sobota, 14 marca 2015

Jak wydobyc skret wlosow. Aktualizacja skretu moich fal po roku walki ;)

Witajcie,

dzisiaj aktualizacja o tyle dziwna, ze dotyczyc bedzie mojego skretu wlosow ;) Dokladnie rok temu po raz pierwszy pokusilam sie o proby wydobycia go przy uzyciu zelu alverde, wiec sama chetnie porownam poczatki oraz obecny stan wystylizowanej czupryny. Musze przyznac, ze gdyby wowczas ktos mi powiedzial, ze uda mi sie uzyskac az tak zdefiniowane falki, w zyciu bym w to nie uwierzyla ;) Wprawdzie doskonale wiedzialam, ze moje wlosy maja tendencje do falowania, jednak wciaz myslalam, ze jest to blizej nieokreslona forma, z ktora nic, a nic nie da sie zrobic. Mylilam sie, co akurat w tym wypadku mocno mnie cieszy ;) Zapraszam na podsumowanie :)


Poczatkowe i obecne zdjecie moich fal :)


Po lewej marzec 2014, po prawej marzec 2015.


Co to jest skret i jak go wydobyc?

Mysle, ze wlasnie najwazniejsza kwestia w dazeniu do tego, zeby z falowanej lepetyny wycisnac na maksa, jest zrozumienie, iz falowance to niekoniecznie loki i niekoniecznie musza pozostac dziwnie "powykrecanymi" wlosietami na glowie. Jak sie okazuje, rowniez mozna je potraktowac zelem lnianym, czy sklepowym, w celu uzyskania pojedynczych, niespuszonych, konkretnych falek, spiralek, czy nawet wlasnie loczkow ;) Zawsze sadzilam bowiem, ze tylko na mocne krecioly zapodaje sie stylizator, w sumie nawet nie zastanawialam sie nad tym dlaczego. Dopiero u Was, falowanych Dziewczyn z blogosfery (glownie u Kasi i Michasi), podpatrzylam patent z uzywaniem zelu i zaczelam kombinowac z moimi blizej nieokreslonymi pasmami ;)

Metode, jaka obralam przy stylizacji wlosow w fale, opisalam dokladniej juz TUTAJ
Z kolei TUTAJ wbilam sie w szok, ze mozna jednak i na szybko, bez godzinnego ugniatania ;)


W skrocie, co wzmacnia skret moich wlosow:

- Porzadne nawilzenie (plus olejowanie),
- dobrze dobrany olej,
- proteiny (glownie polproduktywne), 
- brak silikonow w skladach uzytych wczesniej produktow (zdecydowanie!),
- mycie wlosow odzywka, badz maska (skore glowy myje szamponem),
- uzyte stylizatory, glownie takie, ktore nie zawieraja alkoholu isopropylowego, czy alkoholu denat,
- plukanka lniana, zel lniany,
- ugniatanie wlosow tylko do pewnego momentu, az wyczuje, ze fale sa sztywne,
- zel nalozony w rozsadnej ilosci,
- cierpliwosc ;)


Po co bawic sie w wydobywanie skretu ;)?

No wlasnie, po jaka cholere ta cala zabawa, nawilzanie, proteinowanie i stylizacja ;)? Ano np. po to, zeby cieszyc sie wreszcie swoimi wlosami (tak wlasnie i falowancami mozna sie cieszyc ;)). Porzucic mysli o prostownicy i docenic fakt, iz Matka Natura obdarzyla nas na lepetynie "czyms", co faktycznie moze przypominac calkiem ladne kosmyki ;)

Choc trudniej falowanym Lepetyna o uzyskaniem efektu wow, mysle, ze warto zainwestowac chwile czasu, zeby do takowego dazyc, zamiast toczyc wewnetrzna walke ze soba - prostowac, nie prostowac? ;) Zwlaszcza, ze niestety nasze, czasami wrecz nijakie fale, bez stylizacji wygladaja zdecydowanie kiepsko – zgadzacie sie ;)? Lepiej wiec - nawet na szybko - wpakowac je na noc w slimaki, zamiast pozostawiac samym sobie ;)


Ulubione produkty, polprodukty, ktore w ciagu roku najlepiej sie u mnie sprawdzily (kolejnosc przypadkowa):


- Odzywka bananowa The Body Shop,
- banan zblendowany,
- ekstrakt z soku banana,
- keratyna
- mleczko pszczele w glicerynie,
- kolagen i elastyna,
- olejek Babydream für Mama,
- siemie lniane (jako maska, plukanka, zel),
- meski zel Cien z Lidla,
- szampon/maska Ghassoul rosliny morskie,
- Jedwabiska maska odzywcza Yves Rocher,
- gliceryna (do nawilzania),
- maska Serical Crema al Latte (do mycia dlugosci).


Co do oslabienia skretu...


Czesto spotykam sie z opinia, ze im wlosy zdrowsze, tym mniej faluja. Musze przyznac, ze u mnie dziala to w odwrotna strone. Im moje pasma sa bardziej nawilzone, tym moge automatycznie dostarczyc im wiekszej dawki protein (bez ryzyka przeproteinowania) i lepiej "lapia" skret. Dodatkowo, sa wowczas bardziej miesiste i tworza mocniej zdefiniowane falki. Z kolei, chocby nie wiem, jak dobrze nawilzone i podproteinowane byly, po zapodaniu im nawet minimalnej dawki silikonow (w masce, odzywce, olejku), automatycznie ulegaja wygladzeniu, wiec i o skrecie wowczas mowy nie ma. Warto zatem czasami postawic na chocby jednorazowa, bezsilikonowa pielegnacje, zeby przekonac sie, w jakim stopniu maja one wplyw na czupryne. U mnie glownie ten krok przyniosl oczekiwana poprawe. Produktow z silikonami uzywam obecnie tylko w dni, kiedy wiem, ze nie bede "bawic sie" ze stylizacja ;)



Ok., koniec moich wynurzen ;) Czas przejsc do porownania zdjeciowego (bedzie tego sporo ;)), a wszelkie linki, w ktorych opisywalam swoja droge do uzyskania skretu, zapodam na koncu wpisu ;)


Po stylizacji zelem alverde, 03.14.


Uzycie kolagenu i elastyny, 05.14.


Wlosy po zelu lnianym, 06.14.


Po reanimatorze wlosowym, 06.14.


Zel lniany, 06.14.

Po domowej masce, 07.14.

Po zelu Natura Siberica, 07.14.

Odzywka bananowa TBS, 08.14.

Uzycie suszarki z dyfuzorem, 08.14.

Stylizacja zelem lnianym, 10.14. (tutaj podobaly mi sie najbardziej ;)).

Zel lniany, 11.14.

Zel lniany, 12.14.

Plukanka mleczna plus zel lniany, 01.15.

Z podsumowanie wlosowego celu, nie pamietam, jak stylizowane ;) Najdluzsze, juz po podcieciu i przed kolejnym scieciem (poszlo ok. 10 cm), 01.15.


Plukanka z mydlnicy lekarskiej, dyfuzor, 02.15.

Zel lniany, 02.15.

Ostatnia NdW, zel Cien. 03.15.


Jak widac, bywalo i lepiej i gorzej ;) Z pewnoscia jednak, co po tym roku stwierdzic moge to fakt, ze moje klaczki "nie przepadaja" za tratowaniem ich suszarka z dyfuzorem, zdecydowanie natomiast "lubia" siemie lniane w kazdej postaci ;) 
Na dzien dzisiejszy jestem z nich zadowolona (oczywiscie poza przerzedzajacym sie dolem i ciaglym skracaniem dlugosci z tego powodu), ale musze przyznac, iz skrycie mam nadzieje, ze kiedys jeszcze mocniej pofaluja - loki mi sie marza ;)



Powiazanie wpisy:

- Opisy wydobywania skretu i uzytych produktow pielegnacyjnych - KLIK
- Reanimator do fal i lokow - KLIK
- Dokladny opis jak ugniatam wlosy - KLIK
. Inne metody stylizacji wlosow bez uzycia ciepla: KLIK
- Siemie lniane w mojej pielegnacji: KLIK
- Zaleznosc humektanty, emolienty, proteiny - KLIK



Macie juz swoje sprawdzone sposoby na stylizacje falowanej czupryny :)?
Dziewczyny o gladkiej tafli, czy faktycznie jest ona prostsza w obsludze ;)?



Pozdrawiam serdecznie,

129 komentarzy:

  1. A ja mam proste włosy jak drut. Ale Twoje mi isę bardzo podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam proste włosy :D Ale od zawsze marzę o loczkach, hihi :) Pewnie, gdybym miała fale to wolałabym mieć proste, cała ja :D

      Usuń
    2. to tak jak i moje, proste i gładkie :P

      Usuń
    3. W takim razie, ja z kolei zazdraszczam Wam prostych i gladkich Dziewczyny ;p

      Usuń
  2. Ja mam proste, niekoniecznie taflę, ale w sumie nie mam z nimi problemów :D zawsze w miarę wyglądają :) Twoje włoski są cudowne :) pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszcze Kochana bezproblemowych wlosow :) Dziekuje :*

      Usuń
  3. Ja również mam proste włosy. Twoje loki są genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W wydobyciu fal bardzo pomocny okazał się u mnie żel lniany i polubiłam go na tyle,że na razie nie eksperymentuję dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie tak, glutek jest niezastapiony :)

      Usuń
  5. Muszę popracować nad moimi falami - ten post jest zdecydowanie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo sie ciesze Kochana i 3mam kciuki za swietne rezultaty :)

      Usuń
  6. Nie sądziłam, że to aż taka zmiana :). Moje włosy od zawsze były proste, jedynie gniotą się w różne strony ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie chetnie bym sie zamienila Kochana ;)

      Usuń
  7. Twoje włoski fenomenalnie wyglądają w falowanej wersji! :) Są przepiękne i z całego serca gratuluję Ci sukcesu, jaki osiagnelas w walce o piękne pasma <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoja pasja i oddanie włosom budzi we mnie podziw, ile razy tu wejdę :-) ale jak widać ciężka praca popłaca, kłaczki do pozazdroszczenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Prosta tafla? Nieee :D Po koczkach czy warkoczach zamiast estetycznych fal wychodzą mi powyginańce albo szopa, a przecież trzeba spać w jakiejś fryzurze... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jak z nawilzeniem i gumkami ;)? Zawsze mozna spac z wlosietami przerzuconymi przez lozko, ale musze przyznac, ze chyba bym nie podolala ;D

      Usuń
  10. ja jestem zauroczona w Twoich włoskach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo przydatny mi na ten moment post. Postanowiłam zaprzestań prostowania i staram się coś wydobyć, ale jest to zdecydowanie trudniejsze w przypadku włosów zniszczonych więc teorii też nie podzielam. Moim zdaniem włosy zdrowe ładniej falują. Przypomniałaś mi ,że olejek Babydream für Mama niesamowicie kręcił moje włosy. Muszę znowu go kupić i ten żel Cien z lidla, nie wiem czy jest jeszcze dostępny bez alkoholu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie, 3mam kciuki za pozytywne proby Kochana i czekam na relacje :) Co do zelu, mysle, ze wciaz jest dostepny bez alkoholu.

      Usuń
  12. Ja mam mało włosów, są cienkie i w rozpuszczonych nie lubię chodzić, jedynie jak wezmę ja na papiloty i wychodzą mi piękne loki to dopiero rozpuszczam ;]

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziś twoje włosy podobają mi się najbardziej ! Super podsumowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie umiem wybrać zdjęcia, które najbardziej mi się podoba, na każdym włosy pięknie się kręcą <3 Grunt to odnaleźć złoty środek! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :) :* Dokladnie tak ;)

      Usuń
  15. Moje to są właśnie wykrętasy:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne ! Marzy mi się taki skręt ale jest to raczej nie możliwe.Nadal nie wiem jak sobie poradzić z tymi moimi niezdecydowanymi włosami,gdy po myciu chce z nich coś wykrzesać nie wygladają estetycznie,a po nocnym koczku ślimaczku skręcają się w rulony i po przeczesaniu palcami wyglądają nawet nieźle (takie delikatne fale) ale tylko od ucha w dół bo powyżej są odgniecione powyginane każdy w inną stonę :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :) Moze zmiana gumki cos tu zaradzi?

      Usuń
  17. Najbardziej mi się podobają po płukance mlecznej i żelu lnianym-u mnie niestety glutek bardzo obciąża włosy i głównie dlatego porzuciłam stylizację...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rowniez patrzac na zdjecia stwierdzilam, ze musza ta plukanke powtorzyc ;) Probowalas sklepowych zeli?

      Usuń
  18. Na tym ostatnim zdjęciu bardzo mi się podobają, piękny skręt :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Podobają mi się zarówno proste, jak i kręcone włosy, jednak przy prostych nie trzeba się tak męczyć. ;]

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczne fale, będę musiała sama popracować nad moim naturalnymii falami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziekuje i 3mam kciuki za powodzenie :)!

      Usuń
  21. Zazdroszczę niemiłosiernie!!! Mi czasem takie się udają, ale nie wiem w końcu kiedy i jak je rozczesywać. Używam Tangle Teezera ale mam wrażenie, że szarpie mi włosy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej wogole nie rozczesywac, tylko po zelu pougniatac albo palcami porozdzielac falki (czesac przed myciem). Ja dzisiaj rozczesalam i troche sie rozprostowaly ;( Jesli nie masz czasu na odgniatanie po zelu, polecam zdecydowanie wowczas do czesania drewniany grzebien z szeroko rozstawionymi zebami :)

      Usuń
  22. Odzyskałam nadzieje, naprawdę. Moje włosy wyglądają po stylizacji tak jak Twoje z pierwszego zdjęcia. Niestety ostatnio nie mam czasu dla włosów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, w takim razie zdecydowanie zachecam Cie do prob i czekam na relacje :)!

      Usuń
  23. Mam proste, więc zupełnie się na tym nie znam. Twoje przepięknie wyglądają po żelu lnianym!

    OdpowiedzUsuń
  24. Az mi sie przypomnialo, ze jak bylam naprawde mala tez mialam fale, teraz to nawet lokowka ich nie ruszy:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezle, ze taka zmiana i nawet lokowka nie podola wyzwaniu ;p

      Usuń
  25. widać że skręt się polubił z Twymi włosami po takich bojach kochana:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No baaa, wyjscia innego absolutnie nie mial ;p Tak na serio, dzisiaj juz sie nieco odlubil ;D

      Usuń
    2. Raczej ja spartolilam sprawe nakladajac za duza ilosc stylizatorow ;p

      Usuń
  26. Śliczne masz te włosiska! Muszę wypróbować coś z żelem lnianym! ;)
    Pozdrawiam, CapelliSani.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuje i zdecydowanie Ci polecam :)! Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  27. ojej <3 najbardziej podobają mi się w kilku odsłonach po żelu lnianym i po użyciu suszarki z dyfuzorem :3 masz śliczne, lśniące włosięta ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziekuje Kochana :* NIestety akurat po dyfuzorze podobaly mi sie najmniej ;(

      Usuń
  28. Ja zawsze marzyłam o lokach - niestety mam proste druty z którymi na szczęście nigdy nie ma problemu - zawsze jakoś wyglądają. Chyba ze póbuję je zakręcić - wtedy nie ;) Każda próba zakręcenia kończy się zazwyczaj nie zdefiniowaną szopą wymagającą umycia :)

    Suszarkę z dyfuzorem stosuję zazwyczaj do skóry głowy - mam wrażenie że ładnie podnosci włosy i odbija je od nasady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic, tylko sie cieszyc, ja chetnie sie zamienie wlasnie na wlosy proste, ktore zawsze wygladaja ok :)! Musze zapodac patent z dyfuzorem mojej Corce, ktora ma rowniez idealnie prosta tafle ;)

      Usuń
  29. Masz jedne z piękniejszych falek jakie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Jednak do Twoich kreciolkow im daleko ;)

      Usuń
  30. Dałaś mi teraz do myślenia. Zawsze myślałam, że mam włosy proste jak drut, a fryzjerki czasem mówią, że moje włosy mają tendencję do kręcenia. Więc może i ja jestem w stanie z nich coś wycisnąć? Muszę dokładnie prześledzić Twoje perypetie i spróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli maja tendencje do skretu, to jak najbardziej polecam probowac Kochana i zycze pozytywnego zaskoczenia :)

      Usuń
  31. Fajowe podsumowanie Kochana :) Muszę chyba wypróbować tego żelu lnianego, bo bardzo mi się podoba jak wyglądają po nim włoski :) Mam w domu jeszcze olej lniany, ale nie wiem czy będzie działać podobnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Jeszcze nie wyprobowalas? Asz Ty ;D! Falowance u Ciebie, jak sie patrzy, wiec nic, tylko mi tu szybko po glutka siegaj ;) Co do oleju, nie bedzie dzialal podobnie, bo zalicza sie do emolientow ("otacza" wlosy i zapobiega utracie nawilzenia), natomiast siemie do humektantow (nawilza wlosy). Do olejowanie zdecydowanie polecam Ci Babydream für Mama albo wlasnie olejek Yves Rocher :)

      Usuń
    2. No jeszcze nie wypróbowałam :P hehehe
      Olejków to mam na razie zapas :) Póki co kończę olej z awokado, a następny będzie chyba olejek jojoba :)

      Usuń
    3. Siemie gotowac marsz ;p! Awokado nie mialam, z kolei jojoba bardzo lubie :)

      Usuń
  32. Różnica z początków duża ;) Włoski na zdjęciu w skórze, z ostatniej NDW najbardziej mi się podobają1 To był Twój zdecydowanie dobry dzień dla wlosów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Oj tak, to byl zdecydowanie dobry dzien :) Dzisiaj probowalam cos podobnego odtworzyc (troche zmieniajac zestawienie produktow) i niestety sie nie udalo ;)

      Usuń
  33. Po żelu lnianym podobają mi się najbardziej. Moje są proste jak druty i faktycznie ich "obsługa" jest dużo mniej wymagająca. Nie robię z nimi nic poza myciem i czesaniem. Od czasu do czasu warkocz, ale zawsze krzywy :)

    OdpowiedzUsuń
  34. moje włosy po żelu lnianym kręcą sie jak oszalałe:) tylko po nim mam takie efekty ale piękne zestawienie zdjęc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy podobne wlosieta Kochana ;) Dzieki :)

      Usuń
  35. Loki, loki, loki :D Twoje są po prostu cudowne! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Widzialam dzisiaj, ze i u Ciebie niezle faluja ;)!

      Usuń
  36. Jak zwykle mnie zainspirowałaś. Odpuściłam sobie moje fale i ostatnio prostowałam włosy. Bo nie widziałam efektu, coś mi nie wychodziło zawsze. Ale teraz widzę, że warto. Jakie TY masz śliczne włoski !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie Kochana :) Zdecydowanie warto i nie ma co sie poddawac, tym bardziej, ze juz tak dobrze Ci szlo :)! Dziekuje :)

      Usuń
  37. Ja jeszcze nie serwowałam moim włosom siemienia , ciekawe jakby je przyjęło ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez jestem ciekawa Kochana, wiec do boju marsz i relacje poprosze ;)

      Usuń
  38. moje włosy dobrze współgrają z siemieniem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Widac postepy :-) u mnie z wydobycienm skretu jest slabo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo sie ciesze, ze postepy sa widoczne :) Dlaczego ;)?

      Usuń
  40. Kolejne proteinolubne włosy. Jak dobrze, że mam tyle osób od których mogę podbierać pielęgnację. A myślałam, że moje włosy oszalały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, a kiedys protein nie cierpialy (znaczy sie, nawilzenia im stanowczo brakowalo ;)) :) Dlaczego oszalaly ;)?

      Usuń
  41. Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuje, ale jeszcze im spoooro brakuje ;)

      Usuń
  42. Bardzo ładnie wyglądają teraz Twoje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  43. twoje efekty skrętu dzielą się na piękne i jeszcze piękniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziekuje Kochana, bywalo jednak i mocno dolujaco ;)

      Usuń
  44. Na tle tej skórzanej kurtki Twoje fale wyglądają bombowo! Piękne są :) Czasem żałuję, że nie mam takich falowanych włosów z natury, tylko proste jak drut, bo bym nie miała efektu przyklapu i włosy by nabrały objętości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Z kolei ja chetnie zamienilabym sie na prosta tafle, zeby nie miec problemow ze stylizacja ;)

      Usuń
  45. Przecudne loczki w każdej odsłonie piękne <3 Nadal mam żel lniany na liście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana :) Jeszcze nie wyprobowalas ;)?

      Usuń
  46. U mnie najlepszy skręt i fale wychodzą po piance do włosów, a później po żelu. Z czego w tym drugim przypadku są najczęściej przesuszone. Ale im dłużej dba i im coraz dłuższe są moje włosy, tym trudniej o jakiś fajny skręt. Cóż... ;) U Ciebie widać różnice gołym okiem. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ze skretowo u Ciebie slabiej. Bardzo mnie to cieszy Kochana :)

      Usuń
  47. Jak tak patrze na zdjęcia z wiosny/lata tamtego roku to Twoje włoski były idealne! Długie, gęste, zdrowe :) Dziś mam zamiar sie wybrać do apteki bo zakup gliceryny i witaminek i w końcu je wypróbować :D Ostatnio moje włosy były jakieś spuszone, szczególnie jak wychodziłam na zewnątrz (a pogoda ostatnio deszczowa) robił się jeden wieli puch, odstawiłam maskę bo gdzies u Ciebie wyczytałam że w taka pogode lepiej odstawic nawilzacze i podziałało, po myciu nałozyłam tylko maskę Alterra z granatem i włosy się juz tak nie puszą :))) Powoli się uczę zależności "swiętej trójcy" póki co tylko proteiny sa dla mnie wielka niewiadomą :D
    Marti :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety jedynie na takiej dlugosci prezentuja sie w miare ok., im dluzsze, tym bardzie widac przerzedzenia (mimo podcinania w kolko ;/), co mozesz sobie zobaczyc w najnowszej NdW ;( Nabylas glicerynke :)? Dobrze, ze z puchem lepiej :) Ta maska nie przesusza Ci wlosow, ma isopropyla w skladzie? Obiecuje Kochana, ze nadrobie proteinowy wpis, ale pewnie dopiero w kswietniu ;D Teraz wzielam sie za podsumowanie nakrecinej akcji, a lada moment i na zapuszczajaca przyjdzie czas ;) :*

      Usuń
    2. Niestety włosy kręcone/falowane maja to do siebie że na końcach są przerzedzone, tez z tym walczę.. Nabyłam glicerynę, witaminę A i E, dodam je do maski Kallosa lub siemienia na noc i na to nałożę olej, a potem jeszcze myślę dać kilka kropel do odżywki Alterra po myciu :) Chyba że to za dużo, jak myślisz? Wydaje mi sie ze ta maska nie ma tego w składzie, ale w razie czego to jest jej skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Citric Acid, Propylene Glycol, Hydrolized Milk Protein, Hydrolized Keratin, Cyclopentasilioxane, Dimenthiconol, Parfum, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone. Spokojnie na proteinowy wpis poczekam :) Ja czekam do 1.04 żeby zmierzyć włosy, póki co obiecałam sobie ze przez cały miesiac nie będe sprawdzać przyrostu :D

      Usuń
    3. Masakra ;/ Napisz koniecznie jak sie spisuja witaminki :) Dla moich wlosow za duzo by nie bylo, ale mniej problematyczne moglyby zostac obciazone ;) Faktycznie nie ma, a bylam pewna, ze alterka z granatem miala alkohol w skladzie, jeszcze jak ja testowalam tak bylo i wiele Dziewczyn o tym pisalo. Albo zmienili sklad albo myslimy o innej masce ;) Ja rowniez id dluzszego czasu mierze tylko raz w miesiacu, mimo, ze korci ;D

      Usuń
    4. To był skład maski kallos keratin, a alterry używam odźywki z granatem i nakladam ją na kilka minut po myciu :) Wyprobowałam witaminki i gicerynę, zrobiłam sobie nawet reanimator z wody, witamin, gliceryny i olejku BDFM i... jestem załamana :( Szlag mnie trafia ostatnio z moimi wlosami, tydzien dobrze, tydzien źle.. Ostatnio znów są suche i wyglądają jak siano, jedynie chwile po myciu są ładne, a jak tyko załoze kurtke i szalik to się plącza a fale wyprostowują i jest siano.. Już nie wiem co mam z nimi zrobić. Myślalam ze kondycja się poporawi bo od 1 marca pije drozdze, ale jest chyba co raz gorzej :( Przy myciu też jest źle bo włosy sie tak plączą ze cięzko mi je rozczesac, a przy rozczesywaniu strasznie wypadają.. Chciałabym miec jakąs systematyczną pielęgnację, ale już nie wiem co mam robić, ahh te moje włosy..

      Usuń
    5. Wlasnie cos mi nie gralo ;) Co Ty piszesz, az tak zle :(? Odstawilas silikony? W sumie chyba nie, jesli uzywasz maski Keratin. Kochana, w przypadku falowancow zdecydowanie polecam Ci to! Nawet lepiej robic wlasne domowe mieszanki, zamiast stawiac na silikonowe maski, woczas skret powinien sie poprawic. Jesli sie az tak placza, czasami je zwyczajnie zostaw i przeczesuj wylacznie koncowki (calosc, jak sa naolejowane). Nawilzacze wprowadz na stale (metoda prob i bledow wyczaj, ktore najlepiej sie spisuja), ogranicz silikony, myj dlugosc maska, badz odzywka, stosuj wszystko systematycznie ;)

      Usuń
    6. A jakie sa nazwy silikonów w składach, zebym wiedziała których masek i odzywek unikac? :) Skręt po myciu jest ok, np ostatnio na noc olejowalam wlosy a potem myłam odzywką do której dodałam kilka kropel witaminy A, E, gliceryny, mleczka pszczelego i włosy się bardzo skrecily i błyszczały, ale na drugi dzien po nocy jak zwykle tragedia - siano i splątane koncówki... Chyba musze wrocic do mycia włosów szamponem dla dzieci babydream, odzywki z Alterry mysle ze są ok, a maski Biovax dawniej uzywałam i bede dodawac półprodukty ;) Jakie nawilazajace odzywki i maski polecasz? Chyba Kallosa musze dac mamie, bo sie u mnie w ogole nie sprawdza..

      Usuń
    7. I jeszcze się chciałam Ciebie spytać (troche głupie pytanie:D) czy myjesz włosy głową w dół czy stojąc po prysznicem? Bo ja w większosci głową w dół, a jak już wstanę i rozczesuję włosy to nie mogę dac rady tej plątaninie i strasznie dużo ich wypada przez to szarpanie, a ostatnio myłam włosy pod prysznicem i jakoś tak chyba lepiej się rozczesały bo nałozyłam odżywkę i strumienie wody pomagały z ich rozplątaniu :D

      Usuń
    8. Kochana, co do silikonow, pisalam o nich tutaj:

      http://www.wlosynaemigracji.eu/2013/08/moje-silikonowo-sls-owe-pojecie.html

      Z nawilzajacych masek, choc w sumie moze i bardziej emolientowych polecam Yves Rocher (bez silikonow) odbudowujaca i jedwabiscie odzywcza:

      http://www.wlosynaemigracji.eu/2015/02/jedwabista-maska-odzywcza-yves-rocher.html

      Z odzywek, ulubione produkty Balea (wersja Oil Repair i do wlosow brazowych). Co do nawilzajacych produktow, stawiam glownie na polproduktywne skladniki, nie mam chyba ulubionej, typowo nawilzajacej maski. Stawiam glownie na siemie lniane, gliceryne, mleczko pszczele w glicerynie (choc tutaj mamy rowniez proteiny), d - pantenol. Podobno aloesowa Narur Vital (typowo nawilzajaca), jest swietna, ale jako, iz moje wlosy nie przepadaja za aloesem, nie probowalam.
      Podobno nie ma glupich pytan i to rowniez nie uwazam, zeby sie do nich zaliczalo :D Myje wlosy pod prysznicem, nigdy glowa w dol. Faktycznie, tak, jak piszesz, strumien wody lany na odzywke w ten sposob moze wspomoc w wygladzeniu lusek?

      Usuń
  48. Ależ piękne fale :D zazdroszcze ci tak pięknych i długich włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi Kochana, chetnie zamienilabym sie na nie falowance ;) Dziekuje :)

      Usuń
  49. Piękne po tym żelu lidlowym Ewciu! :):)
    Oj, moje najpierw kochały ugniatanie, ostatnio częściej robię ślimaka albo kucyk - za zdrowe się robią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Mam nadzieje, ze i moim sie nie znudzi ;)

      Usuń
  50. Twoje włosy wręcz kochają siemię lniane :) pięknie wydobyłaś skręt i definiujesz fale :) rzeczywiście najlepsze są po żelu lnianym ale na ostatniej pozycji z użyciem żelu firmy Cień podobają mi się równie bardzo ! :) i widać że są porządnie nawilżone :) no, kochana, jest pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak :) Bardzo Ci dziekuje Kochana :)

      Usuń
  51. Uwielbiam Twoje fale, są przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Jestem bardzo ciekawa czy moje proste jak drut włosy, zaczęły by choć trochę mieć tendencję do falowania gdybym odstawiła całkiem silikony? A może w takim razie byłby bardziej podatne na modelowanie? Jak myślisz czy to w ogóle jest możliwe?
    Generalnie o falach samych z siebie to nawet chyba nie mam co marzyć, ale problem z prostym włosem jest u mnie na tyle dziwny, ze nawet jak kręciłam włosy na lokówkę i używałam wszystkiego co mogę by takie zostały (pianka, lakier itp) to jak poszłam na wesele, wkraczając na salę zobaczyłam w lustrze proste włosy gdzieniegdzie dziwnie powywijane. Czyli nie wytrzymały nawet godziny w kościele. Moje pierońskie włosy za nic nie chcą się modelować... :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wykazaly kiedykolwiek jakakolwiek tendencje do falowania, skretu, itd.? Np. po koczku, falki sie pojawiaja i zostaja na jakis czas, czy nic nie jest w stanie ich wydobyc, a jesli juz, to natychmiast sie rozprostowuja? Jesli cos podejrzewasz, mysle, ze wartso sprobowac, nic nie tracisz, a mozesz zyskac ;)
      Ok., wlasnie doczytalam dalsza czesc ;D W takim razie nie wiem, ale mysle, ze wlasnie przy stylizacji pianka, czy lakierem, mozesz sprobowac i bez silikonow (choc pod lokowke polecam jednak uzyc, bo daja ochrone wlosom).

      Usuń
  53. Jesteś specjalistką od włosów :) ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie tam, jeszcze wiele odkryc przede mna ;D

      Usuń
  54. Uwielbiam ten Twój skręt. Mam proste włosy i generalnie są okej, ale szybko się przetłuszczają co mnie doprowadza do szału :p

    OdpowiedzUsuń
  55. No Kochana, w chwili obecnej twoje włosy wyglądają fenomenalnie!
    Ładny skręt i piękny połysk, bardzo mi się podobają Twoje włosy, a ja mam proste, jak druty, choćbym chciała, to ze swoich ani lekkiej fali nie wydobędę - strasznie oporne są na jakiekolwiek działania " podkręcające " :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam, jeszcze im sporo brakuje ;D Dzieki Kochana :) Chetnie sie zamienie, przynajmniej mniej uciazliwe w "obsludze" ;)

      Usuń
  56. Ostatnie zdjęcie najbardziej podbiło moje serce :) u mnie henna strasznie osłabiła skręt, z kręconych zrobiło się ledwo falujące coś.Żałuję, bo zawsze u wszystkich kręcioly podziwiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie straszaj Kochana ;( Jak to u Ciebie bylo, od razu skret sie oslabil, czy dopiero po jakims czasie?

      Usuń
  57. Zmotywowałaś mnie do tego abym i ja spróbowała wydobyć ze swoich skręt :) włoski masz piękne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo sie ciesze, faktycznie warto powalczyc o skret ;)! Dzekuje :)

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...