niedziela, 13 kwietnia 2014

Maska toskańska do włosów suchych i zniszczonych, Planeta Organica- recenzja.

Witajcie,

dzisiaj czas na wystawienie opinii masce, ktora z jednej strony uwielbialam, a z drugiej mocno sie nia rozczarowalam ;) Dlaczego? Zapraszam na recenzje J




Opis producenta:



Na dzien dzisiejszy nie potrafie rozszyfrowac rosyjskich napisow, wiec opis sciagnelam z Wizazu ;):

„Maska toskańska do włosów natychmiast regeneruje wewnętrzną i zewnętrzną strukturę suchych i uszkodzonych włosów. 
Jej skład zawiera pochodzące ze słonecznej Italii organiczne oliwy z najlepszych gatunków oliwek i oleje z nasion winogron. Dzięki zawartości kwasu oleinowego i witaminy E wspaniałego przeciwutleniacza, oleje te znane są ze swoich nawilżających i wzmacniających właściwości. Cały proces zbioru i produkcji odbywa się ręcznie, dzięki czemu oliwa zachowuje różnorodne uzdrawiające właściwości. Oliwa z oliwek zawiera16 podstawowych aminokwasów, które są niezbędne włosom i skórze. Olej z oliwek odżywia włosy, czyniąc je jedwabistymi, gładkimi i błyszczącymi.
Trawa cytrynowa przywraca włosom elastyczność i grubość, daruje im niezwykły aromat.“


Opakowanie:

Dosc ciekawe i gustowne. Produkt zamkniety jest w srednio duzym, plastikowym, zakrecanym pojemniku, ale niestety nie jest w zaden sposob zabezpieczony przed wscibskimi paluchami ;/ Wprawdzie maski raczej stacjonarnie nie dostaniemy, jednak cokolwiek do zabezpieczenia by sie przydalo. Z wydobyciem go do samego dna nie ma zadnych problemow J





Zapach, konsystencja i wydajnosc:

Lo matko, moim zachwytom- jesli chodzi o zapach, nie bedzie konca! Ta won sni mi sie do dzisiaj po nocach i co jakis czas otwieram puste juz opakowanie, zeby jeszcze raz sie nia uraczyc ;) Nie jestem w stanie do niczego jej porownac, jednak jest to lekko kadzidlany, meski, gleboki, intensywny aromat, do tego mega hipnotyzujacy! Najlepsze, ze dosc dlugo utrzymuje sie na wlosach, pokusze sie nawet o stwierdzenie, ze do nastepnego mycia, choc juz nie tak intensywnie J
Konsystencja w porzadku, taka, jak wedlug mnie byc powinna ;)
Wydajnosc ok. Maski uzywalam dosc intensywnie przed ponad 2 m-ce. 




Dostepnosc i cena:

Moj produkt zostal zakupiony na stronie sklepu Euroshop24, za cene ok. 8 Euro, pojemnosc 300 ml. Wlasnie dostalam lekkiego zalamania, bo weszlam na strone, a masek z PO brak ;(  Mam nadzieje, ze to chwilowe!
Na polskich stronach wysylkowach z pewnoscia nie bedzie problemy z wytropieniem tej maski ;)


Sklad:

Skład: Aqua with infusions of: Organic Olea Europaea Fruit Oil (oliwa z oliwek), Organic Cymbopogon Citratus Essential Oil (organiczny olej z trawy cytrynowej), Vitis Vinifera Seed Oil (olej z pestek winogron), Punica Granatum Fruit Extract (ekstrakt z owoców granata), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej z migdałów), Saccharum Officinarum Extract (wyciąg z trzciny cukrowej); Cetearyl Alcohol (emolient), Glyceryl Srearate (emolient), Bis (C13-15 Alkoxy) PG-Amodimethicone (silikon), Cetrimonium Chloride, Behentrimonium Chloride, Cetyl Ether, Cyclopentasiloxane (silikon), Dimethiconol (silikon), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid.



Moja opinia:

W zasadzie powinno byc krotko- maske uwielbialam wylacznie za jej zapach. Przykro mi to stwierdzic, ale na moich wlosach nie dala rady- jej dzialanie bylo zdecydowanie za slabe. Wszystko fruwalo, bylo za lekko, zero dociazenia. Stosowalam ja na rozne sposoby i przed i po myciu, za kazdym razem z takim samym rezultatem. Solo, nie spisala sie kompletnie. Niby cos tam nawilzala, ale to nie bylo to ;) Do tego blask byl mooocno sredni.
Wylacznie, co mi sie jeszcze po jej uzyciu spodobalo, to fakt, ze nie rozprostowywala skretu, wrecz przeciwnie. Jednak co z tego, jesli moje falowance byly lekko spuszone ;)
Wzbogacona poproduktami, badz olejkiem jojoba, dzialala zdecydowanie lepiej i tak tez tylko juz pozniej ja stosowalam.



Reasumujac:

Jest to dobra maska, jednak dla wlosow wysokoporowatych i suchych z natury, moze byc zdecydowanie za slaba. Zamierzam jednak kiedys do niej wrocic, majac nadzieje, ze klaczki zejda nieco z porowatosci ;) Ten zapach mnie przesladuje ;D!
Obecnie testuje maske tajska PO i juz wiem, ze bedzie to kolejny ulubieniec, szkoda tylko, ze brak tej cudownej wonii ;)


Mialyscie, jak sie u Was sprawdzila? Jakie jeszcze maski z tej serii mozecie polecic?




Pozdrawiam serdecznie,



50 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Jak masz z natury suche wlosy, to nie polecam ;)

      Usuń
  2. Widzę, że zakochałaś się w zapachu ;) Ja właśnie jestem w trakcie testowania jej odlewki, za pierwszym razem było super, jestem teraz po 3 razie i już gorzej - podobnie jak u CIebie, robi się lekko, fruwająco. Zobaczymy, jak będzie dalej :)

    Za to kocham całym serce marokańską, ajurwedyjska niestety lubiła spuszyć, ale pięknie nabłyszczała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo tak, zdecydowanie pokochalam ten zapach :)! Zapomnialam w recenzji dopisac, ze na poczatku tez bylam zadowolona ;) Oby jednak u Ciebie sie lepiej spisala :)
      Na marokanska sie szykuje, choc jak piszesz o blasku, to i ajurwedyjska mnie kusi ;)

      Usuń
  3. super, że napisałaś tą recenzję,bo zastanawiałam się nad tą maską. Teraz widzę, że dobrze, że jej nie zamówiłam, bo prawdopodobnie by się u mnie nie sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie, ze pomoglam ;) Mam teraz tajska i ta akurat polecam :)

      Usuń
  4. Mam włosy wysokoporowate, więc chyba się nie skuszę ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Dostałam ostatnio odlewkę od Ag90 i powiem Ci Kochana, że maska dla mnie jest rewelacyjna, przynajmniej po tych 3 użyciach. Nie dociąża mocno włosów, ale jednak trochę dociąża :D Jednak to co mi się w niej podoba to efekt większej objętości. Wczoraj nałożyłam maseczkę i mój chłopak powiedział mi, że mam tak piękne włosy i pytał czy byłam u fryzjera. Wyglądały fakycznie zjawiskowo, objętość x 2! Były lekko tępe w dotyku, ale ładnie błyszczały, kupię sobie ją na pewno :) Mi się ten zapach nie podoba, okropny! Kojarzy mi się z perfumami starszych kobiet :D Ale działanie - rewelka. Dla cienkich włosów, średnioporowatych jest idealna :) Wystarczy przeplatać co mycie z innym, cięższym produktem :) Nad maską tajską też się zastanawiam,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Kochana, pisalysmy z Aga chyba nawet u Cienie na temat tych masek :) Super, ze Wam tak podpasowala i sama chetnie doswiadczylabym takiej objetosci po niej- jak juz nawet Twoj Chlopa zauwazyl, to wyobrazam sobie, ze musiala faktycznie swietnie zadzialac :D Co nos, to gust, mnie ten zapach hipnotyzuje ;D Tajska z kolei moze obciazac cienkie, dla moich jest ok. ;)

      Usuń
  6. Mój szampon i balsam do włosów od PO z Aleppo też miały taki piękny zapach.:D Masek jeszcze nie miałam, ale wszystko przede mna. Ta może u mnie by się sprawdziła bo nie mam wysokoporowatych włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten balsam z Aleppo kusi mnie na maksa, jeszcze jak o zapachu piszesz, to juz wogole ;D Faktycznie ta moglaby sie u Ciebie sprawdzic :)

      Usuń
  7. stosowałam marokańską i łotą i żadnych efektów nie było, wiec dałam sobie juz z nnimi spokój

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam mimo wszystko wyprobowac jeszcze tajska ;)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Przynajmniej Cie nie kusi ;) Jakbys sie nad jakas zastanawiala, to tajska jest godna polecenia :)

      Usuń
  9. No i teraz chcę ją powąchać :-D marokańska się u mnie średnio sprawdziła, ale kusi mnie ta :-P:-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej nie, bo ten zapach Ci spokoju nie da ;D W takim razie, moze marokanska jednak u mnie sie spisze ;) :*

      Usuń
  10. Zapach na pewno przypadłby mi do gustu ;)
    Zapewne jednak byłaby dla mnie za lekka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, zapach oszalamia ;D Podejrzewam, ze faktycznie i dla Twoich wlosow moglaby byc za lekka :)

      Usuń
  11. I znowu coś za słabe dla moich włosów, echhhhhhhhh :p

    A co do kumpeli i śniadań do łóżka, to tak - to prawdziwy skarb hehe :D czasem potrafiła polecieć do sklepu po świeży chlebek z ziarnami :D mmm
    A wiosenne kanapki uwielbiam :D Najlepiej jeszcze z sałatą, ale dawno jej nie jadłam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skad ja to znam ;P
      Taka Kumpela to rzadko spotykany okaz, zazdroszcze :D Chyba dzisiaj i ja sobie kanapeczki na kolacyjke przyszykuje, bo mi smaka narobilas ;)

      Usuń
  12. Dla mnie byłaby za słaba a szkoda;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez zaluje, ze u mnie sie nie spisala- ten zapach... ;) Zawsze mozesz sprobowac, a jak sie okaze za slaba, troche ja powzbogacac ;)

      Usuń
  13. Nie chciałabym jej właśnie ze względu na oliwę w składzie, tez byłoby u mnie matowo i fruwająco. Chociaż opakowania i opisy są tak przekonujące, że prawie-prawie kupiłabym i ją korzystając z promocji na skarbach cyberii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, moje wlosy niby lubialy sie kiedys z oliwa, ale kto wie, czy tych upodoban nie zmienily ;) Ooo tak, zdecydowanie ich opakowaniom i opisom ciezko sie oprzec ;D

      Usuń
  14. ja czułam czegoś co odpuszy moje kudły... bo choroba wyglądają na starsznie suche;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspolczuje ;( U mnie swietnie sie sprawdza nawilzanie siemieniem, a pozniej olejowanie. Poza tym, dobra maska i jest ostatnio w miare ok. Z tej serii tajska jest mocniej dzialajaca ;)

      Usuń
  15. Kusisz tym zapachem, obawiam się jednak, ze u mnie sie nie sprawdzi. Szukam czegoś mocno nawilżającego jak na razie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach powala- serio :) Mocniejsza jest tajska, przynajmniej na moich wlosach lepiej sie spisuje ;)

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale coz poczac ;) Tajska z tej serii, dla moich wlosow jest zdecydowanie lepsza ;)

      Usuń
  17. Nie miałam, ale wątpię, że dałaby radę moim suchelcom ;) Mnie bardzo zawiodła marokańska, za to balsam jest już o wiele lepszy i dobrze mi służy ;) Jestem strasznie ciekawa tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak watpisz, to nie ryzykuj zakupem, chyba ze masz mozliwosc odlewkowa, to moze i warto to zweryfikowac ;) TEN zapach mnie POWALA ;D

      Usuń
  18. Zahipnotyzowałaś mnie jej aromatem-jego opisem.Szkoda,że nie mogłaś równie mocno podziwiać jej działania.Ciekawa jestem tajskiej.Buziaki kochana pięknowłosa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie, ze sam opis takie wrazenie wywolal, a co dopiero faktyczny zapach ;D Tajska, to juz zupelnie inna bajka ;) Ja pieknowlosa??? Kochana, spojrz na swoja tafle, z takimi cudenkami ciezko wogole sie porowynywac :))) Buziaki :***

      Usuń
  19. Myślałam, że spisze się o wiele lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez ;) Dobrze, ze tajska sie pocieszylam :)

      Usuń
  20. Warto poznać :D
    Hehe, dziękuje :)) Niedługo się pojawi, 'z bliska' :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to licze, bo mnie dzisiaj Twoje pazurki mega zauroczyly :)))

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Wielka szkoda, zwlaszcza, ze dla tego zapachu z pewnoscia zagoscilaby u mnie na stale ;)

      Usuń
  22. Zachwycam się opakowaniami masek z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam ja w moich zapasach i czeka na swoją kolej :) zobaczymy jak sie sprawdzi u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to mam nadzieje, ze u Ciebie sprawdzi sie lepiej ;) Czekam na relacje :)

      Usuń
  24. Odpowiedzi
    1. W sumie szkoda, ze wzgledu na ten zapach ;)

      Usuń
  25. Ja mam i jakos jej zuzyc nie moge, wlasnie przez brak dociazenia ktorego moje wlosy bardzo potrzebuja, nawet pomieszana z olejem nie dawala mi tego czego oczekiwalam. Jedyne co zauwazylam to ze wlosy byly miekkie i pachnace :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, ten zapach zdecydowanie i ja zapamietalam :)))!

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...