poniedziałek, 29 grudnia 2014

1. Bimatoprost + farbowanie wlosow farbami chemicznymi (moze prowadzic do …raka?). 2. Ulubiency mijajacego, 2014 roku. Zapraszam :)

Witajcie,

na poczatku chcialabym dodac kilka slow w ramach wyjasnienia, dotyczacego poprzedniego wpisu. Nie chce byc bowiem postrzegana, jako osoba namawiajaca do zlego ;)

Absolutnie nie jest moim zamiarem zachecac Was do zakupu czegos, co moze miec szkodliwy wplyw na Wasze zdrowie. Przyznam, ze we mnie osobiscie dopoki zupelnie nie zostanie potwierdzona szkodliwosc skladnika Bimatoprost, nie wywoluje on az takiej paniki. Zwlaszcza, jesli znajduje sie w wiekszosci tego typu serow, ktore sa dopuszczone do obrotu. Ponadto, bylam przekonana, ze to wylacznie Lumigan w czystej formie (lek na jaskre wydawany na recepte), stosowany w celu przyrostu rzes moze miec szkodliwe dzialanie dla cisnienia w galce ocznej, teraz jednak i ja mam metlik w glowie ;) Dlatego wlasnie uprzedzilam rowniez swoja Siostre - ktorej zakupilam Long 4 Lashes pod choinke, o potencjalnej szkodliwosci odzywki i np. Ona nie zdecyduje sie na kuracje, ze wzgledu na powazne problemy z oczami, ktore przebyla w dziecinstwie.

Na koniec napisze jeszcze o czyms, o czym pewnie wiekszosc z Was nie wiedziala, a moze byc porownywalne do mojego, swiadomoge uzywania odzywek do rzes, zawierajacych potencjalnie szkodliwy skladnik. Mianowicie, jakis czas temu w Niemczech byla afera, ze chemiczne farby do wlosow moga prowadzic do powstawania nowotworow. Bylo to do tego stopnia naglosnione, ze Szwagierka mojej Siostry wrocila do zupelnie siwych naturalek… Sama kiedys uzywalam farb drogeryjnych, ale juz jakis czas temu przerzucilam sie na henne. Wracajac jednak do tematu, wiekszosc z nas siega po dostepne farby, nie zdajac sobie sprawy z potencjalnego zagrozenia. Zagrozenia, ktore jak i w przypadku Bimatoprostu nie zostalo oficjalnie potwierdzone... Od nas wylacznie zalezy wybor, czy je podejmiemy. Zeby moje slowa nie zostaly uznane za wywod bez pokrycia, zostawiam Was z linkiem do artykulu m. inn. na portalu Onet, opisujacego dokladnie ten temat.

KLIK


***

Koniec jednak rozwazan, zapraszam na moich ulubiencow mijajacego, 2014 roku - tym razem bedzie ich zdecydowanie wiecej ;) Zeszloroczni faworyci nadal nimi pozostaja, ale nie bede kolejny raz wymieniac kazdego z nich z osobna – KLIK ;)



Pielegnacja ciala.



Niezaprzeczalnie zele pod prysznic Balea przoduja u mnie nad innymi markami. Oczywiscie zdarzyly sie i dwa buble opisywane przeze mnie TUTAJ, ale wszystkie pozostale, ktore sie u mnie przewinely za kazdym razem wzbudzaly moj zachwyt ;) W skrocie: cena, boskie zapachy, brak podraznien, czy wysuszen, doskonale oczyszczenie.



Pozostajac w tematyce pielegnacji pod prysznicem, kolejni faworyci to wszelakie pianki do golenia Balea. Coz, cena zdecydowanie zacheca do kupna, piekne zapachy i grafika rowniez. Ponadto, zelowa konsystencja, ktora zmienia sie w konkretna pianke nie splywa i ulatwia poslizg. Dodatkowo, po miesiacach stosowania zauwazylam, iz wloski odrastaja zdecydowanie mieksze, co akurat dla mnie – ciemnowlowej, stanowi ogromna ulge ;)



Porzadne zluszczanie martwego naskorka, do tego jednoczesne nawilzanie i przepiekny, orzezwiajacy zapach? Mozliwe! Wszystko za sprawa olejowego peelingu z sola z Morza Martwego marki Balea. Owe cudenko recenzjonowalam dokladniej TUTAJ



Wsrod mazidel dbajacych o skore, miano najlepszego produktu roku zyskuje u mnie maselko rozane marki Welness&Beauty. KLIK do recenzji.


Pielegnacja twarzy.




Musze przyznac, ze nadal nie znalazlam idealnego kremu do twarzy, czy mazidla pod oczy. W zeszlym roku testowalam wiele produktow i chyba nadal przoduje u mnie nawilzajacy Vichy.



Jesli chodzi o demakijaz, odkryciem 2014 okazal sie plyn micelarny z Nivea. Wprawdzie wahalam sie pomiedzy nim, a micelem Loreal, jednak to Nivea wygral pojedynek ze wzgledu na nizsza cene.

Podobnie ta marka punktuje u mnie, jesli chodzi o mleczka do oczyszczania



Wprawdzie sadzilam, ze olejek rozany alverde wskoczy na zaszczytne miejsce w kwestii olejkow do twarzy, ale jednak nadal moim bezdyskusyjnym faworytem pozostaje olejek arganowy :)


Pielegnacja wlosow.



Gliceryna, jako swietny nawilzacz leje sie u mnie, jak woda. W polaczeniu z glutkiem lnianym, tworza super duet dla mojej czupryny.



Jedwabista maska odzywcza Yves Rocher, to stosunkowo mlode odkrycie. Moje wlosieta pokochaly ja za idealne dociazenia, brak silikonow w skladzie, a i co sie z tym wiaze, swietny, zdefiniowany skret poslimakowy. Niestety, jej wydajnosc pozostawia wiele do zyczenia, podobnie zreszta, jak dostepnosc w DE (;/), ale coz, nie mozna miec wszystkiego naraz ;)



Bananowiec The Body Shop to produkt „na szybko“, bez ktorego nie wyobrazam sobie stylizacji wlosow w fale. Pelna recenzje znajdziecie TU



Litrowy sloj Serical, Crema al Latte, pokochalam za wydajnosc ( ;)), a takze funkcjonalnosc. Maska stosowana do odzywiania mojej czupryny sprawdza sie mocno srednio, ulepszona oczywiscie lepiej, ale zdecydowanie wole ja w roli emulgatora olei i myjadla do dlugosci wlosow.



Najlepsza mieszanina olejowa okazal sie dla mnie slawetny olejek pielegnacyjny Babydream für Mama. Kiedys testowalam wiele olejkow solo, jednak odkad trafilam na BDFM, ze wzgledu na wygode i oczywiscie swietne dzialanie, wciaz do niego wracam.



Mimo tego, moje wlosy pokochaly i olejek jojoba. Bardzo lubie go za wszechstronnosc uzytkowa ;) Swietnie sprawdza sie do olejowania, reanimatora do fal - KLIK , czy chocby do pielegnacji twarzy :)




Z polproduktow pojawilo sie kilka niedocenionych z tamtego roku, miedzy innymi D – Pantenol (super nawilzacz), czy hydrolizat keratyny – odkad nauczylam sie go dozowac, pokochalam miloscia wielka ;)
Dodatkowo, nowym odkryciem okazal sie ekstrakt z soku banana, ktory super podbija moj skret, a jest o wiele prostszy w obsludze od kazdorazowego blendowania owocow ;)


Pozostale.




Z kolorowki na miano najlepszego zdecydowanie zasluguje eyeliner marki Rival de Loop – KLIK



Rownie mocno zachwycilo mnie serum przyspieszajace wzrost rzes Oceanic, Long 4 LashesKLIK.



Ostatnim, w dodatku swiezutkim odkryciem, ktore wprawilo mnie w nie lada zachwyt okazuje sie byc lakier do paznokci oslawionej juz marki Essie. Dopoki nie dostalam swojego pierwszego esiaka nie pojmowalam ochow i achow nad ta marka (oczywiscie kolory zawsze mi sie podobaly). Napisze krotko: trwalosc powala, kolor powala, ogolnie caloksztalt powala ;) Zakochalam sie w tym lakierze i mysle, ze od teraz bede stawiala wylacznie na Essie, gdyz wole posiadac 2, 3 ulubione kolory, zamiast 15 np. marki p2, ktore za przeproszeniem sa do …yhm, yhm ;)






To tyle, jesli chodzi o produkty, ktore w 2014 najbardziej przypadly mi do gustu :) Znalazlyscie swoich ulubiencow, a moze ktorys z mojej listy i u Was zasluguje na to miano :)?



Pozdrawiam serdecznie,


65 komentarzy:

  1. Bananowiec The Body Shop bardzo mnie kusi, bo kocham wszstko, co bananowe :)
    No i muszę przetestować ten olejek Babydream fur Mama, ale co jestem w Rossmannie, to go nie ma...
    A Kallos Latte mam już, ale jeszcze nie zdążyłam użyć :)
    PS. Piękne fotki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na początku też miałam ogromny problem ze znalezieniem tego olejku i myślałam, że nigdzie go nie ma, a potem okazało się, że cały czas był, tyle, że dobrze ukryty wśród kosmetyków dla mam ;)

      Usuń
    2. Faktycznie olejek znajduje sie w "dziale" dla mam. Mam nadzieje, Kochana, ze uda Ci sie go dorwac :) Warto, tani, wydajny, swietny, a jesli na wlosy nie podpasuje, mozna do ciala zuzyc ;)

      Usuń
  2. Jak tylko nadarzy się możliwość na pewno wypróbuję coś z Balea, bardzo mnie ta firma kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Kochana zdecydowanie :) W tym sklepie maja calkiem przyzwoite ceny :)

      http://drogerianiemiecka.pl/

      Usuń
  3. A ja nie chciałam robić afery z Bimatoprostem.... :D Generalnie w Polsce też jakiś czas temu (chyba) coś gadali, że chemiczne farby są be, że to, że siamto. Ja uważam, że henna jest najlepszym sposobem na farbowanie włosów, ale i tak wszystkich nie zadowoli, bo:
    1. zbyt duży przesusz, który można wyeliminować dodając odżywkę do henny
    2. wypadanie
    3. kolorów mało
    4. dostępność (sklepy internetowe i zielarskie)
    Ale i tak wolę hennę niż mieć nowotwór.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana absolutnie zadnej afery nie zrobilas ;D Wrecz przeciwnie, dziekuje Ci, ze mnie uczulilas na to, zeby ostrzec Czytelnikow :)
      Henna i wedlug mnie jest najlepsza, a przesusz faktycznie mozna latwo wyeliminowac :) Sama unikam go dzieki siemieniu lnianego, a mojej Siostrze, ktorej wlosy sie z glutkiem nie lubia, wlasnie dodaje odzywke :) Fakt, kolorow mogloby byc wiecej ;)

      Usuń
  4. Wiele z tych produktów również bardzo lubię,a te żele Balea pachną przepięknie i ogólnie mam bzika na punkcie żeli tej firmy :) Ja też używam Bodetko odżywki i zastanawiam się nad jej zdrowotnością, aczkolwiek nie ma co popadać w paranoje jakieś. Sama nie wiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez je uwielbiam :) Tez mysle, ze trzeba chyba zachowac rozsadek ;)

      Usuń
  5. kochana a ta gliceryna to jest vrgetanle glycerin?? bo patrzę teraz na ebay zeby sobie ja kupic i mi wychodzą same vegetable glycerin i nie wiem teraz czy mam taką klupic czy inna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, to jest gliceryna roslinna, nada sie :) Jak juz Ci pisalam na Ista, najlepiej spytaj w aptece, szkoda bowiem za wysylke doplacac, a z pewnoscia beda mieli :)

      Usuń
  6. Co do namawiania to oczywiste każdy ma swój rozum, wybór i inne potrzeby/problemy;) ja generalnie pisanie postów traktuję bardzo subiektywnie - używałam to zrecenzowałam, a czy ktoś to kupi to już nie mój problem:D
    Żele Balea też polubiła, tanie i ładnie pachnące, w dodatku ładne opakowania. A ten peeling mam w zapasach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otoz to, kazdy swoj rozum ma, ale wolalam uprzedzic ;)
      Daj znac Kochana, jak peeling sie u Ciebie sprawdzi :)

      Usuń
  7. Keratynka, panthenol i jojobka są cudowne :)
    Zaciekawiłaś mnie mocno tą maseczką z yves rocher, to już 3 maseczka od nich, którą mam na wishliście :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie cudowne Kasiu :)
      Ja na liscie od nich rowniez mam cos kolo tylu pozycji ;D Najgorzej, ze w DE chyba Wlosomaniaczek brak, bo jak jeszcze jakis czas temu stacjonarnie przynajmniej maski do wlosow mieli na stanie, tak teraz ostaly sie tylko szampony ;/

      Usuń
  8. Zaraz napisze do siostry,zawsze zapomnę o balea i tak od postu do postu - w końcu muszę je wypróbować:-)
    A serum chętnie bym przetestowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam wyprobowac, warto :)!

      Usuń
  9. Muszę kupić jakiś żel z Balea :) znam szampony, ale innych produktów niestety nie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam, zele sa chyba najlepsze ;) Jeszcze odzywki, ogolnie jest kilka perelek ;)

      Usuń
  10. Każdy ma przecież swój rozum i wolną wolę:) Nigdy nie rozumiałam osób krytykujących innych - zwolenników henny krytykujących zwolenników farby i na odwrót. Tak samo jest w przypadku tego serum do rzęs - po prostu ma ona swoich zwolenników i przeciwników.Poza tym nie wierzyłabym we wszystko, co jest napisane w internecie - ani w przypadku szkodliwości Bimatoprost, ani w przypadku farb, które rzekomo powodują raka. Można by popaść momentami w paranoję:)
    Muszę Ci powiedzieć, że poza BDFM nie próbowałam żadnego z wymienionych przez Ciebie "ulubieńców". Na pewno skuszę się na maskę Yves Rocher:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj mozna Kochana, mozna ;) YR zdecydowanie polecam :)

      Usuń
  11. Dużo ulubieńców! Również planuję taki post :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Balea mnie kusi od dawna, muszę w końcu się zebrać do zakupów internetowych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tej stronie maja przyzwoite ceny :)

      http://drogerianiemiecka.pl/

      Usuń
  13. Bardzo zachęciłaś mnie do eyelinera Rival de Loop. Kupiłaś w Niemczech ?
    Essie uwielbiam, long 4 lashes również :)
    Bardzo lubię takie podsumowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tutaj jest dostepny :) Ja rowniez pokochalam esiaki ;)

      Usuń
  14. Ja na szczęście nie muszę jeszcze farbować regularnie włosów, ale na dłuższą metę już teraz wiem, że sięgnę po farby bardziej naturalne lub no właśnie... hennę. Ja sama farbom jako tako nie ufa, choć chyba tak do końca nie przesadzałabym z tym rakiem od razu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teoretycznie i ja bym nie przesadzala, praktycznie zawsze po takich informacjach czlowiek zaczyna sie zastanawiac ;)

      Usuń
  15. Jestem trochę zmartwiona sprawą z farbami, bo farbuję włosy na czerwono - tego niestety nie uzyskam henną... Jednak z drugiej strony nie można dać się zwariować, chemia jest wszędzie :(
    Jeśli chodzi o ulubieńców, ja także polubiłam ten peeling oraz żele pod prysznic Balea :) Glicerynę natomiast moje włosy lubiły na początku mojej włosomaniaczej drogi, teraz raczej neutralnie do niej podchodzą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama henna powinnas uzyskac czerwone odcienie, tak mi sie wydaje? Mam nadzieje, ze moim sie z gliceryna nie odmieni ;D

      Usuń
  16. Jej ten tytuł postu zwalił mnie z nóg tym bardziej że przed chwilą farbowałam włosy !

    OdpowiedzUsuń
  17. Żele z Balea bardzo lubię, a serum do rzęs świetnie się u mnie sprawdza i również jest moim ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Żele Balea też kocham - znikają jak woda. :D Wąchałam maracuję, która do mnie trafiła - matko, jak to BOSKO pachnie. :D
    U mnie micelem roku zostaje Garnier. :)
    Po skończeniu oleju z Babydream (albo i szybciej) wezmę ten dla mam. :))
    A ja lubię lakiery P2 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie bosko :D Na Garnier mam ochote, ale tutaj niestety niedostepny :/ Zdecydowanie bierz ten dla mam, jest swietny :) Ja kiedys rowniez lubilam p2, sa tanie, maja ladna game kolorow, ale trwaloscia nie grzesza ;p

      Usuń
  19. Serum Long 4 Lashes z pewnością kiedyś wypróbuję :) A pianka z Balea mnie bardzo kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Hmmm niewiele miałam z Twoich ulubieńców, ale wpadło mi w oko kilka o zamierzam przetestować.
    Pierwsze bedzie zakup pianki Balea, która chodzi za mną już od dawna.
    Maska z YR też mnie zainteresowała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oba produkty zdecydowanie polecam :)

      Usuń
  21. Balea rządzi :) Ja nie znam żadnego z Twoich ulubieńców.

    OdpowiedzUsuń
  22. Widziałam, ze w pobliżu miejsca w którym mieszkam otwiera się sklep z niemiecka chemia mam nadzieje ze będzie tam Balea bo kuuusiii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak sie otwiera, to mysle, ze bedzie ;)

      Usuń
  23. O Balei naczytałam się wiele dobrego, ale sama jeszcze nie miałam okazji wypróbować.
    Za to Kallosa bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. No to żeś mnie przeraziła z tymi farbami do włosów. Ja pierwszy raz zafarbowałam włosy w podstawówce, tzn lekkie pasemka :P A od liceum farbuję regularnie, także trochę lat poszło. Czyli, że mam się bać, że mam już raka? :P Nieeeeeeeeeee :P
    A ulubieńcy ciekawi, tylko, kurde żadnego nie używałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co panikowac Kochana ;) Ja rowniez od Liceum jechalam z farbowaniem i dopiero ponad rok temu na henne sie przerzucilam ;) Nic sie nie stresuj, a ulubiencow polecam ;p

      Usuń
  25. Zaciekawiłaś mnie tą maseczką z YR :)
    Mam dostęp do sklepu, więc może po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ja Kochana, swietna jest :)

      Usuń
  26. Ekstrakt z banana muszę wypróbować, bo po problemie z wypłukaniem z włosów, na maskę z banana się już nie skuszę, a jestem ciekawa jak podziałaby on na moje włosy przy dłuższym stosowaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam, ekstrakt jest super, tylko troche srednio wydajny, choc w sumie wzielam mala ilosc ;)

      Usuń
  27. Świetni ulubieńcy ;) wiele produktów , które pokazałaś dopiero czekają u mnie na wypróbowanie :) zawsze kiedy jestem w Czechach zapominam o drogerii DM :) a tam tyle ciekawostek ...
    Pozdrawiam ;) i życzę aby w przyszłym roku również tyle kosmetyków podbiło Twoje serce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3mam zatem kciuki zeby sie dobrze spisaly :) Dziekuje Kochana i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  28. Ten peeling Balea wygląda przyjemnie, muszę zagadać o niego do mojej kuzynki...;D Ja też różnych rzeczy się nasłuchałam o tych odżywkach do rzęs i sama wolałam nie testować ze względu na problemy z oczkami:) Teraz się zastanawiam czy by tak nie przestać farbować włosów, ale z tym będzie trudno!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten peeling zdecydowanie polecam Kochana :) Wierze, ze przestac farbowac moze byc ciezko ;)

      Usuń
  29. Balea rządzi ;] do artykułu chętnie zajrzę, dzięki za info :]

    OdpowiedzUsuń
  30. a jak ze składem Serical, Crema al Latte, ? nie obciąża Ci włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie, wrecz przeciwnie, dla moich sucharcow maska jest za slaba ;) Do mycia za to idealna :)

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...