niedziela, 2 listopada 2014

DIY: maseczka do wlosow z owocu granatu. Niedziela dla wlosow (21).

Witajcie,

jak sie u Was sprawdzila slawetna wsrod Wlosomaniaczek nawilzajaca maska Alterra granat i aloes? U mnie bardzo mocno zle ;) Zastanawialam sie dosc dlugo, co tez mialo na to wplyw. Poczatkowo obwinialam granat, pozniej jednak odkrylam, ze aloes paskudnie puszy moje wlosieta. Nadal jednak nie bylam pewna, co do dzialania tego “bombowego” owocu, wiec kiedy nadarzyla sie okazja i natknelam sie w sklepie na jego przecene, postanowilam go zakupic w ramach eksperymentu wlosowego :) Co z tego wyniklo, mozecie przeczytac ponizej ;)


Niedzielne zabiegi pielegnacyjne:

Wczoraj wieczorem nalozylam na wlosieta zel z siemienia lnianego wymieszany z dwoma lyzeczkami gliceryny, 10 kroplami D – pantenolu oraz 4 kroplami keratyny (jakis czas temu wreszcie po prawie roku znalazlam dla dwoch ostatnich polproduktow pasujace moim wlosietom zastosowanie ;)). Po jakims czasie dolozylam olejek Babydream für Mama.
Dzisiaj umylam dlugosc maska Crema al Latte, skalp oczywiscie szamponem Age Energy Logona. Nalozylam przygotowana wczesniej miksture z owocu granatu (nizej opis). Na letetyne "polecial" worek na smieci (wysluzony czepek juz dawno "powedrowal" do kosza, a ja do dzis dnia nie zakupilam nowego ;)), i owinelam wszystko turbanem. Po godzinie zmylam calosc, nawet bez wiekszego problemu pozbywajac sie resztek owocu ;) Zrobilam plukanke lniana, a kiedy wlosieta troche odsaczylam z nadmiaru wody, wtarlam w nie zel lniany i zaczelam je ugniatac.


Przygotowanie maski z owocu granatu.

Bez bicia przyznaje sie, ze dzisiejsze podejscie do owego owocu bylo juz moim drugim ;) Kilka dni temu, majac obawy, ze w weekend nie bede miala wystarczajaco czasu na przygotowanie NdW pokusilam sie o pierwsze. Tamta proba skonczyla sie fiaskiem - czupryna byla bardzo mocno spuszona. Wowczas zblendowalam polowke granatu (wraz z pestkami, bez skorki), po czym jako, iz pozostawaly dosc spore grudki, przecisnelam calosc przez sitko. Do uzyskanego soku dodalam kakao, make ziemniaczana i zel z siemienia lnianego. 

Owocu troche zostalo, wiec szkoda mi go bylo wyrzucic. Dzisiaj dalam mu druga szanse i postanowilam wyprobowac go kolejny raz, uzywajac przy okazji nieco innych, bardziej nawilzajacych dodatkow. Tym razem zblendowalam cwiartke granata bez pestek, ale wraz ze skorka. Miazsz nadal nie chcial sie rozdrobnic, jednak ostatecznie pelna nadziei uznalam, ze jakos uda mi sie go wyplukac ;) Do papki dolozylam lyzeczke kakao, kapke zelu lnianego (odstanego przez noc), lyzeczke gliceryny, 10 kropli D – pantenolu i 20 kropli olejku jojoba.


Moje wrazenia po owych zabiegach.

Przede wszystkim musze przyznac, ze o ile bawienie sie z domowymi maskami weszlo mi w nawyk, tak jesli chodzi o owoc granatu, to jednak wyzsza szkoda jazdy, w dodatku pracochlonna ;)

Wlosieta po wyschnieciu byly (i nadal sa ;)), niesamowicie miekkie w dotyku, ale zarazem i dosc mocno fruwajace. Ta miekkosc moge porownac do wlosow dziecka. Mi osobiscie troche ona przeszkadza, bo automatycznie mam wrazenie, iz czupryna jest zbyt slabo dociazona. Udalo sie uzyskac delikatny blask, choc bez szalu. Co do skretu, calkiem niezle fale sie pojawily, jednak ostatecznie dol zdecydowanie sie rozluznil, prezentujac przerzedzone konce ;(


Zreszta ocencie same ;)



Jeszcze wilgotne.



Prawie suche, widze, ze gora nieodgnieciona ;)


Podumowujac:

Choc druga wersja maseczki zdecydowanie lepiej podpasowala mojej czuprynie, nie jestem do konca z niej zadowolona. Przede wszystkim zabraklo mi objetosci wlosow, do tego rozluzniony dolem skret popsul koncowy efekt. Bawienie sie z owocem granatu to spore wyzwanie, wiec chyba jednak wole pozostac przy mniej problematycznej masce z banana, majac przy okazji pewnosc, ze moje wlosieta bardzo sie z nim lubia ;)




Jak tam Wasze niedzielne poczynania :)? Zadowolone ;)?



Pozdrawiam serdecznie,

65 komentarzy:

  1. Kochana a mi się bardzo podoba Twój skręt. Sama bym chciała taki uzyskać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziekuje Kochana :) Skret nie jest zly, ale objetosc dosc slaba ;)

      Usuń
  2. Eee tam, moim zdaniem wyglądają super! Niezły skręt, żądnego puchu i fruwających kłaków tu nie widzę! Mam maskę z owocu granatu na stanie i używam i masakra jest ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki :) U mnie rowniez masakra byla, wiec zwyczajnie ja wywalilam ;) To byly jakos poczatki wlosowej manii, zatem nie wpadlam na to, zeby wykorzystac ja w inny sposob ;)

      Usuń
  3. Uwielbiam taki skręt, rewelacja :D A granat jest pyszny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Mi tam nie posmakowal ;)

      Usuń
  4. E tam, na zdjęciach wyglądają rewelacyjnie :) Podziwiam za wytrwałość w zabawie z domowymi maskami, ja ostatnio nawet nie olejuję włosów!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Olejowac marsz ;D!

      Usuń
  5. ja na moje włosy też dawałam żel z siemienia lnianego.. ile tak powinno się go trzymac ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana zaleznie, ile masz czasu. Jako maske to najlepiej od pol godz. do godz. (trzymalam nieraz dluzej i tez nie zaszkodzilo ;)).

      Usuń
  6. Właśnie się zastanawiałam jak "ugryziesz" temat rozdrobnienia w zadowalający sposób granatu ;) I to jest faktycznie wyższa szkoła jazdy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wg mnie rewelacja :) uzyskałaś bardzo ladny skręt !

    OdpowiedzUsuń
  8. Tez robiłam dzisiaj maske z siemia lnianego ;) masz takie śliczne włosy zazdroszczę Ci tej gęstości skrętu i blasku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak sie spisala :)? Bardzo Ci dziekuje :)

      Usuń
  9. Ja z odzywki z granatem jestem zadowolona, moze skusze sie na taka domowej roboty maske z granatem :-) szkoda, ze nie jestes do konca zadowolona ale Twoje wlosy prezentuja sie pieknie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziekuje :) Nad maska sie dobrze zastanow, musze przyznac, ze granat to mega oporny przed miksowaniem owoc ;)

      Usuń
  10. Maska Alterry bardzo fajnie się sprawdza u mnie - nawilża włosy. Może Twoje włoski nie tolerują tego alkoholu w składzie alterry?
    Oj ja dzisiaj dałam za dużo oleju, potem go nie domyłam, włosy wyschły samoczynnie i nadawały się do ponownego mycia. Niestety spieszyłam się do pracy i spryskałam je suchym szamponem, który dał tylko chwilową poprawę. Ogólnie klęska niedzieli dla włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mozliwe, aczkolwiek uzywalam produkty z dm z alkoholem i bylo ok. ;) Kiepsko, ze u Ciebie taka kleska, zdecydowanie polecam emulgowanie oleju odzywka, odkad tak robie, jeszcze nie zdarzylo mi sie nie domyc wlosow ;)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Dziewczyny, toz to falowance, loczki mi sie skrycie marza, ale kto wie ;D!

      Usuń
  12. Ladny efekt:) troszke widac przedzedzone konce wlosow, ale wedlug mnie i tak bardzo ladnie calosciowo wygladaja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Te konce pewnie zawsze beda widoczne, kiedy skret sie bardziej rozluzni, ale podjelam decyzje, zeby sie nimi nie przejmowac ;)

      Usuń
  13. Te loki nigdy nie przestaną mnie zachwycać! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie z kolei Twoje przepiekne wlosieta Kochana :D!

      Usuń
  14. Dobry pomysł z tym workiem na włosy :) śmieszny ale dobry :) hihi :) Moje proste włosy pozdrawiają Twoje ślicznie kręcone :) Mmmm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proste rozwiazania sa zawsze najlepsze ;) Dziekuje za tak mile slowa :)

      Usuń
  15. Włoski i tak wyglądają bardzo ładnie :)
    Jej, jak mi się nie chce teraz kombinować z domowymi maseczkami, jedynie półproduktów dodaję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Za to swietnie kombinujesz z polproduktywnymi przepisami :)))

      Usuń
  16. skręt się fajnie zdefiniował :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moglby nieco lepiej, zwlaszcza na dole ;D

      Usuń
  17. Jak zawsze fajne zabiegi i śliczne włosy.

    OdpowiedzUsuń
  18. piękny blask na włosach!!!!!!! u mnie też konce żadkie się zrobiły:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Dlaczego, tez po wypadaniu ;(?

      Usuń
  19. Jadłam wczoraj(i przedwczoraj) granat, ale szkoda mi go było zużyć na włosach. Wolę wykorzystywać inne owoce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli go lubisz, to rzeczywiscie szkoda :)

      Usuń
  20. włoski wyglądają świetnie, granat to faktycznie pracochłonny owoc i troszkę zabawy z nim jest, ale efekty warte tego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :) Ostatecznie, chyba jednak uwazam, ze szkoda z nim zachodu ;)

      Usuń
  21. Dla mnie wyglądają pięknie Kochana :) A granata to ja lubię zjeść :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Mi z kolei niezbyt posmakowal ;D

      Usuń
  22. Ja ostatnio nawet w niedzielę nie mam czasu by wygospodarować chociaż chwilę na poświęcenie maru chwil włosom :[

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspolczuje Kochana, 3mam kciuki, zebys niedlugo miala nieco wiecej czasu.

      Usuń
  23. Chyba nie ma ideałów - może trzeba raz taką raz inna robić maseczkę.
    Ciekawy przepis na ta maseczka z granatu :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Włosieta rosną Ci jak szalone!!! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio faktycznie troche ruszyly ;)

      Usuń
  25. U mnie Alterra sprawdziła się całkiem dobrze. Śliczne masz włosy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Ci :) Fajnie, ze ta maska Ci podpasowala :)

      Usuń
  26. ja uwielbiam jeść granat ale z chęcią wypróbuję taką maseczkę;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Twoje włosy zawsze świetnie wyglądają! :)
    A granat właśnie teraz jem ;) - na razie jestem tchórzem, by nakładać owoce na włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jestem leniuszkiem ostatnio używam tylko oleju musztardowego i duetu aktywatora Bani Agafii. Podzieiam Cię za ciągłe próby nowych sposobów! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duet swietnie sie u Ciebie sprawdza, a jak olejek :)? Kochana, tak tylko w weekendy kombinuje, na co dzien raczej sprawdzona pielegnacja ;)

      Usuń
  29. jakie ty masz piękne te włosy! <3 sama nigdy nie uzywałam takiej maseczki, muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziekuje :) Daj znac, jesli wyprobujesz, jak sie spisala :)

      Usuń
  30. Genialne włoski, ja zawsze chciałam mieć loki, mam proste jak druciki :) Maseczkę zrobię na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Slicznie dziekuje :) Czekam na relacje i 3mam kciuki, zeby sie dobrze sprawdzila :)

      Usuń
  31. a ja właśnie lubię takie pokręcone mało puszyste włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez lubie, jak sie fale pojawia, ale jesli przy okazji objetosc jeszcze jest, to juz wogole zadowolona jestem ;)

      Usuń
  32. podoba mi sie efekt :) jednak granaty kocham tak bardzo, ze wolalabym go zjesc :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi z kolei ich smak zdecydowanie nie odpowiada, wiec moge polozyc na wlosy ;D

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...