piątek, 29 sierpnia 2014

Olejowanie wlosow na noc. Jak zabezpieczyc poduszke/posciel przed olejem (nie pobrudzic ;))?

Witajcie,

macie jakies swoje sprawdzone sposoby, zeby po calonocnym olejowaniu wlosow nie obudzic sie na poduszcze pelnej tlustych, malo estetycznych plam ;)? Mi udalo sie takowy odnalezc, ale o tym ponizej ;)

Jakis czas temu – w sumie wraz z poczatkiem przylaczenia sie do cyklu „Niedziela dla wlosow“, moje olejowanie czupryny nieco wydluzylo sie w czasie. Wczesniej z reguly bylo to tylko kilka godzin w ciagu dnia, jednak ostatnio w zwiazku z w.w., czesto olej na klaczkach zostawiam na cala noc (od ucha w dol). Wszystko byloby pieknie, gdybym jeszcze po kazdym takim zabiegu nie musiala zmieniac poscieli ;) Zaczelam wiec ambitnie kombinowac, jak uniknac owego procederu ;)





Polecane sposoby zabezpieczenia poduszki w nocy.

- Recznik na poduszcze. Wyprobowalam i srednio mi przypadla do gustu ta metoda. Spie raczej na malym jasku, a takowego ciezko zabezpieczyc recznikiem ;)

- Czepek na glowie. Ot kolejny fajny pomysl, gdyby nie fakt, ze wszystkie czepki, jakie dotychczas posiadalam, szelescily przy probie przewrocenia sie na drugi bok, skutecznie przy tym i przy okazji brutalnie, wyrywajac mnie z glebokiego snu ;) 

- Czapka na glowie. Byc moze zima ta metoda mialaby racje bytu, jednak w okresie najwiekszych upalow (ktore juz swoja droga chyba minely ;)), nie wyobrazam sobie przywdziac na noc welnianej czapy.

- Chustka na wlosach. To juz byl jakis trop :) Na co dzien wlosy na noc wiaze w slimaka, jednak kiedy je olejuje kroluje warkocz - coby nie przenosic nalozonego specyfiku w okolice skalpu.
Raz, czy dwa sprobowalam zwykla apaszka owinac owy skret, bylo to jednak nieco pracochlonne, a i tak w konsekwencji chustka podczas snu "potrafila" sie poluzowac/przemiescic ;)

Mimo wszystko jednak, metoda owiniecia samego, naolejowanego warkocza najbardziej przypadla mi do gustu, wiec zaczelam kombinowac ;)

Nie pamietam juz, czyj to dokladnie byl patent, ale wydaje mi sie, ze Eve pisala kiedys o zabezpieczeniu wlosow w nocy poprzez nalozenie na nie samodzielnie wykonanego, satynowego “woreczka”. Oczywiscie w przypadku naolejowanych pasm, taka satyna raczej nie ma racji bytu, jednak idac tym tropem siegnelam po... 


...wlasne (oczywiscie czyste ;)) skarpetki :)

Skoro mozemy z nich robic gumki, wypelniacze do koka, czy nawet krecic na nie nasza czupryne, dlaczego wiec nie mialyby jeszcze przysluzyc sie w roli zabezpieczenia poduchy przed naolejowanymi klaczkami ;)?


Jak zabezpieczyc posciel przed olejem na lepetynie?

Ano bardzo prosto ;)

1. Siegamy do szuflady/szafki, w ktorej trzymamy nasza bielizne.
2. Wyjmujemy z niej jedna skarpetke (u mnie rozm. 37 ;)).
3. Nakladamy ja na przygotowane do snu wlosieta (wkladamy je do niej) i koniec skarpetki umieszczamy przy lepetynie.
4. Dla pewnosci, przy glowie mozemy jeszcze pokusic sie o gumke, ktora skutecznie przytrzyma nasza skarpete podczas nocy, a co za tym idzie, nic nam sie nie przesunie, nic nie wyleci ;)

Metoda jest prosta i na serio dziala :) Zamiast skarpety mozna rowniez postawic na wieksza rekawiczke, jednak po co kombinowac ;) Odkad uzywam tego sposobu, nie mam problemu z plamami po oleju na poduszkach - o ile oczywiscie wlosy nim nie ociekaja, przemaczajac przy okazji wyznaczony do ochrony material ;)



Ameryki nie odkrylam, ale jesli ktos jeszcze nie probowal, polecam :)
Jakie Wy macie sposoby na zabezpieczenie poscieli przed naolejowanymi klaczkami podczas snu?


***

Przypominam, ze jeszcze tylko jutro mozecie sie zglaszac do rozdania :) - KLIK :)




Pozdrawiam serdecznie,



106 komentarzy:

  1. Świetny pomysł! Ja ostatnio nie olejuję włosów na noc, ale kiedy to robiłam musiałam często zmieniać jaśka. Na pewno wykorzystam w przyszłości Twoją metodę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama mialam taki problem, wiec polecam Kochana :)

      Usuń
    2. już dawno nie olejowałam na całą noc, zwykle właśnie łażę tak w ciągu dnia ;D kiedy zdarza się jednak całonocne olejowanie to podkładam po prostu inna poszewkę i już ;d ze skarpetką nie eksperymentowałam : )

      Usuń
  2. hihihi :d zazwyczaj myję wieczorem, więc odpada mi ten problem :) Kilka razy pokusiłam się o nocne olejowanie. Położyłam ręcznik na poszewkę :)

    Czasem nakładam olej w pracy ! idę do toalety. Nakładam olej od ucha w dół i robię koczka-ślimaka :D::D:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez ambitnie dzialam w pracy ;D

      Usuń
  3. oooo! Jaki fajny pomysł ! Ja spałam z ręcznikiem pod głową, ale nie lubię spać na frotte, lubię zimną pościel . więc ostatnio spałam normalnie na poduszce. Na pewno spróbuję !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez nie przepadam za spaniem na reczniku ;)

      Usuń
  4. genialny pomysl! podziwiam szczeze twoja kreatywnosc :D ja nie mam swojego sposobu, bo nie mam takiego problemu :) nie wiem czego to sprawa, ale po prostu nie robia mi sie plamy na poscieli :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tak jak Caille nie zauważyłam plam na pościeli po oleju (chociaż ostatnio rzadko olejuję na noc). Jak teraz obrazuję sobie Twój sposób to kojarzy mi się z prezerwatywą tzn. że skarpetka zwisa z włosów... nie wiem czemu mi się tak skojarzyło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tez sie z tym kojarzy, nawet zastanawialam sie, czy wspomniec o tym w poscie :D ;)

      Usuń
  6. Nie wiem, ja olejkuję na noc i szczerze mówiąc nie miałam jeszcze pobrudzonej pościeli, a nie zabezpieczam w żaden sposób łepetyny hmmmm
    Zawsze można kupić sobie poszewkę na jaśka i przeznaczyć ją właśnie do spania z olejem i brudzenia jej ha! ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teoretycznie tak, a praktycznie, prosciej skarpetke zdjac i wrzucic do prania ;) Pozdrawiam Kochana :)

      Usuń
  7. Hahaha o skarpetce bym nie pomyślała :D Sposób jest świetny :D Ja akurat nie mam problemu z brudną poduszką, w sumie nigdy nic nie kładę i jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszcze Kochana, moja swojego czasu byla przeolejowana i nie nadarzalam z praniem ;)

      Usuń
  8. Ja perferuje ręcznik na poduszce :) raz w tygodniu tak śpię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja na noc włosów nie traktuję olejem. Nie lubię tego. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teoretycznie tez nie, ale ostatnio czesto mi sie zdarza ;)

      Usuń
  10. Rzadko olejuję włosy na noc ale jak już to na poduszkę kładę ręcznik;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie recznik nie ma racji bytu ;)

      Usuń
  11. Ja zawsze jakoś tak śpię, że nie brudzę pościeli ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety chyba zbyt mocno sie krece ;)

      Usuń
  12. Ja kładę ręcznik z mikrofibry, takiej bez pętelek, z decathlonu. Materiał jest "tępy", nie przesuwa się i jest przyjemnie chłodny, jak pościel. Nie zostawia też dziwnych odcisków na policzku :-)
    Malwa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwazniejsze, ze znalazlas swoja metode :)

      Usuń
  13. Nie przepadam za olejowaniem włosów na noc, ale jesli juz to robię, to stosuje pierwszy sposób, czyli klade recznik na poduszkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei nie dosc, ze nie przepadam za olejowaniem na noc, to jeszcze nie przepqadam za kladzeniem recznika na poduche ;)

      Usuń
  14. ja nie zabezpieczam niczym poduszki na noc jak olejuje kudły xd :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja już na noc nie olejuje ,ale wcześniej zakładałam czepek tylko taki zwykły, materiałowy na basen, więc nic mi nie szeleściło i było bardzo wygodnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. oooo świetny pomysł:) ręcznik na poduszce zawsze mi się zsuwa:/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja raczej rzadko olejuję na noc ale np. Alterra nigdy nie brudziła mi poduszki.

    OdpowiedzUsuń
  18. Patent bardzo dobry :D. Ja ostatnio unikam nakładania olei na noc, ale będę miała ten sposób na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja owijam poduszke kocem :) nigdy mi jeszcze nie odwinoł się i nie poplamiłam poduszki:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja nie olejuję włosów na noc, ale patenty na pewno się przydadzą wielu włosomaniaczkom :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja po prostu odwracałam poduszkę na drugą stronę, sprawdzało się idealnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak, ale druga strona zabrudzona ;D

      Usuń
  22. ja olejując na noc robię warkocza ta czubku głowy i zawijam go.i nie bawię się w zabezpieczanie jeszcze poduszki bo myślę,że ta część,którą naolejowałam nie ma prawa zmierzyć się z poduchą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie ma :) U mnie odpada ze wzgledu na ewentualne przemieszczenie sie substancji na skalp ;)

      Usuń
  23. świetny patent :) mnie wystarczył ręcznik, ale też bardzo rzadko olejowałam włosy na noc, a teraz już w ogóle tego nie potrzebuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) U mnie recznik srednio sie sprawdza ;)

      Usuń
  24. Ja zawsze splatałam warkocz i zawijałam go w koszulkę jak przy ręcznikowaniu:) Ten sposób fajny, ale chyba tylko przy olejowaniu od ucha w dół.

    OdpowiedzUsuń
  25. Skorzystalam z rady i zawinelam tak dzisiaj włosy jak je naolejoealam i poszłam sobie polezec i rzezywiscie zero sladow! :D dziękuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezmiernie sie ciesze, ze metoda sie przydala i dziekuje za informacje :)))!

      Usuń
  26. Ja właśnie olejuje włosy na noc i robię warkocza super pomysł z tą skarpetą :)

    OdpowiedzUsuń
  27. nie wpadłabym na to. spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Przed olejowaniem na noc powstrzymywała mnie myśl, że poduszka będzie potem tłusta i cała poszewka od razu do prania. Muszę wypróbować ten sposób ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rowniez mialam takowe obawy ;) Polecam wyprobowac :)!

      Usuń
  29. ja właśnie dziś mam dzień olejowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ciekawy sposób :D Ja w sumie nie olejuje na noc, w dodatku olej nakładam kilka cm od skóry głowy, także w moim wypadku chyba by to nie przeszło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No raczej ciezko by bylo skarpetke na glowe naciagnac ;D

      Usuń
  31. Ewcia ja zupelnie z innej beczki - mieszkam od nidawna w niemczech, niestety nie mam sie kogo w tej sprawie poradzic:( wiem, ze jestes fanka siemienia lnianego! ja mam pytanie co do oleju - leinol nazywa sie olej lniany po niemiecku? widzialam dzisiaj calkiem przyzwoita i zgrabna o kuszacych wymiarach buteleczke leinol w lidlu za jedyne 1,09€.. zastanawiam sie moze uzywalas juz go i co sadzisz o nim? moze byc dobry za taka cene? Jesli nie, gdzie kupujesz? czy to w ogole to? pozdrawiam z Berlina!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sie wlasnie zwie :) Musze w takim razie zerknac do Lidla ;) Nie probowalam go jeszcze, ale mysle, ze warto wziasc, nawet jesli mialby sie nie sprawdzic, niewiele stracisz :) Moj kupowalam w Edece, maja fajny wybor roznych olei :) Pozdrawiam serdecznie :)!

      Usuń
  32. he he zabawne ale skuteczne zapewne, mi w takich sytuacjach wystarcza ręcznik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwazniejsze, to znalezc swoj sposob ;)

      Usuń
  33. Świetny sposób. Ja jeśli nakładam olej na noc, to naprawdę małą ilość, która nie brudzi pościeli:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi zdarza sie niestety przesadzic z olejem ;)

      Usuń
  34. Ja po prostu zaplatam włosy w warkocz i nigdy nie zostały plamy :D Może nakładam mniej olejku :)

    OdpowiedzUsuń
  35. nie zły pomysł z tą skarpetką :) Ja tylko raz spałam z olejem na włosach i z tym szeleszczącym czepkiem, ale mi on nie przeszkadzał, jednak wolę potrzymać kilka godzin olej na włosach i wieczorem spłukać przed snem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez wole nie zostawiac oleju na noc ;)

      Usuń
  36. Takie oczywiste, a nigdy bym na to nie wpadła ;p Dziękuję !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie, ze moze byc przydatne :)

      Usuń
  37. Rzadko olejuję włosy na noc, więc nie mam z tym problemu. A jak już to nigdy jakoś nie zauważyłam żeby poszewka potrzebowała zabezpieczenia przed olejem... Dziwne... Sposób ze skarpetką świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety poszewka po takiej nocy nieciekawie wygladala ;)

      Usuń
  38. Mi sie jeszcze nie zdarzyło ubrudzic poduszki na szczescie: ) ale wlosy wtedy koniecznie zwiazuje w koka: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety ze wzgledu na ryzyko podraznienia kok odpada ;(

      Usuń
  39. Raczej olejuje włosy na pól godziny prze myciem, więc ubrudzenie mi nie grozi.

    OdpowiedzUsuń
  40. Fajne pomysły, muszę coś wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  41. dkarpetkowe wlosy ... kurde i kto mowi że skarpetki tlyko a nogi sie naklada :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie wpadłabym na to !:DDDD chociaż i tak rzadko olejowałam włosy na noc to bardzo przydatna informacja!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie Kochana, ze moze kiedys sie przyda ;)

      Usuń
  43. a ja nie olejuję na noc więc problem odpada, w każdym razie informacje przydatne tak na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedys rowniez nie olejowalam na noc, jednak ze wzgledu na NDW ostatnio czesto mi sie to zdarza :)

      Usuń
  44. ostatnio się zastanawiałam jak Ty to robisz, że nie brudzisz pościeli :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widzisz, tak sobie tylko skarpetke na lepetyne zakladam ;p

      Usuń
  45. ja zaczne olejowac moje wlosy nowym olejkiem arganowym 8w1 z Eveline i zastosuje ten patent ze skarpetka. Stosowalas kiedys ten kosmetyk do wlosow? Czym Ty olejowalas wloski na noc ze tak ci pomagalo? :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wyprobowac :) Tego olejku nie mialam przyjemnosci wczesniej uzywac, 3mqam kciuki, zeby sie fajnie spisal :) Olejowac na noc zaczelam od niedawna, glownie uzywac Babydream für Mama i z dm - Babylove, alverde arganowo - migdalowy :)

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...