poniedziałek, 5 stycznia 2015

Plukanka do wlosow z szalwii (proby przyciemnienia koloru). Niedziela dla wlosow (26).

Witajcie,

jak mijaja Wam pierwsze dni nowego roku? U mnie kiepsko, jelitowka mnie dopadla, wiec i ogolne oslabienie ;( Nie powstrzymalo mie to jednak przed eksperymentami wlosowymi w weekend, takze chyba nie jest az tak zle ;) Dodatkowo, jak juz pisalam wczoraj na fb, podcielam koncowki. Mialo byc 2 cm., ale przy moich przerzedzeniach tak naprawde nic to nie dalo. Zatem w sumie poszlo 5 cm., ktore rowniez malo co zmienily w ogolnym wygladzie dolu, za to w psychice, a i owszem ;/ Kusilo mnie, zeby ciachnac wiecej, jednak urodziny za pasem, zatem ostatecznie sie powstrzymalam ;) Zapraszam na NdW :)


Niedzielne poczynania.

Poczatek bez zmian ;) W sobote na noc naolejowalam klaczki olejkiem Babydream für Mama. Pod olej nalozylam glutka lnianego, wymieszanego z 2 lyzeczkami gliceryny, 4 kroplami keratyny, 10 kroplami D – Pantenolu oraz tym razem dolozylam jeszcze 5 kropli mleczka pszczelego w glicerynie.

Jako, iz chcialam wyprobowac plukanke z szalwii w celu lekkiego przyciemnienia koloru wlosow (moj pohennowy, ciemny braz juz dosc mocno sie „spral“), zalezalo mi, zeby intensywnie nawilzyc pasma przed, bowiem, jak wiadomo, ziolka potrafia je niezle przesuszyc ;)
Przygotowalam wiec ulubiona miksture, skladajaca sie z kapki zelu lnianego, 2 lyzeczek gliceryny, lyzeczki ekstraktu z soku banana oraz lyzeczki kakao. Calosc nalozylam na umyte wczesniej maska Crema al Latte wlosy (skalp standardowo wyszorowalam szamponem Logona Age Energy), i potrzymalam pod workiem i turbanem przez ok. godzine.

Po zmyciu papki i lekkim odcisnieciu czupryny w koszulke, zaserwowalam jej zrobiona wczesniej, ostudzana plukanke szalwiowa (3 torebki ziolek zaparzylam w pol litra wody). Zostawilam wlosieta do naturalnego wyschniecia, zabezpieczylam je olejkiem alverde i zawiazalam na noc w dwa pionowe, dosc ciasne slimaki.


Chwile po rozpuszczeniu wlosow.


Po lekkim roztrzepaniu palcami i potraktowaniu ich olejkiem ;)


Wrazenia pozabiegowe ;)

Ujmujac w skrocie, lekki koszmar - ale od poczatku ;)

Wlosieta po calonocnym olejowaniu i zapodaniu im przygotowanej maski byly mieciutkie, mile w dotyku, swietnie nawilzone i bardzo ladnie blyszczaly.

Po wykonaniu plukanki nabraly dosc mocnej szorstkosci, co troche mnie zaniepokoilo, jednak po wyschnieciu ta szorstkosc jakby nieco ustapila. Niczego nie podejrzewajac polozylam sie spac ;)
Rano przezylam ciezki szok, gdyz kiedy wyplatam je ze slimaka, ujrzalam na lepetynie delikatnie mowiac katastrofalne sianko ;/ Calosc byla sztywny, szorstka, lekko spuszona, ulotnil sie rowniez naturalny blask. Co z tego, ze kolor faktycznie nabral na intensywnosci, jesli czupryna prezentowala sie ogolnie zle – porownywalnie do czasow z poczatkow wlosowej manii ;)

Dodatkowo, skret zostal bardzo silnie podbity (ze wzgledu na sztywnosc i suchosc klaczkow), o miesistych falach moglam wylacznie pomarzyc ;) Zapodalam czuprynie kilka kropli olejku jojoba i to nieco uratowalo sytuacje, jednak nie na tyle, zebym w najblizszym czasie kolejny raz skusila sie na plukanke z szalwii ;)

Zastanawialam sie wprawdzie, czy nie wymieszac jej z wywarem lnianym - jak to mam w zwyczaju, kiedy robie plukanke skrzypowo – pokrzywowa (KLIK), jednak w ostatecznosci zrezygnowalam z tego pomyslu, co niestety skonczylo sie niezbyt przyjemnie ;)


Jak Wasze niedzielne zabiegi, wszystko zgodnie z planem ;)?


P.S. Wrocilam do dlugosci z poczatkow pazdziernika (wiecej na ten temat ponarzekam w podsumowaniu mojego wlosowego celu) :(




Pozdrawiam serdecznie,


86 komentarzy:

  1. Prawdziwej włosomaniaczki nawet choroba nie pokona :) Na zdjęciu widać tylko piękne loki, i w życiu po nim nie domyśliłabym się, że coś poszło nie tak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otoz to ;)! Dziekuje, ale suchosc byla okropna, a na zdjeciu juz po zapodaniu olejku, wlosieta prezentuja sie nieco lepiej ;)

      Usuń
  2. Jak zawszę piękne loki :) życzę zdrówka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana, pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  3. Na drugim zdjęciu wyglądają świetnie :) gdybyś nie napisała, że były spuszone i szorstkie to bym się nie domyśliła;) a płukanka nie była za mocna? Ja przez cały lipiec używałam jej w ramach akcji Anwen, parzyłam jedną torebkę na pół litra i było idealnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Na drugim zdjeciu sa juz po zapodaniu olejku, wiec sytuacja nieco lepsza ;) Byc moze faktycznie za mocna, przepis wzielam z Wizazu ;)

      Usuń
  4. Szkoda, że ostatecznie dało to taki efekt. Nie lubię mieć szorstkich włosów, już wolę jak są śliskie ale dające się rozczesać :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Na zdjęciu nie widać, żeby jakiś dramat z włosami się stał, więc może to odwracalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet juz odwrocone ;) Nie widac, bo wlosieta potraktowane ojekiem, zeby troche puch zniwelowac :)

      Usuń
  6. Włosy wyglądają bardzo korzystnie, ale na płukankę z szałwii raczej się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładnie wyglądają włoski :-) też myślałam nad tą płukanka z szałwi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Jesli sie zdecydujesz, daj znac, jak poszlo :)

      Usuń
  8. Tak pięknie wyglądające włosy muszą cieszyć ! Zazdroszczę - moim do takiego efektu (nawet na zdjęciu) jeszcze daleko.
    Pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziekuje za tak mile slowa :) Pozdrawiam serdecznie :*

      Usuń
  9. Jaki koszmar, jaki puch ? Wyglądają na prawdę rewelacyjnie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana, jednak tak tylko wygladaja, bo juz po potraktowaniu ich olejkiem ;)

      Usuń
  10. Ja bym tego koszmarem nie nazwała, Pani krytyk! :D A na długość też nie ma co narzekać, przynajmniej będą w jeszcze lepszej kondycji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam ;p Kochana koncowki wciaz byly w dobrej kondycji, jednak to cholerne wypadanie przerzedza calosc ;/

      Usuń
  11. Kochana współczuję tej jelitówki :( Niedobra to przypadłość jest :/ Oby Ci szybko przeszło :*
    Włoski po ślimaku bardzo ładnie się prezentują, szkoda tylko, ze po całym zabiegu włosy były sztywne i siankowate. Zabieg oczywiście nie dla mnie, bo ja nie chcę przyciemniać włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki kochana :* Na szczescie juz lepiej ;) Nie watpie, ze nie dla Ciebie, Ty masz piekne blondaski :)

      Usuń
  12. Ja od trzech dni chora :-/ zapalenie oskrzeli więc nie za kolorowo ale cóż zrobisz.
    Kochana ścięłaś włosy widzę !?! :) moim zdaniem prezentują się ślicznie.
    Jeśli chodzi o przyciemnianie to jednak już chyba mam dość ciemnego koloru więc nie skorzystam ale pomysł fajny :)
    Pozdrawiam i życzę powrotu do zdrowia !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspolczuje Kochana bardzo mocno i zdrowka zycze :*! Podcielam 5 cm., ale to wciaz za malo ;( Dziekuje i rowniez pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  13. Moim zdaniem wyglądają bardzo dobrze ;)))) Widać, że włosy zostały porządnie ciachnięte. Co do szałwii... jeszcze nie znalazłam płukanki ziołowej, która nie spowodowałaby u mnie puchu, szorstkości i sztywności, dlatego trzymam się od nich z daleka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) "Pocieszylas" mnie, z tym ze widac ;P Moje wlosy ogolnie na ziola nie narzekaja, wiec nie wiem, co im tym razem odbilo, moze faktycznie za duze stezenie ;)

      Usuń
  14. Nie wiem, jak na żywo, ale na fotkach włosy wyglądają pięknie. I nie martw się końcówkami, czasem warto. Moim zdaniem Twoje włosy wyglądają teraz o wiele lepiej, są świeże, bardziej zwarte i takie... foremne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziekuje :) Oj wierz mi, jeszcze duzo im brakuje do pelnego dolu ;( Wiem, ze warto, jednak mam powoli dosc scinania co 3 m - ce wiekszej dlugosci ;/

      Usuń
  15. Dużo zdrówka! :* Co do włosów to jak dla mnie wyglądają pięknie :) Nie mam zastrzeżeń :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda, że eksperymenty się nie powiodły. Mimo to włosy na zdjęciach wyglądają przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Życzę zdrówka, a włosy tak czy siak wyglądają pięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Mam nadzieje, ze i ja kiedys bede w stanie tak o nich powiedziec ;)

      Usuń
  18. jeju kochana jakie loczęta... mi się nie chcą tak układać mają focha skubane ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie troche sianowate ;) Trza je cholera jakos odfochowac ;D

      Usuń
    2. no właśnie nie mam pomysłu jak :(

      Usuń
    3. Kochana, zapytam pewnie kolejny raz, ale nie pamietam, czy pytalam ;p Probowalas glutka lnianego i gliceryny zeby porzadnie nawilzyc? Nawilzone = (u mnie ;)) odfochowane ;)

      Usuń
  19. Włosy na zdjęciu wyglądają naprawdę pięknie, więc aż się zdziwiłam, że eksperyment z szałwią się nie udał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Ano nie powiodl sie, wlosieta na zdjeciu po olejku, wiec puch nieco opanowany ;)

      Usuń
  20. Pierwszy raz po szałwiowej płukance moje włosy bardzo się wyprostowały (na początku włosomaniactwa o dziwo lubiły zioła).
    Teraz po niej mam tylko jedno wielkie sianko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje rowniez z ziolami sie w miare lubia, wiec tym bardziej dziwi mnie efekt ;)

      Usuń
  21. Ile ja bym dała, żeby mieć takie loczki ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile ja bym dala, zeby miec bezproblemowe, proste wlosieta ;)

      Usuń
  22. Hmm a mnie właśnie kusi, żeby wypróbować płukankę z szałwii, chciałabym w naturalny sposób przyciemnić włosy:) ps: jestem zauroczona Twoimi włosami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie sprobuj, moze akurat u Ciebie sie sprawdzi :) Poza tym, jesli Twoje wlosieta lubia sie z siemieniem, moze dodaj do plukanki albo np. gliceryny troche ;)?

      Usuń
  23. O proszę u mnie też jelitówka... masakra :/nowy rok zaczęłam od urlopu bezpłatnego... a włosy bardzo ładnie falują

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, w takim razie wspolczuje Kochana ;( Zycze duzo zdrowka :*

      Usuń
  24. Mam nadzieję, że choróbsko szybko Ci przejdzie :) Jak zwykle masz piękne włoski ! Bardzo zazdroszczę Ci tych fal. Nawet jeśli coś tam nie wyszło to z racji swojej sporej praktyki potrafisz sprawić, że włoski pięknie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Musze przyznac, ze juz nauczylam sie z nimi obchodzic ;) Zobaczysz, lada moment i bedziesz miala podobne :)

      Usuń
  25. Zdrowia życzę ;) Dobrze, że ten olejek uratował sytuację ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Piekne loczki, zazdraszczam 😁 niestety natura obdarowała mnie prostymi włosami 😑

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) W Takim razie, ja zazdraszczam prostych wlosow ;)

      Usuń
  27. Ciekawe czemu szałwia tak usztywniła włosy, może płukanka miała za niskie pH. Nie dla mnie szałwia, bo jestem blond. Ja też skróciłam włosy :((((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojecia dlaczego ;( Ojej, jednak, ile poszlo?

      Usuń
  28. Mam podobny efekt po płukance z herbaty: kolor jest naprawdę ładnie przyciemniony jak po szamponetce, ale za to są mocno suche :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a planowalam i z herbata pokombinowac ;)

      Usuń
  29. Zazdroszczę Ci tego, że możesz tyle nakładać na swoje włosy
    ja na moję nałożę maska i następnego dnia nadają się do mycia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei wolalabym nalozyc jedna sztuke i miec wlosy idealnie nawilzone i odzywione ;)

      Usuń
  30. Nie wyglądają na przesuszone płukanką. Za to wyglądają ślicznie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Nie wygladaja, bo je nieco olejkiem podrasowalam ;)

      Usuń
  31. Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuje, ale jeszcze im troche brakuje ;)

      Usuń
  32. Włosy świetnie się prezentują, a płukanka wbrew pozorom dała świetne rezultaty. ;] Kiedyś próbowałam jej na swoich włosach, ale delikatnie je rozjaśniła... (z natury są naprawdę ciemne)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Rozjasnila, jakim cudem ;D?

      Usuń
  33. Hey co powiesz o tym skladzie, nadaje sie na wlosy ?

    Aqua, Aloe Barbadensis Gel, Glycerin, Isopropyl Palmitate, Ethylhexyl Stearate, Polyacrylamide, Phenoxyethanol, C13-C14 Isoparaffin, Parfum, Panthenol, Citric Acid, Laureth-7, Allantoin, Ethylhexylglycerin, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, CI 19140, CI42090

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle, ze tak, o ile nie masz - jak ja, uczulenia na aloes :) Jesli masz, to radze nakladac tylko od ucha w dol, a najlepiej nie nakladac wcale ;)

      Usuń
  34. Uczymy sie niestety na błędach :/ Ale i tak nie jest jakoś bardzo źle, wciąż wyglądają bardzo ładnie !

    OdpowiedzUsuń
  35. Na zdjęciach nie wyglądają na to,że poszło coś źle :) Ja też muszę podciąć włosy,ale mam ,,barierę'' i nie mogę się za to zabrać :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na drugom zdjeciu sa juz po olejku, wiec tej suchosci tak nie widac ;) Podcinanie to koszmarna sprawa ;/

      Usuń
  36. Twój skręt z postu na post wygląda coraz lepiej :]

    OdpowiedzUsuń
  37. Piekne wlosy :) Ja czesto przy ziolowych plukankach lacze je z siemieniem lnianym z obawy przed przesuczeniem. Na moich kreconych wlosach plukanka lniano - szalwiowa daje dobre efekty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsze jest to, ze ja rowniez zawsze dodaje glutka lnianego do ziolowych plukanek, glownie ze skrzypu i pokrzywy, jednak tym razem cos mnie tknelo i odpuscilam ;) Musze koniecznie wyprobowac szalwie jeszcze raz z wywarem ;)

      Usuń
    2. Sprobuj koniecznie :) Moje kreciolki po takiej plukance sa blyszczace i dobrze nawilzone a kolor intensywniejszy. Teraz chce wyprobowac plukanke z lisci orzecha wloskiego i sie zastanawiam czy tez nie zmieszac z "glutkiem" lnianym ;)

      Usuń
    3. Zdecydowanie wyprobuje, bo zalezy mi na znalezieniu plukanki, ktora nieco odzywi kolor miedzy hennowaniem :) Moze warto glutka dodac, coby ewentualnie do plukanki sie nie zrazic ;)

      Usuń
    4. Ja od kilku miesiecy zapuszczam naturalki :) Farbowalam na czarno a naturalne wlosy to ciemny braz o cieplym odcieniu wiec w cieniu roznicy prawie nie widac ale w sloncu jest i staram sie ja zatrzec plukankami ;) Robilam juz plukanke z szalwi i z rozmarynu ( obie w towarzystwie "glutka" ) a teraz nazbieralam liscie orzecha wloskiego i w poniedzialek wyprobuje.
      Podobno plukanka kawowa moze tez ozywic kolor ciemnych wlosow ;) Ja dodaje napar z mocnej kawy do domowej wcierki i wydaje mi sie, ze przyciemnia tez kolor.

      Usuń
    5. Sama zastanawialam sie nad zapuszczaniem naturalek, jednak mam juz kilka siwkow, wiec u mnie to raczej odpapa ;) Z plukankami dobry pomysl :) Daj koniecznie znac, jak po orzechu, sama czaje sie na taka plukanke od dluzszego czasu, ale lisci pod dostatkiem brak ;) Kawowa robilam, nawet w jakiejs NdW opisywalam na blogu, musze zas powtorzyc ;)

      Usuń
    6. Ja natomiast myslalam powaznie o hennie ale tu gdzie mieszkam nie ma nigdzie indygo ani mieszanek z jego dodatkiem ( za to czesta henne moge dostac na wage w kazdym sklepie z przyprawami ;) ) a nie mam jak zamawiac z Polski bo nie moge robic przelewow zagranice wiec zrezygnowalam i postawilam na naturalki. Co do plukanki z lisci orzecha to dzisiaj robilam ale niepowtorze bo piekl mnie po niej skalp a jesli chodzi o efekty to wlosy po plukance z szalwi badz rozmarynu bardziej mi sie podobaly.

      Usuń
    7. Nie masz kogos bliskiego w PL, zeby Ci podeslal albo przelew zrobil? Choc z drugiej strony jesli masz mozliwosc wyhodowac naturalki, to po co kombinowac :) Bardzo dziekuje Ci za informacje, w takim razie, nie pozostaje mi nic innego, jak wyprobowac raz jeszcze szalwie z glutkiem (choc dzisiaj hennuje ;)) i koniecznie rozmaryn :) Moj skalp pewnie rowniez zareagowalby podobnie, choc raczej i plukanki stosuje wylacznie na dlugosc.

      Usuń
    8. Ja polewam plukankami rowniez skalp gdyz chodzi mi glownie o intensywniejszy kolor odrostow ;) Ale to byla pierwsza plukanka na ktora moj skalp zareagowal pieczeniem, wczesniej uzywalam juz plukanek z szalwi, rozmarynu, zielonej herbaty, miety, kawy i pomaranczy - wszystkie w towarzystwie glutka lnianego ;) Co do hennowania to chcialam przez kogos zamowic indygo z Pola Henny ale ciezko bylo to zalatwic nie majac mozliwosci wysylki pieniedzy do Polski i na razie zrezygnowalam a z czasem odrost jest coraz mniej widoczny, plusem sa tu krecone wlosy bo nie rzuca sie w oczy. Pewnie bede kombinowac z henna kiedy pojawia sie pierwsze siwki ;) Wtedy jak ktos do mnie poleci albo ja bede w Polsce zawszse mozna zrobic wiekszy zapas indygo i mieszac z tutejsza henna ;) Daj znac jak sie u CIebie sprawdzi plukanka z szalwi w polaczeniu z glutkiem ;)

      Usuń
    9. U mnie z kolei odrost moglby byc jasniejszy ;) W takim razie faktycznie nie ma co kombinowac, zwlaszcza, jesli odrost nie jest az tak widoczny. Zycze Ci, zeby siwki pojawily sie jak najpozniej ;)! Z pewnoscia, jak tylko wyprobuje, dam znac :) Teraz mam kilka dni przestoju - dzisiaj pohennowalam, wiec trza eksperymenty na bok odstawic ;)

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...