niedziela, 10 sierpnia 2014

DIY: Owoc papai, czarne jagody, maka ziemniaczana - domowa maseczka do wlosow. Niedziela dla wlosow (12).

Witajcie,

na wstepie ogloszenie techniczne – mam wirusa ;/ Znaczy sie nie ja, moj komputer i to takiego konkretnego! Kazda proba otworzenia strony, odpisania na komentarze, czy wejscia na Wasze blogi konczy sie tym, ze krew mnie jasna zalewa i palpitacji serca dostaje :/ Obroty zwolnily do minimum, a z wszelakich stron ekranu atakuja mnie niechciane reklamy. Internet w telefonie natomiast muli na maksa, bo na ten m-c wykorzystalam juz limit – jak pech, to pech ;(
Przepraszam wiec z gory, jesli przez najblzsze dni nie bede w stanie systematycznie odpisywac na Wasze komentarze, czy maile. Licze na to, ze problem szybko ustapi - na dniach zjawi sie specjalista ;) Niedziela dla wlosow jednak musi byc, wiec ambitnie walcze, z nadzieje, iz uda mi sie ja dodac ;)


Dzisiaj pielegnacja dosc skromna, bo pierwszy raz od tygodni odpuscilam olejowanie wlosow przed myciem ;) Zabralam sie za to, za tworzenie kolejnej owocowej maseczki, tym razem z wykorzystaniem owocu papai. Moje klaczeta dosc polubily sie z odzywka Garnier (z mlekiem waniliowym i papaja), ktora wlasnie bazuje miedzy innymi na tym przyjemniaczku, wiec postanowilam wykorzystac go do niedzielnego SPA ;)




Podobno wyciag papai ma dzialanie regenerujace. W kosmetyce jest dosc ceniony, jednak musze przyznac, ze ciezko znalezc jakiekolwiek informacje na temat jego wlasciwosci. Chyba najwiecej mozna dowiedziec sie TUTAJ

W kazdym razie, przygotowujac miksture liczylam oczywiscie na porzadne odzywienie wlosow, nawilzenie oraz chcialam im dostarczyc nieco proteinek ;)




Co z tym zrobilam ;)?

Owoc mocno zblendowalam, dodajac do niego przy okazji kilka czarnych jagod, ktorych zywot zblizal sie ku koncowi, a takze ok. 5 kropli keratyny. Mikstura - jak to w wiekszosci owocowa, miala zbyt wodnista konsystencje, wiec zeba ja zagescic podsypalam nieco maki ziemniaczanej. Calosc prezentowala sie nastepujaco:




Wczesniej umylam wlosieta i na lekko osuszone nalozylam wyborna, jak mi sie wydawalo, papke ;) Lepetyne okrylam czepkiem i turbanem i tak paradowalam przez godz. Po tym czasie wyplukalam klaczki i wytaplalam je w wywarze z siemienia lnianego. Kiedy byly juz prawie calkowicie suche prezentowaly sie tak (zdjecie lazienkowe, na dworze zaczelo padac ;)):




Moje wrazenia:

Musze przyznac, ze liczylam na lepsze efekty i lekko sie zawiodlam ;) Wprawdzie wlosy sa ladnie - jak na domowa maske, dociazone, dzieki keratynce pojawil sie nawet delikatny skret, jednak niestety rowniez sprawiaja wrazenie lekko suchawych, a o blasku, czy nawilzeniu moge co najwyzej pomarzyc ;) O ich suchosc podejrzewam dzialanie keratyny, ktora czesto tak wplywa na moja czupryne, jesli nie dodam jej do opowiednio silnie nawilzajacego kosmetyku. Jak sie okazuje, widac papaja takiej sily nie posiada (choc produkty kosmetyczne, w korych sie znajduje podobno owe wlasciwosci maja), wiec wyszlo, jak wyszlo ;)

Kolejnym minusem jest cena takiego zabiegu. Nasz gagatek do najtanszych nie nalezy ;) Zakupilam go za 2 Euro. Pierwotnie polowe chcialam podarowac Oliwii, jednak niestety ten owoc nie przypadl ani Jej ani mi do gustu ;)

Mysle, ze wiecej nie pokusze sie o eksperymenty z wykorzystaniem papai, choc nie zamierzam poprzestawac na tworzeniu domowych maseczek ;)



Jak tam Wasza niedziela, wszystko przebieglo zgodnie z planem :)?




Pozdrawiam serdecznie,




98 komentarzy:

  1. Przyznam szczerze, że nigdy nie jadłam papai a co dopiero używać jej do maski. Moim zdaniem włoski wyglądają bardzo ładnie chociaż faktycznie trochę zabrakło im blasku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wczesniej rowniez nie pokusilam sie o sprobowanie papai, jednak musze przyznac, ze owy owoc niezbyt mi posmakowal ;) Dziekuje Kochana, ale faktycznie zgosze sie z tym, ze bardzo zabraklo im blasku ;)

      Usuń
  2. ja używam Ad Block Pro - polecam... nie musisz męczyć sie z reklamami!

    OdpowiedzUsuń
  3. muszę wypróbowac mąki ziemniaczanej na włosach:)nigdy jej do niczego nie dodawałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdza sie calkiem niezle, polecam :)

      Usuń
  4. Piękne wloski wyszly po tej miksturze:-) Swietny pomysl na wykorzystanie smakolykow z lodowki:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Zawsze lepiej, niz wyrzucic ;)

      Usuń
  5. ojjj szkoda że nie wyszło z maseczką po twojej myśli.... i żeczywiście do najtańszych to się nie zalicza........ ale twoje włosy i tak wyglądają BOSKO!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :) Ja mam co do nich sporo zastrzezen (koncowki :/), ale to temat na osobna notke ;)

      Usuń
  6. Ciekawy pomysł choć ja po ostatniej maseczce jablkowej uznalam ze odpuszczam juz sobie owocowe papki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jablek jeszcze nie probowalam, ale ogolnie lubie te owocowe papki ;)

      Usuń
  7. ale apetycznie wyglądające mikstury tworzysz :) włosy piękne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lada moment, a zaczne tworzyc przepisy kulinarne ;D Dziekuje Kochana :)

      Usuń
  8. Co jak co, ale maseczka wygląda super, bardzo apetycznie :) Twoje włoski mają z Tobą bardzo dobrze :D :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj maja Kochana, szkoda tylko, ze tego nie "doceniaja" ;) Zas dol przerzedzony ;(

      Usuń
  9. Ja z owocowymi maskami za bardzo się nie lubię ;) Wolę postawić na inne produkty, a owoce po prostu zjeść :D I życzę powodzenia w zwalczaniu wirusa, może jakiś program do czyszczenia komputera?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I prawidlowo Kochana, od srodka rowniez trzeba wspomagac organizm ;)! Szalu powoli dostaje, odpisuje na komentarze juz prawie od godz. i ciagle mi zamyka :/// Niestety nie jest to takie proste, komp podlaczony pod ogolna centralke i trza specjalisty ;/

      Usuń
  10. Podziwiam Cię za odwagę do takich eksperymentów, koniec końców nie wyszło źle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie tam odwaga, odwazna to ja bym chciala byc, wierz mi ;D Dzieki Kochana :)

      Usuń
  11. U mnie stale na wlosach gosci maseczka z miodem, sokiem z cytryny i jogurtem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na poczatku wlosowej manii na klaczkach wyladowal i miod ;) Poszlo tak koszmarnie, ze wiecej nie odwazylam sie go uzyc, ale moze czas to zmienic ;)

      Usuń
  12. Owocowe maski raczej nie dla mnie, ale Twoje włosy wyglądają pięknie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci ślicznie za opinię :)

      Usuń
  13. U mnie keratyna też tylko w połączeniu z emolientami:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ty to masz pomysły:) Mnie kusi domowa maseczka z awokado (jeśli już jesteśmy przy owocach).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takową również planuję przetestować ;)

      Usuń
  15. u mnie tak średnio ;) Twoje włoski są śliczne! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Przy nakładaniu maseczek z owoców (lub warzyw) zawsze zastanawiam się czy jakieś resztki miąższu nie zostaną mi na włosach...

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że nie jesteś zadowolona z tego zabiegu, bo sporo pyszności władowałaś we włosy :D U mnie niedziela też burzliwa, zastosowałam maskę nawilżającą, a nawilżenie jakoś szybko zniknęło i końce mam coś suchawe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu, to kiepscizna ;/ Co za maska Kochana?

      Usuń
  18. nie próbowałam jeszcze takiej maseczki;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Z chęcią spróbuję tą maseczkę :)
    Pozdrawiam cieplutko ♥
    Chciałabym prosić Cię o pomoc jeżeli możesz to zajrzyj do mojej 1 notki, z góry dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może u Ciebie lepiej się sprawdzi ;)

      Usuń
  20. Włoski jak zawsze piękne :) skręt jest rewelacyjny !!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja to bym jadła takie przysmaki, a nie włosy kładła :( Uwielbiam papaję! :D Ale i tak ślicznie Ci się ułożyły, nie ma co ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie lepiej, żebyś jadła palaje, niż na leletyne kladla ;) Dziękuję Kochana :)

      Usuń
  22. Mimo wszystko bardzo zaciekawiła mnie taka domowa maska :) Włosy bardzo ładnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie Ci dziękuję :) Może u Ciebie lepiej by się spisala ;)

      Usuń
  23. Ciekawa maseczka, masz pomysły:) i piękne włosy dziewczyno :)
    3mamy kciuki za Twój komputer :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Dziewczyny :) niestety nie zapowiada się jego rychle "uzdrowienie" ;/

      Usuń
  24. Maseczka wygląda smacznie, ale szkoda, że do końca się nie spisała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żołądkowi myślę by przypasowała :D

      Usuń
    2. Szkoda ;) Leon ma rację, żołądek bylby zadowolony ; D

      Usuń
  25. ja bym to oczywista zeżarła xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wniosek jeden - nie możemy czytać o maseczkach jak jesteśmy głodne xd

      Usuń
    2. Podziwiam Wasze zamiłowanie do owoców :D

      Usuń
  26. Super maska! A włosy wyglądają zjawiskowo :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Przepiękne włosy i bardzo interesująca maseczka!

    Obserwuje i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci ślicznie za opinię :) witam nową Czytelniczke i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  28. Skręt jak dla mnie bardzo efektowny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę rozluzniony, ale dziękuje za opinię :)

      Usuń
  29. Mmm, papaję lubię... jeść :) I w kosmetykach także, szczególnie doceniam w maseczkach, papaina, którą zawiera, ma działanie złuszczające, skóra po takiej masce jest mega odświeżona i gładka :)
    Włosy masz piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie :) Najlepsze, ze miałam resztę maseczki położyć na twarz i zapomniałam ;)

      Usuń
  30. Współczuję Kochana tego wirusa na kompie, bo wiem jakie to nerwy wtedy są jak Ci wszystko muli :P Mam nadzieję, że szybko go "wyleczysz" :)

    Maseczka z papaji bardzo fajnie się prezentuje. Z chęcią bym coś takiego na włosy nałożyła, ale szkoda, że nie daje już takich super efektów jak wygląda :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kpchana, również mam taką nadzieję ;) Może u Ciebie by się lepiej sprawdziła :)

      Usuń
    2. hehe może :) ale ja to jestem za leniwa do robienia takich maseczek :) Ale może kiedyś wypróbuję :)

      Usuń
  31. Szkoda, że się nie sprawdziło, bo wygląda bardzo egzotycznie i apetycznie! :D Ale mistrzami czyni na praktyka więc nic tylko próbować!:D

    OdpowiedzUsuń
  32. Kiedyś dodawałam mąkę ziemniaczaną do gotowych masek. Moje włosy to lubiły, muszę wrócić do tego.
    Szkoda, że maseczka się nie sprawdziła, bo wygląda bardzo apetycznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkpda, ze się nie sprawdzila. Moje włosy również lubią się z maka :)

      Usuń
  33. Skręt bardzo ładny, ale blasku faktycznie nie widać. Ja bym chyba jednak wolała taką papaję zjeść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana :) Faktycznie szkoda z tym blaskiem ;)

      Usuń
  34. Muszę tą miksturę kiedyś wypróbować, ciekawe czy spędzi się też dla blondynki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, ze jeśli chodzi o kolor włosów, nie ma tutaj problemu ;)

      Usuń
  35. Odpowiedzi
    1. Wierzę, sama ledwo dorwalam ten owoc ;)

      Usuń
  36. A ja znowu wyczytałam, ze papaja na włosach nadaje objętości, czyli np. jak w przypadku moich włosów można spodziewać się puchu i braku nawilżenia ;)) Masz dużo fajnych pomysłów na domowe maseczki ;))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, na tą objętość nie wpadłam ;)! Dziękuję Kochana :)

      Usuń
  37. Ciekawe jak u mnie sprawdziłaby się taka maseczka;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak kiedyś wyprobujesz, daj znać :)

      Usuń
  38. Niedzielę spędziłam w drodze, na promie i jedząc ogromne lody w Karlskronie. :D
    Ta papka wygląda w miarę smakowicie, ale do jedzenie nie jest pewnie... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę Ci Kochana i tego promu i tych lodów <3!

      Usuń
  39. Ja nie lubię eksperymentów z domowymi miksturami, jestem zbyt leniwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie też leniwiec, ale czegosię dla włosów nie robi ;)

      Usuń
  40. Ta papke (poza maka ziemniaczana), to wolalabym zjesc ;D 'Luksusowa maska' - tak mi sie wydaje, kiedy probuje uzyc owocu lub czegos nie spotykanego przeze mnie na codzien ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niespecjalnie przepadam za jedzeniem owoców;, więc na szczęście mnie nie kusila ;)

      Usuń
  41. Szkoda, że nie jesteś zadowolona z efektu, aczkolwiek fajnie, że masz pomysły i kombinujesz :) Nigdy nie wiadomo co akurat włoskom posmakuje ;) Ja już tradycyjnie siedziałam dzisiaj z maską drożdżową, tylko oleje za każdym razem dolewam inne ;) Dzisiaj był rosyjski "odżywczy" ;)
    Mam nadzieję, że uda się pozbyć tego paskudnego wirusa z Twojego komputera , trzymam kciuki :)
    Buziaki Słońce moje Kochane :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana moja, niestety wirus bardziej oporny niż myślałam :/ :***

      Usuń
  42. Jestem pełna podziwu dla osób, które mają pomysły na własne kosmetyki. Ja nie mam cierpliwości do takich rzeczy :) O pomysłach to już nie wspomnę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam Kochana, zabawa z polproduktami to dopiero wyższa szkoła jazdy ;)

      Usuń
  43. Uwielbiam zapach papai. Ale ostatnio wiem aż za dobrze, co znaczą suche włosy, więc się nie pokuszę o sprawdzanie, jak to wyjdzie u mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę namawiać do zmiany decyzji ;)

      Usuń
  44. Szkoda, że nie spisała się należycie bo pomysł całkiem fajny!

    OdpowiedzUsuń
  45. Na początku pokładałam wielkie nadzieje w papai ale pod koniec się rozczarowałam.

    OdpowiedzUsuń
  46. Jak zobaczyłam tytuł posta myslałam, że maska okaże sie fenomenalna... a to feler, westchnęła papaja :-D Pozdrawiam :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :D! Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  47. U mnie też domowe eksperymenty średnio się sprawdzają :D Muszę sobie zafundować kiedyś peeling skóry głowy pestkami kiwi, robisz ze mną? :)
    Pewnie tę papaję bym zjadła, zanim nałożyłabym ją na włosy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie przepadam za owocami, wiec nie kusi mnie ich zjedzenie ;D
      Peeling niestety u mnie odpada, skalp "nie lubi" byc tykany i buntuje sie zwiekszonym wypadaniem wlosow ;/

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...