niedziela, 31 maja 2015

DIY: Majonez + banan + kakao + siemie lniane = domowa maska do wlosow ;) Niedziela dla wlosow (39).



Witajcie,

dzisiaj zas na szybko, gdyz pisze juz powoli podsumowanie akcji "Zapuscmy sie na wiosne ;)!" (informacja i prosba do Uczestniczek w poprzednim poscie - KLIK). Tym razem kolejna NdW przy uzyciu majonezu w domowej maseczce (wersja z malinami - KLIK). Jesli ciekawi Was, jak sie spisal - zapraszam :)


Niedzielne poczynania wlosowe:

Nawilzanie i proteinowanie przed olejowaniem: siemie lniane + 2 lyzeczki gliceryny + 4 krople keratyny.

Olejowanie: z piatku na sobote olejkiem odbudowujacym Yves Rocher.

Mycie: skora glowy szamponem Age Energy Logona, dlugosc odzywka odbudowujaca YR.

Odzywianie: mikstura skladajaca sie z 2 lyzek majonezu ("moj" zawiera w skladzie miedzy innymi jajko, ocet, olej sojowy - czyli i proteinki i emolienty), polowki banana (proteiny), lyzeczki kakao (humektant) oraz kapka glutka lnianego (humektant), nalozona na godzine pod czepek i turban.

Plukanka: lniana.

Zabezpieczenie koncowek: balsam odbudowujacy na zniszczone koncowki, YR.

Stylizacja: ugniatanie prawie suchych klaczkow z uzyciem zelu Cien z Lidla.



Zdjecie wlosow:


Stan dolu po wypadaniu zas koszmarny - no tak, minelo 3 m-ce od sciecia ok. 10 cm. :((( Juz nie pamietam, ile razy tutaj o tym pisalam i obiecywalam sobie, ze nie bede wiecej ciachac... Za kilka dni podejme decyzje, ale przy takim tempie przerzedzania sie wlosow, nigdy nie osiagne wymarzonej dlugosci.


Wrazenia pozabiegowe.

Cieszy mnie niezmiernie, ze i tym razem intuicja mnie nie zawiodla i do stworzenia apetycznej maseczki wybralam ulubione polprodukty "kuchenne" :) Po wykonanych czynnosciach wlosieta byly bardzo miekkie, blyszczace, dociazone, dobrze nawilzone i dosc falujace - choc z tym bywalo juz lepiej ;) Niestety przerzedzony dol "odmowil" wspolpracy ;/ Mimo tego, mysle, ze majonez czesciej zagosci w pielegnacji mojej czupryny ;)


Jak Wasze niedzielne poczynania, jestescie zadowolone :)?


Pozdrawiam serdecznie,



70 komentarzy:

  1. Majonez? Jeszcze nie używałam na włosy. Ale taki domowy też robię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taki domowy na wlosy zdecydowanie :)

      Usuń
  2. Moje włosy by chyba oszalały po majonezie. Unikam protein jak ognia :) A Twoje włosy przepiękne, tylko ja bym podcięła jednak te końce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedys ja protein unikalam, jak ognia ;) Te podciecia wciaz serwuje co 3, 4 m-ce, mimo, ze konce sa calkowicie zdrowe. Po tym okresie i tak wyglada to zawsze tak samo (wypadamie) :(

      Usuń
  3. Nidy nie kombinowałam ani z majonezem ani z bananem, ten drugi szczególnie brzmi groźnie ;) Ech.. jak ja Cię rozumiem z tym "dołem"... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, banan sprawdza sie super, a dobrze zblendowany latwo wyplukac ;) Ten "dol", to jakis koszmar :/

      Usuń
  4. Mój dół choć znacznie krótszy (bo powyżej zapięcia stanika) tez mi sie przerzedza uniemożliwiając osiągniecie długości która bym chciała. Po 5 latach zapuszczania mam wciąż ta sama długość. Wiem co czujesz, bo to jest frustrujace, ale lepiej żeby włosy były krótsze i ładniejsze niż tylko cieniutkie pasemko długie. Pozdrawiam (Ps naprawdę maszsliczne włosy)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie na maksa flustrujace, u mnie minelo dopiero 2 lata :/ Bardzo Ci dziekuje i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  5. Dawno nie używałam kakao, muszę po niego sięgnąć! Pamiętam, że efekty u mnie były meeega <33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez jestem bardzo zadowolona z kakao :)

      Usuń
  6. grube zdefiniowane nawilżone kłaki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widać dobre, porządne nawilżenie na włoskach. Ja też miałam nie ciachać,a ciachnęłam w tym miesiącu, masakra, teraz się wiją i nie układają -ale obiecałam sobie,że to ostatni raz - teraz zapuszczam już na serio :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3mam kciuki Kochana za Twoje owocne zapuszczanie :)!

      Usuń
  8. Ja włosów nie ścinam od dawna, mam już prawie do pasa, końcówki niestety rozdwojone (na szczęście nie bardzo) każdy mi mówi żebym chociaż 2 - 3 cm podcięła, ale ja się przed tym bronie jak tylko mogę bo strasznie mi szkoda, zawsze powtarza, że jak będę miała długość po pupę to wtedy zetnę nawet i 5 cm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei mimo braku rozdwojen, ciacham co 3, 4 m-ce po 5, 6 cm. (pstatnio poszlo 10 ;/). Niewiele, jak widac, to daje, wiec chyba przyjme Twoja metode :)

      Usuń
  9. Koniecznie musze wyprobowac takie polaczenie! :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Troszkę ten majonez mnie przeraża, ale chyba spróbuję tej maski :D Dziękuję za inspirację!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjemnosc po mojej stronie, 3mam kciuki, zeby Twoje wlosieta byly rownie "zadowolone" :)!

      Usuń
  11. Bałabym się kombinować z majonezem;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaka pomysłowa maseczka, muszę znów zapisać i czekać aż w końcu uda mi się wykorzystać Twoje pomysły :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3mam kciuki, zeby sie udalo Kochana :)

      Usuń
  13. Muszę wypróbować tą maskę majonezową:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Rzeczywiście końcówki wyglądają kiepsko :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak co rowno 3, 4 m-ce. Sa calkowicie zdrowe, wiec nie pozostaje mi nic innego, jak sie przyzwyczaic - scianania od 2 lat mam dosc ;)

      Usuń
  15. Ale masz już długie włosy Ewo :) ja podcięłam dzisiaj końcówki, bo już nie były w najlepszym stanie, wytrzymałam do zakończenia naszej akcji bez podcinania:) podsumowanie wysłane:)
    Myślę, że Twój dół nie wygląda najgorzej, na prawdę, u Ciebie dopiero 3 miesiące po podcięciu, ja też zapuszczam i nie podcinałam od grudnia, bo inaczej też w życiu bym nie zapuściła do tali. Ale po pół roku już poszłam, żeby zniszczenia nie poszły wyżej, poszły 3 cm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety Kochana nie o zniszczenia chodzi, bo koncowki sa zdrowe, lecz o wypadanie wlosow i przerzedzanie sie dolu rowno co 3, 4 m-ce pokazuje podobne zdjecie :( Strasznie bym chciala wytrzymac pol roku bez podcinania ;)

      Usuń
  16. Jejciu, ile już lat nie używałam majonezu w pielęgnacji włosów, jakoś teraz nie mogę się przełamać no ;);)
    Bardzo ładnie pokręciło się :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kasiu :) Lam sie, lam, warto ;)

      Usuń
  17. Kiedyś miałam więcej czasu (i chęci) żeby robić takie domowe mikstury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez ostatnio cierpie na brak czasu, ale czasami w ramach relaksu pokusze sie o domowa maske ;)

      Usuń
  18. Ja ze swojej niedzieli jestem zadowolona. Odkryłam że minimalizm też może dać piękne efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie srednio minimnalizm sie sprawdza, aczkolwiek i ja ostatnio sie zdziwilam ;)

      Usuń
  19. Jakie cudowne :D podobają mi się takie loczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. nie moge oderwać od nich wzroku,są po pros%U cudowne 😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie Ci dziekuje za tak mile slowa, mam nadzieje, ze i ja kiedys bede mogla tak je ocenic :)

      Usuń
  21. Widzę, że majonez znowu w akcji ;)
    Nie obcinaj włosów! Może dla Ciebie są przerzedzone, ale na zdjęciach tak tego nie widać. Moja propozycja to odpuść sobie jedno podcięcie i zobacz po kilku miesiącach czy nadal rzadki dół będzie Ci przeszkadzać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano znowu wrocil do lask ;) Kochana, tego mi trzeba bylo, mam nadzieje, ze wytrzymam, ale chetnie bym ocenila, jak sie sprawy beda mialy, jesli omine jedno podciecie :)

      Usuń
  22. Mam ochotę pokombinować z bananem, majonez to chyba nie dla mnie :) A Twoja nie licząc dołu są cuuuudne!

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie sądziłam że majonez może być tak dobry dla włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedyś próbowałam majonezu w pielęgnacji, ale co z tego wyszło, tego nie pamiętam.
    Bardzo ładnie wyglądają, ale rzeczywiście te końcówki szybko Ci się przerzedzają :( Co prawda ja z takimi, ale w złym stanie, funkcjonowałam kilka lat :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Straszliwie szybko sie przerzedzaja, koszmar :/ Ja kiedys za czasow prostowanego blondu rowniez ;D

      Usuń
  25. Jakie dlugasne włosy, oh zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi, nie ma czego, jak kolejny raz zdecydowalabym sie je w miare wyrownac, niewiele z tej dlugosci by pozostalo ;)

      Usuń
  26. Ogólnie włosy wydają się być gęste, końce wcale nie przeszkadzają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tylko troszeczke ;) Tak na serio, mnie straszliwie denerwuja, gdyz od ponad 2 lat probuje wyrownac wlosy i nici z tego, do tego te przerzedzenia ;(

      Usuń
  27. Ja kiedyś próbowałam majonezu:) ale dość dawno:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Faktycznie końcówki bardzo rzadkie :( Dalej nie chcesz ciachnąć większej długości? Wiem jak to szkoda każdego cm, ale ja teraz muszę postawić na jakość i zagęścic włosy, dlatego w przyszłym tygodniu ide do fryzjera i ciacham ile trzeba, a bedzie to min. 10 cm :) Nie mogę się nadziwić jaki masz ładny skręt i ten błysk włosów! Cudowne :) Pozdrawiam, Marti

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a taka wieksza dlugosc ciacham Kochana co 3, 4 m-ce i oczym pozniej rozpisuje sie z zalem na blogu :( Ostatnio w styczniu poszlo 10 cm. Ciagle mam wrazenie przez to, ze wciaz wracam do tej samej dlugosci, a po ponad 2 latach zapuszczania, przyspieszania, itd., juz dawno uzyskalabym wymarzony cel. Kiedys wyliczalam, ze w tym czasie obcielam ponad 20 cm. Tutaj dokladnie to wyliczylam:

      http://www.wlosynaemigracji.eu/2015/01/punkt-zero-czyli-podsumowanie-mojego.html

      Dzieki Kochana :* Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. No niby tak, ale moze 10 cm to za malo w Twoim przypadku? Ja tez tak zawsze ścinałam po max. 5 cm i włlosy ciągle się przerzedzały i kruszyły. Dziś byłam u fyryzjera i mam włosy do ramion :D Dziwnie się narazie czuje ale kwestia przyzwyczajenia. Postanowiłam że raz ciachnę i porządnie, a teraz mam zamiar zapuszczac zdrowe włosy i odstawiam farbowanie. Niedługo będę do Ciebie pisac o porady w sprawie henny :) Z racji tego że mamy bardzo podobne włosy, dam Ci znać czy warto było aż tyle obciąc i czy końce się nie przerzedzają to może spróbujesz i u siebie :) Pozdrawiam, Marti :*

      Usuń
    3. Kochana, ja scielam od poczatku swiadomej pielegnacji prawie 25 cm. co niewiele, jak widac daje, bo sytuacja rowno co 3, 4 m-ce sie powtarza i to absolutnie nie ze wzgledu na jakiekolwiek zniszczenia, a o kruszeniu u mnie nie ma mowy - juz dawno pozbylam sie wszelkich zniszczen ;) W moim wypadku to nic nie da, bo wypadanie to chyba taka moja "norma", do tego wloski wciaz odrastaja i tworza nowe warstwy, wiec i ich wyrownac szans nie ma - probowalam ;) Poprostu taki ich "urok", nawet ostatnio przegladama stare fotki i na poczatku, po konkretnym ciachnieiu po blondzie, wygladaly tak samo, tyle, ze byly krotsze ;) Fajnie, ze jestes zadowolona, 3mam kciuki, zeby eksperyment sie powiodl :) Ja juz odpuscilam takie mysli, bo z doswiadczenia wiem, ze w przypadku mojej czupryny to nic nie da ;( Pozdrawiam serdecznie :*

      Usuń
    4. Hmm to sama już nie wiem co jest przyczyną takiego przerzedzania się włosów :( U mnie było to samo i myślałam ze tak już musi być, ale sama widziałas moje zdjecie z przed 5/6 lat,gdy włosy były długie i gęste na całej długości :) Więc może jednak coś uda mi się zdziałaś, na razie mam włosu do ramion i się probuje przyzyczaić :D Chcesz to zrobię zdjęcie na czasie :)

      Usuń
    5. Ja podejrzewam, a w zasadzie mam prawie pewnosc, dzieki anonimowej informacji Dziewczyny, ktora borykala sie z takim samym problemem - https://portal.abczdrowie.pl/lysienie-telogenowe

      3mam kciuki Kochana, zeby udalo sie cos zdzialac i oby wszystko wrocilo do normy :)! Podeslij koniecznie zdjecie w chwili czasu :)

      Usuń
    6. Kurcze brzmi to nieciekawie.. Może powinnaś jakieś badania w tym kierunku wykonać i znajdzie się na to jakieś leczenie? Na tych nowych zdjęciach, przy wilgotnych włosach widać jakie dół jest bardzo przerzedzony :( Miałam podobnie, więc wiem jak to uprzykrza zapuszczanie włosów do wymarzonej długości niestety.. Ale może jakoś sobie z tym poradzisz :)

      Usuń
    7. Powiem Ci, ze powoli trace do tego nerwy ;) Obecnie olewam ten dol, zapuszczam jeszcze kilka cm. i bede podcinac systematycznie przyrost ;)

      Usuń
  29. świetny pomysł na pewno wypróbuję tę metodę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam i czekam na relacje :)

      Usuń
  30. Majonez? Na to to bym nie wpadła ;D

    OdpowiedzUsuń
  31. Ach ten majonez... muszę w końcu go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie wiedziałam, że majonez ma dobry wpływ na włosy :) Ileż to rzeczy człowiek może się dowiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie ma fajny wplyw :) Ja rowniez kiedys nie sadzilam, ze bede moje pasma w majonezie taplac ;)

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...