środa, 18 marca 2015

1. Nowa odslona bloga ;) 2. Yves Rocher, Przeciwzmarszczkowy krem regenerujacy na noc – recenzja.

Witajcie,

tajemnicza odslona bloga, o ktorej od kilku dni wspominam na fb wlasnie dzisiaj nastapila ;) Jak widzicie, nic sie nie zmienilo ani w szablonie ani w naglowku (choc planuje jeszcze ulepszyc troche podstrony bloga), ale jednak zmiana jest i to bardzo istotna, a mianowcie "Wlosy na emigracji ..." przeszly na wlasna domene :) Od dzis nowy adres bloga, ktory mam nadzieje bedzie latwiejszy do zapamietania to:



W zasadzie prawie od poczatku blogowania wiedzialam, ze kiedys bede chciala podjac taki krok ;) Sama pewnie meczylabym sie z tym sporo czasu, ale dzieki sympatycznej i bardzo uzdolnionej Kasi z http://www.juststayclassy.com.pl/ (naglowek oraz szablon, to rowniez Jej zasluga), wszystko przebieglo sprawnie i szybko :) Jesli zastanawiacie sie nad metamorfoza swojej strony, serdecznie zachecam Was do skorzystania z Jej uslug – Dziewczyna zdecydowanie zna sie na rzeczy, a wspolpraca z Nia to czysta przyjemnosc. Wielkie DZIEKUJE :* !

***

Jakis czas temu wspominalam, ze postaram sie zamieszczac recenzje nie tylko wlosowych kosmetykow, ale dotychczas pojawily sie takie chyba wylacznie dwie ;) Dzisiaj zdecydowalam sie to zmienic i opisac Wam kremik, ktory zwlaszcza dla kobiet po 30 – stce, moze podobnie - jak i w moim przypadku - okazac sie fenomenem ;) Zapraszam :)




Opis producenta:

Krem do twarzy do codziennego stosowania na noc, idealny kosmetyk przeciwzmarszczkowy dla suchej, dojrzałej cery. Gęsty, aksamitny krem o różanym zapachu, głęboko odżywia i regeneruje naskórek. Wygładza skórę dzień po dniu, nadaje jej uczucie komfortu i miękkości, zmarszczki stają się mniej widoczne. Sen staje się prawdziwą regeneracją również dla skóry.
- odżywia przesuszoną skórę twarzy
- regeneruje i działa przeciwzmarszczkowo
- zmiękcza skórę.“


Sposob uzycia:

Stosuj Krem przeciwzmarszczkowy na noc codziennie wieczorem na oczyszczoną i osuszoną skórę twarzy i szyi. Delikatnie, bez naciągania skóry, wmasuj krem okrężnymi ruchami, omijając okolice oczu..“

Zrodlo:  KLIK.




Opakowanie:

50 ml. krem zapakowany jest w kartonowe pudeleczko, na ktorym oczywiscie znajdziemy wszelkie obietnice producenta, a takze sklad. Opakowanie mazidla jest dosc eleganckie, choc stonowane, wieczko bez problemu sie odkreca. Przed wscibskimi zawartosc skutecznie zostala ukryta pod sreberkiem ;)

Zapach, konsystencja i wydajnosc:

Zapach – Opisywania nut zapachowych do dzis dnia nie opanowalam, wiec moge tylko rzec, ze jest delikatny, subtelny, jednoczesnie otulajacy i przede wszystkim bardzo przyjemny.

Konsystencja -  Zbita i tresciwa, pozytywnie mnie zaskoczyla – taki mocny tluscioszek, po ktorym od razu mozemy spodziewac sie swietnego nawilzenia ;)

Kolor -  Bialy.

Wydajnosc  Bardzo dobra, ze wzgledu na konsystencje. Krem starczyl mi na ok 3,5 m-ca.

Dostepnosc i cena:

Sklepy Yves Rocher. Cena kremiku lekko mnie zszokowala, gdyz regularnie wynosi ona ok. 119 zl. W chwili obecnej po przecenie to 75 zl., wiec wciaz wcale nie malo. Moj udalo mi sie dobrac do zakupow powyzej 20 Euro, nie pamietam ile dokladnie za niego zaplacilam, ale byla to sporo nizsza kwota, cos okolo 6 Euro.


Sklad:



30 drogocennych olejków roślinnych
· 10 olejków bogatych w nienasycone kwasy tłuszczowe pomocnych w regeneracji skóry: ze słonecznika, kukurydzy, krokosza, lnianki, róży 
muscat, winogron, brzoskwini, orzecha włoskiego, moreli, wiesiołka 
· 10 olejków bogatych w witaminę A i E oraz składniki niezbędne do ochrony skóry przed starzeniem: palmowy, rzepakowy, kokosowy, pistacjowy, z orzecha laskowego, awokado, bawełny, orzecha nerkowca, ryżu, pszenicy
· 10 olejków bogatych w skwalen, woski i sterole nadające skórze miękkość: z makadamii, oliwek, arganowy, z owoców Gevuina avellanami, z rośliny limnanthes, z jojoby, rycynowy, z andiroby, kamelii, mango“ – KLIK

Szkoda tylko, ze wiekszosc z nich znajduje sie dopiero po zapachu ;) Na 18 miejscu parafina.


Moja opinia:

Na poczatek napisze, ze moja cera jest mieszana, choc ostatnimi czasy - glownie na policzkach - bardziej sklania sie w kierunku suchej. Dobry krem odzywczy na noc to dla mnie podstawa, zwlaszcza, ze czlowiek juz nie mlodnieje, a i coraz wiecej delikatnych zmarszczek sie pojawia. Chcac zachowac jak najdluzej „mlodzienczy“ wyglad, staram sie wybierac produkty bogate skladowo oraz porzadnie nawilzajace. W tym kremie - choc sklad ma bogaty - tak naprawde wiekszosc z dobroci pojawia sie dopiero po zapachu, a przed nim widnieje owiana zla slawa parafina (musze przyznac, ze sama obawialam sie zapchania). Czy zatem wszekie dobrodziejstwa mialy szanse zadzialac ;)? Oto moja opinia:

- Mazidlo wrecz rewelacyjnie nawilza cere - idealnie sprawdzilo sie po chorobie, kiedy moj nos od smarkania wygladal niczym poparzony sloncem i obchodzacy ze skory ;)
- Jego tlusta konsystencja sprawie, ze produkt genialnie sprawdza sie w okresie chlodow. Nadmienie jednak, ze szybko sie wchlania, pozostawiajac na skorze delikatny film.
- Przez ani moment mnie nie zapchal - wrecz przeciwnie - skora z dnia na dzien nabierala gietkosci i delikatnosci.
- Nie spowodowal rowniez zadnych reakcji alergicznych, czy podraznien.
- Cera stala sie elastyczniejsza i widocznie odzywiona, przez co twarz wydawala sie byc bardziej promienna.
- Drobne zmarszczki na policzkach (naprawde minimalne), zostaly delikatnie splycone.
- Efekt utrzymywal sie za kazdym razem na takim samym poziomie, krem nie stracil wraz ze zuzyciem na sile, a ja codziennie moglam cieszyc sie skora, niczym pupcia niemowlaka ;)
- Szczerze przyznam, ze jest to najlepsze mazidlo na noc, jakie dane mi bylo do tej pory stosowac i nie dopatrzylam sie w nim zadnych minusow - no moze poza ta nieszczesna parafina ;)




Reasumujac:

Jesli nie macie problemu z parafina w skladzie, zdecydowanie polecam Wam zakup tego mazidelka przy okazji jakiejs promocji :) Ja z pewnoscia przy kolejnym zamowieniu w YR ponownie sie na nie skusze :)



Lubicie kremy tej marki? Macie swoje ulubione mazidla na noc?



Pozdrawiam serdecznie,



31 komentarzy:

  1. YR jest to dla mnie firma, o której duże słyszę jednak nic od nich nie miałam.
    Pozdrwaiam, strudelka

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluje kochana własnej domeny :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow super skład kremu pomimo parafiny ale i tak nie jest żle... na pielęgnację nie ma co oszczędzać:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ostatnio odkryłam świetny krem na dzień , bardzo naturalny jutro będzie o nim post , natomiast na noc używam olejku sezamowego i ślimaka :) jak na razie spisuję się super. Już chyba pozostanę przy naturalnej pielęgnacji. Kremik nie znany dla mnie, ogólnie z tej firmy miałam tylko kiedyś szampony. Skład kremu jest fajny- tylko ta parafina, która tak lubi zapychać moją buzie.
    Fajnie, że masz swoją domenę :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Oo, super, własna domena to jest to, gratuluję :*:*

    OdpowiedzUsuń
  6. U Ciebie też są Rival de Loop w Rossmannach ? Jeśli tak, to ja bardzo polecam. Składy mi się bardzo podobają i to jedyna marka którą kupuję od 2 lat. Tanie to jest i dobre.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję własnej domeny :) Fajny ten kremik :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kremik jeszcze nie dla mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję własnej domeny!! Zmiany bardzo na plus, podoba mi się, że poszerzyłaś tematykę bloga:-) będzie ciekawiej :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje! Własna domena to duży krok ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Coż za zmiana! A ja szukam zmiany w wygladzie bloga, głupia ja :P Też mam ceę mieszana a parafina mi nie straszna ;P

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie szału nie ma, niby oleje, ale też silikon i parafina. Mam cere skłonną do wyprysków i wole proste składowo kosmetyki, ale dobrze nawilżające. Po za tym cena jak dla mnie za wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię produkty YR, jak będę po 30tce chętnie się mu przyjrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tym, że na 18 miejscu jest parafina, akurat przejmowałabym się najmniej. Gorszy jest na 2 miejscu glikol, na 3 lekki silikon a na 8 silikon ciężki. Wolę omijać takie składniki, żeby nie zapchać sobie porów ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję własnej domeny :) Ja się niestety nie polubiłam z pielęgnacją twarzy od YR.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam go jeszcze ale opakowanie zachęca do zakupu. Takie ekskluzywne, ładne. Dodatkowo 10 olejków to całkiem fajny skład!

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam mieszane uczucia co do kremów z YR. Miałam kiedyś próbkę tego kremu i stosowałam głównie na skórę pod oczami, która jest bardzo wymagająca i po tych kilku razach podjęłam decyzję o zakupie pełnowymiarowego opakowania, tylko że uznałam, iż lepszy będzie jego odpowiednik pod oczy. Niestety ten niewiele robił, a cena była wysoka. Czasem zastanawiam się nad tym jakby się spisała wersja do twarzy stosowana właśnie zgodnie z przeznaczeniem, ale już nie zaryzykuję niemałych pieniędzy. Jeśli by mi się trafiła taka okazaja, żeby go nabyć za podobną kwotę (rzędu 6E), to może rozważyłabym zakup ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Idealnego kremu do twarzy wciaż szukam, ale nie jest to takie proste:-) z tej serii yves rocher mam krem pod oczy i bardzo sobie go chwalę, polecam Ewo:-)

    OdpowiedzUsuń
  19. jak spłyca zmarszczki to bierę!

    OdpowiedzUsuń
  20. Własna domena to świetna sprawa, gratuluję dobrego kroku:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oł je własna domena juhuu :D :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ooo a ja właśnie wczoraj zrobiłam zamówienie w YR i wybrałam sobie w gratisie też jakiś krem z tej serii Rich Creme :) Zastanawiam się tylko czy nie dać go mojej mamie :) Choć ja też już w sumie nie daleko mam 30-stki :P Ten czas tak leci, że szybko to nastąpi :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Brzmi wręcz genialnie! Dla mojej suchej cery powinien być świetny :)
    Gratuluję własnej domeny, też się zastanawiam nad tą zmianą :)

    OdpowiedzUsuń
  24. jeśli chodzi o kremik to w przyszłości zwrócę na niego uwagę :)
    a co do zmiany to gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  25. gratuluje! ;)
    A z produktów YR miałam jedynie peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo ciekawy kremik,w sumie nie miałam nic do pielęgnacji twarzy z YR ale ten produkt kuszący :)))

    OdpowiedzUsuń
  27. Cieszę się, że jesteś zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Za tak dobrze nawilżoną skórę można dużo zapłacić, poza tym wydajność jest naprawdę spora. Nie miałam jeszcze żadnego ich kremu, ale niedługo pewnie to się zmieni, bo powoli uzależniam się od ich kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  29. BHT i parabeny powodują, że się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mnie zapycha i parafina i olej kokosowy :) Silikony też nie są tym czego szukam. Z YR lubię niektóre szampony i żele pod prysznic, a i jedne perfumy. Gratuluję własnej domeny :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...