niedziela, 15 czerwca 2014

DIY, mgielka/reanimator z zelu lnianego do fal i lokow – wlosy na drugi dzien. Niedziela dla wlosow (4), zlozona pielegnacja (5), proby wydobycia skretu.

Witajcie,

dzisiejsza “niedziela” bedzie nieco inna, bo miala juz miejsce tydzien temu – weekend imprez urodzinowych ;)

Tym razem wszystko zaczelo sie juz w piatek. Naolejowalam wlosy olejkiem arganowym alverde na noc, na siemie lniane z dodatkiego mleczka pszczelego w glicerynie (10 kropli). W dzien umylam lepetyne szamponem Anti Age Logona, dlugosc natomiat odzywka do lokow Isana.

Na czyste klaczki polozylam mieszanke odzywki bananowej The Body Shop rozrobionej pol na pol z maska ghassoul rosliny morskie oraz wywarem z siemienia lnianego. Do miktury dodalam ok. 7 kropli keratyny i tutaj niestety poleglamchciwa na skret bylam i poszlo za duzo proteinek ;) Calosc trzymalam na glowie przez godzine. Juz przy splukiwaniu czulam dziwna szorstkosc wlosow, wiec podejrzewalam, jak to sie skonczy ;)

W wyplukane klaczki wtarlam zel lniany i zaczelam ugniatanie. Skret bardzo ladnie sie zdefiniowal, jednak po calkowitym wyschnieciu w kilku miejsach pojawil sie mega spory puch – typowy dla przeproteinowania ;/ Mialam niewiele czasu zeby ratowac sytuacje, wiec dolozylam na wlosieta glutka lnianego, wymieszanego z kilkoma kroplami olejku jojoba. Faktycznie pomoglo, ale niestety skret po sporej ilosci olejku zdecydowanie sie rozluznil. Najwazniejsze jednak, ze niechciany puszek zniknal calkowicie.


Nie zdazylam przed wyjsciem na urodzinowa impreze Siostry zrobic zdjecia wlosow z tylu, jednak z przodu prezentowaly sie one tak: 



P.S. Ta "opalenizna", to nowy, wspanialy nabytek z alverde ;)


Wybaczcie zamazana twarz, ale zrobilam tak debilne miny, ze choc bardzo bym chciala przymknac na to oko, absolutnie nie dalo rady ;) Zdjecia bez lampy.


Nastepnego dnia szykowala sie kolejna impreza, tym razem Tesciu Siostry obchodzil swoj dzien - 94 urodziny :) Postanowilam wiec reanimowac skret – w sobote za pozno wrocilismy, zeby umyc wlosieta, w niedziele natomiast pol dnia odsypialismy ;)

Zeby calkowicie nie “rozwalic” skretu sobotniego, skorzystalam z porady Michasi i na noc zwiazalam klaczki w wysokiego kucyka – alez mialam stresa, ze sie zniszcza. Wiem, wiem, przesadzam ;)
Faktycznie pomoglo, wiec przed planowanym wyjsciem moglam zaczac dzialac.

Juz wczesniej mialam przygotowana odlozona porcje zelu lnianego, ktora chcialam wykorzystac do reanimatora. Kiedys podstawowy przepis, jak i nazwe “reanimator wlosowy”, wyczytalam na blogu Anwen i od miesiecy chetnie z niego korzystam, probujac go urozmaicic dla potrzeb moich wlosow ;)


“Reanimator wlosowy”, podstawowe skladniki:

- Porcja zelu lnianego (“odstanego” 12 godzin),
- kilka kropli (10 – 15) olejku jojoba,
- troche wody,
- pojemnik z atomizerem,

i moj wlasny dodatek:

- kilka kropli (10)  mleczka pszczelego w glicerynie,
- grzebien z szeroko rozstawionymi zebami ;)

Wszystkie skladniki mieszamy razem w pojemniku, energicznie wstrzasajac. Spryskujemy ta mikstura suche, niewyjsciowe wlosieta i zaczynamy delikatne ugniatanie - badz nie ;) Ja nie mialam czasu, wiec tylko przez chwile cos tam pogniotlam ;)

Po calkowitym wyschieciu, moje wlosy byly lekko posklejane – efekt typowy po slabym odgnieceniu zelu, wiec poszczegolne pasma delikatnie przeczesalam grzebieniem. Fale byly sa na nowo ladnie zdefiniowane ( choc zauwazylam, ze oczywiscie w duzej mierze zalezne jest to rowniez od tego, jaki skret dzien wczesniej uda mi sie uzyskac). Cieszylam sie, ze nie musialam kolejny raz powtarzac od poczatku calej procedury nawilzania, odzywiania, wydobywania, itd., a czupryna dzieki temu zabiegowi prezentowala sie w miare przyzwoicie ;)





Skret po sobotniej "porazce" nie wzmocnil sie jakos spektakularnie, jednak wlosy na nowo "dostaly" objetosci :)



Macie swoje sprawdzone sposoby na reanimacje klaczkow dnia nastepnego? Rowniez uzywacie w tym celu zelu lnianego z dodatkami :)?


Pozdrawiam serdecznie,

89 komentarzy:

  1. Jak dla mnie super ! Jak tylko zapuszczę swoje też się skuszę na loczki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3mam kciuki za zapuszczanie i czekam na efekty :)

      Usuń
  2. Ten reanimator włosowy z Twojego przepisu muszę wypróbować, ale kurde nie mam pojemnika z atomizerem ;D Włosy wyglądają po nim świetnie. Taki lekki nieposklejany skręt, bez puchu a z objętością, to mój ideał <3 Co do wcześniejszego dnia, to zauważam, że większość tych włosowych niedziel, gdzie dużo się eksperymentuje, kończą się najczęściej niepowodzeniem, lub lekkim niepowodzeniem ;D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, ja tez nie mam, wlasnie mi nawalil ;D Ostatnio zanim kupilam nowy, mieszalam wszystko w miseczce i nakladalam palcami ;) Dokladnie, u mnie ostatnia niedziela, to nic innego, jak ksiazkowe niepowodzenie niedzielne ;D

      Usuń
  3. Włosy wyglądają super ;)
    P.s śliczna sukienka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :* Sukienka i mi bardzo sie spodobala, dlatego, kiedy zobaczylam ja na wystawie, nie zastanawialam sie ani sekundy nad jej zakupem ;)

      Usuń
    2. Też zwróciła moją uwagę :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :* Licze na to, ze faktycznie kiedys jeszcze uda mi sie wydobyc loczki z prawdziwego zdarzenia ;)

      Usuń
  5. Slicznie! A jakiemu alverdowskiemu cudenku zawdzieczasz ta opalenizne? Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Aniu :*
      Szczerze polecam: alverde, Selbst Bräunungs - Lotion :) U nas dorwalam to cudenko na osobnym stoisku z kosmetykami na lato. Wystarczylo dwa razy zaaplikowac, zeby efekt byl taki, jak na zdjeciu powyzej :) Pozdrawiam Cie serdecznie :)))

      Usuń
  6. Do reanimatora musi być koniecznie olejek jojoba, czy może być inny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiscie moze byc inny, tylko najlepiej jakis "lekki", typu winogronowy, czy migdalowy, zeby nie obciazyc klaczkow ;) Olejek ma glownie zadanie utrzymac nawilzenie zapodane w postaci siemienia oraz dodac wlosom nieco blasku, wiec najlepiej dolozyc taki sprawdzony - u mnie np. jojoba podbija blask :)

      Usuń
  7. No nieźle je zreanimowałaś ;-) uwielbiam patrzeć na Twoje fale(loczki)! I miałaś piękną sukienkę, mam nadzieję, że dobrze się bawiłaś :-)
    muszę opracować swój reanimator do prostych włosów, bo na drugi dzień nie są już takie super jak zaraz po myciu ;-) buziaki :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to ubostwiam patrzec na Twoja tafle :)! Dziekuje, sukienka i mnie zauroczyla - gdy zobaczylam ja na wystawie nie patrzylam na nic, dobrze ze mieli ostatnia sztuke w moim rozmiarze ;) Wybawilam sie, jak juz nie pamietam kiedy :) Sprobuj z siemieniem, moze akurat dobrze sie sprawdzi :) Buziaki Kochana :***

      Usuń
  8. Moje loki ostatnio są ciągle proste, ale jakoś nie mam siły ich reanimować w upały. Zwykle wtedy związuję włosy i tyle. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie, jak ja :) To byla wyjatkowa okazja, weekend imprez, wiec trza bylo wlosieta doprowadzic do w miare przyzwoitego wygladu ;)

      Usuń
  9. reanimator działa! bosko się prezentują!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :* Dziala faktycznie :)

      Usuń
    2. aż sama go muszę wypróbować^^ ha:D

      Usuń
    3. Probuj i dawaj znac, jak sie spisal :)!

      Usuń
  10. Ja muszę wrócić do regularnego dbania o włosy ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, ale to bardzo polecam ;)

      Usuń
    2. ech każdy by chciał bym regularnym we włosowaniu się;p

      Usuń
    3. Warto wpoic sobie ten nawyk ;)

      Usuń
  11. lubię taki efekt, wyglądają jakby nie były wgltylzowane, takie naturalne ;) nie wiem czemu zamazałaś twarz :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie, ja rowniez lubie, kiedy wlosieta wygladaja naturalnie :) Kochana, zrobilam tak debilne na maksa miny - musisz mi uwierzyc na slowo, ze nie dalo rady inaczej ;) W sumie dalo, ale wolalam nie wystawiac mojej twarzy w takim stanie ;)

      Usuń
  12. Zamierzam właśnie zrobić sobie taki reanimator :)
    Póki co służyły mi odżywki w spray'u od Gliss Kur'a, ale chcę coś nowego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecqam Kochana :) Kiedys bardzo chetnie korzystalam z mgielek Gliss Kura (zapach tej z 7 olejami do dzis mnie powala ;)), jednak silikony w skladzie zbyt mocno rozprostowywaly mi wlosieta ;/

      Usuń
  13. Nigdy nie używałam lnianego żelu, ale chyba w tym tygodniu spróbuję :) Moje włosy niby proste, niby jakieś fale, ale może jak nad nimi popracuje to coś wydobędę? Bo jednak nakręcone bez ciepła trzymają mi się długo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak niby jakies fale, to z pewnoscia cos z nich wydobedziesz :))) W dodatku, jesli sa podatne na stylizacje :) 3mam mocno kciuki za powodzenie i czekam na relacje z podjetych dzialan ;)!

      Usuń
  14. Pięknie! Opalenizna wygląda rzeczywiście bardzo ładnie, aż jestem ciekawa co to za cudo pozwala osiągnąć taki efekt. Włosy super, żadnego puchu nie widzę, a po reanimacji - jest jak zawsze bajkowo! :) Przez tych kilka upalnych dni i moje "dziurawe" przody odkształcały się mocniej niż zwykle, aż znów je podejrzewałam o falowaność. Niestety nie potrafię nic z nich wykrzesać, także to chyba tylko ich zdziwienie nadmiernym cieniowaniem. ;) Raz tylko udało mi się je ugnieść z żelem lnianym, ale wtedy było na głowie więcej żelu niż włosów. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :* Komentarz od Ciebie, jest zawsze dla mnie mega budujacy :)
      Czekaj jeszcze sie zdziwisz, jak faktycznie zaczna falowac :)! Ja jak stylizuje, to zelu rowniez nakladam w ogromnej ilosci, po czym go ugniataniem "wyciskam" ;)

      Usuń
  15. Wyglądają super. Ile ja bym dała za takie fale :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :* Czekaj, lada moment i Twoje beda sie tak albo i jeszcze bardziej falowac - widze w nich mega potencjal :)!

      Usuń
  16. Podziwiam Cię! Kupę czasu wkładasz w pielęgnację włosów, ale myślę że się opłaciło. Wyglądały pięknie zarówno pierwszego, jak i drugiego dnia. I śliczną sukieneczkę miałaś na sobie!:D Pozdrawiam ;**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :* Faktycznie, duzo uwagi (moze i czasu ;)), poswiecam wlosom, ale mysle, ze warto ;) Wreszcie po latach sianka na lepetynie, moge sie cieszyc "normalnymi" klaczkami ;)
      Sukienka i mnie zachwycila, jak tylko ja zobaczylam na wystawie, wiedzialam, ze musze ja miec - kobiety ;D Pozdrawiam Kochana serdecznie :***

      Usuń
  17. Ależ ty masz cierpliwość do tych włosów i widać efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj mam, mam ;) Ciesze sie, ze przynajmniej efekty widac ;)

      Usuń
  18. Ja nadal nie wyobrażam sobie nie umycia włosów codziennie wieczorem, może jakoś wybitnie tłuste nie są ale przyklapnięte już owszem.
    Twoje falo-loki wyglądają super, ale faktycznie dużo pracy w to wkładasz. W każdym razie efekty widać :) Moje włosy są bardzo niezdecydowane, podobnie jak ja :D Raz chcą się kręcić, a raz są aż nadzwyczaj gładkie i proste :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi natomiast sprawia duzy "klopot" to, ze coraz czesciej musze myc lepetyne ;) Ej tam Kochana, gdzie duzo pracy, jak wszystko wczesniej zorganizowane i wiem, co i jak, zajmuje to niewiele zachodu ;) Moje rowniez nie faluja codziennie ;) Zaleznie jaka maske uzyje, takiego skretu moge sie spodziewac ;) Na co dzien, nie walcze o fale (wlosy po uzyciu danych masek sa - jak na nie, dosc "lejace"), jednak na jakies "wyjscia" mam sprawdzone sposoby, zeby wydobyc falki :)

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :* Mam nadzieje, ze kiedys faktycznie uda mi sie je jeszcze bardziej podkrecic ;)

      Usuń
  20. muszę spróbować zrobić taką reanimacje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam i czekam na relacje :)

      Usuń
  21. Ważne, że na imprezę włosy udało się w sporym stopniu odratować :D Ja przed większymi wyjściami staram się nie nakładać żadnych masek ani nowości, bo wiem, że mogę sama sobie zaszkodzić :D Dlatego wolę nie ryzykować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie Kochana ;D Ja teoretycznie tez, zongluje glownie sprawdzonymi kosmetykami, tutaj zawinila zbyt spora ilosc keratyny - chciwosc co do "lepszego" skretu zwyciezyla ;)

      Usuń
  22. Jaki śliczny skręt! Uwielbiam Twoje falee ;) I na prawdę ładną sukienkę miałam, te kwiatuszki są urocze ^^ Będę musiała kiedyś zaczerpnąć pomysł na ten Twój reanimator. U mnie to wygląda tak, że przed pójściem spać rozczesuje fale, nakładam na nie duuużą porcję żelu lnianego, ugniatam, związuję w kucyka na czubku głowy i idę spać, rano rozpuszczam włosy, rozczesuję i wyglądają całkiem nieźle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje fale w porownaniu do Twojego skretu Kochana wypadaja mega blado - uwielbiam Twoje wlosy <3! Dziekuje, sukienke jak tylko zobaczylam na wystawie, wiedzialam, ze musze ja miec ;) Polecam reanimator i czekam na relacje :)! Takiej metody jeszcze nie probowalam, ale kiedys z pewnoscia sie skusze, tyle, ze ze wzgledu na totalne maniactwo, obawiam sie spac w kucyku ;)

      Usuń
    2. Dziękuję! Za to ja uwielbiam Twoje włoski ^^ Moje z przodu nie wyglądają tak rewelacyjnie jak Twoje! ;)
      Czyli mówisz, ze wołała do Ciebie "kup mnie!" :D
      Też się obawiałam spać w kucyku, bo zazwyczaj budziłam się z prostymi włosami, ale gdy odkryłam falki na swojej głowie stwierdziłam, ze kucyk to jedyna rzecz, która może się sprawdzić w ich utrzymaniu przez noc i o dziwo po nałożeniu żelu z siemienia rano falki były jeszcze wyraźniejsze ^^ Warto zaryzykować, może u Ciebie to się również sprawdzi ;)

      Usuń
  23. Będę musiała wypróbować Twój przepis. Ciekawe czy jest w stanie pomóc moim niby-prostym włosom utrzymać chociaż delikatny skręt... Twoje włosy na zdjęciach prezentują się naprawdę ślicznie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam i czekam na relacje :)! Mysle, ze w jakims stopniu faktycznie jak najbardziej moze pomoc w utrzymaniu skretu :) Dziekuje Kochana :*

      Usuń
  24. Muszę wypróbować Twój reanimator:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecma Kochana i czekam na sprawozdanie z proby :)!

      Usuń
  25. Prześlicznie się falują, nie widzę większego puchu po keratynce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :* Puch zazegnany dodatkowa porcja siemienia i olejku, ale bylo ostro ;)

      Usuń
  26. Naprawdę podziwiam takie dbanie o włosy :). Wyglądają super :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :* Dbam, ale dodatkowo czerpie z tego przyjemnosc, wiec absolutnie nie mam z tym problemu ;)

      Usuń
  27. Jeszcze nigdy nie używałam takiego "reanimatora". Zazwyczaj ugniatałam loki tylko siemieniem lnianym, ale muszę spróbować tego sposobu ;)
    Włosy wyglądają prześlicznie, a opalenizny zazdroszczę - sama bym się chciała w końcu opalić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :* Opalenizna "sztuczna" po lotionie alverde ;) Polecam sprobowac i czekam na relacje :)!

      Usuń
  28. Na drugim zdjęciu widać ślicznie Twój skręt :) Ja co prawda nie mam kręconych włosów, ale stosuję płukankę lnianą, bo cudownie dodaje moim włosom objętości, najlepsza pianka do włosów ever ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, na dugim zdjeciu widac mocniejsze fale, az sie sama zdziwilam ;)
      Dokladnie tak, siemie i moim wlosom cudownie dodaje objetosci :) Chyba nigdy z niego nie zrezygnuje ;)

      Usuń
  29. Ja dzisiaj idę do fryzjera stylisty i mam nadzieje ze cos mi ciekawego zaproponuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja natomiast mam nadzieje, ze zdasz relacje z wizyty :)!

      Usuń
  30. Mam proste włosy i żel lniany u mnie się jakoś nie sprawdził :)) Miałam kilka podejść i niestety zniechęcił mnie do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka szkoda, bo to tani i przy okazji latwo dostepny specyfik ;(

      Usuń
  31. Uwielbiam Twoje włosy, są przecudne, nie mogę się na nie napatrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana za tak mile slowa :*** Czuje sie jeszcze bardziej zmotywowana do dalszej walki ;)

      Usuń
  32. Przyznam się bez bicia, że pierwszy raz słyszę o żelu lnianym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie, jak juz uslyszalas, polecam sprobowac ;)

      Usuń
  33. Ja myję głowę co dziennie, nie ma że boli więc niestety nie mam dla Ciebie żadnych rad :( Mi się bardzo mocno przetłuszczają włosy na czubku głowy i wyglada to tragicznie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, mi sie az tak nie przetluszczaja - choc ostatnimi czasy musze niestety myc czesciej, co 2, 3 dni, chodzilo bardziej o odratowanie skretu, co by po imprezie i przed kolejna nie szalec z wlosami :)

      Usuń
  34. Taka ładna z Ciebie dziewczyna, więc po cóż się tak zasłaniać? :) Włoski jak zawsze świetnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana za mile slowa :* Trza bylo, niestety zrobilam tak niewyjsciowe miny, ze nie dalo rady inaczej ;)

      Usuń
  35. Chciałabym mieć takie włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Musze przyznac, ze takie wpisy bardzo mnie motywuja :) Nadal ciezko mi byc zadowolona ze swojej czupryny ;)

      Usuń
  36. Piękne włosy. Bardzo podoba mi się również sukienka :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie :) Musze przyznac, ze sukienka i mi sie spodobala i jak tylko ja ujrzalam na wystawie, wiedzialam, ze musi byc moja - my kobiety ;D

      Usuń
  37. Cuda i czary dla mnie - to wszystko co opisujesz... :) Dla mnie jedyną reanimacją jest umycie włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj tam zaraz czary ;) Czasami warto pokombinowac :)

      Usuń
  38. Prawdziwe włosowe spa dla włosów z fajnym efektem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubie takie wlosowe SPA, sprawia mi to mega przyjemnosc ;) Dziekuje za opinie :)

      Usuń
  39. zamierzam na najbliższe wesele zrobić sobie loczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, ze fajnie wyjdzie i przede wszystkim licze na posta z pokazowa fryzura :)))!

      Usuń
  40. A gdybym tak chciała do 200 ml żelu lnianego dodać olejek jojoba to ile kropel?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle, ze ze 20, choc ja zawsze daje "na oko" ;)

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...