sobota, 21 czerwca 2014

Traditionel Marocco, szampon/maska Ghassoul rosliny morskie - recenzja.

Witajcie,

po ostatnich negatywnych opiniach na temat nie lubianej przeze mnie maski NS, nadszedl czas na recenzje bezdyskusyjnego ulubienca :)


Produkt ten podpatrzylam u Kosodrzewiny i kiedy tylko przeczytalam Jej recenzje, zapragnelam go posiadac. Do tego stopnia, ze jeszcze tego samego dnia rozpoczelam korespondencje z Uzytkownikiem orient730 w sprawie wysylki do Niemiec. Wszystko przebieglo bardzo sprawnie i na poczatku marca moglam przystapic do testow :)



                                         Opis producenta:

Ta niezwykla mieszanka gleboko wnika w cebulki wlosow, odbudowuje je i uelastycznia. Wyciagi z roslin morskich dostarczaja witamin, aminokwasow, protein i skladnikow mineralnych, ktore zapewniaja wlosom prawidlowe nawilzenie, odzywienie, regeneracje i wzmocnienie. Poprawiaja ukrwienie, przywracaja neutralne pH, reguluja czynnosci gruczolow lojowych, dzialaja przeciwlupiezowo, antyseptycznie, lagodza podraznienia, wlosy odzyskuja elastycznosc, puszysztosci swiezosc. Wlosy sa wygladzone, lsniace, odzywione i nawilzone, latwo sie rozczesuja, dobrze ukladaja i przepieknie pachna.


Sposob uzycia:

Szampon naniesc na wlosy po umyciu ich mydlem np. naturalnym z glinka ghassoul i olejem arganowym. Nastepnie a wilgotne wlosy nalozyc gotowa maseczke szampon i pozostawic na ok. 15 - 20 minut. Dokladnie splukac ciepla woda.




Opakowanie:

Mala, dosc poreczna, przezroczysta (widzimy ile ubylo, co lubie) butelczyna. Szata graficzna ani ladna ani brzydka, mysle, ze neutralna. Naklejka „papierowa“ dosc kiepskiej jakosci, odkleja sie i sciera podczas kapieli. Ja jednak przekladam sobie wczesniej odpowiednia ilosc do miseczki, wiec uniknelam calkowitego spartaczenia naklejonej etykiety ;)
Nie przypadl mi do gustu zbyt maly otworek - ciezko wycisnac plyn.





Zapach, konsystencja i wydajnosc:

Zapach – o dziwo… podoba mi sie ;)! Na poczatku dosc delikatnie mnie odrzucil, jednak z czasem sie przyzwyczailam i przypadl mi do gustu. Moge go porownac do zapachu blota z dodatkiem chloru ;)

Konsystencja -  lejaca, srednio gesta, “potrafi” umknac miedzy palcami. Zawiera ciemne, wyczuwalne drobinki.

Kolor  zaschnietego blota? Zreszta ocencie same ;)


Co do wydajnosci, to mysle, ze jest bardzo dobra. Mimo iz znajduje sie w butelczynie o pojemnosci  150 ml., stosuje ten produkt o marca, praktycznie przy kazdym maskowaniu, a jeszcze pozostalo go na kilka uzyc.




Dostepnosc i cena:

Niestety produkt jest dosc ciezko dostepny i poza Allegro (obecnie widze brak), nie natrafilam na niego w zadnym innym serwisie. Jesli jestescie zainteresowane kupnem, polecam napisac bezposrednio do Pani Barbary (Uzytkownik orient730) i zapytac, czy jest dostepny jeszcze w sprzedazy (byc moze ma zapas w sklepie). Jego cena oscyluje w granicach 25 zl.


Sklad:

Czy ja zawsze trafiam na zmienione sklady i przy okazji opakowaniem ;)? Moj ma dodany "ogonek" do tego, ktory podala u siebie Kosodrzewina.

Oil olive (oliwa z oliwek), argania spinosa (olej arganowy), mudd ghassoul (glinka ghassoul), oil flovers (olejek kwiatowy...?), aqua sea plants (woda z roslin morskich), aqua destillata (woda destylowana), vagetable gliceryn (gliceryna roslinna), fragrance (zapach), Bezyl Alkohol (rozpuszczalnik, konserwant), Salicylic Acid (konserwant, zluszczacz, nawilzacz) , Gliceryne (gliceryna), Sorbic Acid (konserwant).


Moja opinia:

Poczatkowo probowalam uzyc tego produktu, jako myjadla do wlosow. Skonczylo sie dosc mocnym, ekstremalnym podraznieniem (moja skala podraznien - KLIK). Dodatkowo, wlosy po umyciu byly strasznie sztywne oraz na maksa splatane, polecialam wiec jeszcze raz nalozyc na nie odzywke, bo balam sie, czy wogole dam rade je rozczesac. Przyznam szczerze, ze troche mnie to zniechecilo do dalszych testow ;)

W kolejnym podejsciu nalozylam owe dziwactwo blotne jako maske. Efekt koncowy byl podobny, jak w przypadku uzycia go jako szamponu. Dolozylam wiec inna maske i mialam nadzieje, ze wlosieta wroca do rownowagi. Nie dosc, ze wrocily, to jeszcze przepieknie blyszczaly, wiec nabralam nadziei, ze moze jednak butelka nie wyladuje w koszu ;)

Zaczelam wiec uzywac tego produktu wylacznie, jako dodatek do innej maski, czy odzywki. Trzymalam zawsze na lepetynie ok. godz. Kiedy dodalam go zby duzo, poczatkowo przy zmywaniu wyczuwalam sztywnosc, ktora jednak znikala wraz z wyschnieciem klaczkow. Juz po pierwszych testach wiedzialam, ze znalazlam kolejnego ulubienca pielegnacyjnego :)

Wlosy po takim zabiegu za kazdym razem pieknie blyszczaly i byly bardzo dobrze nawilzone, choc z dociazeniem bywalo roznie (zaleznie od uzytej maski). Z innymi dodatkami (mleczko pszczele w glicerynie ;)), to juz wogole cud, miod, orzeszki :) 
Dodatkowo nabieraly sprezystosci, o puchu nie bylo mowy, a skret kiedy stylizowalam ladnie sie profilowal (chyba, ze uzylam zbyt duzo emolientow, wowczas bywalo roznie ;)). 
Zapach absolutnie (na szczescie, nie wiem dlaczego producent do tego dazyl ;), nie byl wyczuwalny na wlosach. 

Przez dlugii czas bylam bardzo zadowolona, do tego stopnia, ze zanim ubyla polowa, zamowilam u Pani Barbary kolejne opakowanie (chcialam wiecej, jednak data przydatnosci siegala tylko do 11.14). Niestety z czasem zauwazylam, ze wlosy „przyzwyczaily“ sie do dzialania produktu i efekty jakby oslably. Obecnie, po 4 m-cach uzytkowania nie sa juz tak spektakularne, jednak nadal uwazam, ze „blotko“ w jakims stopniu dziala ;) Podjelam decyzje, ze dam wlosietom troche od niego odpoczac i moze za jakis czas znowu bede mogla cieszyc sie wszystkimi wymienionymi wyzej pozytywami ;)



(Stare opakowanie "stalo na glowie" stad wydaje sie, ze jest pelne ;)).



Reasumujac:

Jestem zdecydowanie na tak!


Jesli kiedys traficie na ten produkt, szczerze polecam go zakupic. Jest zdecydowanie wart swojej ceny! Proponuje jednak nieco rzadziej go uzywac, zeby w razie czego dluzej moc sie cieszyc porzadanym efektem ;)



Mialyscie do czynienia z ta maska, czy z innymi, zawierajacymi glinke ghassoul? Jak sie u Was sprawdzily?



***

Dzisiaj spelnilo sie jedno z moich wlosowo - blogowych marzen, MWH pojawila sie u Anwen :))) - KLIK.


Pozdrawiam serdecznie,



55 komentarzy:

  1. Strasznie dziwi mnie fakt, że jeden produkt, i to z takim fajnym składem, może służyć zarówno jako szampon, jak i maska. Skład bardzo przyjemny, może to głupie, ale lubię takie "błotne" zapachy, więc chętnie bym się z tym produktem zapoznała, ale - podobnie jak Ty - zrobiłabym z tego podstawę do mieszania własnej maski. Włosów chyba bym nie domyła takim specyfikiem. :)
    Będę się za tym kosmetykiem intensywnie rozglądać. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uniwersalny jest ;) Tak na serio, glinka ghassoul ma miedzy innymi wlasciwosci myjace i odtluszczajace. To wcale glupie nie jest, ja rowniez lubie takie blotne zapachy, baaa, w dziecinstwie ziemie z ziemniakow oblizywalam ;D Mam nadzieje, ze uda Ci sie na niego natrafic, jest wart zakupu :)

      Usuń
  2. o kurcze, jak dla mnie to coś nowego i wygląda super :) jak będę miała okazje to na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Kochana, produkt warty zakupu :)

      Usuń
  3. Super,bardzo mnie zachęcił ten produkt :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa rzecz, nie słyszałam o nim jeszcze ;)
    Fajna konsystencja, z tymi drobinkami :)
    Widziałam Twoją historię u Anwen, super :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, a ja nie widziałam :) Muszę koniecznie zajrzeć :)

      Usuń
    2. Bardzo fajny produkt, wart uwagi :) Dziekuje Kasiu :***

      Usuń
  5. sama bym wypróbowała taki szampon


    ps. a u mnie? identyczna sukienka - tańsza niż w ZARZE !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wyprobowac, bardzo fajny produkt :)!
      Kochana, ktora sukienka ;)? Moja z ostatniej Niedzieli dla wlosow z Orsay ;)

      Usuń
  6. to dla mnie nowość ;)
    ale przyznam,że bardzo ciekawy produkt .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam, jesli na niego natrafisz :)

      Usuń
  7. Właśnie się zastanawiałam, jak ten szampon domywa włosy, skoro w składzie nie widzę detergentu :D no i proszę, znalazła zastosowanie jako maska :))
    A MWH u Anwen Ci gratuluję, bardzo fajnie, że ją opublikowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, glinka ghassoul ma miedzy innymi wlasciwosci myjace, czy odtluszczajace :) Rowniez poczatkowo sie zdziwilam, bo z glinkami jestem na bakier ;)
      Dziekuje :*** Rowniez sie ciesze, spelnilo sie jedno z moich wlosowo - blogowych marzen ;)

      Usuń
  8. Kurczę często tak mam, że po 8 myciach odżywka/maska/szampon nie robi na włosach żadnego wrażenia i musi stać dobre 3 miesiące na wannie, żeby do niej wrócić i znów cieszyć się dobrym efektem. Wciąż nie potrafię sobie tego wytłumaczyć.
    Zachęciłaś mnie do kombinowania z glinkami na głowie:) Pewnie tego nie uda mi się zdobyć, ale mam parę półproduktów, które mogłabym wykorzystać i coś ukręcić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie i ja tam miewam ;) Polecam Ci przejrzec bloga Kosodrzewiny, o ile dobrze pamietam odtworzyla wlasnie sklad tego produktu :)

      Usuń
  9. Ja bardzo lubię eksperymentować z glinkami ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei dopiero rozpoczynam przygode z nimi ;)

      Usuń
  10. Ewa, Ty masz ponad 30 lat? Hahaha! No nie gadaj! Dziewczyno, Ty wygladasz na max. 25!!!!!!! :) Ale masz geny!! :D Z wielką przyjemnoscią czytałam Twoją włosową historię! Wspaniała :))) :*::*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio, serio Kochana, taka "stara" juz jestem :D Moja Oliwia juz ma prawie 14 lat ;) Inna sprawa, ze czesto spotykam sie z niedowierzaniem, ze jestem Jej matka ;) Dziekuje Kochana za mile slowa, czuje sie mega podbudowana ;D :***

      Usuń
  11. ciekawy produkt. I że coś takiego może służyć jako szampon lub maska :) Ciekawe jakby się sprawdził na moich włosach. Najbardziej to się boję tego plątania. No ale zobaczymy, jak znajdę to się nad nią zastanowię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana polecam, jak Ci sie trafi :) Platanie faktycznie bylo spore, ale od czego mamy odzywki, maski, itd. ;)

      Usuń
  12. Konsystencja trochę mnie przeraża, ale skoro działanie takie dobre to czemu nie;)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie :)! Faktycznie ten produkt wyglada i pachnie nieco dziwnie, ale wazne, ze jest skuteczny :)

      Usuń
  13. Nie mogłam się powstrzymać przed komentarzem ! Uwielbiam te produkty ! Moja ulubiona odżywka/maska ever pochodzi właśnie od tego sprzedawcy. Nie umiem zliczyc ile razy gościła na moje półce (chyba już 8 opakowanie ze mną). Recenzja: http://mammahelenki.blogspot.com/2013/10/balsam-do-wosow-7-olejow-recenzja.html

    Drugi ulubieniec roku od tego sprzedawcy to szampon (który używam do mycia twarzy - bardzo wrażliwej oraz mycia włosów mojej małej córeczki). Kocham ten produkt - recenzja:

    http://mammahelenki.blogspot.com/2014/03/naturalny-szampon-glinka-ghassoul.html

    Nie rozstanę się z tymi produktami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzialam Kochana u Ciebie recenzje i super, ze dolaczylas linki, moze ktos podejrzy i sie skusi, bo warto :)))! Ja rowniez zamierzam jeszcze przetestowac wersje kwiatowa, mam tylko nadzieje, ze bedzie na stanie :)!

      Usuń
  14. No kusisz kusisz produktem ; ) ... uwielbiam tego rodzaju kosmetyki... trza wypróbować :) .. tak Cię właśnie "odkryłam" .. przez bloga Anwem... powiem tak. Włosy masz teraz naprawdę piękne! :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No kusze, kusze, bo warto kusic ;) Polecam wyprobowac :)! Ciesze sie, ze mnie "odkrylas" i dziekuje :)))

      Usuń
  15. Przyznam szczerze, że pierwszy raz go widzę :) Fakt, że nie jest teraz dostępny powoduje, że chyba pokombinuję z użyciem tej glinki w zastosowaniu włosowym, do tej pory tylko kombinowałam jakie będzie jej najlepsze zastosowanie na twarz :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam jak najbardziej pokombinowac :) Poza tym, Kosodrzewina u siebie odtworzyla ten produkt, wiec mozna cos podpatrzec ;)

      Usuń
  16. Ostatnio dużo Ciebie Ewciu na blogach- u mnie, u Anwen :D
    Działanie tego cudaka rzeczywiście zaskakujące. Dobrze, że znalazłaś na niego sposób. Moje włosy też się lubią przyzwyczajać.
    Szczerze? Narobiłaś mi ochoty na to błotko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie Kochana, duzo mnie ostatnio, ale juz sie uspokajam ;D
      Szczerze? Mam nadzieje, ze dorwiesz to blotko, bo warto sprobowac :D!

      Usuń
  17. Uwielbiam stosować ta glinkę na ciało i na twarz. Chyba muszę spróbować nakładać ją na włosy... :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Po przeczytaniu Twojej historii chyba i ja muszę bardziej zadbać o moje włosy :) Zainspirowałaś mnie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana za mile slowa i polecam wziasc sie za wlosieta - warto :)! Pozdrawiam serdecznie :*

      Usuń
  19. Ewo, bardzo się cieszę, że produkt się sprawdził. Widzę, że mój miał zupełnie inny kolor i konsystencję. Gdy zobaczyłam konsystencję Twojego produktu przypomniał mi się pewien niemiecki kosmetyk, sprawdzę i dam znać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez sie ciesze, a zwlaszcza, ze moglam wypatrzyc go u Ciebie :) Daj koniecznie znac, jestem ciekawa nowosci, zwlaszcza, ze u Ciebie sa one zawsze bardzo fajne :)!

      Usuń
  20. kolor nie zachęca za specjalnie, ale sam szampon kusi, szkoda, że tak kiepsko dostępny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka szkoda zwlaszcza, ze warto sie skusic ;)

      Usuń
  21. Gratulacje, czytalam Twoja wlosowa historie na Twoim blogu, teraz u Anwen! Twoja przemiana naprawde robi wrazenie, podeszlas do sprawy profesjonalnie :-))) szkoda ze ja mam jakas blokade psychiczna co do rozumienia skladow etc. niby dbam, olejuje drozdze pije a efektow brak, do tego ciagle scinam wlosy po latach pasemkowania rozjasiaczem, gore wlosow mam porowata i sucha, spod zdrowy i blyszczacy a wczoraj poszlam znow na pasemka bo jako szatynka sie nie czuje, tym razem jednak nie rozjasniacz tylko "blonding cream" ktory laduje pigmeny to wlosa a nie go wywabia, pozyjemy zobaczymy...Jeszcze raz gratulacje, jedna z bardziej motywujacych historii :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuje :))) U mnie tak naprawde ruszylo gdy poznalam potrzeby moich wlosow (maksymalne nawilzanie, dopiero pozniej olejowe "zatrzymywanie" nawilzenia, wszystko przeplatane dawka protein). Mam nadzieje i zycze Ci, zebys z czasem zobaczyla efekty, a picie drozdzy z pewnoscia nie zaszkodzi ;) U mnie rowniez gora bardziej porowata, dol jest w o wiele lepszej formie ;) 3mam kciuki :)

      Usuń
  22. bardzo ciekawy produkt i taki uniwersalny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie wart polecenia Kochana :)

      Usuń
  23. Odpowiedzi
    1. Faktycznie jest to ciekawy produkt i wart polecenia :)

      Usuń
  24. jak produkt potrafi zaskoczyć :) ja bym chyba się poddała na początku i nie poznałabym go tak dobrze jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano potrafi, ale nie ma co sie poddawac, tylko "wymeczyc" do konca ;)

      Usuń
  25. Jak to możliwe, że jeszcze o nim nie słyszałam??? Muszę się za nim rozejrzeć :) Ależ mnie zaciekawiłaś Kochana, toż to wielozadaniowy kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem Kochana, oj nie wiem ;) Polecam koniecznie sie rozejrzec, a jak dorwiesz, zakupic :)! Otoz to, dzialanie wszechstronne :)

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...