wtorek, 23 września 2014

"Rulony"/loki na Lockenwickler/Leverag - metody krecenia wlosow bez uzycia ciepla. Niedziela dla wlosow (18).

Witajcie,

od dawien dawna marza mi sie rulony na mojej czuprynie. Przy okazji akcji „Nakrecmy sie na wiosne“, udalo mi sie takowe na glowie Oliwii wyczarowac – KLIK (polecam zerknac :)). Niestety sposob - mimo, ze daje swietne efekty, jest dosc pracochlonny, a i kolejna para rak do pomocy raczej przydatna.
Pod owym wpisem Monnie zapytala, czy slyszalam o walkach Leverag. Sprawdzilam pozniej coz to takiego i od razu zapragnelam je posiadac. Oczywiscie zapomnialam o tym fakcie do momentu, az przypadkowo natrafilam na takowe w jednym z pobliskich marketow. Niedziela byla wiec dobra okazja, zeby je przetestowac, zwlaszcza iz spodziewalam sie kolejnej wizytacji – kogo, pewnie sie domyslacie ;)


Co tez nalozylam tym razem na wlosieta?

W sobote na noc naolejowalam je oliwka Babydream für Mama, pod olej standardowo „polecialo“ siemie lniane z dodatkiem lyzeczki gliceryny. W poludnie umylam skalp szamponem Logona, dlugosc odzywka Isana Pure Locken.

Jako, iz obawialam sie "baranka" na lepetynie, ktory do odwiedzin nie zdazylby sie rozprostowac, postawilam na produkty dosc wygladzajace. Nalozylam na dlugosc jedwabista maske odzywcza Yves Rocher, do ktorej dodalam 15 kropli olejku jojoba oraz lyzeczke gliceryny. Po godzinie zmylam calosc, przy okazji traktujac klaczki plukanka lniana.


Aplikacja „walkow“ na lepetyne.

Kiedy wlosy wyschly zupelnie, zabralam sie za nakladanie „spiralek“. Okazalo sie to trudniejsze niz przypuszczalam. Nabierajac za grube pasma, wlosy nie chcialy "wejsc" do rulona, placzac sie przy tym niemilosiernie. Pozostalo wiec branie cienszych warstw. Tutaj niestety pojawily sie kolejne problemy, bowiem okazalo sie, ze jedno opakowanie „walkow“ na moja lepetyne to zdecydowanie za malo. 
Pomijam juz fakt, ze sa one roznej dlugosci i na niektore partie klaczkow potrzebne byly az dwie sztuki. W zwiazku z tym, po jednej stronie wyladowalo ich wiecej, po drugiej mniej. W dodatku, ostatecznie zostaly mi same krotkie, wiec po lewej stronie lepetyny umiejscowilam je wylacznie na koncach. Niestety nie mialam juz czasu, zeby od nowa wszystko rozplanowywac, co oczywiscie okazalo sie "fatalne" w skutkach ;(



W takim wydaniu paradowalam troche ponad godzine, po czym z ulga przystapilam do zdejmowania „papilotow“.


Tak, jak sie spodziewalam, jedna strona pofalowala bardziej. Poza tym, koncowki praktycznie w ogole nie zlapaly skretu (nie uzylam zadnych stylizatorow i chyba jednak przesadzilam z emolientami, choc ogladajac wczesniej filmiki na YT, widzialam podobny efekt u innych dziewczyn). Najbardziej irytujace bylo jednak to, iz uwalniajac wlosy, w niektorych miejscach lekko sie spuszyly (naelektryzowaly od struktury spiralek ;)? ). Mimo wszystko, spodobal mi sie ten artystyczny nielad na glowie, ktory uzyskalam po prawej stronie, choc do wymarzonych rulonow wciaz daleko ;)



Zsjecie standardowo lustrzane, bez lampy blyskowej ;)






Poweekendowe podsumowanie :):

Z pewnoscia jeszcze bede probowac z tymi walkami, madrzejsza o wiedze, jak je rownomiernie rozlozyc po obu stronach glowy ;) Byc moze uda mi sie dokupic drugi komplet, wowczac i z tym nie bedzie juz problemu. Poza tym, majac wiecej czasu i nie dzialajac w stresie, zdecydowanie postawie na wczesniejsze, bardziej proteinowe zabiegi, coby skret byl jednak mocniejszy. Nawet, jesli mialoby to oznaczac czekanie, az sie nieco rozluzni ;)

Co do samych wlosiat: poczatkowo bylo bardzo fajnie, jednak wczoraj sie lekko zdziwilam, gdyz pierwszy raz od dluzszego czasu pojawilo sie przenawilzenie/przeciazenie ;) Musze przyznac, ze dla mnie to nowosc, wiec nawet mnie to cieszy ;)


***
Przypominam o konkursie, zostalo niewiele czasu ;) - KLIK :)

***



Probowalyscie juz tych „spiralek“? Skret przypadl Wam do gustu :)?





Pozdrawiam serdecznie,


92 komentarze:

  1. fajne, ale trudne w użytkowaniu :( ładnie wyglądasz! :) buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie tam, łatwe, tylko od razu najlepiej w dwa opakowania się zaopatrzyć ;) Dziękuję :***

      Usuń
  2. musiałabym też się zakręcic.. juz dawno tego nie robiłam a mój narzeczony 'lubi mnie' w lokach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nakrecanie jak najbardziej wskazane ;)

      Usuń
  3. jak ja dawno włosów nie kręciłam :) w sumie teraz nie mam co, bo mam ich mało, ale dawniej mama kręciła mi włosy na wałkach na piwie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mało, to loki tym bardziej wskazane - fajnie dodają objętości :) Muszę wreszcie spróbować z tym piwem ;)

      Usuń
  4. No po prawej stronie efekt świetny :) I jaka się przez to zrobiła objętość! Może też za jakiś czas spróbuję czegoś z wałkami, bo ostatnio już nic nie chce moich włosów kręcić, nawet niezawodne ślimaczki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana, faktycznie objętość od razu lepsza ;) Szkoda, dlaczego tak ; (?

      Usuń
  5. Jak pięknie wyglądają!!! Idealne loki:)
    Tak w ogóle to masz bardzo ładne oczy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana za miłe słowa :)

      Usuń
  6. Śmieszne te rulony, szkoda ze włosy mam zbyt krótkie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziwne te wałki :D Jeszcze się z takimi nie spotkałam. U mnie mama ostatnio kupiła takie klasyczne piankowe. Może je przetestuję w końcu! ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak leżą i czekają, to nie masz wyboru ;) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  8. Ja też mam te papiloty i używa mi się ich rewelacyjnie, tylko że są za krótkie na moje długie włosy. U Ciebie też fajnie wyszło :) zawsze zakładam je na wilgotne pasma i wtedy efekt jest lepszy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana :) Ja przeważnie również nakładam na wilgotne, jednak tym razem chciałam mieć pewność, że nie skończę z baranem ;)

      Usuń
  9. Mam te papilotki :) Miałam o nich napisać, ale jakoś nie mogę się za to zabrać :P Moje włosy bardzo się po nich kręcą, ale faktycznie jest ich za mało i mogłyby być dłuższe, bo dla posiadaczek długich włosów, trzeba nakładać po 2 na jedno pasmo. I ja trzymam je całą noc na głowie, bo po godzinie słabo by się zakręciły i na wilgotne włosy :)
    Ale z przodu wygląda to bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak udaje Ci sie z nimi spac ;)? Ja rowniez z reguly krece na wilgotne wlosy, ale tym razem chcialam miec pewnosc, ze nie skoncze z barankiem ;)

      Usuń
    2. A no jakoś daję radę :) Znajduję wygodne miejsce na głowie, gdzie mnie nie ciśnie i tak śpię :)

      Usuń
    3. Podejrzewam, ze ja cala noc mialabym z glowy ;)

      Usuń
    4. Ja się już przyzwyczaiłam chyba :)

      Usuń
    5. W sumie kiedys rowniez namietnie sypialam w papierotoaletowych walkach ;)

      Usuń
  10. Prawa strona wygląda bardzo dobrze. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię artystyczny nieład :D
    Moje włosy są zupełnie niepodatne na stylizacje (mimo, iż chciałabym mieć loki....).
    Pewnego razu koleżanka zrobiła mi piękne loki prostownicą. Nałożyła lakier, na to czepek kąpielowy. Oczywiście spałam w nim, a potem jechałam na samą uczelnię (spokojnie była zima i miałam czapkę :)). Na uczelni zdjęłam czapkę/i i wypadły mi z niej wspaniałe loki. Wtedy pozazdrościłam "zakręconym". Moje loki wytrzymały 2 godz., pozostały posklejane lakierem strąki, które zawinęłam w koczek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze to jakas odmiana od wszedobylskiego ladu ;D Wyobrazam sobie, jakie piekne loki musialas uzyskac na Twojej slicznej tafli wlosow - marzenie :) Moja Corka ma podobnie, max 2 godz. i po sprawie, niezaleznie od ilosci, czy jakosci uzytych stylizatorow ;)

      Usuń
  12. Efekt super, ale ja mam tak rzadkie włosy, że więcej bym miała z tym zabawy niż efektu ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niekoniecznie, a byc moze nawet wrecz przeciwnie - po lokach objetosc ;)

      Usuń
  13. Dlatego właśnie nie lubię nakręcać włosy na cokolwiek bo skręt zawsze u mnie jest nierównomierny - jedna strona zakręci się słabiej, druga mocniej i bądź tu mądry :P
    Boskie masz kreseczki na powiece - ładnie podkreślają oczy! ;) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mozesz Fakt, zdarza sie, ale warto probowac ;)Dziekuje Kochana :***

      Usuń
  14. Nie miałam jeszcze spiralek, ale bardzo, bardzo mnie kuszą właśnie :)
    Wyszło ciekawie, choć faktycznie konieczna 2 paczka :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawe te spirali poza tym uwielbiam twoje włosy sa genialne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana, ale do genialnych im jeszcze baaaardzo daleko ;D

      Usuń
  16. Bardzo efektowne falki ci wyszły po tych spiralkach :)

    OdpowiedzUsuń
  17. na początku myślałam, że skręt wyjdzie większy, ale podobają mi się takie delikatne falki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rowniez liczylam na drobniejsze spiralki ;)

      Usuń
  18. pracochłonne ale podoba mi się ten efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też chcę przenawilzenie! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze przyznac, ze dziwna sprawa (nieczesto mi sie trafia ;)), wlosieta, jak mokre ;)

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. Niczym Twoje firanki ;D

      Usuń
    2. teraz hoduje mutanty do szczęki :D

      Usuń
    3. a jakze, mutanty fajna sprawa ;D!

      Usuń
  21. Mam te papiloty. Nie lubimy sie jednak za bardzo. Wolę włosy nawijać na palec i podpinać żabką albo wsuwką. Teraz testuje Twój sposób z dwoma koczkami.
    Fale wyszły Ci bardzo ładne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) 3mam kciuki, zeby z koczkami dobrze poszlo :)

      Usuń
  22. Z przodu włosy wyglądają naprawdę super. Mi wczoraj siostrzyczka nakręciła włosy na kredki i miałam takie kręcioły że aż w szoku byłam, Będę musiała popracować nad tą metodą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Zrobilas zdjecia, ciekawa jestem efektu :)?

      Usuń
  23. Na moich włosach loki się nie chcą trzymać.

    OdpowiedzUsuń
  24. mi efekt podoba się bardzo !:)

    OdpowiedzUsuń
  25. moim skromnym zdaniem efekt bardzo naturalnie wyszedł :-) ciekawy pomysł z tymi wałkami ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Walki sa ogolnie fajne, tylko ich ilosc troche mizerna ;)

      Usuń
  26. Moja ciocia ma takie w domu. Mówi, że wyrywają włosy i ja sama jakoś nie mam do nich przekonania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze przyznac, ze i tego sie obawialam, ale na szczescie nic takiego nie odnotowalam ;)

      Usuń
  27. Chyba bałabym się, że moje włosy za bardzo zaplączą się w te wałki i już nigdy ich nie zdejmę. Moim zdaniem wyszedł bardzo ładny naturalny skręt, a włosy zyskały na objętości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Na szczescie bez problemu udaje sie je uwolnic z rulonow :) Placza sie nieco, jak wezmie sie za duze pasma, ktore "nie chca" wejsc do spiralki ;)

      Usuń
  28. Próbowałam,trzeba bardzo umiejętnie zakładać i lepiej na zdecydowanie wilgotne,wtedy mniej się dzieje.I jeszcze trzeba uważać z kierunkiem skrętu,żeby uzyskać "spójną" fryzurę.Raz na jakiś czas fajna alternatywa,na codzień by mnie męczyły za bardzo (leń jestem)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, na wilgotnych moze byc prosciej ;) Raz na jakis czas fryzura rzeczywiscie fajna, jednak musze najpierw dokupic jeszcze jedno opakowanie ;)

      Usuń
  29. ja jestem bardzo ciekawa tej metody bo loczki wyszły bardzo fajnie i ładnie prezentują się na Twoich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :) Polecam sprobowac, jesli bedziesz miala okazje :)

      Usuń
  30. Pierwszy raz widzę takie spiralki. Naprawdę fajny efekt dają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, ze nie udalo sie uzyskac podobnego z obu stron ;(

      Usuń
  31. Oli ma cudowne wlosy, mega geste i tak blyszczace, ze az bije po oczach! Po prawej stronie efekt faktycznie udany, szkoda, ze cala czupryna nie chciala wspolpracowac :( moje serce skradly jednak te dwa slimaki, ktore prezentowalas niedawno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje w imieniu Oli Kochana :*
      Strasznie szkoda, najgorsze, ze juz nie moge dorwac tych walkow, zeby dokupic kolejne opakowanie, bo sama jestem ciekawa efektu ;( Probowalas slimaki :)?

      Usuń
  32. A jednak pamiętałaś, ha! Ja bardzo lubię tą metodę kręcenia, jedynie teraz muszę zamówić trochę dłuższe te leveragi, bo na krótkich ciężko mi kręcić, nie wychodzi mi aż tak dobrze, a mam mieszane, parę długich, parę krótkich. U mnie efekt jest całkiem inny kochana, mam na prawdę super spiralki! Nie wiem czemu u Ciebie nie wyszlo? Może spróbuj jeszcze raz na lekko wilgotnych włosach?? W sumie z tego co czytałam wtedy efekt jest najlepszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiscie, ze pamietalam, jak nie, jak tak ;D Rowniez mam je mieszane, a wolalabym same dlugasne ;/ Kochana, zdecydowanie na wilgotnych wlosach efekt bylby lepszy, ale obawiajac sie zbyt mocnego skretu (czesto mi sie to zdarza po tego typu "urzadzeniach"), wolalam ich tym razem nie moczyc, a i trzymalam zbyt krotko ;)

      Usuń
    2. Ja własnie domówię długie z AliExpress, w miarę tanio mają :)

      Usuń
  33. nie spodziewałam się tak cudnego efektu:)

    OdpowiedzUsuń
  34. a ja lubię taki nieregularny efekt, bo wygląda naturalnie :) niestety na moich cienkich włosach pewnie niewiele by wyszło :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rowniez czasami mi sie taki podoba ;)

      Usuń
  35. Efekt, mimo że po jednej stronie, wyszedł świetny :D ale dużo bardziej w oczy rzucił mi się blask i wygładzenie! Cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :) Mam nadzieje, ze kiedys dokupie te walki i bede sie cieszyc rownomiernymi spiralkami ;)

      Usuń
  36. Od dawna marzą mi się te wałki, ale nie mogę ich nigdzie stacjonarnie dostać... Loki wyszły Ci naprawdę nieźle! Zajrzałam też do wpisu z rulonikami na głowie Twojej Córki - boskie, ale musiałaś się mocno napracować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wlasnie tez dosc dlugo ich nigdzie nie widzialam i nadal niestety nie widze - chcialam dokupic kolejne opakowanie :/ Dzieki Kochana :) Troche roboty przy tym bylo, ale mialysmy niezly ubaw ;)

      Usuń
  37. powiedz mi czy tylko w niedziele robisz sobie jakies mixtury na wlosy czy codziennie? kupilam duzo kosmetykow pielegnacyjnych do wlosow ale nie wiem jak czesto wlosy lubia 'miec cos na sobie'. doradzisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myje wlosy co 2, 3 dni i przy kazdym myciu staram sie je dopieszczac - przed, obowiazkowo olej. Po myciu, maska wzbogacona o polprodukty (chyba, ze testuje, wowczas solo ;)). Rowniez po myciu standardowo plukanka lniana i zabezpieczenie koncowek, o ktorym zawsze przy okazji NdW zapominam wspomniec ;) Akurat moje wlosy suche z natury "wymagaja" takich zabiegow i "nigdy" nie maja dosc ;) "Nigdy", bowiem po tej wzbogaconej masce, o ktorej pisalam wyzej, zostaly obciazone i przenawilzone, ale nie narzekam, bo to rzadkosc ;) 3mam kciuki, zeby udalo Ci sie znalezc na Twoje odpowiedni sposob :)

      Usuń
  38. Nigdy niewiedziałam tych spiralek jeszcze :) Myślę że spodobały by mi się, bo lubię taki nieład na głowie :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Raczej nie dla mnie, czuję, że nie miałabym cierpliwości do nakładania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, zanim sie ich nie rozpracuje, mozna sie lekko zirytowac ;)

      Usuń
  40. ja to raczej nie poradziłabym sobie z nimi :p

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...