niedziela, 8 lutego 2015

Plukanka z mydlnicy lekarskiej (na problemy ze skora glowy?) i siemienia lnianego. Niedziela dla wlosow (29).

Witajcie,

o pozytywnych wlasciwosciach mydlnicy lekarskiej czytalam juz wczesniej na wielu blogach. Spotkalam sie rowniez z opinia, ze wyciag z ow korzenia niewarto aplikowac na wlosy zniszczone, czy suche. Pewnie wlasnie dlatego tak dlugo zwlekalam z jego wyprobowaniem, a dzisiaj opisze, jakie odnioslam wrazenie po dwukrotnym uzyciu. Zapraszam :)

„Niedzielne“ poczynania wlosowe:

Juz w piatek nalozylam na klaczki glutkla lnianego, standardowo wymieszanego z dwoma lyzeczkami gliceryny, 10 kroplami D – pantenolu oraz 4 kroplami keratyny. Po jakims czasie dolozylam olejek Babydream für Mama.

W sobote umylam wlosieta szamponem Head&Shoulders - tym razem cale, gdyz wymagaly silniejszego oczyszczenia. Nalozylam na nie przygotowana wczesniej, podtuningowana maske odzywcza Yves Rocher. Jako, iz mialam w planach uzycie mydlnicy, postaralam sie dobitnie nawilzyc moje pasma. Zatem do porcji maski (ktora sama w sobie ladnie je dociaza), "powedrowaly" jeszcze 2 lyzeczki gliceryny, 13 kropli mleczka pszczelego w glicerynie, a takze ponownie 4 krople keratyny (zalezalo mi rowniez na skrecie).
Kiedy po ok. 40 minutach zmylam calosc z wlosow, wytaplalam je jeszcze w plukance z mydlnicy, wymieszanej z wywarem lnianym. Dodajac glutka mialam w zamiarze zminimalizowac ryzyko przesuszenia (kilka dni wczesniej pokusilam sie o sama mydlnice, ale o tym ponizej ;)).

Niestety bylam juz dosc mocno spozniona na comiesieczne kregle rodzinne (zdjecie Instagram), wiec nie pozostalo mi nic innego, jak siegnac po ...suszarke ;) Tyle wiec bylo z ugniatania, jednak widzac, iz wlosieta rwa sie do skretu, w celu ich stylizacji wykorzystalam dyfuzor, z ktorym musze przyznac niebardzo sobie radze ;)


Co to jest korzen mydlnicy lekarskiej i w jakim celu stosuje sie go na wlosy?

Zapozycze opis z mojego opakowania:

“ Wedlug literatury zielarskiej korzen mydlnicy dzieki zawartej w nim saponinie jest naturalnym srodkiem wspaniale nadajacym sie do pielegnacji i poprawy kondycji wlosow. Stosowany systematycznie stymuluje odbudowe i regeneracje zniszczonych wlosow.“

Dodam jeszcze od siebie, ze owa roslinka, jak sama nazwa wskazuje, posiada miedzy innymi wlasciwosci myjace. Nawet niezle sie pieni, wiec w przypadku problemow ze skalpem, warto stosowac ja miedzy innymi jako szampon.

Wiecej informacji na jej temat np. TUTAJ

Sposob uzycia:

„2 lyzki stolowe korzenia mydlnicy zalac 2 szklankami letniej wody, powoli ogrzewac pod przykryciem az do zagotowania. Przecedzic, ostudzic. Stosowac do plukania umytej skory glowy i wlosow“.


Na co liczylam?

Poza oczywistym pragnieniem znalezienia kolejnego sprzymierzenca w walce z nawracajacym sie podraznieniem skalpu, czy lupiezem, zalezalo mi glownie na zyskaniu wiekszej objetosci wlosow oraz ich blasku.


Wrazenia pozabiegowe.

Jak juz pisalam wyzej, kilka dni wczesniej wykorzystalam plukanke z mydlnicy do ostatniego plukania. Wowczas faktycznie zauwazylam zwiekszona objetosc, ale rowniez nabawilam sie niezlego puchu, dlatego tym razem postawilam na dodatek glutka. Mysle, ze nie tylko siemie lniane, ale takze i tuning maski innymi nawilzaczami wplynely na to, ze tym razem obylo sie bez przesuszenia.

Wlosy byly bardzo miekkie w dotyku, blyszczace, dosc sprezyste i przede wszystkim objetosciowo wydawalo sie byc ich wiecej. Dodatkowo, byly ladnie odbite od nasady. Skora glowy zareagowala bardzo pozytywnie na to polaczenie, zostala dobrze nawilzona, nic nie swedzialo i nie pieklo.

Co do samej stylizacji. Jak widac na zdjeciu ponizej, nie do konca wyszlo tak, jakbym sobie tego zyczyla ;) Przede wszystkim koncowki nie zlapaly skretu, wiec przerzedzania zostaly dosc mocno podkreslone. Nie uzylam zadnych stylizatorow, czy nawet glutka, wiec moze dlatego fale wyszly, jakie wyszly, a po - jak dla mnie zbyt krotkim czasie, sie rozprostowaly.


Zas szalu dostaje z przerzedzeniami, tym bardziej, ze w styczniu scinalam wlosy 3 razy (jeszcze krotko przed startem akcji), i w sumie poszlo ok. 10 cm. :(

(Przy okazji, robiac porzadki na kompie, znalazlam zdjecie z poczatkow wlosowej manii (jeszcze z lampa blyskowa, widac cien ;)). Moje wlosieta zawsze byly przerzedzone na koncach (wowczas jeszcze nie patrzylam na dlugosc i cielam ile wlezie) i pewnie zawsze takie beda, a dlaczego pisalam juz o tym TUTAJ :( Taka mala dygresja, bo zas sie podlamalam ;)).




Reasumujac:

Co do samej plukanki jestem zadowolona, glownie pod wzgledem objetosciowym wlosow - jak dla mnie na gorze bylo ich mnostwo :) Nie moge wypowiedziec sie w kwestii czy zlagodzila podraznienie, gdyz takowego akurat nie mialam. Mysle jednak, ze faktycznie moze byc w tym pomocna.
Jesli chodzi o dyfuzor, nadal nie jestem do niego przekonana. Ciezkie to cholerstwo jest, rece bola, a w koncowym efekcie wychodza mi wygibasy – kazdy w inna strone ;) Moze uda mi sie kiedys zatrudnic kogos do pomocy, wiec efekty beda lepsze ;)


...ale to jeszcze nie koniec kombinacji ;)

Jak wiecie, niedlugo  rusza kolejna edycja akcji „Nakrecmy sie na wiosne“ (post powinien pojawic sie 10.02.) ;) Jako, iz w tym roku brak rozgrzewki, a u nas juz piekna, iscie wiosenna pogoda, postanowilam cos pokombinowac majac nadzieje, ze uda mi sie przy okazji zrobic ladne zdjecie i stworzyc nowy banerek ;)
Wczoraj wieczorem nalozylam na juz prawie proste wlosy mieszanke, ktora miala na celu posluzyc za stylizator (podpowiem tylko, ze wykorzystalam patent Eter z woda mineralna, wiecej napisze na dniach ;)), i odpowiednio upielam wlosieta na noc przy pomocy wsuwek. Dzisiaj po rozplataniu moim oczom ukazal sie istny „BARAN", ktory w dodatku ni cholere nie chce sie do chwili obecnej rozprostowac – mikstura zatem dobra ;) Zrobilam zdjecie w sloneczku (przy okazji wykorzystujac pomysl Marty na wianek), ale pasma sa tak mocno skrecone, ze nie wiem, czy nie pozostane jednak przy zeszlorocznym banerku ;)






Jak Wasze „niedziele“? Wloski dopieszczone :)?

***

P.S.
Kamila, pamietam o obietnicy pokazania dwoch, pionowych slimakow, jednak tym razem sie nie wyrobilam, przy okazji kolejnej NdW zamieszcze takie zdjecie ;)

P.S.1
Ze wzgledu na problemy z kompem, wciaz nie nadrobilam zaleglosci blogowych Dziewczyn bioracych udzial w akcji "Zapuscmy sie na wiosne ;)!". Czekam na naprawe ;(


Pozdrawiam serdecznie,




116 komentarzy:

  1. Jaki baranek wyszedł. :D Raz z pomocą cioci na noc związałam włosy w małe warkoczyki. Tak się włosy zakręciły, że potem cały dzień chodziłam w tak pokręconych, bo za nic nie chciały się rozprostować. Ups. :D Pierwszy i ostatni raz, zdecydowanie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano taki lekko barankowaty ;p Ja rowniez z tym "barankiem" spac poszlam ;)

      Usuń
  2. Piekne wloski :) Widac niesamowita roznice pomiedzy ich obecnym stanem i gestoscia a tym z poczatku wlosomaniactwa. Zazroszcze dostepu do polproduktow, kisi mnie to mleczko pszczele w glicerynie a u mnie to z trudem gliceryne dostalam, przez miesiac pytalam w aptekach to patrzyli jak na "kosmitke" i pytali do czego potrzebuje... Mialam zaczekac z zakupami ale tak kusisz, ze chyba nabede maske YR ;) Na ile uzyc starcza Ci opakowanie tej maski?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabawna literówka "kisi mnie to mleczko pszczele w glicerynie" :D Mam bogatą wyobraźnie.

      Usuń
    2. Mona, dziekuje :) Gdzie tak z ta gliceryna cianko ;)? Maske zdecydowanie polecam, choc jesli chodzi o wydajnosc, jest jednak kiepska ;( Nie wiem dokladnie, na ile uzyc starczy, ale z pewnoscia polowe w porownaniu do np. masek PO.

      Usuń
    3. Anonimku, czasami tak bywa z wyobraznia ;D ;)

      Usuń
    4. W Tunezji a dokladnie w Sousse, chyba wszystkie apteki zeszlam ale wreszcie znalazlam taka gdzie sprzedaja gliceryne. A na gliceryne skusilam sie po Twoich postach odnosnie olejowania na zel lbiany z gliceryna ale z lenistwa czasem robie olejowe serum z dodatkiem zelu lnianego i gliceryny ;)

      Usuń
    5. Najwazniejsze, ze wreszcie udalo sie ja dorwac :)! Ja myslalam, ze tylko w DE takie problemy z dostepnoscia ;) Lenistwo, nie lenistwo, polprodukty wykorzystane sa ;)

      Usuń
  3. Świetny baranek! :) Przypomina mi bardzo włosy mojej młodszej siostry.
    U mnie dzisiaj płukanka kawowo-kakaowa. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Musze wyprobowac taka plukanke ;)

      Usuń
  4. Jakie wrazenia po plukance? Ja uwielbiam lniano-kakaowa - idealnie nawilza i podkresla skret. Kawowej nieprobowalam bo kawa jest jednym ze skladnikow mojej domowej wcierki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej pozytywne ;) Kiedys robilam lniano kakaowa i rowniez bylam zadowolona :)

      Usuń
  5. Jeju a ja marzę o takim baranku tylko dłuższym nie narzekaj kochana bo piękne włosy masz a te niby przerzedzenia są normalne i nie rzucają się w oczy,takie uroki fal ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi sie straszliwie w oczy rzucaja :( Kochana, juz masz tak dlugie wloski, ze baranek wskazany ;)!

      Usuń
  6. Fajny ten baranek Ci wyszedł! A z mydlnicą bardzo lubię szampon Fitomedu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Nie mialam niczego z tej marki, ale szampon chetnie bym wyprobowala :)

      Usuń
  7. Przez zdjęcie z wiankiem chcę wianek. Jutro idę do chińczyka i kupię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tam, zakupy w chinczyku dokonane :)?

      Usuń
  8. O tak zdecydowanie widać zwiększoną objętość ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne włoski naprawdę :-) ja mam zamiar kupić mydlnicę lekarską aby zrobić swój własny szampon :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuje :) Myjadlo na jej bazie mnie rowniez kusi ;)

      Usuń
  10. Niedziele dla włosów zaraz sobie zrobię;) z plukanek miałam tylko octową z malin YR

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem coz tez wykombinowalas ;)?

      Usuń
  11. Moje włosy wczoraj miały "swój" dzień :D

    OdpowiedzUsuń
  12. te loki jak baranek są naprawdę piękne !
    Ah gdyby moje włosy były podatne, zazdroszczę. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyglądają pięknie i jako te delikatne fale i jako mocne loki! :) I widać niesamowity progres w porównaniu do zdjęcia, które wrzuciłaś. Nic się nie martw, masz piękne włoski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Chcialabym moc sie nie martwic ;(

      Usuń
  14. Chyba powinnam spróbować tego na moje włosy, chociaż po ostatnim znacznym podcięciu ich stan i tak się poprawił :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz nic, tylko utrzymac koncowki w dobrej formie ;)

      Usuń
  15. Zakochana jestem w Twoich włosach <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei w Twoich - podziel sie ze mna, masz ich wystarczajaco duzo <3!

      Usuń
  16. Ja dziś planuję pierwszy raz zrobić maskę z siemienia lnianego i miodu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje Kochana, ze maska wypadla pozytywnie ;)

      Usuń
  17. Włoski wyglądają przepięknie. Ja jestem pod wrażeniem. Sama nie radzę sobie z dyfuzorem ale w sumie może za szybko się poddałam i powinnam nadal próbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Ja juz probowalam wiele razy i wciaz porazka ;)

      Usuń
  18. Jakie masz piękne włosy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuje, choc do pieknych im jeszcze troche brakuje ;)

      Usuń
  19. Raz: jaka piękna objętość! Dwa: jakie piękne loczki! Wow :D jestem mega ciekawa tego stylizatora, czekam na więcej informacji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Post pojawi sie na dniach ;)

      Usuń
  20. Ale uroczy ten baranek Ewciu Ci wyszedł, naprawdę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kasiu, a jaki oporny byl ;D

      Usuń
  21. WOW co to za mikstura????? piękny baranek na końcu!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prosta i skuteczna, przynajmniej w moim wypadku - napisze na dniach ;) Dzieki Kochana :)

      Usuń
  22. Nasze niedopieszczone, lenistwo dzisiaj.. ..

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja jutro lecę do rossmana i dopiero po powrocie będę je dopieszczać :) Po wczoraj (olejek dabur Amla + maska kallos jedwab + odżywka z Joanny) są całkiem znośne więc wytrzymam do jutra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, ze ten zestaw sie u Ciebie sprawdzil :) Cos dzisiaj tez pokombinowalas ;)?

      Usuń
  24. Wianek jest świetny! Zamierzam ten pomysł wykorzystać na wiosnę, przy aktualizacjach włosów. :D A przerzedzeniami się nie przejmuj. Twoje włosy są piękne takie jakie są - ważne że dbasz o nie i wkładasz w to serce.
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Corce podwedzilam ;D Fajny patent na aktualizacje wiosenna :) Dzieki Kochana :)

      Usuń
  25. Piękne masz wlosy, ale to nie dziwi skoro poświęcasz im tyle uwagi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuje, choc mimo tej uwagi, jeszcze dluuuga droga przede mna ;)

      Usuń
  26. Niesamowita objętość;) Muszę wypróbować przepis. A baran świetny - bardzo ładnie Ci w takiej fryzurce;) A patrząc na Twoje ostatnie zdjęcie na Instagramie - prześlicznie Ci w czerwonym kolorze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam Kochana, choc pamietaj o nawilzaczach ;) Dziekuje Ci slicznie :* Mam problemy z telefonem (jakby z kompem malo bylo), wiec ostatnio malo mnie na insta ;(

      Usuń
  27. Włosy jak zwykle wyglądają pięknie :) I śliczny wianuszek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana, wianek podwedzilam corce ;)

      Usuń
  28. Wow Kochana Ewciu :-*** Zawsze podziwiałam te Twoje włosowe niedziele, ja nigdy nie miałam tyle cierpliwości, aby robić te wszystkie maski, płukanki i glutki hihi , ale widać u Ciebie naprawdę świetne efekty, jestem zachwycona Twoimi włoskami ♥ więc niczym się nie podłamuj, bo jest naprawdę super :)
    Wianuszek bajerancki, ale mnie mega urzekła koszula ♥♥♥
    Ściskam Cię i całuję mocno :-***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, jak wspaniale Cie znowu "widziec" :)! Dziekuje Ci bardzo za slowa otuchy! Wianek podwedzilam corce, a koszula, to tak naprawde sukienka ;) Buziaki Sloneczko :***!

      Usuń
  29. Twoje włosy w czerwonej bluzce przepięknie wyglądają i komponują się do tego koloru wręcz przepięknie. Na ostatnim zdjęciu skręt niesamowity wręcz! Buziaki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Ci Kochana za tak mile slowa :*!

      Usuń
  30. jakie śliczne skręty w wianku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziekuje, dziekuje ;D Wianek corce podwedzilam ;p

      Usuń
    2. Taaa, nawet mi zdjecie robila, ale oczywiscie trza bylo odpalic co nieco ;)

      Usuń
  31. Muszę koniecznie wypróbować mydlnicę na skalp... To swędzenie już mi daje popalić :)
    U Ciebie wiosna, a u mnie sypie jak w jakiejś zimowej baśni i nie mogę się odkleić od okna <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, jesli masz problemy ze swedzeniem, to mysle, ze warto wyprobowac :) Zazdroszcze takiego klimatu <3 U nas juz przebisniegi ;)

      Usuń
  32. Fajnie wygląda ten baranek :)

    OdpowiedzUsuń
  33. To już drugi raz w ciągu 10 minut jak czytam o mydlnicy, muszę ją kupić :))

    OdpowiedzUsuń
  34. Włosy rosną Ci jak szalone. U mnie niestety przerzadzone i walcze z tym. Marty włosy rowniez piękne. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie tam rosna, scinam w kolko ;( Wlasnie przez te przerzedzenia ;/

      Usuń
  35. Ta płukanka już mnie jakiś czas temu zainteresowała, ale jakoś nie miałam czasu wypróbować, może w końcu się znajdzie i czas ;)
    Za to czekam niecierpliwie na patent na stylizację, może w końcu coś utrzymałoby moje proste włosy w stanie pięknego skrętu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, ze Ci pomysl posluzy, choc np. u mojej siostry po mineralce tworzy sie puch ;(

      Usuń
  36. Mydlnica mnie intryguje, moją wileką miłością jest szampon z Pat&Rub właśnie na jej bazie. Kiedys nawet kupiłam korzeń mydlnicy, musze go odnaleźć.
    Baranek i wianek cudny!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To myjadlo bardzo chetnie bym wyprobowala :) Szukaj Kochana, zanim sie przeterminuje ;) Dziekuje, wianek corce podwedzilam ;)

      Usuń
  37. Korzeń z mydlnicy lekarskiej kupiłam już dość dawno temu, jednak wciąż jakoś nie mam weny by użyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez dosc dlugo z tym zwlekalam ;)

      Usuń
  38. Siemię lniane to produkt cudowny:)

    OdpowiedzUsuń
  39. ale śliczny ślimaczek ostatni, a jaka koszula rewelacyjna, zauroczyłam się w niej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, chcialabym zeby to byla koszula, ale to sukienka ;D

      Usuń
  40. Nie masz co się załamywać, bo różnica w porównaniu włosów z przed roku jest ogromna! Więc trzymam kciuki, by kiedyś jednak końcówki były dla Ciebie idealne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziekuje Kochana, mam nadzieje, ze tak bedzie ;) :*

      Usuń
  41. Ja chyba bałabym się umyć włosy tą mydlnicą, bo mogłaby ich nie domyć :( Faktycznie widać przerzedzenia, ale spokojnie u mnie też są i nic na to chyba nigdy nie poradzę, bo jestem cienkowłosą niestety :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego? Podobno niezle sobie radzi ;) Ja z kolei od prawie dwoch lat z nimi walcze i nic z tego, ze wzgledu na wypadanie, ktorego nie jestem w stanie na dluzej zahamowac :(

      Usuń
  42. Osiągnęłaś już sukces w swoim dbaniu o włosy :) są sliczne i w rewelacyjnej kondycji !

    OdpowiedzUsuń
  43. Szczerze powiem, że nie znałam wcześniej tej roślinki, ale włoski moim zdaniem ładnie się prezentują :) Wydaje się ich więcej :) Ciekawe jakby zadziałała na moje włosy, które są raczej zniszczone :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Solo, mysle, ze moglaby je przesuszyc dodatkowo ;)

      Usuń
    2. A to może nie będę próbować, bo znając mnie pogorszyłabym sprawę :D

      Usuń
    3. Jesli Twoje wloski domadaja sie nawilzenia, to faktycznie mozesz je jeszcze niepotrzebnie przesuszyc ;) Chyba, ze nawilzasz je mocniej, to probuj smialo ;D

      Usuń
    4. No właśnie potrzebują dużo nawilżenia, więc bałabym się, że je przesusze :P

      Usuń
    5. Lepiej wiec nie ryzykuj Kochana ;P

      Usuń
  44. Słowo "ów" odmienia się przez przypadki. Zawsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem kochany Anonimku, ale lubie je czasami w takiej wlasnie formie :) Poza tym, chcialam sprawdzic Twoja czujnosc, bo juz kiedys mi o tym napisales/as ;)

      Usuń
  45. Faktycznie się zgrałyśmy z mydlnicą Ewa!;D nawet widziałam wcześniej Twój post, ale dopiero teraz mam czas na czytanie i nadrabianie zaległości:)
    Ależ Twoje włosy przeszły metamorfozę! Teraz są przepiękne:) A ostatnie zdjęcie...mega!
    Ja już skończyłam opakowanie mydlnicy i póki co nie pokuszę się o nowe;) może latem wykopię sobie korzeń, wiem gdzie mydlnica rośnie!;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami tak bywa Kochana, juz nieraz sie zgralam z jakas Dziewczyna z postami ;D Bardzo Ci dziekuje :)! No to niezle, ze masz na nia oko, sama chetnie bym dorwala ;)

      Usuń
  46. bardzo fajny ten "baranek", na prawdę ładny :) nawet bardziej loki niż baran :P

    OdpowiedzUsuń
  47. Kochana, Ty się załamujesz? Gdybym miała tak piękne włoski jak Ty, byłabym najszczęśliwszą kobietą na świecie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, w ten sposob o tym nie pomyslalam - dzieki Kochana :) Ale... ;D No wlasnie, te cholerne konce ;/

      Usuń
  48. Ja tam nie widzę żadnych przerzedzeń. ;-) a mydlnicy jeszcze nie miałam, może kiedyś się skuszę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okularki podrzucic :D ;)? Fajna sprawa na objetosc :)

      Usuń
  49. Objętość u nasady przydałaby mi się. Tylko, żeby dało się mieć objętość bez puchu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego wlasnie warto wspomoc mydlnice wywarem lnianym :)

      Usuń
  50. Burza włosów, wow :) Zawsze chciałam mieć takie, kiedyś o to wslczyłam, ale moje są krótkie i proste, pogodziłam się z tym dawno i teraz się lubimy :) Roślinka jak najbardziej mi znana, fajnie że o niej napisałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie tam burza, tak tylko jednorazowo po plukance ;) Najwazniejsze to lubic swoje klaczki :)

      Usuń
  51. Jaką metodą zakręcałaś włosy? ;)
    Masz może gdzieś jakis tutorial? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mam tutorialu ;( Bralam dosc male pasma wlosow i przy skorze glowy ukladalam je w koleczka. Nastepnie te kolka przypinalam wsuwkami z obu stron. Mam nadzieje, ze w miare wytlumaczylam ;) Ostatecznie wyszlo ich dosc sporo :)

      Usuń
    2. Czyli generalnie takie małe koczki ślimaczki robiłaś, coś w ten deseń tak? :)

      Usuń
    3. Dokladnie, cos w tym stylu :)

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...