sobota, 17 stycznia 2015

Jak wydobyc skret wlosow, czyli jak stylizuje moje wlosy w fale :)

Witajcie,

w zwiazku z tym, ze juz wiele razy dostawalam maila z zapytaniem, jak udaje mi sie uzyskac na mojej czuprynie lekki skret i dlaczego niekiedy mam grube fale, a innym razem wlosieta prawie zupelnie proste, postanowilam poswiecic temu oddzielny wpis. Zapraszam :)


1. Metoda na dwa slimaki - KLIK. 2. Wydobyty skret. 3. Wlosy po jednym niskim koczku.

Jakie sa moje wlosy:

Moje wlosy sa suche z natury oraz lekko falowane. Od zasze takie byly, ale do momentu, kiedy nie zaczelam ich porzadnie nawilzac i dostarczac im protein, owe fale przybieraly wylacznie blizej nieokreslona, w dodatku bardzo spuszona forme. 



Zrodlo: KLIK

Kiedy nie dbalam o nie dostatecznie moj skret oscylowal w granicach 2A. Obecnie mysle, ze jest to juz 2B, a i chyba raz udalo mi sie wycisnac z niego tyle, ze wskoczyl na 2C (ponizej po lewej, choc moze sie myle ;)).





Dlaczego raz mam na glowie grube fale, innym razem loki, a jeszcze innym delikatny skret ;)?

To akurat jest kwestia stylizacji, ale musze przyznac, ze sama poczatkowo nie rozumialam o co chodzi z tym skretem i co inne Dziewczyny mialy na mysli piszac, ze go wydobywaja ;)

Jesli stylizuje wlosy bez uzycia ciepla, ale przy pomocy gumek, zabek (np. koczek slimaczek), walkow, papilotow, itp., przewaznie na mojej czuprynie goszcza wieksze (bywaja i drobniejsze), fale. TUTAJ mozecie podejrzec metody, dzieki ktorym zarowno ja, jak i inne Dziewczyny je uzyskujemy. O ile wlosíeta sa podatne na stylizacje, wowczaz z pewnoscia mozna sie falowancami dluzej nacieszyc ;)

Kiedy natomiast pisze, ze wlosy sa po ugniataniu na zelu (przewaznie lnianym), wowczas oznacza to tyle, ze po myciu stylizuje je rekoma w taki sposob (ponizej dokladnie opisze, co i jak), zeby same z siebie pofalowaly.

Pierwsze proby wydobycia z nich skretu pojawily sie na blogu w marcu 2014 roku - KLIK.


Co moze wzmocnic, badz oslabic samoistny skret (na przykladzie mojej czupryny)?

Zaczne od tego, co go u mnie oslabia:

- Brak odpowiedniego nawilzenia (klaczki wowczas nie pofaluja mi w miare rownomiernie i gdzieniegdzie moze pojawic sie puch, ktory rozwali calosciowy wyglad ;)).
- Silikony w skladzie uzytych wczesniej produktow do splukiwania (maskach, odzywkach) - zdecydowanie!, badz silikonowe sera.(Takie produkty mocno wygladzaja moje wlosy, wiec nawet i fale poslimakowe ciezko mi po zapodaniu silikonow utrzymac).
- Brak wystarczajacej dawki protein (serwuje je wlosietom co mycie, w postaci keratyny hydrolizowanej i mleczka pszczelego w glicerynie).
- Mycie wlosow silnym szamponem (j.w. puch ;)).
- Uzyte stylizatory (odzywka bez splukiwania, zel do wlosow), ktore zawieraja alkohol isopropylowy, badz alkohol denat w skladzie (wmacniaja u mnie puszenie sie wlosow, wiec automatycznie rozwalaja skret).
- Zle dobrany olej. (Zawsze olejuje wlosy przed myciem, dlatego jesli mam w planach wydobywanie z nich skretu uzywam sprawdzonego, ktory wiem, ze nie rozprostuje mi wlosow).
- Zbyt dlugie ugniatanie klaczkow na zelu lnianym, badz zelu sklepowym.
- Zbyt duza ilosc zelu.
- Nierownomierne ugniatanie, badz robienie tego w pospiechu ;)

Co zatem wzmacnia moje falowance?

- Dobre nawilzenie przed przystapieniem do stylizacji. (Jak nawilzam swoje wlosy dokladniej opisalam juz TUTAJ).
- Maski, odzywki bezsilikonowe z zawartoscia substancji nawilzajacych oraz proteinowych.
- Dodawanie protein w postaci polproduktow do gotowych mieszanek ( Z czasem, kiedy czupryna jest dobrze nawilzona zanika przekonanie “moje wlosy absolutnie sie z proteinami nie lubia”, a i wlosieta rwa sie do skretu - wiem cos o tym ;)).
- Mycie ich odzywka (skalp szamponem), w celu zredukowania puchu.
- Zel z siemienia lnianego, badz inny sklepowy bez alkoholu w skladzie.
- Dobrze dobrana mieszanka olejowa.
- Ugniatanie wlosow tylko do pewnego momentu - az wyczuje, ze fale sa sztywne i sie “trzymaja”. Dopiero po czasie wygniecenie resztek zelu.
- Zel nalozony w “rozsadnej” ilosci – zbyt duza ilosc poprzez obciazenie rozwala moj skret.
- Cierpliwosc oraz ten sam sposob ugniatania na danym pasmie.


Jak przygotowuje wlosy do stylizacji?

Juz wyzej podlinkowalam, jak wyglada moja “codzienna” pielegnacja. Dodam jeszcze, ze po olejowaniu i maskowaniu, zawsze wykonuje plukanke z siemienia lnianego – KLIK. Wlosieta zawijam w bawelniana koszulke i odczekuje chwilke, zeby odsaczyc je z nadmiaru wody. Mimo wszystko, zel lniany nakladam na jeszcze mocno mokre, czasami nawet kapiace pasma ;) 
Glutka rozprowadzam rownomiernie na calej lepetynie, nie pomijajac przy tym okolicy skalpu. Uwazam zeby nie przesadzic z iloscia, choc bywa, ze odscikam wlosieta nad zlewem wraz z zelem, wiec czasami jeszcze kapke doloze ;)



Jak ugniatam moje wlosy?

Klaczki dziele na dwie rowne czesci i przerzucam je do przodu przez oba ramiona. Kazda z czesci dodatkowo na oko wydzielam jeszcze na 3. Pochylam lekko glowe w dol (wlosieta wowczas latwiej “splywaja” do reki) i jedno z trzech pasm klade na wyprostowanej dloni (przy okazji probujac poczatkowo zawijac je w kolka). Kieruje reke ku gorze i przy skorze glowy zaciskam ja na chwile. Otwieram dlon i “zjezdzam” z wlosami w dol. 
To samo robie z pozostalymi czesciami oraz po drugiej stronie lepetyny i tak na zmiane, do momentu az wyczuje, ze klaczki nabraly sztywnosci i “twardo” sie trzymaja. 
Dodatkowo, w miedzyczasie zbieram w dlonie wlosy przy skorze glowy (z tylu i na czubku) i rowniez zaciskam na chwile.



Pomocne produkty i urzadzenia ;)

Znalezienie idealnie sprawdzajacej sie pielegnacji skretowo/falowej to nie lada wyzwanie ;) Mysle jednak, ze warto podpatrzyc u Dziewczyn majacych podobne do nas wlosieta, co tez im sluzy, bo moze sie okazac, ze rozwiazanie jest na wyciagniecie reki ;) Tak wlasnie bylo w przypadku mojej ulubionej odzywki bananowej The Body Shop, ktora wiele z Nich polecalo wlasnie do "zabawy" ze skretem. Idac tym tropem moje fale pokochaly wszystko co bananowe, ale jednoczesnie bezsilikonowe

Obecnie stylizujac wlosy w fale, zawsze zongluje tymi produktami:

- Olejek Babydream für Mama,
- odzywka bananowa The Body Shop (recenzja – KLIK),
- zblendowana polowka banana,
- wyciag z soku banana,
- szampon/maska ghassoul rosliny morskie,
- keratyna,
- mleczko pszczele w glicerynie,
- plukanka z siemienia lnianego,
- zel z siemienia lnianego (odstany przez noc),
- Jedwabista maska odzywcza, Yves Rocher (do fal poslimakowych).

- Suszarka z dyfuzorem? 

Niestety z przykroscia stwierdzam, ze do dzis dnia nie nauczylam sie obslugiwac tego sprzetu ;) Fale po dyfuzorze wychodza u mnie strasznie nierowne, a gdzieniegdzie rozprostowane, jednak Kasia swietnie opisala co i jak, robiac przy okazji relacje zdjeciowa :) Zerknijcie do Niej TUTAJ :)


Jak reanimowac skret na drugi dzien?

Ok., jesli juz nam sie uda i na naszej lepetynie zagoszcza wymarzone falowance, rzecza oczywista jest, ze pragniemy je utrzymac do kolejnego dnia. Niestety bywa to zdecydowanie trudniejsze ;) 
Z pomoca tym razem przychodzi nam zwiazanie na noc wlosiat w wysokiego kucyka (wciaz mam przed tym opory, bojac sie ich uszkodzenia ;)) i reanimacja dnia nastepnego. 

Jak reanimowac wlosy opisalam juz TUTAJ :)




***

Niezmiernie mnie cieszy, ze wiele z Was wyrazilo chec udzialu we wspolnej akcji zapuszczania wlosow :) Temat przewodni juz powstal: “Zapuscmy sie na wiosne” ;), (akcja “Nakrecmy sie na wiosne” rowniez niebawem ruszy ;)). Obecnie tworze banerek i lada moment dodam wpis informacyjny. Mysle, ze warto wystartowac od 1 lutego, co Wy na to :)?

***


Macie jakies swoje sprawdzone sposoby na wydobycie skretu? Jakie gotowe produkty w walce o falowance sprawdzaja sie u Was najlepiej :)?





Pozdrawiam serdecznie,


81 komentarzy:

  1. Ja swoje włoski prostuje na lokówko-suszarkę, ale maja one tendencje do skrętu choc ostatnio mniejsza i moze jednak powinnam to wykorzystać;)
    A tak btw. orientujesz się może kiedy zwykle wchodzą letnie edycje limitowane żeli Balea?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie powinnas to wykorzystac :)! Niestety Kochana, nie mam pojecia, ale jak sie pojawia, dam znac ;)

      Usuń
  2. Ja nie kombinuję, ponieważ wolę luźniejsze fale. Zawsze ugniatam, mimo to nawet z tego czasem wychodzi za mocny skręt :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje wlosieta Kochana sa mocno podatne na skret, wiec tylko pozazdroscic ;)

      Usuń
  3. dziękuję Ci za ten wpis :) na pewno mi pomoże !!! bo rzeczywiście wydobywanie fal na początku jest bardzo trudne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie ucieszy Kochana, jesli cokolwiek z tej notki Ci sie przyda :)

      Usuń
  4. no Kochana, to się dzisiaj zgadałyśmy z tymi wpisami o falach ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z moich włosów w żadne sposób nie da się wydobyć skrętu niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo solidnie zredagowany post, dzięki Tobie chyba popracuję nad moim skrętem i zobaczymy co z tego wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Keratyne mam ;) jestem ciekawa jak sie u mnie sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ Ty masz prześliczne te falki! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana, czasami, bo w wiekszosci tylko problematyczne ;)

      Usuń
  9. Podstawowa prawda, to taka,że aby wydobyć skręt włosy muszą być bardzo dobrze nawilżone. Widzę bardzo wiele podobieństw między naszymi włosami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak Kochana, dlatego rowniez napisalam o tym powyzej :) Wbrew pozorom, wlosy im bardziej zdrowe, tym bardziej faluja ;) Ja rowniez zauwazylam to podobienstwo :)

      Usuń
  10. ja mam włosy proste jak drut :D ale nie raz lubilam sobie robic loczki na piwie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze wreszcie wyprobowac piwo w roli stylizatora ;)

      Usuń
  11. Moje włosy to 2a, lecz gdy śpię z rozptszczonymi włosami to gdzie nie gdzie moje włosy kręcą się same jak 3a :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oooo, chętnie bym się "zapuściła" na wiosnę :) I nakręciła również :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zdecydowanie zapraszam, lada moment wiecej informacji :)!

      Usuń
  13. Muszę wypróbować tą odżywkę bananową. Świetny post i bardzo mi przydatny, ponieważ od fazy prostowania niegdyś, przeszłam do etapu polubienia moich fal i przestałam z nimi walczyć. Może nie wyglądają jeszcze zbyt ładnie, ale może kiedyś, jak odrosną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zycze Kochana jak najlepszego ogarniecia fal :) Oj, ja rowniez mialam faze prostowania ;)

      Usuń
  14. Właśnie na taki post czekałam. Dziękuję ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie niezmiernie Kochana, jesli sie przyda :)

      Usuń
  15. Bardzo mi się podobają Twoje włosy! Masz jedne z ładniejszych fal jakie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie Ci dziekuje za tak mile slowa :)!

      Usuń
  16. muszę spróbować z tymi dwoma koczkami na noc :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Probuj, probuj Kochana i koniecznie daj znac, jak wyszlo :)!

      Usuń
  17. Moje włosy to 1, czasem może 2A a chce 3A :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tez sie marzy taki skret, dlatego usilnie nad tym pracuje ;D

      Usuń
  18. O,super post. Ja zwykle robię warkocz na lekko wilgotne włosy na noc. Rano mam fajne fale,ale jednak od połowy głowy. Muszę spróbować innych metod :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, moze sprobuj z dobierancem :) Kiedys, kilka lat temu robilam i dwa na noc :)

      Usuń
  19. Kochana zazdroszczę długości :) U mnie zawsze jest 1, ale lubię swoje proste włosy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja Ci zazdroszcze prostych wlosow :)

      Usuń
  20. Zazdroszczę długości włosów !

    OdpowiedzUsuń
  21. ja sobie robię warkoczyki i skręt jako tako mi wychodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warkoczyki swego czasu tez plotlam ;)

      Usuń
  22. Jestem numerem jeden i ciężko zmobilizować włosy do utrzymania skrętu bez użycia masy lakieru :D Zazdroszczę Ci twoich włosów <33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chetnie bym sie zamienila Kochana ;p

      Usuń
  23. Piękne loki :) Moje włosy to 1, a żelu lnianego używam jedynie do ich nawilżania ;) Gdy będę chciała je troszkę pofalować, to zrobię to za pomocą gumek i spinek. Ciekawe jak długo wytrzymają bez stylizatorów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) U mojej Corki, ktora ma wlosieta proste, tzw. tafle, to tak maks godz. ;)

      Usuń
  24. muszę u mnie zacząć coś majstrować zeby się lepiej kręciły. ;) kiedyś to na siłę je prostowałam, ale teraz już nawet mi się spodobało, ze się trochę kręcą ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. kiedyś mi się włosy mocniej falowały, ale nigdy nie zastanawiałam jak wydobyć mocniej skręt bo wydawało mi się to mozolne i ciężkie zadanie, teraz trochę mi tego szkoda, bo jak widzę u Ciebie jakie piękne fale idzie wydobyć dobrą stylizacją to zazdroszczę ;) ale może kiedyś spróbuję coś zdziałać u siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Kochana sprobowac, z czasem to jakos tak samo z siebie wychodzi ;)

      Usuń
  26. ja tez mam takie włosy że raz sąfalowane lekko innym razem mocniej a jeszcze innym sa zupełnie proste....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic, tylko probowac cos z nich wykrzesac Kochana ;)

      Usuń
  27. Świetny post! :) Ja co prawda lubię swoje proste włosy, ale raz na jakiś czas każda kobieta ma ochotę na zmianę ;)
    Spróbuję pokombinować z żelem lnianym, w końcu siemię kupiłam jakiś czas temu i tylko leży i czeka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Jak lezy i sie marnotrawi, zdecydowanie sprobuj Kochana :)

      Usuń
  28. moje włosy należą niestety do prostych i nawet jak po umyciu zwiąże w kok wilgotne włosy to rano wstaję z prostymi..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chetnie sie zamienie Kochana, z prostymi mniej zachodu ;)

      Usuń
  29. Piękne masz włosy.
    Moje włosy czasami tez się kręcą po ślimaczku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje, choc przyznam racje dopiero, jak osiagne swoj cel ;)
      W takim razie nic, tylko probowac z nich wycisnac ile sie da :)

      Usuń
  30. Ale dbasz o swoje włoski, a ja taka leniwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moge zapodac internetowego "kopa" do dzialania ;D!

      Usuń
  31. Ja niestety nie umiem u siebie wydobywać skrętu :) Zresztą po umyciu włosów i spryskaniem ich odżywkami, serami itp. już mi się nie chce stać przed lustrem i robić coś dodatkowo :P Wiem jestem strasznym leniem :P hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podsylaj mi te swoje falowance natentychmiast! Jak widze ich potencjal, to az mnie raczki swierzbia ;p

      Usuń
    2. No żałuję, że nie mieszkasz blisko mnie, bo bym wpadała do Ciebie jak do salonu fryzjerskiego :D hehehe :D

      Usuń
    3. Oj tak, zdecydowanie, przy lampce wina bysmy poszalaly na Twojej lepetynie :D!

      Usuń
    4. Noooo :D Ale byłoby fajnie :D

      Usuń
    5. Sie rozmarzylam az :D Czasu bysmy nie zmarnowaly, a i zabawa bylaby przednia ;D!

      Usuń
    6. No jak nie jak tak Ewunia :D :* hehehe

      Usuń
  32. Super wpis! Moje włosięta to tez zdecydowanie 2B, chociaz pamietam ze kiedys bywało że były mocniej kręcone ;) Czasem mnie zadziwia jak czytam Twoje posty, jak moje włosy są podobne do Twoich :D Niestety są w gorszej kondycji, bo mi się nie chce aż tak kombinowac z nowymi maskami, odżywkami, półproduktami.. Ale dzieki Tobie siemie lniane i olejek Babydream fur Mama na stale zagoscil w mojej łazience :) Ciekawi mnie maska z bananem, masz jakiś fajny przepis na taką? :) Ostatnio probowałam awokado z jogurtem, ale chyba przedobrzyłam z jogutrem, bo włosy bardzo się spuszyły.. Pozdrawiam, Marti! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie Kochana, ze i Ty pokochalas glutka i BDFM :) Musisz mi kiedys koniecznie zdjecie swoich wlosow po zabawie ze skretem podeslac :) Z bananem kombinowalam juz kilka razy, zerknij na dol do etykiety domowe produkty, albo Niedziela dla wlosow. Najlepiej sprawdza sie u mnie zblendowana polowka z dodatkiem glutka, jako zelu, lyzeczki kakao, 2 lyzeczek gliceryny, keratyny, badz mleczka pszczelego i ewentualnie glinki ghassoul :) Pozdrawiam Cie serdecznie :)!

      Usuń
    2. Jasne wysle Ci kiedys zdjecie, jak tylko jakies zrobie, na wakacjach czesto robiłam dla porównania, ale wtedy tez bardziej o włosy dbałam, bo przed każdym myciem olejowałam, a po myciu siedziałam w masce i glutku 2 godziny, a potem włoski same schły, o co w zimie nie łatwo ;) Teraz niestety muszę czasem suszarki używac co rozprostowuje fale, przez co nie są takie ładne i się puszą :( Dlatego z utęsknieniem czekam na wiosnę i lato :) Przy następnym myciu sprobuję tej maski bananowej, choc nie mam keratyny i gliceryny, ale obejdzie się bez nich :)

      Usuń
    3. Oj tak, zima nie sprzyja pielegnacji, w lecie to wrecz przyjemnosc ;) Wierze Kochana, u mnie po suszarce jeden wielki puch ;/ Glicerynke dostaniesz bez problemu w aptece :) 3mam kciuki za powodzenie i czekam na relacje :)!

      Usuń
  33. U mnie o żadnym wydobywaniu skrętu nie może być mowy. Ewentualnie mogę go sobie na moich drutach sztucznie stworzyć. Na chwilkę tylko, oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierze mi, chcialabym miec prosta, bezproblemowa tafle - jak moja Corka ;)

      Usuń
  34. Mlecznej płukanki nie stosowałam, tylko octowa z malin i obciazyla mi włosy. Dzisiaj drugi raz użyłam lnianego glutka ale był dosyć rzadki wiec bardziej jako płukanka wyszło. Gdy był gesty poprzednio, to użyłam go j a ko żelu pod olej. Za każdym razem włosy wyszły gładkie błyszczące jak nigdy przedtem. Tak więc już wiem, że mi to służy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, ze i u Ciebie glutek pod olej sie sprawdza :) Nie wyobrazam sobie obecnie innego sposobu olejowania, niby wiecej z tym zachodu, ale warto ;)

      Usuń
  35. Kurcze, ja " walcze" o swoje fale i loki od 2 lat i wciaz nie umiem rozpoznac co im pomaga.Czytam Twoj blog niemalze nalogowo. Gdy susze na szczotce to po kilku godzinach skrecaja sie w 2b. Bez ruszania ich mam 2c,a gdy sie mocniej postaram robi sie piekne 3a , ktore po jakims czasie zawsze miejscami sie rozluznia lub dziwacznie wygina , no i ostatnio na karku strasznie sie koltunia, wrecz filcuja. Prubowalam juz chyba wszystkiego :-(

    OdpowiedzUsuń
  36. Kurcze, ja " walcze" o swoje fale i loki od 2 lat i wciaz nie umiem rozpoznac co im pomaga.Czytam Twoj blog niemalze nalogowo. Gdy susze na szczotce to po kilku godzinach skrecaja sie w 2b. Bez ruszania ich mam 2c,a gdy sie mocniej postaram robi sie piekne 3a , ktore po jakims czasie zawsze miejscami sie rozluznia lub dziwacznie wygina , no i ostatnio na karku strasznie sie koltunia, wrecz filcuja. Prubowalam juz chyba wszystkiego :-(

    OdpowiedzUsuń
  37. Kurcze, ja " walcze" o swoje fale i loki od 2 lat i wciaz nie umiem rozpoznac co im pomaga.Czytam Twoj blog niemalze nalogowo. Gdy susze na szczotce to po kilku godzinach skrecaja sie w 2b. Bez ruszania ich mam 2c,a gdy sie mocniej postaram robi sie piekne 3a , ktore po jakims czasie zawsze miejscami sie rozluznia lub dziwacznie wygina , no i ostatnio na karku strasznie sie koltunia, wrecz filcuja. Prubowalam juz chyba wszystkiego :-(

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...