środa, 11 marca 2015

Jaka gumke do wlosow wybrac, czyli o gumkach z Rossmanna oraz moja opinia o Invisibobble (podrobka i oryginal) - recenzja.


Witajcie,

wbrew pozorom wybor gumki do wlosow to wazna kwestia w ogolnej ich pielegnacji, zwlaszcza jesli dazymy do tego, zeby utrzymac nasze klaczki w dobrej formie ;) 





Dlaczego dobra gumka to podstawa ;)?

Na poczatku wlosowej manii naczytalam sie o niszczacych, metalowych elementach „wiazadel“ (przyjeta nazwa robocza ;)), w ktore wlosy czesto sie wplatuja, przez co bywaja bardziej podatne na zlamania, itp. Tyle informacji mi wystarczylo. Przyznam, ze w przeszlosci niejednokrotnie wyciagalam pojedyncze sztuki z takich wlasnie laczen, a jak pomysle sobie o uzywanych przeze mnie recepturkach, to az mnie ciarki przechodza ;/
Szybko zatem zaczelam poszukiwania idealnej gumki dla siebie. Zalezalo mi na tym, zeby byla wykonana z w miare delikatnego materialu, zeby byla miekka, elastyczna, oczywiscie nie zawierala zadnych metalowych dodatkow, czy typowo gumowych przerw, jak np. w przypadku ozdobnych wiazadel wykonanych z koralikow, czy innych pierdolek ;)
Glownym moim zamierzeniem bylo rowniez to, zeby utrzymywala moja czupryne w ryzach, zwlaszcza w czasie nocnego wiercenia sie ;) Dodatkowo chcialam, zeby taka gumka nie pozostawiala wiekszych odgniecen, zwlaszcza, kiedy montuje ja na koka slimaka – po tych cienszych bywalo, iz fale byly mocno „powyginane“, a zamiast miesistosci prezentowaly straki zwisajace. Na szczescie owe wymarzone „wiazadla“ dorwalam dosc szybko w Rossmannie i od tego czasu na co dzien wylacznie ich uzywam.


Prezentuja sie tak:




Moja opinia o rossmannowskich gumkach:

W pakiecie dostajemy 3 sztuki za 1,99 Euro.

- Niestety w ich przypadku nie mamy zbyt duzej alternatywy w kwestii wyboru kolorow i dostepne sa w trzypaku wylacznie wersja czarna, grafitowa oraz jasno szara w biale kropki.
- Wykonane sa w 100% z poliestru, co nawet mnie cieszy, gdyz satyna moglaby zbyt latwo zeslizgliwac sie z mniej porowatych wlosow.
- Pod materialem znajduje sie zwykla, biala guma szerokosci ok. 0,4 mm.
- Sa o wiele mniejsze niz tradycyjne frotki (i mysle, ze o wiele bardziej subtelniejsze ;)), zatem jesli podobnie, jak i u mnie, Wasze klaczki nie grzesza objetoscia, taka wielkosc bedzie idealna. Wymiary calej gumki to ok. 5/5 cm.
- Bardzo latwo utrzymac je w czystosci, wystarczy wrzucic je do pralki wraz z praniem ;)
- Swietnie trzymaja wszelkie koczki, choc niestety tylko przez jakis czas uzytkowania.
- Po kilku tygodniach zaczynaja sie rozciagac, zatem i ich „zdolnosc“ trzymania czupryny w ryzach mocno spada i bywa, ze w nocy poprawiam rozwalajacego sie slimaka.
- Kosztuja niewiele, dlatego co ok. 2 - 3 miesiace chetnie inwestuje w nowe i tak juz od prawie dwoch lat ;)



Uzytkowana i zuzyta ;)


Reasumujac:

Uwielbiam je i jesli znajduja sie i w polskich Rossmannach, zdecydowanie polecam Wam ich zakup :) Byly moimi pierwszymi, „swiadomymi“ gumkami i spelnily prawie wszystkie oczekiwania, jakie moge miec w stosunku do wlosowych wiazadel.


Podrobki Invisibobble.




Kiedy blogosfere opetal szal na te „kabelko – sprezynki“ i ja w pewnym momencie uleglam ;) Oczywiscie podchodzilam do nich sceptycznie, jak pies do jeza, wiec poczatkowo zaopatrzylam sie w dostepne za ok. 1 Euro, wielokolorowe podrobki. Zakupilam kilka sztuk, z ktorych obecnie ostala mi sie jedna, w dodatku jak na zlosc chyba najmniejsza ;) Od razu napisze, ze srodze co do nich sie rozczarowalam…

Jak glosi nam producent, owe „rewolucyjne“ gumki maja glownie za zadanie utrzymac wlosy w jednym miejscu, sprawic, iz nie bedzie na nich zadnych odgniecen, a takze odciazyc cebulki poprzez luzniejsze, ale jednoczesnie wytrzymalsze upiecie czupryny.

Co do podrobek:

- Bywaly i wieksze od moich ulubionych, wyzej opisanych wiazadel.
- Mialy widoczne, kiepskie stopienia, ktore mialam wrazenie, ze mocno hacza o moje wlosy, czasami przy zdejmowaniu je przy tym wyrywajac i to uwazam za najwiekszy ich minus.
- Szybciej sie przerywaly, wlasnie na tych laczeniach.
- Nie odnotowalam faktu, jakoby cebulki w kucyku nie byly „ciagniete“.
- Nie zauwazylam rowniez, zeby nie pozostawialy odgniecien na czuprynie, ale musze przyznac, ze specjalnie ich pod tym wzgledem nie testowalam.
- Szybko sie rozciagaly i z czasem zupelnie tracily swoja pierwotna forme.
- Dlatego, iz byly szersze, trzeba bylo obwinac je kilkakrotnie, co przy sciaganiu prawie zawsze konczylo sie u mnie wplataniem wlosow w spiralki.
- Jesli o chodzi o porownanie do oryginalu, te wedlug mnie sa bardziej miekkie, choc nie wiem, czy to akurat wypada na plus, czy minus ;)



Wskazane wystajace laczenie.


Gumki Invisibobble.




Po przygodzie z wyzej opisanymi, oczywiscie nastal czas, ze zapragnelam porownac oba egzemplarze i dowiedziec sie, o co tyle krzyku. Doskonala okazja nadarzyla sie w Swieta, kiedy Oliwia podarowala mi male urocze pudeleczko, ktore zawieralo trzy czarne sprezynki (koszt ok. 5 Euro). Od tego czasu juz wyrobilam sobie opinie na ich temat:

- Poczatkowo byly o wiele mniejsze od podrobek, znajdowaly sie luzem w pudeleczku o wymiarach 3,5/3,5 cm. (obecnie bez problemu juz ich do niego nie wcisne ;)).
- Musze przyznac, ze solidnosc wykonczenia w zestawieniu do podrobek pozytywnie mnie zaskoczyla. Zgrubienia, ktore wskazywalyby na element laczenia, maja delikatniejsza forme. Nic nie odstaje, wlosy o nie nie zahaczaja.
- Ich wytrzymalosc rowniez jest zdecydowanie dluzsza, zadna z trzech sztuk do dzisiaj mi nie pekla.
- Podobnie, jak i przy podrobkach, nie rozumiem fenomenu nie obciazania cebulek – w kucyku nadal „je czuje“.
- Z odgnieceniami faktycznie gumki chyba sobie niezle radza, bo choc na swoich falowancach ciezko mi to ocenic, tak na wlosach mojej Siostry po rozpuszczeniu ich z Invisibobble nie zauwazylam charakterystycznego odcisku w miejscu zwiazania.
- Sa twardsze od podrobek, przez co pewnie szybciej wracaja do swojej "pierwotnej" formy.
- Do formy pierwotnej jednak idealnie juz nie wracaja i choc nieuzywane faktycznie sie kurcza, tak mimo wszystko nie sa juz tak male, jak na poczatku.
- IDEALNIE natomiast (!) utrzymuja naolejowanie wlosy oraz nocne slimaki :)!



Najbardziej rozciagnieta, zdjeta z naolejowanych wlasnie wlosow do zdjec. Spokojnie, wroci do stanu srodkowego ;)


Reasumujac:

Jesli zastanawiacie sie, ktora wersje wybrac i o ile sa Wam one faktycznie potrzebne, mysle ze lepiej od razu postawic na oryginaly ;) Osobiscie przez dluzszy czas moglam sie obyc bez jednych i drugich, ale odkrylam glowna zalete, ktora zdecydowanie przewazyla na ich plus, a mianowicie te gumki rewelacyjnie nadaja sie do naolejowanych wlosow :)! Bez problemu trzymaja je wowczas w kucyku, czy warkoczu – nic sie nie zsuwa, a wytluszczona spiralke z latwoscia mozemy umyc.

Dodatkowo, kolejny bardzo wazny pozytyw sprezynek to fakt, ze wrecz rewelacyjnie trzymaja koczki slimaczki. Nie zdarzylo mi sie jeszcze, zebym po oryginalach musiala cos w nocy poprawiac – zalozone przed spaniem zostaja w takiej formie az do rana.

Obie wersje nalezy "nauczyc sie" obslugiwac ;) Bywalo poczatkowo, ze zaplatalam pasma w spiralki, jednak w wiekszosci mialo to miejsce wlasnie w przypadku podrobek - musialam je wiecej razy przewinac. Najprosciej podwazyc cala gumke palcami i w ten sposob, bez odwijania ja zsunac.



Porownanie obu wersji. Niebieska podrobka, chyba zreszta najmniejsza, jaka mialam ;)


O ile nie uzywam ich wogole na co dzien do zwiazywania mojej czupryny (lepiej sluza mi rossmannowskie gumki), tak mysle, ze do slimakow, czy wlasnie olejowania sa niezastapione i w tym celu zdecydowanie polecam Wam ich zakup :)



Macie swoje ulubione wiazadla? Rowniez uleglyscie szalowi na Invisibobble ;)?



Pozdrawiam serdecznie,





156 komentarzy:

  1. Ja najbardziej lubię Invisibobble i ich podróbki z Natury :D moja koleżanka miała opakowanie Invisibobble i wszystkie gumki jej pękły jakoś po tygodniu , ja mam swoje już ponad miesiąc i wszystkie całe :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam podróbki invisibobble, jestem z nich zadowolona, aczkolwiek szykuje sie, ze jak bede miec jakąs wolną kasę (hahaha :P ) to zakupie oryginały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie, zycze szybko wolnej kasy ;)

      Usuń
  3. oczywiście że invisibooble mam! :D i też podobnie nie rozumiem fenomenu nie obciążania cebulek, bo też je czuję. ogólnie na początku był horror bo serio myślałam że one nie plączą włosów i naplątałam ich od groma :c
    z podróbkami nie miałam do czynienia, ale ogólnie mam zestaw 20 gumek bez metalowych części z Tediego za całe euro i wolę je bardziej od znacznie droższych invisi czy jakiś innych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobrazam sobie, jak ciezko bylo pozniej wyplatac ;D

      Usuń
  4. Uległam IB i prawdę mówiąc się nimi nie rozczarowałam. Chociaż u mnie po nich pojawiają się odgniecenia, ale są dużo słabsze niż po wszystkich innych gumkach. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super Kochana, ze sie nie rozczarowalas :) Czyli jednak odgniecenia sie zdarzaja? Dobrze przynajmniej, ze slabsze ;)

      Usuń
  5. Mam i uwielbiam:-) nie wyobrażam sobie powrotu do zwykłych gumek:-) nie prezentują się jakoś zbytnio efektownie ale spełniają moje oczekiwania w 100%
    Gumki recepturki używałam przez lata, nawet nie chce myśleć ile ubyło mi przez to włosów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie, sama nie chce nawet o tym fakcie rozmyslac - kto wymyslil mode recepturki na wlosy ;)?

      Usuń
  6. Podróbek Invisiboble nigdy nie miałam - kupiłam od razu oryginał. I również nie rozumiem ich fenomenu do końca - kitka po jakimś czasie się opuszcza, czasami gdzieś coś ciągnie a jak rozpuszczę włosy to czuję jak cebulki pracują :D
    Nie mniej zgadzam się - rewelacyjnie trzymają koka ślimaka, nawet nieudolnie zrobionego. Żabki z moich śliskich włosów od razu spadały lub przepuszczały pasma włosów, a gumki trzymały całą noc koka. Ja mam żółte sprężynki i mogę od razu powiedzieć - nie trzymać ich na włosach świeżo po hennie - jedna gumka ma teraz brudno żółty odcień.
    Wcześniej używałam spinek różnych do upinania na noc włosów - teraz invisiboble świetnie się sprawdzają w tym celu - jednakże do zwykłej kitki.... jakoś niespecjalnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez do kucyka ich nie uzywam ;) Bede pamietac o tej hennie, wlasnie hennuje ;)

      Usuń
  7. A ja mam podróbkę z H&M I jestem zadowolona;) Dziś dopieszczam moje włosy:) właśie siedzę z maską twojego przepisu na głowie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super Kochana, ktora maska i jak sie spisala :)?

      Usuń
  8. ja nie uległam IB, dla mnie beznadzieja, nie wierzę, że to naprawdę takie super. używam gumki materiałowej, która bardzo dobrze trzyma kitka i nie szarpie włosów. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super zdecydowanie, ale wlasnie do olejowania, czy nocnych slimakow ;)

      Usuń
  9. Muszę wypróbować te gumki invisi bobble,narazie muszę jakoś sobie bez nich radzić ;) Takie jak na pierwszym zdjęciu widziałam dziś z Biedronce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zakupic Kochana, za ile byly?

      Usuń
  10. Fajnie ze wymyślono takie gumki:) Aż nawet nie chce myśleć jak kiedyś niszczyłyśmy sobie włosy innymi, standardowymi gumkami :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koszmar jakis ;/ Na szczescie czlowiek juz uswiadomiony ;)

      Usuń
  11. Muszę zainwestować w te rossmannowskie gumki. Szkoda, że nie ma ich w wersji brązowej, bo głownie takie mnie interesują. :D
    IB lubię do wiązania włosów na noc właśnie, na co dzień tylko do warkocza. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez chetnie nabylabym w brazowych odcieniach ;D Do warkocza takze czasami je wykorzystuje, ale glownie wlasnie naolejowanego ;)

      Usuń
  12. Mam paczuszkę Invisi i od początku użytkowania używam cały czas jedną gumkę! Jest nieco rozciągnięta, ale bardzo dobrze trzyma... Chyba do końca życia będę je mieć xD
    Co do cebulek - ważna jest technika robienia kucyka :) Był o tym wpis u BlondHairCare - na ogół jej posty mnie nie ciekawią, ale ten był strzałem w 10 -> http://www.blondhaircare.com/2015/02/jak-zrobic-wysoki-i-wytrzymay-kucyk.html polecam, jeśli jeszcze nie widziałas. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana za linka, chetnie zerkne :)

      Usuń
  13. Nie miałam ani jednych ani drugich bo mam krótkie włosy

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja najbardziej lubię miękkie frotki :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja najbardziej lubię miękkie frotki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frotki mi sie kojarza z latami mlodosci ;D

      Usuń
  16. a ja jeszcze nie miałam spręzynek, ale chyba w końcu musze je wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znac, jak zakupisz, czy jestes zadowolona :)

      Usuń
  17. Naolejowane włosy zazwyczaj spinam klamerką i ogólnie to one królują u mnie. Jednak głównie dlatego, że mam niewiele "bezpiecznych" dla moich włosów gumek. Invisibobble mnie ie przekonuje do siebie mimo wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko wlasnie do naolejowanych bardzo polecam :) Ja nie moge spiac klamra, zeby nic nie dotykalo skory glowy, wiec splatam warkocza, zakladam IB i jestem zadowolona ;)

      Usuń
  18. Mam jedną Invisibobble i spisuje się całkiem nieźle. W sumie to nie przywiązuję wielkiej wagi do gumek. Najczęściej używam najzwyklejszych, bez żadnych metalowych części z Rossmana. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli rowniez unikasz tych metalowe czesci ;)

      Usuń
  19. rozglądnę się w rossmannie za tymi miękkimi gumkami, byłyby super na noc do wiązania koczków :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też podchodzę do tych gumek jak pies do jeża,ale chyba w końcu się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle, ze warto wyprobowac, zwlaszcza do olejowania i koczkow ;)

      Usuń
  21. te miękkie gumki wyglądają super. Oryginału ani podróbki jeszcze nie miałam w swoim posiadaniu, jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i sa super :) Daj znac, jesli sie skusisz, jak sie u Ciebie spiralki beda sprawdzac ;)

      Usuń
  22. Mam podróbki(ale nie z Rossmanna, każde podróbki są inne) zawsze wracają do swojego kształtu, mam je od dawna i nic się im nie dzieje, nie żałuję zakupu- choć używam ich jedynie do niskich kucyków i warkoczy(ześlizgują się)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Twoich cudnych wlosach Eve, chyba wszystkie gumki beda sie zeslizgiwac ;)

      Usuń
  23. Ja takich cudów nie używam xD Zawsze zwykłe małe frotki, moje ulubione są z Bravo(tak z gazety) i bardzo dobrze mi służą i długo ^^ w sumie mam cienkie włosy, to to pewnie też ma jakiś wpływ na to

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z gazety i moja Corka wiecznie jakies gumki przytarga ;D

      Usuń
  24. Ja mam zwykłe miękie i grube gumki, ale używam ich głównie na wfie i fitnessie. Kiedyś marzyły mi się invisi, bo podobno nie odgniatają, ale znalazłam alternatywe, zwykłe plastikowe klamry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwazniejsze, ze jestes zadowolona :) Dla mnie klamry sa zbyt "mocne" i cebulki sie "buntuja" ;)

      Usuń
  25. zamówiłam pojedynczą sztukę niby IB w minti i dostałam podróbkę (wnioskuję po wystającym łączeniu), ale i tak jestem zadowolona i chętnie sięgnę po zestaw oryginalnych IB

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiepsko, ze jednak podrobka. 3mam kciuki zebys byla zadowolona z IB :)

      Usuń
  26. Świetnie, że zrobiłaś takie porównanie, bo zastanawiałam się jaka jest różnica między podróbkami a Invisibobble i wydawało mi się, że chodzi głównie o cenę. Teraz już wiem, na którą wersję się zdecydować. Póki co używam gumek z Rossmanna, trochę innych niż pokazałaś, ale nie mają żadnych metalowych łączeń czy koralików, itd., nie pękają i, o ile nie zagubią się lub pies nie porwie, to służą mi miesiącami, więc jestem z nich zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie, ze sie przydalo. Co do porywania przez psa, ja posiadam dwa piesy, a wiec z utrata u mnie bywa roznie ;D

      Usuń
  27. Ja również mam invisibobble i bardzo je lubię, i ostatnio wypróbowałam patent - wrzuć rozciągnięte do gorącej wody, a wrócą do pierwotnej formy! Nie wierzyłam, ale przetestowałam, i działa! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie zastanawialam sie, czy to faktycznie dziala, wiec dzieki Kochana za informacje, z pwnoscia wyprobuje :)

      Usuń
  28. Używam zwykłych gumek, ale bez metalowych elementów i szczerze mówiąc jakoś nie wierzę w te spiralki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz Kochana :D Do naolejowanych wlosow i koczkow sa niezastapione ;)

      Usuń
  29. Ja mam za krótkie włosy:) moja siostra miała te na I, ale mówiła ze jej sie ześlizgiwały z włosów...ale wyglądały fajnie trzeba przyznać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to niezle, jak u Twojej Siostry sie zeslizgiwaly, musi miec naprawde zdrowe wlosy :)

      Usuń
  30. W ogóle mnie te gumki nie kuszą. Na włosach dla mnie nie wyglądają za ładnie, jakbym sobie kablem obwiązała, a po domu chodzę w sprawdzonych starych dobrych szczękach. :) Też nie ciągną włosów, nie odgniatają i ładnie się trzymają. Tylko nie śpię w nich bo nie wygodnie i chyba tylko w takim wypadku mogłabym się skusić na kabelkowe gumki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi glownie kojarza sie z pierwszymi, stacjonarnymi telefonami ;D Fakt, w nocy kabelki nie przeszkadzaja ;)

      Usuń
  31. Od dobrych kilku lat mam podróbki kabelków i póki co tylko jedna mi pękła,ale w tamten dzień psułam wszystko czego dotknęłam ;) Na oryginał się nie skusze skoro wystarczą mi te kupione za 0,99e - 5 sztuk,bo po co mam przepłacać ? ;) Do ślimaków te gumki sprawdzają się również u mojej córki,która przy zwykłych gumkach wracała ze szkoły z szopą zamiast kucykiem :P
    Pozdrawiam serdecznie Ewuniu ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Az sie boje spytac coz tez sie owego dnia wydarzylo ;D Jesli jestescie Obie zadowolone, to faktycznie bez sensu przeplacac ;) Pozdrawiam Kochana serdecznie :*!

      Usuń
    2. To nie raz się zdarzało ;) Po prostu jak to dziecko,szczególnie "żywe srebro" jak moje skacze ciągle i fika,więc fryzura nie wytrzymuje całego dnia. Szczególnie po gimnastyce tak wracała :)

      Usuń
  32. Oryginały bardzo lubię ale podróbka też się dobrze sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi podrobki wlasnie zalazly za skore przez te laczenia ;)

      Usuń
  33. Ja mam oryginalne Invisibobble jakoś od pół roku... Żadna nie pękła :) Mam kilka kolorów i używam na zmianę, więc nieużywane mają czas wrócić do swojego kształtu. Są niezastąpione przy koczku! Tylko końcówkę warkocza wiążę inną gumką, w pozostałych przypadkach używam tylko Invisibobble! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie robie tak samo, uzywam na zmiane ;) Do koczkow sa rewelacyjne, zwlaszcza na noc. Ja z kolei do warkocza ich rowniez uzywam ;)

      Usuń
  34. Skusiłaś mnie tymi Rossmannowskimi i muszę zobaczyć czy takich nie ma w Polsce. Ja mam podróbki Invisibobble i na moich włosach wcale się nie sprawdzają (plączą włosy). Być może oryginały byłyby lepsze, ale poczekam z ich zakupem aż moje włosy się wzmocnią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam Kochana, sa swietne :) Jesli podrobki placza, to wlasnie juz teraz na Twoim miejscu postawilabym na oryginaly, o ile faktycznie sprezynek uzywasz ;)

      Usuń
  35. Jak moje invisibobble są już bardzo rozciągnięte, zalewam je wrzątkiem i wracają do swojego pierwotnego, maleńkiego rozmiaru. Używam już ponad pół roku na co dzień jednej przezroczystej (sporadycznie inne kolory) i cały czas jest w dobrym stanie. Polecam spróbować z tym wrzątkiem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziekuje za rade, zdecydowanie sprobuje :) Juz kiedys o tym slyszalam, ale nie sadzilam, ze faktycznie dziala :)

      Usuń
  36. ja invisible uwielbiam, dla mnie nr 1 wśród gumek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leos, Ty tez :D? Jakie kolory masz na stanie ;)?

      Usuń
    2. oryginał mam czarny, a podróbki zielone i fioletowe xd

      Usuń
    3. buziaczki prawdziwe - bez podróbek xd

      Usuń
    4. Buziaczki najprawdziwsze, pozpodrobkowe calkowicie mile widziane :D! :***

      Usuń
    5. teraz sobotnie robocze...:*

      Usuń
    6. :* Wspolczuje robocizny w sobote ;/

      Usuń
  37. Mam jedną sztukę i lecę na niej od pół roku.
    Gumka ma sporo zalet - w tym
    *Optyczne wydłużanie kucyka - bo chwyta włosy przy samej skórze i tym samym nie zabiera ani centymetra w swojej szerokości.
    *U mnie chwyta włosy za pasma i trzyma je rozdzielone (kiedyś wymyślono takie okrągłe przepaski grzebyki)
    *Pod czapką nie odciska się na głowie, jest niewyczuwalna
    Wada :
    *Gdy jest już rozciągnięta wymaga 3x obrotu i wówczas lubi się wkręcić i bardzo trudno ją wydobyć spomiędzy włosów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O optycznym wydluzeniu kucyka nie pomyslalam ;) Pamietam te opaski ;D Z wada, zdecydowanie sie zgodze ;/

      Usuń
  38. Bardzo chcialam miec oryginal, ale sie powstrzymalam i niekoniecznie zaluje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli jest Ci zbedny, to faktycznie nie masz czego zalowac ;)

      Usuń
  39. Ja uległam im... wczoraj. Kupiłam. Użyję, zobaczę i ocenię, ale tez podchodzę do nich sceptycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3mam kciuki, zebys jednak byla zadowolona ;)

      Usuń
  40. ja używam standardowych gumek i jestem zadowolona, również wymieniam je co 2-3 miesiące ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwazniejsze, ze jestes zadowolona :)

      Usuń
  41. Ja kabelkowe gumki lubię do warkocza. Do kucyka ich nie noszę, bo nie umiem ich potem ściągnąć (mam cienkie włosy i muszę kilka razy owinąć), żeby nie wyrwać kilku włosów, zawsze mi się strasznie wplączą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do warkocza rowniez je bardzo lubie :)

      Usuń
  42. ja do tych sprężynek nie mam przekonania, wole zdecydowanie standardowe gumki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne sa, zwlaszcza do olejowania i koczkow ;)

      Usuń
  43. nie zaopatrzyłam się jeszcze w te gumki invisibobble :) ale zachęciłaś mnie do oryginału :) ale ciężko mi się przestawić. Obecnie używam tych pierwszych, za swoje zakupiłam w primarku, takie włąśnie mniejsze gumki i już ich zużycie mnie zmusza do następnego zakupu, ale cena jest taka że wcale nie szkoda wymieniać :)
    PS też mam ciarki jak pomyślę jak mogłam użyć kiedyś recepturek :D brrr !
    dobra gumka to podstawa tym bardziej że często moją fryzurą jest po prostu kucyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze sie w takim razie rozejrzec za nimi w Promarku ;) Dokladnie tak! Nie wiem, kto wymyslil mode na recepturki ;D

      Usuń
  44. Mi nie są potrzebne gdyż lubuje się w spinkach które utrzymują mi włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwazniejsze, to znalezc wlasnych ulubiencow ;)

      Usuń
  45. Uwielbiam invisi bobble za to, że nie ściska zbyt mocno włosów jednocześnie je trzymając. Nie odciska się tak bardzo jak "zwykłe" gumki na włosach. Co prawda rozciąga się ale i temu można zaradzić :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  47. Może się skuszę na te sprężynki, nie lubię tego jak normalne gumki odgniatają mi włosy ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie, zdecydowanie polecam :)

      Usuń
  48. Invisibobble jeszcze nie używałam, ale chętnie to zmienię, ponieważ niemal zawsze noszę ogony :) Na razie korzystam ze standardowych gumek bez metalowych łączeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie, polecam wyprobowac Kochana :)

      Usuń
  49. Kiedyś mocno się zastanawiałam nad Invisibobble, ale jakoś zrezygnowałam z obawy, że nie poradzą sobie z moimi ciężkimi włosami i nie wiem czemu, ale lubie mieć poczucie, ze moje włosy są porządnie upięte, a takie luźne bardzo mnie denerwują;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli masz bardzo ciezkie wlosy, faktycznie IB moga byc za slabe.

      Usuń
  50. Cholipa myślę nad nimi już długo, chyba się nareszcie skuszę, jak Ty już polecasz, to od razu te oryginalne może jednak kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Kochana i czekam na relacje :)

      Usuń
  51. Używam Invisibobble i sobie chwalę;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Jeszcze nigdy nie używałam tych gumek, chociaż panuje na nie straszny szał :) Jedną z nich, zostawiła w domu moja siostra więc koniecznie sprawdzę jak się u mnie spisze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie Kochana, zdecydowanie polecam podwedzenie Siostrze i sprawdzenie ;)

      Usuń
  53. Nie dawno skusiłam się na Invisibobble, ale jeszcze ich nie używałam ;) Muszę się koniecznie rozejrzeć za Rossmannowskimi gumkami!

    OdpowiedzUsuń
  54. ja mam problem z wyborem gumek, bo szkoda mi tyle płacić za IB, a mam takie gumowe, grube i wytrzymałe z Claire's jednak po koczku slimaczku mam odgniecenie na całej szerokości włosów i nie wiem jakie powinnam, wybrać, żeby mieć ładne fale bez tej okropnej linii :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie, zdecydowanie polecam te rossmannowskie, ktore opisalam albo wlasnie mimo wszystko zainwestowac i IB ;)

      Usuń
  55. Ja gumek używam tylko w domu ! :D i są to zwykłe froteczki małe :D Bo jeszcze nie bardzo jest tych włosów do kucyków :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Ciebie Kochana??? Masz wystarczajaca objetosc do gumowania ;)!

      Usuń
  56. Mam oryginalne i bardzo sobie je cenię ;-) początkowo nie ogarniałam tego szału( tak samo jak z TT, którego teraz wielbię :-D ). Ale są to moje ulubione gumki na noc i po domu :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TT do dzisiaj nie zakupilam ;D Chyba czas to zmienic ;)

      Usuń
  57. Ja mam włosy o długości niezwiązywalnej, więc temat zupełnie nie dla mnie. Ale jak nosiłam długie włosy, to właśnie takie gumki z materiałowym obszyciem wykorzystywałam do związywania włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubie te gumki, do tego dosc ladnie sie prezentuja na wlosach :)

      Usuń
  58. Z tymi podróbkami to zależy jak się trafi :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Ja uwielbiam moje podróbki Invisi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwazniejsze, ze jestes zadowolona :)

      Usuń
  60. U mnie też się powolutku pisze takie porównanie oryginału z podróbkami :) Póki co jestem zadowolona z działania obu rodzajów gumek, ale jednak czuć pewną wyższość tych oryginalnych, są grubsze, mają delikatniejsze łączenia i mam wrażenie że jednak odrobinę lepiej trzymają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otoz to ;) Czekam na Twoja relacje :)

      Usuń
  61. Ja zwiazuje zawsze wlosy po powrocie do domu, i od zwyklych gumek zaraz zaczynala mnie bolec glowa. Invisibooble faktycznie nie ciagna wlosow, ale tez niezbyt dobrze trzymaja wlosy w ryzach. Na wfie stale musze poprawiac kucyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ze jednak podczas sportu sie nie sprawdzaja ;(

      Usuń
  62. Kupiłam ostatnio jedną Invisibobble, i cieszę się że udało mi się kupić pojedyńczo ! Gumka wcale mnie nie zachwyciła :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ze jednak nie jestes zadowolona :(

      Usuń
  63. Rzetelna fajna recenzja :) Chętnie kupiłabym te Rossmanowskie, fajny materiał, szukam takich i nigdzie nie moge znaleźć.. Mam tylko jedna gumkę w domu i używam jej od 3 lat, aż się nie zgubi haha :D Ale jest tak porozciągana, że muszę włosy 8 razy nią związywać żeby się dobrze trzymała :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Niezle, ze az tyle Ci sie uchowala :D

      Usuń
  64. Muszę wypróbować koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Ja mam jakieś podróbki z Glittera i dają radę. 5 zł za 5 gumek więc chwyciłam. Są ciut większe od oryginałów, ale sprawują się bardzo dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwazniejsze, ze dobrze sie spisuja :)

      Usuń
  66. Ja lubię zwykłe materialowe gumeczki, ale ważne żeby nie miały tego czegoś metalowego :) Nie rozumiem nadal zachwytu nad Invisibobble, może kiedyś się do nich przekonam, ale wątpię :) Nie są m ione to szczęścia potrzebne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne sa wlasnie do olejowania, czy koczkow, ale, jak ich nie potrzebujesz, to faktycznie bez sensu w nie inwestowac ;)

      Usuń
  67. Ja ostatnio kupiłam dwie frotki podobne do tych z rossmana: kremową i w urocze różyczki. Bardzo polecam tego typu gumki, bo nie wyrywają włosów i ładnie wyglądają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W rozyczki i ja chetnie bym nabyla, gdzie kupilas :)?

      Usuń
  68. Niedawno wypróbowałam gumki Invisibobble i je pokochałam, podoba mi się to, że nie odkształcają moich włosów podczas noszenia kucyka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, ze i u Ciebie sie sprawdzily :) Polecam je zdecydowanie wyprobowac do olejowania :)!

      Usuń
  69. Posiadam gumki oryginalne IB, używam je przeważnie, gdy idę na siłownie i szczerze mogę je polecić. Przez 2h czasami 2,5h z moim kucykiem nie dzieje się nic, dobrze trzymają i powodują, że kucyk trzyma się w miejscu, a należy podkreślić, że skaczę, leże, biegam itp. W dodatku mam cienkie włosy i gdy zwiąże je zwykłą gumką mam kucyk średnicy kciuka, a po tych poskręcanych gumkach wydaję się, jakby było ich więcej i kucyk jest dosyć puszysty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli kolejne super zastosowanie IB, znaczy sie na silowni :) Masz racje, faktycznie wlosieta w tych gumkach prezentuja sie jakby bylo ich wiecej :) Dziekuje Ci za opinie :)

      Usuń
  70. Nie lubię Invisibobbli, bo mi nie utrzymują włosów :( Nie niszczą loków, ale do kucyka są za słabe.
    Poza tym to dzień dobry! Bardzo się cieszę, że tu trafiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ze u Ciebie do kucyka sie nie sprawdzaja, w sumie ja rowniez ich w tym celu raczej nie uzywam ;) Ciekawi mnie natomiast objetosc Twoich wlosow :) Przyjemnosc po mojej stronie, witam serdecznie :)!

      Usuń
    2. Grube, gęste, ciężkie-kucyk ma przeszło 10cm. Kilka miesięcy temu się zainteresowałam ich porządniejszą pielęgnacją i tak sobie szukam jakiejś idealnej dla mnie :)

      Usuń
    3. Tylko pozazdroscic takiej objetosci :)!

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...