piątek, 2 stycznia 2015

Jak dobrze nawilzyc cialo i skore twarzy po 30 –stce ...i nie tylko ;)?


Witajcie…,

...w Nowym Roku :)))! 

Dziekuje z calego serducha za wszystkie zyczenia. Jest ich tak wiele, ze MUSZA sie spelnic – innej opcji nie ma, ot co ;) :***!

Pierwszy post, ktory w 2015 roku pojawia sie na moim blogu, o dziwo nie bedzie dotyczyl pielegnacji wlosow. Po czesci dlatego, ze jak juz wielokrotnie wspominalam, pragne poszerzyc tematyke bloga - co z tego wyniknie, to juz zupelnie inna sprawa... ;)

Skad zrodzil sie pomysl na dziesiejszy wpis? Juz wyjasniam. Traktujac wlosieta w odpowiedni, najbardziej nawilzajacy dla nich sposob pomyslalam, ze dlaczego nie mialabym tego samego podejscia zastosowac w stosunku do pielegnacji calego, nie ukrywajmy, juz nie dwudziestoletniego ciala ;)? I wlasnie dlatego zrodzila sie idea, ktora juz kilka miesiecy temu wdrazylam w zycie, a kiedy zauwazylam, ze faktycznie sie sprawdza, pomyslalam, ze warto podzielic sie z Wami “moim” malym „odkryciem“. Serdecznie zapraszam :)!



Od jakiegos czasu ciezko jest mi pogodzic sie z faktem, ze czlowiek nie mlodnieje, skora juz nie jest taka elastyczna, do tego szybko traci nawilzenie i jedrnosc.
Myslalam, ze to sie nie zmieni, ze nie uda mi sie wygrac z uplywajacym czasem. Ze nie pozostaje mi nic, jak tylko obserowac, w jakim stopniu i jak szybko zachodza "starzeniowe" zmiany na moim ciele, jednak, jak sie okazalo - nic bardziej mylnego ;)!

Niewatpliwym kopem do dzialania byl dla mnie fakt, iz jakby nie patrzec, nasza skora jest nasza wizytowka i o ile dlugo sie da, jak wiekszosc i ja pragne zachowac jej "mlodzienczy", swiezy wyglad.
Tak naprawde czesto z wlasnego lenistwa wiele osob niedostatecznie dobrze o nia dba i nie ma sie co czarowac, ze jest inaczej ;) Tak rowniez bylo i w moim przypadku – nie przykladalam wiekszej wagi do peelingow, masek, balsamow, itp. spraw. Do czasu…

Nie bede Was jednak zanudzac, przekonujac, jak wazne ma to znaczenie, podobnie zreszta, jak i systematycznosc ;) Czuje sie natomiast w obowiazku napisac kilka slow wyjasniajacych, a jesli nie macie ochoty ich czytac, zapraszam od razu do koncowki tego wpisu ;)


Z czym to sie je ;)?

Jak powszechnie wiadomo, sa rozne typy skory, rozne jej potrzeby. Glowna jednak, chyba najbardziej pozadana, czy to jesli chodzi o cale cialo, czy wylacznie o twarz, jest dostateczne jej nawilzenie. Nie musze zatem przypominac, ze dobrze nawilzona, bedzie mniej podatna na pekanie (tworzenie sie zmarszczek, bruzd), bedzie bardziej napieta, a co za tym idzie, jedrniejsza i odporniejsza na efekty starzenia sie.
Ok., wydawaloby sie dobry balsam/maslo/krem i po sprawie, ale taki guzik, a przynajmniej nie wtedy, kiedy cyferka z przodu juz dawno przekroczyla trojke - jak i w moim przypadku ;)

Podobnie zreszta, jak i w przypadku wlosow (wiem, wiem, one chyba juz zawsze beda moim odnosnikiem ;)), nawilzyc mozna calkiem latwo, jednak glownym problemem jest to, jak owe nawilzenie zachowac na wlasciwym poziomie i w dodatku na jak najdluzej.

(Nalezaloby tu oczywiscie wspomniec, ze istnieje wiele czynnikow majacych negatywny, czesto nieodwracalny wplyw na nasza skore (np. promienie ultrafioletowe), jednak nie na ten temat chcialam sie dzisiaj rozwodzic, gdyz wspominanie dodatkowo o stresie, uzywkach i innych tego typu „przyjemnosciach“ mija sie z celem tegoz posta ;)).


Co warto wiedziec?

-  (Polece w tym momencie tandeta). Coz, nie ulega watpliwosci, ze czesto to, jak sie odzywiamy i jakie plyny przyjmujemy ma ogromny wplyw na nasz ogolny wyglad, czy samopoczucie. W tej sytuacji rowniez "niestety" nie ma wyjatku. Codzienna dawka wody w ilosciach okolo 1,5 – 2 litry, dziala zbawiennie na funkcjonowanie naszych organow, a takze nawilzenie skory.

- Dostosujmy swoja pielegnacje do potrzeb naszego naturalnego procesu nawilzania ("Skóra wytwarza na swej powierzchni cienką powłoczkę z tłuszczu i potu tzw. sebum, które zatrzymuje wilgoć w środku"). Cera sucha wytwarza mala ilosc sebum w porownaniu do cery mieszanej, czy tlustej, w zwiazku z czym, szybciej traci nawilzenie i szybciej ulega procesom starzenia. Nalezy zatem w sposob prawidlowy pielegnowac swoja cere, co ma na celu nie dopuszczenie do zaburzenia jej naturalnego procesu nawilzania.

-  Produkowane w naskorku mieszaniny substancji (kwasy hialuronowy i polimlekowy, mocznik oraz aminokwasy), sa odpowiedzialne za zatrzymywanie nawilzenia wewnatrz. Wiele czynnikow ma jednak wplyw na zaburzenie ich dzialania ("zanieczyszczenia środowiska, nagłe zmiany temperatury, przebywanie w klimatyzowanych pomieszczeniach, promieniowanie UV"), a i "wraz z wiekiem proces naturalnego nawilzania skory ulega spowolnieniu…"


Co mozemy zrobic, zeby nasza skora nie tracila wiotkosci?

Z pewnoscia musimy pamietac o jej oczyszczaniu i aplikacji produktow, ktore wspomogaja wiazanie wody w naskorku.

Pytanie tylko jakich i jak ;)?



Czyli zas niesmiertelna zasada humektanty, emolienty ;)

Otoz to :)! Podobnie, jak w przypadku pielegnacji wlosow (wpis TUTAJ), i na skorze calego ciala -  od twarzy poczawszy, ta metoda spisuje sie najlepiej. Przynajmniej u mnie ;) Byc moze jest nieco "pracochlonna", jednak uwazam, ze dla efektow warto sie "poswiecic", choc nie mowie tu o poswieceniu, ktore kosztuje nas niesamowicie duzo energii, czy czasu ;)

Zasada jest bardzo przejrzysta i latwa do zapamietania - u mnie sprawdza sie i na wlosach (dzieki temu moge moje sucharce utrzymac w niezlej formie), i na calym ciele – od stop do koncowek uszu ;)

Najpierw nawilzamy, pozniej to nawilzenie, ktore dostarczylismy wczesniej „zatrzymujemy“.

Wydaje sie proste, prawda? Ale, jak to sie robi? 
- Rowniez prosto :)!


Wlosy, twarz, cialo, traktujemy substancjami nawilzajacymi (humektantami) – maski nawilzajace, kremy nawilzajace, masla, balsamy nawilzajace. Niektore dzialaja lepiej, niektore gorzej - wiadomo.
Moge jednak zapewnic, ze nawet te gorsze, podzialaja zdecydowanie lepiej, jesli dodatkowo na nie nalozymy substancje, ktore to nawilzenie "utrzymaja" (emolienty) – oleje wszelakie, ktore oczywiscie ewentualnie nas nie zapchaja ;)


Jak to wyglada u mnie?

Wlosy: Od miesiecy trzymam sie owego planu i problem puchu, zwlaszcza w wilgotne dni, juz mnie nie dotyczy. Nawilzam klaczki glownie wywarem z siemienia lnianego, do ktorego dodaje gliceryne (ok. 2 lyzeczki). Zaleznie od tego, ile mam czasu albo od razu albo po jakiejs chwili klade na nie wybrany olej (obecnie sa to raczej gotowe mieszanki – Babydream für Mama, Babylove, alverde arganowo – migdalowy).

Twarz: Na noc obowiazkowo krem odzywczo – nawilzajacy, w zasadzie "od zawsze". Od prawie 1,5 roku, dodatkowo na buzke po kremie laduje olejek arganowy (zamiennie inny - kokosowy, maslo shea, alverde rozany, a obecnie olej z pestek opuncji figowej).

Apropos olejku arganowego, wydaje sie byc bardzo drogi, jednak wbrew pozorom jego koszt w przeliczeniu na ok. pol roku uzytkowania nie wynosi az tak wiele, a efekty sa czesto zdumiewajace – udalo mi sie splycic wiele zmarszczek pod oczami :)

Cialo: Ta sama zasada. Balsam/maselko po kapieli (najlepiej po wczesniejszym peelingu - zdecydowanie lepiej sie wowczas wchlaniaja). Na to (mimo nabytego lenistwa), olejek pielegnacyjny – obecnie alverde kokosowy, badz pielegnacyjny Eldena.

Musze przyznac, ze nie pamietam czasow, kiedy moja skora byla az tak gladka, czyt.: tak dobrze nawilzona :)




Podsumowujac.

Ameryki nie odkrylam, ale mysle, ze warto bylo o tym napisac. Pewnie dla wielu z Was ten temat wydaje sie byc odlegly, jednak wierzcie, lub nie, w danym okresie, czlowiek "przeraza sie" na widok swojej skory, a te proste zabiegi pielegnacyjne, mimo wszystko potrafia sprawic, ze to przerazenie zostaje delikatnie uspione, a i nadzieja zdecydowanie powraca ;)


Zrodlo: KLIKKLIK 
(Niestety zauwazylam, ze na niektorych blogach zdarza sie calkowite, badz czesciowe kopiowanie tresci z artykulow dostepnych w sieci, bez podania zrodla :/ "Podziwiam" Te Osoby za odwage...;))





Jak to u Was wyglada, rowniez stosujecie w pielegnacji ciala zasade humektanty, emolienty ;)?





Pozdrawiam serdecznie,



80 komentarzy:

  1. Do trzydziestki co prawda kilka lat mi brakuje, ale i tak borykam się z bardzo suchą skórą. Niestety większość olei stosowanych na sucho kompletnie nie wchłania się i praktycznie całość ląduje na piżamie/pościeli. U mnie najlepiej sprawdza stosowanie oleju po kąpieli (u mnie rano), a na noc odrobinę masła. To gwarantuje mi idealnie nawilżoną i przyjemną w dotyku skórę ciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, ze znalazlas swoj sposob :)

      Usuń
  2. Mojej skórze przydałaby się porządna dawka nawilżenia, kusisz mnie olejkiem arganowym ;)
    Za to o picie 2 litrów wody pamiętam codziennie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle, ze olejek arganowy jest wart kuszenia Kochana ;)

      Usuń
    2. Nawet przy postanowieniu "Nic więcej nie kupię"? ;)
      Ale zaraz.. zaraz.. postanowienie dotyczyło włosów, a nie twarzy... >:)

      Usuń
    3. No dokladnie, jak dotyczylo wlosow, to sie nie liczy ;D

      Usuń
  3. Ma świetnego bloga! Dzisiaj na niego trafiłam i bardzo się wciągnęłam... piszesz bardzo ciekawie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziekuje za mile slowa :)! Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  4. Ja ma ten problem, że nie nienawidzę się kremować czy balsamować, a już w szczególności nie lubię tego robić na ciele. Najczęściej jestem obklejona tymi wszystkimi mazidłami i nie czuję się z tym komfortowo. Oczywiście po goleniu skóra jest szczególnie sucha i tu u mnie najlepiej sprawdza się olejek baby dream fur mama ;) Zdecydowanie częściej sięgam po balsamy wyszczuplające lub takie na skórkę pomarańczową, bo lepiej się wchłaniają od takich typowych kremów nawilżających, a przy okazji mocniej ujędrniają. Co do nawilżania twarzy, to na szczęście weszło mi to w krew. Czymś zupełnie innym jest jednak nawadnianie i nawilżanie cery. Niestety najczęściej robimy tylko to drugie. Gorsza, że ciężko jest znaleźć produkt na rynku, który nawadnia. A zasada jest taka, że najpierw nawadniamy, a później nawilżamy cerę czyli utrzymujemy jej nawodnienie ;) Ja planuję ( choć nie prędko) kupić produkt Hydrain Dermedic nawadniający. Tobie też polecam! No i masaż podobno działa cuda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez kiedys nie przepadalam za mazidlami ;) U mnie te ujedrniajace z kolei srednio sie spisuja, ale byc moze trafiala dotychczas na same kiepskie ;) Hydrain Dermeduc kusi mnie juz od jakiegos czasu, wiec moze noiedlugo zdecyduje sie na zakup :)

      Usuń
  5. Ja posiadam cerę mieszaną i mam 21 lat to już staram się o nawilżenie bo to zaprocentuje w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W sumie nigdy się nad tym nie zastanawiałam w kontekście skóry. Jeśli chodzi o włosy to tak, zwracam szczególną uwagę na humektanty, emolienty. Dwa lata, a właściwie już rok dzieli mnie od 30tki ...zaczynam dokładniej poszerzać moją wiedzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do skory rowniez polecam Kochana :)

      Usuń
  7. Wiesz kochana, że myślę o ciele tak samo jak Ty - najpierw nawilżenie, a pitem olejek dla zatrzymania nawilżenia ;) my to już mamy chyba te zboczenia włosowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To juz zdecydowanie zboczenie Kochana ;D

      Usuń
  8. Olej ryżowy jest bardzo dobry, moja mama go używa na buzie i jest tak zadowolona, że hej. No i na włosy świetnie działa :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie musze i ja wyprobowac :)

      Usuń
  9. Ja również obowiązkowo zawsze na noc ładuję kremik na buźkę :)

    U mnie na blogu pojawiło się pierwsze rozdanie, jeśli jesteś zainteresowana to zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kremik to podstawa ;)

      Bardzo dziekuje za zaproszenie :)

      Usuń
  10. Choć jeszcze daleko mi do 30 to mogę powiedzieć że moja pielęgnacja wygląda podobnie :)
    Fajny i przydatny post ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuje Kochana :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  11. Mi do 30-tki jeszcze trochę brakuje, ale chętnie wrócę do tego posta jak przekroczę tą magiczną cyfrę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja ostatnio na nowo polubiłam się z peelingami enzymatycznymi do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba jednak wole mechaniczne ;)

      Usuń
  13. Brakuje mi dwa lata niespełna, ale dbam o ciałko od dawna:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze Kochana, z pewnoscia to poskutkuje w przyszlosci ;D

      Usuń
  14. ja nawilżenie ciałko stosuje codziennie szczególnie w tym okresie gdzie mam wyjątkowo suchą skórę :) jeszcze kilka lat przede mną do magicznej 30, ale mam nadzieję, że po niej nauczę się całkowitego regularnego dbania o skórę swojego ciała :)
    Szczęśliwego Nowego Roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnoscia regularnosc wejdzie Ci w krew Kochana, jak zobaczysz zmiany na swoim ciele ;D Dziekuje :*

      Usuń
  15. Do 30-stki mi jeszcze daleko ale i tak staram się dbać o odpowiednie nawilżenie ciała i włosów. Uwielbiam wszelkie masełka, pięknie pachnące balsamy więc to trochę ułatwia mi systematyczność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez wielbie pieknie pachnace mazidla :)

      Usuń
  16. ja zaczęłam o skore pod oczami dbać. bez kremiku nie ruszam się :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawidlowo, zaprocentuje to w przyszlosci ;D

      Usuń
    2. no nie chcę skończyć przed wcześnie ze zmarszczkami masakrycznymi ;p

      Usuń
    3. Sie wie, wiec sie smaruje ;p

      Usuń
    4. tak samo balsamowanie ciała - kiedyś nie lubiłam teraz codziennie :D

      Usuń
    5. Ja rowniez kiedys nie lubilam, ale odkad trafilam do blogosfery, coz, wsiaklam ;D

      Usuń
  17. Ja w sumie to od niedawna nawilżam całe ciało, bo chyba od roku. Wcześniej tego nie robiłam właśnie z lenistwa :P Ale faktycznie skóra jest taka fajniejsza, niż przedtem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lenistwo bywa zgubne, wiem cos o tym ;D

      Usuń
  18. Fajnie się czytało wpis ;) i zgadzam się najpierw nawilżyć a potem to zabezpieczyć olejem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy :) Zdecydowanie tak ;)

      Usuń
  19. Też ostatnio staram się bardziej zadbać o nawilżenie ciała.

    OdpowiedzUsuń
  20. może moglabys dodać post na temat depilacji? np jak przedłuzyć efekt gladkiej skory? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze, to niestety nie czuje sie zbyt pewna w temacie depilacji, ale kto wie, moze z czasem poserze swoja wiedza, wowczas z przyjemnoscia cos napisze ;)

      Usuń
  21. W moim wypadku przy kąpieli zawsze towarzyszy mi gąbka, żel pod prysznic i sól, a po - olej BDFM. ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio lubuje sie jeszcze w rekawicy Kessa ;)

      Usuń
  22. ja zawsze mam problem z użyciem balsamu bo zapominam ;) za to kocham używać olejki bo świetnie nawilżają:)
    Ostatnio ciągle staram się dbać o skórę pod oczami i zminimalizować choć trochę cienie w tej okolicy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raczej nie mam problemu z cieniami pod oczami, za to z opuchlizna, a i owszem ;/

      Usuń
  23. Przywiązuję ogromną wagę do pielęgnacji i nawilżania skóry twarzy, do skóry ciała jeszcze nie- balsamy i mleczka traktuję jako przyjemność, a niedługo już pewno będzie to "obowiązek" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, ze z tymi zapachami ten "obowiazek" bywa przyjemny ;)

      Usuń
  24. Ja do olei jeszcze zaufania nie nabrałam, i pewnie dużo czasu jeszcze minie, aż jakiś na moją tłustą cerę zaaplikuję. Takie mam po prostu głupie przekonanie, że olej jest dla mnie za tłusty. Chyba dopiero jak znajdę jakieś zmarszczki, minie mi to nastawienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie 3mam kciuki za zmiane nastawienia i znalezienia idealnego oolejku dla siebie ;)

      Usuń
  25. Genialne pościk :) Eldeny olejek ech chciałaabym chciałaaa :) Ja juz po 30stce a jakże :D nawilżam bardzo, bardzo, zwłaszcza teraz, bo po kuracji kwaskami jestem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuje :) Olejek musze przyznac jest fajny ;) 3mam w takim razie kciuki za pomyslny przebieg kuracji i jak najlepsze nawilzenie :)

      Usuń
  26. U mnie nie jest jeszcze tak trudno o nawilżenie, zwłaszcza że mam cerę tłustą, ale olejek na noc to podstawa :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Zapraszam Cię na bardzo ciekawy TAG - 11 włosowych pytań :)
    http://www.kasianafali.pl/2015/01/tag-11-wosowych-pytan.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana za zaproszenie do zabawy :*

      Usuń
  28. wpis bardzo pomocny :) kusi mnie to masełko ze zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo sie ciesze :) Maselko jest fajne, nabylam je w Holandii :)

      Usuń
  29. A ja mam cerę mieszaną i ratuję się olejkiem malinowym;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze w takim razie wyprobowac, posiadam na stanie ;)

      Usuń
  30. fajnie byłoby gdybyś poszerzyła tematykę, lubię czytać Twoje wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi milo Kochana :) Mam nadzieje, ze znajde na to czas ;)

      Usuń
  31. Zmotywowałaś mnie tym postem do dbania nie tylko o włosy, ale też przede wszystkim o twarz i ciało;) Zaczęłam olejować twarz olejkiem aragnowym i już widzę pierwsze efekty. Bardzo lubię Twoje posty, więc pisz ich jak najwięcej;) Fajnie, że piszesz dużo od siebie, dużo o swoich włosach, o tym, co akurat Tobie pasuje a co nie, a nie powielasz suchych faktów, których pełno na blogach;) Właśnie dlatego bardzo cenię Twoje wpisy i czytam je z przyjemnością;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezmiernie sie ciesze, ze "posiadam sile motywacji" :) Kochana, olejek arganowy jest zdecydowanie swietny, wiec raduje mnie, ze i u Ciebie sie sprawdza :) Bardzo, ale to mega bardzo dziekuje Ci za tak cieple slowa, mnie - ogolnie skromna i cicha osobe z natury, takie wspisy mega ciesza i dodaja mega kopa :***

      Usuń
  32. Ja się staram tak, ale najwyraźniej nie zawsze mi wychodzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam, co ma nie wychodzic, jak pewnie i tak wychodzi ;D

      Usuń
  33. Godna polecenia jest też zwykła oliwa z oliwek, idealnie zmiękcza i nawilża naszą skórę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, ale na wlosieta mi nie podpasowala, wiec jakos ostatnimi czasy jej unikam ;)

      Usuń
  34. A czy wymieszanie olejku, żelu hialuronowego i serum nawilżającego razem na dłoni i nałożonych na zwilżoną wodą termalną twarz zadziała w ten sam sposób? Monia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troche nie zrozumialam (chorobsko mnie rozwalilo ;)), chodzilo o to, czy zadziala tak samo dobrze, niz jakby kazdy z tych produktow zaaplikowac osobno? Jesli o to chodzilo, to jak najbardziej tak :)

      Usuń
    2. Dokładnie o to chodziło:) Dziękuję bardzo za odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie, Monia.

      Usuń
    3. Przyjemnosc po mojej stronie :) Pozdrawiam serdecznie :)!

      Usuń
  35. Ja od niedawna stosuję żel do ciała zamiast balsamu. Po przeczytaniu tego wpisu http://www.goodies.pl/blog/organiczny-zel-do-ciala-aloe-vera-dr-organic-kosmetyczny-test-8/ podjęłam decyzję o zmianie. Jest to organiczny, naturalny żel do ciała marki Dr Organic. Ma cudowny zapach naturalnego aloesu i prawdziwy aloes w składzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei za aloesem nie przepadam, bo mnie podraznia lekko ;(

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...