Usuń
  17. Mi na wypadanie pomogła seria seboradinu-będę pisać o tym post. Miałam straszne wypadanie spowodowane olejkiem green pharmacy i nic nie dawało rady....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na recenzje. Niestety, obecnie wszystko co nakladam na skalp zwlaszcza na alkoholu, wywoluje podraznienie i nie ma szans u mnie, przynajmniej w tym momencie, wcierac Seboradin- juz probowalam :(

      Usuń
  18. U mnie drożdże nie wywołały wzrostu baby hair, niestety, choć na przyrost miały jakiś wpływ. Z wypadaniem najlepiej radzi sobie u mnie kozieradka, jednak ja nigdy nie miałam problemów ze skalpem po używaniu wcierek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szsczesciara ;) Najlepsze jest to, ze z poczatkami wlosomaniactwa rowniez nie mialam problemu z wcierkami (Jantar, kozieradka, oleje). Pozniej przyszedl czas na na ampulki Radical (wlasnie na wypadanie) i sie zaczela jazda, ktora trwa do dzis :/ Kozieradka nie daje u mnie rady, niestety ;(

      Usuń
  19. wow...super efekty
    włoski śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie :)! Siemie lniane jako maska dodalo im objetosci ;)

      Usuń
  20. Sporo urosły, gratuluję rezultatów:) Też kiedyś piłam drożdże, ale zbyt mocno drażniły mi żołądek i zrezygnowałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie :) Oj, to mnie zaskoczylas, ja nie mialam zadnych problemow zoladkowych.

      Usuń
  21. a czy picie drożdży nie wzmaga problemów żołądkowych
    to pytam tak z ciekawości ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolezanka wyzej pisala, ze przerwala kuracje wlasnie przez problemy zoladkowe. U mnie nic takiego do tej pory (pije drozdze do konca grudnia), nie mialo miejsca.

      Usuń
  22. Nie widać, że tak wypadają :) Mam nadzieję, że kuracje przyniosą w końcu efekty, nie zniechęcaj się!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za slowa pociechy :) Niestety widac po przerzedzonych koncach, co podetne, jest to samo ze wzledu na to, ze wlosy sa wystopniowane i to kilkoma warstwami ;/

      Usuń
  23. Sporo Ci urosły :) Może i ja spróbuję picia drożdży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Polecam sprobowac, warto! Moje szczescie z tych "drozdzowych" centymetrow trwa do teraz ;)

      Usuń
  24. Przyrost bardzo ładny :) Ja niestety drożdży bym nie wypiła;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, na wlosy jak- dla mnie, to genialne odkrycie ;)

      Usuń
    2. Chcialam do Ciebie zajrzec, a tu mi pokazuje, ze blog zamkniety ;( Poprosze o zezwolenie :)!

      Usuń
  25. Na tarczycę polecam Letrox, ale tylko po uprzedniej konsultacji z endokrynologiem i SPIRULINĘ w tabletkach, oba produkty zahamowały moje szalone wypadanie włosów. Wcześniej w ciągu 5 miesięcy wypadła mi połowa włosów, których miałam mnóstwo. Kiedyś wylatywało mi max. po 30 włosów na tydzień (!), w trakcie progresu niedoczynności wypadało mi po 100 przy jednorazowym czesaniu. Teraz przestają wypadać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, bardzo dziekuje Ci za polecenie! Mi rowniez ok. tyle wlosow wypada przy cesaniu ;( Musze wiecej poczytac o Letroxie i moze zdecyduje sie na kuracje. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  26. Efekty sa niesamowite, jestem pod wielkim wrazeniem. No to zaczynamy drozdzowa misje! Slyszalam, ze skrzyp polny bardzo dobrze dziala na wzmocnienie wlosow i zapobiega ich wypadaniu. Ja stosuje suplementy ze skrzypem i teraz jeszcze sobie drozdzuje. Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie, ze widoczne :) Mam nadzieje, ze i u Ciebie beda super i tego Ci zycze :) Skrzyp faktycznie troche przystopowal u mnie wypadanie, choc moze "skrzypokrzywa", pisalam na blogu o moich odczuciach :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  27. Ile razy dziennie trzeba pić te drożdże ?

    OdpowiedzUsuń
  28. Ile razy dziennie trzeba pić te drożdże?

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...