piątek, 11 lipca 2014

Balea, olejowy peeling z sola z Morza Martwego - recenzja.

Witajcie,


jakis czas temu pokazywalam Wam w upolowanych peeling do ciala Balea, ktory z wielkim zainteresowaniem wrzucilam do koszyka. Pisalam rowniez wowczas (bedac juz po pierwszych probach ;)), ze raczej ten produkt doczeka sie oddzielnej recenzji. Ogolnie dotychczas tylko raz na blogu pojawilo sie pelne sprawozdanie z uzytkowania kosmetyku nie wlosowego - KLIK ;) Mialam tworzyc takie wpisy systematycznie, ale musze przyznac, ze brak czasu skutecznie mi to utrudnia. W przypadku owego produktu Balea szybko zebralam sily, zeby co nieco na jego temat naskrobac ;) No to zaczynamy (wybaczcie ewentualne potyczki, kompletnie nie mam wprawy w recenzjonowaniu innych, niz wlosowe produktow ;)) :)!


Opis producenta:

Oczyszcza, pielegnuje i wygladza.
Balea peeling olejowy z sola z Morza Martwego, z pielegnacyjnymi olejami z oliwy z oliwek, jojoba i sloneczniku, a takze z kofeina, poprawia napietosc skory i ja wygladza.
Dla ochrony szczegolnie zniszczonej skory, zawiera mocznik, cynk i magnez.
* Testowany na 30 uczestniczkach (szczegolowych wynikow testow nie podano ;)).


Sposob uzycia:

Brak informacji.


Opakowanie:

250 ml. plastikowy, dosc gietki, przezroczysty (widzimy ile ubylo, co lubie), poreczny pojemnik. Wieczko odkrecane. Za cholere nie moge sobie przypomniec, czy zawartosc byla zabezpieczona sreberkiem, ale podejrzewam, ze tak ;)
Etykiety trwale, nie odklejaja sie nawet w ekstremalnych, prysznicowych warunkach ;) Calosc utrzymana w tonacji delikantnej zieleni, prezentuje sie calkiem przyzwoicie :)






Zapach, konsystencja i wydajnosc:

Zapach – Genialny – powinno byc wszystko na temat, ale... ;) Orzezwiajacy, dosc intensywny, faktycznie czuc aromat trawy cytrynowej ;)  
Na skorze utrzymuje sie jeszcze kolejnego dnia po aplikacji – ogromny plus!

Konsystencja -  Niby zwarta, jak to na peeling przystalo, jednak tylko niby ;) Na powierzchni zbiera nam sie mieszanina olei, ktora pod wplywem nieuwaznego postawienia kosmetyku (bokiem, badz „na glowie“), chetnie przedostaje sie na zewnatrz (patrz zdjecie z upolowanych) ;)

Kolor -  Jasna, inensywna zielen, nawet nieco podchodzaca pod neon, ogolnie wizualne wrazenie bardzo mile ;)

Co do wydajnosci, to nie jestem w stanie do konca sie wypowiedziec. Stosuje ten produkt wraz z Oliwia od niecalego m-ca (2 razy w tyg.) i zostalo go jeszcze ok. polowe.






Dostepnosc i cena:

Drogerie dm 2,95 Euro – bardzo przyzwoita cena. Allegro ok. 20 zl., czyli czego mozna sie bylo spodziewac - spora przebitka ;( Jesli jednak doliczymy ewentualne koszty wysylki z Niemiec, koncowa cena wyjdzie podobna ;)

Sklad:

Maris Sal (sol morska), Helianthus Annuus Seed Oil (olej slonecznikowy), Olea Europaea Fruit Oil (oliwia z oliwek), Simmondsia Chinensis Seed Oil (olej jojoba), Parfum (zapach), Aqua (woda), Caffeine (kofeina), Magnesium Carbonate (magnez), Urea (mocznik), Zinc Oxide (cynk), Tocopherol (witamina E), Linalool (zapach), CI 47005 (barwnik), CI 42090 (barwnik).

Prawda, ze ladny ;)? 

Moja opinia:

Dlaczego jeszcze przez zuzyciem pelnego opakowania chcialam sie z Wami podzielic opinia na temat owego peelingu? Ano dlatego, ze dla wielbicielek mocniejszych zdzierakow, to cudo bedzie idealne – zareczam wlasna, przerzedzona lepetyna ;)! Owy produkt ma olbrzymia moc dzialania i musze przyznac, ze pierwszy raz mam przyjemnosc uzywac takiego kosmetyku ;)!

Swietnie zluszcza martwy naskorek (mocno wyczuwalne drobinki peelingujace). Skora po jego uzyciu pozostaje gladka i przyjemna w dotyku, czyli taka, jakiej oczekujemy siegajac po produkt tego typu.
Dodatkowo najbardziej zauwazalny przeze mnie plus, to natychmiastowe natluszczenie wyszorowanej skory! Juz przy splukiwaniu moze zaskoczyc nas fakt, ze woda nie splywa nam strumieniami “idealnie” po ciele, a “roluje sie”, zostawiajac na nim pojedyncze krople ;) Dlaczego nie splywa? Ano dlatego, ze po uzyciu owego kosmetyku jest ono nie tylko idealnie zluszczone, ale i przy okazji pokryte warstewka olejowa (genialne rozwiazanie dla leniwcow takich jak ja, jesli chodzi o wszelakie zabiegi nawilzajaco, natluszczajace. ;)) – po uzyciu peelingu Balea, wszystkie balsamy, olejki, maselka, itp. moga pojsc calkowicie w zapomnienie (przynajmniej, jesli chodzi o moja, latem malo problematyczna skore ;))

No i z pewnoscia kolejny, wart pochwaly plus po zastowowaniu owego produktu, to niesamowicie orzezwiajacy zapach. Musze Wam szczerze powiedziec, ze gdybym kilka lat temu trafila na ten kosmetyk, moje zycie w zwiazku mialoby o wiele “mniejsze natezenie stresu” (sformuowanie na potrzeby posta, czyt. z przymruzeniem oka ;)) – wygladzenie, nawilzenie i zapach ciala = gwarantowane 3 w 1 ;)

Tak na serio - coz, nie dosc ze czeka nas radocha z gladkiego, ladnie wypeelingowanego naskorka, piekna warstewka olejowa, ktora absolutnie nie wymaga juz dodatkowego nakladania innych nawilzajacych produktow, to dodatkowo jeszcze mozemy sie napawac wonia trawy cytrynowej, ktora skutecznie piesci nasze zmysly ;)
Baaa, jesli jednak jeszcze Wam malo, to nie dosc, ze mozemy sie tym zapachem napawac zaraz po aplikacji, to i dnia nastepnego owa won nas nie opuszcza ;)!

Jedyne, do czego nie jestem w stanie sie ustosunkowac, to obietnica producenta co do napiecia skory. Po kilkunastu uzyciach nie widze roznicy. Pamietajcie jednak, ze moja skora nie jest juz jedrna “sama z siebie”, jak w przypadku ciala dwudziestoparolatki ;) Byc moze przy dluzszym stosowaniu zauwaze roznice, wowczas z checia edytuje posta.

Chetnie dodalabym jeszecze jakies minusy, ale z przykroscia ( ;)) stwierdzam, te takowych nie zauwazylam  :)






Reasumujac:

Jestem zdecydowanie na tak!


Musze przyznac, ze rzadko jakis produkt az do tego stopnia mnie zachwyca! Peeling Balea calkowicie skradl moje (i Oli) serducho :) “Sciera”, wygladza, nawilza i otula przepiekna nuta zapachowa. Jesli tylko macie okazje, z czystym sumieniem polecam Wam wyprobowac!

Mysle rowniez, ze jesli planujecie zakup dobrego “zdzieraka” i lubicie olejowa forme peelingu, warto poswiecic te kilka zlotowek wiecej i zakupic ten produkt na Allegro, choc zdaje sobie oczywiscie sprawe, ze koncowa cena jest zdecydowanie wyzsza, niz stacjonarny zakup w drogerii dm.

Przy okazji, przypadkiem znalazlam fajna stronke z wszelakimi produktami Balea i alverde :) Drogeria niemiecka - KLIK


***

Kochani przypominam Wam, ze dzisiaj kolejny, juz osmy dzien akcji, w ktorej mozecie zgnarnac dla siebie pelna, trzymiesiaczna kuracje suplementem Priorin Extra firmy Bayer. Tak, tak, bede Was dalej “meczyc” przypominajkami ;)

Wszystkie szczegoly dotyczace akcji w TYM poscie, natomiast o samym suplemencie mozecie poczytac TUTAJ

Pamietajcie, ze kod z mojego bloga jest aktywny od godz. o 18,  Wygrac ma szanse pierwsza Osoba (nie zapominajcie o czasie!), ktora w danym dniu spelni kryteria kwalifikujace do wziecia udzialu w testach produktu.




Pozdrawiam serdecznie,




54 komentarze:

  1. Faktycznie się zgrałyśmy, tylko mój jest już na wyczerpaniu ... dobrze, że mamy go na wyciągnięcie ręki :) dla mnie to najlepszy kosmetyk od Balea jaki próbowałam! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy, rowniez uwazam, ze jest jednym z lepszych produktow baleowskich :) Pozdrawiam serdecznie Kochana :)

      Usuń
  2. Balea jak zwykle kusi. Wpisuję go na swoją listę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Koniecznie muszę wypróbować to cudo. Może jutro lub w poniedziałek uda mi się zahaczyć o DM ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kusisz. :D Przy następnym zamówieniu z DM-u poproszę o tego cudaka. :))

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo fajny produkt, szkoda ze dostepnosc jest kiepska :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z dostepnoscia tragedii nie ma na Allegro i tej stronce, ktora podalam, ale niestety dochodza koszty wysylki ;(

      Usuń
  6. Pragnę go :D
    Mój zapach, mój mocny zdzierak... czego chcieć więcej!?

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przepadam ani za zapachem trawy cytrynowej, ani za peelingami z drobinkami. :) Ale stronka fajowa, zapiszę sobie do zakładek w razie czego. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stronka wydaje sie byc konkretna :)

      Usuń
  8. Podziel się :) Bardzo lubię zapach trawy cytrynowej więc już się zakochałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nooo coś dla mnie :) idzie na listę chciejstwa :) uwielbiam takie peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. piękne zdjęcia :) a peeling faktycznie ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niedobrze... Moja lista DM-owa niebezpiecznie się powiększa...

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak chwalisz, ze aż ochoty narobiłaś!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. no i tak zachwalałaś, że teraz będę na niego chorować :D chce go z pewnością :)

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam peelingi każdego rodzaju więc pewnie i ten bym pokochała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kusisz mnie tą recenzją i to bardzo! Mam nadzieję, że w te wakacje uda mi się odwiedzić Niemcy, oczywiście w celu zakupów w DM :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam i 3mam kciuki, zeby sie udalo :)

      Usuń
  16. Chcę chce i jeszcze raz chcę ! :)
    Ewcia powiedz mi a ta drogeria to sprawdzona ?? ;) Bo napisałaś że znalazłaś ale nie wiem czy już zamawiałaś ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Kochana ten peeling :) Ze stronka, tak, jak juz pisalam u Ciebie, nie zamawialam, trafilam na nia przez przypadek, ale wydaje sie byc w porzadku :)

      Usuń
  17. Ja wolę właśnie takie mocniejsze zdzieraki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiec ten pewnie by Ci podpasowal :)

      Usuń
  18. Bardzo fajny produkt zaciekawił mnie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow, wygląda świetnie! Uwielbiam mocne peelingi, a ten zapach... szkoda że nie można powąchać przez internet ;) ale brzmi cudownie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka szkoda, ale gdyby jednak, to podsylam te wspaniala won ;D ;)

      Usuń
  20. Bardzo lubię kosmetyki o zapachu trawy cytrynowej. Peeling ma świetny kolor.

    OdpowiedzUsuń
  21. wygląda cudnie :D aż bym się cała smarowała nim i pilingowałą xd

    OdpowiedzUsuń
  22. Peeling świetnie się prezentuje;) Skoro faktycznie działa może kiedyś się skuszę ( jak zużyję inne ;D)

    OdpowiedzUsuń
  23. No nie wytrzymam, kolejny produkt na mojej liście zachciewajek! Kurde, czas skończyć przeglądać blogi kosmetyczne bo to do niczego dobrego nie prowadzi ;-) Pozdrawiam :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten bol ;D Pozdrawiam serdecznie :*

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...