wtorek, 7 kwietnia 2015

Zabieg laminowania wlosow Diamentowy Polysk - Niedziela dla wlosow (35).

Witajcie,

jakis czas temu wyprobowalam "niebieski" zabieg laminowania marki Marion, a pozniej dodatkowo laminowanie wlosow zelatyna. Obie te proby nie skonczyly sie zbyt pomyslnie dla mojej czupryny, ale mimo tego, postanowilam jeszcze przetestowac wersje "rozowa" ;) Ponizej mozecie przeczytac, jak sie u mnie sprawdzila ;) Zapraszam :)



"Niedzielne" poczynania wlosowe.

W niedziele na noc naolejowalam wlosy olejkiem Babydream für Mama. Tym razem zrezygnowalam z kladzenia pod olej protein (w obawie o przeproteinowanie), nalozylam jednak siemie lniane, wymieszane z 2 lyzeczkami gliceryny
Wczoraj umylam skore glowy szamponem Age Energy Logona, dlugosc zemulgowalam i wyszorowalam jedwabista odzywka Yves Rocher

Na odcisniete w bawelniana koszulke wlosieta zapodalam Diamentowy Polysk Marion, owinelam je dolaczonym do zestawu czepkiem, a takze i moim, wysluzonym juz turbanem ;) Po ok. 35 minutach zmylam produkt, wykorzystujac do ostatniego plukania chlodna wode. Pozostawilam wlosy do naturalnego wyschniecia.

Tak, jak sie spodziewalam, klaczki nie byly jakos specjalnie wygladzone, nie rwaly sie rowniez do falowania, wiec zwiazalam je na noc w dwa, tym razem poziome slimaki ;)


Zdjecie po nocnych slimakach.


Po prawej widoczny puch.


Wrazenia pozabiegowe.

Niestety, jak i przy poprzednich probach, tak i tym razem wlosieta nie polubily laminowania ;) Wprawdzie faktycznie ladnie blyszczaly, jednak byly nieco mocno spuszone i tylko "kropelka" olejku mogla je ogarnac ;) Skret wprawdzie silnie zlapal, ale falki byly niedociazone, strakowate, brakowalo im miesistosci

Proba zdecydowanie nie nalezala do udanych, a wiecej na temat marionowego zabiegu napisze za jakis czas, bo cos czuje, ze maska stanowczo lepiej podpasuje Oliwii ;)



Uzywalyscie wersji rozowej? Jak sie u Was sprawdzila :)?


P.S. Przepraszam za opoznienie w odpisywaniu na komentarze, dzisiaj wieczorem to nadrobie ;)



Pozdrawiam serdecznie,



106 komentarzy:

  1. Przepiękne włoski :D Ja spróbuję ten zabieg laminowania po następnej wizycie w drogerii :D zobaczymy co wyjdzie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie tam, tym razem prezentuja sie mocno kipesko ;D Mam nadzieje, ze u Ciebie sprawdzi sie lepiej :)

      Usuń
  2. Ja używałam tylko wersji niebieskiej i z efektów byłam całkiem zadowolona. Różowa jeszcze nie wpadła mi w ręce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi ani niebieska ani rozowa nie podpasowala ;(

      Usuń
  3. U mnie zabieg laminowana czasem sprawdza się ok a czasem kompletnie zawodzi ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie zaleznie od nawilzenia ;) U mnie zawodzi zawsze ;/

      Usuń
  4. Nie używałam różowej wersji, ale za to z niebieskiej byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie, pewnie i rozowa sie u Ciebie sprawdzi :)

      Usuń
  5. Podejrzewam, że moje włosy zareagowałyby podobnie, więc niezbyt mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety moje nawet w połowie nie kreca się tak jak Twoje. Zazdroszcze bardzo podatności i tego jak piękne są Twoje włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana, ale tym razem straszliwie nie podobaja mi sie te strako - fale ;)

      Usuń
  7. Nie miałam okazji laminować włosów produktami Marion, ale jakoś nie kusi mnie to, bo właściwie to wiem, że będę niezadowolona tak jak Ty ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie, dobrze, ze Cie nie kusza Kochana ;)

      Usuń
  8. U mnie wszelkie laminowania się sprawdzają. Niebieski Marion też fajnie działa, natomiast różowa wersja to u mnie klapa i puch jak na kaczym kuprze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej niebieski daje rade ;)

      Usuń
  9. Dwa lata temu zrobiłam zabieg domowego laminowania, to był błąd, włosy się wygięły w górę, zaraz po nałożeniu papki, końcówki było jakby spalone, coś strasznego. Nigdy więcej nic z laminowaniem w nazwie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Mialam podobne wrazenia na poczatku wlosowej manii :)

      Usuń
  10. Musze przyznać, że o laminowaniu slysze już od lat, ale jeszcze nigdy nie wykonałam. Musze się na niego skusić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciezko przewidziec, jak sie zakonczy ;)

      Usuń
  11. Moje włosy też nie lubią tych saszetek. Ciekawa jestem efektu na nowych włosach Oli! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz teraz moge powiedziec, ze Oli bardziej zadowolona ode mnie ;)!

      Usuń
  12. Nie próbowałam jeszcze tych maseczek. Może na prostych włosach efekty byłyby lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam tylko tą niebieską saszetkę:-) była ok choć mnie nie powaliła, efektu wow nie było:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie niebieska "powalila", znaczy sie napuszyla ;)

      Usuń
  14. ja nie miałam okazji próbować tego zabiegu, ale może w przyszłości :) cudowne włoski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana, ale tym razem wyjatkowo mi sie nie podobaja ;)

      Usuń
  15. Nie próbowałam jeszcze laminowania ale kiedyś to zrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, ze bedziesz zadowolona :)

      Usuń
  16. Dzisiaj i ja robiłam laminowanie - powiem szczerze, że zabieg sprawdza się u mnie średnio - szału nie ma jak to mówią. Jednakże co jakiś czas go powtarzam wmawiając sobie że raz na dwa-trzy miesiące nie zaszkodzi.

    Ja zabiegu Marion nie próbowałam nigdy - ale zamierzam wypróbować i zrelacjonuję efekty. Mam nadzieję, że będą lepsze niż po domowych maskach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie 3mam kciuki, zeby Marion super sie u Ciebie spisal i czekam na relacje :)!

      Usuń
  17. Mnie te zabiegi laminowania już nie kuszą, kiedyś rwałam się na takie nowości jak na świeże bułeczki, teraz podchodzę do nich z dystansem :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nigdy nie laminowałam włosów i szybko tego nie wypróbuję, bo moje włosy za proteinami nie przepadają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie faktycznie nie ma co ryzykowac ;)

      Usuń
  19. Moje tez nie lubia laminowania i zyja;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Tej metody jeszcze nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam kiedys wyprobowac, wiele Dziewczyn sobie chwali ;)

      Usuń
  21. Moje włosy też za laminowaniem nie przepadają, a po różowym zabiegu swędziała mnie skóra głowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kladlam od ucha w dok (choc i tak potrafi czasami uczulic ;)), ale na szczescie zadnych niepokojacych objawow nie zauwazylam :)

      Usuń
  22. Mam wersję różową, która sprawdza się u mnie świetnie :)
    Szkoda, że u Ciebie puszek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie kojarzylam Kochana, ze u Ciebie bylo bardzo przyjemnie :)

      Usuń
  23. Moje włoski uwielbiają siemie lniane :D Co jakiś czas sprawiam im takie dobroci :D

    OdpowiedzUsuń
  24. piękne włosy;p

    www.kataszyyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki, ale tym razem mocno kiepsko sie prezentuja ;p

      Usuń
  25. Moje włosy bardzo kapryśnie reagują na proteiny, więc te zabiegi laminowania omijam szerokim łukiem.
    Najlepszą proteinką u mnie jest łyżeczka jogurtu dodana do maski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, ze znalazlas swoj sposob na dostarczenie proteinek :)

      Usuń
  26. wcale nie prezentują się tak źle, może po prawej mały puszek, ale nie jest źle :) Ładnie się zakręciły :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam i tę różową i tę niebieską wersję laminowania ale jakoś nie mam weny by jej użyć

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam niebieska wersje i mam nadzieje ze poprawi moj skret i nie napuszy wlosow.. masz cudowny skret na tym zdjeciu! Szkoda tylko, ze sie spuszyly.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie, 3mam kciuki :)! Bardzo Ci dziekuje :)

      Usuń
  29. Planuję wypróbować laminowanie i zamówiłam już Mariona tylko czekać aż przyjdzie i zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby zamowienie szybko dotarlo i przede wszystkim, zebys byla zadowolona :)!

      Usuń
  30. zakręcik jak zawsze ładny:) ja się laminowania boję dalej xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez :D Gdzie tam ladny, koszmarnie tym razem wyszedl, taki strakowaty i sianowaty ;p

      Usuń
    2. proszę Cię chyba mojego nie widziałaś puchu xd

      Usuń
    3. no wlasnie nie widzialam :d ;p

      Usuń
    4. teraz patrzę nań i aż łezka się kręci..

      Usuń
    5. Ze szczescia, ze tak dobrze sie prezentuja znaczy ;D?

      Usuń
  31. Bardzo mi się podobają Twoje loczki :)

    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuje i serdecznie witam :)

      Usuń
  32. U mnie zawsze laminwanie konczy sie tragedia :-) ale u Ciebie wyglada to calkiem przyzwoicie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie tam Kochana, rowniez tragedia ;)

      Usuń
  33. Szczerze mówiąc nigdy nie laminowałam włosów..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze to i lepiej ;) Tak na powaznie, wiele Dziewczyn chwali sobie ten zabieg :)

      Usuń
  34. Odpowiedzi
    1. Rosna, co mnie niezmiernie cieszy ;)

      Usuń
  35. ja jak dostąd używałam tylko saszetkowej wersji laminowania włosów i byłam zadowolona z efektu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ktorej Kochana, niebieskiej, czy rozowej :)?

      Usuń
  36. Ja raz zrobiłam laminowanie i nigdy więcej. :) Włosy nie polubiły. :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Piękne włosy :) Ja używałam tej niebieskiej z Mariona ale dawno temu i efekt był wygładzenia ale nie jakiś spektakularny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuje Kochana, choc tym razem mizernie sie prezentuja ;) Nie bylo puchu :)?

      Usuń
  38. Ooo nie wiedziałam, ze jest laminowanie włosów :) U Ciebie, to zawsze się człowiek czegoś dowie nowego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie cieszy Kochana, ze i na moim blogu pojawilo sie dla Ciebie cos odkrywczego :D ;)

      Usuń
  39. Zabieg laminowania niebieską saszetką Mariona także stosowałam i efekty u mnie były koszmarne:( Laminowanie włosów żelatyna jeszcze nie spróbowałam :) masz piękne włosy !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie, zelatyny Ci raczej rowniez nie polecam ;) Bardzo Ci dziekuje Kochana, ale przy tej niedzieli wybitnie kiepsko sie prezentuja ;)

      Usuń
  40. Ja raz próbowałam laminować włosy w domu i wyszło mi okropne siano na głowie! Teraz boję się nawet próbować :P Ale Twoje włoski po ślimaczku ładnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez juz sie boje i raczej odpuszcze sobie dalsze proby ;p Dzieki Kochana, ale jak dla mnie, wygladaja lekko koszmarnie ;)

      Usuń
    2. No co Ty nie jest źle :)

      Usuń
  41. No tak, w końcu nie wszystko musi przynieść super efekt :). Ja próbowałam różne kosmetyki na moje włosy i zdecydowanie widać różnicę pomiędzy nimi. Ale oczywiście to nie to samo co Twoje zabiegi, ja chyba jeszcze do tego nie dorosłam :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie tak Kochana :)! Ty masz inne zainteresowania (kochany Emecik <3), ktore wychodza Ci znakomicie, wiec wlosietami sie nie zamartwiaj ;D

      Usuń
  42. Laminowanie było dla mnie świetną opcją jak jeszcze miałam włosy po rozjaśniaczu, efekt wtedy był powalający :) Muszę wrócić do tego zabiegu i zobaczyć jak się sprawdzi na o wiele zdrowszych włosiętach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znaczy sie proteinki pomogly w "odbudowie" wloskow ;)? Mysle, ze teraz powinno byc jeszcze lepiej :)

      Usuń
  43. U mnie również pupy nie urwały te Mariony z laminowaniem, ale za to maseczka 60 sekundowa z malinami (od Mariona też) była boska <3 Używałam na wyjeździe i żałowałam, że wzięłam tylko jedną malinkę ;)) Za te 2 zł można spróbować, ciekawe, czy u Ciebie by się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ze wczesniej nie wiedzialam o niej, kiedys z pewnoscia sie skusze :) Ja rowniez jestem mocno ciekawa, ale faktycznie cena jest tak przystepna, ze zdecydowanie wyprobuje ;)

      Usuń
  44. Bardzo ładnie :) wyglądasz jak po wyjściu od fryzjera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie lekki koszmarek przez ten puch i straki ;)

      Usuń
  45. Różowej jeszcze nie próbowałam, ale niebieska sprawdziła się całkiem spoko :) Piękne włosy :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie tam Kochana, koszmarne tym razem ;) :*

      Usuń
  46. Muszę sobie zrobić takie ślimaki :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja jakoś nie przepadam za Marionem, sama nie wiem dlaczego :D Laminowania nigdy nie próbowałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie w sumie mocno ciekawi ;D Zwlaszcza, ze mam jeszcze kilka produktow do przetestowania ;)

      Usuń
  48. http://lajfhaki.pl/jak-krecic-wlosy-bez-walkow,2210.html
    Ewsii jestes spryciula:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana bardzo, ale to bardzo dziekuje Ci za podeslanie linka :*! Napisalam juz na stronie fb oraz stronie lajfhaki odpowiednia wiadomosc. Czekam do wieczora, czy zareaguja, gdyz po pierwsze, bezprawnie wykorzystali moj wizerunek, po drugie zdjecie, nie podajac jego zrodla.

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...