niedziela, 11 stycznia 2015

Punkt zero, czyli podsumowanie mojego wlosowego celu (dlugosc na sucho do wciecia w talii), po ponad roku . Zapraszam :)

Witajcie,

czas na podsumowanie mojego wlosowego celu (wlosy do wciecia w talii na sucho), ktory wyznaczylam sobie do dnia moich 35 urodzin. Wlasnie (niestety ;)), ten dzien juz minal ;)! Zapraszam :)


Dopiero po ponad pol roku mojego wlosomaniactwa, pojawila sie na blogu pierwsza, listopadowa (2013), aktualizacja wlosowa – KLIK, w ktorej pokazywalam miedzy innymi wyznacznik dlugosci, do jakiej daze. Byl to moj pierwotny, postawiony sobie cel dlugosciowy.



Jak wiecie, moj oporny skalp raczej nie przepada za tym, zeby w celu przyspieszenia porostu ladowac na niego roznego rodzaju specyafiki, ktory moglyby ewentualnie ten proces wspomoc. Dodatkowo, wlosieta bez przyspieszaczy osiagaja mniej wiecej zaledwie 0,8 mm miesiecznej dlugosci, zatem przy tym tempie wzrostu moje zapuszczanie byloby bardzo mozolne (zreszta i tak jest ;)). Dlatego w wiekszosci postawilam na suplementacje wewnetrzna. Przewijaly sie u mnie m. inn. drozdze (nadal daja najlepszy wynik), pokrzywa, skrzypokrzywa, Priorin Extra, Dopelherz, Calcum Pantothenicum.

Wspomagane od wewznatrz klaczki faktycznie sporo ruszyly, jednak przez caly okres wlosomaniactwa (w kwietniu mina dwa lata), nie udalo mi sie przystopowac ich migracji, ktora przeklada sie na ogromna ilosc lecacych z lepetyny sztuk. Fakt, bywaly tez lepsze dni, ale w wiekszosci byly to tylko chwilowe momenty (jak i obecnie). Chwilowe do tego stopnia, ze rowno co 3 m – ce moj przerzedzony po wypadaniu dol „wolal“ o pomste do nieba, wiec systematycznie chcac nie chcac (wierzcie mi, ze bardzo nie chcialam), musialam go podcinac. Kto chociaz raz zmagal sie z masakrycznym wypadaniem ( w pewnym momencie uznalam je za swoja norme, ale czas pokazal, ze norma to raczej nie jest), Ten wie o czym pisze ;(


Ile centymetrow pozbylam sie w ciagu calego wlosomaniactwa?

02.05.13 – 2 cm.
24.10.13 – 5 cm.
04.02.14 – 2 cm.
27.05.14 – 6 cm. (fryzjerka nawalila - KLIK)
03.09.14 – 3 cm.
04.01.15 – 5 cm.

RAZEM: 23 cm. (!!!!!!)


Ile centymetrow pozbylam sie od wyznaczonego na blogu w dniu  04.12.13 celu?


04.02.14 – 2 cm.
27.05.14 – 6 cm.
03.09.14 – 3 cm.
04.01.15 – 5 cm.

RAZEM: 16 cm.


Jak widzicie, przez troche ponad 13 m –cy pozbylam sie z dlugosci az 16 cm. zdrowych, nierozdwojonych koncowek. Jakim cudem zatem marzy mi sie dobicie z dlugoscia do pasa :(?Niestety przyznam szczerze, ze jestem bliska poddaniu sie...


Mialam wprawdzie swego czasu plan wyrownania calosci wlosow, choc oznaczyloby to spora strate (jednorazowa, bo sporo juz i tak stracilam), i powrot do dlugosci za lopatki, jednak obserwujac swoja czupryne z miesiaca na miesiac, zdalam sobie sprawe, ze rowne ciecie niewiele zmieni, gdyz po wypadaniu wciaz wyrastaja mi nowe klaczki, w dodatku nie pojedyncze, a cale ich pasma, ktore tworza i nowe warstwy. Dlatego mysle, ze calkowite rownanie raczej nie ma zupelnego sensu (choc oczywiscie nie bede miala pewnosci dopoki nie podejme tego kroku), TUTAJ dokladniej opisalam swoj problem i pokazalam na zdjeciach owe przybytki wlosowe.


Czy osiagnelam swoj cel?

I tak i nie.

Tak, bowiem juz w pazdzierniku zeszlego roku, wlosieta na sucho, po stylizacji w fale dobily do wciecia w talii.



I wowczas nawet pokusilam sie o wyznaczenie nowego, wlosowego celu...



...ktory zresza w grudniu prawie udalo mi sie osiagnac, po czym w styczniu podcielam 5 cm. ;)



Nie, poniewaz wprawdzie o dziwo dobilam do swojego celu, jednak co z tego, jesli dol - pomimo ostatniego skrocenia (5 cm.), nadal wyglada koszmarie ;( Zatem niewiele moge nacieszyc sie wlosietami, gdyz i tak na dzien dzisiejszy wymagaja one dodatkowego, kolejnego ciecia. 






Wlosieta jeszcze dosc mokre (robilam zdjecia na szybko, przed wyjsciem), wiec i dlatego objetosci brak ;)


Jaki mam plan na dalsze miesiace?


Szczerze? Nie mam pojecia. Czlowiek jest silny, ale tylko do pewnego momentu, pozniej zdecydowanie juz brakuje mu zapalu…To nie jest tak, ze nie chce miec wymarzonej dlugosci (obecnie do pasa), ze nie chce dalej walczyc, jednak od dluzszego czasu zastanawiam sie, czy ta walka ma jakikolwiek sens. Czy nie prosciej byloby z tego marzenia zrezygnowac, bowiem meczy mnie juz comiesieczny pomiar, rozczarowania z tym zwiazane, wyglad moich wlosow bez stylizacji w fale (ze wzgledu na przerzedzenia nie nadaja sie do rozpuszczenia, a jesli juz to tylko przerzucone na przod), i ogolnie cala ta otoczka pogonii za dlugoscia…

Ponadto, Kto czytal moja wlosowa historie Ten wie, ze chcialam dzialac na przekor osobom, ktore mowily mi, ze juz nie te lata na zapuszczanie - powoli chyba jednak czas przyznac Im racje. Nie dlatego, ze jest to niemozliwe, bo oczywiste, ze jest i wiele starszych ode mnie kobiet moze poszczycic sie znacznia bujniejsza i dluzsza czupryna, jednak dlatego, ze ze wzgledu na choroby, ktore mnie dopadly wraz z wiekiem, jak widac wypadanie nie ustepuje i raczej nie ustapi (mimo podjetego leczenia), a dopoki nie ustapi, dolna czesc moich klaczkow nadal bedzie sie sukcesywnie przerzedzac, przez co nadal bede zmuszona ja w kolko skracac i skracac i ubolewac nad tym, ze kolejny raz ponosze kleske... Do 40 urodzin dam rade (chyba ;))!


Dziekuje, ze jestescie :*


Ten blog mialam zamiar prowadzic do moich urodzin, czyli do wyznaczonego, wczorajszego celu. Dlugo myslalam nad tym, co dalej i doszlam do wniosku, ze nie chce z niego rezygnowac :)


 PRAGNE WAM Z CALEGO SERCA PODZIEKOWAC za miesiace wsparcia, budujace slowa, cierpliwosc co do mojego marudzenia, zwykla, choc tak niezwykla w dzisiejszych czasach ludzka zyczliwosc, za to, ze przez caly ten okres byliscie ze mna, bez wzgledu na wszystko.

DZIEKUJE KAZDEMU Z OSOBNA :***

Z tej okazji juz teraz zapraszam Was rowniez na rozdanie, ktore lada moment (prawdopodobnie jutro), pojawi sie na blogu :)




Na koniec mojego wywodu dodam jeszcze zdjecie z wczoraj, wprawdzie z lampa (jaki blask ;D), ale widac mniej wiecej, jak wlosieta ostatecznie pofalowaly ;)





Przepraszam za opoznienie w publikacji i odpowiedziach na komentarze, wieczorem powinnam wszystko nadrobic (jak sie ogarne ;)).



Pozdrawiam serdecznie,


104 komentarze:

  1. ja uważam że masz piękne włosy i zazdroszczę tych loków ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie rezygnuj z tego co sobie zaplanowałaś. Masz naprawdę piękne włosy, zapuszczaj je! I zostań tu z nami jak najdłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Kobieta zmienna jest, wiec jeszcze z 5 razy mi sie odwidzi zapuszczanie ;D

      Usuń
  3. Nie poddawaj się i nie załamuj! Powolutku zmierzaj do celu. Trzymam kciuki. :) Przy okazji wszystkiego najlepszego. :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Jej, jak się wystraszyłam, kiedy napisałaś, że miałaś prowadzić blog do wczoraj! Nie czytam Cię długo, ale zdążyłam Cię polubić, więc nie chciałabym, żebyś przestała pisać- i dobrze, że tego nie zrobisz :)
    Moim zdaniem żadnej klęski nie poniosłaś, bo włosy i tak masz bardzo długie i zdrowe, więc to jest na pewno Twój sukces :)
    Życzę Ci wszystkiego co najlepsze z okazji Twoich urodzin! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, samo to, ze sa zdrowe, powinno mnie juz cieszyc :) Bardzo Ci dziekuje Kochana :*

      Usuń
  5. Robia wrazenie! Naprawde sa piekne, dlugosc tez imponujaca :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie kochana ! Gratulacje dobicia :) i co tu dużo pisać pięknie Ci w tych włoskach !!! Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :* Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  7. Kochana, absolutnie nie rezygnuj z pisania ;) już teraz masz piękne loczki, nawet jeśli nie dasz rady tak zapuścić, nie ma co się przejmować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje Kasiu, najwyzszy czas zwyczajnie wyluzowac ;) Nadal doczepki mnie kusza ;D

      Usuń
  8. W takim razie trzymam kciuki za kolejny cel! Włosy są piękne :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy cel jest czy nie, włosy masz przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana, ależ mnie dawno u Ciebie nie było :)
    Zawsze zachwycam się Twoimi włoskami :) ich blask powalił :)
    Ale bądź dumna, że zamierzone długości osiągnełaś :) Wiesz ilu osobom włosy się kruszą i przyrostu nie widzą w ogóle? :( a u Ciebie coraz to dłuższe, mimo że ścinasz :)
    Końcóweczki rzeczywiście można podciąc, ale i tak masz długie śliczne włoski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt Kochana, mimo, ze idzie to mocno opornie i gdybym nie musiala scianac (dzisiaj zas poszlo 4 cm. ;)), juz dawno osiagnelabym wymarzona dlugosc, to jednak cos tam przybywa ;) Dziekuje :)

      Usuń
  11. Fale masz naprawdę przepiękne i ja zawsze będę dla nich pełna podziwu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Masz piękne włosy i za nic nie rezygnuj ze swoich marzeń ! Tez jestem w trakcie zapuszczania gdzie do mojej wymarzonej długości zostało jeszcze sporo więc darowałam sobie co miesięczne pomiary, włosy i tak urosną a po co się rozczarowywać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziekuje :) Z jednej strony tak, z drugiej, jesli akurat robie cos w celu przyspieszenia porostu, warto zmierzyc, jak dziala, choc faktycznie czesto bywa to mocno irytujace ;)

      Usuń
  13. Zapuszczaj te piękne czarne loki i się nie poddawaj! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok., jeszcze Cie doscigne z dlugoscia ;D!

      Usuń
  14. do mojego włosowego celu mam niedużo, ale włosy stoją mi w miejscu, tzn chyba tak krótko 'żyją' i mam podobną długość co Ty w tym momencie, ale dałam sobie spokój z zapuszczaniem włosów do pasa, wolę postarać się je zagęścić i może kiedyś wyrównać, choć mam ten sam problem z odrastaniem co Ty i nie wiem czy kiedykolwiek będzie miało to sens ;) oczywiście byłabym przeszczęśliwa jakby włosy mi urosły jeszcze te 10-15cm, ale wiem że jeśli się to nawet uda to będą tak cieńkie na końcach że nie będzie wyglądać to dobrze ;)
    a Twoje włosy mają taki lekki i bardzo ładny skręt, nie zawsze liczy się długość, choć włosy masz i tak długie, nie ścinaj ich tylko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cie rozumiem ;) Z ta zywotnoscia byc moze i tutaj faktycznie tkwi problem ;( Wlasnie dzisiaj skrocilam o kolejne 4 cm., ale automatycznie optycznie jest zdecydowanie lepiej ;D

      Usuń
  15. Gratulacje przyrost duży, sama chciałabym taki mieć na swoich włosach :) Twoje jak zawsze ślicznie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie poddawaj sie ! Trzymam kciuki :) pięknie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oczywiście, że cel osiągnięty. Długość jest? Jest. I to się liczy :) Teraz trzeba postawić sobie nowy cel i działać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otoz to :)! Troche sie boje wyznaczac nowe cele, choc w sumie teraz zas zapuszczanie ;D - dzisiaj poszlo kolejne 4 cm. ;)

      Usuń
  18. jakbyś zostawiła tego bloga, tobym się obraziła ;D
    niestety, dół wygląda źle, ale sama długość jest imponująca, przynajmniej dla mnie. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok., w takim razie absolutnie nie zostawiam ;D
      Dol kolejny raz dzisiaj zostal podciety o 4 cm. i wyglada juz nieco lepiej - ciekawe na jak dlugo ;)

      Usuń
  19. Ja zapuszczam włoski dokładnie od roku i choć końcówki też są przerzedzone to widzę jak podrosły (choć szału nie ma :D) i cieszy mnie to. Nie mierzę ich, ale małą obsesję chyba mam na ich punkcie :) I podbudowywuję się, że jak przyjdzie wiosna to będą już naprawdę długie, a latem to już w ogóle... hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja caly tamten rok sie tak podbudowywalam i w sumie faktycznie minimalnie dluzsze sa (byly, bo dzisiaj skrocilam ;)) ;) 3mam kciuki za Twoje wlosieta :)

      Usuń
  20. Ja w tym roku pozbyłam się więcej cm za jednym machem niż ty wszystkich ! :D hehe
    podziwiam Cię kochana !!!: ** I zawsze ppdziwiam Twoje cudowne włosy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Ty Kochana to sie faktycznie pozbylas niezlej ilosci, ale w mega slusznym celu - podziw <3! Dziekuje :***!

      Usuń
  21. Wszystkiego najlepszego, Ewuś! :* Zdrówka przede wszystkim ;)
    Osobiście uważam, że już teraz pokazałaś, tym wszystkim osobom, że zapuszczanie po 30 ma sens i jest możliwe, bo włosy masz naprawdę całkiem przyzwoitej długości ;)
    Pewnie wiesz, że ja mam podobny problem z przerzedzonym dołem i wiesz co? Postanowiłam sobie, że mam już gdzieś długość, centymetry itd., będę częściej odwiedzać fryzjera, żeby końce wyglądały w miarę przyzwoicie, co nie oznacza, że przestanę walczyć o przyrost. Oj nie nie :D
    Stawiam na drożdże, może nawet na jakieś fajne wcierki, żeby te moje wszystkie bejbiki (które tak jak u Ciebie zazwyczaj wyrastają "masowo" po okresowym wypadaniu) rosły jak najszybciej, żeby włosy nie były tylko zagęszczone w górnych partiach, ale również w tych dolnych ;)
    Co z tego wyjdzie? Nie wiem, mam nadzieję, że coś pozytywnego.
    Więc może Ty też spróbuj wrzucić na luz i skupić się bardziej właśnie na suplementacji, regularnym podcinaniu itd. bo włoski masz już i tak bardzo ładne, dość długie ;)
    Ślicznie wyglądasz na zdjęciu, bardzo Tobie takie naturalne fale pasują! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje z calego serca :*!
      Wiem Kochana, super, ze nie brakuje Ci zapalu do walki :)! Ja dzisiaj kolejny raz podcielam, tym razem poszlo 4 cm. ;) W takim razie, zycze Ci systematycznosci w suplementacji i wcierkach, ja do drozdzy waracam w lutym albo w marcu :) Obys podgonila te bejbiki - 3mam kciuki :)!
      Staram sie obecnie wrzucic na luz, zwlaszcza, ze wczesniej mialam cisnienie, zeby dobic z dlugoscia do moich urodzin ;) Bylo, minelo, teraz na spokojniej :) Jeszcze raz dziekuje Kochana :*!

      Usuń
  22. Mam nadzieję, że będziesz prowadziła dalej bloga :) czytam ciągle i podziwiam Twoje falki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ewa, myślę że powinnaś trochę wyluzować i przestać tak dobitnie co miesiąc mierzyć włosy, bo nie ma nic gorszego jak ciągłe majsterkowanie przy nich, cykanie im zdjęć, porównywanie. Tylko się sama dobijasz i peszysz włosy :P ;) Daj im rosnąć nie podglądając ich przy tym w kółko ;) Patrząc na Twoją obecną długość, myślę że jeżeli dasz im spokój, to za pół roku dobijesz to talii ( w najgorszym wypadku daje rok). I masz piękne włosy, a Twój blog jest kopalnią dla mnie motywacji. I nie powiem, bo zdarza mi się, że podglądam i zapisuje produkty, które lubisz, bo liczę na to, że i u mnie się sprawdzą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, juz zluzowalam, choc mierzyc chyba jednak nie przestane ;) Minal punkt zero, minelo cisnienie na dobicie z dlugoscia, wiec teraz na spokojniej ;) Oj tak, wlosow zdecydowanie, absolutnie peszyc nie chce - co to, to nie ;p! Dziekuje Kochana za tak fantastyczne slowa :*!

      Usuń
  24. Odpowiedzi
    1. Ponownie dzisiaj zostala skrocona ;)

      Usuń
  25. nie rezygnuj :) takie miłe miejsce udało Ci się stworzyć. Włosy wyglądają świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie ma co rezygnować :) powodzenia w dalszym rosnieciu i nie ma poddawania sie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje bardzo :)! Poddac sie nie poddam, ale zdecydowanie zluzuje - mam taka nadzieje ;)

      Usuń
  27. Piękne włoski, ach piękne :) Musze się Tobą inspirować i podcinać tez końcówki, bo od długiego czasu stoją w miejscu, a mam do tyłka długość, ale proste, jak druty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oddaj troche z dlugosci ;)! 3mam kciuki, zeby ruszyly :)! Dzieki Kochana :)

      Usuń
  28. powodzenia kochana nie zaprzestawaj walki za dużo już osiągnełaś;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :)! W sumie ...masz racje ;p

      Usuń
  29. A mnie się Twoje włosy i tak bardzo podobają!
    Nie martw się, ja wychodzę założenia, że lepsze włosy krótsze, zdrowe i piękne niż dłuższe i zapuszczane na siłę, porozdwajane, "pogryzione", sianowate i nieładne. Małymi kroczkami do celu.
    A skoro końcówki były zdrowe, to dlaczego obcinałaś?
    Zajrzałam też do linku z postem, w którym pisałaś o tym, jak fryzjerka ścięła Ci 6 cm. Makabra :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie o to chodzi, ze moje koncowki od ponad roku sa zdrowe, a wciaz musze scinac, ze wzgledu na przerzedzenia po wypadaniu - to boli ;(
      Z fryzjerka to byla jakas mega porazka, teraz na szczescie sie z tego smieje ;)

      Usuń
  30. Pewnie, że dasz radę kochana1
    Trzymamy wszyscy kciuki! :*

    OdpowiedzUsuń
  31. Masz kochana tak piękne włosiska, że nawet jak nie osiągniesz swojego celu nie jedna z nas może Ci zazdrościć. Piękny kolor i piękne fale. Szkoda, że nie udało Ci się znaleźć skutecznej metody przeciw wypadaniu. Na twoim miejscu nie skrócałabym aż za łopatki, szkoda tak pięknych włosów a może jak byś dół nie podcinała prosto tylko półokrągło, albo w trójkąt mniej by było widać te końce? Chociaż na moje prosto podcięte raczej najładniej się prezentują

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Ci Kochana :) Jednak zdecydowalam sie dzisiaj tylko na kolejne 4 cm. Faktycznie szkoda mi az tak skracac wlosow. Ciecie w trojkat raczej by pogorszylo sprawe w moim przypadku, bo wowczac juz zupelnie lichy ogonek by wisial :(

      Usuń
  32. Oj nie poddawaj się. Masz naprawdę piękne włosy, jak odpowiednio je stylizujesz to aż tak nie widać przerzedzonego dołu. Poza tym masz falowane, a przy takich włosach często cieniowanie pasuje. Spójrz na to z innej strony masz cieniowanie bez degażówek, 100%naturalne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Ci :)! Musze przyznac, ze na taki pomysl nie wpadlam, ale masz racje, moge sie "poszczycic" cieniowaniem naturalnym ;)

      Usuń
  33. Spoznione zyczenia urodzinowe, Absolutnie Najlepszego we wszystkich dziedzinach zycia :-*
    Wygladasz swietnie i masz super wlosy, cel nie cel, pewnie i tak bedziesz o nie dbac.
    Jak by na to nie patrzec, jestes na wygranej pozycji :-) tak trzymac, i rosze nie zamykaj jednego z moich ulubionych wlosowych blogow!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, ale to bardzo Ci dziekuje za zyczenia :***!
      Masz racje, zdecydowanie bede o nie dbac i faktycznie jakis juz swoj maly sukces osiagnelam ;) Takie slowa tylko niesamowicie motywuja mnie do dalszego dzialania - dziekuje Kochana :*

      Usuń
  34. Ewuś, najważniejsze jest, by zadbać o kondycję włosów, z długością nic na siłę - popatrz na zdjęcia, widać przecież czarno na białym, jak Twoje włosy się zmieniły na ładniejsze! Inspirujesz, odwaliłaś kawał dobrej roboty, naprawdę :) więc Kochana, nie ma co się poddawać :*
    No i wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziekuje Kochana zarowno za zyczenia urodzinowe, jak i za motywujace slowa o wlosach :***!

      Usuń
  35. Podobno włosy rosną najlepiej tak do 21 roku zycia i w sumie taka prawda, wtedy to ja miałam włosy długie oj długie i co zrobiłam? ścięłam teraz walczę z zapuszczaniem jak TY :) myślę, ze może lepiej będzie gdy nie będziemy sie na tym skupiać i pozwolimy włosom rosnąc swobodnie bo im bardziej naciskamy na nie tym gorzej :0 a pomiary moze warto robic co 3 miesiące ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim zyciu mialam podobna historie wlosowa ;D Fakt, moze i lepiej byloby mierzyc co 3 m - ce, jednak niestety ciekawosc zwycieza, zwlaszcza jesli stosuje sie jakies przyspieszacze ;)

      Usuń
  36. Kochana, włosy prezentują się naprawdę bardzo dobrze. Ja podcinam końcówki co jakiś czas, ale nie na całości, tylko te końce, które odstają od reszty włosów. Moim celem jest zejście do jednej długości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :) Robie dokladnie tak samo od prawie dwoch lat ;)

      Usuń
  37. piękne masz te włosy :)) i oby były coraz dłuższe ! chciałabym żeby mi takie odrosły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziekuje Kochana i wzajemnie tego zycze :)

      Usuń
  38. Witaj, Twojego bloga czytam od dawna i uwielbiam (:
    Zawsze mnie jednak dobijasz (; pisząc o swoim wieku! Parę dni temu skończyłam 35lat mam włosy krótsze niż Ty (trochę za stanik) i nigdy nie usłyszałam, że jestem na nie za stara! Przecież my jesteśmy jeszcze młodziutkie (: i mamy piękne włosy których nie jedna licealistka nam zazdrości!
    A tak na marginesie moja mama, która odkąd pamiętam nosiła króciutkie włosy tak mi pozazdrościła kudłów, że od dwóch miesięcy zapuszcza i wcale nie uważa, że jest za stara!
    PS łączę się w bólu jeśli chodzi o obcinanie. W ciągu pół roku straciłam ponad 16cm! A miałabym już prawie do pasa (:
    Pozdrawiam gorąco
    Włosomaniaczka "po wieku" (;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie Wlosomaniaczke "po wieku" :)))! Oj tam, zaraz dobijam ;D Szczesciara z Ciebie, ze nie uslyszalas takich slow ;) Zdecydowanie tak Kochana, mlodziutkie jestesmy, wlosieta coraz piekniejsze, wiec koniec z marudzeniem ;) Super, ze i Twojej Mamie sie udzielilo :) Dlaczego obcinalas? Pozdrawiam serdecznie i 3mam kciuki za Wasze wlosieta :)

      Usuń
    2. Pod okiem sławnej Mysi schodziłam z cieniowania (:
      Ja nie mam dużego parcia na długość, raczej stawiam na to co Ty, czyli na zdrowe włosy! I wcale nie jestem pewna czy z dużo dłuższymi będzie mi wygodnie, bo mam ich dosyć dużo i są ciężkie! Zazdroszczę Ci za to loków, moje kręcą się tylko w wierzchniej warstwie a spód jest prosty jak drut (:
      Ot takie kapryśne mam włosy!
      Pozdrawiam i czekam na kolejne wpisy
      PS mamy jeszcze jedną wspólną rzecz poza wiekiem i styczniowymi urodzinami (: też pracuje w branży budowlanej (;

      Usuń
    3. W takim razie podcinanie bylo pewnie sama przyjemnoscia ;) Zazdroszcze objetosci, zdradzisz ile masz cm. w kucyku? Rzeczywiscie dlugie i ciezkie wlosy moga byc jednak nieco meczace ;) U mnie z kolei na odwrot, spod spodu faluja mocniej. Mysia nie dala rady ogarnac jakos tej spodniej warstwy? Kaprysne, ale zapewne piekne :)! W takim razie ciesze sie, ze napisalas, nie dosc, ze Wlosomaniaczka "po wieku", to jeszcze i "po fachu" ;)

      Usuń
    4. Jak wariat polecialam od razu mierzyc (:
      Mam 9cm w kucyku, jak bardzo scisne to z 8,5cm bedzie (;
      Niestety Mysia stwierdzila, ze albo pod wplywem pielegnacji moje wlosy zmieniaja sie w falowane albo to kwestia siwulcow w wierzchniej warstwie.
      I jeszcze tak mi sie skojarzylo z Toba i "jeczeniem" ze masz cienkie wlosieta i nie mozesz zapuscic - Mysia porownala moje wlosy do wlosow Anwen (nawet przy zapisywaniu mnie na kolejna wizytę tak sobie wpisala w kalendarzu) a ja tylko zaczelam sie smiac. Moje wlosy takie jak Anwen? Zart! Wiszace kudly i tyle ale Mysia byla nieugieta (; ladne, duzo, dlugie i mam siedziec cicho! I choc nadal Jej nie wierzę to tak sobie mysle, ze nie doceniamy tego co mamy! (:
      My patrzac na zdjecia widzimy, ze masz piekne, zadbane, mega dlugie wlosy! Nic tylko zazdrościć i brac za przyklad! A Ty mam wrazenie, ze ich nie doceniasz bo sa Twoje (; i chcesz zeby byly jeszcze piękniejsze (swoja droga, to w ogole mozliwe?)!
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    5. Gratuluje, swietny wynik :) Nie sadzilam, ze siwulce moga miec wply na skret ;/ Niezle, ze Mysia porownala Twoje klaczki do wlosow Anwen, super :)! Dziekuje Kochana za tak budujace slowa :* W takim razie, chwilowo bede siedziec cicho ;D

      Usuń
  39. Serducho mi na chwilę stanęło, jak przez sekundę myślałam, że zrezygnujesz z pisania bloga, dobrze, że tego nie robisz!

    Wiem, jak jest z opornym skalpem, wiem bardzo dobrze. Włosy wypadały mi różnie, przy czym najgorszy by ubiegły rok, leciały właściwie non stop... Też miałam ochotę machnąć ręką w pewnym momencie - ale przeceiż gdybym machnęła ręką, prawdopodobnie miałabym już tu i ówdzie, w najgorszych miejscach, łyse placki...

    Mam krótsze włosy niż w zeszłym roku w styczniu, obcięłam jakieś 20-30 cm w zeszłym roku. Ale te wszystkie włosy, które rosną, rosną zdrowe. Pojawiają się nowe włoski i nadal wierzę, że kiedyś mi się uda je znacząco zagęścić i zapuścić, nawet jeśli teraz mam włosy ledwie do ramion i 5 cm w kucyku. ;)

    Ostatnio bardzo, ale to bardzo pomaga mi masaż skóry głowy szczotką z włosia dzika, z głową w dół, z cudowaniem i w ogóle - ale działa. ;) To jest wprawdzie majstrowanie przy skalpie, ale za to nie nakłada się na niego nic "obcego". Wiem, że fale nie lubią czesania szczotką, ale skoro i tak je nosisz upięte, to chyba nie przeszkadzałoby Ci aż tak. Najlepsze efekty podobno daje codzienne szczotkowanie, ale i robienie tego raz w tygodniu robi różnicę według różnych źródeł. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez ostatnio zastanawialam sie, co sie z Toba dzieje, ale dobrze, ze wrocilas do regularnego pisania :)!

      Niestety mam wrazenie, ze i u mnie pojawil sie lysy placek (gniazdo), o czym mi Corka nie omieszkala powiedziec :( Mam nadzieje, ze ten rok, jesli chodzi o wypadanie bedzie dka nas laskawszy - a ODPUKAC (!!!), u mnie jest jakby lepiej.
      Kochana, zdecydowanie Ci sie uda, z Twoja wiedza wszystko przed Toba :) Masz racje, przynajmniej rosna zdrowo, ja juz chyba tez pozbylam sie wiekszosci pozostalosci po blondzie, a i patrzac na zdjecia z zeszlego roku, udalo mi sie mimo wszystko nieco dolna partie zagescic.
      Co do szczotki, masowalam skalp w pewnym okresie, ale u mnie ma to raczej podloze takie, ze masaz oslabia dodatkowo i leci to, co i tak by pewnie wylecialo. Po takim masazu (czy wcieraniu), przeraza mnie jednorazowa ilosc wypadajacych wlosow i wole wogole skalpu nie tykac. Choc moze raczej wolalam, bo (zas nie zapeszac!!! ;)), ostatnio jakby troche sie uspokoil i nie reaguje juz tak alergicznie na wszystko mozliwe (wyprobowalam Twoj patent z Head&shoulders, co jakis czas, do tego sprawdzam jeszcze jeden specyfik, ktory rowniez mam wrazenie, ze pomaga) :)

      Usuń
  40. Ja także uważam, że masz piękne włoski Kochana :) Umiesz się nimi świetnie zająć, żeby tak dobrze wyglądały :) Tym dołem nie ma się co przejmować. Włoski falowane już tak mają. Moje też są przerzedzone :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :*** Twoje bym chetnie w swoje rece dorwala i ze skretem na nich pokombinowala, bo potencjal maja niezly :)!

      Usuń
    2. Ja też bym je z chęcią oddała w Twoje ręce :D

      Usuń
    3. hahaha dobra odetnę tylko głowę i wysyłam :D

      Usuń
    4. Dawaj, nie krepuj sie ;D!

      Usuń
  41. Kochana oddaj mi swoje piękne kręciołki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oddam, dalej sie nie poddaje, ale jak sie poddam, to bardzo chetnie :***! No dobra, chyba ze zaoferujesz prosta, bezproblemowa tafle w zamian, to mozemy sie zamienic ;)

      Usuń
  42. Świetnie że jesteś nadal z nami :) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez bardzo sie z tego powodu ciesze :) :***!

      Usuń
  43. Kilka centymetrów w tę czy w tamtą stronę nei stanowi, najważniejsze że naleza do kategorii włosów długich i gęstych, zadbanych i pięknych! Tylko to utrzymać - tego życze!

    OdpowiedzUsuń
  44. Wszystkiego najlepszego i dużo uśmiechu z okazji urodzin! :*

    Moim zdaniem masz tak piękne włosy, że będą zachwycać niezależnie od długości. Wiem, że to niewielkie pocieszenie w przypadku marzenia o długich włosach, ale taka jest prawda ;) Nie rezygnuj z zapuszczania! Jasne, że w Twoim wypadku wymaga ono wiele wiele czasu i cierpliwości, ale popatrz tylko że nie stoisz w miejscu a idziesz do przodu :) Powolutku, powolutku, ale ja wiem że jeszcze kiedyś skomentuję na tym blogu post, w którym pochwalisz się wymarzoną długością i pięknymi końcówkami ;) 3mam kciuki za Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziekuje Kochana :***

      Troche duzo czasu i cierpliwosci mi trzeba, a z tym do przodu, to minimalnie ;) Mam taka nadzieje Kochana i dziekuje Ci za tak motywujace slowa :*!

      Usuń
  45. Nie poddawaj się :) Będziemy razem z Tobą ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...