czwartek, 13 lutego 2014

1. Alverde odzywka do wlosow z aloesem i hibiskusem. 2. Alverde z olejkiem migdalowym i arganowym- recenzja.

Witajcie,


obie te odzywki kupilam dosc dawno temu i ciezko bylo mi je zdenkowac ;) Po czesci dlatego, ze nie do konca sprawdzily sie na moich wlosach i bywaly okresy, ze wogole po nie nie siegalam ;)



1. Alverde odzywka do wlosow z aloesem i hibiskusem. 2. Alverde z olejkiem migdalowym i arganowym.





Opis producenta:

Odzywka intensywnie pielegnacyjno regenerujaca migdalowo arganowa, do wlosow suchych i zniszczonych:

Odżywka o niezwykle bogatym, odżywczym składzie zawierającym olej migdałowy i olej arganowy. Intensywnie regeneruje i odżywia włosy suche i łamliwe. Świetnie nawilża włosy i chroni je przed przesuszeniem. Z dnia na dzień włosy stają się jedwabiście gładkie, miękkie, dobrze się rozczesują. Idealna do pielęgnacji włosów kręconych. Należy ją spłukać. Produkt przebadany dermatologicznie, bez konserwantów, silikonów, olejów mineralnych, emulgatorów PEG, oparty na roślinnych składnikach z kontrolowanych upraw, nie zawiera silikonu.

Zrodlo: KLIK

Odżywka pielegnacyjno regenerujaca do włosów suchych i zniszczonych z aloesem i hibiskusem


Odżywka pielęgnuje i regeneruje naturalnymi sposobami zniszczoną powierzchnię włosów, nie obciążając ich przy tym . Długotrwale nawilża włosy. Roślinne składniki wzmacniają włosy, powodują, że są piękne, sprężyste i elastyczne.

Zrodlo: KLIK

Opakowanie:

Odzywki kupimy w 200ml. twardej, plastikowej, stojacej “na glowie” tubce. Uwazam, ze takie rozwiazanie jest bardzo praktyczne, poniewaz nie musimy sie meczyc z wydobyciem resztek ;)
Zamykanie na zatrzask, nie sprawia trudnosci z ich otwarciem.




Zapach, konsystencja i wydajnosc:

Zapach dosc intensywny (w przypadku aloesowej mocniejszy), jednak nie natretny, czy mocno chemiczny ;) Nie odnotowalam rowniez, zeby jakos spektakularnie dlugo utrzymywal sie na wlosach, wiec w zasadzie jest bez znaczenia.

Konsystencja gesta- zwlaszcza w przypadku odzywki arganowej, kremowa, z pewnoscia nic nam sie przez palce nie przeleje, ale...
Obie dosc ciezko rozprowadzaja sie na wlosach, a przy splukiwaniu jest “problem” z ich zmyciem.





Co do wydajnosci, nie jestem w stanie dokladnie jej okreslic, bo jak juz pisalam wyzej, obie dosc dlugo u mnie goscily, a ja nie uzywalam ich regularnie. Moge jednak pokusic sie o stwierdzenie, ze sa dosc wydajne, bo mimo moich usilnych staran, troche trwalo zanim wreszcie dobily dna ;)


Dostepnosc:

Drogerie dm, cena ok. 2 Euro. Sklepy internetowe, spotkalam sie nawet z cena, ktora wynosila 19 zl.- jak dla mnie mega porazka :/!.


Sklad:






Pierwsze zdjecie wersja arganowo migdalowa, drugie zdjecie aloesowo hibiskusowa.


Dzialanie:

Obie odzywki zaraz po umyciu szamponem, trzymalam na wlosach od ucha w dol wylacznie tylko kilka minut.

Zaczne od wersji z hibiskusem i aloesem.

Ta odzywka, jak na moj gust jest zdecydowanie za lekka. Nie dociaza wlosow i nie nablyszcza ich jakos spektakularnie. Dziala srednio, choc rzeczywiscie wlosy sa zdecydowanie miekkie, troche nawilzone i puszyste po jej uzyciu- miewalam czasami wrazenie, ze napuszone ;)
Bywaly momenty, ze przerazona utrata objetosci (poprawa kondycji wlosow), celowo siegalam po te wlasnie odzywke, zeby lekko wlosy napuszyc ;)
Nie powoduje straczkowania sie klaczkow, oraz nie rozprostowuje fal- wrecz przeciwnie. Po jej uzyciu nie ma rowniez problemow z rozczesaniem wlosow.

Ogolnie jest to dosc „sympatyczna“ odzywka, ktora lubilam, jednak jej dzialanie na moje wlosy bylo zdecydowanie za slabe (juz przyzwyczailam sie do straty objetosci ;)) i przede wszystkim nie radzila sobie z okielzaniem moich niesfornych fal ;)


Wersja arganowo migdalowa:

Oj ta zdecydowanie moim wlosom na poczatku nie podpasowala. Z klaczkami nie robila nic, wrecz po jej uzyciu bywaly szorstkie i nieprzyjemne w dotyku. Po ktoryms razie odstawilam ja zupelnie, zeby po kilku miesiacach ponownie do niej wrocic i sie lekko zdziwic ;)
Jej dzialanie zdecydowanie uleglo poprawie, choc moze raczej nalezy powiedziec, moje wlosy nie byly juz az tak suche ;) Dociazala bardzo ladnie- z pewnoscia o wiele lepiej od wersji hibiskusowej, jednak tutaj nawet po czasie nie odnotowalam jakiejs super miekkosci, czy wiekszego blasku wlosow.
Rowniez nie platala moich klaczkow, ale w moim odczuciu bardziej je rozprostowywala, co niekoniecznie mi odpowiadalo ;)

Do tej akurat nie mam zadnych sentymentow i nie skusze sie na jej ponowne kupno ;)


Moja opinia:

Mysle, ze na suchych, czy zniszczonych wlosach, obie te odzywki szalu nie zrobia i na jakakolwiek regeneracje raczej nie ma co liczyc ;) Klaczkom w lepszej kondycji, moga podpasowac.

Hibiskusowa faktycznie dodaje jakby objetosci, choc to chyba bardziej wynik lekkiego puchu ;) Arganowa, poczatkowo za slaba, pozniej zdecydowanie lepsza w dzialaniu, ale brak „tej“ miekkosci po jej uzyciu, zdecydowanie dzialal mi na nerwy.

Ogolnie: nie sa zle, ale szalu tez nie robia ;)


Reasumujac:

Raczej nie skusze sie na ich ponowny zakup, bo zdecydowanie lepiej moim wlosom pasuja odzywki Balea, sa tez nieco tansze ;)
Jesli Wy macie dostep do dm i wlosy w jako takim stanie, mozecie sie pokusic o ich przetestowanie. Napomkne tylko tutaj, ze ja w kazdym badz razie, teraz po blizszym poznaniu ich obu, nie wydalabym prawie 20 zl. plus koszty wysylki, zeby kupic je w internecie- wszystko na temat ;)



Mialyscie z nimi do czynienia, jak sie u Was sprawdzily?


Pozdrawiam serdecznie,



46 komentarzy:

  1. Szkoda, że Ci się nie sprawdziły :) Chciałabym spróbować jakichś produktów Alverde lub Balea, ale tak jak sama piszesz ceny internetowe w porównaniu do tych stacjonarnych to porażka. Z Białegostoku do Niemiec mam daleko.. więc też odpada, ale mam koleżankę w Niemczech, która wpada w maju to może uda mi się ją namówić żeby mi co nie co przywiozła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popros kolezanke, bo taka opcja bylaby najlepsza i najtansza rzecz jasna :) Jakby co, sluze pomoca i moge podeslac, jednak koszt wysylki wyniesie wiecej niz cena 1 odzywki ;)

      Usuń
  2. Raczej się nie skuszę, bo z dostępnością słabo, a zamawiać przez internet nie warto skoro szału nie robią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zalezy na jakich wlosach- jak wszystko :) Czytalam tez pozytywne opinie na temat tych odzywek, jednak w moim odczuciu sa za slabe dla wlosow takich, jak moje, czyli wysykoporowatych i z natury suchych, nie wspomne o zniszczonej czesci, ktora pamieta czasy blondu ;)

      Usuń
  3. Miałam jedynie hibiskusową I wywoływała u mnie dość mieszane uczucia.
    Na początku była moją ulubienicą, ale in zdrowsze były moje włosy, tym częściej udawało się jej spuszyć długość ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyzby przez aloes? U mnie w wiekszosci puszyla, dlatego wlasnie jakis czas bardzo ja lubilam ;)

      Usuń
  4. Niestety, nic od tej firmy nie miałam i jakoś sie nie zanosi, że mieć będę :( No ale może kiedyś sie uda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3mam kciuki, zeby sie udalo. Jak cos pisz smialo, chetnie pomoge, tyle ze koszty wysylki niestety tez nie sa niskie. Chyba nastepnym razem, jak bede jechala do PL, zrobie zamowienie na kosmetyki z dm, zeby wyslac je z Polski ;)

      Usuń
    2. Ciekawa jestem ile by kosztowała wysyłka do UK.. dowiem się :) jak coś to na prawdę byłabym bardzo wdzięczna bo o niczym nie marzę bardziej niż o Balei i Alvedre.. :)))

      Usuń
    3. Kochana zaden problem :)))! Jak bedziesz wiedziala, pisz smialo na maila :) U nas na dniach podobno zamykaja na kilka dni, bo dm sie przenosi do centrum (bedzie wiekszy :D), ale nowe otwarcie juz 06.03.

      Usuń
    4. dzięki kochana, nawet nie wiesz jak bardzo mnie ucieszyłaś! dowiem się i jak coś bede pisać :*dziękuję!!

      Usuń
    5. To naprawde nie jest zaden problem :) Jak cos, to pisz smialo :)

      Usuń
  5. Miałam tą różową i faktycznie szału nie robi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mimo wszystko , że masz do nich dobry dostęp :-) bo płacąc 10 przez internet+ przesyłka, to nie bardzo się opłaca. Tym bardziej, że mówisz, że szału nie ma :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie ciesze sie, ze mam dostep do dm, bo wiele z dostepnych tam produktow moge przetestowac. Najlepsze jest to, ze ten dostep mam od 13 lat i drogerie zawsze uwazalam za przecietna, a dopiero w 2013 ogarnal mnie szal ;D

      Usuń
  7. ja bym je pewnie używała jako pierwsze O w OMO, choć nie mam do nich dostępu - a przez net drogo :( -, więc tak sobie mogę podumać tylko :D :) tak robię z odżywką garniera A i K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie tak koncowki obu zuzylam :) Nie mialam juz sily ich meczyc ;)

      Usuń
    2. ja kiedyś nielubiane produkty do włosów np szampony czy właśnie odżywki używałam do prania... skarpet xd :D

      Usuń
  8. Nie miałam jeszcze nic od Alverde, ale kojarzy mi się, że w składzie te odżywki mają alkohol. Nie mam też za bardzo dostępu do nich stacjonarnie (choć jest sklep z chemią niemiecką, omijam go szerokim łukiem, żeby mnie nic nie skusiło - ban zobowiązuje), stąd moje chciejstwo wobec nich jest dość niewielkie. Prędzej chyba kupię niebieską Isanę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiscie maja alkohol w skladzie, praktycznie wszystkie alverde. Balea pod tym wzgledem jest lepsza, bo odzywki trafiaja sie bez alko ;) Co do niebieskiej Isany, rowniez ma "isopropyla". Musisz sobie zrobic jakies odstepstwo od tego bana ;D Sklep z niemiecka chemia polecam, zwlaszcza warto sprobowac proszkow do prania, czy plynow do plukania ;)

      Usuń
  9. Miałam kiedyś maskę z hibiskusem i aloesem, ale na moich włosach nie robiła kompletnie nic ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maski nie mialam, ale raczej sie nie skusze ;)

      Usuń
  10. Jak na razie używałam wersji z morelą i cytryną - uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej wersji nie mialam przyjemnosci wyprobowac, ale jak pokoncze zapasy (za jakis rok ;)), to pokusze sie o zakup :)

      Usuń
  11. ciężko je zmyć, więc nie są dla mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konsystencje maja rzeczywiscie dosc "problematyczna", choc juz nie takie rzeczy z wlosow sie zmywalo ;)

      Usuń
  12. OOOO TO JUŻ WIEM O CO MOJĄ MAME MAM NIE PROSIĆ ZEBY MI WYSŁAŁA:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Tak na serio, jesli masz do nich latwiejszy dostep to czemu nie, moze akurat u Ciebie sprawdza sie lepiej ;) Wszystko zalezy od wlosow, moje akurat wymagaja zdecydowanie wiekszego dociazenia i lubia sie z gliceryna, ktora np. wiekszosc odzywek Balea ma wysoko w skladzie :)

      Usuń
  13. Ja to bym jakąś wypróbowała, jestem ciekawa jakby się u mnie sprawdziły :)
    PS : Ładnie zmieniłaś wygląd bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli masz mozliwosc, to pewnie, ze probuj :) Moze akurat u Ciebie spisza sie lepiej.
      Dziekuje, staralam sie, caly dzien chorobowego na to poswiecilam ;)

      Usuń
  14. Nie miałam żadnej z nich, ale mam szampon z tek serii z olejem arganowym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei jeszcze nigdy nie testowalam zadnego szamponu z dm ;) Troche to dziwne, ale nigdy nie moglam sie na jakis zdecydowac, a teraz to juz po ptakach (uczulenie na CAPB) ;)

      Usuń
  15. Szkoda, ze w zwykłej drogerii nie można ich dostac ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, ze rowniez mnie dziwi, ze dm jeszcze nie otworzyl sie w PL. Biorac pod uwage fakt, ile w Polsce Wlosomianiaczek i Kosmetykomaniaczek, mysle, ze mieliby calkiem niezly utarg ;)

      Usuń
  16. Chętnie bym wypróbowała-szkoda,że w PL nie ma dm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja juz pisalam wyzej, tez mnie to dziwi, zwlaszcza ze do tego jeszcze po sasiedzku maja ;) Chetnie sluze pomoca, tyle ze koszty wysylki z Niemiec do PL przy takiej wadze sa dosc wysokie- ok. 4 Euro (zwykly list), wiec nie wiem czy to jest wogole oplacalne. Pisalam wczesniej, ze przed wyjazdem do PL zorganizuje akcje zakupowa w dm, zeby paczki wyslac z Polski, tylko pytanie, kiedy ja do tej Polski wreszcie pojade ;)

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Przynajmniej Cie niepotrzenie nie kusi ;)

      Usuń
  18. Naczytałam się tyle dobrego o produktach Alverde, a tu proszę-niespodzianka. Jednak nie ma szału.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tak, jak wszystkie marki, zdarzaja sie lepsze i gorsze produkty ;) Np., za olejkiem alverde przepadam i nie zamienie go na zaden inny, jednak odzywki rzeczywiscie w wiekszosci mi nie podpasowaly, choc z maskami rowniez bardzo sie polubilam :)

      Usuń
  19. alvedre nie uzywalam
    ale balea to z checia bym przetestowala
    zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odzywki Balea polecam, oczywiscie zdarzaja sie buble, ale jest kilka godnych uwagi :)

      Usuń
  20. Ja mam wrażenie ze u mnie bardziej sprawdzilyby się alvedre niż balea ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mozliwe :) Balea z reguly ma dosc wysoko gliceryne w skladzie, ktora akurat moje wlosy lubia ;)

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...