środa, 23 kwietnia 2014

Rok pielegnacji wlosow, co mi to dalo? Rocznica wlosomaniactwa (duzo zdjec!) :))) Przypominam o rozdaniu i zapraszam serdecznie :)!

Witajcie,


trudno uwierzyc, ze minal juz rok, odkad i ja uleglam intensywnej, wrecz z uporem maniaka, pielegnacji wlosow. Czy bylo warto ;)? Ocencie sami J




Zdjecie po lewej zostalo wykonane w okolicach sierpnia, wrzesnia 2013 (z lampa blyskowa), po prawej atualizacyjna fota marca 2014 (bez flesza) J



Z czym startowalam?

Moje wlosy byly w oplakanym stanie. Od zawsze suche z natury, lekko falowane, bardzo lubiace sie puszyc. Farbowane od czasow Liceum, do tego przez ostatnie lata na lepetynie krolowaly balejaze, az po calkowite blondy. Bez prostownicy nie szlo ich ogarnac. Pielegnacja polegala na umyciu ich silnym szamponem, oraz nalozeniu na minute odzywki.


Ponizej dla przypomnienia zdjecia sprzed okresu swiadomej pielegnacji ;)




1. Rok 2010- grzywki mi sie zachcialo ;) 2. Takie siano goscilo na mojej lepetynie, ale spojrzcie za to, jaka objetosc przy glowie dzieki niemu ;D


Po osiedleniu sie na stale w Niemczech w 2012, gdzies w okolicach wrzesnia zdecydowalam sie zrezygnowac z jasnych odcieni, ktore goscily na glowie przez wczesniejsze 4 lata, na rzecz jednolitego koloru- wowczas jasnego, drogeryjnego brazu. Farba dosc szybko sie wyplukiwala, wiec dalej namietnie meczylam te moje klaczki SYOSS- em.
Postanowilam jednak zrezygnowac z prostownicy (choc na ponizszych fotkach widze, ze wlosy sa jeszcze przeprostowane ;)), bo gladki braz nie robil juz na mnie takiego wrazenia ;)























Ostatnie zdjecie urodziny, styczen 2013. Wykonane z lampa blyskowa, wiec wlosy w miare sie prezentuje ;)



W kwietniu 2013 zachcialo mi sie wlosy rozpuszczac (glownie do zdjec ;)), jednak bylo to nierealne marzenie, gdyz ich stan i szopa, jaka mialam wowczas na lepetynie sprawialy, ze klaczki bardziej straszyly, niz przypominaly wlosy ;) Zaczelam interesowac sie tym, jak doprowadzic czupryne do stanu uzywalnosci. Trafilam na olejowanie, wizaz, blogi i jak wiekszosc, przepadlam- doslownie ;) Oliwa z oliwek poszla w ruch i tak sie oto zaczela moja przygoda z wlosomaniactwem J



Zdjecie powyzej zrobione dokladnie rok temu nad morzem :)


Kiedy nastapila poprawa?

Poczatkowo nie bylo widac efektow, mimo systematycznego olejowania, maskowania, itd. Ja jednak je czulam- serio!, i zaledwie po kilku olejowych zabiegach , moglam juz pozwolic sobie na rozpuszczenie wlosow. Dwa koczki na noc fajnie je ujarzmialy i dodatkowo delikatnie podkrecaly.







1. Zdjecie rowniez znad morza, wykonane tego samego dnia, co powyzsze, tyle ze wlosy jeszcze wygladaja w miare po slimaczku. 2. Maj 2013. 


Do listopada 2013 bywalo jeszcze tak ;) :





Znaczna i przede wszystkim widoczna poprawa nastapila dopiero w listopadzie, kiedy do gotowej pielegnacji wlaczylam polprodukty, oraz postawilam na “swieta, wlosowa trojce, czyli humektanty, emolienty, proteiny”, znaczy sie wszystkiego po trochu ;)- KLIK.

Przede wszystim jednak, wowczas uplynelo juz sporo czasu i dzieki testom roznych produktow, powoli zaczynalam przekonywac sie, co moim wlosom sluzy, nie kupujac juz w ciemno wszystkiego, co popadnie ;) Oczywiscie juz w tym okresie sporo je podcielam.



Zdjecie z aktualizacji listopadowej- KLIK.


Z czym sie glownie borykalam?

Niestety, nie bylo lekko. W ciagu tego roku chyba najwiecej problemow przysporzyl mi moj kaprysny, wiecznie podrazniony, nadwrazliwy skalp ;/ Probowalam wielu metod, zeby go uspokoic, od masci po polprodukty- KLIKDopiero jednak, kiedy odkrylam, co go uczula- KLIK i KLIKsytuacja ulegla znacznej poprawie. Nie zmienia to jednak faktu, ze lepetyna nadal buntuje sie przed nalozeniem na nia czegokolwiek, wiec najrozsadniej bylo zrezygnowac z „dogadzania“ jej, czy nawet wlosom przy skorze glowy.
Na szczescie, odkrylam rowniez mojego bezdyskusyjnego ulubienca szamponowego, ktory odpowiednio „pielegnuje“ i nablyszcza odrosty, nie wyrzadzajac przy tym krzywdzy skalpowi- KLIK.

Jakby tego bylo malo, przez caly ten okres zmagalam sie (i nadal to robie), z wypadaniem, ktore w zasadzie meczylo mnie juz od kilku lat, a ktorego istnienie „odkrylam“ dopiero na etapie wlosowej manii ;) To wlasnie glownie przez migracje wlosow z glowy, mialam chwile zwatpienia, zwlaszcza, ze im dluzsze one byly, tym wiekszy to „efekt“ sprawialo ;(

Startowalam z dosc mocno wycieniowanymi wlosami. Przez wypadanie, musialam je sporo skracac. Koncowki trzymaly sie dzielnie, jednak najdluzsze warstwy, ktore ulegaly przerzedzeniu w pewnym okresie mocno straszyly. Do dzisiaj nie udalo mi sie calkowicie zejsc z cieniowania, do tego grzywki mi sie kilka lat temu zachcialo, wiec mam, co chcialam ;) Mysle jednak i przede wszystkim mam cicha nadzieje, ze najgorsze juz za mna J


Co wedlug mnie w ciagu roku pielegnacji zadzialalo najskuteczniej?

Krotko: siemie lniane, mleczko pszczele w glicerynie, henna Khadi, olejek alverde arganowo-migdalowy, maska emolientowa, na co dzien lagodny szampon, OMO plus metoda kubeczkowa, jeszcze intensywniejsza pielegnacja- czyli olejowanie i maskowanie jednoczesnie.

Obecnie, bez w.w. ani rusz ;)

Siemienia lnianego, czyli mojego niezastapionego, wlosowego nawilzacza, uzywam do olejowania- KLIKjako dodatek do masek- KLIKdo rozrabiania henny, zeby uniknac przesuszenia wlosow- KLIK, a takze, praktycznie za kazdym razem, jako plukanko- kapieli ;) – KLIK

Mleczko pszczele, to kolejne wazne dla moich klaczkow odkrycie, przy okazji nastepny nawilzacz, oraz “dostawca” protein- KLIK

Henna Khadi jasny braz, wiele razy uratowala moja podrazniona lepetyne, kiedy juz bylam na skraju zalamania nerwowego ;) Do tego kolor, ktory dzieki niej uzyskalam bardzo mi sie podoba i cieszy mnie to, ze dzieki niej nie niszcze dodatkowo klaczkow “ciezkimi” farbami J

Olejek alverde arganowo – migdalowy, to moj absolutny KWC- KLIK
Byl pierwszym olejkiem, jaki zakupilam i towarzyszy mi od samego poczatku J To glownie nim przez caly rok– systematycznie, po kazdym myciu, zabezpieczalam koncowki (odkad pamietam mialam z nimi problemy), poskramialam pomyciowy puch, a w ostatnich miesiacach i olejowalam nim wlosy J Mysle, ze w duzej mierze moge mu zawdzieczac kompletny brak bialych kuleczek, czy rozdwojen na koncach.

Bez maski sie nie obejdzie ;)! Zdarzalo mi sie uzywac i lepszych i gorszych. Te gorsze, wzbogacalam polproduktami, a po lepszych cieszylam sie dodatkowo pieknym blaskiem ;) Dwie ulubione w tej kategorii, to maska Gloria- KLIKoraz maska NS, Sauna&Spa (znalazlam jej tanszy zamiennik, ale o tym innym razem ;))- KLIK.

Na co dzien lagodny szampon. Dopiero w okresie wlosomaniactwa zrozumialam, ze nie ma zadnego sensu do “codziennego” mycia wlosow uzywac silnych myjadel, bo i na cholere? Te lagodniejsze rowniez poradza sobie z brudem, czy olejami, a przy okazji nie przesusza nam dodatkowo klaczkow. Wiecej na ten temat pisalam TUTAJ.

OMO plus metoda kubeczkowaKLIKMam wrazenie, ze i ten nawyk spowodowal, iz wlosy w miare wrocily do formy ;)

Jeszcze intensywniejsza pielegnacja, czyli w tym samym dniu olejowanie i maskowanie wlosow. Kiedys robilam to naprzemiennie, czyli np. pon. olejowanie, sr. maskowanie. Taki system wprawdzie tez dzialal, jednak moje klaczki mega suche z natury, “wola” rozpieszczanie ich na maksa ;) Od jakiego czasu wyglada to tak, ze najpierw je olejuje- chocby na godzine, myje, a pozniej jeszcze funduje im maske J Odzywki w zasadzie poszly w odstawke ;)

Do tej listy, a moze nawet i na jej poczatek powinnam dodac calkowite wyeliminowanie potencjalnych “niszczycieli”, czyli prostownicy i suszarki ;)
Suszarka wprawdzie, jesli uzyjemy chlodnego nawiewu krzywdzy wlosom nie powinna wyrzadzic, jednak mimo tego, ja uzywam jej sporadycznie- w ciagu roku, moze 5, 6 razy ;)

Poza tym, kolejna istotna rzecz, ktora mysle, ze wiele dobrego zdzialala, to wiazanie wlosow na noc (obecnie niskiego slimaczka, zeby nie przeciazac cebulek), oraz nie kladzenie sie z mokrymi klaczkami (sa wowczas bardziej narazone na uszkodzenia).

To wszystko, co wylacznie ja, w walce o piekne wlosy moglam zrobic od siebie...


...ale to miedzy innymi dzieki Wam, mialam do tego motywacje, a i przy okazji Wasze wsparcie J

Dzieki Waszym blogom, dowiedzialam sie wielu nowych faktow na temat pielegnacji. Dodatkowo wsparcie, ktore od Was otrzymalam w chwilach zwatpienia, mile slowa, kiedy pokazywalam klaczki niekoniecznie “wyjsciowe”, czy slowa pociechy, kiedy juz rozkladalam rece nad wypadaniem, sprawily iz uwierzylam, ze i mi moze sie udac J Zdjecia Waszych wlosow byly i sa dla mnie mega inspiracja i motywacja. To wlasnie Wy, dalyscie mi wiele sily i nadziei do dalszej walki. Atmosfera, jaka panuje w blogosferze i jaka Wy potraficie stworzyc na moim, czy swoich stronach, daje mega kopa i to Wam z kazdym, nowym miesiacem, pragne sie “pochwalic”, jak aktualnie miewaja sie moje wlosy- 

dziekuje Wam z calego serca, ze jestescie :***



Z jaka dlugoscia startowalam i ile centymetrow stracilam?




To zdjecie zrobilam na poczatku czerwca 2013. Oczywiscie z lampa blyskawa, bo nie mialam jeszcze wowczas pojecia, ze lampa “ulepsza” wlosy ;)

Klaczki w ciagu tego roku skrocilam o ok. 10 cm. Niby niewiele, ale jednak. Gdyby nie to cieniowanie, ktore po wypadaniu wygladalo koszmarnie, “zaoszczedzilabym” troche z dlugosci... Koncowki tego nie wymagaly i glownie dlatego ciezko mi bylo sie z tym pogodzic.
Zwazywszy na to, ze moje wlosy osiagaja przyrost ok 1 cm. na miesiac, te 10 cm., to dla mnie bardzo duzo. Dopiero, kiedy dzieki suplementacji napojem drozdzowym- KLIKudalo mi sie sporo podgonic dlugosc, latwiej mi bylo scinac kolejne centymetry. Wczesniej zapieralam sie, ze wole zapuszczac ;)- KLIK


Co zyskalam dzieki rocznemu wlosomaniactwu J?

Mysle, ze to pytanie jest czysto retoryczne, bo i ja sama wreszcie musze przyznac, ze widze poprawe w kondycji moich wlosow JJJ Bywa nawet, ze jestem zadowolona z ich wygladu, choc oczywiscie czesciej doprowadzaja mnie do szalu ;)
Ponadto, wreszcie pogodzilam sie z faktem, ze jestem falowana i nie probuje juz na sile zmieniac natury ;) Wrecz przeciwnie. W ciagu tego roku odkrylam, jak w szybki sposob moge sprawic, zeby moje nijakie klaczki wygladaly w miare ladnie- najbardziej lubie metode na 4 zawijasy, ktora pokazywalam Wam TUTAJ

Z rzeczy troche mniej przyjemnych- to wlasnie dzieki wlosowej manii odkrylam, ze choruje na niedoczynnosc tarczycy, oraz anemie.
Pewnie nadal bym na to nie wpadla. Nie wzruszalo mnie nawet to, ze przez ostatnie lata tracilam na wadze, moglam sie doslownie obzerac, a i tak licznik stal w miejscu. Kupienie pasujacych na mnie ubran w pewnym momencie graniczylo z cudem, jednak dopiero uzmyslowienie sobie, jak zastraszajaco wypadaja mi wlosy, stalo sie dla mnie mega motywacja, zeby wybrac sie wreszcie do lekarza.
Podjelam leczenie, wlosy leca, jak lecialy, waga jednak ruszyla. Z rozmiaru xxs (nawet ponizej ;)), pare miesiecy temu wskoczylam na xs J Dziwnie tak nagle po latach bylo nabrac cialka, jednak czuje sie zdecydowanie lepiej, choc brzusio “wola” o cwiczenia ;)


Moje plany na kolejny, wlosomaniaczy rok J

Wiekszosc z Was juz wie, iz daze do dlugosci do wciecia w talii. Wczesniej byla to dlugosc na mokro, ktora mysle, ze w tym m-cu uda mi sie juz osiagnac, obecnie marzy mi sie taka przy wysuszonych, pofalowanych wlosach, a wiec kolejne, co najmniej 5 cm. ;)
Poza tym, chcialabym zejsc calkowicie z cieniowania, a co sie z tym wiaze, calkowicie pozbyc sie rozjasnianej kiedys czesci wlosow- marzenie J Nie wiem, czy akurat ten zamiar osiagne.

Zakladajac bloga, zalozylam sobie te cele, ktore mialabym uzyskac do moich 35 urodzin (uwaga, zdradzam swoj wiek! ;)). Niestety, nie zostalo mi wiele czasu ;) Wprawdzie czuje sie, jakbym jeszcze nawet nie dobila 30-stki, jednak metryka nie pozostawia zludzen- do osiagniecie zamiaru pozostalo jeszcze 8 m-cy J Mam jednak nadzieje, ze sie uda, 3majcie kciuki!

Na koniec mojego podsumowania pokaze Wam zdjecie, ktorego normalnie nie odwazylabym sie dodac, jednak, jako, ze to podsumowanie roku mojego wlosomaniactwa, chetnie porownam go tez z wczesniejszym okresem wlosowym, fundujac Wam przy tym obiecany ubaw ;D Ok., teraz bedzie wesolo- mozecie sie nabijac do woli ;), a i ja przy okazji zaczynam rozumiec, dlaczego moj Szwagier nigdy nie mogl zniesc moich wyprostowanych, blond wlosow ;)))




Po lewej, poczatek roku 2012. Po prawej, kwiecien 2014 ;)



Tym, ktorzy wytrwali do konca, serdecznie gratuluje i przy okazji dziekuje :*


***

Pragne Wam jeszcze przypomniec o rocznicowym rozdaniu :) Jesli ktos jeszcze sie nie zglosil, zapraszam serdecznie, rozdanie trwa do jutra ;)- KLIK.




Pozdrawiam Was cieplutko,



98 komentarzy:

  1. zdecydowanie było warto ! :) piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieknie dziekuje :)! Sama widze, ze warto bylo systematycznie je pielegnowac ;)

      Usuń
  2. o rany ! ale zmiana :)) gratuluję tak pięknych włosków :) jednak dbanie o nie to podstawa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :))) Faktycznie, trzeba jednak sie troche "przylozyc" ;)

      Usuń
  3. Przede wszystkim, Ewo, cieszę się, że podjęłaś leczenie. Organizm będzie regenerował się po kolei, a włosy są na samym końcu, ale w końcu i w wypadaniu zobaczysz efekty. Mam wielką nadzieję, że i nadwrażliwość nieco się zmniejszy, u mnie tak się dzieje wraz z powrotem do dbania o siebie całościowo. ;)

    Twoja historia jest bardzo inspirująca, i choć skóry głowy Ci nie zazdroszczę, takie gęste fale jak Twoje są dla mnie marzeniem. Nie masz pojęcia ile podejść robiłam w tym miesiącu do laków albo chociaż sensownych fal w ramach nakręcania się na wiosnę, i nic, ale to nic mi nie wychodziło! :) Po ostatnim strzyżeniu są drutami i nawet fale po nocnym warkoczu bardzo szybko zmieniają się w prościelce.

    Ale chciałam pisać o Twoich włosach, a znów bez sensu zaczęłam o moich! :) Jest ich o wiele więcej, mają wspaniałą objętość bez spuszenia, i urosły bardzo-bardzo w porównaniu do zdjęcia np. listopadowego. Nic tylko patrzeć i wzdychać. Dobrze, że dodałaś też zdjęcie w blondzie, takie zestawienie może być inspiracją dla wielu rozjaśniająco-prostujących włosy.

    Serdecznie Cię ściskam i trzymam kciuki, żeby ze zdrowiem i samopoczuciem było coraz lepiej, i żeby udało Ci się do urodzin osiągnąć swoje włosowe cele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje i mam nadzieje, ze faktycznie niedlugo doczekam sie wreszcie efektow leczenia ;) Z ta nadwrazliwoscia, to powoli zaczynam w ta watpic, ale juz w miare nauczylam sie obchodzic ze skalpem ;)
      Ciesze sie, ze mimo wszystko, udalo Ci sie jednak nakrecic, a efekt koncowy wyszedl swietny :)
      Teraz jak patrze na te moje blond, wyprostowane wlosieta, to zastanawiam sie, czym ja sie tak zachwycalam ;D
      Dziekuje Kochana raz jeszcze za mile slowa, Ty wiesz, ze bardzo sobie cenie Twoja opinie :***

      Usuń
  4. świetna metamorfoza :D Twoje włosy to dla mnie motywacja :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :* Jest mi niezmierni milo, ze moje niesforne klaczki moga byc dla kogos motywacja :)))

      Usuń
  5. Zmiany są ogromne i na lepsze :) Gratuluję :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie :* Ciesze sie, ze widac te zmiany, na poczatku tylko ja je czulam ;)

      Usuń
  6. Niesamowita różnica jak na tylko rok pielęgnacji! Jestem naprawdę pod wrażeniem tego co udało Ci się osiągnąć, szczególnie pod względem gęstości włosów ;-) Tak trzymać!
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Faktycznie, mimo wypadania, udalo mi sie nawet ostatnio osiagnac dodatkowe 0,5 cm. ;) Wiadomo, marzy mi sie jeszcze wiecej, ale poki miarka nie spada w dol, nie narzekam ;)

      Usuń
  7. Wyglądasz teraz na dużo szczęśliwszą kobietę o wspaniałych ciemnych włosach. Aż miło się patrzy na Twoje zdjęcia, a to jak długą drogę przeszłaś i jaką zmianę osiągnęłaś jest dla mnie ogromną inspiracją. Najbardziej podoba mi się to ostatnie zdjęcie, a te fale są wspaniałe. Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana za tak mile slowa :*** Ciesze sie, ze moja historia moze kogos inspirowac :) 3mam kciuki, zeby i Tobie szybko udalo sie osiagnac wymarzony cel :)! Pozdrawiam serdecznie :*

      Usuń
  8. Pięknie Ci w tym kolorze, a fale dodają Ci mega kobiecości! Włosy wyglądają na zdrowsze, jest ich zdecydowanie więcej! Podziwiam i zazdroszczę! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie :* Ja rowniez obecnie zdecydowanie lepiej czuje sie w brazie i az trudno mi uwierzyc, ze namietnie prostowalam wlosy, a blond byl dla mnie czyms, z czego nie chcialam rezygnowac ;) Uwiebiam blondy, jednak chyba faktycznie lepiej sie czuje w bardziej naturalnych wlosac ;)

      Usuń
  9. Piękna zmiana!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie za opinie :)))! Ciesze sie, ze ta zmiana faktycznie po miesiacach zwatpienia, stala sie widoczna :)

      Usuń
  10. Jesteś jedną z niewielu osób, które znam (z widzenia), którym jest lepiej w ciemnych niż jasnych włosach, a zmiana fenomenalna ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie :))) Rzeczywiscie obecnie sama mam wrazenie, ze lepiej mi w kolorze, ktory jest zblizony do mojego naturalnego ;)

      Usuń
  11. Prawdziwie motywująca historia.
    Twoje włosy wyglądają teraz pięknie. Są pełne objętości i mają świetny kolor.

    Powiem Ci Ewo, że masz bardzo sympatyczną buzię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana za opinie :* Ty tez "z widoku" nalezych do sympatycznych osob, choc nie tylko z widoku :)))

      Usuń
  12. Było warto, różnica jest ogromna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, zdecydowanie bylo warto :)))! Najlepsze, ze tak naprawde cala ta pielegnacja sprawiala i nadal sprawia mi mega przyjemnosc ;)

      Usuń
  13. Zmotywowałaś mnie już wcześniej i zaczęłam olejować włosy w tamtym miesiącu :) mam nadzieje ze jeszcze sie trochę zdyscyplinuję i wprowadze jeszcze kilka innych zmian w pielęgnacji włosowej :)

    Ps. Pięknie ci w lokach - zazdroszczę :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3mam Kochana kciuki, zebys wprowadzila te zmiany i czerpala z tego tyle samo przyjemnosci, co ja :)! Na szczescie Twoje wlosy juz teraz sa piekne :)
      Dziekuje Kochana :***

      Usuń
  14. Łoooo! Jaka niesamowita przemiana! Gratuluję Ci Perełeczko Ty moja, drobniuteńka :) :*:*:*:* Włosy wyglądają po prostu przepięknie, zdjęcie porównawcze jest zabójcze! Można? Można. Trzeba tylko chcieć :) Życzę Ci powodzenia w dalszym zapuszczaniu włosów, jesteśmy z Tobą :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Martus, dziekuje slicznie za slowa uznania :* Oczywiscie, ze mozna (choc i ja sama w pewnym okresie w to watpilam ;)), najwazniejsze jednak, zeby byc cierpliwym i zbyt latwo sie nie poddawac :)!
      Dziekuje Skarbie :***

      Usuń
    2. Dokładnie, cierpliwość i uparte dążenie do celu daje efekt, tak jest chyba z każdą dziedziną życia :)

      Usuń
    3. Otoz to :)! Kochana, widze nowy, sliczny avatarek :)!

      Usuń
  15. niesamowita zmiana! dużo lepiej wyglądasz w ciemnym kolorze :) gratuluję efektów :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana za opinie :* Obecnie nawet lepiej sie czuje w ciemnym kolorze, choc kilka m-cy temu, mialam jeszcze watpliwosci ;)

      Usuń
  16. Inspirujesz mnie i to bardzo mocno. Warto walczyć, mam nadzieje, że niebawem uzyskam tak piękny efekt jak Ty. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Motylku :*** Oj, warto walczyc, zdecydowanie tak :)! Twoje wlosy, jak dla mnie juz sa piekne, ale zycze Ci, zebys to Ty byla z nich jak najszybciej w pelni zadowolona :)))

      Usuń
  17. Piękna przemiana, masz teraz cudowne włosy! :* A ostatnie zdjęcia to przykład na to, że natura wie najlepiej w czym nam jest do twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otoz to, zdecydowanie trafnie to ujelas- natura wie, co lepsze ;)! Dziekuje Kochana za opinie :***

      Usuń
  18. Twoja historia pokazuje, że naprawdę warto zacząć dbać o włosy i mimo różnych perypetii nie przestawać :-) Masz teraz idealne włoski! :-)
    Ps W brązie wyglądasz jeszcze młodziej! :-D :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, idealne to masz Ty ;D! Moim jeszcze troche brakuje, ale wreszcie i ja jestem z nich troche zadowolona ;) Masz zdecydowanie racje, mimo chwil zwatpienia, trzeba walczyc do konca ;)
      Za ostatnie zdanie masz u mnie piwko :D!!! Dziekuje Kochana :***

      Usuń
  19. Masz śliczne włosy !!!!! Nic tylko brać przykład z ciebie :-) Świetny post :-) Pozdrawiam !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana za opinie :* Ciesze sie, ze moj przyklad moze byc dla kogos motywacja :) Pozdrawiam serdecznie :)!

      Usuń
  20. Na tym najnowszym zdjęciu wyglądasz rewelacyjnie! Po włosach widać kolosalną różnicę, kawał dobrej roboty wykonałaś :) Gratuluję ślicznych kłaczków :* Muszę przyznać, że i mnie wciąga maniactwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Sloneczko za tak mily komentarz :*** Bardzo dobrze i niech Cie wciaga, jestem na tak ;D!

      Usuń
  21. Zdecydowanie lepiej Ci w brązach. A stan Twoich włosów jest najlepszym dowodem na to, że warto poświęcać im trochę więcej uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie za opinie :*** Faktycznie, warto troche sie przylozyc, przeciez to wlasnie podobno wlosy sa ozdoba kobiety ;)

      Usuń
  22. Ewo, serdecznie gratuluję tak spektakularnej przemiany. Sama tego doświadczam. Cieszę się każdym sukcesem.
    PS Kobito, ale Ty masz cudną figurę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :*** Twoje kreciolki sa mega, szczerze zazdroszcze :)! Niech zyje kobieca logika- kiedys wylacznie prostowalam, obecnie ciesze sie z fal, ale zazdroszcze kreciolkow ;D
      Teraz, jak troche przytylam, to i tylka zas dostalam, wiec jest zdecydowanie lepiej ;)

      Usuń
  23. Zdecydowanie widać różnicę;) Oby moje włosy po roku pielęgnacji prezentowały się równie pięknie jak Twoje;) Ładniej Ci w brązach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana za opinie :*** 3mam kciuki, zebys po roku byla z nich jeszcze bardziej zadowolona, niz ja ze swoich ;)! Obecnie i ja sama lepiej sie czuje w brazie, pomyslec tylko, ze kilka lat temu nienawidzilam swoich wlowos ;)

      Usuń
  24. Jest różnica i to fenomenalna! Kurcze jak patrzę na Ciebie w blondzie to, czasem tak bardzo tęsknie i chciałabym mieć taki złoty odcień włosów. Wiem jednak, że to zmiana koloru skończy się dla moich włosów prawdziwą katastrofą. Chyba poczekam, aż zsiwieję i wtedy będę bawić się kolorami :D
    Poza tym, mamy wspólny cel: włosy do tali <3 mmm <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, masz swietny pomysl! Ja zsiwiejemy, to sobie blond trzasniemy i bedzie ok. ;D! Teraz trza zapuszczac, nie niszczyc, wiec nici z blondu ;)
      Dziekuje Kochana za opinie :*** To zapuszczamy dalej :)!

      Usuń
  25. zmiana ogromna, widać różnicę :) masz śliczne włoski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie za opinie :*** Ciesze sie niesamowicie, ze wreszcie ta roznica jest widoczna :)))

      Usuń
  26. Różnica jest niesamowita! Gratuluje takich efektów ^^ Twoje włosy aktualnie prezentują się przepięknie, masz na prawdę uroczy skręt. Jesteś żywym dowodem na to, że warto poświęcić troszkę czasu włosom, na pewno się odwdzięczą. Jesteś motywacją w walce o piękne włosy ;) Życzę dalszych sukcesów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie :*** Twoje slowa sa z kolei dla mnie mega motywujace, zeby nadal walczyc o osiagniecie tego, co sobie zaplanowalam :)! Raz jeszcze dziekuje :*

      Usuń
  27. Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie :))) Ciesze sie, ze zmiana jest widoczna ;)

      Usuń
  28. U wielu produktach słyszałam, że świetnie działają i sama nawet stosowałam. Ale o mleczko pszczele słyszę pierwszy raz. Może kiedyś wypróbuje.

    Powiem Ci warto było tak pielęgnować włosy teraz masz przepiękne włosy :)

    Dobrze, że przeszłaś na ciemny kolor lepiej Ci w ciemnych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mleczko pszczele szczerze polecam, u mnie zadialalo rewelacyjnie :)
      Dziekuje slicznie za opinie :))) Faktycznie, sama wreszcie czuje, ze warto bylo :)!

      Usuń
  29. Wow, motywujący post! Pora zacząć działać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie :) To teraz czekam na efekty Twoich dzialan ;D!

      Usuń
  30. Nie napiszę nic nowego.Jesteś wspaniałą osobą,pełną ciepła-chciałabym poznać Ciebie osobiście.Rozumiesz,czytasz,radzisz-supermega blogerka.Uwielbiam Twe włosy-takie chciałabym mieć.P.S.O,jesteś taka szczuplutka ,jak ja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Skarbie za tak fantastyczne slowa :*** Ja rowniez chetnie spotkalabym sie kiedys z Toba w realu, czas pokarze, moze akurat kiedys bedzie dane nam wyskoczyc na kawke :)))
      Ja z kolei, uwielbiam Twoje wlosy i takie chcialabym miec ;D!
      Faktycznie, Ty tez jestes mega szczuplutka, wiec doskonale rozumiesz moj "bol", jesli chodzi o kupowanie ubran ;)

      Usuń
    2. DOSKONALE rozumiem ,co to znaczy kupić odpowiednie ubrania.Czasem zastanawiam się dlaczego nie ma sklepu S-XS,a są X-XLL.Ostatnio chciałam kupić sobie spodnie,hm-najmniejszy rozmiar okazał się za wielki.Ewuniu-naprawdę masz piękne włosy,o takich(przed włosomaniactwem)marzyłam i marzę.Buziolki!

      Usuń
    3. Dokladnie Kochana!!! Na szczescie, odkad nieco przytylam (ok. 4, 5 m-cy), jest juz lepiej, ale nadal w wielu sklepach w najmniejszym rozmiarze moge sie co najwyzej obwinac, zwlaszcza wlasnie, jesli chodzi o spodnie ;) Serio to jakas paranoja :/ Rozmiar 25 przewaznie byl za duzy, a 24 nie bylo wogole. Oj, ile ja sie naszukalam, wiec doskonale rozumiem Twoj "bol" :/!
      Dziekuje Skarbie raz jeszcze, nadal mi ciezko w to uwierzyc, bo nie sadzilam, ze i mi sie uda doprowadzic te moje zniszczone suchary "do stanu uzywalnosci", zwlaszcza po latach rozjasniania ;) Niestety, ostatnie wypadanie mocno sie na nich odbilo i zas czeka mnie kilka cm. sciecia, ale wierze, ze uda mi sie do konca zrealizowac moj zamiar ;) Obecnie, jak patrze w lustro, nie moge sie nadziwic, ze to moje wlosy- ich obecny stan jest dla mnie nadal zjawiskiem ;) Takie dociazone, bez puchu- nawet juz pomyciowego, itd. ;) Warto jednak bylo poswiecic im troche uwagi :) Buziaki Kochana :*!

      Usuń
  31. Twoja wytrwałość została wynagrodzona :) Jeśli chodzi o pielęgnację włosów, jestem kompletną ignorantką. Teraz jednak mam motywację, żeby zacząć szukać informacji i testować, testować aż wreszcie znajdę swój idealny sposób na piękne włosy. Nie mam ich bardzo zniszczonych, bo nie używam ani suszarki ani prostownicy, a farbuję raz na rok. Według mnie jest ich jednak stanowczo za mało i są za cienkie. Chciałabym mieć takie piękne fale jak Ty.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i to mnie niezmiernie cieszy :))) Z reguly miewalam slomiany zapal, tym razem, postawilam na swoim ;) Ja rowniez dosc DLUGO ;) bylam ignorantka, az zamarzylam sobie wlosy zapuscic, a jak zapuscic, to trzeba jednka o nie dbac, bo sie wykrusza i tyle bylo z zapuszczania ;) 3mam kciuki, zebys znalazla sposb na swoje klaczki, u mnie to troche trwalo, ale warto bylo ;) Przez ten rok, nauczylam sie przede wszystkim z nimi obchodzic i wydobywac takie fale ;)

      Usuń
  32. Ogromne zmiany, masz piękne włosy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie za opinie :))) Ciesze sie niezmiernie, ze te zmiany sa widoczne, bo ja chyba az do tego posta, nie moglam w nie uwierzyc ;)

      Usuń
  33. Twoja historia to dobra motywacja dla dziewczyn, które zaczynają przygodę z włosomaniactwem. Gratulacje :) Wytrwałość i cierpliwość popłaca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie :))) Faktycznie, sama kiedys "pochlanialam" takie historie, majac nadzieje- choc bardziej w to watpiac, ze i mi sie kiedys uda osiagnac moj maly sukces ;) Wytrwalosc, cierpliwosc i systematycznosc, to jednak podstawa :)

      Usuń
  34. Wow zmiany na absolutny plus, teraz Twoje włosy wyglądają cudownie, zdrowo i naturalnie! A ten lekki skręcik dodaje im niesamowitego uroku a Tobie obecna fryzura ujmuje lat :) Jest ślicznie i widzę teraz, że naprawdę warto walczyć o piękne włosy, bo one się odwdzięczą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie za opinie, zwlaszcza za zdanie "Tobie obecna fryzura ujmuje lat :)" :D!
      Oj, zdecydowanie warto wlozyc troche wysilku w pielegnacje ;)

      Usuń
  35. Zmiana jest ogromna i widać mega różnicę! Włosy były przerzedzone, a teraz są takie gęste i do tego zdrowe! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :*** Z ta gestoscia, to niestety konce jeszcze wymagaja podciecia, ale ze to falowance, to az tak juz tego nie widac ;) Z czasem dobije do kolejnej warstwy i bedzie ok :)

      Usuń
  36. Wow! Zmiana niesamowita! Chyba też muszę się jeszcze bardziej przyłożyć do pielęgnacji moich kręciołków, żeby za rok móc obserwować taką poprawę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za opinie :))) Zy cze Ci, zebys jeszcze szybciej niz po roku, byla zadowolona ze swoich kreciolkow :)!

      Usuń
  37. Sporo osiągnęłaśm jak na rok. Ładnie Ci w tym ciemniejszym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :*** Czyli jednak nie mam co plakac, nad tym straconym blondem ;)

      Usuń
  38. Rewelacyjna metamorfoza!!! Włosy są grubsze, lśniące, zdrowe (szczególnie widać po końcówkach), wzmocnił się skręt. Naprawdę warto dbać o włosy. Zazdroszczę i gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana za opinie :*** Faktycznie, ze wzmocnienia skretu jestem zadowolona ;)

      Usuń
  39. Ojej od czego tu zacząć :D
    No już wiele razy pisałam, że różnice widać dużą, zwłaszcza na końcówkach, które znacznie się zagęściły. Fajnie, że zmieniłaś kolor włosów na brąz, o wiele Ci w takim lepiej (mi osobiście taki rodzaj blondu kompletnie się nie nie podoba).
    Na ostatnim zdjęciu masz super fale! :)
    A co do Twojego wieku - myślałam, że jesteś sporo młodsza :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, dziekuje za opinie :*** Mi osobiscie obecnie rowniez taki kolor blondu srednio sie podoba ;D Falki dopiero od niedawna ucze sie wydobywac, wczesniej sie przed tym wzbranialam, ze wzgledu na wypadanie ;) Twoje ostatnie zdanie potraktuje, jako mega komplement :D

      Usuń
  40. Ale się wciągnełam :D Przeczytałam od deski do deski :-)
    Zmiana jest ogrooomna! :)))
    Moje włosy prezentują się prawie tak jak Twoje na początku drogi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wciagaj sie Kochana w pielegnacje, warto! Jak nie teraz, to kiedy Cie najdzie- mnie naszlo dosc pozno ;D Kilka nawykow i poprawa szybko przyjdzie ;) Dasz rade :) :*!

      Usuń
  41. Niesamowita przemiana! Włosy są piękne, lśniące, kolor znacznie lepszy no i ich kondycja.. Wow!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie za opinie :))) Niesamowicie cieszy mnie to, ze moje pielegnacyjne starania przyniosly poprawe, ktora inne Osoby rowniez zauwazaja :)

      Usuń
  42. Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie za mile slowa :)))!

      Usuń
  43. Kwiecień 2014 -> ślicznie

    :)

    OdpowiedzUsuń
  44. W ciemnych i przede wszystkim zakręconych włosach jest Ci o niebo lepiej! :) Naturalność jednak znowu wygrała! Gratuluję piękne przemiany, która jest efektem Twojej pracy nad włosami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :*** Nadal o nie walcze, jeszcze do mojego idealu daleka droga ;)

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...