piątek, 23 stycznia 2015

Planeta Organica, zlota maska ajurwedyjska (gestosc i wzrost) - recenzja. Kilka slow odnosnie akcji "Zapuscmy sie na wiosne". Zapraszam :)

Witajcie,

maska ajurwedyjka marki Planeta Organica jest trzecia z tej serii, ktora juz spory czas temu nabylam. Czy wypadla lepiej od pozostalych, rowniez przeze mnie przetestowanych (toskanska, tajska) ;)? O tym mozecie przeczytac ponizej. Zapraszam :)



Opis producenta:

Złota ajurwedyjska maska dla włosów stworzona na bazie indyjskich ziół, stosowanych w dawnej nauce ajurweda do przywracania piękna i zdrowia włosów.
Składniki aktywne: 
- organiczny olej z drzewa nim – bogaty w witaminę E i niezbędne dla włosów aminokwasy, ma działanie intensywnie nawilżające, odżywcze i regenerujące,
- organiczny olej z drzewa sandałowego - wzmacnia i stymuluje wzrost włosów, 
- wąkrotka azjatycka - zawiera kwas asjatowy, będący silnym antyoksydantem, udoskonala mikrocyrkulację krwi, wzmacnia cebulki włosowe, 
- jagody acai - zawierają wszystkie znane witaminy i 
minerały. Takiej ilości pożytecznych substancji jak w acai nie ma w żadnym innym naturalnym produkcie. Jagody acai nasycają skórę głowy witaminami, odnawiają strukturę osłabionych i kruchych włosów. “

Zrodlo: KLIK


Sposob uzycia:

Naniesc maske na mokre wlosy, rozprowadzic na calej dlugosci i pozostawic 5 – 10 minut, a nastepnie dokladnie splukac.


Opakowanie:

Plastikowy 300 ml., dosc gietki, poreczny pojemnik. Wieczko odkrecane. Niestety pod nim, brak zabezpieczenia (nie mamy pewnosci, czy nikt wczesniej nie pokusil sie o zerkniecie do srodka ;/). 
Szata graficzna bardzo przyzwoita, jak na marke PO przystalo ;) Etykiety trwale, mimo dlugiego uzytkowania dobrze sie trzymaja.


Zapach, konsystencja i wydajnosc:

Zapach – Intensywny, mocno kadzidlany. Musze jednak przyznac, ze bardzo przypadl mi do gustu ;) Utrzymuje sie na wlosach jeszcze nastepnego dnia po myciu.

Konsystencja -  Kremowa, dosc gesta i zbita. Nakladanie maski na wlosy nie sprawia problemu, podobnie, jak i jej wyplukanie.

Kolor -  Delikatnie brazowawo - piaskowy, z zawartoscia zlotych drobinek, ktorych nie udalo mi sie pokazac na zdjeciu. Pieknie mieni sie w sloncu, jednak po splukaniu z wlosow ten dodatek nie pozostawia zadnego sladu, a szkoda.

Wydajnosc – Dobra, jak wiekszosc masek marki PO ;) Produktu uzywalam przez ok. 3 m-ce, z czego ostatni miesiac sluzyl on glownie Oliwii.





Dostepnosc i cena:

Sklepy internetowe, cena w granicach 22 – 30 zl. W Niemczech strona Euroshop24 oferuje ta maske za 6,99 Euro. Obecnie brak jej w asortymencie, podobnie zreszta jak marokanskiej, na ktora sie czaje juz od dluzszego czasu ;)


Sklad:



“Aqua with infusions of Organic Melia Azadirachta Seed Oil ( оrganiczny olej neem ), Hydrocotyle Asiatica Extract ( ekstrakt z wąkrotki azjatyckiej), Euterpe Oleracea Fruit Extract ( ekstrakt z Jagód Acai), Organic Santalum Album (Sandalwood) Oil ( organiczny olej z drzewa sandałowego ), Cedrus Atlantica Bark Oil (olej cedrowy), Juniperus Communis Fruit Extract ( ekstrakt z jałowca ), Bambusa Vulgaris Leaf/Stem Extract ( ekstrakt z bambusa ); Cetearyl Alcohol, Amodimethicone, Cetrimonium Chloride, Behentrimonium Chloride, Cetyl Ether, Mica, Titanium Dioxide, Silica, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid.”

Zrodlo: KLIK


Moja opinia:

Beda zachwyty, choc nie tak do konca ;) Musze przyznac, ze ten produkt jest bardzo dobry, tyle ze jak i wiekszosci rosyjskich, wlosowych kosmetykow, zawiera w skladzie lekki silikon, ktory niestety wplywa u mnie na skret, choc moze raczej na jego rozluznienie. Pomimo tego, akurat ta z testowanych przeze mnie juz wielu masek PO, dzialala na moje fale najmniej inwazyjnie, ale jednak dzialala. Z pewnoscia nie jest to produkt, po uzyciu ktorego moge pokusic sie o proby wydobycia skretu.

Maska dosc dobrze nawilzala i odzywiala moje klaczki, potrafila je nawet prawie dociazyc (ma czupryna jest mega ciezka w obsludze i dotychczas bez dodatkowych "wspomagaczy" jedynie produkt NS Sauna&Spa (wersja zolta), podolal temu zadaniu ;)), nigdy natomiast ich nie obciazyla. 
Nakladana przed myciem dzialala troche gorzej, ale moje wlosieta w wiekszosci tak reaguja na kosmetyki serwowane im przed. O dziwo, faktycznie 10 min. w zupelnosci wystarczylo, zeby ow produkt zrobil to, co mial zrobic.
Niestety stosowana zbyt czesto tracila jakby swa moc, wiec najrozsadniej bylo uzywac jej co kilka myc. Oczywiscie po jej zapodaniu nie mialam problemow z plataniem sie wlosiat, ogolnie byly one milutkie w dotyku i przede wszystkim pieknie blyszczaly i ...pachnialy. Polubilam ta maske na tyle, ze byc moze kiedys do niej wroce (jak juz przetestuje wszystko, co jeszcze chce przetestowac ;)). Z czasem jednak zaczelo brakowac mi regularnych falek, wiec w wiekszosci postawilam na produkty bezsilikonowe, a owe „zlotko“ przejela Oliwia.

U Niej maska spisala sie bardzo dobrze, choc stosowana kilka razy z rzedu potrafila obciazyc Jej delikatne wlosieta. W dzialaniu Oli porownala ja do swego ulubienca, maski regenerujacej z serii Morze Martwe - KLIK.

Co do gestosci i wzrostu, to w tej kwestii nie moge sie wypowiedziec, gdyz wszyskie maski, czy odzywki nakladam wylacznie od ucha w dol. Oliwia z kolei produktu uzywala zbyt krotko, zeby moc ocenic jego dzialanie pod tym kontem.





Reasumujac:

Polecam.

Lubie kosmetyki tej marki. W wiekszosci zaskakuja mnie swietnymi skladami, zapachami oraz przede wszystkim dobrym dzialaniem. Nie mialam przyjemnosci stosowac jeszcze maski marokanskiej, jesli jednak juz teraz mialabym wybrac najlepsza z pozostalych, moj wybor padlby wlasnie na ajurwedyjska. 
Mysle, ze jest to swietny produkt dla wlosow "wymagajacych", czy zniszczonych, maska jest zdecydowanie „silniejsza“ od swoich "siostr".

Obawiam sie natomiast, ze klaczki delikatne, czy zdrowe, "zlotko" PO moze zwyczajnie obciazac, choc stosowana przed myciem zapewne w tym wypadku bedzie spisywac sie lepiej.



Mialyscie ta maske? Jak sie u Was sprawdzila :)?


***




Jak tam Dziewczyny, gotowe do boju ;)? Plan na luty juz opracowany? 
Bardzo dziekuje Wam za udzial, wszystkie serdeczne slowa i sugestie, ktore zawarlyscie w formularzu akcji :* 
Sasskhaya zapodala dobry pomysl dla Tych z Was, ktore nie posiadaja bluzki w paski. Wystarczy na starej, przylegajace do ciala koszulce nabazgrolic kilka poziomych linii w odstepie np. co 2,5 cm. ;) 
Pod koniec miesiaca podam dokladna liczbe Uczestniczek, swoje pomiary, a takze dodam zdjecie poczatkowe (znaczy sie zas moje przerzedzone dolem klaczki beda Was straszyc ;)).

Jesli jeszcze wahacie sie przed dolaczeniam do "zapuszczajacych sie" wiosennie Dziewczyn, piszcie smialo na maila, postaram sie skutecznie rozwiac Wasze watpliwosci :)


***





Pozdrawiam serdecznie,




98 komentarzy:

  1. Ciekawy produkt chętnie po nią sięgnę <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda ciekawie,muszę ją wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapach to by mnie chyba zabił:) fajnie ze ogólnie jesteś zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam ją dwa razy niestety za drugim okazało się, że włosy zdążyły zmienić porowatosc i juz im nie pasowała, ale pierwsze opakowanie wspominam jako kwc dla wysokoporów ;) mnie też urzekł zapach i wygląd.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham, uwielbiam jej zapach <3 A i w działaniu jest całkiem niezła, sprawuje się na mych włosach, ale rzeczywiście stosowana od czasu do czasu daje najlepszy efekt :) Cieszę się, że też jesteś z niej zadowolona! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez Kochana <3 Super, ze i na Twoich delikatnych klaczkach sie spisuje :)

      Usuń
  6. Nie miałam tej maski ale kusiło mnie ją zamówić;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja właśnie kupiłam z tej firmy tajską maskę do włosów. Śmierdzi strasznie ;((( Zobaczymy jakie da efekty na włosach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3mam kciuki, zeby dobrze sie spisala, mimo zapachu ;) :)!

      Usuń
  8. Dużo o niej czytałam, może kiedyś się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaciekawiła mnie cała ta seria.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jeszcze ciekawi maska marokanska ;)

      Usuń
  10. Bardzo podoba mi się jej skład :) Chętnie wypróbuję, ale mam tyle zapasów... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zrob kolejny zapas Kochana i wyprobuj, jak pokonczysz pozostale ;)

      Usuń
  11. Dostałam ją na Święta [i jeszcze tajską :)] i na razie czeka na testy. Strasznie nie lubię jak maski nie mają żadnych zabezpieczeń w środku :( (i w ogóle kosmetyki).

    OdpowiedzUsuń
  12. kiedyś ją dorwę, bo już od dawna mam na nią ochotę, czekam tylko aż coś skończę żeby nie robić znów bajzlu z kosmetykami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zdecydowanie polecam Kochana :)

      Usuń
  13. Może kiedyś się za nią rozejrzę,bo ciekawi mnie ta marka,ale zapasy mnie przytłaczają :(
    Bardzo fajna akcja z tym zapuszczaniem,może się wezmę za siebie i ja w końcu ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawa jest ta maska, przy okazji jakichś zakupów będę jej poszukiwać :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie się nie sprawdziła, choć zapach ma obłędny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ze jednak Ci nie podpasowala, a zapach faktycznie obledny :)

      Usuń
  16. Hmm, ta maska kusi mnie od dłuższego czasu. Jednak nie wiem czy spróbuję, ostatnio mam średnie doświadczenia z rosyjskimi maskami :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam jej ;-) chociaz ostatnio wszystkie maski mi sie kończą i czas uzupełnić zapasy... Może padnie na nią :-D :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam Kochana :) :***

      Usuń
  18. Kadzidlany zapach zawsze mi sie z kościołem kojarzy ;P

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja kupilam maske toskanska z PO ale nie lubie jej :-( uzylam jej kilka razy i przesuszyla mi wlosy...nie wiem moze jeszcze sie sprawdzi, pokombinuje cos z polproduktami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maska toskanska i u mnie wypadla najslabiej ;(

      Usuń
  20. Mam ją, ale jeszcze nie otwarłam :) Na pewno poleci u mnie na skalp, bo przecież biorę udział w akcji Zapuszczam się na wiosnę!! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie niezmiernie Kochana, ze przetestujesz ja pod tym kontem :)

      Usuń
  21. Nigdy jej nie miałam, ale wygląda obiecująco zważywszy na działanie po myciu. ;]

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja zamowilam marokanska ale czekam az znajoma przywiezie mi z Polski, to bedzie moje pierwsze doswiadczenie z rosyjskimi kosmetykami i mam nadzieje na pozytywne efekty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj prosze znac, jak wypadla marokanska, zdecydowanie mnie kusi :)!

      Usuń
    2. Powinna byc u mnie w piatek wiec zaraz w sobote rano bede testowac ;) Wydaje mi sie, ze mam podobne wlosy do Ciebie tylko bardziej krecone ale tez suche z natury. Dam znac jak sie maska spisala ;)

      Usuń
    3. W takim razie, czekam na wiadomosc, dziekuje i zycze Ci udanych testow :)!

      Usuń
  23. Przeżyje te silikony, mam ochotę na nią, bo polubiłam rosyjskie cuda, a z PO jeszcze nic nie miałam, słyszałam, ze szampony są super też od nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szamponow nie mialam, ale ta maske zdecydowanie polecam Kochana :)

      Usuń
  24. Odpowiedzi
    1. Budyn Ci sie marzy ;D?

      Usuń
    2. nooo taki kremowy duży i tylko dla mnie xd

      Usuń
    3. Zamiast budyniu widzialam nalesnikiem sie delektowalas ;p

      Usuń
  25. od jakiegoś czasu mam już na tą maskę chrapkę , ale zawsze jej zakup jakoś odkładam ! ;) Tylko teraz boję się że jeżeli Twoje włosy dociązą to u mnie mógłby wyjść tłusty kapelusik ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawie dociaza Kochana, wiec moze u Ciebie nie byloby az tak zle ;)?

      Usuń
  26. O proszę jakie cudeńko :) wygląda na prawdę apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zapach ją wyklucza, od kadzideł i wszystkich podobnych zapachów robi mi się słabo. Fajnie, że u Ciebie się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez kiedys reagowalam podobnie ;D

      Usuń
  28. Konsystencja wygląda smakowicie... :)
    U mnie również recenzja maski :D

    OdpowiedzUsuń
  29. tak długo utrzymujący się zapach łał :)

    OdpowiedzUsuń
  30. A ja właśnie rozczarowałam się maską toskańską (obciąża moje włosy i śmierdzi ;P), więc raczej na razie nie skuszę się na nic tej firmy :)
    P.S. Świetny pomysł z tym flamastrem na koszulce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to niezle :)! Ja uwielbialam ja wlasnie za zapach :D
      Pomysl rowniez mi sie spodobal :)

      Usuń
  31. Chociażby ta maska była och i ach w 120 % nie skusiłabym się przez kadzidlany zapach, niestety od takich zapachów zawsze boli mnie głowa :(

    OdpowiedzUsuń
  32. A mi nie przeszkadzają kadzidlane zapachy, chociaż w zbyt dużej ilości faktycznie mogą byc problematyczne :P
    Maska zachęcająca!

    OdpowiedzUsuń
  33. Chętnie wypróbuję :) szczególnie jeśli posiada piękny zapach który jakiś czas utrzymuje się na włosach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie piekny (o ile nie przeszkadzaja Ci kadzidlane aromaty) i zdecydowanie sie utrzymuje, polecam Kochana :)

      Usuń
  34. Nie miałam jeszcze kosmetyków tej firmy, ale kuszą mnie one :) Choć może nie ta maska, bo nie lubię kadzidłowych zapachów, więc pewnie zapach by mnie mógł wkurzać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mozliwe Kochana, ja sama w poczatkowej przygodzie z tymi maskami mialam dziwne odczucia co do ich zapachow ;p

      Usuń
  35. Już dla samego zapachu muszę ją mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Najbardziej zachęca mnie zapach.

    OdpowiedzUsuń
  37. Rosyjskie włosowe mazidła zawsze dobrze na mnie wpływają :)

    OdpowiedzUsuń
  38. A ja mam takie pytanie jakie polecasz sklepy internetowe z rosyjskimi kosmetykami do włosów? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce, czy w Niemczech ;)? W Polsce robilam zamowienie na stronie sklepu Triny i bylam zadowolona :) Tutaj zamawiam na Euroshop24 :)

      Usuń
    2. Ja polecam Skarby Syberii:)

      Usuń
    3. Musze zrobic u Nich zamowienie ;)

      Usuń
  39. Mam marokańską, na początku nie spodobała się moim włosom ale po podcięciu końcówek jest już dobrze :) ciekawe jak działają inne z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie inne zrecenzjonowalam, a marokanska wciaz mi sie marzy ;)

      Usuń
  40. Mam i polubiłam! Pachnie cudnie :) Ja właśnie dziś mierzyłam kłaczki, a jutro cyknę fotkę Zdj. początkowe powinnam wysłać Ci na maila, czy dopiero później, kiedy będę chwaliła się przyrostem?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie cudnie Kochana :) W sumie ustalilam z kilkoma Dziewczynami, ze mozna podeslac juz koncowe porownanie, tak bedzie nawet latwiej, musze przyznac, ze sie zamotalam ;) Ja jutro bede mierzyc, sama jestem ciekawa, jak sie sprawa ma po podcieciu ;)

      Usuń
    2. Oki w takim razie wyślę wszystko pod koniec akcji :D Ja mierzyłam pierwszy raz w życiu, więc nawet nie wiem co myśleć o wynikach, hihi :D

      Usuń
    3. Super Kochana, dziekuje :) Widzisz, akcja zmobilizowala do pomiaru, teraz nic tylko walczyc ;D!

      Usuń
  41. Zastanawiam się nad tą Twoją akcją z zapuszczaniem ;) muszę ją przemyśleć!
    Co do maski , kochana będzie się ona nadawać do włosów wysyokoporowatych ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysl, mysl Kochana, niewiele czasu zostalo :)!
      Mysle, ze zdecydowanie tak :)

      Usuń
  42. Obawiam się, że moje delikatne włosy może obciążać, dlatego bardziej mnie interesują te lżejsze wersje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mozliwe ;) Maska jeste jednak dosc "silna" ;)

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...