poniedziałek, 27 października 2014

Pielegnacja minimalistyczna moich wlosow w ramach eksperymentu ;) Niedziela dla wlosow (20).

Witajcie,

wczoraj byl u nas ostatni dzien corocznego tygodnia jesiennego, wiec ze wzgledu na to, iz wybralam sie z Oli na karuzele, pokaz swiatel wodnych i koncowe fajerwerki (zdjecia po prawej, Instagram :)), nie udalo mi sie dodac NdW. Swietnie sie razem bawilysmy, dlatego wyjatkowo nie ciagnelam do domu, zeby wyrobic sie z wpisem ;) Ale do rzeczy :)


Od jakiego czasu zastanawial mnie fakt, jak moje wlosieta beda wygladac, kiedy przed, czy po myciu, nie zafunduje im zabiegow pielegnacyjnych, ktorych w zasadzie za kazdym razem ambitnie sie trzymam. Jako, iz w sobote pomagalam Siostrze w przygotowaniach do sporego obiadu rodzinnego, ktory wyprawiali wraz ze Szwagrem z okazji zareczyn Jego Syna, a w niedziele najpierw w owej imprezie uczestniczylam, a pozniej wybralam sie na wyzej wspomniane rozrywki, nie mialam zbytnio czasu zajac sie klaczkami, wiec okazja do sprawdzenia, jak zareaguja na taki minimalizm nadarzyla sie sama ;)


Niedzielne poczynania wlosowe.

Tym razem bedzie krotko i prosto ;) Nie olejowalam wczesniej czupryny, nie nawilzalam siemieniem i gliceryna, a od zeszlej niedzieli nie dostarczylam jej rowniez oddzielnej dawki protein.
Umylam skalp szamponem Logona, dlugosc maska Crema al Latte. Zostawilam wlosieta do wyschniecia, po czym na pol godziny zwiazalam je w slimaka.


Co z tego wyniklo ;)?



Suchosc i brak blasku, choc oczywiscie puch jednak mniejszy, niz bylby np. jeszcze rok temu, wiec tragedii nie ma ;)


Tak, jak sie spodziewalam, wlosy byly spuszone, nie bylo mowy o docíazeniu, blasku, czy bardziej zdefiniowanych falach, a na koncowkach zagoscil niezly bajzer ;) Prezentowaly sie mocno srednio, dlatego przed wyjsciem na karuzele zwiazalam je w wysokiego koczka ;)

Dodatkowo po powrocie byly jeszcze bardziej suche, wiec chcac ratowac sytuacje nalozylam na nie ulubiony olejek arganowo - migdalowy alverde. Jak sie okazalo, konkretnie przesadzilam z jego iloscia  ;) Na noc zawiozalam wlosieta w niskiego slimaka.

Dzisiejsze skutki tego przeolejkowania mozecie obejrzec ponizej. Jako, iz do poludnia swiecilo u nas jeszcze sloneczko mysle, ze w naturalnym swietle nieudana proba minimalizmu na moich wlosach bedzie lepiej widoczna ;) 




Przeciazony dol skrecil sie dosc mocno. Gora pozbawiona nawilzajacej plukanki lnianej nadal spuszona, fruwajaca i ogolnie bardzo nieciekawa ;) Wlosieta po zaaplikowaniu alverde nabraly nieco blasku. Kolor do hennowania ;)


Wnioski:

Niestety, jak widac na powyzszych zdjeciach moje wlosy (pomimo tego, ze dopieszczam je juz od poltora roku), bez odpowiedniej, bardzo intensywnej pielegnacji prezentuja sie mocno srednio - dla porownania zdjecia z ostatniej aktualizacji KLIK.
Eksperyment utwierdzil mnie w przekonaniu, ze choc sa juz zdrowe i na co dzien dobrze nawilzone, ich naturalna suchosc nadal pozostaje na wysokim poziomie i zastanawia mnie, czy kiedykolwiek uda mi sie to zmienic.

Z pewnoscia bardzo cieszy mnie fakt, iz juz jakis czas temu poznalam potrzeby moich wlosiat (pojawi sie nowy wpis, jak dbam o te sucharce ;)), i wkladajac nieco czasu w zlozona pielegnacje, moge utrzymywac je w calkiem niezlym stanie. Bywa oczywiscie, ze tego czasu mi brakuje, jednak dobre rozplanowanie, systematycznosc i ulubione polprodukty potrafia przyniesc bardzo zadowalajace efekty :)




Jak to u Was wyglada - macie to szczescie, ze Wasze wlosieta, mimo chwilowego braku pielegnacji prezentuja sie za kazdym razem swietnie ;)?



Pozdrawiam serdecznie,


68 komentarzy:

  1. Kochana zamień się na włosy. Takie piękne masz lokaski :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne masz włosy, do pozazdroszczenia:)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Szkoda, ze nie za kazdym razem prezentuja sie ok., ale od czego mamy dostepne produkty ;) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. Gdybym miała ocenić tylko po zdjęciach, nie wiedząc o przeciążeniu olejkiem to powiedziałabym, że końcówki się ślicznie zakręciły i widać, że nawilżone ;d : )

      Usuń
    3. Niestety nic z tych rzeczy :D

      Usuń
  3. na drugim zdjęciu końcówki włosów pięknie ci się zakręciły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Kiepsko, ze jednak troche przeciazylam je tym olejkiem ;)

      Usuń
  4. Ja cały czas muszę intensywnie nawilżać włosy. Właśnie dziś kupiłam sobie nowy olejek do testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I tak wyglądają świetnie! :) A jak się końcówki ładnie zakręciły:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zupełnie wiem o co chodzi. Ja muszę tonę kosmetyków nakładać na włosy by mogły wyglądać w miarę przyzwoicie. Włosy suche z natury!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mozemy sobie reke podac ;)

      Usuń
  7. kolor fajny mój jest określany przez rodzinę sraczkowaty :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja już przywykłam, że z natury moje włosy są suche. en pokręcone dół na drugim zdjęciu jest piękny!! Też muszę sprawdzić jak prezentują się włosy po minimalizmie.... hmmm... może dzisiaj? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Daj koniecznie znac, jak poszlo ;D

      Usuń
  9. Może z czasem naturalna suchość się zmniejszy ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmniejszylo sie puszenie, wiec i moze ta suchosc kiedys jednak nieco ustapi ;)

      Usuń
  10. Rzeczywiście trochę puchu, ale jak dla mnie prezentują się całkiem ładnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nawet przy takim minimalizmie masz śliczne włosy :) Kolor masz całkiem fajny :) Bardzo mi się podoba drugie zdjęcie, a na nim dół włosów - świetnie skręcony !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :) Kolor juz jednak nieco wyplowialy, czas na dniach hennowac ;)

      Usuń
  12. Dol po oleju wyglada zdrowo :-) wspomnialas o plukance jak ja robisz? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lyzke ziaren (niezmielone, sa lepsze), zalewam 250 ml. woda. Gotuje przez 15 min. na wolnym ogniu i natychmiast przelewam przez sitko. Czekam az ostygnie i przed samym plukaniem dodaje do wywaru chlodnej wody. Taplam wlosieta w misce :) Jesli chce zel lniany, gotuje 2 lyzki/250ml. i daje mu odstac co najmniej 12 godzin ;) Kiedy siemie wykorzystuje rowniez do maski, gotuja podwojna ilosc :)

      Usuń
  13. Mam podobnie z włosami jak Ty :) One raczej będą już suche choćby nie wiem co z nimi robiła. Jak mnie to wkurza :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano faktycznie jest to wkurzajace Kochana ;p

      Usuń
  14. Rzeczywiście masz rację różnica jest ;) widać to po tym zdjęciu jak posmarowalas końcówki olejkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ta dolna część po olejku wygląda naprawdę dobrze, pomimo przeciążenia! :)
    Ja dawno nie próbowałam tylko umyć włosów bez nakładania żadnej odżywki, boje sie, że nie wytrzymałabym z takimi włosami do następnego mycia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Mi rowniez ciezko bylo wytrzymac ;D

      Usuń
  16. A jednak jest różnica. Czyli warto stosować to wszystko na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kurczę powiem Ci że trochę się cieszę że mam proste włosy ;d i okiełznać je jest bardzo łatwo ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak Kochana i Ci tego zazdroszcze ;D

      Usuń
  18. Ja ostatnio tez tyko umyłam i nałożyłam maskę na włosy z kropla kwasu hiularonowego i spłukałam to wszytsko i nic więciej z nimi nie robiłam i miałam taki mega puch na włosach...... jednak co pielęgnacja to pielegnacja...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, zdecydowanie Kochana, zwlaszcza, jesli sie znalazlo swoje pewniaki pielegnacyjne ;)

      Usuń
  19. faktycznie w poprzedniej aktualizacji włosy wyglądały lepiej, ale mimo wszystko włosy wyglądają dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nawet jeżeli nie są w świetnej formie to wyglądają pięknie! Po prostu marudzisz. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeee tam, gdzie ja marudze ;p Dziekuje Kochana :)

      Usuń
  21. Oj, tam! I tak wyglądają świetnie ;)
    Pewnie pisałaś to wcześniej, ale wolę zapytać ;) - jak często myjesz włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :))) Myje wlosy co dwa, trzy dni. Kiedys mylam rzadziej, jednak zauwazylam, ze po tym okresie wypada ich znacznie wiecej, jesli wlasnie nie umyje ;)

      Usuń
  22. I z Twojego doświadczenia mogą czerpać też inny. Włosy masz piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziekuje Kochana za tak mile slowa :)

      Usuń
  23. Oooo mam chyba Déjà vu; u mnie też suche włosy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie podobnie, jak sobie i Tobie wspolczuje ;)

      Usuń
  24. Nie spodziewałam się, że przy kręconych włosach nawet chwila lenistwa objawia się pogorszeniem wyglądu włosów. Mimo wszystko wyglądają ładnie, ale brakuje im połysku i wygładzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :) Zdecydowanie brakuje im blasku i wygladzenia i faktycznie, niestety tak bywa, jesli zrezygnuje choc jednorazowo z moich sprawdzonych metod pielegnacji ;(

      Usuń
  25. Fajnie się pokręciły, ale może dzięki temu nie widać, że jest aż tak dużo oleju.
    Ostatnio też mi się udało przesadzić z olejem po myciu i u mnie stworzyły się fajne strąki. Musiałam wypłukać końcówki i suszyć od nowa. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Za moich "poczatkow", rowniez wielokrotnie mylam dol, bo wlasnie przesadzilam z olejem i nie potrafilam go domyc ;) Dzisiaj, jak widac, rowniez zdarzy mi sie przedobrzyc ;)

      Usuń
  26. moje włosy bez pielęgnacji by nie wyglądały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje Kochana, jak widac rowniez nie wygladaja ;D

      Usuń
    2. Oj u mnie nie byłoby lepiej!

      Usuń
    3. Nic, tylko pozostaje nam nadal pielegnowac ;)

      Usuń
  27. Twoje włosy mają piękny odcień brązu:) Twój wpis o minimalistycznej pielęgnacji pokazał, że każda chwila zaniedbania suchych włosów, mocno się na nich odbije.

    OdpowiedzUsuń
  28. To musiał być duży szok dla Twoich włosów. Może gdybyś stopniowo odstawiała jakieś składniki pielęgnacyjne lub zmniejszała ich częstotliwość, efekt nie byłby taki zły. Moje włosy bez olejków, masek i odżywek też są spuszone i mniej lśnią, dłużej za to zachowują świeżość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla wlosow, jak dla wlosow, ale dla mnie jaki to byl szok, choc w sumie nie spodziewalam sie niczego innego ;)

      Usuń
  29. Wyglądają pięknie ! Zazdroszczę :) a skręt świetny, chciałabym taki mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje slicznie, choc tutaj akurat musze przyznac, ze srednio mi sie podobaja ;)

      Usuń
  30. Przy moich niskoporowatych włosach taka pielęgnacja się sprawdza, właśnie taka na bogato powoduje opłakane skutki ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo zazdroszcze, chetnie bym sie zamienila ;)

      Usuń
  31. Ja nie mam kiedy zrobić takiej próby, ale czuję, że wyszłoby podobnie i mimo, że na co dzień są w miarę nawilżone, jest to kwestia dużej systematyczności. Tym bardziej, że ja ciągle mam dużo zniszczeń do obcięcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze akurat nie byloby az tak zle, choc pewnie masz racje ;)

      Usuń
  32. Ale Ty narzekasz, masz śliczne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Ci Kochana :) Niestety bywa, ze jestem z nich bardzo niezadowolona, jak w tym przypadku ;p

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...