czwartek, 23 października 2014

1. Kolejny wlosowy cel :) 2. Co wplywa na skret moich wlosow, czyli czy silikony faktycznie nie sa takie zle ;)? 1,5 roku wlosomaniactwa minelo :)

Witajcie,

kilka dni temu w ramach NdW udalo mi sie wydobyc calkiem niezle falki, z czego niezmniernie sie raduje – KLIK :)
Przygladajac sie wlosietom na zdjeciach dostrzeglam, iz w dosc nieswiadomy dla siebie sposob osiagnelam swoj dlugosciowy cel, ktory zalozylam sobie dokladnie rok temu w mojej pierwszej, listopadowej aktualizacji wlosowej - KLIK :)))
  
Przez ostatnie miesiace nie wierzylam (zwlaszcza po felernym cieciu – KLIK), ze uda mi sie zapuscic klaczki do wciecia w talii (na sucho), do moich 35 urodzin, ktore przypadaja na miesiac styczen. Przerzedzajace sie po wypadaniu konce dawaly mi mocno popalic, przez co wielokrotnie je przez ten rok podcinalam, przy okazji probujac dorownac do kolejnych warstw cieniowania. Na szczescie w pore odkrylam, ze raczej nie uda mi sie osiagnac rownej linii wlosow (KLIK), wiec z przyjemnoscia porzucilam drastyczny plan skracania czupryny, na rzecz jej ambitnego zapuszczania :) Mocno rowniez sie odidealizowalam, przestajac wreszcie przejmowac sie wiszacymi mizernie koncowkami, czy wypadaniem, ktore - choc w bardzo wysokiej ilosci, jak sie okazuje wiekszej krzywdy, poza przerzedzeniami dolu nie robilo. Zatem niesamowicie cieszy mnie fakt, iz pierwszy etap za mna i po cichu licze na to, ze do lata osiagne kolejny ;)


Porownanie dlugosci:



Po lewej fotka z aktualizacji listopadowej 2013, po prawej z ostatniej NdW. Na prawym zdjeciu pojawila sie nowa linia (ukosna, bo zdjecie ukosnie wykonane ;)), do ktorej obecnie chce dobic :) Mam nadzieje, ze dam rade i nie zajmie mi to kolejnego roku ;)!


***


Jak wzmocnilam uspiony skret?

Od dluzszego czasu w mojej pielegnacji brak juz mleczka pszczelego, ktore stosowane kazdorazowo od prawie roku dostarczalo wlosom delikatnej dawki protein, wskazanych przy probach uzyskiwania skretu. Odnosilam mylne wrazenie, ze tylko ono jest w stanie zadzialac na moja czupryne (ostatnia NdW), dlugo nie biorac pod uwage innego czynnika, majacego glowny wplyw na faktyczny stan falowancow.

Do napisania tych paru slow sklonil mnie wczorajszy wpis przeczytany na jednym z moich ulubionych blogow – KLIK :)
W wiekszosci i u mnie pokrywaja sie slowa Kasi (w skrocie: im wlosy zdrowsze, tym trudniej o fale) - tak, dokladnie, po 1,5 roku wlosomaniactwa wreszcie moge smialo i z wyrazna ulga stwierdzic, iz mam zdrowe, aczkolwiek suche z natury wlosieta, ktore bez odpowiedniej pielegnacji wygladaja dosc mizernie (planuje to pokazac ;)) :) Od dluzszego czasu podejrzewalam jednak, ze glowny problem z brakiem bardziej zdefiniowanego skretu, w moim przypadku ma nieco inne podloze. 


Silikony.

Przez pierwsze pol roku pielegnacji (a nawet i dluzej), wylaczylam je zupelnie z mojej wlosowej diety  - jak wiekszosc poczatkujacych ;) Pasma zabezpieczane wylacznie olejkiem dzielnie bronily sie przed wszelakimi uszkodzeniami i dodatkowa ochrona nie byla im potrzebna. Ja z kolei bez obaw o efekt maskowania faktycznego stanu czupryny, moglam obserwowac, jak z miesiaca na miesiac ulega ona poprawie. 
W tamtym okresie nie mialam pojecia, ze moje wlosy moga sie az w takim stopniu samoistnie krecic, choc wiedzialam oczywiscie, ze naleze do falowanych ;) 



Roznica w jakosci skretu po roku pielegnacji i wprowadzeniu do niej na stale protein.


Protein unikalam wowczac jak ognia, gdyz nieodpowiednio serwowane (nie mialam pojecia jak i z czym to sie je - skrotowo, jak sie z nimi obchodzic TUTAJ ;)), w dodatlku na niewystarczajaco nawilzonych wlosach wyrzadzaly wylacznie wiecej szkody niz pozytku – puch gwarantowany. Z czasem za sprawa mleczka pszczelego w glicerynie nabralam do nich nieco wiecej zaufania, zaczelam testowac je w roznej formie i przede wszystkim znalazlam dla siebie idealny sposob ich dawkowania, unikajac w ten sposob slawetnego efektu przeproteinowania (oczywiscie poza NdW, gdzie np. zapragnelam przetestowac laminowanie zelatyna, itp. ;)).

Kiedy juz wlaczylam proteinki do „codziennej“ pielegnacji i zaczelam wydobywac falki, odkrylam rowniez wowczas wszelakie rosyjskie produkty wlosowe, ktore wreszcie bez problemu moglam nabyc w Niemczech. Popadlam w szal i testowalam (i nadal to robie ;)), jedna maske po drugiej (odstawiajac na bok w w tym okresie bezsilikonowe produkty z dm), ktore po slawetnych zmianach skladow, w wiekszosci zostaly “ulepszone” wlasnie o silikony. Zakochalam sie w ich wygladzajacym i nablyszczajacym dzialaniu na moich pasmach, przeoczajac jednak moment, w ktorym ilosc silikonow (mimo iz latwo zmywalne, odparowujace, itd.), sprawila, iz moja czupryna na dobre bardziej dazyla w kierunku wygladzenia, niz krecenia ;) 
Szukajac po necie czegos na wzmocnienie fal trafilam na odzywke bananowa TBS, ktora od tamtej pory stala sie moim pewniakiem. Mimo wszystko uzywalam jej sporadycznie, nadal stawiajac na wszelakie, silikonowe produkty, wiec bywalo roznie i roznych efektow moglam sie po niej spodziewac. Moja milosc do marki Planeta Organica, czy Natura Siberica trwala nadal i zapewne gdyby nie przypadek, byc moze nie rozwiazalabym zagadki mojego skretu ;)

Jakis czas temu mialam okazje zakupic stacjonarnie maski Yves Rocher – bez silikonow. Calkiem niedawno zaczelam jedna z nich namietnie testowac (odzywcza), i pokochalam ja miloscia wielka. Nie dosc, ze pieknie ujarzmiala moja czupryne, to wreszcie skret po zwyklym slimaku trzymal sie zdecydowanie dluzej, niz zaledwie kilka godzin, co po dlugim okresie zastoju wprawilo mnie w niemale oslupienie :)! Dodatkowo, po samej masce moglam pokusic sie o proby jego wydobycia, podobnie, jak w przypadku uzycia odzywki TBS.

Jak sie zatem okazalo, rosyjskie, silikonowe produkty dawaly mi piekny efekt na wlosach, jednak jednoczesnie odbieraly im checi do falowania. Stosujac w ramach eksperymentu zamiennie YR i TBS, wreszcie uspiony skret powoli wracal do normy, a ostatnia NdW sprawila, iz calkowicie przekonalam sie co do slusznosci moich podejrzen :)


Wnioski:

Ameryki nie odkryje, jesli napisze, ze silikony nie sa zle (to juz temat na osobny wpis ;)), ale tez, jak sie okazuje niekoniecznie dla wszystkich sa dobre ;) Znane miedzy innymi ze swoich wlasciwosci wygladzajacych “potrafia” skutecznie pohamowac tendencje do skretu – jak to mialo miejsce w moim przypadku. Nie mam tu na mysli wylacznie skretu, ktorego samoistnie za cholere wydobyc wowczas nie moglam, ale rowniez takiego po calonocnym slimakowaniu, czy kreceniu wlosow innymi metodami. Po uzyciu maski, czy odzywki bez nich (nawet jesli nie zawieraja dawki protein), znowu moge zdecydowanie dluzej cieszyc sie bardziej zdefiniowanymi falami, mimo, iz wlosy sa zdecydowanie zdrowsze i bardziej nawilzone niz jeszcze rok temu :)

Pomimo tego, nie zamierzam calkowicie rezygnowac z silikonow - zbyt mocno podpasowaly mi pewne produkty. Jesli jednak i przy okazji zalezy mi na mocniejszym skrecie, wiem, ze nie moge ich stosowac co kazde mycie ;)



Jak to u Was wyglada, silikony rowniez maja wplyw na Wasze falki, czy loki? Jesli z kolei macie proste wlosy, czy jeszcze bardziej potrafia je wygladzic?




Pozdrawiam serdecznie,


91 komentarzy:

  1. Przysięgam, że właśnie wczoraj o tym myślałam! Tak samo jak Ty na początku na ponad pół roku odstawiłam wszystkie silikony (sprawdzałam i miałam wrażenie, że mi nie służa), poza serum na końce. W połowie wakacji kupiłam odżywkę Garnier, Oleo Repair z lekkim silikonem i zachwycona przede wszystkim łatwym rozczesywaniem i większą śliskością, zaczęłam używać jej na moment po każdym myciu. Włosy oczyszczałam, protein dostarczałam, ale dopiero odkryłam, że skręt schodzi coraz niżej i właśnie wczoraj już jej nie użyłam - mimo, że bez oczyszczania i z mocno emolientową maską, loki są już wyżej. Wnioski podobne - wiem, że wciąż będę używała silikonów w taki sposób, ale co któreś mycie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I gratuluję osiągnięcia celu!

      Usuń
    2. Kochana doskonale rozumiem, bo przewaznie kazda z nas w pewnym momencie odkrywa cos, co ma wplyw na nasze wlosieta - taki urok wlosomaniaczek ;))) Fajnie wiedziec, co im pasuje :) Dziekuje Ci slicznie :*

      Usuń
  2. Uwielbiam Twoje posty o włosach, to Ty mnie zmotywowałaś do dbania o swoje kłaczki jak też postanowiłam wrócić do swojego naturalnego koloru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :) Ciesze sie niesamowicie, ze moje wpisy staly sie dla Ciebie motywacja do walki o wlosy :) 3mam kciuki za szybki powrot do naturalek :*!

      Usuń
  3. Widać dużą różnicę jeśli chodzi o skręt, gratulacje :)
    Powodzenia w kolejnym celu! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana zazdroszczę Ci tej znajomości się na tym :)
    Ja nie mam do tego głowy :D
    Ale skręt udało Ci się wydobyć świetny! Piękne włoski :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z czasem nabiera sie wprawy ;) Dziekuje Kochana :*

      Usuń
  5. Oj, i u mnie silikony i inne "oblepiacze" prostują włosy, ostatnio też więcej ich używałam i to również może mieć wpływ na mój wyprost ;)
    Bardzo dziękuję Ci za ten post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja bardzo dziekuje Ci Kochana za natchnienie do wpisu :*

      Usuń
  6. Nie zauważyłam większego wpływu silikonów w maskach i odżywkach na prostość moich włosów. Unikam ich jednak ze względu na to, iż są bardzo wyczuwalne na moich włosach. Ograniczam się więc tylko do silikonowych serów i mgiełek do zabezpieczania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, ze wiesz, jakie maja dzialanie na Twoje klaczki :)

      Usuń
  7. właśnie myślę o odstawieniu silikonów. chcę zobaczyć jak to wpłynie na moje włosy. ale sobie cele stawiasz, powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto pokombinowac ;) Dziekuje :)

      Usuń
  8. jest ogromna różnica :) oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Ktore ;)? W wersji falowanej i mi pierwszy raz sie spodobaly ;)

      Usuń
  10. Jestem raczej ostrożna jeśli chodzi o ciężkie silikony, ale stosuję odżywkę bez spłukiwania, która zawiera jeden odparowujący silikon. I, uwaga, jeśli ją nałożę i pougniatam włosy, to fale/loczki tworzą się duuuuużo łatwiej niż jak po prostu nałożę i rozczeszę włosy :) Ale to wyjątek, silikony zdecydowanie wygładzają moje włosy. Patrzę na Twoje zdjęcia i myślę sobie, że może jeszcze jednak powalczę o skręt :) To z ostatniej NdW jest niezwykle motywujące i może jednak odwiedzie mnie od pomysłu by poddać się keratynowemu prostowaniu :D U mnie jest ciężko, bo z lewej strony moje wlosy są zdecydowanie mniej porowate, mniej wymagające i praktycznie proste, a z prawej - puch, skręt i wyższa porowatość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawi mnie, coz to za odzywka :)? Walke o skret polecam, ja sama probowalam juz wielu metod, lacznie z dyfozorem, a tu ostatnio taki psikus, nawet nie spodziewalam sie, ze kiedys uda mi sie osiagnac taki mocny skret ;) Kiepsko z rozna porowatoscia, ale 3mam kciuki, zeby udalo sie znalezc na nie sposob :)

      Usuń
  11. Po pierwsze : włosy Twoje są przepiękne i życzę by osiągnęły długość ukośnej linii w ekspresowym tempie :) Po drugie : też należę do falowańców i z falami bywa różnie ... przez pewien czas nie cierpiałam ich, katowałam prostownicą i dążyłam do unicestwienia ich. Teraz gdy moje włosy zachorowały, prostownica jest narzędziem zakazanym dla nich, a włosy żyją swoim życiem i nie oczekuję od nich zbyt dużo - systematycznie ścinam przerzedzone końce. Zauważyłam jednak,że z miesiąca na miesiąc, gdy dbam o ich nawilżenie, falują coraz ładniej i przyjemniej dla oka. Mam jedną odżywkę silikonową Dove (100% silikony) :) - używam jej z reguły na końcówki - ale jak nałożę na całość włosów, to jest masakra... zero objętości, włosy śliskie, proste ... ładne by były,gdyby miały gęstość...na dzień dzisiejszy muszę rezygnować z silikonów na całości, bo oprócz zaniku fal, zabierają włosom objętość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :* Licze na ekspresowe tempo ;p U mnie rowniez prostownica kilka lat temu stanowila nieodlaczny element "pielegnacji" ;) Masz racje, wlosieta nawilzone i w moim przypadku jakby ladniej faluja. Zapomnialam napisac to, o czym Ty napisalas - dokladnie tak, silikony i mnie dodatkowo pozbawiaja wlosy objetosci ;(

      Usuń
  12. A ja mam odwieczny problem z czytaniem składów. Pochodziłam do tego z milion razy i za nic się tego nie nauczę. W związku z tym mam problem z zakwalifikowaniem odżywki /maski do danej grupy. I tak naprawdę kładę na wlosy co mi się nawinie pod ręką :-( bardzo mi to utrudnia pielęgnację ale za chiny ludowe nie czaje tych składów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiepsko mocno, bo znajac dane grupy, choc w podstawowym stopniu, mozna dostarczyc wtosietom tego, czego potrzebuja. Nie napisalas, jakie sa potrzeby Twoich wlosow, ale jesli np., jak i u mnie sa suche z natury i potrzebuja porzadnej dawki nawilzenia, moze sprobuj pokombinowac z polproduktami typu siemie lniane, gliceryna, aloes, dodawanymi do gotowych masek/odzywek? Jesli dodatkowo potrzebuja proteinek, zeby ladniej falowaly, moze zakup gotowce w sklepie Zrob Sobie Krem? Od siebie polecam mleczko pszczele w glicerynie i kolagen i elastyne. Keratyna na moich falowancach potrafi niezle spuszyc, aczkolwiek powoli chyba znajduje rozwiazanie, jak i w jakiej ilosci ja nakladac ;) Podaje jeszcze linki, gdzie dodawalam strony, na ktorych mozna tlumaczyc sklady, jesli ich nie znalas, polecam zajrzec :) Poczatkowo wyszukiwalam w necie sklad produktu, ktory mnie ewentualnie interesowal, sprawdzalam go w domu i dopiero kupywalam ;) Pozdrawiam serdecznie i 3mam kciuki za ogarniecie tego, wbrew pozorom z czasem wszystko przychodzi latwiej :)

      http://wlosynaemigracji.blogspot.de/search?q=jak+bardziej+badz+mniej+umiejetnie

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Ja tez Kochana, u mnie to raczej falki :)

      Usuń
  14. masz piękny skręt!!! :) gratuluje, naprawde podziwiam efekty :) buziaki! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :) Musze przyznac, ze i mi sie tym razem spodobal ;) Pozdrawiam serdecznie :*

      Usuń
  15. Rzeczywiście jest różnica! :) Ja również zauważyłam, że im moje kudełki zdrowsze, tym mniej im się chce kręcić ;) jak byłam mała to o zakręceniu włsów na komunię nie było mowy, po całej nocy w wałkach wyszły mi leciutkie falki :D Trzymam kciuki za upragnioną długość! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Slicznie dziekuje :) Moze jednak uda Ci sie znalezc na nie sposob, mimo iz sa coraz zdrowsze ;)? Niezle, ze po calej nocy w walkach wyszly leciutkie falki, u mnie do dzisiaj baran murowany ;D

      Usuń
  16. Miałam bardzo długo odwyk od silikonów, teraz włączyłam tylko odżywkę long repair za wcześnie żeby coś powiedzieć na temat ich oddziaływania, ale póki co nie żałuję ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie, ze nie zalujesz :) U mnie akurat LR bardzo srednio sie spisala ;)

      Usuń
  17. Gratulacje dobicia do celu! Skręt z ostatniej niedzieli rzeczywiście jest niesamowity, fajnie że odkryłaś co ma na to wpływ :) ja jeszcze nie zauważyłam działania silikonów na skręt, raczej jest ono niewielkie a inne czynniki są bardziej decydujące;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) U mnie poza silikonami oczywiscie decyduje nawilzenie i proteinki, ale tego akurat wlosietom nie zaluje ;)

      Usuń
  18. Wyglądają pięknie! Moje uposledzone fale już od jakiś pięciu centymetrów przestały być falami. Wydaje mi się, ze są za.długie i nawet koczek slimaczek po oczyszczaniu i proteinach nie daje mi upragnionych fal. ;) Szybkiego osiągnięcia kolejnego celu Kochana i gratuluję tego, jakie piękne włosy masz już teraz! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :* Dokladnie mialam takie same odczucia do momentu ograniczenia nieco silikonow ;)

      Usuń
  19. Świetne efekty. Gratuluję osiągnięcia celu. :)
    Mnie nigdy nie ciągnęło do wydobywania skrętu, pomimo że moje włosy nie są idealnie proste.
    Silikony na samym początku odstawiłam, ale szybko do nich wróciłam, przede wszystkim do serum silikonowego. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Slicznie dziekuje :) Ja w sumie rowniez dopiero po jakims czasie zaczelam walczyc o skret ;)

      Usuń
  20. Cudowne włosy!!!! Mi do osiągniecia zamierzonego celu na szczęscie przedłuzyło się o rok:) bo postawiłam sobie za cel że na Św. komunie mojego strszego synka bede mieć włosy do wcięcia w tali i lipa bo komunia powinna prawidłow odbyć sie w maju przyszłego roku ale.... Ksiądz z Naszej parafi postanowił że dzieci do komuni będa przystępować w wieku 10 lat i tym sposobem mam o rok dłużeszego zapuszcania włosów i tym samym więkrzą szansę na osiąnięcie zamierzonego celu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :* Czyli nie ma tego zlego... ;)? Ja z kolei w maju mam Konfirmacje Corki, wiec mam nadzieje, ze do tego czasu choc troche przyblize sie do kolejnego celu ;)

      Usuń
  21. Moje włosy bardzo lubią się z silikonami, choć oczywiście raczej ich unikam. Ja u siebie zaobserwowałam coś zupełnie innego. Jeśli bardzo długo używam produktów bez silikonów, to po pewnym czasie rozluźnia się bardzo mój skręt, a potem i fale ( zresztą widać to na moim poście i plecaczkach lat 90.), włosy bardziej się puszą. Kiedyś w końcu sięgnę po odżywkę z silikonem włosy zaczynają się kręcić i falować. Ale... przy ciągłym stosowaniu odżywki z silikonem po jakimś czasie znów skręt się rozluźnia. I tak w koło Macieju. :D Dlatego uważam, że moim włosom bardzo sprzyja różnorodność, którą nie zawsze stosuję ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie wesolo masz z tymi wlosietami ;D Najwazniejsze, ze wiesz, co im pasuje :)

      Usuń
  22. Cudowne masz wlosy:) ja tez ostatnio przekonalam sie, ze silinkony nie sa tak bardzo zle:3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie :) Zle nie sa, ale niekoniecznie dobre ;)

      Usuń
  23. W moim przypadku silikony też rozprostowują włosy i to znacznie. Mam też podobne spostrzeżenia co do skrętu i zdrowia włosów. Ostatnio coraz trudniej wydobyć mi takie fale jak kiedyś kiedy włosy były w gorszej kondycji.

    OdpowiedzUsuń
  24. Kochana wyprobuj koniecznie z YR balsam do koncowek z mleczkiem owsianym, jest bezsilikonowy, pieknie pachnie i bardzo dobrze zabezpiecza :)
    Widac ogromna zmiane w Twoich wlosach po tych 1,5 roku, mimo ze narzekasz na konce- prezentuja sie pieknie

    Moje wlosy lekko faluja, silikony zdecydowanie je wygladzaja. Kilka prob wydobycia skretu skonczylo sie tak ze na mokro wlosy sie krecily,po wyschnieciu wracaja do falek.Pewnie dlatego ze nie lubie zeli ani innych stylizatorow a ugniatanie na odzywke nie trzyma formy. Wiec stosuje silikonowe sera, bo wlosy mam cienkie i delikatne, latwo sie niszczace.
    Ale swoje serum silikonowe uzupelnilam o hydrolizat keratyny, mleczko pszczele i spora dawke oleju, dzieki czemu jest bardziej odzywcze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o dokladnie o ten balsam na koncowki mi chodzilo:
      http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=43816

      Usuń
    2. Bardzo Ci dziekuje Kochana za cynka, z wielka przyjemnoscia wyprobuje, jak tylko tutaj dorwe, bo asortyment wlosowy w YR bardzo ubogi ;( Musze zerknac, czy w wysylkowym maja :)
      Miewalam podobnie, czesto jak wlosieta wyschly, skret tracil na sile. Probowalam wielu zeli i musze przyznac, ze ten z siemienia lnianego sprawdza sie u mnie najlepiej :) Widzisz, nie wpadlam na to, zeby ulepszyc serum silikonowe o polprodukty. Stosuje je jednak sporadycznie, ale zapamietam Twoj patent :)

      Usuń
    3. Sprawdzilam na szybko, bo musze zlozyc zamowienia na szampon dla Corki i lipa, chwilowo nie jest dostepny :( Wielka szkoda, zwlaszcza, ze obecnie maja na wiekszosc produktow -50%

      Usuń
  25. I skręt przecudowny i ta długość! Gratuluję osiągnięcia celu :) To wspaniały moment kiedy osiąga się coś co założyło się długi czas temu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziekuje Kochana :) Masz zdecydowana racje, takie chwile mocno ciesza :)

      Usuń
  26. Moje włosy lubią się z silikonami i nic na to nie poradzę - taka ich uroda :) Piękny skręt <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :) Jak sie lubia, to bardzo dobrze :)

      Usuń
  27. Gratuluję osiągnięcia zamierzonego celu! Twoje włosy wyglądają zjawiskowo! Będę dążyć do takiej długości :D Mam podobny typ włosów, również falowane, z których można wydobyć skręt. Moje włosy bez sylikonów strasznie się puszą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Moje kiedys rowniez potwornie sie puszyly, wystarczylo do tego pare kropli wilgoci i siano murowane. Z czasem, kiedy zaczelam je porzadnie nawilzac, problem sie skonczyl i nawet po tym, jak niezle zmokna, trzymaja sie dzielnie bez puchu ;)

      Usuń
  28. Gratuluję Kochana, ze w końcu osiągnęłaś swój cel :) Włosy pięknie się prezentują :)
    Moje włosy silikonów się nie boją, więc używam też takich kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :* Bardzo dobrze, ze im niestraszne :)

      Usuń
  29. Obecnie uzywam silikonowej odzywki do wlosow I rzeczywiscie widze, ze odbiera im skret. Mimo tego, ze przeznaczona jest dla falowancow to nie spisuje sie w swojej roli ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. jakie cudowne kręcone włosy :) nic tylko pogratulować efektu <3

    OdpowiedzUsuń
  31. Szkoda, że moje włosy nie maja w sobie grama skrętu. Za takie loki oddałabym wszystkie silikony ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei jeszcze jakis czas temu marzylam o prostej tafli ;)

      Usuń
  32. O,również mam urodzinki w styczniu.Twe włosy ubóstwiam!

    OdpowiedzUsuń
  33. zazdroszczę włosów i tych loczków przepięknych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie wlosieta sa mocno "wymagajace" niestety i czasami jednak chetnie zamienilabym je na prosta tafle ;)

      Usuń
  34. Myślę, że silikony są ok ,ale w umiarze :)
    Ty masz już tyle lat jestem w szoku a ja myślałam że max 30
    Jesteś śliczna :), a włosy coraz dłuższe i piękne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana za komplement :* Ano niestety, blizej mi do 40 niz 30 ;)

      Usuń
  35. ładne włosy masz :) moje włosy chyba najbardziej lubią właśnie proteiny. póki co chyba tylko raz zdarzyło mi się z nimi przesadzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie :) Zazdroszcze, ze Twoje z proteinkami tak swietnie sie "dogaduja" ;) U mnie niestety bywa roznie, choc musze przyznac, ze coraz lepiej ;)

      Usuń
  36. I tak masz bardzo długie włosy! :) Będę się cieszyła, gdy moje będą miały chociaż pół długości Twoich ;)
    Ja nie zrezygnowałam z silikonów (jeszcze:)) ale jeszcze nie umiem sprawić, by wygładzały moje wlosy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moze jednak lepiej ich nie wygladzac, tylko powalczyc o skret :)?

      Usuń
  37. Twoje fale na włosach są po prostu zabójcze :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Niestety falowance maja to do siebie, ze ciezko przewidziec, jaki skret danego dnia sie pojawi ;)

      Usuń
  38. Moim włosów już bardziej wyprostować się nie da. Po silikonach są jednak gładsze i bardziej lśniące, i za to je uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie majac wymarzona, gladka tafle, tez bym ja uwielbiala :)

      Usuń
  39. Ciągle nie mogę się napatrzeć. Masz tak piękne włosy, tyle wiedzy! Jesteś wspaniała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana za tak fantastyczne slowa :*!

      Usuń
  40. ja unikam od 2 lat włososzału szamponów tzw. przetworzonych typu dove, pantene. co do silikonów odżywkach to je używam:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli krzywdy wlosietom nie robia, to uzywaj, na zdrowie ;D

      Usuń
  41. Ja mam proste włosy i bardzo się lubią z silikonami, faktycznie mam problem z ich zakręceniem, ale to raczej już taka ich niepodatna natura. Przez pewien czas unikałam silikonów, ale moje włosy źle to przeszły. Teraz na silikonach końcówki są w lepszym stanie, oleje nie chroniły u mnie wystarczająco przed rozdwajaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle, ze w przypadku prostych wlosow, sprawa jest jednak prostsza - moja Corka ma lejaca tafle ;) U Niej rowniez silikony niezle sie sprawdzaja w kwestii zabezpieczenia :)

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...