wtorek, 4 marca 2014

Natura Siberica, Sauna&Spa, Maska do ochrony i odbudowy wlosow- Recenzja.

Witajcie,


maske NS dostalam miedzy innymi w ramach prezentu „pod choinke“. Zaczelam ja testowac wraz z poczatkiem nowego roku. Od momentu poznania owej maseczki, moja poprzeczka wobec kosmetykow do wlosow zdecydowania poszla w gore ;) Zostala mi jeszcze ok. 1/3 opakowania, ale juz teraz wiem, ze z pewnoscia z mila checia pokusze sie o zakup nowego J


Natura Siberica, Sauna&Spa, Maska do ochrony i odbudowy wlosow



Opis producenta:

Syberyjski Zen- szen & Olejek z kielkow pszenicy § Olejek z nasion maliny moroszki i lesnej miodunki.
Maska do wlosow na bazie olejku kielkow pszenicy, nasion maliny moroszki, lesnej miodunki, i zen- szenia syberyjskiego opracowana zostala specjalnie dla ochrony i regeneracji wlosow  w saunie lub podczas kapieli, kiedy naturalnie aktywne skladniki gleboko przenikaja w struktury wlosow i wzmaciaja je od wewnatrz, sprawiajac, ze wlosy staja sie pelne blasku.

Olej z kielkow pszenicy jest bogaty w witaminy A, E i grupy B, ktore spowalniaja proces starzenia sie wlosow, pomagaja przywrocic ich naturalna strukture.
Olej z nasion maliny moroszki nawilza i chrobni wlosy przed dzialaniem wolnych rodnikow, dzieki czemu wlosy sa lsniace i nawilzone.
Zen- szen syberyjski slynie z bogactwa witamin i mineralow. Pomaga przywrocic skorze glowy prawidlowa strukture naskorka, odbudowuje strukture wlosa, zapobiega odwodnieniu, oraz odzywia.

Sposob uzycia: Nalozyc maske na czyste, wilgotne wlosy. Pozostawic 10 – 15 minut, po czym splukac obficie letnia woda. Po zastosowaniu maski nalezy zamknac luski wlosow poprzez nalozenie balsamu Natura Siberica.



Natura Siberica, Sauna&Spa, Maska do ochrony i odbudowy wlosow





Opakowanie:

Duzy, plastikowy “sloj”, wieczko zakrecane. Przed wscibskimi paluchami, maseczka chroniona jest sreberkiem. Latwo ja wydobyc, ze zuzyciem do samego dna nie bedzie najmniejszych problemow ;)


Zapach, konsystencja i wydajnosc:

Zapach mnie doslownie rozbraja, uwielbiam go ;) Nie jest nachalny, jednak dosc intensywny, niestety nie utrzymuje sie dlugo na wlosach, choc nastepnego dnia jest jeszcze delikatnie wyczuwalny. Nie jestem w dobra porownywaniu takich nieokreslonych zapachow, wiec daruje sobie te probe ;)
Konsystencja rzadszego kremu, jednak dosc gesta i zbita. Nie ma problemow z nalozeniem maski na wlosy, jak rowniez z jej zmyciem. Kolor bardzo ladny, bezowy, maska delikatnie blyszczy.
Co do jej wydajnosci, to mysle, ze jest spora (370 ml). Lubie przesadzac z nakladaniem kosmetykow na wlosy, a mimo tego po uplywie ponad 2 m-cy (stosuje co najmniej raz w tyg.), kosmetyku jeszcze troche zostalo- na marzec z pewnoscia mi starczy ;)




Dostepnosc i cena:

Niestety maska do tanich nie nalezy. Jej cena w PL wynosi ok. 50zl. i mozna ja dostac miedzy innymi TUTAJ (wlasnie ja przecenili ;)). Moja zostala zamowiona na stronie sklepu Euroshop24gdzie kosztowala wowczas ok. 13 Euro, obecnie widze, ze i sklad jest juz inny i cena nieco poszla w gore ;/


Sklad:

Sklad mojej maski rozni sie rowniez od tego, ktory jest podany na stronie sklepu i cos mam wrazenie, ze udalo mi sie jeszcze dorwac stara wersje, przed zmianami skladow NS, o ktorych pisalam TUTAJ

Aqua (woda), Cetearyl Alkohol (zmiekczacz, emolient) , Behentrimonium Chloride (konserwant, antystatyk), Mica (and )Titanium Dioxide (zmiekczacz, pochlaniacz UV), Cetyl Palmitate (zmiekczacz), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride (antystatyk), Acanthopanax Senticosus Root Extract* (wyciag z zen szenia), Triticum VulgareGerm Oil* (wyciąg z kiełków pszenicy), Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil (olej Słonecznikowy), Rhodiola Rosea Root Extract* ( różeniec górski) , Sorbus Sibrica Extract (ekstrakt jarzębiny syberyjskiej), Pulmonaria Officinalis Extract (ekstrakt miodunki plamistej), Rubus Chamaemorus Seed Oil (olej z maliny moroszki), Corylus Avellana Seed Oil (olej z orzechow laskowych), Hippophae Rhamnoides Oil (olej z owocow rokitnika), Hydrolyzed Wheat Protein (proteiny pszenicy), Avena Sativa Seed Extract (ekstrakt z owsa), Polygonum Fagopyrum Extract (wyciag z lisci i kielkow gryki), Pinus Sibrica Seed Oil Polygrycelyl-6 Esters (mleczko cedrowe), Panthenol (witamina B5), Niacinamide (witamina B3), Tocopherol (witamina E), Benzyl Alkohol (konserwant), Benzoic Acid (konserwant), Sorbic Acid (konserwant), Parfum (zapach), Citric Acid (konserwant).






Moja opinia:

Mimo, ze przeznaczeniem maski jest Sauna&Spa, ja uzywalam jej zwyczajnie, jak kazda inna maske ;) Czasami pokusilam sie o podgrzanie czepka suszarka i to wszystko. Przewaznie trzymalam ja na wlosach od 30 do 50 min.

Juz po pierwszym uzyciu bylam w szoku. Jej dzialanie na moje wlosy jest rewelacyjne. Smialo moge stwierdzic, ze jest to najlepsza maska jaka do chwili obecnej mialam- moj KWC. Martwi mnie troche, ze na stronie obu sklepow obecnie widnieje inny sklad, bo postanowilam, ze mimo ceny, maseczka NS stale bedzie u mnie goscila, choc kusi mnie jeszcze niebieska wersja ;)

Jej dzialanie ujelam idealnie, podsumowujac maske po pierwszym uzyciu- „Umyte wlosy dnia nastepnego“ ;)
Znacie to: mimo dobrej maski, odzywki, itp., przewaznie po myciu i tak gosci na wlosach delikatny puszek? Przynajmniej moich ;) Dopiero po zwiazaniu ich na jakis czas, badz po nocy, sa dociazone i ujarzmione. W przypadku tej maski, za kazdym razem mialam wlasnie wrazenie „wlosow dnia nastepnego“, a o jakimkolwiek puchu nie bylo mowy J

Maska swietnie wygladza klaczki (niestety rozprostowuje skret) i jest najmocniejsza, jaka do chwili obecnej mialam pod wzgledem ich nablyszczenia. Po jej uzyciu wlosy sa delikatne w dotyku, miekkie, puszyste, dociazone i blyszczace. Nie kladlam jej nigdy na skore glowy, wiec nie wiem, czy wywoluje podraznienia, choc patrzac na liczbe roznakich ekstraktow, co wrazliwsze skalpy moga sie tego spodziewac- z pewnoscia nie uczulila mnie w taki sposob, jak maska Organique Sensitive ;)- KLIK

Zawsze „narzekalam“, ze mojej czupryny nic nie jest w stanie obciazyc i faktycznie tak bylo. Do wczoraj ;)
Ambitnie przed aktualizacja potrzymalam, sobie ta maske ponad godzine na lepetynie i niestety aktualizacji dzisiaj brak, bo wlosy lekko przeciazone ;) Wczesniej mi sie to nigdy nie zdarzylo. Nakladalam NS i przed myciem i po myciu, jednak wczorajszego dnia zaszalalam i zdecydowanie  za dlugo wczesniej potrzymalam na lepetynie olej przed jej nalozeniem (praktycznie od rana do wieczora), wiec pewnie stad taka reakcja wlosow ;)


Reasumujac:

Jesli chodzi o ten kosmetyk, moglabym dalej pisac same pozytywy na jego temat, bo minusow- oczywiscie poza cena, nie zauwazylam ;) Jest swietny i tyle na temat.
Gdyby byl koniec roku, z pewnoscia w kategorii moich najlepszych masek, ta zdobylaby pierwsze miejsce :) Poza tym, moj punkt widzenia odnosnie testowania kolejnych, mocno sie zmienil i przede wszystkim po przygodzie z maska Sauna&Spa, poprzeczka zostala mocno podniesiona ;)
Nie wiem, jak maska sprawdzilaby sie na wlosach cienszych, sklad jest dosc tresciwy, wiec podejrzewam, ze moglaby obciazac.

Ogolnie szczerze polecam, choc cena faktycznie nie zacheca do zakupu. Opakowanie jest dosc spore, wiec jesli zalezy Wam na kupnie dobrego skladowo, oraz przede wszystkim dobrze dzialajacego kosmetyku, zawsze mozna pomyslec o wspolnym nabyciu, np. z wlosomaniacza siostra, czy przyjaciolka :)



Mialyscie do czynienia z seria Sauna&Spa Natura Siberica? Jak sie u Was sprawdzila?


***

Przypominam o akcji "Nakrecmy sie na wiosne" i serdecznie zapraszam nowe wlosieta- KLIK :)




Pozdrawiam serdecznie,



44 komentarze:

  1. Na Twoich zdjeciach wygląda niesamowicie kusząco :0
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjecia, jak zdjecia, mam nadzieje, ze opis maski jest wlasciwy ;)

      Usuń
  2. Niedobra kobieto... znowu narobiłaś mi na nią ochoty... :D
    Cena do najniższych nie należy, ale za takie efekty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie chcialam ;D cena faktycznie dosc wysoka, jednak szczerze polecam, maska sprawdzila sie u mnie w 100%- moje wlosy pamietaja jeszcze lata ciezkiego blondu, wiec ciezko je dociazyc. Niestety, nie wiem tylko, gdzie dorwac wersje jeszcze z tym skladem ;(

      Usuń
  3. Jak jest taka porządna to warto dać te 50 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez mysle, ze warto, tylko trzeba uwazac na sklady. Ta wersja byla kupiona pewnie ze starych zapasow (przed zmianami skladow) i przyznam szczerze, ze lekko sie martwie, bo nie wiem, czy dorwe jeszcze ta maske bez silikonow ;(

      Usuń
  4. Wcale nie jest taka droga :) ja kiedyś kupowałam Goldwella, Joico, nawet droższe niektóre były i powiem Ci, że efekty nikłe... :/ a najwięcej wydałam na serię Kerastase, która zawiodła mnie na całej linii. chętnie kupię tą maskę, bardzo mnie nią zachęciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, dobrze ze napisalas, sama czailam sie na Kerastase ;) Maska naprawde jest swietna, tyle ze wlasnie szlag wie, jak sie spisze z nowym skladem ;/ Dopiero przy tej masce, mialam mozliwosc poczucia, dlaczego wszyscy sie tak zachwycaja rosyjskimi kosmetykami i nie wiem, czy dobrze, bo po zmianach nie wiadomo czy ja jeszcze dorwe ;( Zmiany mi sie nie podobaja, bo staralam sie unikac silikonow ;/

      Usuń
    2. Ja nie wiem co moje włosy lubią, a co nie, po prostu sprawdzam metodą prób i błędów, np. olej rycynowy średnio się u mnie sprawdza. nafta kosmetyczna w ogóle.. :P

      Usuń
    3. Poczatkowo rowniez tak dzialalam, obecnie tez probuje wiele nowosci, ale duzym ulatwieniem jest to, ze juz mniej wiecej wiem, co wlosieta lubia ;) Nafty jeszcze nie probowalam, a rycyna jednak troche za ciezka :)

      Usuń
    4. U mnie najlepsze efekty daje olej arganowy, kokosowy i taka afrykańska maska na bazie protein :D

      Usuń
    5. Kokosowego nadal nie wyprobowalam - boje sie ;p Ta afrykanska maska mnie ciekawi :)!

      Usuń
  5. Chyba dla mnie byłaby za ciężka. Moje włosy wolą kilka lekkich produktów zamiast jednego ciężkiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak podejrzewam, jak juz moje udalo sie obciazyc, to cos w tym musi byc ;D

      Usuń
  6. Podejrzewam, że dla mnie by była za ciężka ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mozliwe Kochana, z tego co pamietam, masz delikatniejsze wlosy :)

      Usuń
  7. Niezła jest ta maska !! z chęcią bym się o nią pokusiła !! Ale póki co już nie mam gdzie trzymać kosmetyków ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie miałam do czynienia z rosyjskimi kosmetykami, cena mnie trochę odstrasza. Szkoda, że ja nie mam takiej domyślnej rodziny, żeby na prezenty mi dawała takie cuda do włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi, moja Rodzina az taka domyslna nie jest ;) Wymienianie naokraglo pewnych nazw, czasami pomaga ;)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Polecam, a jak uda Ci sie znalezc ta z tym samym skladem, daj znac :)

      Usuń
  10. Ewuniu-Twoja recenzja skutecznie mnie kusi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, nie mialam zamiaru namawiac nikogo do niepotrzebnych wydatkow ;D Pamietaj tylko w razie czego, ze sklady sa rozne ;/

      Usuń
  11. Zaciekawiłaś mnie tym produktem ;) Może kiedyś się kuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaciekawalam, bo maska faktycznie jest ciekawa ;) Polecam, tylko zwroc uwage na sklad, bo niestety juz trafilam na 3 rozne ;/

      Usuń
  12. A ja w woli informacji o składzie, to podzielę się z Wami informacjami: byłam we Wrocławiu na spotkaniu i testowaniu produktów Natura Siberica i się dowiedzialam od przedstawicielek firmy, że składy są różne przede wszystkim od tego, skąd zamawiacie produkt. Dla przykładu- ten sam kosmetyk, ale typowo przywieziony z Rosji (z ichnimi napisami) ma inny skład (nie jest w inci), ponieważ Rosja ma swoje zasady i jeśli wypuszcza serię na rynek europejski, musi te składy dostosować do wymogów unijnych i certyfikatów. A jeśli chodzi o dodanie silikonów, to podobno były przeprowadzone badania (pytano kobiety, czy jeszcze czegoś by oczekiwały po testowaniu tej maski i odpowiedziały, że chciałyby żeby włosy były bardziej wygładzone, dlatego dodali silikony), są to podobno silikony z tzw "wyższej półki" i powinny się dobrze sprawdzać na włosach. Niestety zostały wprowadzone do produktu w zeszłym roku po wakacjach, więc jeśli komuś zależy na opakowaniu bezsilikonowym, to już kiepsko będzie takie dostać, bo dostawy przyjeżdzają już o nowym składzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie za informacje :) Juz wlasnie wczesniej spotkalam sie z tym, ze musza dostosowac sklady do wymogow unijnych (dostalam odpowiedz ze sklepu, na moje zapytanie o co chodzi z ta nagla zmiana). Z tymi silikonami, to jak dla mnie porazka ;( Wiem, ze niektorym nie przeszkadzaja, ale cenilam sobie sklad maski i chetnie bym przy takowym zostala. Dzialala doskonale w kwestii wygladzenia i bez silikonow ;) Nie pozostaje nic innego, jak sprobowac tych z "wyzszej polki", moze bede rownie mocno zadowolona ;) Ewentualnie mozna sie jeszcze pokusic o probe zdobycia bezposrednio z Rosji ;)

      Usuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj, mam teraz na nia chrapke :) Wiesz co, w skladzie podanym na stronie Euroshopu ja tam silikonow nie widze, czy cos przeoczylam...? No i kosztuje juz 15 euro. Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie Kochana, masz racje, silikonow brak :) Wprawdzie sklad troche zmieniony i cena poszla w gore, ale w takim razie na dniach robie zakupy, zanim dostana te z silikonami ;D (na stronie NS juz takie sklady widnieja). Pozdrawiam Cie serdecznie Aniu, dzieki Tobie odkrylam ten sklep :) Maske szczerze polecam, jest bardzo dobra :)

      Usuń
    2. No i lipa Aniu ;( Zamowilam szybko obie maski- zolta i niebieska, przyszly i sklady jednak inne, juz te z silikonami ;/ Troche sie wkurzylam, bo na stronie widnieje zupelnie inna wersja i zastanawiam sie, czy im nie odeslac.

      Usuń
  15. Zachęca mnie ten "efekt dnia następnego" ze swoimi włosami mam tak samo jak Ty. Po związaniu na jakiś czas, a najlepiej po nocy prezentują się najlepiej. Mam jednak obawy skoro rozprostowuje włosy, kiedyś by mi to pasowało, teraz lubię te niesforne fale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi, bylam w szoku, ze jednak cos na te wlosieta moze zadzialac i to natychmiast :) Nie jest tak, ze prostuje wlosy zupelnie, jak prostownica, czy na szczotce, ale jednak sa bardziej wygladzone i faktycznie widze to roznice ;)

      Usuń
  16. muszę spróbowac ale dopiero jak wykonczę swe zapasy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie juz zapasow coraz mniej ;)

      Usuń
  17. patrząc po składzie samym już mi się podoba :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, sklad ma bardzo przyjemny :)

      Usuń
  18. Cena jest dla mnie taka, że raczej kupię sobie tę maskę jako prezent (albo włosom, a nie sobie, jak przekroczą 100 cm na przykład, o! :) ale na pewno kupię. Po takiej recenzji...! :) Dziękuję, poza Twoim wpisem chyba nawet jej nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo dobry pomysl na prezent, a okazja ku temu bedzie jak najbardziej idealna ;D Szczerze polecam, tyle tylko, ze trzeba patrzyc niestety na sklady, bo i jej wersje sa rozne ;/

      Usuń
  19. Coś nie mam ostatnio cierpliwości do trzymania masek na włosach :) wolę szybkie odżywki :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj niedobras Ty ;) Zartuje oczywiscie :) Mi juz to weszlo w nawyk i nie wyobrazam sobie z kolei, zeby maski nie polozyc ;)

      Usuń
  20. I Ja tak mam ze włosy są nawilzone i dociazone dopiero na drugi dzień po umyciu, kusisz ta recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maska jest warta kuszenia ;) Tyle tylko, iz podejrzewam, ze ciezko bedzie dostac ta sama ze skladem bez silikonow ;( Zamowilam wlasnie sobie znowu, zanim na stanie maja taki sklad i lipa, przyszla juz ta z silikonami :/

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...