środa, 7 maja 2014

Kwietniowy stan moich wlosow- aktualizacja (6).

Witajcie,

kolejny wlosowy miesiac za nami, czas na aktualizacje :)!


Podsumowanie miesiaca:

Wlosy w kwietniu o dziwo nie przysparzaly mi wiekszych problemow, choc brak mleczka pszczelego zauwazalnie odbil sie na ich skrecie- o wiele mniej falowaly.
Z wypadaniem bywalo roznie- raz lepiej, raz gorzej, z pewnoscia byla to ciagle liczba powyzej 300 dziennie (zaczynam sie zastanawiac, czy to zwyczajnie nie jest moja “norma” ;)). Klaczki na biezaco odrastaja, wiec ta sytuacja powoli az tak juz mnie nie przeraza. Nie zmienia to jednak faktu, ze nadal cieniowanie daje o sobie znac (!!!) i dolna, przerzedzona juz warstwa wrecz “blaga” o nozyczki :(

Kwietniowy przyrost : 1,5 cm., czyli szalu nie ma. Szkoda, bo liczylam na 2 cm., ktore w maju planuje obciac. Poza tym, robie przerwe w kuracji drozdzowej (organizm chyba sie juz "przyzwyczail” do tej dawki i pewnie dlatego wlosy nie osiagaja wiekszego miesiecznego przyrostu), wiec najblizsze tygodnie beda niestety liche ;(

Objetosc kucyka: nadal 8,5 cm., co mnie niezmiernie cieszy :)! 


Jak wygladala moja pielegnacja wlosow w kwietniu:


Bez zmian, jak i w poprzednich aktualizacjach.
Raz zahennowalam klaczki, czesto natomiast w ramach lagodzenia skalpu, kladlam henne wylacznie na lepetyne ;)


Jakich kosmetykow uzywalam w kwietniu:

Szampony: Do mycia skalpu- Age Energy Szampon z Bio kofeina i owocami Goja, Syoss regenerujacy (do oczyszczenia wlosow- wylacznie 2 razy ;)). 
Dlugosc mylam odzywka Isana do lokow.

Maski:  Natura Siberica Sauna & Spa (zolta, wersja z silikonami), Natura Siberica Sauna & Spa, (niebieska), Planeta Organica maska tajska, Szampon/maska ghassoul, rosliny morskie.

Odzywki d/s: Balea do wlosow brazowych, Planeta Organica balsam tybetanski, Planeta Organica balsam finski, Balea odzywka kofeinowa.

Odzywki b/s: Nie uzywalam wogole.

Oleje: Z powodu braku czasu, wylacznie mieszanki- alverde arganowo migdalowy, Babydream für Mama (sporadycznie). Czasami dodatkowo olejek migdalowy.

Plukanki: Lniana, „ulepszona“ dodatkami wersja lnianej (jakimi, niebawem napisze ;)).

Polprodukty: Gliceryna, kolagen i elastyna, siemie lniane.

Wcierki: Brak.

Zabezpieczenie koncowek: Olejek alverde arganowo migdalowy- po kazdym myciu (ominelam na czas utleniania sie henny ;)).

Wewnetrznie: Kontynuowalam kuracje napojem drozdzowym. Poza tym, zelazo w tabletkach (mniejsza dawka), skrzypokrzywa.




Porownanie wlosowe marzec, kwiecien (bez lampy blyskowej).



Po lewej zdjecie aktualizacyjne marca (z poczatkow kwietnia ;)), po prawej wlosieta kwietniowe (nastepnego dnia po hennowaniu- stad wiekszy, niz zazwyczaj blask, a i kolor ciemniejszy).
Przyrostu nie widac wcale, jednak tym razem udalo mi sie go dokladnie zmierzyc, wiec wreszcie mam pewnosc ile uroslo ;) Na mokro, dobilam do wciecia w talii, tyle, ze co z tego, jesli zas trza klaczeta “wyslac” pod nozyczki ;(


Moje plany "wlosowe" na maj:

- Olejowanie przed kazdym myciem.
- Maskowanie po kazdym myciu (nadal, dodatkowo zmotywowana akcja u Anwen).
- Kuracja CP.
- Podciecie dolnej warstwy (koncowki absolutnie nie wymagaja, jednak poprzednie miesiace wypadania odbily sie dosc mocno na dolnej objetosci- na prostych wlosach jest to dobitnie widoczne).


Wlosowe zdjecia kwietnia (bez lampy blyskowej):



Dzisiaj przez chwile zlapalam dobre swiatlo, wiec probowalam sfotografowac te moje niesforne wlosieta. Niestety, lekko przechylilam lepetyne, a i klaczki “zdecydowaly”, ze z jednej strony pofaluja sobie mocniej ;) Aaaaa! Falowane, tez macie taki problem ze zrobieniem zdjec do aktualizacji ;/??? W nastepnym miesiacu robie zdjecia na mokro i tyle.




W wiekszym przyblizeniu, mozecie dojrzec kawalek mojego faktycznego koloru w swietle (proponje jednak wziasc lupe ;)).Poza tym, odstajace, rosnace przy twarzy i szyi klaczki ;)


Dzisiaj niestety robiac zdjecia do aktualizacji, ponownie naszly mnie watpliwosci, czy to ma szens :( Szlag mnie jasny trafia, ze moje wlosy tak powoli rosna (ze tez "na starosc", zachcialo mi sie je zapusczczac- co smieszniejsze, wczesniej wrecz nie podobala mi sie taka dlugosc), ze do wymarzonej, nowej dlugosci (na sucho wciecie w talii), zostalo az tyle centymetrow, ze dbam o te wlosieta na maksa (wrecz, jak nawiedzona)- koncowki, co przyprawia mnie o niemaly szok, sa w wysmienitej formie (zero rozdwojen, bialych kulek, itd.), a mimo tego, przez to cholerne cieniowanie (dol wyglada juz fatalnie), musze systematycznie je skracac, odsuwajac w czasie osiagniecie celu :( Mam wrazenie, ze od kilku dobrych miesiecy, dlugosc stoi w miejscu :/ Pewnie gdyby nie to, ze obralam sobie czas do urodzin i to, ze ciagle obawiam sie tego, ze nie dam rady ich zapuscic, scielabym cale cieniowanie i pozwolilabym im spokojnie rosnac. Niestety, nachodza mnie mysli, czy to ma wogole sens ;( Pocieszycie ;)? Jak sie wkurze, to kupie doczepiane i tyle ;D


Jak maja sie Wasze wlosieta, nie przysparzaja Wam przykrosci ;)?



Pozdrawiam Was serdecznie, a za Maturzystow 3mam mocno kciuki :)!

93 komentarze:

  1. Ewuniu moja Kochana... :) Kupno doczepianych włosów to pójście na łatwiznę. Nie da Ci to takiej satysfakcji, jak czekanie nawet 2 czy 3 lat na własne włosy do talii i świadomość, że własną pracą, sumiennością i wytrwałością, osiągnełaś taki cel. Myślę, że to bardzo doda skrzydeł i przeniesie się na inne dziedziny życia. Poza tym lepsze krótsze i zdrowe włosy niż długie i nijakie. Poza tym nie wiem co ma wspólnego z zapuszczaniem włosów wiek, nie jesteś przecież staruszką :D Włosy rosną naturalnie 1 cm i jest to fakt, z ktorym się trzeba pogodzić, tak jak z tym, że trwa jest zielona, a niebo niebieskie :D 2 cm? Proszę - pijemy skrzypokrzywę, łykamy suplementy, robimy masaż, stosujemy wcierki, da się :) A jeśli Twój organizm odmawia Ci 2 cm i jest dalej 1 cm to przynajmniej masz świadomość, że zrobiłaś wszystko co się dało. Nie poddajemy się tylko ciśniemy dalej! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martus, dziekuje, tego mi trzeba bylo, takiego kopa do dzialania :***!
      Staruszka nie jestem, ale ciagle obawiam sie jakis chorob (odpukac!), choc wiem, ze to czasami jest niezalezne od wieku. Kochana, nawet nie chodzi o wolny przyrost, tylko o to, ze przez cieniowanie scinam kolejne warstwy i przez kilka miesiecy wracam do jednej dlugosci, a myslalam, ze to juz za mna ;) Poza tym, wcierek przewaznie nie toleruje moj wybredny skalp, na masaz natomiast reaguje wzmozonym wypadaniem, wiec ten sposob przyspieszania u mnie odpada ;( Sprobuje jednak jeszcze raz, moze akurat cos sie zmienilo ;)

      Usuń
  2. Moje włosy jakoś też przystopowały, ale nie ma się co załamywać!:* Ja jak patrzę na Twoje włosy na zdjęciach to jestem zachwycona, bo sama mam przyklapnięte druty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :* Mnie nie zalamuje az tak bardzo to, ze przyrost sie zmniejszyk, tylko, ze w kolko scinam przerzedzony wypadaniem dol i nie ruszam sie z jednej dlugosci ;/ Nigdy wiecej cieniowania ;D!

      Usuń
    2. Znam to, ja też tak miałam po cieniowaniu i długo mi zajęło żeby wszystko wróciło do normy.:D

      Usuń
    3. To dluuugo, to mnie lekko przerasta ;) Masakra jakas ;/ Oj, zapamietam na dlugo, zeby nie cieniowac wlosow :)!

      Usuń
  3. Kochane serducho moje,tak bywa-są miesiące"zastoju"-moje od lutego urosły centymetr z kawałkiem?Każda z nas ma wątpliwości,ale bez nich droga do celu byłaby zbyt prosta a radość krótka.Masz marzenie?Wyciągnij po nie dłoń i walcz z uśmiechem na buzi-nawet przyklejanym.Masz zdrowe włosy-a to najważniejsze!Ewuniu,może wcierki bądź oleje(Sesa,Orientana,Bhringaraj,Khadi-tego mam około 50ml-mogę Ci przesłać!Daj znać) pobudziłyby włosy do szybszego porostu.Przede wszystkim nie stresuj się z powodu włosów-one są dla nas,a nie my dla nich.Włosomaniactwo to zabawa(spróbuj tak pomyśleć)-droga do celu jest w tym wszystkim najważniejsza,przynosi emocje,nawet te złe.Dbasz o włosy,widać to na pierwszy rzut oka-są piękne,błyszczące.
    I-JAKA STAROŚĆ????Ewuniu,co Ty piszesz?Mi również stuknie trzydziestka,a czuję sie jak nastolatka.Przesyłam Tobie wielkie Serducho!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Slonce dziekuje za cieple slowa :*** Ok., od dzisiaj pelny usmiech :D Ten mniejszy przyrost nie zmartwil mnie az tak bardzo, tylko fakt, ze zas musze dol skracac (przerzedzenia po wypadaniu), wracac do pewnej dlugosci i czuje sie, jakbym od kilku miesiecy stala przez to w miejscu :/
      Kazda wcierka, ktorej do tej pory probowalam, powodowala podraznienie skalpu, podobnie oleje :/ Dziekuje Kochana za propozycje :*, ale w ramach ostatniej proby przechytrzenia skalpu zakupilam Sese i na dniach u mnie bedzie ;) Masz calkowita racje, czas chyba lekko odpuscic ;) Pozdrawiam z calego serducha :***

      Usuń
  4. Jak ja ci zazdroszczę tych pięknych włosów :) Ślicznie błyszczą i przedewszystkim pięknie falują.Ja też mam problem z wypadaniem ale twoję są dużo gęściejsze od moich.Uwielbiam oglądać twoje zdjęcia,są dla mnie motywacją :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie za tak mile slowa :* Czuje sie zmotywowana do dalszej walki :)!

      Usuń
  5. Moje włosy zaczęły teraz szybciej rosnąć i wypadać na potęgę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa, jak nie urok, to... ;( Wspolczuje.

      Usuń
  6. Nie martw się tym, że przyrostu nie widać- wydaje mi się, że na nowszym zdjęciu włosy są bardziej skręcone, przez co nie widać przyrostu. Ważniejsza jest jednak jakość, a nie ilość :) Niestety, ale z włosami tak to już jest, że chciałoby się od razu mieć do talii, a one rosną 1-2 cm na miesiąc :p I żadne tam doczepki- przy tak ładnych, wypielęgnowanych i błyszczących włosach wyglądałyby źle!!
    Mnie osłabia mój okropny skalp- olejuję, masuję, maseczkuję dobrymi odżywkami, a on ciągle jakiś podrażniony, łuszczący :( Jak już jest niby okej, to znów po czasie wraca do złego stanu:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana za mile slowa :* To, ze przyrostu nie widac, to jeszcze moge scierpiec, martwi mnie, ze zas podcinac musze przerzedzony dol, a co sie z tym wiaze wracac do dlugosci sprzed kilku miesiecy ;(
      Dlatego wlasnie od kilku miesiecy nie klade juz niczego na skalp- wiecznie byl podrazniony ;) Wspolczuje tych problemow, wiem co czujesz ;(

      Usuń
  7. Jeżeli koniecznie chcesz, możesz robić zdjęcia na morko, ale po pierwsze, nie zobaczymy wtedy fal, puszystości i blasku, po drugie zdjęcia długości nie będą miarodajne - w zależności od stopnia wilgotności włosy potrafią bardzo się "rozciągnąć".

    Z wypadaniem może tak być, że masz wysoką normę, ja też mam (ponad 150 włosów dziennie, mojej Siostrze wypada jeszcze więcej). Tak na chłopski rozum, gdyby wypadało Ci ich o tyle więcej niż wyrasta, powinnać od początku prowadzenia bloga już wyłysieć. ;)

    Uwielbiam Twoje włosy, jak dla mnie, są piękne już takie jak są teraz. Skręt rzeczywiście się trochę rozluźnił w porównaniu do tych pięknych fal stylizowanych lidlowym żelem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok., tego o "rozciaganiu" nie wiedzialam ;)
      Dokladnie chyba tak u mnie jest, o czym pomyslalam, kiedy juz ostatnio mi o tym napisalas ;) Dziwi mnie troche taki stan, pewnie i norma wysoka i wypadanie swoja droga ;)
      Mleczko pszczele na dniach u mnie bedzie i walcze w tym miesiacu z zelem lnianym ;D Dziekuje Kochana za mile slowa :***

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie :* Niech no ja tylko je kiedys wyrownam ;)

      Usuń
  9. Masz takie piękne włosy, po co Ci doczepiane, to już nie to samo. Swoje to swoje, tym bardziej że nic im nie brakuje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie :) Fakt, swoje to swoje i jak juz pisala Marta, satysfakcja, ze sie udalo w dobrej formie doprowadzic je do danej dlugosci. Nie pozostaje mi nic innego, jak walczyc dalej ;)

      Usuń
  10. śliczne masz włosy :-) Są takie lśniące i wyglądają na zdrowe :)
    Fajny pomysł na maj :-) kurcze ja nie mam tyle czasu żeby olejować je przed każdym myciem ale jestem ciekawa jakie będą efekty u ciebie :) Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :* O dziwo, chyba faktycznie sa w miare zdrowe, choc lepetyna dalej czesto daje popalic ;) Podejrzewam, ze nie bedzie wielkiej roznicy, bo juz od kilku m-cy olejuje przed kazdym myciem ;) Pozdrawiam serdecznie :)!

      Usuń
  11. Masz bardzo ładne włoski. Doczepianych nigdy nie miałam, ale za czasów LO miałam koleżanki w klasie, które doczepiały sobie włosy i też kiedyś chciałam, ale stwierdziłam, że to za duża chyba udręka i na dodatek oglądałam kiedyś program, gdzie dziewczyna też miała doczepiane włosy i zrobił się jej ogromny kołtun i musiała je obciąć, więc tego też bym się bała :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie :* Ok., na obcinanie przez koltuny nie mam ochoty ;P

      Usuń
  12. Moje włosy też tak wolno rosną i również chcę zapuścić :) Twoje włosy mi się bardzo podają najbardziej ze względu na kolor i te fale :) Ja też mam z tym problem, że czasami po jednej stronie włosy falują mi więcej a po drugiej mniej ;/ Ale na co dzień tego tak nie widać, jedynie na zdjęciach ;[ Na Twoim miejscu nie doczepiałabym włosów ;d, ale jak kto woli :) masz bardzo ładne włosy :] A i nie jesteś stara ;DD buźki :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana za mile slowa, zwlaszcza za to ostatnie zdanie :*** ;D

      Usuń
  13. Jestem z Tobą! Moje ostatnio też nie rosną.
    Postanowiłam, że zrobię tym razem na nie szturm. Wcierka+ maseczka z drożdży. A co!

    Moje końcówki wołają już o pomstę do nieba...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :* Ciekawa jestem niesamowicie, jak sie u Ciebie sprawdzi akcja przyatakowania skalpu ;D Te koncowki nas kiedys wykoncza ;)

      Usuń
  14. 300 włosów dziennie? Kurde, sama nie wiem czy to dużo czy mało. Ja u siebie nie zauważam prawie żadnego wypadania, kilka włosów po czesaniu i tyle, ale mam czasami taki gorsze tygodnie, że włosów wypada więcej, sama nie wiem od czego to zależy. Hormony? :)
    Kochana, powiem Ci tak, warto mieć zdrowe włosy, bo co z tego, że zapuścisz jak będa wyglądać nieciekawie? Lepiej cierpliwie czekaj, a zobaczysz, że urosną :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszcze Kochana. Na wypadanie ma wplyw niestety wiele czynnikow, poczawszy od pory roku, ale bardzo mozliwe, ze i jakies wahania hormonalne moga u Ciebie tak dzialac ;/ Dziekuje Kochana, masz racje, powinny wreszcie (raczej pozniej ;)), urosnac i lepiej, zeby i przy okazji dobrze sie prezentowaly ;) :***

      Usuń
    2. Ja jak będę w Polsce w czerwcu to z bólem podetnę końcówki, ale muszę, nie wygladają dobrze :( Nie znoszę tego robić, ponad rok nie ścinałam nawet 1cm więc wreszcie trzeba.. :( Ale będą zdrowsze, wierzę! :P

      Usuń
    3. Kochana, zazdrosze :D! Jakim cudem, udalo Ci sie rok nie podcinac??? Beda zdrowe, masz juz takie dlugasne i piekne, ze nie odczujesz tych centymetrow- zobaczysz :)!

      Usuń
  15. Tak szczerze, to mi osobiście przerzedzone końcówki się podobają ^^ No chyba, ze są zniszczone, przesuszone, rozdwojone... Takim mówię nie. Ale zdrowe? Czemu nie! No, ale to może tylko ja mam takie dziwne upodobania ^^ Jeżeli Tobie takie nie przypadają do gustu to możesz sama delikatnie co jakiś czas je podciąć. Rozłożysz wtedy w czasie całe podcięcie, a i przyrost będzie widoczny i nie będą stały w miejscu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszcze podejscia, ze mnie nawiedzona perfekcjonistka jest i do szalu mnie doprowadza ich widok ;/ Wole sie sama nie brac za podcinanie, bo obawiam sie, ze siegalabym wowczas po nozyczki co tydzien i skonczyla z dlugoscia do ucha ;D

      Usuń
  16. Pięknie ci włosy falują ! Wyglądają obłędnie ! Wcierałaś może w skórę głowy ten Balsam : http://ukrainashop.com/opis/2983240/balsam-przeciw-wypadaniu-wlosow-enzymy-pijawki-lekarskiej.html W moim przypadku spowodował babyhairki i sporo przyspieszył przyrost :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie za opinie i linka :) Uzywalam juz "pijawek", niestety dzialaly wylacznie do jakiegos czasu ;(

      Usuń
  17. Kochana, główka do góry :) Sama miałam takie przeboje z włosami, najpierw cięcie w trójkąt, które na początku mnie zachwyciło, potem cały ten trójkąt musiałam obciąć i znowu 10cm w plecy. Po ciąży - 15cm w plecy, bo były tak słabe. Ale teraz zapuszczam i nic mnie nie powstrzyma :)

    Piękne, błyszczące włoski - i tak trzymać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz prawie w gorze ;) Zazdraszczam samozaparcia i biore przyklad z Ciebie :)! Dziekuje Kochana :*

      Usuń
  18. Strasznie mi się podobają te twoje duże fale. Wyglądają świetnie.
    Niestety też mam problem z wypadaniem i coraz bardziej zaczynam się martwić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie :) Wspolczuje wypadania, polecam jako pierwsze zrobic badania, zeby miec, pewnosc, ze wszystko ok. Mam nadzieje, ze szybko sie z nim uporasz :)!

      Usuń
  19. Moje zaczęły jakiś czas temu wypadać, więc liczę na kurację z Bioxsine;) Piękne włosy -widać, że o nie dbasz!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie Kochana :* Przyznam szczerze, nie slyszalam wczesniej o tej kuracji. Moja lepetyna nie pozwalala przez ostatnie miesiace dac sobie pomoc wcierkami, ale poczytalam, nakrecilam sie pozytywnymi opiniami i chyba sama sie skusze, ludzac sie, ze skalp nagle uzna, ze mu to odpowiada ;)

      Usuń
  20. niektórzy ludzie uzywaja za dużo produktow ;p ... ja mam szampon maseczkę i serum i tyle wystarczy i wlosy się mają dobrze są lśniące mocne nie wypadają ( tu akurat dziekuje kuracji bioxsine )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie tam duzo, skromniutko w tamtym miesiacu bylo ;P W takim razie zazdroszcze Ci takich wlosow i oby tak dalej :) Komentarz Pauliny, jak i Twoj na temat tej kuracji, zasial we mnie nowe nadzieje ;) Wprawdzie juz dawno zrezygnowalam z wcierek, bo skalp sie buntowal, ale ludze sie, ze tym razem mogloby byc inaczej ;)

      Usuń
  21. Kochana a może to tylko wrażenie że nie rosną? Ja też mam takie wrażenie ale nie mierze ich i nie sorawdzam poprostu niech rosna :P) może ty tez powinnaś wyluzować i zapomnieć o zapuiszxczaniu, ja dopiero wtredy zauważyłąm że rosną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie mam zamiar nieco wyluzowac, co z tego wyniknie, to juz inna sprawa ;P Kochana, nie chodzi o to, ze nie rosna, bo rosna cholery, wprawdzie wolno, ale jednak, tylko szlag mnie trafia, ze przez wypadanie dol sie nadal przerzedza i zas musze je podciac, co dla mnie oznacza powrot, do dlugosci sprzed kilku miesiecy ;/

      Usuń
  22. Śliczne włoski masz Ewa - niejedna z nas może tylko pomarzyć o takich :))) Taki już nasz urok, że włoski rosną powoli (szkoda hehe) i musimy to zaakceptować :) Może daj sobie na luz i nie myśl tak zawzięcie o ich wzroście - to zobaczysz jak zaraz zaczną nabierać rozpędu ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie za tak mile slowa :* Planuje dac na luz, co z tego wyniknie, inna sprawa ;) Nawet nie chodzi o to, ze wolno rosna, tylko trafia mnie, ze przez podcinanie przerzedzonej warstwy od kilku miesiecy wracam do tej samej dlugosci ;/

      Usuń
  23. Ja też mam wrażenie, że moje włosy stoją w miejscu z długością, ale to nieprawda...przy dłuższych włosach nie widać aż tak różnicy w przyroście bo jednak cały czas są długie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje cofaja sie wrecz z ta dlugoscia, bo ciagle musze je podcinac i wracam do danego punktu i ani krok naprzod ;)

      Usuń
    2. Ja moje podcinam co farbowanie, bo końcówki po dekoloryzacji wołają o pomstę do nieba, ale jakoś tam i tak rosną:) jak wszyscy mówią, że zapuszczając nie podcinać tak często, to ja widzę, że moim włosom to strasznie służy i wtedy dostają takiego kopa, że i przyrost widzę:)

      Usuń
    3. Zazdroszcze, ze wlosieta po podcieciu, kopa dostaja :)! Moim niestety takie cos zbyt nie pomaga ;)

      Usuń
  24. Oj kochana, mam wrażenie na końcówce jak bym czytała historie swoich włosów. Najbardziej irytującą rzeczą kiedy nie posiada się prostych włosów, jest ich przyrost. Po każdym myciu inna i tak na prawdę nie wiadomo jaka. Czasami mam ochotę dać sobie spokój, ale z drugiej strony tak myślę jakie chce mieć wtedy długie włosy, nie masz tak czasem? Zapuszczaj dalej z braku pomysłu na fryzurę i wtedy jakoś da się lepiej ten brak długości przeżyć, choć może nie zawsze, ale jednak. W kwestii cieniowania tez znam problem, trzeba zagryźć zęby i walczyć. :) Jeżeli czegoś bardzo się chce to się to osiągnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj mam tak Kochana, mam ;) Zapodalas mi swietnay pomysl, zapuszczac z braku pomyslu na fryzure, genialne i tego sie 3mam :D W takim razie, zagryzamy zeby i walczymy nadal :)))!

      Usuń
  25. Cześć! Masz superblog i piękne włosy! Mam 2 pytania: czy Ty masz łojotokowe zapalenie skóry głowy? (skóra głowy podrażniona, z rumieniem, łupież tłusto-suchy?). Bo od tego wypadają włosy! (ja tak mam). Pyt. nr 2: czy henna uspokaja Twoją skórę głowy, tzn. co dokładnie robi? Podrażnienie znika? Włosy nie sypią się tak mocno? I czy jak mieszasz hennę z żelem z siemienia to potem łatwo to zmyć i rozczesać włosy? Pozdrowienia serdeczne!!! Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie za mile slowa :)! Szcrzeze, to nie mam pojecia, czy nie nawiedza mnie wlasnie LZS (w pewnym momencie mialam takie podejrzenia) ;/ Trza by sie bylo do dermatologa wreszcie udac, a ta wizyte juz przekladam z miesiaca na miesiac, licze jednak na to, ze do konca roku uda mi sie dotrzec ;)
      Henna juz od kilku miesiecy jest jedynym skutecznym srodkiem lagodzacym moj podrazniony, przesuszony, czy zaatakowany lupiezem skalp :) Ostatnio, profilaktycznie zaczelam nakladac ja wylacznie na skore glowy, pieknie lagodzi :) Wymieszana z siemieniem daje o wiele lepsze efekty, bo nie zasycha na wlosach (nie ma uczucia betonowej maski), zmywa sie bez problemu i bez problemu udaje mi sie pozniej wlosy rozczesac :) Do tego, dzieki glutkowi, unikam wiekszego przesuszenia. Na zdjeciu porownawczym marzec i kwiecien, wlosy kwietniowe sa prosto po hennowaniu (henna splukana wylacznie woda), bez uzycia jakiejkolwiek maski, czy oleju, a wiekszego przesuszu brak :)

      Usuń
  26. Tu jeszcze znowu ja Monika, z emaila powyżej!!! Aha, a czy Ty używałaś/używasz farby chemiczne odkąd masz problemy ze skórą głowy? Bo ja ostatni raz farbowałam PRZED ekspozją łojotokowego zapalenia skóry (zdiagnozowano mi je w październiku 2014, farbowałam ostatni raz we wrześniu). A teraz się boję cokolwiek już nakładać na ten łeb... Szczególnie NIE posłużyły mi np. olejki Khadi (na porost włosów oraz Bhringaraj oraz Vatika kokosowy). Po tych 3 nastąpiła MASAKRA! Skalp czerwony, swędzący, piekący, włosy wypadały garściami! Służy mi natomiast - a raczej NIE PODRAŻNIA - olejek z uczepu trójlistnego oraz olejek z łopianu. Kokosowego SAMEGO nie próbowałam, chociaż mam, ale boję się. To cholerne ŁZS mnie do grobu wpędzi! Dzięki innej fantastycznej blogerce (foster marine!) odkryłam natomiast, że podrażnienia dobrze łagodzi PANTHENOL. pozdrowienia! M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uzywalam od lat farb chemicznych (w zasadznie nie farbuje od roku) i odkad pamietam (4,5 lat wstecz), mialam takie problemy, tyle, ze wczesniej kompletnie mnie to nie wzruszalo ;) Wspolczuje Ci tej choroby i wierze, ze obawiasz sie klasc cokolwiek na lepetyne, bo i ja bez niej, mam takie obawy ;) Olejek Khadi rowniez mnie uczulil na maksa, reszty nie uzywalam. Lopianowy w sumie tez mnie jednak uczulil ;) Mosze sprobowac z uczepu. Kokosowy, zeby bylo smieszniej, raz nalozylam i nic, zero, nastepnym razem podobna jazda ;/ Wiecej nie probowalam z obawy przed powtorka z rozrywki ;) Ciesze sie, ze odkrylas nowy sposob na podraznienie :) U mnie do pewnego momentu dzialal jeszcze mocznik dodawany do porcji szamponu :) Musze sprobowac Panthenol, dzieki za informacje :) Pozdrawiam Cie serdecznie i zycze, zeby sytuacja ulegla poprawie :)!

      Usuń
  27. Piękne masz włosy i jakie gęste, w życiu nie pomyślałabym, że masz problem z wypadaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :* Na gestosci faktycznie ostatnio zyskaly, mimo wypadania ;) Odrastaja na biezaco, wiec tyle dobrze :)

      Usuń
  28. Piekne wlosy ! Nie potrzeba Ci doczepianych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie za opinie :) Doczepiane bylyby fajne, zeby szybciej doczekac sie upragnionej dlugosci ;)

      Usuń
  29. Cierpliwości kochana :) urosną - niestety włosy z wiekiem rosną wolniej. Nawet mi wolno rosną, a kiedyś to była jakaś masakra mimo obcinania co pół roku do połowy ramion włosów zaraz miała do pasa a nawet za pas. Niestety już tak nie jest, ale to normalne wiec cierpliwości życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka mam nadzieje ;) Dlatego miedzy innymi ciagle narzekam, ze stara dupa ze mnie ;) Lo matko, zazdroszcze, mi nigdy tak szybko nie rosly ;)! Dziekuje Kochana :*

      Usuń
  30. Twoje włosy pięknie się prezentują, widać, że dbasz o nie. A różnego typu problemy włosowe niestety ma chyba każda z nas. Nawet jak na pierwszy rzut oka tego nie widać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie :) Fakt, kazda z nas ma jakies problemy wlosowe i trzeba sie z tym pogodzic, badz walczyc, choc czasami ciezko ;)

      Usuń
  31. Masz piękne długie włosy. Myślę, że przez ich falowanie nie widać, że rosną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie :) W zeszlym miesiacu o dziwo przyrost byl widoczny, ten miesiac bardziej lichy ;)

      Usuń
  32. Łaaaa! Z bliska wyglądają na bardzo zdrowe!!! Mnie strasznie denerwuje to, że na mokro moje włosy są całkiem długie, a jak tylko wyschną, to tracą na długości 10-15 cm!! och!!! Falowe i kręcone mają przekichane z tym zapuszczaniem włosów.
    Kurcze 300 włosów na dzień??!!Serio??!1 To bardzo dużo... stanowczo za dużo!!! Ja codziennie włosów nie myję i nie czeszę, a po trzech dniach myślę, gdy patrze na grzebień to obstawiam około 60 włosków mniej... i dla mnie to już chwilami nawet za dużo :D

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie jesli chodzi o ich forme, nie moge narzekac ;) Fakt Kochana, mamy przekichane ;) Serio, serio, taka liczba mi sie caly dzien na widoku paleta (choc juz przestalam liczyc ;)). Kiedys sfotografuje calodniowy zbior, wyglada wreccz "efektownie" ;/ Zazdrposzcze, ile ja bym dala za taka liczbe. U mnie poranne czesanie, wprawia mnie juz w "fantastyczny" nastroj na caly dzien ;/ Na urlopie ich kilka dni nie czesalam, wrocilam do domu i przezylam z wejscia jeden wielki szok- ta ilosc zapamietam na dlugo. Pozdrawiam serdecznie :*

      Usuń
  33. Cudne fale i objętość. Przyrostem nie ma się co przejmować, włosy się starają, rosną z całych sił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie :) Wiem, wiem, jednak przyrost pol biedy (choc jakby byl wiekszy, to z pewnoscia bylabym szczesliwsza ;)), gorzej z wypadaniem, przez ktore musze dolna warstwe ciagle podcinac, przez co wydaje mi sie, ze z miejsca nie ruszam ;/

      Usuń
  34. piękne masz te włoski
    Założylam dzisiaj fanpage na fb, po prawej stronie mojego bloga jest link przekierowujący -> Zapraszam Cię do polubienia, będzie mi bardzo miło. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie i dziekuje za zaproszenie :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  35. Bez spiny Ewcia :-* w końcu urosną :-) najważniejsze ze są piękne, błyszczące i takie ahhh! Jak bym widziała je na ulicy to na pewno bym pomacała :-D:-* uszy do góry!:-D ja swoich nie mierzę to przynajmniej nie Wkurzam sie, że nie rosną :-D
    Buziaki !!! :-*:-*:-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz lepiej Kochana :* Z tym macaniem na ulicy, to bym sie chyba obawiala :D Moze i ja kiedys przestane mierzyc ;) Buziaki :***

      Usuń
  36. Ja próbowałam olejować przed każdym myciem, ale kiepskie były tego rezultaty - włosy powiedziały "za dużo!" musiałam przystopować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to faktycznie kiepsko. Moim nigdy dosc ;)

      Usuń
  37. Cierpliwości - czas i tak upłynie. A ja delikatny przyrost na zdjęciach widzę, wystarczy się przypatrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta cierpliwosc, to chyba najbardziej denerwujaca bywa ;) Przyrost byl, nawet 1,5- wprawdzie ze wspomaganiem, jednak co z tego, jesli zas scinac trzeba i cofac sie do pewniej dlugosci ;/

      Usuń
  38. Nie narzekaj, bo grzeszysz moja droga. Włosy masz piękne i pewnie wkrótce osiągniesz wymarzoną długość. Tfu, tfu, żeby ich nie zauroczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok., juz nie grzesze ;D Dziekuje Kochana :* Mam nadzieje, ze to wkrotce, faktycznie nadejdzie dosc szybko ;)

      Usuń
    2. A proszę, proszę :) Nie wiem czy próbowałaś łykać Calcium Panthotenicum Jelfy. Ja stosowałam te tabletki na alergię, a włosy rosły jak głupie. Myślałam, że na fryzjera nie wyrobię :)

      Usuń
  39. Ja też niecierpliwie wypatruję przyrostu moich włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  40. mamy bardzo podobne włoski :) I kolor i to jak się układają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zainteresowalas mnie, wciaz szukam wlosowej siostry ;D

      Usuń
  41. podziwiam za wytrwałość przy pielęgnacji włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Staram sie, zawzieta "bestia" ze mnie ;)

      Usuń
  42. Twoje włosy z dnia na dzień wyglądają coraz lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :*** Usilnie staram sie w to wierzyc ;)

      Usuń
  43. Odpowiedzi
    1. Dlugi czas bylo 8, dzieki drozdzom i pokrzywie przybylo 0,5 :))) Dziekuje :)

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...