środa, 5 lutego 2014

Styczniowy stan moich wlosow- aktualizacja (3). Przypominam o rozdaniu, zostalo kilka godzin ;)!

Witajcie,


styczen okazal sie ciezkim miesiacem dla moich wlosow. Pierwszy raz od dluzszego czasu mialam spore problemy z ich dociazeniem, wydobyciem blasku, czy wygladzeniem. Ponadto przysporzylam sobie sporego podraznienia skory glowy, ale o tym pisalam juz TUTAJ ;) 
Postawilam na calkowita zmiane pielegnacji. W ruch poszly rosyjskie maski i balsam, w ktorych skladzie znajduja sie silikony. Tak jak myslalam, taki zestaw moim wlosom nie do konca pasuje, choc jedna maska okazala sie odkryciem na miare ulubienca ;) Pod koniec stycznia juz odpuscilam i wrocilam do sprawdzonych i lubianych przez moje wlosy kosmetykow.

Wypadanie nie ustalo. Mniej wiecej 6 stycznia zredukowalo sie do ok. 50 % (zapamiatelam ta date, bo to byl dla mnie istny szok ;)), co uwazam za niesamowity sukces. Niestety z czasem wracalo do “normy” choc mysle, ze i tak poprawa sie utrzymala, a wlosow “leci” o jakies 20, 30% mniej w porownaniu do ostatnich miesiecy J Co wplynelo na taki stan, napisze w osobnym poscie.



Co do lepetyny. Po nieszczesnym podraznieniu, zafarbowalam wlosy henna i skora glowy szybko zostala ukojona. Po jakims czasie na wlasnie zyczenie (tak wlasnie!), podraznilam ja ponownie, zaglujac miedzy kilkoma szamponami. Mialam pewne podejrzenia i ten eksperyment mial na celu upewnic mnie w tym, jaki skladnik w myjadlach wywoluje spustoszenie na moim skalpie ;) Moj plan sie powiodl i mysle, ze mam juz pewnosc ktorego “winowajce” unikac (bedzie o tym post) J

Jak to mawiaja kobieta zmienna jest, a ze i ja naleze do tego gatunku, dosc czesto zmieniam plany ;) W aktualizacji grudniowej- KLIKpisalam ze jednak chwilowo nie bede pozbywac sie dlugosci i najpierw dobije do wymarzonej granicy. Oczywiscie zdanie zmienilam i wczoraj skrocilam wlosy o kolejne 2 centymetry ;) W ciagu ostatnich 3,5 m-cy poszlo juz w sumie 7, z czego sie bardzo ciesze, poniewaz dobijam do nastepnych warstw cieniowania i mam nadzieje, ze przerzedzenia dolu nie beda juz az tak widoczne J


Styczniowy przyrost : wedlug punktow na ciele 1,5 cm.(dlugosc), natomiast pasmo kontrolne z grzywki wskazuje calutkie 2cm ;)
Objetosc kucyka: 8 cm. (mam to szczescie, ze wlosy na biezaco odrastaja ;))



Jak wygladala moja pielegnacja wlosow w styczniu:

Do kazdego mycia stosowalam metode OMO  (jako pierwsze O uzywalam odzywki Isana do wlosow kreconych), wraz z metoda kubeczkowa, a po myciu zabezpieczalam wlosy olejkiem. Klaczki byly myte przewaznie co trzeci dzien i przed kazdym myciem na dlugosc “lecialy” oleje lub maski, czesto wzbogacone polproduktami. Nie bylo bycia bez plukanki ;) 25.01. zafarbowalam wlosy henna Khadi jasny braz (uwielbiam wlosy po tym zabiegu).Obylo sie bez niespodzianek.


Jakich kosmetykow uzywalam w styczniu:

Szampony: Age Energy Szampon z Bio kofeina i owocami Goji, Schauma Cotton Fresh (do oczyszczenia wlosow). 

Maski:  Natura Siberica Sauna & Spa, Planeta Organica maska toskanska, Ziaja maska intensywny kolor (2 razy), maslo Alverde awokado i maslo shea (pod koniec miesiaca kupilam ponownie), siemie lniane.

Odzywki d/s: Balea Oil Repair, Balea Oil Repair Express Kur, Balea do wlosow brazowych, Planeta Organica balsam finski.

Odzywki b/s: Nie uzywalam wogole. Jako odzywka bez splukiwania poszla w ruch masc na brodawki Babydream für Mama.

Oleje (olejowanie na odzywke- Isana niebieska): Migdalowy, lniany, jojoba, rokitnikowy, winogronowy, oliwa z oliwek. Przed aktualizacja naolejowalam wlosy pierwszy raz olejkiem alverde- KLIK.

Plukanki: Lniana zamiennie z octowa.

Polprodukty: Mleczko pszczele w glicerynie, mocznik, kolagen i elastyna, siemie lniane.

Wcierki: Wyciag z owocow palmy sabalowej, pod koniec miesiaca kozieradka.

Zabezpieczenie koncowek: Olejek alverde arganowo – migdalowy, serum Garnier Fructis (1 raz ;)).

Wewnetrznie: od 1.01 zaczelam przyjmowac tabletki Calcium Pantothenicum. Kuracja trwa nadal ;)



Porownanie wlosowe (zdjecia bez flesza):


Po lewej zdjecie z poprzedniej aktualizacji, po prawej z dzisiejszej.

Jak widac, z centymetrami w styczniowym podsumowaniu wyszlam na zero ;)


Moje plany "wlosowe" na luty:

- Nadal intensywne olejowanie, po ktorym dodatkowo maska pod czepek- taka opcja pasuje moim klaczkom najbardziej.
- Dac wlosowm troche wytchnienia od silikonow ;)
- Znalezc nowy, oczyszczajacy szampon.
- Kuracja drozdzowa (zaczelam 1 lutego), kuracja CP, codzienne wcieranie palmy i kozieradki.


Wlosowe zdjecia:








***


Przypominam o Rozdaniu Noworocznym i zapraszam serdecznie J!- KLIK



Jak tam sie maja Wasze wlosieta, zima ich nie „meczy“ ;)?


Pozdrawiam serdecznie,

52 komentarze:

  1. To naturalny kolor czy farbowany ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z naturalnego to tylko odrosty ;) Najpierw byl przez 4 lata blond (belejaz), od roku braz- farbuje henna Khadi :)

      Usuń
    2. W sloncu jest o wiele bardziej jasniejszy, taki typowy braz, podchodzacy wrecz pod rudy ;) Ja osobiscie jestem bardzo zadowolona :) Tutaj na zdjeciu w bialym swetrze bardziej widac (przy okazji w jakim fatalnym stanie byly moje wlosy ;))

      http://wlosynaemigracji.blogspot.de/2014/01/silikony-i-alkohol-w-skladzie-czy.html

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Staram sie jak moge, zeby je dopiescic ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dziekuje, nie sadzilam, ze kiedys doczekam sie takich slow na ich temat ;)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Krotkie nie sa, ale ile by juz urosly, gdybym nie musiala sicnac przerzedzen ;)

      Usuń
  5. Włosy wyglądają po prostu pięknie! :) Zazdroszczę Ci tej bujnej czupryny, takie lekko pofalowane włosy podobają mi się najbardziej, niestey ja mogę takie uzyskać poprzez kręcenie.

    Te włosy będą za kilka cm zjawiskowe :) Bo są właśnie takie bujne, to określenie pasuje mi najbardziej.

    Czekam na post o tym składniku drażniącym, bo może i u mnie tak działa.
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana za tak mile slowa :* Polecam Ci wyprobowac siemie lniane- jesli nie uzywasz, ono u mnie tak dziala na objetosc ;)

      Post pojawi sie niebawem, wlasnie sie pisze :)

      Usuń
    2. Siemię lniane stosuję na razie jako stylizator :) Ale na pewno wypróbuję też jako płukankę czy maskę. Na początku włosomaniactwa robiłam maskę z siemienia i miałam po niej bardzo napuszone włosy. Teraz może zadziała inaczej, bo już są zdrowsze :)

      Usuń
    3. Sprobuj koniecznie, moze akurat ;) Mi na szczecie mimo zniszczen, siemie nigdy nie puszylo klaczkow, a wrecz fajnie je nawilzalo :)

      Usuń
  6. Kochana,włosy masz śliczne-gęste,błyszczące-fajnie się układają.Ciekaw jestem jak u mnie spisałaby się maska Natura Siberica Sauna&Spa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za tak mile slowa :* Maska Sauna & Spa zolta, jest zdecydowanie godna uwagi :)

      Usuń
  7. Piękne włosy!!!! marzę o takich!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana, zawstydzasz mnie ;)

      Usuń
  8. Piękne masz włoski Kochana, mimo, że może nie podrosły to wyglądają na bardziej mięsiste i nawilżone niż z zeszłej aktualizacji. Marzy mi się właśnie taka długość :)
    Buziaki i pozdrowionka :-***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :* Co do miesistosci, polecam maske z siemienia lnianego :)

      Usuń
  9. pięknie wyglądają i baardzo zdrowo:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :* Przyznam, ze ich stan od kilku m-cy rzeczywiscie sie poprawil :)

      Usuń
  10. Piękne mass te włosy *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana, a dzieki Tobie, moge je pokazac ;) :*

      Usuń
  11. Piękne masz włosy, kurację drożdżową zaczęłam 9 stycznia, więc życzę Tobie też powodzenia ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Ja juz 4 m-c ;) Znaczy wczesniej 3, w styczniu przerwa i od lutego zas drozdze, ktore zreszta bardzo mi smakuja ;) Mam nadzieje, ze bedziesz zadowolona z efektow, ja dzieki drozdzom uzyslalam wiele dodatkowych centymetrow, ktorych nie bylo mi zal pozniej podciac ;)

      Usuń
  12. Śliczne masz te włosy, nie takie oklapusy jak moje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :* Oj tam, oj tam, gdzie oklapusy ;) Probowalas siemienia lnianego? U mnie dziala swietnie, polecam :)

      Usuń
  13. chciałabym takie mieć ;)

    http://xiness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakie ładne! :)
    Zazdroszczę, że Twoje włosy dobrze wyglądają po hennie...
    Moje są potwornie suche- nie lubią ziół.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :* Mam to szczescie, ze po hennie nie mam przesuszu, wrecz przewiwnie, wlosy sa miesiste, pieknie blyszcza, do tego objetosc wzrasta. Probowalas hennowac z siemieniem lnianym? Ono u mnie ogolnie bardzo dobrze dziala, a przy hennie mysle, ze dzieki niemu udaje mi sie uzyskac taki efekt. Pierwszy raz farbowalam bez siemienia i przesusz lekki byl.

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana, kolejna Osoba mnie zawstydza ;) :*

      Usuń
  16. Masz fajne, gęste włosy. Ja w tym miesiącu dzielnie wcieram kozieradkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Choc nadal sie upieram, ze geste tylko wizualnie po dzialaniu siemienia lnianego ;)

      Usuń
  17. Długość już jest i tak niezła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, jednak gdyby nie to wypadanie przez ktore pojawialy sie przerzedzenia dolu i koniecznosc podciania, mysle, ze moglyby byc juz calkiem dlugie ;)

      Usuń
  18. Masz piękne włosy! :)
    Też chcę sobie zahennować włosy, ale boję się, że coś mi nie wyjdzie i tak sobie ta moja henna czeka i czeka..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :* Co ma nie wyjsc, wszystko bedzie ok, a jak przesuszysz, to olejowanie na noc i po klopocie ;) Tak na serio, polecam Ci bardzo, tylko sprobuj moze tak, jak i ja robie, hennowanie na siemie lniane (pisalam o tym gdzies wczesniej, co i jak).

      Usuń
  19. Coraz piękniejsze! Podcięcie było świetną decyzją, nie widać straty długości, za to zagęszczenie końcówek jak najbardziej już tak. Bardzo chętnie przeczytam o Twoim szamponowym winowajcy! Ckiawe, jak się u Ciebie sprawdzi CP, u mnie podczas usplementacji urosły 2 razy szybciej niż zwykle

    Pozdrawiam - fightthedull

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana, z Twoich ust, to juz wogole komplement :*! Z winowajca Ameryki nie odkrylam i dziwie sie, ze tak pozno na to wpadlam ;) Juz od stycznia biore CP, dlatego przyrost zas spory w tym m-cu, choc mniejszy niz po drozdzach ;)

      Usuń
  20. Ojj tak, henna potrafi zdziałać cuda - u mnie cassia też koi skalp, dlatego myślę, że zacznę ją regularnie stosować :)
    A włosy masz śliczne! i ta objętość *_*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :* Objetosc od siemienia lnianego ;) Ja stosuje henne regularnie raz w miesiacu, gdyby nie to, ze troche z tym zabawy, mysle, ze i co 2 tyg. bym robila ;) Za kazdym razem swietnie sobie radzi z jakims moim podraznieniem ;) Teraz zastanawiam sie nad kupnem szamponu Khadi z amla, mysle, ze moze mi podpasowac :)

      Usuń
  21. Oj dużo jeszcze mi brakuje do tak ładnych włosów:( ale staram się jak mogę. W domu mówią, że od tych zabiegów, które stosuję wypadną mi wszystkie włosy, dlatego drożdże piję po cichu:) Włoski mniej mi wypadają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to, poczatkowo tez mi mowili, ze wypadaja, bo tyle na nie klade ;D Mam nadzieje, ze szybko bedziesz zadowolona ze swoich wlosow i czekam na efekty kuracji drozdzowej :)

      Usuń
  22. Chciałabym mieć kiedyś chociaż połowę tak pięknych włosów jakie masz Ty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zas czuje sie zawstydzona ;) Dziekuje :) Mysle, ze kazda z nas moze miec piekne wlosy, trzeba byc tylko systematycznym w pielegnacji. Na potwierdzenie tej tezy, zerknij sobie na linka, jak moje wlosy wygladaly jeszcze kilka m-cy temu ;)

      http://wlosynaemigracji.blogspot.de/2014/01/silikony-i-alkohol-w-skladzie-czy.html

      Usuń
  23. o, to ja mam takiej ''jakości'' włosy teraz ;) ale szkoda, ze nie długości. ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nieskromnie napisze, ze jakosc calkiem, calkiem ;p Dlugosc przyjdzie z czasem ;)

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...