piątek, 12 września 2014

Dlaczego raczej nie uda mi sie zejsc z cieniowania? Odkrycie prawdy o moich wlosach po prawie 1,5 roku wlosomaniactwa, czyli o zazegnanym kryzysie blogowym ;)

Witajcie,

dawno, dawno temu wspominalam Wam, ze jestem perfekcjonistka, ale tak do przesady - serio ;/ Jesli sie za cos biore, musi byc "idealnie": idealne zdjecie na fb, idealne ciecie, idealny zwiazek… No dobra, z tym zwiazkiem troche mnie jednak ponioslo ;)
Musze przyznac, ze przez takie podejscie sama skutecznie utrudniam sobie zycie. Ostatnio Oli „wypomniala“ mi, ze kiedy jeszcze mieszkalysmy w PL nauczylam Jej wlasnie tej „idealnosci“. Tematy lekcji musialy byc rzecz jasna idealnie podkreslone, pismo oczywiscie staranne, wrecz idealne, a jesli tak nie bylo, kupowalam nowy zeszyt i bidulka musiala wiekszosc przepisywac ;) Tak wiem, bywam okropna matka ;D


Do czego jednak zmierzam? Ano do tego, ze wdrazajac sie we wlosomaniactwo ubzduralam sobie, ze i moja czupryna takze bedzie mega idealna, chocby to mialo trwac iles tam lat – najlepiej jednak juz, natentychmiast! Wlosieta mialy rosnac idealnie (szybko), i rzecz jasna prezentowac rowniez mialy sie idealnie – a juz zwlaszcza na blogowych zdjeciach (dlatego tak dlugo zwlekalam z aktualizacjami ;)).
Moj plan idealnosci zostal jednak nieco zaklocony i mimo, iz walcze o te moje klaczki jak lwica, dopieszczam je prawie kazdego dnia, scinam kolejne wartswy od 1,5 roku, zeby przerzedzen dolu widac nie bylo, nadal do idealnosci im jak stad, do Polski ;(

Przez to od jakiego czasu nachodzily mnie mysli, zeby zakonczyc udzielanie sie blogowe (bo niby jak taka nawiedzona wlosomaniaczka jak ja, moze straszyc mizernymi koncowkami ;)?), walczyc wprawdzie nadal – znaczy sie zapuszczac i olac dol, ktorego nie czulabym sie zobowiazana publicznie pokazywac, jednak w domowym zaciszu, a za jakis czas powrocic z idealnymi wlosietami ;)
Tak, tak Kochane, jestem az do tego stopnia nawiedzona, ze i takie pomysly mi po lepetynie chodzily. Dlaczego? Otoz dlatego, ze zwyczajnie mialam dosc tej nierownej walki i szczerze zazdroscilam (choc wiem, ze to paskudna cecha), niektorym z Was tych pieknych, idealnych koncow, a przy okazji mialam opory przed pokazywaniem wlasnych. Wiekszosc wie o co mi chodzi, ale jesli czyta ten post jakas nowa duszyczka, odsylam do TEGO wpisu.

Wracajac do tematu, stanelam przed ciezkim wyborem: rezygnacja z bloga, czy odpuszczenie wreszcie tej mojej chorej, deprymujacej idealnosci? Musze przyznac, ze pewnie gdyby nie kilka faktow, ktore pomogly mi rozwiklac „zagadke“ moich wlosiat, byc moze i bym zrezygnowala z udzielania sie na tej stronie – poroniony powod, wiem ;)

Na szczescie mnie jednak olsnilo, do tego moj Eks ostatnio dostarczyl mi namacalnych dowodow (zdjecia z dziecinstwa, przywiezione z mieszkania w Polsce), ze z ta idealnoscia wlosow u mnie raczej marnie bedzie, a i Siostra pomogla w rozwiklaniu problemu - jak dobrze miec bliskie osoby wokol siebie :*


Wiekszosc z Was juz widziala ta fotografie, ale dla przypomnienia i akcji pokazowej wkleje ja ponownie.



Zdjecie, o ktorym wspominalam w MWH, ktore utkwilo mi w pamieci, jako wlasnie jedyny moment w moim zyciu, w ktorym mialam wlosy do (prawie do) pasa. Zdjecie, ktore mnie naprowadzilo i dzieki ktoremu calkowicie zmienilam poglad na temat mojej  czupryny… Wreszcie zdalam sobie sprawe, ze ona nigdy idealnie rowna nie bedzie, nigdy nie uda mi sie zejsc z cieniowania (!), nigdy nie bede miala pelnych, gestych koncowek (byc moze jeszcze sie zdziwie, bo nagle w cudowny sposob moje klaczki zageszcza sie podwojnie, ale wowczas oczywiscie nie omieszkam Was o tym poinformowac ;)).


Skad takie wnioski?

Wydaje mi sie, ze zawyzylam nieco swoj wiek i na tej fotce mam jednak mniej niz 14 lat. Cos mi sie kojarzy, ze w 6, 7 klasie podstawowki dorobilam sie takich wlosiat. Z pewnoscia natomiast pamietam, iz w tym okresie nie odwiedzalam zadnych fryzjerow, nie kombinowalam z grzywkami, a juz na pewno nie stopniowalam dlugosci… Zerknijcie wiec prosze na moje wlosy z owego obrazka, juz wiecie zatem o co mi chodzi ;)?

Otoz to! Moja czupryna od zawsze byly „dziwna“ i funkcjonowala na zasadzie co wypadnie (fakt, w sporej ilosci), to odrosnie i tak jej najwidoczniej zostalo ;)

Eureka! Moje wypadanie, mimo iz grubo ponad norme, dla lepetyny widac jest w normie calkowitej. Tak naprawde dopiero w okresie wlosowej manii zaczelam liczyc lecace klaczki, ale pamietam, ze zawsze bylo ich multum. To wypadanie jest/bylo, moze i spowodowane pewnymi czynnikami w danym okresie zycia (anemia, tarczyca, podraznienie skalpu), jednak mysle, ze nie jest mocno „niebezpieczne“. Wlosieta wciaz odrastaja (ODPUKAC!!!), a w ciagu ostatniego roku udalo mi sie je dodatkowo zagescic o 0,5 cm.


No i co w zwiazku z tym ;)?

Juz jakis czas temu podczas aktualizacji pisalam, ze przestalam sie tym wypadaniem przejmowac, bo objetosc na nim nie traci i wciaz odrastaja nowe wlosy. Dodatkowo widzac, ze na skorze glowy brak przeswitow - gdzie normalnie po takim okresie mialabym lyse placki, wreszcie sie uspokoilam. Jednak wciaz pozostawal problem cieniowania i zludne nadzieje, ze kiedy wyrownam czupryne, doczekam sie tych idealnych, rownych koncow. I tutaj kolejne, pozdjeciowe olsnienie - a taki guzik sie doczekam :)!

Dlaczego? Wlasnie dlatego, ze wlosieta odrastaja :) Nie po jednym klaczku, dwoch, ale pasmami – obecnie mam kolejna grzywke (jesli czytalyscie MWH, byc moze pamietacie, ze w 2010 sobie takowa zafundowalam u fryzjera, klnac od jakiegos czasu na co popadnie, ze jest najkrotsza warstwa mojej czupryny ;)). Nie wspominajac juz o nowych stopniach przy uszach, czy na calej, tylnej dlugosci ;)

Chocbym sie wiec dwoila i troila, scilnala w kolko do kolejnych warstw, dopoki wlosieta wypadac beda, beda odrastac nowe (przynajmniej mam taka nadzieje, choc oczywiscie nie z tym wypadaniem ;)!), a zanim urosna, beda tworzyc i kolejne stopnie (ktorych w tej chwili mam multum), uniemozliwiajac mi przez to zejscie z cieniowania i zageszczenie dolu. Powyzsze zdjecie tylko potwierdza slusznosc wnioskow, ktore z niego wyciagnelam ;)

Zatem moj ostatni pomiar, ze niby dzieli mnie od wyrownania 9 cm., moge sobie… hm, hm, no wiecie ;)
Tak przy okazji, zdziwilam sie mocno, ze kiedy po ostatnim felernym cieciu cieszylam sie, iz zostala tylko 1 wartswa do wyrownania, nagle jest ich kilka i to o takiej sporej rozbieznosci w dlugosci ;)


Kilka zdjec podgladowych.









Jaka decyzje w sprawie moich wlosow ostatecznie podjelam ;)?

Czas ambitnie sie odidealizowac i zapuszczac nadal!  "Straszyc" Was tutaj co tydzien przerzedzonym dolem, ale miec nadzieje na osiagniecie wymarzonej dlugosci. 
Kiedy ja wreszcie osiagne, scinac co miesiac to, co uroslo zeby koncowki prezentowaly sie w miare przyzwoicie – prawda, ze proste :)? Oczywiscie ewentualnie podcinac, kiedy juz sama bede miala ich dosc ;)

Ostatnio Siostra ogladajac moja czupryne stwierdzila, ze chocbym i do uszu te kudly obciela, za kilka m-cy i tak dorobie sie cieniowania ;) Miala racje! Poza tym, musze wreszcie uswiadomic sobie pewne rzeczy i nieco wyluzowac. Nie mozna miec wszystkiego, kazda z nas ma inne wlosy, a natury czasami sie nie oszuka, chocby sie bardzo chcialo ;)

Pomijajac wszystko to co napisalam powyzej, zauwazylam zaleznosc, iz wlasnie wlosieta falowane, czy krecone maja sklonnosc do widocznych przerzedzen dolu. Nie wiem, czy jest to kwestia ich wykruszania sie, czy podobnie, jak u mnie wypadania (i odrastania), czy ich natury, jednak wiekszosc tych czupryn jest dla mnie piekna (i dluga), wiec moze warto wreszcie i w swoja uwierzyc ;)?


Jak to u Was wyglada? Borykacie sie podobnie jak ja z lichymi koncowkami, a jesli tak, to z jakiej przyczyny?




Tym optymistycznym akcentem pozdrawiam serdecznie, zyczac Wam przy okazji slonecznego, pelnego usmiechu weekendu :)!


102 komentarze:

  1. Ale się rozpisałaś... :) Mam podobnie, też marzy mi się zagęszczenie włosów, w maju zeszłam z cieniowania, obcięłam włosy równiutko do ramion i myślałam, że będą sobie tak "równiutko rosły :) niestety już teraz włosy znowu są przerzedzone na końcach (bo znowu mi nadmiernie wypadały) a teraz przy skroniach mnóstwo rożnej długości odstających włosów.. Więc chyba nie pozostaje nic innego jak pogodzenie się z tym, że taka ich uroda i nie ma się co załamywać :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami tak miewam ;) Ja zastanawialam sie kilkakrotnie, czy nie obciac ich na rowno (do ramion) i w sumie dobrze, ze tego nie zrobilam ;) Otoz to, czas sie z tym pogodzic i tyle. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. O rany, Ewa, ale super! :) Takie przełomy są najlepsze. Domyślam się o ile lepiej się teraz czujesz :) Naprawdę nie ma to jak wpaść na coś, na jakąś zmianę w podejściu. Czasem to serio lepsze od odkrycia produktu.
    Patrząc na to tak, możemy Ci tylko zazdrościć! Jesteś jedyną znaną mi osobą której włosy odrastają po wypadaniu tak, że dotychczasowa gęstość zaczyna wyglądać na rzadkie włosy.
    Ale i odidealnić się przy okazji trochę można. Mnie też się mocno przyda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz calkowita racje Kochana, takie przelomy sprawiaja wiecej radosci, niz zadowolone z dobrego produktu :) Czytalam, ze i u Ciebie ostatnio wiele pozytywow :) Zdecydowanie czas sie odidealizowac i nie przejmowac sie niepotrzebnie, jest jak jest i tyle ;)

      Usuń
    2. Zgadzam się z Henri, wyobrażam sobie, jaką ulgę musiało Ci przynieść dojście do takich wniosków. ;) Też nie gonię za jednakową długością włosów, choć cieniowanie u mnie to efekt inwencji własnej fryzjerki, teraz jestem zadowolona z tego, jak się włosy zachowują, nawet rozpuszczone.

      A nie mówiłam, że taka Twoja norma wypadania? Mówiłam. :) Ale ktoś może mówić, a trzeba samodzielnie zauważyć. ;)

      Usuń
    3. Oj wielka ulge :) Byc moze wreszcie przestane byc tak krytyczna co do wygladu mojego dolu, trudno, jest jak jest ;) Dobrze, ze wreszcie jestes zadowolona, po tym neszczesnym cieciu owej fryzjerki.

      Mowilas Kochana, mowilas, to mi tez dalo do myslenia :):* Wprawdzie i tak uwazam, ze wlosow w pewnym okresie (co kilka dni, zabiegow pielegnacyjnych, w danym okresie cyklu), wypada zdecydowanie za duzo, jednak wreszcie wiem, ze ich norma jest dosc wysoka i az tak bardzo sie juz tym nie przejmuje ;)

      Usuń
  3. ja mam bardzo cienkie włosy, ale to chyba jest uwarunkowane genetycznie. Miałam już fazę na proste włosy - udało mi się zejść z całego cieniowania, jakie miałam, ale włosy i tak były cienkie. Nic to nie dało. Teraz znalazłam dobrego fryzjera, który cieniuje moje włosy z głową. Dzięki temu mimo cienkich koncówek, mogę pozwolić sobie na dłuższe włosy - warstwy się ładnie układają i optycznie zyskują objętość :D Nie dla mnie idealnie równe włosy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszcze znalezienia dobrego fryzjera :)! Super, ze tak fajnie potrafi cieniowac :) Mi sie tam rowne nadal marza, moze kiedys jednak sie uda ;)

      Usuń
  4. Ewa,świetne wnioski i bardzo się cieszę że mimo wszystko jednak zdecydowałaś się z nami pozostać :* Pocieszę Cię tylko,że ja również mam takie włoski jak Ty (mimo,że teraz je ścięłam) ale jak były długie,to tak samo końce były przerzedzone więc to taki urok tych "falowanowłosych" :)))) Więc głowa do góry , pozdrawiam cieplutko i miłego weekendu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :*** Te falowance potrafia jednak doprowadzic czasami do szalu ;) Pozdrawiam serdecznie i wzajemnie wspanialego weekendu zycze :*

      Usuń
  5. Nie ma czegoś takiego jak idealne włosy, bo dla każdej z nas ten termin znaczyć może zupełnie coś innego :) Każde włosy według mnie są śliczne i mają swój indywidualny potencjał. Może u Ciebie końcówki nie są mega gęste, a włosy tworzą naturalne stopnie, ale mają przepiękny skręt, a takie włosy zawsze są lekko zgrupowane i po prostu wyglądają inaczej :) Idealne włosy to takie, w których czujemy się dobrze i z uśmiechem spoglądamy w lustro :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Kochana, z ta idealnoscia to tak wlasnie bardziej w zamysle, zeby dla mnie wyglad koncowek byl idealny ;) Mam nadzieje, ze kiedys kazda z nas osiagnie ten swoj ideal :) :*

      Usuń
  6. moją głupotą jeśli chodzi o włosy było to ze w czasie technikum uznałam ze szkoda mi kaski na rozjasnianie u fryzjera i rozjasnilam włosy sama.. przez co odpadło mi przez jakies 3miesiace około. 7cm włosów.. od tego czasu mam problem z koncówkami bo się łamią.. nie moge nad tym zapanowac.. włosy rosną do pewnej długosci i stop;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rowniez mialam podobny okres w zyciu wlosowym ;/ Wspolczuje Kochana ;( Zabezpieczasz czyms koncowki?

      Usuń
  7. Hej, fajnie że postanowiłas rzucić laskwaszym wzrokiem na swoje włosy :) końce naturalnie NIGDY nie będą idealne jeśli je zapuszczamy- jeśli stoimy w miejscu i co urośnie podcinamy wtedy dajemy sobie złudne wrażenie idealnosci trwające dokąd nie zapomnimy o nożyczkach.Jesli marzą nam się naprawdę długie włosy (powiedzmy za biodra i dłuższe) to technicznie nie ma szans posiadania identycznej gęstości dołu i góry chyba, że wypadające włosy nam nie odrastają ale wtedy też nie ma się z czego cieszyć więc pozostaje nam tylko wybór między tym co lubimy bardziej- super-duper gestymi końcami lub włosami długimi na których warstwami widać ich wiek ;)

    lubię gęste końce, ale też doszłam do wniosku, że aż takich jak chcę nigdy nie będę mieć chyba, że za cenę długości co nie wpisuje się w moje hinduskie marzenia. Ogólnie najśmieszniejsza jest dysproporcja między górą a dołem kiedy górę bardzo zagęścisz- patrząc na zdjęcia moje włosy wyglądały gesciej z 7cm w kucyku niż 12 właśnie przez te dysproporcje, które z bólem serca będę musiała w najbliższym czasie ściąć.

    Mam nadzieję, że jednak za kilka lat osiągniesz taki punkt, w którym sama będziesz czuć się komfortowo- marzenia zawsze warto mieć to one skłaniają nas do działania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, ze za jakis czas mi sie nie odwidzi ;) Musze przyznac, ze w ten sposob na to nie spojrzalam, choc podejrzewam, ze takiej dlugosci, jak Twoja, raczej mi sie nie uda osiagnac ;) Z ta dysproporcja rowniez masz racje, wowczas dol wydaje sie byc niestety o wiele rzadszy, wiec juz w sumie nie wiem, czy az tak zalezy mi na zageszczeniu ;) 3mam kciuki, zeby to, co zetniesz szybko odroslo, a hinduskie marzenie spelnilo sie blyskawicznie :)

      Dziekuje za cieple slowa :* Licze na to, ze kiedys wreszcie bede zadowlolona ze swoich wlosiat. Tak, jak to pieknie ujelas, to marzenia sklaniaja nas do dzialania, wiec nic, tylko marzyc :)!

      Usuń
  8. Chwilę temu życzyłam Ci zejścia z cieniowania, teraz znowu życzę zapuszczenia :)! Teraz wyglądają cudnie, kiedy do tego dojdzie długość, końce nie będą wcale przyciągać uwagi. U mnie końcówki wciąż rzadkie. Zeszłam z cieniowania, warstwa, która była najdłuższa jest już zdrowa, ale najkrótsza ma jeszcze centymetry połamane, a tym samym przerzedzone, przynajmniej rozdwojenia mnie nie dotyczą. Doszłam do momentu w którym skupiam się na zapuszczaniu, przy okazji obcinając to co do obcięcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :)! Mam nadzieje, ze wlasnie tak bedzie ;) U mnie w sumie wszystkoie warstwy sa zdrowe, wiec jeden problem z glowy. Mysle, ze obecnie mamy podobne cele :)

      Usuń
  9. Ja mam sporo włosów o różnych długościach, a ostatnio wysyp baby hair - także nie jest źle, bo rosną nowe. Ale marzą mi się włosy o jednej długości - powoli do tego dążę, podcinam co jakiś czas i stosuje przeróżne maski, oleje, jest lepiej niż rok temu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety z ta rozna dlugoscia wciaz tak samo ;/ Scinam w kolko, zeby wyrownac, cofam sie do pewnego punktu i krag sie zatacza, wiec teraz czas olac dol i zapuszczac ;) 3mam kciuki, zeby udalo Ci sie osiagnac cel :)

      Usuń
  10. To w sumie dziwne, ja bym sie cieszyła, ze włosy tak szybko odrastają, bo to na pewno nie jest kwestia wykruszania się końców, jakby miały się wykruszać to pewnie ca całej długośc, poza tym przy dobrej pielęgnacji raczej nie powinno się to wydarzyć. Ja też mam kilka pasm innej długości, ale nie rzuca się to w oczy.
    Powodzenia, może kiedyś Twoje włoski przestaną świrować i będą jednakowej długości! ;-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz dawno wiem, ze to nie kwestia wykruszania, bo konce na szczescie od dluzszego czasu sa zdrowe :) Cieszy mnie bardzo, ze wlosy odrastaja, ale irytuje z kolei to wypadanie, w konsekwencji ktorego odrastaja ;) By nie wypadaly, bylby spokoj ;) Dziekuje, mam taka nadzieje :) :*

      Usuń
  11. Jejku, jak ja się cieszę, że nie zrezygnowałaś z udzielania się w blogosferze :)

    Też mam w sobie syndrom idealności, do tego wydaje mi się, że jestem dość pedantyczna i chyba cierpię na nerwicę natręctw :) Bywam przez to upierdliwa :D

    Super, że doszłaś do takich wniosków. Poza tym, czy da się mieć włosy idealne ? :)

    Ewko, poradzisz mi gdzie najlepiej zaopatrywać się w niemieckie slodycze ? doradzisz jakąś czekoladę w świetnej jakości (i z niezbyt wygórowaną ceną) ?
    Wiesz jak wygląda strefa bezcłowa we Frankfurcie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana za cieple slowa :*
      Nerwice natrectw powiadasz ;)? Mecze sie z tym cholerstwem od ok. roku, a i upierdliwa rowniez bywam ;D
      Co do slodyczy, to mysle, ze wszedzie, poza Realem - tam najdrozej ;) Z ciekawych, bardzo dobrych jakosciowo i w przystepnej cenie, polecam sklepiki Hussel. Wybor ogromny, eleganckie praliny, ale tez i zabawne formy, super pomysl na upominki :)

      https://www.douglas.de/douglas/index_b1125.html?trac=de.01p.goo.AdWords.douglas_de_marken_sonstige.sonstige_hussel.000000&erid=1410626805885668103&zanpid=1945913811211289600

      Kochana, wiecej sie nie orintuje, bo wogole nie jadam slodyczy ;) Te z Hussel sa znane, czesto dawane i pyszne (wiem, bo najblizsza rodzina sie zajada ;)).
      Co do strefy bezclowej, tutaj niestety nie pomoge, nie orientuje sie wogole w tym temacie ;(

      Usuń
    2. Ewentualnie jeszcze, jesli chodzi o slodycze dostepne w marketach, to marka Lindt :)

      Usuń
    3. Przyjemnosc po mojej stronie :)

      Usuń
  12. Oj, Ewo, gdybyś skończyła z blogowaniem to straciłybyśmy taką sympatyczną duszyczkę. Cóż to był za beznadziejny pomysł, dobrze, że wyleciał z Twojej głowy :P
    Ja chyba też cierpię na tą samą przypadłość. Włosy okresowo wypadają, przybywa nowych, zaczynają rosnąć "bejbiki", zaczyna robić się grzywka, i "naturalne cieniowanie", a tym samym, przez wypadanie końce się przerzedzają. Taka nasza uroda i trzeba to zaakceptować ;)
    Też jestem perfekcjonistką i z taką cechą o akceptację podwójnie trudno, ale wierzę, że jakoś damy radę! :* ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za cieple slowa :*** Musze przyznac, ze miewam czasami dziwne pomysly ;p Niestety Kochana, nie ma wyjscia, trza zaakceptowac albo znalezc cudowny srodek, ktory bedzie w stanie utrzymac te wlosy na lepetynie ;) Oj tak, ta cecha jest mega paskudna ;/ Damy rade, co mamy nie dac, jak damy ;)! :*

      Usuń
  13. " zauważyłam zależność, iż własnie włosięta falowane, czy kręcone maja skłonność do widocznych przerzedzeń dołu" - święta prawda!! Głowa do góry! Faktycznie, czasem trzeba pogodzić się z faktem, że nie wszystko można osiągnąć tak jakby się chciało! Moim zdaniem i tak masz bardzo piękne włosy, patrząc na nie z zupełnie innej perspektywy, bo przede wszystkim JA nie przyrównuje ich do włosiąt innych blogowiczek, a do tego jak wyglądały one kiedyś, jeszcze sprzed włosomaniactwa. I powiem Ci tyle, że wykonałaś na prawdę dużo dobrej roboty! Wierzę, ze pewnego dnia i Ja i Ty będziemy miały włosy do tali, nie ważne czy z dołem przerzedzonym czy nie! ;)))) :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana za tak motywujace slowa :*** Chyba rowniez musze nieco odpuscic i przestac porownywac swoje klaczki do innych czupryn ;) Fakt, trza sobie dla lepszego samopoczucia zdjecia z poczatkow wlosowej manii obejrzec ;D Tego sie 3mamy - bedziemy miec te wlosy do talii, chocby i z lichym dolem ;))) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  14. Pomimo tego dolu Twoje wlosy maja naprawde potencjal. zycze ci powodzenia w dalszej walce :)

    OdpowiedzUsuń
  15. myślę,że masz sporo racji z tymi przerzedzeniami u kręcono/falowanych posiadaczek włosów. też chciałabym się pozbyć mojego nieszczęsnego dołu i mam nadzieję,że w końcu mi się uda to zrobić.niedawno zaczęłam,więc może coś w tym kierunku podziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3mam kciuki Kochana, zeby sie udalo :)!

      Usuń
  16. Z gown. bata nie ukrecisz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja "lubię" takie prostactwo najniższych lotów :)

      Usuń
    2. Dobra odpowiedź na taki komentarz :)

      Usuń
    3. W tym wypadku, ciezko o inna ;)

      Usuń
  17. Jak na mój gust nigdy nie osiągnie się stanu idealnego, a dążenie do niego jest Syzyfowa pracą. Najważniejsze żeby było jak najlepiej. A moim zdaniem masz piękne włosy. Są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :) Idealnego, w zamysle dla mnie ;)

      Usuń
  18. Ewciu, nie przejmuj się. Wielowarstwowość włosów falowanych pozwala im tworzyć skręt. Mam przyjaciółkę o podobnych włosach i kiedyś podcieniowałam jej (pierwszy raz w życiu) tu i ówdzie fryzurę - nigdy wcześniej nie widziała u siebie takich sprężystych i wdzięcznych loków.
    A ja osobiście - włosy cienkie i proste też mam ochotę poddać cieniowaniu samych końcówek - bo cięte na prosto wyglądają jak peruczka. Tylko na razie chcę dobrnąć przynajmniej do długości jak Twoja. Życzę powodzenia w pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za slowa wsparcia :* Fakt, zastanawialam sie, jakby to bylo, kiedy wlosy bylyby rowne, czy czasami ich skret by sie nie rozluznil ;) W takim razie, 3mam kciuki za Twoje wlosieta :)

      Usuń
  19. Cieszę się, że jednak nie zrezygnowałaś z blogowania, bo byłaby to wielka strata dla blogosfery. Uwielbiam Twoje włosy i co niedzielę się nimi zachwycam:) Poza tym myślę, że nie tylko kręcone czy falowane włosy mają skłonność do przerzedzeń dołu - proste też (np. moje), tylko po prostu mniej to na nich widać. I każda właścicielka włosów widzi ich jakieś mankamenty, których nie widać gołym okiem, więc nie ma się czym przejmować. Masz piękne włosy i życzę Ci, żebyś miała jak najmniej kryzysów włosowych;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana za te slowa :*** Byc moze masz racje, ze wlascicielka wlosow doszukuje sie ich wad ;) Jeszcze raz dziekuje :)

      Usuń
  20. Bardzo się cieszę, że udało się "rozwiązać problem"! Ale faktycznie, z tym pomysłem na zaprzestanie blogowania to mocno przesadziłaś, dobrze, że te myśli poszły już precz, bo było by mi pusto w wirtualnym świecie bez Twoich pięknych fal :) Ja też mam nieidealne końcówki, ale już się z nimi pogodziłam :D Też życzę Ci słonecznego weekendu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez sie ciesze Kochana :) Dziekuje Ci za cieple slowa :*** Twoje koncowki, jak i wlosy wygladaja przepieknie! Gdzie one nieidealne ;D?! Dziekuje i wzajemnie :)!

      Usuń
  21. Ewuniu, nie przejmuj sie tak! :* Masz piekna dluga czupryne :) calkiem niedawno uslyszalam "niepotrzebnie doszukujesz sie wad w czyms, co jest bardzo dobre" i to samo moge powiedziec tobie :) a takie odrastajace kosmyki ma chyba kazdy, wystarczy spojrzec na zdjecia spuszonych wlosow - wlasnie dlatego pusza sie na calej dlugosci :) szukaj pozytywow - brak przeswitow, bo twoje cebulki szybko biora sie do roboty i produkuja nowe wlosy! tylko pozazdroscic! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :*** Byc moze faktycznie niepotrzebnie uparlam sie na te wady ;) Masz racje, czas skupic sie na pozytywach :)!

      Usuń
    2. Chyba obie musimy sie nauczyc kochac nasze klaczki, w koncu nikt inny nie ma takich! :)

      Usuń
    3. Co racja, to racja! Od dzis palamy do nich miloscia przeogromna i nie ma to tamto ;)

      Usuń
  22. włosy zawsze będą wypadać i odrastać... więc jak czasem kilka więcej nam wypadnie to jakoś trzeba to wziąć na klatę i czekać az nowe wyrosną baby busze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile wyrosna ;) Na szczescie wyrastaja, wiec chyba trza tak, jak piszesz wziasc to na klate i buszami sie cieszyc ;D

      Usuń
    2. dlatego jak zmiatam włosy po czesaniu mówię sobie że to trupy a trupa się nei żałuje xd

      Usuń
    3. Cholera, dalas mi zadanie bojowe na znalezienie swojej wlasnej, osobistej ;D

      Usuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  24. Możesz nas śmiało straszyć swoimi włosami, bo są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mało jest na tym świecie włosów idealnych, dlatego swoje wady czy się chce, czy nie, to należy zaakceptować :).
    Ja również mam dość rzadkie końce, ale staram się przymykać na nie oko.

    Masz piękne I pełne objętości włosy kochana! Niejedna osoba Ci tego zazdrości, więc dbaj I zapuszczaj śmiało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas wiec zatem zaczac akceptowac, a nie na oslep dozyc do czegos raczej nieosiagalnego ;)

      Dziekuje Kochana :***

      Usuń
  26. Strasz strasz nas tymi włoskami bo są boskie i wiele bym dała, żeby mieć taką piękną czuprynę jak Ty :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, w takim razie nadal bede namietnie straszyc ;D! Dziekuje Kochana :***

      Usuń
  27. Najważniejsze że zaakceptowałaś tą sytuację. Też mam coś z perfekcjonistki i wiem jak trudno przestawić się na inne myślenie. Twoje włosy są śliczne i musisz w to uwierzyć bo ja naprawdę jestem pełna podziwu dla nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :* Z tym perfekcjonizmem ciezka sprawa ;)

      Usuń
  28. Ewa, wiele razy już pisałam Ci, że masz piękne włosy ! :) I powtarzam jeszcze raz : MASZ PIĘKNE WŁOSY !!! Bardzo dobrze, że doszłaś do takich wniosków, ponieważ Twoje rozterki były mocno przesadzone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :***! Byc moze masz racje z tym przesadzaniem ;)

      Usuń
  29. twłoje wlosy są naprawde ladne i normalne wiec nie musisz sie tak tym przejmować :) dla porównania chyba u siebie wstawie zdjecia swoich wlosow to zobaczysz co to znaczy miec liche włosy :D chcialabym miec takie dlugie, geste itd jak Twoje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) :*! Bardzo chetnie obejrze Twoje czupryne, ale z pewnoscia nie jest tak licho ;)

      Usuń
  30. Ogromnie się cieszę, że jednak z nami zostajesz! Gdzież bym spędzała wolny czas jakbyś porzuciła bloga! ^^ I cieszę się, że zaakceptowałaś stan swoich włosków, bo są naprawdę piękne i mnie na pewno nigdy nimi nie postraszyłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez sie ciesze :) Dziekuje za tak mile slowa :*** Oj tam, jeszcze pewnie postrasze, jak z upore maniaka bede zapuszczac te liche konce ;)

      Usuń
  31. troszkę zazdroszczę tego perfekcjonizmy, ja zazwyczaj odkładam wszystko na ostatnią chwile i jak wyjdzie to będzie, ale oczywiście co by to nie było musi wyglądać jak sobie zaplanowałam i przede wszystkim schludnie. Wiesz, że Twoje włosy bardzo mi się podobają i dobrze, że je polubiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Kochana nie masz czego zazdroscic, wierz mi, to mocno irytujace ;) Dziekuje za cieple slowa :***

      Usuń
  32. Kochana dobrze, że nie rezygnujesz z bloga :) Ja niestety mam podobny problem do Twojego z tymi przerzedzonymi końcówkami. Tylko z tego co zauważyłam, to lubią się też łamać dlatego się tak przerzedzają. Włosy na głowie także mam różnych długości, bo także dużo mi ich wypada i tak samo dużo mi ich wyrasta :) Ostatnio zauważyłam, jakie mam śmieszne krótkie włosy od spodu :) Ale ja się już do tego przyzwyczaiłam, bo wiem, że nic w tym wypadku nie zmienię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano dobrze :*** Kiepsko, ze Twoje klaczki nie dosc, ze wypadaja, to sie jeszcze wykruszaja ;( Ja chyba rowniez musze sie wreszcie przyzwyczaic ;)

      Usuń
  33. Witaj :)
    Jeśli twój blog potrzebuje odświeżenia wyglądu lub chcesz kompletnie, go zmienić? Nie czekaj, pisz śmiało. Zajmiemy się tym dla Ciebie.
    https://www.facebook.com/wystrojbloga?ref=hl

    OdpowiedzUsuń
  34. Czasami zaczynam popadać w podobne myślenie. Po co wierze w ideały, nakładam oleje, wierze w moc kosmetyków ? Mimo całego okresu pielęgnacji moich włosów moje końcówki wciąż są jakieś suche i nie ładne. Mimo regularnego podcinania oczywiście ;/ Częto później opowiadam o tym na blogu i wtedy dostaje olśnienia. Wszyscy mówią że jest dobrze i będzie lepiej, dają rady i wspierają. Dlatego ide dalej, wciąż pielęgnuje i wierze że będzie lepiej. Że kiedyś naprawde osiągne ideał, sukces <3 Wierze, bo wiara daje siłe do dalszego działania :)

    Z tego samego powodu, wierze też w Twoje włosy :) Napewno kiedyś przestaną mieć swoje humorki :) Powodzenia w dążeniu do celów ! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reasumujac, wsparcie innych Dziewczyn bywa nieocenione :) Dziękuję Kochana, 3mam mocno kciuki żebyśmy w jak najszybszym czasie byly zadowolone ze swoich wlosiat ;) :*!

      Usuń
  35. U mnie też trudno zejść z cieniowania, ale wierzę, że się uda. Końcówki mam okropne, nie mam pojęcia dlaczego, bo niedawno podcinałam. U Ciebie faktycznie widać, że już od dawna włosy były różnych długości, więc nie ma się co martwić. :D Nie ma co rezygnować z blogowania!:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Twoje końcówki wrócą do formy! Dziękuję Kochana za ciepłe słowa, masz rację, bez sensu z takiego powodu rezygnować ;) :***

      Usuń
  36. Ja tam Ewcia jestem fanką Twoich włosków ♥ Najważniejsze dla mnie , żenie rezygnujesz z blogowania, bo choć sama ostatnio bywam tutaj rzadko to bardzo ważna jest dla mnie świadomość , że tutaj jesteś :-*** Taka bratnia dusza w blogsferze :)
    Ja bym wiele oddała, aby mieć takie włosy jak Twoje, bo u mnie wciąż depresyjnie :) Ale nie poddaję się i wciąż poświęcam im sporo uwagi :) Buziaki Kochana :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Sloneczko za tak cudowne slowa :***! Mialam mozliwosc w ten weekend pojechac do PL, jednak w ostatniej chwili cos mi wypadlo, a szkoda, bo wreszcie byc moze udaloby nam sie spotkac ;( Kochana, nie ma tak lekko, zadnego poddawania sie , zadnej deprechy, glowa do gory, rekawy zakasac i do pielegnacji ;)! Buziaki Kochana :***

      Usuń
  37. masz tak jak ja, u mnie też wszystko musi być idealne ale czasami nie wychodzi :p

    OdpowiedzUsuń
  38. Już się przestraszyłam, że skończysz z blogowaniem. Co za ulga ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, ze jeszcze troche pociagne Kochana ;) :***

      Usuń
  39. jeszcze ci tego nie pisalam ale bardzo podoba mi się tematyka Twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziekuje Kochana :) Twoja temtyka bloga to dopiero jest niebanalna :)

      Usuń
  40. Moja mama też zawsze kazała mi tak przesadnie o wszystko dbać i uwierz, ze to starsznie zostaje w psychice, do dzisiaj dokładnie pamiętam każdy moment i mam trochę o to żal do mamy, ale to taki offtop :)

    Kochana, nie sądzę, że którakolwiek z nas ma wszystko idealne :) Włosy, cerę, paznokcie. Nie ma co dążyć do perfekcji, bo to na prawdę może wykończyć. Masz piekne włosy i ciesz się nimi, dbaj o nie, a jak będzie tak będzie i tyle. :* Nie zadręczaj się, ja powiem Ci szczerze, że zauważyłam, że trochę ubyło Ci pasji i smutno trochę, bo zawsze myslałam, że same dbanie o włosy i wymyślanie nowych masek itd daje Ci przyjemność, a tu widzę, że na prawdę liczyłaś na jakieś spektakularne efekty. Niestety, wiesz jakie są włosy, niektóre bardzo odporne na różne zabiegi pielęgnacyjne :( Prooooszę nie smuć się już :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, na szcescie co do Oli juz mi przeszlo, wiec mam nadzieje, ze nie nabawi sie traumy ;)
      Oj moze wykonczyac, masz racje ;) Nie chodzi tu nawet o idealne wlosy same w sobie, ale glownie o te meczace mnie od m-cy koncowki - sciananie, zeby wygladaly dobrze, zapuszczanie, scinanie co odrosnie i tak w kolko ;/ Byc moze nie tyle ubylo mi pasji, co czasu... Ostatnio dosc sporo sie dzieje w moim zyciu i ciezko czasami to wszystko pogodzic, ale na szczescie nie ma do wplywu na moje zaparcie pielegnacyjne, na co dzien nadal ambitnie walcze - oj nie, dopoki nie osiagne celu, tak latwo nie odpuszcze ;D Juz sie nie smuce Kochana i dziekuje za wspaniale slowa :***

      Usuń
  41. Idealność jest nudna. Jakbym się miała przejmować wszystkimi drobiazgami to bym zwariowała. Wszystko z umiarem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie tam nudna, lubie nude ;) Zartuje, czas zachowac umiar :)

      Usuń
  42. Uwielbiam to uczucie, kiedy uda mi się rozwikłać męczącą zagadkę :p Cieszę się, że odkryłaś o co chodzi z Twoimi włosami, z tą wiedzą zapuszczanie będzie o wiele przyjemniejsze :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wspaniale uczucie, ulga po takim odkryciu jest niewyobrazalna ;p Licze na to, ze teraz te nieszczesne konce nie beda mnie juz tak irytowac ;) Dziekuje :)

      Usuń
  43. Ślicznoto, ja mam każdy włos innej długości! Rosną jak chcą, jak popadnie, szybciej - wolniej! :-) A przyznam Ci rację z ostatnim akapitem - są falowano - kręcone :-) Taka uroda, tak ma być :-) Uszy do góry :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana za slowa otuchy :*** Uszeta juz w gorze, natury nie oszukamy ;)

      Usuń
  44. Trzeba się cieszyć, że włosy rosną. Przerzedzony dół to przecież nic w porównaniu z łysymi plackami na głowie :) W dzieciństwie brałam silne antybiotyki i to prawdopodobnie przez nie nad uszami wypadły mi prawie wszystkie włosy. Później odrosły, ale i tak dobrze, że byłam wtedy dzieckiem i średnio mnie to interesowało. Teraz chyba bym się załamała i nafaszerowała wszystkimi suplementami diety dostępnymi w aptece.
    Trzymam kciuki, żeby włosy przestały w końcu wypadać, albo żeby przynajmniej wypadały w mniejszych ilościach a ich długości bardziej się wyrównały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspolczuje takiego incydentu, ale dobrze, ze wlosy odrosly! Dziekuje Kochana :*** Mam nadzieje, ze to wypadanie faktycznie kiedys sie unormuje. Ostatnio bylo nieco lepiej, ale jednak to wciaz spora ilosc. Byc moze, jak uda mi sie osiagnac wymarzona dlugosc, po jakims czasie wszystko sie bardziej wyrowna (kiedy bede podcinac) ;)

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...