wtorek, 31 marca 2015

Radzimy wspolnie, cz. 2 (porady dla Czytelnikow bloga) – pogorszenie sie stanu wlosow, plus wypadanie wlosow farbowanych (Karolina).



Witajcie,

jakis czas temu napisala do mnie Karolina, proszac mnie o porade w sprawie Jej wlosow. Niestety z czasem bylo ostatnio u mnie krucho, wiec dopiero dzisiaj publikuje kolejna czesc z serii "Radzimy wspolnie", choc w mailu juz pokrotce wyjasnilam Karoli w czym - jak mi sie wydaje - tkwi problem. 

Mam nadzieje, ze i Wy przylaczycie sie do dyskusji, podsuwajac ewentualne rozwiazania - zapraszam :)


Problem Karoli:

Ostatnimi czasy stan wlosow znacznie sie pogorszyl - mniej wiecej od wrzesnia ubieglego roku. Klaczki mocno sie oslabily i dodatkowo zaczely wypadac, choc nie jest to spowodowane stanem zdrowia, gdyz po wykonaniu podstawowych badan, nie wykazaly one niczego niepokojacego. Obecnie wlosieta sa jak „puch“, w dodatku szybko lapia odksztalcenia. Jak Karola nam pisze, czupryna jest wprawdzie miekka, ale jednak stanowczo niedociazona, farbowana od 4 lat - na dzien dzisiejszy Castingiem Creme Gloss. Raczej nie ma tendencji do falowania, choc ze wzgledu na cienka strukture pasm i puch, wywija sie, zyjac wlasnym zyciem.

Pielegnacja:

- Ze wzgledu na przetluszczajaca sie skore glowy, mycie codziennie delikatnymi myjadlami (Babydream, Equillibra Aloesowa ), wraz z zastosowaniem metody OMO.
- Raz na tydzien oczyszczanie wlosow mocniejszym szamponem z SLS.
- Po kazdym myciu uzyta jest odzywka np. Nivea Long Repair lub Garnier Goodbye Damage.
- Raz w tygodniu Karola olejuje wlosy metoda na sucho (oliwa z oliwek, olej z pestek winogron lub alterra papaja).
- Takze raz na tydzien kladzie maske pod czepek i recznik (najczęściej Biovax do włosów zniszczonych (sprawdza sie dobrze), lub do włosów blond).
- Stara sie rowniez wykonywac plukanki z siemienia lnianego, badz nakladac glutka na wlosy na dluzej (z dodatkiem aloesu, czy gliceryny).
- Nie uzywa suszarki, czy prostownicy.


Karola poprosila mnie o porade w sprawie:

- Dobrania tygodniowej pielegnacji, celem wyeliminowania wyzej opisanych problemow, jednak takiej z umiarem, co by nie przesadzic w druga strone ;)






Moje propozycje dla Karoli:

- Karola wprawdzie juz napisala mi w mailu, ze planuje zaprzestac farbowania i probowac rozjasniac wlosy naturalnymi metodami, jednak od siebie dodam, iz uwazam to za dobry pomysl. Skoro wlosy zaczely z niewiadomego powodu wypadac i nagle staly sie bardzo oslabione, byc moze wina lezy wlasnie po stronie farb chemicznych.

Dodatkowo, polecilabym Jej zastanowic sie nad przejsciem na farbowanie wlosow henna (np. Khadi - marka wprowadzila na rynek 3 odcienie blondu), celem unikniecia niechcianych odrostow i dalszego oslabiania cebulek. Ponadto - jak glosi blogosfera - henna “pogrubia” wlos (potwierdzam ;)), wiec mysle, ze w przypadku delikatnej czupryny moze byc fajnym rozwiazaniem (O ile nie planujemy w pozniejszym okresie jej rozjasniac - z tego wzgledu, iz wiekszosc mieszanek zawiera Indygo, takie proby przewaznie koncza sie niechcianymi, zielonymi refleksami ;)).

- Jesli chodzi o puch i dociazenie, zalecilabym przede wszystkim czestsze olejowanie (np. co 2 mycie) oraz glownie nawilzanie - jeszcze przed olejowaniem - na zasadzie nawilzamy i olejem nawilzenie "zatrzymujemy" – KLIK.
Karola w mailu wspomniala, ze zamierza sprobowac sposobu olejowania na siemie lniane, opisanego przeze mnie TUTAJ. Gdyby siemie sie jednak nie spisalo, warto sprawdzic czy olejowanie na humektantowa odzywke nie daloby lepszych rezultatow - np. niebieska Isana - choc ona niestety zawiera potencjalnie wysuszajacy alkohol (jaka, dobra skladowo polecacie?).

- Glownie jeszcze zwiekszylabym czestotliwosc olejowania, ze wzgledu na juz uzywane przez Karoline humektanty (aloes  KONIECZNIE sprawdzilabym osobno, czy to nie on wywoluje puch (czesto tak sie zdarza w przypadku wysokoporowatych wlosow), gliceryne, siemie lniane), poniewaz, jak wiadomo, przy wysokiej wilgotnosci powietrza dzialaja one w zupelnie odwrotny od zamierzonego sposob i “oddaja” wilgoc z wlosow do otoczenia. 
Mysle, ze prawdopodobnie tutaj lezy przyczyna puszenia – problemy zaczely sie we wrzesniu, czyli mniej wiecej w okresie jesiennych opadow, itd.

- Ograniczylabym oczyszczanie czupryny. Uwazam, ze raz na tydzien w przypadku klaczkow pozbawionych wilgotnosci (takie odnosze wrazenie patrzac na zdjecia), to troche jednak za duzo. Wedlug mnie, silniejszego myjadla - jesli chodzi o wlosy naszej Bohaterki - w zupelnosci wystarczy uzyc 1, 2 razy w miesiacu.

- W celu dociazenia, rowniez sprobowalabym zamiast odzywek czesciej serwowac klaczkom tresciwsze, bardziej dociazajace maski, lub do odzywki dodawania kilku kropli ulubionego olejku - jesli Karola obawia sie ich przeciazenia.

- Oczywiscie pozostalabym przy plukankach (maja one w koncowej fazie pielegnacji zbawienne dzialanie - "potrafia" dociazyc, wygladzic, i nablyszczyc pasma), choc sprobowalabym takze innych, domykajacych luski wlosa, czyli automatycznie i wygladzajacych – np. z octu jablkowego, czy z cytryny. Unikalabym natomiast wszelakich, ziolowych mikstur (ewentualnie rozrabialabym je z glutkiem lnianym), zeby niepotrzebnie nie przesuszac czupryny. 

- Koniecznie zmienilabym olej na taki, ktory zdecydowanie sie do tej pory sprawdzal, a jak napisala mi Karola, swietnie sprawdzal sie Odbudowujacy Yves Rocher. Zle dobrany zdecydowanie "potrafi" matowic oraz niestety i puszyc.

- Zabezpieczalabym po kazdym myciu koncowki wlosow olejkami, badz silikonowym serum, poniewaz jesli sa one suche i brak im wilgotnosci, automatycznie latwiej o ich uszkodzenia. 

- Uzywalabym rowniez typowo silikonowego serum, w celu wygladzenia i poskromnienia puchu.

- Zdecydowanie unikalabym dodatkowo wysuszajacych alkoholi w skladach systematycznie uzywanych produktow - KLIK.

- Zeby zapobiegac odgnieceniom, zakupilabym slawetna gumke Invisibobble, badz jej podrobke ;). Moja opinia na temat owych wiazadel TUTAJ

- Bardzo wazne (!) - zmusilabym sie do systematycznosci ;)


Podsumowujac:

Nie jestem w stanie podac calkowitej, tygodniowej pielegnacji, ale przy tej czestotliwosci mycia i delikatnosci wlosiat, zaserwowalabym im mniej wiecej taki, naprzemienny schemat:

- Nawilzacze pod olej i olejowanie sprawdzonym olejem, chociaz godzine przed myciem, co drugi dzien.
- W dni, w ktorych nie olejuje, zamiast odzywek tresciwsze maski ( nawet na kilka minut), badz odzywki z dodatkiem olejku (5 -10 kropli).
- Systematyczne uzywanie plukanek.
- Metoda OMO dalej - warto i sprobowac mycie wlosow odzywka, czy maska.
- Oczyszczanie raz na 2/4 tygodnie.
- Zabezpieczanie koncowek.
- Uzywanie silikonow (serum), w celu wygladzenia.
- Nawilzacze- gliceryne i siemie lniane, zdecydowanie dawkowac nadal, ale i rozwazyc, czy uzywany dotychczas aloes nie robi wiecej szkod, niz pozytku. 

- Dopiero, kiedy klaczki beda wystarczajaco nawilzone, wprowadzic proteiny (keratyne - choc z nia trzeba uwazac przy sucharcach), celem ich odbudowy, jesli sa zniszczone (tej kwestii nie wyjasnilysmy ;)). Dodatkowo np. mleczko pszczele w glicerynie, czy kolagen i elastyne. Oczywiscie zamiast polproduktow mozna wybrac gotowe, bardziej proteinowe maski (jakie polecacie?).



Zmiany, ktore Karolina juz podjela:




Po kilku dniach od podeslania moich przemyslen, Karola napisala mi, ze juz widzi poprawe, gdyz zaczela stosowac silikonowy produkt - Serum Gliss Kur 6 Miracles Oil Essence. Poza tym, podciela troche wlosy, wiec automatycznie ich wyglad ulegl pozytywnej zmianie - zazdraszczam Jej ladnych i rownych koncowek ;) 
Dodatkowo, zapytala mnie o polprodukty, ktore moglyby sie u Niej sprawdzic, gdyz planuje zlozyc zamowienie w sklepie ZSK. Wymienilam je juz wyzej, do listy dodam jeszcze jeden z moich ulubionych nawilzaczy, D - Pantenol :)


Ja juz chyba wyczerpalam swoje pomysly, ktore Karolina moze wykorzystac, zeby ponownie doprowadzic swoje sliczne, delikatne blondaski do super formy :) Jesli i Wy macie jakies sugestie, bardzo prosimy Was o napisanie ich w komentarzach :) Ponadto, prosba do Dziewczyn cienkowlosych - jakie polprodukty sprawdzaja sie u Was najskuteczniej :)?



P.S. Bardzo dziekuje "zapuszczajacym sie" Dziewczynom za maile z linkami, czy z opisem pielegnacji :* Przepraszam jednoczesnie, ze nie odpisuje na nie na biezaco - zwyczajnie nie wyrabiam sie z czasem, ale oczywiscie wszystkie do mnie docieraja i wezme je pod uwage, tworzac piatkowe podsumowanie marca - dzisiaj zaczynam  ;)



Pozdrawiam serdecznie,




97 komentarzy:

  1. Tak jak sama powiedziałaś, oleje dociążające, maski, silikonowe sera, ale jeszcze może nich myje włosy w letniej wodzie, i stara się je związywać na noc może to coś da :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, zupelnie zapomnialam o zwiazywaniu na noc, bardzo dobry pomysl :)

      Usuń
    2. Włosy na noc zwijam w koczek ;) Myślę, że to też w dużym stopniu ratuje je przed zniszczeniem ;)

      Usuń
    3. tu powstaje pytanie? Czy dla włosów lepsze jest związywanie na noc czy nie? Kiedyś związywałam, później poczytałam, że to wpływa na stan włosów i lepiej, żeby były luźne i zaprzestałam. Dlatego droga Ewo jak to z tym jest? ;)

      Usuń
    4. Kochana, oczywiscie, ze zwiazywac :) Jesli nie koczek (choc ja go zawsze wybieram i koncowki "wkladam" pod gumke), to chociaz lizbny warkocz. Wloski w nocy, jesli sa rozpuszczone i jak sie wiercimy ocieraja sie niepotrzebnie, przygniatamy je, wiec i o uszkodzenia niestety latwiej. Polecam zdecydowanie wiazac, choc faktycznie nie na maksa, zeby cebulek nie nadwyrezac ;)

      Usuń
    5. Może masz racje, jedna jeśli je zwiążemy to wtedy uszkadzamy je podczas ściskanie gumką a jak luźno zwiążemy to gumka spadnie.

      Usuń
    6. Co uszkadzamy? Dobra gumka to podstawa :)

      Usuń
  2. Twoje rady są super :) a na ostatnim zdjęciu włosy wyglądają dużo lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Silikonow moc ;)

      Usuń
  3. Prawdziwa z Ciebie profesjonalistka:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi po farbowaniu, również zaczęły strasznie wypadać włosy, od tego momentu nie farbuję ich wcale :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje Kochana, ze sytuacja szybko wroci do normy i tego Ci zycze :*

      Usuń
  5. Podziwiam Twoją pracowitość! :) Pięknie doradziłaś Bohaterce, trafiła pod opiekę największego Dobrego Serduszka polsko-niemieckiej blogosfery! :)

    To ja już mailem nie spamuję, tylko głoszę, że i u mnie pojawiło się malutkie porostowe podsumowanie. Ciekawa jestem, co dziewczyny stosowały w tym miesiącu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana za tak mile slowa, strasznie cieplo sie czlowiekowi na serduszku robi :***!

      Usuń
  6. Całkowicie zgadzam się z twoimi radami. A w szczególności popieram olejowanie na humektanty. U mnie najlepiej spisuje się nałożenie na zwilżone włosy maski lub odżywki humektantowej (najczęściej używam balsamu na kwiatowym propolisie), a na to dopiero oleju. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze kiedys wyprobowac ten kwiatowy balsam :)

      Usuń
  7. W pełni zgadzam się z Twoimi radami dotyczącymi włosów bohaterki;) Odstawienie farb na pewno przyczyni się do lepszej kondycji włosów;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi najbardziej pomogło olejowanie, ale zaczęło dawać efekty po przestoju gdy zmieniłam olej, jego ilość i częstotliwość. Fajnie sprawdza się też olejowanie na siemie lniane czy żel aloesowy. Furore zrobiło mycie maską (bingo spa z algami, kallos color). Z protein polecam sayoss keratin. Ja z puszeniem sobie chyba nigdy nie poradze do końca, ale garnier aik je skutecznie ogranicza. Poeksperymentowałaby też z wcierkami i suplementami, najlepiej bez alkoholu, bo są najbezpieczniejsze (jantar, agafia, kozieradka) można też pić pokrzywe, drożdże, brać cp, tran czy cokolwiek innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejowanie na siemie lniane wielbie :) Aloes niestety u mnie sie nie sprawdza ;) Faktycznie, ta keratynowa odzywka z Syoss jest bardzo fajna. Z tego, co pisala mi Karola, wcierala ostatnio Joanne Rzepe :)

      Usuń
    2. Tak, tak wcierałam ostatnio ampułki Joanna Rzepa, czuję już sporo babyhair ;) poza tym w kolejce czeka wcierka Equilibra Tricologica, zobaczymy jak się spisze ;) Odnośnie suplementów, to aktualnie Gelacet Plus no i zdrowa dieta ;) Wypróbuję też tą odżywkę Syoss, mam nadzieję, że mi także podpasuje ;)
      Pozdrawiam,
      Karola

      Usuń
    3. Super Kochana, ze bejbiki sie pojawily :) Ta odzywka faktycznie byla calkiem niezla - uzywalam ja jeszcze przed wlosowa mania ;)

      Usuń
  9. Myślę że Twoje rady obejmują wszystko idealnie :) Według mnie przyczyną zdecydowanie był źle dobrany olej i farbowanie, szczególnie rozjaśniacze działają wysuszająco. Ale po podcięciu widać wielką różnicę, po systematycznym olejowaniu i nawilżaniu włoski pewnie będą szły w niskoporowatą stronę :) A co do nawilżania to podobno maska Natur Vital aloesowa jest mega, sama na nią poluję :D Marti.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Rowniez tak sadze Kochana ;) Ta maska mnie bardzo dlugo kusila (juz nawet prawie Kolezanka mi ja kupila), do momentu az nie przekonalam sie, ze moje wlosieta na aloes absolutnie zle reaguja ;D

      Usuń
    2. Ja w sumie nigdy nic typowo aloesowego nie próbowałam :) Ale mam nadzieję że się u mnie sprawdzi, bo wyczytałam same bardzo dobre opinie na podobny do mojego typ włosa. Chociaż jak widać każde włosy są inne, bo nasze niby takie podobne a jednak nie wszystko by im tak samo spasowało ;)

      Usuń
    3. Mam nadzieje, ze faktycznie sie u Ciebie sprawdzi, choc moze wlasnie najpierw sprobuj nalozyc cos z aloesem? Ja bylam pewna, ze i mi aloes podpasuje, zakupilam zatezony w ZSK, po czym okazalo sie, ze nie dosc, ze mnie uczula, to jeszcze wlosy puszy na maksa ;/

      Usuń
    4. A on jest dostepny tylko w internecie czy w jakieś aptece dostanę? Bo jak bym miała zamawiać z ZSK to średnio by sie opłacało, a tak to dołożę kilka zł i wyprobuję maski :D Chociaż możliwe że uda mi się zdobyć maskę Yves Rocher którą polecałaś, więc zobaczę na którą się zdecyduję :) Wczoraj nabyłam odżywkę Isana złotą (niebieskich chyba już nie ma), ciekawa jestem jak się sprawdzi na moich włosach :)

      Usuń
    5. Nie mam pojecia Kochana, choc sok aloesosowy faktycznie dostaniesz w aptekach ;) Co do maski YR, zdecydowanie polecam obie, ale jednak odbudowujaca lepiej podkresla skret, wiec jesli cos, zdecyduj sie wlasnie na nia :) Tej odzywki nie kojarze, podaj mi prosze nazwe ;)

      Usuń
    6. Isana Professional Repair Nutrition Spulung, jeszcze jej nie wyprobowalam ale dam znac jak sie spisala :) Przy okazji Wesolych, pogodnych, radosnych Świąt Wielkanocnych Kochana! :) :*

      Usuń
    7. Bardzo Ci dziekuje i wzajemnie zycze radosnych i spokojnych Swiat :***!

      Usuń
  10. Spróbuj olejowania na mokro, olejów Babuszki Agafii (są to mieszanki wielu olejów więc na pewno się spiszą!) i balsamu myjącego do włosów Sylveco :) Ah, i spróbuj zamiast szamponu, zastosować żel do higieny intymnej Facelle z Rossmana! Możesz też kupić d-pantenol na zrobsobiekrem.pl i dodawać do masek/odżywek. Mi te produkty bardzo pomagają w wygładzeniu puszących się włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszanka niekoniecznie sie sprawdzi, jesli w jej skladzie znajduje sie jakis olej, ktory wlosom nie podpasuje - mialam podobne sytuacje ;) Jak napisalam wyzej, Karola planuje wlasnie zakupy w ZSK, w zwiazku z czym, poprosila nas o rade w sprawie polproduktow i rowniez polecilam jej D - pantenol - jest swietnym nawilzaczem :)

      Usuń
    2. Żel Facelle stosuję już kilka lat, spisuje się świetnie :) Zakupy na ZSK już poczyniłam :) Mam nadzieję, że moje włosy odżyją :) Potrzeba tylko czasu i cierpliwości ;)
      Pozdrawiam,
      Karola

      Usuń
    3. Zdecydowanie cierpliwosc w przypadku pielegnacji wlosow poplaca ;)

      Usuń
  11. Wow mega zmiana;) a jeszcze jak dojdzie do tego odpowiednia pielegnacja to już w ogóle bedzie dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne porady, widać poprawę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne rady. Mi na spuszenie lepiej sprawdza się kilka kropel olejku na umyte włosy niż sera z silikonami ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Olejowanie to dobry pomysł, ja dzięki olejkom znacznie poprawiłam kondycję swoich włosów.

    OdpowiedzUsuń
  15. po obcięciu kudełki jakoby odżyły:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie :) Obciecie zawsze jakoby odzywia wloski, tylko cholera centymetrow szkoda ;)

      Usuń
    2. coś za coś... niestety:(

      Usuń
    3. smutno.. a jeszcze śnieg kurzy za oknem;/

      Usuń
    4. U mnie rowniez smutasnie - Swieta... ;( Co do sniegu, u nas dzisiaj cieplutko, a 50 km. dalej bialo (zdjecie instagram ) :/

      Usuń
  16. Może jeszcze jakaś wcierka przeciw wypadaniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomnialam dodac we wpisie, ale Karola uzywala ostatnio Joanny Rzepy :) Mimo to, swietnie, ze o tym wspomnialas Kochana :)

      Usuń
  17. zauważyłam u siebie podobne objawy, i zamierzam Twoje porady wypróbować u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje Kochana, ze sie sprawdza i tego Ci zycze :)

      Usuń
  18. Na ostatnim zdjęciu widać, że kondycja włosów jest już o wiele lepsza ;]

    OdpowiedzUsuń
  19. Idealne porady :) Ja dodam do masek dociążających, odzywkę Sesa, truskawka i shea :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Ciekawi mnie ta odzywka :)

      Usuń
  20. Świetnych porad udzieliłaś kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nic dodać nic ująć,już zaczyna być widać efekty :) Ja mam cienkie włosy ale półproduktów nie testowałam zbyt wiele,jak narazie wiem że moje włosy lubią glicerynę,aloes,keratynę hydrolizowaną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedziec Kochana, ze i na cienkich sprawdza sie keratynka :)

      Usuń
  22. Niesamowita różnica w kilka dni! Uwielbiam włosy tuż po podcięciu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez lubie takie rowniutkie, ostre koncowki ;)!

      Usuń
  23. Jesteś profesjonalistką :) widać na ostatnim zdjeciu ze włosy przeszły mega cudowna przemianę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana, ale jeszcze mi daleko ;)

      Usuń
  24. Popieram komentarze wyżej - związywanie na noc w luźnego warkocza lub koka ślimaka pomaga włosom. Wiem po sobie, bo odkąd związuje (6 miesięcy) przestały mi się przecierać końcówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie :) Bardzo to pomoga utrzymac koncowki w formie, rowniez potwierdzam ;)

      Usuń
  25. Systematyczność i wytrwałość to tyle czego można życzyć Karolinie i aby się nie poddawała. Co do zaprzestania farbowania, to rzeczywiście pomaga w ograniczeniu wypadania, szczególnie gdy włosy nie wiadomo czemu lecą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie, nie ma co sie zrazac, tylko dalej brnac do przodu ;)!

      Usuń
  26. Myślę, że u Karoli najlepiej sprawdzi się tuningowanie masek olejkiem :D
    Ewa polecisz mi jakieś serum do włosów na bazie olejków ? Dzisiaj będąc w biedronce znalazłam Serum Gliss Kur 6 Miracles Oil Essence ale nie kupiłam bo kurde bałam się zakupowej wpadki :D Pomożesz? :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, niestety nie mam pojecia, jakie sa dobre sera dostepne w PL ;( Sama raczej nie uzywam silikonow, a jesli juz, to olejowe serum z Balea, ale zdecydowanie polecam Ci przejrzec ten wpis, a przede wszystkim komentarze:

      http://www.wlosynaemigracji.eu/2015/02/radzimy-wspolnie-porady-dla-czytelnikow.html

      Dziewczyny w nim wlasnie radzily, co dobrego wybrac i o ile sie nie myle, chyba Green Pharmacy mialo najwieksze poparcie ;) Gliss Kury rowniez sa podobno fajne :) :***

      Usuń
    2. Gliss Kur Oil Nutritive to mój hit :)

      Usuń
    3. Dzieki Kochana za informacje :)

      Usuń
  27. Cenne rady :) Na swoim przykładzie wiem, że bez silikonów do zabezpieczania końcówek moje włosy nie wyglądałyby ładnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) U mnie z kolei moze sie obyc bez silikonow ;)

      Usuń
  28. Świetnie, że udzielasz takich rad- to naprawdę super z Twojej strony. Ja też muszę popracować nad systematycznością. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :* Systematycznosc w pielegnacji wlosow, to jedna z podstaw ;)

      Usuń
  29. Twoje rady bardzo przydatne, a efekt już można zauważyć.. ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziekuje Kochana :) Efekt wizualny, po podcieciu i wlaczeniu silikonow ;)

      Usuń
  30. Bardzo fajne rady i najważniejsze- skuteczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuje i mam nadzieje ;)

      Usuń
    2. Kilka z tych rad zanieram dla siebie jeśli pozwolisz <3 bardzo lubie twojego bloga :) pozdrawiam.

      Usuń
    3. Zdecydowanie cieszy mnie, jesli rady okaza sie przydatne i zostana wykorzystane :) Czekam na relacje :)! Bardzo mi milo :)

      Usuń
  31. Podziwiam, że umiesz tak doradzić. Ja jestem za cienka w wlosowych kwestiach, ale wiem, że moje włosy są średnioporowate (chyba:D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :* Jesli wiesz, to faktycznie chyba tak jest ;D

      Usuń
  32. Wg mnie oleje i tresciwe maski to podstawa :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dla mnie na puch ostatnio pomaga żel lniany.
    Nie ugniatam nim kłaczków, ale wcieram w długość jak serum- polecam wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  34. fachowe porady ;)
    gdyby był taki zawód jak lekarz włosów to zapewne ty byś w tym zawodzie się świetnie realizowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. A ja Ci nie wysłałam jeszcze niczego z zapuszczających się na wiosnę :((( Czy już za późno??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana teoretycznie dzisiaj dodalam podsumowanie (co miesiac planuje w tym dniu), ale jak jeszcze podeslesz, chetnie dolacze Twoje sprawozdanie :)

      Usuń
  36. Po świętach i ja naskrobie wiadomość do Ciebie :) czy na każdą odpowiadasz i radzisz?

    Spokojnych Świąt Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiscie :) Pytanie tylko, czy jestem w stanie pomoc w danym problemie, ale pisz smialo zobaczymy, co da sie zrobic :)

      Bardzo Ci dziekuje i wzajemnie zycze radosnych i spokojnych Swiat :*!

      Usuń
  37. Hej ;) Tu Karola ;) Postanowiłam spróbować swoich sił jako blogerka ;) Jeśli będziesz miała chwilkę, byłoby mi miło gdybyś do mnie zajrzała ;)
    http://carlannite.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, ze sie zdecydowalas :) Juz zerkam :)

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...