poniedziałek, 20 października 2014

DIY: Domowa, prosta maska do wlosow na skret - tym razem bez polproduktow, zel lniany w roli glownej ;) NdW (19).

Witajcie,

nadal odczuwam brak polproduktow (wykonczylam wszystkie, poza keratyna ;)), glownie mleczka pszczelego, jednak na szczescie juz do mnie „ida“ ;). Moje wlosieta rowniez nad tym „ubolewaja“ i od dluzszego czasu srednio „rwa sie“ do skretu, irytujac mnie przy tym niemilosiernie. Tym razem, postanowilam wiec sprobowac dac im „kopa“ w inny, choc w sumie skladnikowo wyprobowany juz wczesniej sposob ;)


„Niedzielne“ poczynania:

Wczoraj wieczorem nalozylam na klaczki swiezo ugotowany zel lniany (250 ml./2 lyzki ziaren), wymieszany z dwoma lyzeczkami gliceryny. Na calosc po uplywie ok. 2 godz. dolozylam olejek Babydream für Mama. Dzisiaj umylam je maska Crema al Latte, skalp standardowo wyszorowalam szamponem Age Energy Logona.

W lekko odsaczone wlosieta wmasowalam przygotowana wczesniej miksture, skladajaca sie z obfitej kapki zelu lnianego (odstanego przez noc), polowki banana (zblendowanego) oraz lyzeczki kakao.
Moglam wykorzystac sprawdzona odzywke The Body Shop, jednak chcialam sie upewnic, jak wlosieta zareaguja skretowo na latwo dostepne, nieulepszone polproduktami skladniki.
Po uplywie pelnej godziny porzadnie przeplukalam czupryne, a nastepnie ponownie zaserwowalam jej glutka (nieco rozrobionego z chlodna woda), w postaci plukanki.
W jeszcze mokre, choc juz lekko odsaczone w koszulke wlosieta, wtarlam spora porcie zelu lnianego i od razu zabralam sie za ugniatanie, ktore trwalo do momentu, az nie wyczulam, iz skret jest juz na tyle usztywniony, ze sam z siebie sie nie rozprostuje :)


Coz tez z tego wyniklo? Ano spory szok - juz dawno nie widzialam mojej czupryny tak samoistnie zakreconej ;)!





Niestety wlosieta po zelowaniu schly dobrych pare godzin, wiec powoli juz tracac cierpliwosc (ambitnie chcialam jeszcze dzisiaj dodac posta ;)), przeczesalam je delikatnie grzebienien, choc mam wrazenie, ze jednak nieprzeczesane (jak powyzej), prezentowaly sie lepiej ;)


Wlasnie uswiadomilam sobie, ze osiagnelam pierwszy, zalozony cel - dlugosc do wciecia w talii na sucho jest i nawet przerzedzone konce "potrafia" sie w miare dopasowac :))))))!!!


Podsumowanie owych dzialan ;)

Juz jakis czas temu odkrylam, ze banan niezle podbija moje falki. Czesto do niego wracam (nauczylam sie nawet porzadnie blendowac, coby sie latwo wyplukal ;)), zamiennie z odzywka TBS ;) Glutek lniany z kolei dodaje im miekkosci, nawilzenia, delikatnego blasku, a nalozony w postaci zelu i objetosci. Kakao rowniez zalicza sie do grupy moich ulubionych, domowych skladnikow, po jego uzyciu blask murowany :)
Rowniez tym razem "kuchenne" produkty zadzialaly podobnie, a ja po dlugim okresie srednio zdefiniowanych falek, moglam sie wreszcie cieszyc z calkiem przyzwoitego skretu i to w dodatku uzyskanego bez mleczka pszczelego ;)

Musze przyznac, ze sama jestem w ciezkim szoku, iz maska przyrzadzona wylacznie z trzech skladnikow tak niezle zadzialala w kwestii ruszenia uspionych fal :) Mysle, ze glowna role mial tutaj zel z siemienia lnianego - sam wywar (gotowany jednak inaczej), az tak swietnie sie nie sprawdza. Mam wrazenie, ze bedzie to moj "wyjsciowy" zestaw, ktory i Wam szczerze polecam wyprobowac :)




Jak tam Wasza "niedziela" :)? Wiekszosc wpisow juz chyba widzialam, a jesli przeoczylam Wasze pielegnacyjne poczynania, dajcie prosze znac :)





Pozdrawiam serdecznie,


99 komentarzy:

  1. moja niedziela taka zabiegana że nie miałam czasu na nic :)
    muszę spróbowac Twojego glutka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się troszkę banana boję, bo większość dziewczyn ma problem z późniejszym wypłukaniem go z włosów, ale jestem zachęcona tym podbiciem skrętu :) Zwłaszcza, że moje włosy są oporne i proste jak druty, więc może to trochę dałoby im kopa ;) Zawsze będę zazdrościć takich fal, piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za miłe słowa :) Sama początkowo miałam problem z wyplukaniem banana, jednak później, kiedy zaczęłam go porządnie blendowac nie było już takich sytuacji - na szczęście ;)

      Usuń
  3. Słyszałam o kilku włosowych tragediach z udziałem banana. Tradycyjnie, zazdroszczę loczków :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początkowo i u mnie bywały problemy, jednak namietne blendowanie banana przyniosło efekty i bez trudu go wyplukuje ;) :)

      Usuń
  4. Piekne masz te wlosy i super dlugosc :-) mi o dziwo lepsze fale gwarantuje proteinowanie zelatyna na odzywke. Byl o tym niedwano wpis u Anwen, sprobowalam i wynik genialny, zero sztywnosci czy nadmiaru protein, polecam, chyba ze juz probowalas. http://www.anwen.pl/2014/08/niedziela-dla-wosow-28-laminowanie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję :) U mnie niestety żelatyna = puch, ale zamierzam z nią jeszcze pokombinować ;)

      Usuń
  5. Fajny efekt i faktycznie przed rozczesaniem dużo lepiej :) Co do banana- muszę kiedyś spróbować ale jak jedna dziewczyna wyżej obawiam się jego wypłukiwania, nie chcę zbankrutować na wodzie :P Ostatnio odkryłam tanie i świetne odżywki i maski insight- mam tą do włosów suchych i takiego blasku i gładkości jeszcze przez całe swoje życie nie doświadczyłam nawet na drugi dzień od mycia jestem w stanie ogarnąć puch po czesaniu co dla mocno falowanej osoby wcale nie jest takie oczywiste :P mają bardzo krótkie i proste składy idealne dla alergików odrazu pomyślałam o Tobie i Twoich problemach.Maja różne wersje skład tej mojej: woda, cetrimonium chloride,cetearyl alcohol, myristyl alcohol, olej kokosowy, olej ze słodkich migdałów, ekstrakt z owsa, masło lillipe, zapach, citric acid, magnesium nitrate, magnesium chloride, dwa konserwanty. 

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki :) Bede pamietam, zeby w sytuacjach "wyjsciowych" nie siegac po grzebien ;) Z bananem mialam rozne przygody, poczatkowo faktycznie nameczylam sie, zeby go wyplukac, jednak od jakiegos czau jest spokoj, o ile porzadnie przemiksuje go w blenderze :) Bardzo Ci dziekuje za cynka, faktycznie przydaloby sie coc, coby lepetyny nie uczulalo :* Musze na nie zerknac, przede wszystkim, czy tutaj sa dostepne. Ciesze sie, ze udalo Ci sie znalezc pogramiacza puchu i to jeszcze w dodatku w przystepnej cenie :)! Kokosik u mnie odpada, puch pierwsza klasa murowany ;P Jednak chetnie obejrze inne wersje :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Super :) Jaki skret sie u Ciebie pojawia Kochana :)?

      Usuń
  7. Jejku ale loczki Ci wyszły piękne :) ja zdecydowałam się jednak obciąć włosy... z włosów do tali został mi długi bob... czy żałuje ? Niewiem:) wyglądam inaczej, jest mi łatwiej, odkurzacz wreszcie daje radę odkurzać dywan... Ale tak mi łyso... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Ojej, szkoda, mam madzieje, ze szybko sie przyzwyczaisz i nie bedziesz zalowala, poza tym, wlosieta odrosna :) 3mam rowniez kciuki, zeby wypadanie ustalo! U mnie podloga rowniez we wlosach, ale juz nie przeraza mnie ten widok, choc musze przyznac, ze irytuje ;)

      Usuń
  8. Gratuluje osiagniecia dlugosci :) Co teraz bedzie nastepnym wlosowym celem?

    Wlasnie wczoraj czytalam o metodach hindusek na piekne wlosy i jedna z nich byla domowa maska z papai, przy czym bylo zaznaczone ze papaje mozna ewentualnie zastapic bananem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziekuje :))) W sumie troche sie nad tym zastanawialam, nie chcialam dawac sobie od razu masakrycznie duza ilosc centymetrow ;) Oznaczylam na zdjeciu nowa kreche, dzisiaj powinien pojawic sie wpis na ten temat ;)

      Maske z papai rowniez robilam, musze zerknac w NdW, jak zadzialala, ale chyba u mnie nie do konca sie sprawdzila ;)

      Usuń
  9. A Ty narzekasz na rzadkie końce... gdzie ona są!?
    Szkoda, że nie mam blendera, bo z chęcią wypróbowałabym maseczki z bananem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sa, sa Kochana i to sporo :)! Ukryly sie tylko skubance, bo zakrecily sie mocniej ;D Mozesz sprobowac rozmiksowac, czy rozgniesc widelcem, jednak taka przygoda czesto konczy sie wlasnie problemami z wyplukaniem ;(

      Usuń
  10. Piękne włosy <3 i bardzo ciekawa maseczka nie pomyślałabym o dodaniu banana :D Żel z siemienia kilka razy robiłam w domu i jest to naprawdę fajna sprawa. Naturalne nawilżenie i utrwalenie loków w jednym :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Dokladnie tak, uwielbiam siemie lniane w kazdej postaci (no moze poza napojem ;)).

      Usuń
  11. Jakie cudne włosy *.*
    Mam włosy proste, więc niestety maska nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Zawdze dawka nawilzenia i protein wskazana ;)

      Usuń
  12. Jaki cudny skręt, i to po bananku :)
    Wspaniałe efekty, u mnie kiedyś banan nie mógł się wypłukać, ale tylko rozgniotłam go, nie zblendowałam, wolę o tym nie pamiętać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana :) Początkowo miewalam podobne problemy, blender jednak fajna rzecz ;)

      Usuń
  13. Ale genialne falowańce ci wyszły. Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama jestem w ciężkim szoku, zwłaszcza po miesiącach zastoju, ale podejrzewam, że znalazłam przyczynę ;)

      Usuń
  14. Ja muszę wreszcie wprowadzić żel lniany:) Ciągle mi nie po drodze do niego, może dzisiaj podejdę i kupie. Wystarcza te zwykłę nasionka tak ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Kochana, najlepiej cale, nie przemielone :) Polecam wreszcie wypróbować ;)

      Usuń
  15. ciekawa jestem czy na moich włosach sprawdziłby się, bo na Twoich wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana :) Jak kiedyś wyprobujesz, daj znać, jak poszło :)

      Usuń
  16. Ewunia polecę tą maskę koleżance bo ja nie mam skretów :D raczej druty ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecaj, polecaj Kochana :) Gdzie tam druty, raczej piękną, gładką tafle :)

      Usuń
  17. O mało nie zemdlałam jak zobaczyłam Twój skręt ! Koniecznie muszę wypróbować Twój patent :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy okazji mam pytanie...
      * odnośnie płukanki lnianej - jaką ona powinna mieć konsystencje ?
      * jak wcierasz tego glutka (żel lniany) we włosy ? Mi to zawsze ucieka przez palce :D

      Usuń
    2. Polecam Kochana wypróbować :) U mnie plukanka ma raczej postac zelowata, czasami ciezko ją rozmiksowac z wodą, ale mi to nie przeszkadza ;) Glutka jakby wciskam w podzielone na dwie części wlosy. Jesli jest mocno zelowaty raczej nie spływa, choć i czasami coś tam ucieknie ;)

      Usuń
  18. Skręt jak zwykle idealny;) A maskę bananową z TBS też bym chciała spróbowac;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kochana :) Bananowa TBS jest bardzo fajna, zwlaszcza w kwestii wydobycia skrętu ;)

      Usuń
  19. O dziewczyno, super skręt :) Ja testuję aktualnie kallosa z ziarnami lnu i jak na razie jest ok, choć chyba nie do końca... przede mną cały litr maski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kochana :) Przede mną z kolei litrowa bananowej i keratynowej, a całkiem niedawno odkryłam, że wlosieta średnio się z keratyna lubią ;)

      Usuń
  20. Jestem zakochana w Twoich włosach ;]

    OdpowiedzUsuń
  21. wow! przyznam że efekt jest niesamowity :)

    OdpowiedzUsuń
  22. No bardzo ładne falki wyszły :) Może kiedyś i ja coś takiego wypróbuję, ale ja to nie mam talentu do robienia domowych kosmetyków :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dziekuje Kochana :) Polecam, przy tendencjach Twoich wlosiat do skretu, moze wyjsc calkiem fajny efekt :)

      Usuń
    2. Może kiedyś spróbuję, ale nie wiem czy mi to wyjdzie :D hehe

      Usuń
    3. Wyjdzie, wyjdzie, co ma nie wyjsc ;p

      Usuń
  23. Gratuluję osiągnięcia włosowego celu!!! Piękne włosy, piękny dzisiejszy efekt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziekuje :))) Ta "niedziela" rowniez przypadla mi do gustu ;)

      Usuń
  24. Piękny skręt:) Chyba najbardziej podoba mi się efekt jednak na ostatnim zdjęciu. Super, że wyszło Ci z bananem, ja już jestem przewrażliwiona i od razu mam przed oczami największy koszmar czyli wyczesywanie wszystkich papek owocowych lub warzywnych z włosów i na wszelki wypadek unikam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Swojego czasu i ja przechodzilam przez tego typu koszmar, jednak porzadne blendowanie i udaje sie go uniknac ;)

      Usuń
  25. Piękne masz już te włoski, kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  26. Naprawdę śliczne masz włoski i zazdroszczę loków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie :) Akurat az tak mocny skret to u mnie sporadyczny przypadek, mam nadzieje, ze od teraz bedzie juz lepiej ;)

      Usuń
  27. Może kiedyś spróbuję zrobić taką maseczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Siemię tu, siemię tam:) Wypróbuję Twojego sposobu, bo mi się banan zmarnuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda by bylo banana, wiec probuj koniecznie :)

      Usuń
  29. Twój cel już osiągnięty, brawo! Piękne włosy, bardzo mi się podoba ich skręt bez rozczesywania :) Ja mam proste jak druty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :))) Bez rozczesywania efekt faktycznie byl lepszy, nastepnym razem nie siegne juz po grzebien ;)

      Usuń
  30. Masz piękne i zdrowe włosy :-)
    Ja obecnie piję siemię lniane ale chyba też się skusze i poeksperymentuję trochę z tym żelem lnianym, ciekawe jak się u mnie sprawdzi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Siemienia pic jeszcze nie probowalam, obawiam sie kalorii ;) Wbrew pozorom drozdze maja o wiele mniej, wiec nimi sie delektuje ;) Jak wyprobujesz glutka lnianego, koniecznie daj znac, jak poszlo :)

      Usuń
  31. Piękne skręty. Chyba będę musiała w końcu wypróbować którąś z Twoich domowych maseczek.

    OdpowiedzUsuń
  32. Twoje fale wyglądają bajecznie! Możesz być dumna ze swojej własnoręcznej maski :)
    Ja w poniedziałek zaliczyłam nietrafiona wizytę u fryzjera, więc akcja zapuszczanie właśnie się u mnie zaczęła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie dziekuje za tak mile slowa :) 3mam kciuki za mega szybki przyrost :)!

      Usuń
  33. Ślicznie się kręcą :)
    Dobrze zrozumiałam, że siemię lniane pobudza skręt włosów? Jeszcze nigdy nie nakładałam go na włosy (chciałam, ale nigdzie nie mogłam trafić na siemię) ale teraz obawiam się, że może niepotrzebnie skręcać mi włosy- a ja chcę mieć prościutkie ;)
    http://elle88dw1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Zdecydowanie siemie, zwlaszcza w postaci zelu moze wplywac na skret, ale to raczej na zakreconych lepetynach ;)

      Usuń
  34. Ale świetne włosy.Musze spróbować maskę z bananem>powiedz mi czy kupujesz siemie lniane w De?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Tak, kupuje w zwyklym markecie typu Edeka, Real, Kaufland :)

      Usuń
  35. Loki wyglądają fantastycznie :) Moje są proste, ale czasem stosuję żel lniany, aby je nawilżyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Siemie to moj ulubiony nawilzacz :)

      Usuń
  36. Uzyskałaś piękny skręt :) miałam keidyś jedno podejście do glutka ale cos poszło nie tak... ale po Twojej recenzji chętnie spróbuję jeszcze raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Slicznie dziekuje za opinie :) Polecam wyprobowac raz jeszcze i 3mam kciuki, zeby tym razem poszlo lepiej :)

      Usuń
  37. Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Zdecydowanie wart zachodu :)!

      Usuń
  38. ślicznie włosy wyglądają by po tej masce :) ja niestety nie uzyskałabym takiego efektu bo mam proste włosy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Moze nie skretowy, ale efekt pewnie by jakis byl ;p

      Usuń
  39. Cudowne fale :)
    Ja dziś testowałam maskę z banana, ale miałam problem z wypłukaniem z włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Blendowalas, czy inaczej go rozdrabnialas? Ja poczatkowo rowniez mialam problemy ;)

      Usuń
  40. Łał, rzeczywiście długie już masz te włosy! I w porównaniu do poprzednich włosów fale konkretniejsze :) Ja właśnie zaczynam przygodę z tworzeniem fal, moja zniszczona część włosów ma skłonność do skrętu, ciekawe co z tego wyjdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze przyznac, ze troche ostatnimi czasy ruszyly ;) Az tak mocne fale udalo mi sie wydobyc pierwszy raz, ale jeszcze poprobuje ;p 3mam kciuki, zeby Ci sie udalo i zebys jak najszybciej znalazla swoich skretowych pewniakow :)

      Usuń
  41. Ostatnio mam takie parcie na kręcone włosy, oj! Zastanawiam się, czy z moich nijakich włosów dałoby się osiągnąć jakikolwiek efekt...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli nijakie, to pewnie nie proste, jesli nie proste, to moze jednak falowane ;)? Jesli falowane, to pewnie sie da cos z nich wycisnac :)

      Usuń
  42. ja w niedzielę mam tak mało czasu, że włosy myję w 20 minut wraz z suszeniem :P

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...