niedziela, 26 lipca 2015

Jak zaczac dbac o wlosy, czyli porady dla poczatkujacej wlosomaniaczki ;) Dwa lata wlosomaniactwa minelo :) Cz. 1.



Witajcie,

Co tam u Was slychac, jak sie macie? Wracam po dluzszej nieobecnosci i pewnie nie dam rady ponadrabiac wszystkich zaleglosci na Waszych blogach, dlatego, jesli wydarzylo sie u Was cos waznego, piszcie prosze albo zapodajcie mi linka :)!
Jak wiecie, moja nieobecnosc w blogosferze spowodowana byla remontem lazienki (ktory i inne pomieszczenia objal). Na szczescie dobiega juz konca, wiec mam nadzieje nareszcie powrocic na dobre ;)
Chwilowo wciaz jestem bez aparatu, bo kupiony, pokazywany przeze mnie na Instagramie nie dziala albo nie potrafie go uruchomic (obiektyw rowniez przyszedl z rysa na szkle, zatem zostal odeslany), dlatego jeszcze przez jakis czas wpisy beda bardziej "poradnikowe" ;) Koniec jednak wynurzen, zapraszam do przeczytania mojego zbioru rad dla poczatkujacych :) Przy okazji i ja sobie je przypomne, gdyz ma czupryna po remoncie wymaga konkretnego dopieszczenia ;)


***

Wciaz nie jestem specjalistka od wlosow i wciaz jest wiele tematow - wzgledem ich pielegnacji - ktorych nie zglebilam, jednak jako, iz z koncem kwietnia minely juz calusienkie dwa lata odkad wpadlam w sidla wlosowego maniaczenia i „swiadomie“ zaczelam pielegnowac czupryne, mysle, ze czas najwyzszy sklecic kilka zdan na temat, jak w ogole zaczac ta cala „zabawe“, czego unikac, zeby nie popasc w paranoje, a takze, dlaczego - i przede wszystkim, czy warto - to robic ;)
Ponizej spisalam kilka porad, ktore sama na poczatku swojego wlosomaniactwa chcialabym miec "pod reka" ;) Zapraszam :)!



Jak zaczac?

Gdy wreszcie przyjdzie ten moment, iz odkryjemy, ze nasze wlosieta potrzebuja pomocy (przewaznie tak sie dzieje wowczas, kiedy szukamy rozwiazania dreczacego nas problemu w sieci ;)), i zdamy sobie sprawe, ze i my systematycznoscia (przede wszystkim!) oraz pielegnacja mozemy doczekac sie dlugich i ladnych klaczkow, tak naprawde prawdopodobnie nie wiemy jeszcze kompletnie niczego na temat ich docelowej pielegnacji. Motamy sie miedzy informacjami na blogach, czy YT, zapisujemy setki produktow, ktore sa wychwalane, wychodzac z zalozenia, ze i nam w cudowny sposob pomoga. Atakujemy wszystkich wokol wiesciami, jakie zdobylysmy, szukajac przy tym wsparcia i pochwaly za nasza (watla) „wiedze“. Znacie ;)? No wlasnie! Jesli i Was to dopadlo, warto trzymac sie pewnych zasad, ktore ulatwia ten caly proces „obeznaniowy" ;) :





1. Okresl swoje wlosy.

Nie, nie porowatosc (stopien rozchylania sie luski wlosa (wlosy zbudowane sa z lusek, ktore o ile wlosy sa zdrowe, szczelnie do siebie przylegaja)), bo wedlug mnie bywa ona czesto mylaca - choc oczywiscie moze pomoc w doborze kosmetykow, jakie w danym typie porowatosci (niskoporowate, srednioporowate, wysokoporowate), przewaznie sie sprawdzaja. Mysle jednak, ze ta kwestia oceny klaczkow warto sie kierowac glownie przy wyborze "czystych" olei.

Co zatem okreslic?
Ano podstawe, dzieki ktorej zdobedziesz informacje, czego tak naprawde potrzebuja Twoje wlosieta. Czyli przykladowo:

- Czy Twoje wlosy sa malo problematyczne, latwo je pielegnowac (wystarczy odzywka po myciu, zeby zostaly wygladzone i nie „fruwaly“?).
- Czy raczej Twoja czupryna sprawia Ci sporo klopotow, a kazde wyjscie na dwor w wilgotna pogode konczy sie blizej nieokreslona forma szopy i zwykla odzywka niewiele niestety zmienia?
- Sa "tylko"/az zniszczone, badz przesuszone? 
- Moze jednak masz falowance, czy krecioly – ktore z zasady wymagaja wiecej uwagi – i brakuje im nawilzenia oraz nadania skretowi formy? 
- Czy zalezy Ci np. „tylko“ na tym, zeby dodac klaczkom blasku, jak z reklamy? 

Reasumujac:
Mozesz miec wlosy proste, jak druty, tzw. lejaca tafle. Moga byc one rowniez bardzo delikatne i latwo je obciazyc (przedobrzyc „silnym skladowo" (zawartosc substancji w produkcie) kosmetykiem, przez co wygladaja, jak „przylizane“, niedomyte, itd.). A moze masz jednak wlosy ni to proste, ni to falowane? Czy zdecydowanie falowane i mocno puszace sie? Ostatecznie masz krecioly (loczki), takze „wielbiace“ wygladac, jak „siano“?

Jesli chodzi o te dwie koncowe, wymienione przeze mnie grupy, napisze od razu – postaw na konkretne nawilzanie i olejowanie ;)
A co, jesli jednak Twoja czupryna jest na maksa zniszczona zabiegami typu prostowanie, suszenie, krecenie? Wowczas pielegnacja rowniez bedzie bardziej wzmozona, przypominajaca ta dla glow falowanych, czy kreconych.




2. Dobierz produkty dla ICH potrzeb.

Jesli juz ustalilas, ze masz np. wlosy, jak moje, czyli puszace sie, suche z natury, wykazujace tendencje do skretu (gdzies tam kiedys widzialas loczki na spodniej warstwie, dziwnie sobie czasami pofaluja – zwlaszcza mokre, badz po zwiazaniu ich ciasno dlugo nie wracaja do stalej formy), najgorsze, co mozesz w takiej sytuacji zrobic, to zachwycic sie klaczkami prostowlowej blogerki i za Jej poleceniem zakupic super dociazajaca (Jej wlosy!!!) maske, czy tez inny produkt!
Uwierz, raczej nie ma szans, ze ten cudowny kosmetyk i u Ciebie sie sprawdzi ;)! Poszukaj lepiej blogerki/youtuberki, ktora zmaga sie z takimi samymi problemami, jak Twoje (czyli np. cienkowlosa, prostowlowa, falowana, badz „zakrecona ;)). Kiedy juz takowa znajdziesz, sprobuj podpatrzec, jak ona pielegnuje swoja czupryne, co u niej sprawdza sie najlepiej, czego jej wlosy nie toleruja, itd.

Przyklad mojej pielegnacji – KLIK.


3. Oszczedzaj klaczki!

Zalezy Ci na tym, zeby Twoje wlosieta wrocily do dobrej formy, a sa np. mocno zniszczone, czy zwyczajnie „bez zycia“? Daruj im kolejny raz katastrofalne w skutkach prostowanie wilgotnych, niczym nie zabezpieczonych pasm, czy „suszenie“ (tarcie) ich za pomoca frotowego recznika. Zreszta, jesli nawet nie zmagasz sie z wiekszymi problemami, a chcesz zachowac dobry stan czupryny - przedluzajac w czasie kolejne podciecia zniszczonych koncowek - oba te przyklady wdraz w zycie ;) Czego jeszcze nie robic oraz, jak prawidlowo na co dzien traktowac wlosieta, opisalam juz TUTAJ.





4. Zmien nawyki zywieniowe!

Banalne, prawda ;)? Ale… Nawet najlepsze kosmetyki nie uratuja Twoich wlosow, jesli organizm nie bedzie mial wystarczajaco skladnikow odzywczych, zeby moc je wzmocnic. Raczac sie wciaz „smieciowym“ jedzeniem, o ile nie posiadasz super, hiper, fantastycznych genow - a podejrzewam, ze nawet i wowczas - nie licz na to, iz Twoje pasma nabiora pozadanego blasku. Pamietaj, ze paznokcie i wlosy sa „odzywiane“ przez Twoje cialo w ostatniej kolejnosci, wiec czesto, zwyczajnie i pomijane, gdyz "paliwa" juz brak ;)






5. Badz systematyczna w tym, co robisz.

Mysle, ze w duzej mierze tutaj lezy klucz do sukcesu... Kiedy po 2 tygodniach nie widzisz efektow i nudzi Ci sie to cale olejowanie, maskowanie, itd., nie oczekuj, ze jesli po miesiacu wrocisz do owych zabiegow, nagle bedzie inaczej ;) Pielegnacja wlosow to czesto zlozony, dlugotrwaly proces, jednak bywaja szczesciary, ktore po dosc krotkim okresie - a przede wszystkim trafieniu w odpowiadajacy wlosietom zestaw - szybko raduja sie pierwszymi sukcesami. Jesli nie nalezysz do tej grupy, absolutnie sie nie poddawaj, tylko wytrwale dalej daz do wyznaczonego sobie celu, nawet gdy jego osiagniecie przedluza sie w czasie!

(Olejowanie wlosow: nakladanie kilka godzin (chocby na godzine) przed myciem na suche, mokre, badz wczesniej pokryte "czyms" pasma olejkow pielegnacyjnych, spozywczych, czy przeznaczonych typowo dla wlosow. Moj sposob olejowania - KLIK.
Maskowanie wlosow: nakladanie przed myciem lub po myciu maski do wlosow. Trzymanie jej zdecydowanie dluzej niz odzywki, czesto dodatkowo wzmacniajac jej dzialanie poprzez owijanie lepetyny czepkiem i turbanem/recznikiem, w celu wytworzenia/zachowania ciepla).



Moja wlosowa historia - KLIK



6. Nie mecz sie z mocnymi zniszczeniami – nie wygrasz ;) Wyeliminuj (przynajmniej sprobuj), problem.

Wprawdzie gdzies, kiedys wyczytalam, ze humektanty (substancje nawilzajace - KLIK), moga sprawic, iz rozdwojone koncowki zostana „scalone“ i faktycznie delikatny tego efekt zauwazylam na glowie mojej Corki, to jednak uwazam, ze nie ma sie co ludzic, iz nasze wystrzepione konce stana sie nagle ostre i rowniutkie niczym szpikulec.
Wierz mi na slowo, zdecydowanie lepiej na poczatku tej drogi pozbyc sie zniszczonej, czesto rowniez popalonej, czy przesuszonej partii wlosow i zaczac przygode z latwiejszym „materialem“, dbajac przy tym jednoczesnie, zeby odpowiednio go zabezpieczac przed kolejnymi uszkodzeniami (silikonowe sera na koncowki, olejki - KLIK, delikatne traktowanie - KLIK), niz uzerac sie z pasmami, ktore pewnie i tak w polowie nam sie wykrusza, wizualnie tworzac zludzenie wlosow „nie rosnacych“.

Wiem, wiem i doskonale Cie rozumiem – bo marzy mi sie taka, a taka dlugosc, bo dopiero zaczelam i chce juz, natychmiast, wiec kazdy centymetr jest na wage zlota (przy okazji sprawdzam przyrost co najmniej raz na 2 tyg. ;)), bo nie i juz! Napisze tylko tyle - co z tego, ze wciaz bedziesz zaciecie walczyla o te wlosiska, jesli owe zniszczenia elegancko beda piac sie ku gorze, coraz bardziej przerzedzajac i rownoczesnie automatycznie optycznie skracajac calosc. W ostatecznym rozrachunku mozesz nawet wyjsc na minus ;/!

Nie, nie jest mi latwo zachecac Was do ciecia, sama do dzis dnia mam z tym problemy i co kilka m-cy pozbywam sie sporej ilosci wlosow, choc u mnie przyczyna lezy zupelnie gdzie indziej – KLIK.

Na pocieszenie dodam, ze teoretycznie prosto przyspieszyc miesieczny przyrost :)! Metody - KLIK

Nie oczekuj rowniez, ze jesli nadal bedziesz katowac pasma goraca temperatura (w tym ta z suszarki), bedziesz je w stanie dobrze nawilzyc - czyli jednoczesnie pozbyc sie "sucharcow". Rozjasniacz rowniez nie ulatwi Ci zadania w kwestii pielegnacji, choc oczywiscie o farbowane wlosieta takze mozna odpowiednio zadbac, tak, zeby prezentowaly sie pieknie. Skora glowy zaczela wariowac? Czytaj dalej... :)


Na krotko przed moja wlosowa mania ;)



7. Opracuj plan pielegnacji, najlepszy dla Twojego typu wlosow i skory glowy.

Masz klaczki delikatne, sklonne do obciazen?
Byc moze wystarczy im olejowanie tylko raz na tydzien, badz naprzemienne z maskowaniem (przed myciem)?

Twoje sucharce wymagaja mocniejszego dociazenia, gdyz ciagle sa „fruwajace“ i spuszone? Sprobuj z kolei nawilzac je konkretnie co kazde mycie przed olejowaniem (na zasadzie humektanty (nawilzacze) pod emolienty (substancje, ktore pomoga utrzymac nawilzenie we wlosach) – KLIK), a nastepnie jeszcze zapodac im silna, dociazajaca maske (moj plan – KLIK)).

Fale/loki wciaz sa nijakie?
Pobaw sie troche z dawkowaniem protein (KLIK KLIK), jednak upewnij sie wczesniej, ze Twoje wlosy zostaly wystarczajaco dobrze nawilzone, a nawilzenie w nich zatrzymane (KLIK). Sprobuj rowniez wydobyc skret przy pomocy odpowiedniej pielegnacji i  stylizatorow – (KLIK i KLIK).

Warto kombinowac i obserwowac reakcje naszej czupryny, choc moge sie zalozyc, ze w poczatkowej fazie nie raz skonczysz z przeciazeniem, przeproteinowaniem, badz niedomyciem po olejach - znam to :)!
(Jak zmyc olej z wlosow – KLIK


Skora glowy wariuje, swedzi i pojawia sie bialy pyl?
Wroc do wczesniejszego, sprawdzonego szamponu, ktorego uzywalas przed wlosowa mania... Niewazne, ze z silniejszymi detergentami (SLS, itd. KLIK). Nie musisz wcale „meczyc“ nimi dlugosci - sprobuj wowczas wprowadzic metode OMO, badz metode mycia wlosow odzywka – KLIK.

Produkty zaczynaja Cie uczulac?
Maska, odzywka - mimo, ze nalozone daleko od lepetyny - rowniez potrafia uczulic, fundujac przy tym w najlepszym wypadku okropne uczucie swiadu, natomiast w najgorszym, dodatkowo i spore wypadanie wlosow, krosty, ropne wycieki… Nie panikuj zatem, ze toz to drogie bylo, ze trzeba zuzyc, ze pewnie minie – wierz mi, absolutnie nie warto! Odstaw lepiej natychmiast ow produkt, zapisz sobie, co w skladzie sie znajduje (z czasem na tej podstawie bedziesz mogla wylonic, co Cie uczulilo, jesli przyczyni sie do tego kolejny kosmetyk i porownasz, coz tez takiego oba te "przyjemniaczki" maja wspolnego), oddaj kolezance, badz wymien sie nim z inna blogerka.



8. Ogarnij „swieta, wlosowa trojce“ (proteiny, humektanty, emolienty - KLIK).

To bardzo wiele ulatwia. Kiedy zrozumiesz powszechnie gloszona zasade, wowczas faktycznie pojawi sie u Ciebie tak pozadana swiadomosc pielegnacyjna ;)

Gdy juz uda Ci sie rozszyfrowac, o co w tym wszystkim chodzi, na tym etapie warto pokusic sie rowniez o zakup polproduktow – KLIK.






9. Doksztalcaj sie, zeby swiadomie dokonywac zakupow… Czyli sklady, ach te "nienawistne" sklady ;)!

Trafiajac do blogosfery bardzo szybko natkniesz sie na wpis, w ktorym autorka bloga poda jakis sklad, czy napisze, ze tego, czy owego w skladzie unika. O co wiec chodzi?
Najprosciej - jak mi sie wydaje - chodzi o to, ze kosmetyk sklada sie z kilku/kilkunastu substancji (skladnikow), w ktorych znajdziemy rozne grupy, m. inn. humektanty (nawilzacze), emolienty (zatrzymuja nawilzenie we wlosie), proteiny, konserwanty, parabeny, alkohole tluszczowe, te zle alkohole, itp. W zasadzie moje posty o skladach sa dosc marne, jednak linka do nich znajdziecie TUTAJ ;)

Po co ogarniac podstawe? 
- Dla wlasnego dobra!

Majac choc minimalna wiedze na temat skladnikow w produkcie, mozemy samodzielnie dokonac jego zakupu, o ile wyda nam sie ciekawy. Dodatkowo, wiemy wowczas, czego w nim szukac (z czasem przekonamy sie co nam sluzy – przydatne jest robienie notatek (!)), badz czego zdecydowanie unikac.
To bardzo pomaga w dalszej, swiadomej juz pielegnacji, bowiem mimo, ze ta wspaniala, wychwalana  obecnie w "calej" blogosferze maska, w dodatku chwilowo przeceniona o polowe tak mocno nas kusi, nie zakupimy jej patrzac na sklad i widzac, ze zawiera np. olejek kokosowy, ktory wywoluje u nas puch, badz oliwe z oliwek, gdzie ta z kolei matowi nasze pasma ;)







10. Dziel sie swoimi malymi sukcesami i szukaj wsparcia wsrod bardziej doswiadczonych Wlosomaniaczek :)...

…bo w grupie tkwi sila i tego koniecznie sie 3maj :)!
Nie ty pierwsza zaczynalas i nie ostatnia. Kazda z nas popelniala bledy, miala metlik w glowie, chciala to cale cholerstwo zostawic – nie daj sie, przetrwaj i szukaj zrozumienia, bo na serio warto :)!

Mysle, ze duza pomoc w kwestii przyswojenia tych wszystkich informacji oraz ogarniecia wlasnego zestawu sprawdzajacych sie produktow, jest prowadzenie notatek w formie pamietnika wlosowego, badz wlasnie zalozenie swojego bloga. 
(Jesli chodzi o bloga, nie oczekuj jednak, ze zdobedziesz rzesze wiernych czytelniczek od razu. Staraj sie sama udzielac na innych, interesujacych Cie stronach. Daj sie poznac i zapamietac w blogowym swiatku - oczywiscie pozytywnie zapamietac ;)!).

Miej na uwadze takze, ze nikt nie ma prawa wysmiewac Twojej poczatkowej niewiedzy (o ile faktycznie sama nie uwazasz sie za osobe nieomylnie wszechwiedzaca ;)), negowac Twoich prob samodzielnego dzialania, czy chamsko krytykowac Twoich wlosow, kiedy dazyc do poprawy ich stanu (o czym otwarcie mowisz/piszesz – nie daj sie zlamac zwyczajnie zlosliwym hejterom, tylko dalej rob swoje :)).

Pamietaj rowniez o tym, ze blogerki (nie tylko Wlosomaniaczki ;)), maja takze prywatne, pozablogowe zycie i nie zawsze znajda czas, zeby Ci natychmiast odpisac, czy poradzic w kwestii skladu, badz innych, dreczacych Cie dylematow. Nie obrazaj sie zatem i nie wystosowywuj iscie roszczeniowym tonem komentarza, czy tez maila z tysiacami pretensji – lepiej cierpliwie poczekaj :)

Szanujmy bowiem wzajemnie siebie i swoj czas!


***

C.D.N :)

(W czesci drugiej, ktora opublikuje za kilka dni pojawia sie porownania zdjeciowe moich klaczkow, a takze podsumowanie mojej, wlosomaniaczej drogi ;)).





Co jeszcze dopisalybyscie do tego zestawienia? Zgadzacie sie z niektorymi punktami, czy wrecz przeciwnie? Podajcie prosze w komentarzu linki (rowniez do Waszych wpisow), ktore Waszym zdaniem moga okazac sie przydatne dla poczatkujacych Wlosomaniaczek :)



Pozdrawiam serdecznie,




76 komentarzy:

  1. Miło Cię znowu widzieć :)
    Ja mam takie wpisy :
    *http://elleemvogue.blogspot.com/2014/12/zoty-srodek-na-problemy-wosowe.html
    *http://elleemvogue.blogspot.com/2014/04/moje-sposoby-na-piekne-wosy-garstka_21.html
    *http://elleemvogue.blogspot.com/2014/05/o-wosomaniactwie-pare-zosliwych-prawd-i.html
    *http://elleemvogue.blogspot.com/2014/12/mity-pielegnacyjne-ktore-postanowiam.html

    Może będą komuś przydatne. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciebie rowniez Kochana :* Bardzo dziekuje za linki :)

      Usuń
  2. Powrót po przerwie w wielkim stylu! Bardzo dobry post. Myślę, że każdemu się przyda. Nie mam nawet co od siebie dodać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, lekko się czyta :) i tyle informacji w jednym poście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo sie ciesze i dziekuje za opinie :)

      Usuń
  4. Cieszę się, że nie jestem na początku dbania o włosy :) kiedy zaczynałam dbać o swoje to nie miałam pojęcia, że to jest takie skomplikowane (choć teraz wydaje się proste). Dopiero gdzieś po 2 latach włosy zaczęły dość dobrze wyglądać. Jednak nadal mam problem z odstającymi krótkimi włosami. Z drugiej strony są to wyrośnięte już jakiś czas temu baby hair :) A co do maili to faktycznie zdarzają się dziewczyny bardzo niecierpliwe, które niestety nie rozumieją, że blogerki mają też inne życie. Swego czasu pisała do mnie pewna dziewczyna i kiedy nie odpisałam jej po 5 minutach to wysyłała mi znaki zapytania. Staram się odpisywać na wszystkie wiadomości, ale czasem coś mi umknie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez wciaz musze ogarniac bejbiki ;)
      Co do maili, nie potrafia zrozumiec podejscia takich osob. To przykre, ze ktos nie potrafi zrozumiec, iz rowniez toczy sie zycie poza blogiem ;)

      Usuń
  5. bardzo przydatny wpis! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No i super, że wracasz. Czekamy na Twoje porady włosowe. :)
    Ja aktualnie mocno sie glowie czy nie skrócić mocno włosów i zgolić dolnej warstwy włosów tuz nad karkiem bo to tam mam najbardziej zniszczone włosy które przy jednym dotknięciu się łamią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez sie ciesze Kochana :)
      Dlaczego chcesz sporo skrocic?

      Usuń
  7. Moje początki to 2011 rok, pamiętam że natłok informacji był spory a blogów cienkowłosych brak. Długo mi wmawiano że ta mała ilość włosów to wynik nieprawidłowej pielęgnacji i mi było smutno. Na szczęście w końcu nurt cienkowłosych stał się większy i dzięki temu dopiero dowiedziałam się że wcale nie jestem gorsza w pielęgnacji. Także że swojej strony na pewno mogę polecić szukanie blogów dziewczyn o podobnych włosach ( teraz jest ich sto razy więcej niż te x lat temu) i inspirowanie się nimi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie wyobrazam sobie, ze wowczas nie bylo az tyle informacji o pielegnacji cienkich wlosow ;(
      Dokladnie tak Kochana, masz piekne wlosy i zdecydowanie Twoj blog jest godny polecenia :)

      Usuń
  8. ja bym dodała jeszcze o tonie cierpliwości do pielęgnacji kłaków:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo tak Leos, cierpliwosc zdecydowanie wskazana :)!

      Usuń
    2. i nie zrażanie się brakiem efektów na początku:)

      Usuń
  9. Na poczatku spisywalam wlosowe postepy, potem stwierdzilam, ze nie bede trzymac tej wiedzy tylko dla siebie. Wtedy postanowilam zalozyc bloga, a noz komus pomoge;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że należałoby też dodać o nie popadaniu w paranoję, siedzenia całymi dniami z jakimiś specyfikami na włosach, bądź liczenia każdego włoska, który wypadł :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak, wróciłaś! :D W zasadzie to w dobry momencie, bo też teraz w końcu zabrałam się za blog i powoli nadrabiam zaległości u innych osób albo staram się chociaż być na bieżąco. :))
    Bardzo podobają mi się porady i w zasadzie mam problem tylko ze zdrowym żywieniem (słodycze i czipsy to miłość ma :D Ale nie stronię od warzyw i owoców, więc chyba tragicznie nie jest :D), ale moje paznokcie nie mają nic przeciwko (czasy rozdwajania mają za sobą, samo im przeszło, nawet nie wiem jak :D).
    Ostatnio trochę opuściłam się w pielęgnacji włosów - najpierw dwa tygodnie na Teneryfie, gdzie musiałam ograniczyć swój bagaż do minimum, a teraz reszta wakacji spędzona będzie na wyjazdach. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakze by inaczej ;D! Ja z kolei slodyczy nie lubie, ale slone moge pochlaniac w kazdych ilosciach ;D Nie wiesz jak powiadasz ;P? Dobra, dobra, nie badz taka skromna, pielegnacja zrobila swoje :)! Nadrobisz Kochana, ja mam miesiac prawie w plecy ;) Czekam na zdjecia z wyjazdu - zapodawaj koniecznie :)!

      Usuń
  12. Świetny post, jak dobrze, że wróciłaś :) Ja się chyba cieszę, że mam cieniznę, bo dość szybko ogarnęłam pielęgnację i jest coraz lepiej w tym temacie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana, rowniez sie ciesze, ze wreszcie znalazlam czas na powrot :) Super, ze u Ciebie poszlo szybko :)

      Usuń
  13. Ale się napracowałaś przy tym wpisie! Szacunek - fajnie zebrane zasady :)
    Wg mnie grunt to być systematycznym, bo dbanie o włosy od czasu do czasu, jak to robią niektórzy, niewiele pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Dokladnie, mam takie samo zdanie ;)

      Usuń
  14. Wow, ta zmiana służy nie tyko Twoim wlosom ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam ni to proste ni to kręcone, takie perfidne:D ale przyznam, że nie znam się wystarczająco na ich pielęgnacji. Czasem mam zbyt przylizane...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Perfidne nie sa zle ;D 3mam kciuki Kochana, zebys z czasem znalazla na nie sposob - moze wlasnie stylizacja w fale :)?

      Usuń
  16. Przydatne rady dla początkujących włosomaniaczek;) Najważniejsza jest chyba systematyczność i określenie czego potrzebują włosy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak uwazam Kochana, trzeba okreslic cel i do niego dazyc :)

      Usuń
  17. wow jak wyczerpująco i bardzo przydatnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo dobrze napisane, post godny polecenia :)
    www.moniquerehmus.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. Moim zdaniem najważniejsze to 'nie rzucać' się od razu na wszystko ;) tzn. dodawać tylko 1 produkt do obecnej pielęgnacji i obserować zmiany ;) no i przede wszystkim 'naturalne kosmetyki' (ziolka, oleje, siemie lniane) moim zdaniem są o wiele łatwiejsze/przyjemniejsze/tańsze na początek włosomaniactwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje, to rowniez bardzo wazne, nie nalezy testowac wszystkiego jednoczesnie :)

      Usuń
  20. Fajnie, że już po remoncie Kochana :) My musimy się zacząć zastanawiać nad zrobieniem pokoiku dla dziecka, ale trzeba też dużo rzeczy powywalać i ja nie wiem jak to ogarnąć i co z tym wszystkim zrobić hehe :P
    Szkoda z tym aparatem, że nie działa :(
    Ja to głównie na olejowaniu sie skupiam, choć czasami z systematycznością mam problem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze najgorsza robota przede mna, czyli sprzatanie ;D Dacie rade Kochana, kiedys w przyplywie sil ogarniecie raz, dwa :)! Znacie juz plec, czy nie chcesz zdradzac przed rozwiazaniem ;)? Aparat wg. sprzedajacego musi dzialac i faktycznie ma prawie 1000 pozytywnych komentarzy, wiec nie pozostaje mi nic innego, jak popatrzec w ustawieniach, czy cos nie trzeba przestawic i zaraz chyba sie za to wezme ;) Olejuj namietnie i siemienia nie zapomnij zakupic ;P

      Usuń
    2. No mam nadzieję, że to jakoś ogarniemy :) Tak już znamy płeć :) To żadna tajemnica, bo na blogu już o tym pisałam, ale Ciebie nie było, więc pewnie nie widziałaś - prawdopodobnie będzie chłopak :)
      No to trzymam kciuki żeby aparat zadziałał. Mam nadzieję, że podczas transportu nic mu się nie stało.
      Dzisiaj naolejowałam włosy olejem lnianym, może też to coś da :D Zobaczymy rano, bo właśnie jestem po myciu głowy :) A siemienia nadal zapomniałam kupić! :P hehe

      Usuń
    3. Ogarniecie Kochana :) Wlasnie przeoczylam, bo w zasadzie nie mialam kompletnie czasu wchodzic na blogera ;/ Super i dzieuje za informacje :*!
      Aparat zadzialal po konsultacji ze sprzedajacym i przestawieniu pewnych opcji, ciesze sie niesamowicie, teraz jeszcze tylko obiektyw dokupic :)
      Jak po olejowaniu :)? Mialas sobie wytatuowac zakup siemienia ;D

      Usuń
    4. O no to super, że zadziałał! :D
      A po olejowaniu myślę, że trochę lepiej. Nie mam takiej szopy i są bardziej przygładzone te włosy :)
      Oj wiem :D Muszę gdzieś zapisać i może następnym razem kupię jak wybierzemy się na "nie szybkie" zakupy :)

      Usuń
    5. Mega super, bo juz niezlego stracha mialam ;D
      Olejowanie zawsze dobre na ujarzmienie szopy ;) Kochana, licze, ze wreszcie zakupisz, wyprobujesz i bedziesz zachwycowna :D!

      Usuń
    6. Też mam taką nadzieję :D

      Usuń
  21. ja przez prawie dwa lata blogowania dopiero wprawiam się we włosomanacitwo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak powiadaja, lepiej pozno, niz wcale ;) 3mam kciuki Kochana :)!

      Usuń
  22. Post przydatnynie tylko dla początkujących (chyba muszę w końcu nauczyć się tych składów). Śmiesznie wyglądałaś w tym blondzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz i ja to widze Kochana, ale wtedy namietnie przez 4 lata raczylam nim lepetyne ;D

      Usuń
  23. Fajnie się czyta takie posty :) Ja już od jakiegoś czasu staram się zmienić moje włosy na lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie, 3mam kciuki za szybkie trafienie w odpowiednia pielegnacje :)!

      Usuń
  24. Fajny wpis. Ja nie zapomnę, jak na początku "dbania" o włosy nakładałam za dużo oleju, przez co musiałam go zmywać szamponem dwukrotnie i się dziwiłam, czego to olejowanie nie działa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) I u mnie sie zdarzylo przedobrzyc z olejem ;D

      Usuń
  25. Ciekawy post, ale ciężko się go czyta bez polskich znaków językowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Niestety od poczatku pisze bez polskich znakow, ze wzgledu na brak polskiej klawiatury ;)

      Usuń
  26. Bardzo fajne i przydatne rady.

    OdpowiedzUsuń
  27. Idealny post na przypomnienie podstawowych zasad ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kochana :) Ja sama musze je sobie przypomniec po miesiacu zaleglosci ;D

      Usuń
  28. Szkoda że aparat na który tak czekałaś, nie do końca sprawny przyszedł, ale będzie dobrze, z pewnością. Post bardzo rzetelnie napisany, z pewnością posłuży niejednej włosomaniaczce, czy też " nie-maniaczce " :)
    Miłego wieczoru Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, juz sie wyjasnilo i aparat dziala :))) Trzeba bylo w ustawieniach pare rzeczy przestawic :)
      Bardzo Ci dziekuje za opinie i pozdrawiam serdecznie :*!

      Usuń
  29. ja też ostatnio pisałam o moim włosowym dekalogu :)
    super post i wielu kwestiach się zgadzamy :D
    ps: może się zaobserwujemy by być w stałym kontakcie postowym? :)
    daj znać a ja się szybciutko odwdzięczę
    muack :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziekuje za opinie, musze koniecznie zajrzec do Twojego dekalogu :)
      Z obserwacja mam problem, bo mam limit, ale mam nadzieje, ze na dniach porobie porzadki ;)
      Pozdrawiam serdecznie :*

      Usuń
  30. O, to idealny post dla mnie! Jestem nadal zielona w tym temacie, dziękuję za pomoc :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie bardzo sie ciesze Kochana, jesli w jakims stopniu pomoglam :)

      Usuń
  31. Wow a to dopiero konkretny poradnik ! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie tam, jeszcze kilka podpunktow by dopisac ;) Dzieki Kochana za opinie :)

      Usuń
  32. Bardzo fajny post, przydatne wskazówki w pigułce:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuje za opinie i pozdrawiam serdecznie :)!

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...