wtorek, 27 maja 2014

Ostre ciecie, niestety :( Wrazenia - choc moze raczej wyrzuty, po wizycie u fryzjera.

Witajcie,

post mial sie pojawic dopiero jutro, ale jestem tak wsciekla, ze musialam sie z Wami podzielic przyczyna mojej wscieklosci, bo kto - jak nie inna Wlosomaniaczka, zrozumie mnie najlepiej. Ci, ktorzy obseruja mnie na FB juz wiedza o co chodzi. 

Jak pisalam w „Niedzieli dla wlosow“, na wczoraj mialam umowiana wizyte zaufanej fryzjerki. Niestety cos Jej wypadlo i dopiero dzisiaj miala czas, zeby podciac mi, Siostrze i Oliwii koncowki. Nie pierwszy raz zreszta, wiec nie przewidywalam zadnych problemow. Baaa, nawet Wam pisalam, ze kochana dziewczyna i skraca jeszcze mniej niz powinna… Jak sie okazalo, moja czujnosc zupelnie niepotrzebnie i katastrofalnie w skutkach zostala uspiona :/


Mialo byc na rowno, wylacznie najdluzsza warstwa -2cm. Zaden problem prawda???! Niestety niektorzy, jak widac maja z tym problem, pomijam dlugosc -  nie kazdy ma miarke w oczach, ale upitolic pod mocnym kontem, to juz lekka przesada! Pomijam rowniez fakt, ze i nastepna warstwa sie „zalapala“, gdzie ewidentnie chcialam scinac tylko dol, zeby jak najszybciej zejsc z cieniowania. Ok. niewazne. Powiedzcie mi jednak, jak mozna skrocic wlosy na rowno, gdzie z jednej strony poszlo o wiele wiecej (lewa), a z prawej zostal ogonek L? Pani chyba ambitnie chciala dojechac do wyzszej warsty, po czym sobie przepomniala, ze mialo byc wylacznie 2 cm.?
Pytalam, czy umyc lepetyne - nieee, po co, zmoczymy psikaczem. Ok., zmoczenie jak widac  niewiele dalo, a ja po godzinie z umytymi wlosietami ponownie wdzialam na siecie fartuch i na stojaco poddalam sie wyrownywaniu, w efekcie czego wlosy zostaly skrocone w sumie o 6 cm.!!!

To jeszcze nie koniec. Pod nozyczki zasiadla moja Corka – pozniej pol dnia przesiedziala placzac w pokoju. U Niej skonczylo sie na podobnej dlugosci, mimo, ze pokazala ile ma „pojsc“- gora 3cm. :/ Normalnie moze i bym tego przypilnowala, ale bedac juz na skraju wybuchu (moje wlosy nadal - mimo poprawek, byly krzywo sciete), podziekowalam i polecialam po jedyne ostre nozyczki swoich piesow i juz dalej zaczelam sama je rownac. Bylo mi juz wszystko jedno – kolejne 0,5 poszlo. Wyjelam miarke, zmierzylam, koncowy efekt – 6,5cm. Mniej wiecej taka dlugosc mialam ostatnio w listopadzie (lipcu rowniez). Powiedzcie prosze, jak takie cos mozna przyjac na spokojnie L?



Listopad 2013, maj 2014.


Do teraz jestem w szoku i nie wiem, jakim cudem z 2, no dobrze, niech i bedzie w porywach - choc z wielkim bolem, do 3 cm, zrobilo sie az tyle! Od dnia dzisiejszego dolaczam do grona Wlosomaniaczek pokrzywdzonych przez nieudolnych, nie znajacych sie na swoim fachu, chetnie uzylabym jeszcze innych, zdecydowanie mocniejszch okreslen... fryzjerow :/ NIGDY WIECEJ!
Przez sekunde nie przeszlo mi przez mysl, ze tak sie dzisiejsze podcinanie skonczy! Gdybym choc w minimalnym stopniu to podejrzewala, z pewnoscia olalabym przerzedzony dol… Podobnie, jak Oli, chetnie walnelabym sie na lozko i wyla z wscieklosci!

Nie dane mi bylo w najblizszym czasie cieszyc sie osiagnieta wreszcie dlugoscia do wciecia w talii. Pozostaje mi czekac kolejne pol roku. Ostatnio pisalam, ze z dlugoscia „stoje w miejscu“, jak widac jest jeszcze „lepiej“ -  systematycznie sie cofam :/// W ten oto, zupelnie pozbawiony mojej woli sposob, cofnelam sie do miesiecy lipiec oraz listopad 2013.

Watpie juz, ze uda mi sie do moich urodzin osiagnac moj cel. Musze przyznac, ze to dzisiejsze niefortunne ciecie mocno mnie rozwalilo, gdzie poza tym, ostatnio i wypadanie i lepetyna daja popalic. Podcinanie mialo obyc sie bez dolow, obecnie sa podwojne i malo pocieszajaca jest w tym momencie swiadomosc, ze wlosy odrosna L



Po lewej wlosy 2 tyg. temu, po prawej dzisiejsze.



Pozdrawiam serdecznie,



107 komentarzy:

  1. Eh Ci fryzjeryzy.... Jak dobrze, że mnie obcina przyjaciółka, mam do niej 100% zaufania i nigdy mnie nie zawiodła ;-)
    Nie martw się kochana! :-* W końcu odrosną( taaak, głupio to brzmi) . Mam nadzieję, że się zmotywują i teraz mega wystrzelą i zaczną rosnąć jak szalone! Oby! ;-)
    Uszy do góry! :-*
    btw. Ciebie skrzywdził fryzjer, a moja kuzynka jak była małą to dzień przed komunią obcięła sobie grzywkę..sama! i to całą! :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszcze zaradnej Przyjaciolki :)! Moja Siostra boi sie tknac moich wlosow ;D Historia z Kuzynka wymiata :D
      Dziekuje Kochana :*** Mam nadzieje, ze faktycznie rusza, sa znam ich mozliwosci i zdaje sobie sprawe, ile miesiecy przede mna ;/ No nic, czas powrocic do drozdzy ;)

      Usuń
  2. m.in dlatego bardzo rzadko chodzę do fryzjera ;)
    wpadnij do mnie w wolnym czasie :D http://dietetycznieitreningowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pozostaje mi nic innego, tylko czynic podobnie (o ile wogole ;)). Dziekuje, z pewnoscia zajrze :)

      Usuń
  3. Faktycznie 6 cm to dużo, szkoda, że fryzjerka tak bardzo spartaczyła robotę i to dwa razy. Ale wiesz co... włoski wyglądają ładnie! Zagęściły się :) Uszka do góry, nie ma tego złego. Piszę to z perspektywy kilku nieudanych wizyt u nieudolnych fryzjerów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :*** Faktycznie dol sie zagescil, jednak za nim wroce do tej dlugosci zas sie przerzedzi i krag sie zatacza ;/ No chyba, ze jakims cudem do tego czasu przestana wypadac w takiej ilosci ;)

      Usuń
  4. Dlatego ja ciacham sobie sama tylko zniszczone końcówki:P Oczywiście Ty masz pod górkę, bo kręcone włosy wcale nie jest łatwo obciąć samodzielnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od wczorajszego dnia nie patrze na nic i bede podcinac sama ;)

      Usuń
  5. Na szczescie ja podcinam tylko max 2-3 cm - dzieki Bogu akurat z koncówkami problemu nie mam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pierwotnie w planach mialam taki sam zamysl, ale niestety wyszlo inaczej ;( Najgorsze, ze koncowki nie byly zniszczone, chodzilo wylacznie o pozbycie sie przerzedzonego po wypadaniu dolu.

      Usuń
  6. No to Cię załatwiła. :/ Ale pocieszę Cię, widziałam ja fryzjer ciachnął dziewczynie ok 10cm, a prosiła tylko o końcówki. I co że tłumaczył że miała zniszczone, miała tak smutną minę że samej mi sie zachciało płakać. Na szczęście odrosną, tylko czasu potrzeba. Jeszcze raz łączę się w bólu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :*** Oj zalatwila na cacy :/ Ten czas, to mnie troche juz goni ;)

      Usuń
  7. Kochana, przykro mi z powodu włosków :( Dobrze wiem, co przeżywasz... I w takim momencie ciężko jest jakkolwiek człowieka pocieszyć. Ale "po burzy zawsze wychodzi słoneczko". Z czasem przyzwyczaisz się do włosków i stwierdzisz, że to im na dobre wyszło. Ale póki co życzę szybkiego przyrostu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :*** Na dobre im z pewnoscia wyszlo, zostala wylacznie jedna wartswa jeszcze do wyrownania, no ale jednak wolalam to robic powoli ;)

      Usuń
  8. Patrzę i patrzę na te Twoje włosy i widzę tylko, że nie jest źle. Ani nie są nierówne, ani nie przrzedzone i nie widać by były o wiele krótsze.
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekukje za opinie :*** Nie wydaja sie byc wiele krotsze, bo ja zdjeciu "przed" sa o wiele bardziej pofalowane, juz od gory. Niestety miarka nie pozostawia zludzen (cholera, moglam ich "przed" nie mierzyc ;)).

      Usuń
  9. Ewa, tak patrzę i patrzę i w sumie nic nie widzę ... wydaje mi się, że nie jest tak źle - może z racji tego że bardzo zależy Ci na długości jesteś troszkę przewrażliwiona a w sumie jest dobrze :) Wiem,że to żadne pocieszenie, ale może po podcięciu zaczną szybciej rosnąć ;) Tego bardzo Ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, jest dobrze po wyrownaniu, ale centymetrow zal, jak cholera ;( Wiem, ile wynosi moj miesieczny przyrost bez wspomagaczy, wiec wiem, ile czasu potrzebuje, zeby uzyskac podobna dlugosci ;/ Na zdjeciu az tak nie widac tych centymetrow, bo wlosy "przed" byly mocniej pofalowane, juz od gory, jednak miarka nie pozostawia zludzen. Dziekuje :***

      Usuń
  10. ja zapuszczam włosy z boba od grudnia 2011:) łatwo policzyć do tej pory miałabym już całkiem pokażną czuprynę:) w grudniu 2012 poszłam do fryzjerki która miała lekko podciąć zniszczone końcówki a wystopniowała mi włosy tak, że teoretycznie z długości nie ubyło ale najkrótsza warstwa miała chyba z 7 cm. Byłam wściekła! dodam, że mam kręcone włosy i nienawidzę mocnego stopniowania loków ale co tam fryzjer wie lepiej;/ niestety do tej pory nie udało mi się zejść z cieniowania i tkwię na długości do obojczyka bo nie-mogłabym takich schodów zapuszczać chociaż pewnie byłyby już do połowy pleców(oczywiście chcę mieć lekkie stopniowanie na końcach ale dosłownie odrobinę a nie schody od połowy głowy wrrr). No i niestety od tej pory już żaden fryzjer na mnie nie zarobi;) kupiłam nożyczki (mam też creaclip- polecam:))obejrzałam kilka tutoriali i już wiem jak samodzielnie obcinać końcówki:) i zawsze wychodzi tak jak chcę:) polecam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspolczuje, doskonale wiem, co czujesz ;( Ja rowniez przez ostatni rok ciagle skracalam klaczki, zeby zejsc z cieniowania. Normalnie moze i bym tego nie robila, ale jako ze wypadanie zawsze przerzedzalo najdluzsza warstwe, nie mialam wyboru. Dziekuje :) Musze przyjrzec sie tym nozyczkom :)))

      Usuń
  11. szczerze mówiąc myślałam, że będzie gorzej ;)) włoski są teraz przynajmniej ładnie wyrównane a końcówki ostre! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, sporo sie wyrownaly, zostala jeszcze tylko jedna warstwa do idealnie rownych. Zawsze to jakies pocieszenie ;)

      Usuń
  12. Dlatego ja zawsze chodzę do zaufanego fryzjera ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Moja" fryzjerka od lat rowniez byla zaufana, nie wiem, co Jej odbilo ;)

      Usuń
  13. Znam niestety ten problem z własnego doświadczenia. Ciągle szukam fryzjerki, która będzie robiła to o co ją proszę. Moja poprzednia o ile z prostymi włosami radziła sobie świetnie to teraz gdy wróciłam do fal potrafi naprawdę nieźle namieszać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawde nie pozostaje nic innego, jak zaopatrzyc sie we wlasne nozyczki ;) Jak spartolimy, to na wlasne zyczenie ;)

      Usuń
  14. ja do fryzjerów nie chodzę. obcinam i przycinam sobie sama włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gwarantuje Ci Kochana, ze nastepnym razem rowniez sama o to zadbam ;)

      Usuń
  15. Osobiście nie widze sensu podcinania końcówek 2 cm! Litości ;D Najczęściej te 2 cm nic nie daje ;D A różnicy moim zdaniem nie widać aż takiej ;)) Ja wole mieć krótsze włosy a zdrowsze ;] no teraz to już nie powinnam się zbytnio wypowiadać bo tych włosów zostało mi pięć na krzyż :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, koncowki nie byly zniszczone, czy rozdwojone, wiec 2 w zupelnosci by wystarczylo - chodzi mi o zejscie z cieniowania ;) Takie krotsze, "najszybciej" rosna ;) Pamietam, jak scielam na zapalke ani sie obejrzalam, juz mialam do ramion - nie wiem, jakim cudem ;)

      Usuń
    2. Aaa to zwracam honor ! Bo znam osoby które maja na prawdę bardzo rozdwojone końcówki - a podcinają po 2 cm bo nie chcą więcej - co dla mnie jest głupotą ! ;]
      Oj mam nadziejęże i mi tak szybciutko odrosną :D he

      Usuń
    3. Ja rowniez uwazam, ze to glupota, bo wiadomo, ze rozdwojenia "ida" w gore i pozniej okazuje sie, ze trzeba jeszcze wiecej obciac ;)
      Zobaczysz ani sie obejrzysz i wlosieta beda do ramion :)))

      Usuń
  16. Ja musiałam zmienić fryzjerkę, którą chwaliłam ostatnio bo tak ścięła mi grzywkę, że miałam w niej lukę. Końcówki podcinała idealnie- nie wychodziłam od niej zrozpaczona, no ale ta grzywka. Nie martw się kochana, nadal masz piękne włoski ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :*** Moja Siostra rowniez podcinala grzywke i jedynie Jej udalo sie nie pozostac pokrzywdzona - o dziwo ;)

      Usuń
  17. Podciete czy nie wygladaja pieknie, niestety doskonale rozumiem Twoje rozzalenie, miesiace zapuszczania znikaja w pare sekund, takie babsztyle powinno sie zle obzybzac by sie wczuly w sytuacje swoich ofiar. Ja mocno zrownalam wlosy, dadlo 8 cm, chcialam sie pozbyc cieniowania ale jako falowana wlasnie ide do fryzjera by nieco warst dodac, falowanie na rownych wlosach nie wyglada ciekawie, w kazdym razie moich...jestem nowa czytelniczka i bardzo mi sie Twoj blog podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, mialo byc padlo 8 cm i dodacc warstw! tlumaczy mnie jedynie godzina, tu 8.18 ;-) aaa, ostatnio taplam sie w zelu z siemienia lnianego, na wlosy, facjate i dlonie, UWIELBIAM!

      Usuń
    2. Dziekuje slicznie za mile slowa :))) Najlepsze, ze tak dazylam, zeby zejsc z cieniowania, pozostala mi jeszcze jedna warstwa do sciecia i szczerze nie wiem, czy jednak nie wolalam moich falowancow postopniowanych ;D Niestety u mnie wypadanie przerzedza najdluzsza warstwe, wiec zeby zapuscic wlosieta, najlepiej je wyrownac, inaczej bede tak w kolko podcinac ;)
      Siemie lniane i ja UWIELBIAM :)))!

      Usuń
  18. Nie przejmuj się kochana. Włosy I tak przecież odrosną.
    Uwierz mi, że na zdjęciu wcale nie wydaje się, że ubyło aż tyle cm. Wydają się tylko minimalnie skrócone! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie na zdjęciach nie widać jakieś dużej różnicy w końcówkach :)
      głowa do góry! na pewno odrosną :)

      Usuń
    2. Dziekuje Dziewczyny :*** Moze az tak nie widac, bo wlosy na zdjeciu "przed" byly mocniej pofalowane, juz od gory. Metrowka jednak nie pozostawia zludzen ;( Tez mi sie przed scieciem mierzyc zachcialo ;)

      Usuń
  19. Moje ostatnio zostały krzywo ściete :(

    OdpowiedzUsuń
  20. współczuję. dlatego ja nie chodzę do fryzjera, bo mam swojego prywatnego - mój chłopak mi podcina prosto tyle ile chcę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie, gratuluje tak zdolnego Chlopaka :)))!

      Usuń
  21. No tak... ja też po każdej wizycie utwierdzałam się w przekonaniu, że fryzjer robi więcej krzywdy niż pożytku.... Współczuję, choć nadal dla mnie Twoje słowy wyglądają pięknie !

    Zapraszam do siebie.
    www.hushaaabye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie :))) Musze przyznac, ze wczesniej nie mialam jakis wiekszych, negatywnych doswiadczen, teraz jednak podziekuje i zatroszcze sie sama o swoje koncowki ;)

      Usuń
  22. Na zdjęciach wcale nie widać tych 6 cm. Za to końce wyraźnie się zagęściły optycznie. :) Uszka do góry, Kochana! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz uszy wyzej ;) Kochana, az tak nie widac, bo wlosy "przed" byly jednak mocniej pofalowane juz od gory, miarka jednak nie pozostawia zludzen ;( Trza bylo cholera nie mierzyc, zanim poddalam sie strzyzeniu ;)

      Usuń
  23. Dlatego ja strasznie boję się fryzjerek.. Mimo tego, że sama sobie "pocieniowałam" i "trochę" mi nie wyszło:p to i tak nie zamierzam iść z tym do fryzjera.. Poczekam aż się wyrównają, urosną i będzie git.. Na razie sama obcinam sobie koncówki i nie narzekam. U fryzjera nie byłam chyba z 2 lata. albo i więcej. Poczekam aż urosną do talii wszystkie równiutko i potem zobaczymy. :)
    Życzę Ci cierpliwości! I włosy odrosną! :) Głowa do góry!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, ze mi jednak troche bedzie wychodzic ;P W sumie chyba wole, jak troche nie wyjdzie - na wlasne zyczenie, niz czuc taki zal do obcej osoby ;/ Dziekuje Kochana i wzajemnie zycze Ci szybkiego przyrostu :)))

      Usuń
  24. Kurczę, ale masakra! Długość jeszcze można przeżyć, ale nie wybaczyłabym tego podcięcia kolejnej warstwy. Sama schodzę z cieniowania i wiem co to za męka ;/... A ostatnio jeszcze pisałam jak Ci zazdroszczę, bo mnie moja fryzjerka zawiodła... Brak słów:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie masakra Kochana ;/ NAjlepsze, ze jak sie tknela tej wyzszej warstwy, to juz i ta warstwa "poleciala". W kazdym razie, zostala mi tylko jedna (niegdys grzywka), do wyrownania ;)
      Dokladnie, w zyciu nie przewidywalam problemow ;(

      Usuń
  25. Pamiętam, jak zapuszczałam włosy, taka beztroska fryzjerek doprowadzała mnie do szału, więc wyobrażam sobie, co musisz czuć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak Kochana! Dla "nawiedzonej" - jak ja, Wlosomaniaczki kazdy centymetr jest na wage zlota. Takie beztroskie podejscie jakiegos fryzjera do wychuchanych przez miesiace wlosow, to jakas masakra na maksa ;/ Od tej pory jesli juz, to sama podcinam ;)

      Usuń
  26. Współczuję Kochana :*, ale wiesz, tak bardzo nie widać, że aż tyle poszło.
    Nie wiem, co fryzjerzy za misję sobie obrali, żeby zawsze ścinać więcej niż osoba poprosi, nie wiedzę dla tego żadnego wytłumaczenia, to tak jakby ekspedientka podała mi coś innego niż poproszę, bo jej zdaniem jest lepsze dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :*** Nie widac, bo wlosieta na zdjeciu "przed" sa jednak mocniej pofalowane, juz od gory ;( Idealny podalas przyklad z ekspedientka, paranoja jakas z takim podejsciem ;/ Ja jeszcze jakos to znioslam, choc boli do teraz, ale Oliwii upitolila z wlosow prawie do pasa (o ile nie), do dlugosci zapiecia stanika - porazka ;/

      Usuń
  27. wiem co musisz czuć, nie jest tak źle, masz piękne włosy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :*** Zal jednak jest i to wielki ;(

      Usuń
  28. Nie przejmuj się, odrosną ale niedawno też byłam u fryzjera i znam twój ból..
    Zapraszam do mnie : http://monaa-beauty-monaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram sie nie przejmowac, jednak sama wiesz, jak jest ;) Dziekuje, z pewnoscia zajrze :)

      Usuń
  29. Znam ten ból zwłaszcza jak zależy człowiekowi na długości. Choć podobno to tylko włosy, odrosną. Wiem jak to boli, ale niestety czasu nie cofniesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otoz to Kochana ;( Liczy sie kazdy centymetr, cieszy, ze wreszcie osiagnelo upragniony cel, zaklada jeszcze wiekszy i lipa ;/ Zdaje sobie sprawe, ze odrosna, ale zas to czekanie, mierzenie, przede wszystkim cofniecie sie o tyle w tyl - w ciagu ostatniego roku wystarczajaco duzo podcinalam ;(

      Usuń
  30. Kochana współczuje i rozumiem co przeżywasz, ja chyba tak spokojnie przy fryzjerce bym nie wysiedziała i to jeszcze "zaufanej". Jak widać trzeba bardzo uważać, ja mam bzika na punkcie długości moich włosów i od razu wiem co czujesz. Niestety czasu się nie cofnie, ale i tak masz piękne włosy, które bardzo mi się podobają :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :*** Oj trzeba uwazac!!! Ja sie wyluzowalam, bo od lat strzyze moja Siostre, a i mi w ciagu ostatnich dwoch wiele razy podcinala i bylo ok.

      Usuń
    2. a no właśnie, niestety uczymy się na swoich błędach najlepiej.

      Usuń
    3. Otoz to :) Czasami te nauki bywaja bolesne ;)

      Usuń
  31. Ojej współczuję, ale na zdjęciu nie widać że starciłas aż 6,5 cm. Z drugiej jednak strony wiem co to znaczy zapuszczać włosy i jakie znaczenia ma wtedy każdy centymetr. Teraz mam fryzjerkę, która już wie mniej mniej więcej jak ma mnie obcinać, ale tak jak wspomniałaś, nie należy tracić czujności, bo z fryzjerem nigdy nic niewadomo....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :*** Nie widac, ze az tyle, bo wlosieta na zdjeciu "przed" sa zdecydowanie mocniej pofalowane. Dokladnie, kazdy centymetr jest wowczas na wage zlota i szlag mnie trafi, ze jakas ignorantka moze kilka miesiecy pracy (dbania o konce, itd.) ot tak zaprzepascic ;(

      Usuń
  32. Ewuniu,domyślam się co czujesz.Ja wybieram się do fryzjera (większe zmiany)ale po Twym poście boję się.Do tej pory włosy podcinał mi Wojtek.Słońce,uwierz nie ma dużej różnicy.Ja w zeszłym roku przypaliłam sobie włosy ,były ścięte około 15 cm.A teraz-proszę-UŚMIECHNIJ SIĘ!Buziole!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sloneczko zastanow sie jeszczy, czy jednak nie poprosic Wojtka o ewentualne ciecie... Zycze Ci i 3mam mocno kciuki, zeby poszlo wszystko ok.! Nie widac az takiej roznicy, bo wlosieta na zdjeciu "przed" sa zdecydowanie mocniej pofalowane. Wyobrazam sobie, jak musialas sobie pluc w brode za przypalenie klaczkow ;D Do Ciebie zawsze bede sie usmiechac pelna morda :D! Buziaki Sloneczko :***

      Usuń
  33. i dlatego ja nie chodzę do fryzjera, bo się boję że mi cos spitoli i jeszczę będę musiała za to zapłacić! Raz w życiu byłam u fryzjera, co prawda byłam zadowolona, ale jak słyszę i czytam jak inni narzekają na tych fryzjerów to boję się iść. Końcówki sobie sama podcinam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i dlatego ja od dnia wczorajszego rowniez nie oddam moich wlosiat w rece obcej osoby ;) Tez sie sporo naczytalam, ale ta fryzjerka naprawde od lat byly mocno zaufana, jeszcze Ja ostatnio chwalilam i przez mysl mi nie przeszlo, ze takie cuda moga wyniknac ;(

      Usuń
  34. nigdy więcej tam nie idź obcinać włosy! Współczuję.. tyle zapuszczania.. Ja mam na szczęście zaufaną dobrą fryzjerkę i nigdy nie pójdę do innej..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, gwarantuje Ci, ta kobieta juz moich wlosiat nie tknie!!! Dziekuje :*** Ta rowniez byla mocno zaufna, to jest najlepsze, nie mam pojecia, co sie stalo, ze tak sie skonczylo ;(

      Usuń
  35. Ja postanowilam zapisac sie do fryzjera stylisty, znalazlam najlepszego - tak mowią, w moim mieście i mam na wizyte 17 czerwca, czekam 1,5 msc, ale mysle ze bedzie warto , chce cos zmienic w mojej zwyczajnej fryzurze, mam nadzieje ze sie nie zawiode, Pozdrawiam wieczorową porą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie 3mam Kochana kciuki, zeby faktycznie bylo warto i przede wszystkim, zebys nie byla po wizycie rozczarowana :)! Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  36. Znaleźć dobrego fryzjera graniczy cudem
    Na pewno w końcu osiągniesz cel - cierpliwości kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :*** Fakt, myslalam, ze mam zaufana fryzjerke i jednak lipa ;)

      Usuń
  37. Niestety tak to jest z fryzjerami mówisz co innego robią co innego.
    Ciężko jest trafić na fryzjera z powołania
    Ja nie wiedzę różnicy, masz ładne włosy, a takie skrócenie wyjdzie im na zdrowie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :*** Z pewnoiscia wyjdzie im na dobre, bo dol byl juz mocno przerzedzony, jednak wolalam systematycznie go podcinac, zamiast przezyc taki wlasnie szok ;)

      Usuń
  38. I skąd ja to znam? :) Co prawda nie mam takiej długości włosów jak Ty, ale pamiętam jak w liceum chciałam je trochę zapuścić i fryzjerka zawsze moje plany zmieniała :) teraz do fryzjera chodzę raz na rok jak jestem w Polsce i robię radykalne ścięcie czyli włosy mam do linii stanika a po wizycie wychodzę z bobem (albo coś koło tego) na głowie :) Lubię eksperymentować ze ścięciem :) Ale za to nie mam już problemów z "proszę skrócić o 2 centymetry":) Nie martw się kocha, głowa do góry! Dziś mamy wolne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :*** Otoz to wolne - dopiero wrocilam po zwiedzaniu Muzeum Ziemii Gornoslaskiej w Ratingen, pozniej jeszcze zahaczylismy o lotnisko w Düsseldorf, wiec sie odstresowalam w pelni ;)
      Podziwiam za dalsza chec eksperymentow, ja z moimi klaczkami juz chyba wszystko mozliwe przezylam, wiec czas je wreszcie zapuscic ;)

      Usuń
  39. Trzeba mieć swojego zaufanego fryzjera który wie co to znaczy 2 centymetry. Ja naszczescie takiego znalazłam, a co więcej zawsze jeszcze powtarzam fryzjerce żeby się nie bała i cieła :P a ona zawsze tak obetnie, że nie widze żadnej ale to żadnej różnicy :P No chodzący skarb po prostu :D A do tego bierze tylko 20 zł :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety coraz bardziej utwierdzam sie w fakcie, ze ciezko na takiego fryzjera trafic ;) Moja rowniez wydawala sie przez dwa lata ok., nawet Ja ostatnio chcwalilam wlasnie za obcinanie jeszcze mniej, wiec do dzisiaj nie mam pojecia, co sie stalo ;(

      Usuń
  40. ładniej i gęściej wyglądają teraz ;) trochę szkoda tych 6cm, w końcu to 5-6 miesięcy zapuszczania, ale pocieszę Cię, ja też odrabiam długość, ale po ścięciu 15 cm w styczniu i udało mi się już prawie 10 cm odzyskać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :))) Gratuluje odzyskania az tak duzej liczby centymetrow i zycze dalszego szybkiego przyrostu :)! Ja przez ostatni rok rowniez sporo scialam, wiec mialam nadzieje, ze wreszcie uda mi sie zapuscic ;)

      Usuń
  41. Od 2 lat włosy podcina mi moja mama- też po podcięciu które miało być 0,5 cm a było 5 cm u fryzjera, ale mam trochę asymetrię, bo zaczęłam zapuszczać włosy, które nie były równe i właśnie myślałam, żeby się wybrać i to wyrównać, ale teraz to raczej chyba nadal będę polegać na mamie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam Ci polegac jednak na Mamie ;)!

      Usuń
  42. Świetnie wyglądają Twoje włosy ! Widać, że są w doskonałej kondycji :) Mi ostatnio włosy podcinała mama :) Wierzę, że wkrótce osiągniesz swój włosowy cel :)

    Pozdrawiam,
    rzetelne-recenzje.blogspot.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :))) Rowniez mam nadzieje, ze bedzie mi dane dobic jednak do tej talii ;)

      Usuń
  43. Ja, jako osoba która ścięła za jednym zamachem ponad pół metra i za każdą kolejną wizytą traciłam coraz więcej nie będę raczej dobrym pocieszycielem. Niemniej jednak, chciałabym byś się nie martwiła. Masz piękne włosy i sporą wiedzę na ich temat. Jestem pewna, że niebawem wymyślisz coś, co sprawi że zapomnisz o tych straconych cm. Trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana, to co napisalas jest niesamowicie budujace :***

      Usuń
  44. dla mnie oba zdjecia sa takie same i piekne i plus tego wszystkiego - beda zdrowsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :))) Na zdjeciu "przed" wlosieta sa mocniej pofalowane, wiec nie widac az takiej roznicy w stracie centymetrow ;) Zdrowe to one byly (koncowki ;)), jednak przerzedzone wypadaniem, wiec sciecie - choc niekoniecznie takiej ilosci centymetrow, bylo nieuniknione ;)

      Usuń
  45. Przykra sprawa, zwłaszcza jeśli miałaś zdrowe końcówki;( ja z kolei wybieram sie na ostre cięcie, robie tak co 2 lata w ciepłym okresie, mam tyle wlosów, że zbyt mi gorąco w głowę)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie, gdyby chodzilo o zniszczenia nie zalowalabym tych centymetrow ;( Wprawdzie chce zejsc z cieniowania (wypadanie powoduje przerzedzanie dolu), jednak wolalam to robic stopniowo, bo w ostatnim roku juz wystarczajaco duzo wlosow obcielam ;)
      W takim razie zycze udanego ciecia, wierze ze z bujna czupryna moze byc za goraco ;)

      Usuń
  46. Współczuje takich przygód, mnie też niedługo czeka podcięcie, już się boję :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :*** Mam nadzieje, ze obejdzie sie u Ciebie bez niespodzianek!

      Usuń
  47. ojejku bardzo mi przykro że tak cię skrzywdziła fryzjerka://///
    Ja oatatnio u fryzjera byłam w pażdzierniku i mam mega obawy przed kolejną wizyta boję się stracić nawet centymetr a co dopiero 6.5 cm!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :***
      Dokladnie, ja sie zastanawialam w kolko ile podciac, najpierw chcialam 1, pozniej ok. 2 na luzie, w porywach do 3... Kiedy po calej akcji uswiadomilam sobie ile poszlo, myslalam, ze bede z bezsilnosci glowa w sciane walic ;/

      Usuń
  48. Rozumiem jak to boli, ja zawsze patrzę fryzjerce na ręce i jestem czujna. Jednak skoro był to ktoś zaufany to nie rozumiem jak można aż aż dać ciała - współczuję :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :))) Dokladnie, ja do dzisiaj nie pojmuje, co tej Kobiecie odbilo :/! Musze orzyznac, ze mnie to mocno rozwalilo i dlatego wiecej pewnie nie zaufam zadnemu fryzjerowi - przynajmniej dopoki "nawiedzona" wlosomaniaczka ze mnie ;)

      Usuń
  49. Głowa do góry. Sama w zeszłym tygodniu odwiedziłam fryzjera, aby obciąć te przysłowiowe 2cm, niestety myslę, że straciłam z 10cm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :*** Przy okazji wspolczuje tak sporej straty!!!

      Usuń
  50. Ja miałam troszkę inaczej, chciałam właśnie tylko bardziej wycieniować bez skracania ich na długości lecz pani fryzjerka obcieła mi 12 cm i w ogólne nie wycieniowała a miałam włosy do pasa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lo matko, wspolczuje! Wyobrazam sobie, co musialas przezywac :(

      Usuń
    2. Pomijam juz "zdolnosci" pani fryzjerki :/

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...