piątek, 23 października 2015

Włosy jak jesienne liście na wietrze... czyli o pielęgnacji włosów jesienią, a także o walce z ich sezonowym wypadaniem. Cz. 1.




Jesienią każdego dnia robi się coraz chłodniej, częściej pada siarczysty deszcz, a nieprzyjemny wiatr zachęca nas do otulenia się ciepłym kocem w ukochanym domu. Niestety w codziennym życiu rzadko mamy okazje pozwolić sobie na taką przyjemność. Jak każdą inną porę roku, jesień musimy po prostu przetrwać...

Co zrobić, aby nasze włosy nie ucierpiały przy zmieniającej się jak w kalejdoskopie pogodzie? Jak poradzić sobie z ich wypadaniem? W niektórych przypadkach wystarczy zmienić swoje nawyki. W innych, dolożyć więcej starań i wzbogacić własną dietę oraz codzienną pielęgnację włosów...







Jesienna pielęgnacja włosów.
 

Jeżeli uporałyśmy się z problemami, które ujawniły się po letnich wojażach, dalsza pielęgnacja włosów nie powinna sprawiać nam większych trudności. Jeśli pozostają one wciąż suche, matowe, wymęczone słońcem czy chlorowaną wodą, a końcowki rozdwajają się, warto pomyśleć o ich podcięciu. Bywa, że jesienią mamy więcej czasu na wszelkie upiększające zabiegi, dlatego kiedy w długie wieczory bedziemy bezczynnie wylegiwać się z ulubioną herbatą w dłoni, możemy w międzyczasie pozwolić sobie na dobroczynne SPA dla naszych włosów.



Zacznijmy od ich odżywienia. Przed każdą kąpielą warto zaplikować włosom kilkugodzinny, bądź choćby godzinny, okład z olejku. Aby uniknąć reakcji alergicznych wykonajmy wcześniej próbę uczuleniową, nakładając go na niewielkiej przestrzeni skóry za uchem. Po kilku godzinach zaobserwujemy, czy występują na tym obszarze jakiekowiek zmiany - jeżeli nie, możemy przystąpić do działania. Zanim zdecydujemy się na zakup olejku, sugeruję poczytać o porowatości 
włosów oraz doborze produktu do danego ich typu. Bywa, że ogólnie polecane oleje, jak np. olej kokosowy, niekoniecznie odpowiadają naszym włosom i taka kuracja wyrządzi im więcej szkody niż pożytku.

Ponadto, warto siegnąć po gotowe mieszaniny olejków, m.in. Babydream für Mama, ponieważ w przypadku niedopasowania, zawsze możemy je zużyć zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem, tj. do oliwkowania ciała. 







Bywa, że nie każdy z nas przepada za olejami, wówczas możemy zamienić je na treściwsze maski z dodatkiem olei.  Nakładamy je w zgodzie ze stopniem zdolności do obciążeń włosów: jeśli cieżko nam zredukować ich puszystość, zastosujmy produkt po myciu. W sytuacji, kiedy łatwo o przeciażenie włosa, nakładamy maskę przed użyciem szamponu. 

Warto przetrzymać maskę na głowie przez dłuższy czas (nawet godzinę), dodatkowo siegając po ocieplający kompres w postaci czepka kąpielowego, turbana  bądz ręcznika, które wzmocnią działanie maski.

Po umyciu włosów możemy na krótki czas okryć je ulubioną odżywką, która ułatwi nam rozczesywanie i sprawi, że kiedy będziemy zmuszeni stanąć twarzą w twarz z jesienną zawieruchą, nie wrócimy do domu z włosami, których sam Einstain mógłby nam pozazdrościć.

Jesienią skóra głowy redukuje wydzielanie sebum, dzięki czemu włosy nie przetłuszczają się tak szybko jak w lecie. Pamiętajmy, że jeżeli produkcja gruczołów łojowych nie działa jeszcze na mniejszych obrotach, należy zadbać o higienę skóry głowy równie intensywnie jak podczas upałów! Nagromadzony łój i brud mogą bowiem skutkować łupieżem oraz "przyduszeniem" mieszków włosowych,
co w konsekwencji prowadzi do nadmiernego wypadania, mocno już osłabionych po lecie, wlosiąt. 


W chłodnym okresie jakim jest jesień, nie bójmy się używać suszarki. Kręcone i falowane włosy powinny zaprzyjaźnić się z dyfuzorem. Oczywiście,  naturalne ich schnięcie jest najbardziej rekomendowane. Bywa jednak, że terminy nas gonią, a spacer przy temperaturach niższych niż 10 stopni Celsjusza może się dla nas skończyć niechcianym przeziębieniem. W konsekwencji, osłabienie organizmu doprowadza do automatycznego wypadania włosów. Poświęćmy zatem kilka minut na ich dokładne wysuszenie chłodnym bądź delikatnie ciepłym powietrzem suszarki, które nie mają tak negatywnego wpływu na nawilżenie naszych włosów. 



Pielęgnacja włosów to etap niezbędny w zabezpieczeniu ich końcówek przed uszkodzeniami mechanicznymi! Wystarczy minuta by pokryć włosy silikonowym serum bądź kroplą ulubionego olejku. Ważne jest, aby wpracować w sobie nawyk codziennej pielęgnacji. Dzięki regularności wykonywania wcześniej wspomnianych zabiegów, nasze włosy chronić będzie naturalna warstwa ochronna. Bedą one bardziej elastyczne, mniej narażone na zniszczenia, o co nie trudno jesienią. 






Jesień kojarzy mi się z ciepłą odzieżą: szalikami, czapkami, wszystkim co uchroni nas przed zimnym powiewem wiatru. Jednak taka garderoba niekoniecznie "podoba się” naszym włosom. Kiedy w wietrzne dni spływają one luźno po wełnianych szalach, często efektem są cieżkie do rozczesania kołtuny. Probując się z nimi uporać bywa, że tracimy cierpliwość i zupełnie niepotrzebnie wyrywamy czy nawet wycinamy splątane pasma. Zanim sięgniemy po szczotkę czy nożyczki, sugeruję użyć wcześniej silikonowej mgiełki, np. Kliss Kur, która ułatwi nam rozczesywanie. 

 

Kiedy opanujemy już kryzysowy moment, warto zastanowić się, czy przy panującej obecnie pogodzie, nie lepiej dla nas będzie na jakiś czas zrezygnować z noszenia rozpuszczonych włosów. 

Internet oferuje aktualnie niezliczoną ilość tutoriali, przedstawiających efektowne fryzury, które pomogą nam znaleźć tą idealną nie tylko na jesienne dni . Jeżeli zależy nam na rozpuszczeniem włosów, postarajmy się aby były one upięte chociaż w drodze do pracy czy szkoły. Sprawdzić może się bardzo dobrze klasyczny kok, który robi wyłącznie dobre wrażenie – wygląda on zawsze efektownie. Dodatkowo, po rozpuszeniu koka włosy powinny ładnie się pofalować, dając efekt wyjątkowo zadbanych i wystylizowanych.


Pamiętajmy również o tym, aby nie narażać włosów na możliwe do uniknięcia uszkodzenia mechaniczne – zwróćmy więcej uwagi podczas zasuwania zamków od kurtek czy kamizelek.  Postarajmy się także nie przyciskać włosów paskiem od naszej torebki czy plecaka.






Jesień to także dary natury. Owoce i warzywa obradzają także w jesiennym sezonie, dlatego sięgajmy po nie często, ze względu na dużą zawartość witamin i antyoksydantów. Mają one ogromny wpływ na stan naszych włosów, poprawiając kondycję i dodając im blasku. 

 

Nawet najskuteczniejsza technika pielęgnacyjna zawiedzie, kiedy w organizmie występują braki składników odżywczych. Włosy są częścią naszego ciała, która jest odżywiana przez organizm jako ostatnia, jeszcze później niż paznokcie. Warto mieć to na uwadze i zapamiętać, że wszystkie produkty, które maja na celu upiększenie włosów, nie sprostają naszym oczekiwaniom, jeśli na co dzień odmawiamy sobie odpowiedniej dawki witamin i minerałów. 

Znacie przysłowie: "Z pustego, to i Salomon nie naleje"? No właśnie!

 

Gdy pielęgnacja naszych włosów jest regularna, utrzymywana w zgodzie z wszystkimi zasadami poprawnego odżywiania, a mimo to  wciąż tracimy włosy,  powinnyśmy jak najszybciej podjąć odpowiednie kroki uchronienia ich przed dalszym wypadaniem.

 






Więcej porad jak dbać o siebie znajdziecie w artykule magazynu Westwing „ 5 kroków do zdrowia i urody”







(Wpis powstał w ramach współpracy edytorskiej z magazynem Westwing, na stronie którego znajdziecie wiele ciekawych artykułów oraz inspiracji.
Zchęcam do odwiedzenia strony: www.westwing.pl/magazyn/

Wszystkie zdjęcia wykorzystane we wpisie pochodzą ze strony magazynu Westwing).






Jak Wy dbacie o swoje włosy jesienią :)?



Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam Kochani słonecznego weekendu,


67 komentarzy:

  1. Od jakiegoś czasu niczym się położę i wstanę nakładam serum na końcówki, dodatkowo nawilżanie i jest dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja serum nakładam po myciu, myje co cztery dni ale codziennie rano porcja oleju ląduje na końcówkach ;)

      Usuń
    2. Anszpi, super, ze to sie u Ciebie srawdza :) Ja w sumie miedzy myciami nie dokladam zabezpieczen, choc zdarza sie dokladanie olejku rano :)

      Anonimku, mozna spytac, jakiego olejku uzywasz do zabezpieczenia koncowek :)?



      Usuń
  2. W ostatnim czasie włosy wypadały mi jak szalone, ale na szczęście powoli udaje mi się nad tym panować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana mam prośbę... mogłabyś poklikać u mnie w linki w najnowszym poście ?
      ► http://rzetelne-recenzje.blogspot.com/2015/10/okrycia-wierzchnie-zamowienie-z-romwe-i.html
      Z góry bardzo dziękuję za pomoc :*

      Usuń
    2. Najwazniejsze, ze jest poprawa :)!
      Kochana z przyjemnoscia poklikam, tyle, ze z opoznieniem ;) Mam dwa dni wstecz w blogosferze ;)

      Usuń
  3. Oleje tak ;) teraz szukam jakiegoś nowego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz jakis swoj ulubiony :)? Ja rowniez jestem na TAK ;)!

      Usuń
  4. Super post i przydatne rady Kochana :)
    Ja właśnie na Jesień wracam do olejowania włosów i skalpu głowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuje Kochana :)!
      Ja wciaz omijam lepetyne, jeszcze nie znalazlam oleju, ktory by jej odpowiadal ;)

      Usuń
  5. staram się regularnie olejować, zabezpieczać końcówki i jak najbardziej zregenerować włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie stan włosów się poprawia ,a le straciłam sporo z objętości ;( boję się że dodatkowo mże się ten efekt nasilić bo chce odstawić antykoncepty :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie slyszalam, ze bywa, iz po odstawieniu antykoncepcji wlosieta leca ;(

      Usuń
  7. Myślę,że warto włączyć oleje do pielęgnacji włosów jesienią i zimną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie i w sumie nie tylko w tym okresie :)

      Usuń
  8. Moje włosy często bywają trochę osłabione po lecie..

    OdpowiedzUsuń
  9. moje kudły potrzebują nawilżenie po lecie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje rowniez, choc moze raczej nie po lecie, a po zaniedbaniu remontowym ;)

      Usuń
    2. to teraz remont włosów trzeba:D

      Usuń
    3. buziak na zachętę remontu;D:*

      Usuń
  10. Świetny artykuł Kochana :) Ja o dziwo ostatnio nie mam problemów z wypadającymi włosami, albo po ich przyciemnieniu tego nie zauważam, bo jasne bardziej się rzucały w oczy :D Ale o dziwo z kondycji moich włosów jestem póki co zadowolona :) Nie wiem czy to w skutek kosmetyków których używam, czy może co innego miało na to wpływ :) Jeśli chodzi o suszenie ich suszarką, to staram się jej nie używać, bo przeważnie to skutkuje później u mnie szopą :P Jak już to używam takiej elektrycznej szczotki do stylizacji, która przy okazji suszy włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziekuje Kochana :) :*!
      Kochana, super, ze nie masz problemow z wypadaniem, ale u Ciebie to z pewnoscia i hormony ciazowe maja wplyw na taki stan rzeczy :) Niestety po porodzie mozesz sie borykac z wypadaniem, jednak 3mam bardzo mocno kciuku, zeby Cie to ominelo :)! Ja rowniez, jesli juz siegam po suszarke, to tylko wlasnie z dyfuzorem ;)

      Usuń
    2. Właśnie tego się obawiam, że po porodzie to będzie masakra z moimi włosami. Obym tylko nie wyłysiała :D hehehe :*

      Usuń
    3. Nie wylysiejesz Kochana z pewnoscia :D! Moze akurat calkowicie Cie ominie :) :***

      Usuń
    4. Jestem pewna, ze nie ;D :***

      Usuń
  11. Przepiekne dekoracje :-) mnie takze dopadło jesienne wypadanie i z pomocą przyszła mi kozieradka :-) rzeczywiscie dziala cuda !

    OdpowiedzUsuń
  12. Stosuje się do Twoich rad w sumie w każdej porze roku, ale na sezonowe wypadanie polecam wodę brzozową, u mnie sprawdziła się najlepiej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woda brzozowa rowniez dobre rozwiazanie :)

      Usuń
  13. Niestety u mnie nakładanie treściwych masek i oleju od razu wiąże się z obciążeniem ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. A właśnie się zastanawiałam skąd te śliczne zdjęcia ;). Ja powracam do tuningowania masek, stałego olejowania i wiązania włosów, oby to im pomogło przetrwać jesień i zimę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez staram sie byc systematyczna i nire odpuszczac :)

      Usuń
  15. W sumie wszystkiego przestrzegam... Mimo to moje włosy jakoś tak smutnie oklapły ostatnio:( potrzebuję czegoś co doda im objętości. Ostatnio mimo nagminnego suszenia suszarką włosy są śliskie i błyszczące, ale szybko się strączkują i przetłuszczają:( na szczęście na razie nie wiąże się to z ekstremalnym wypadaniem. Hormony też mam w normie. Mam tylko nadzieję, że to szybko minie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, a jak z plukankami? U mnie na objetosc dobrze dzialaja lniana i mleczna.

      Usuń
    2. Racja, dawno nie robiłam lnianej - przestałam, bo w pewnym momencie robiła tylko puch... Zaproszę ja do następnej ndw i zobaczymy. Dziękuję za sugestię:*

      Usuń
    3. Przyjemnosc po mojej stronie Kochana :*** 3mam kciuki, zeby obylo sie bez puchu :)

      Usuń
  16. Mi zdecydowanie częściej plączą się włosy na jesień/zimę. Prawdopodobnie od szalika i kołnierza kurtki. Dlatego często noszę je związane w luźny kucyk a dopiero na uczelni/w pracy rozpuszczam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie zdecydowanie sprawdza się jak najczęstsze i jak najdłuższe olejowanie, moje włosy tracą nawilżenie jeszcze szybciej niż latem. No i zabezpieczanie końcówek :)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Zgadzam się ze wszystkim, o czym piszesz. Mi jesienią, ale szczególnie zimą przeszkadza elektryzowanie się włosów, więc staram się robić wszystko, żeby włosy nie elektryzowały się;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo widzisz, nie napisalam o elektryzowaniu sie wlosow ;) Jak sobie z tym radzisz :)?

      Usuń
  19. Mnie właśnie dopadło jesienne wypadanie. Muszę wrócić do kozieradki, która działała cuda . Olei używałam co 2-3 dni. Teraz wracam do codziennego olejowania na noc lub tuż przed myciem, gdy będę poza domem :) A co do zniszczeń to moja prawa strona włosów jest ciągle zniszczona od torebki, którą noszę zawsze na prawym ramieniu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez staram sie olejowac na noc :) Kochana i nie pilnujesz tego ;D? Ja namietnie uwazam, zeby wlosiat nie przyciskac, nawet pasem w aucie ;)

      Usuń
  20. Mi w tej chwili wypadają wlosy niezależnie od pory roku. Już 2 miesiące mecze się z poporodowym wypadaniem włosów ale od dziś zaczelam używać jantara mam nadzieję ze pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi rowniez Kochana ;( 3mam kciuki, zeby Jantar sie sprawdzil :)!

      Usuń
  21. "nie wrócimy do domu z włosami, których sam Einstain mógłby nam pozazdrościć" - na co dzień tak wyglądam, prawie zawsze. :D Hah :D
    Generalnie cały rok chodzę w związanych włosach, rzadko kiedy mam rozpuszczone, bo mnie szlag trafia - one są WSZĘDZIE! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee tak gadasz ;D Masz takie pokorne falowance przecie ;P Przy Twojej gestosci faktycznie musza byc wszedzie :D Mnie irytuja wciaz odrastajace male, wiec z kolei bez opaski u mnie ani rusz ;)

      Usuń
  22. Eh mnie też właśnie dopadło sezonowe wypadanie włosów. wiosną pomogła mi Belissa, ale chyba wolałabym uniknąć łykania tabletek. Własnie, może jakaś wcierka się sprawdzi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, ze znajdziesz odpowiednia dla siebie. Probowalas kozieradki?

      Usuń
  23. Bardzo ładnie piszesz, a mówi to studentka filologii polskiej ;) kształciłaś się w tyn kierunku? :)
    A sposobów faktycznie wiele i niby wszystkie znam, a mimo wszystko ze skruchą przyznaje, że zdarza mi się wychodzić rano z lekko niedosuszonymi włosami... Nigdy więcej! :) no i czytając to postanowiłam za każdym razem związywać włosy, gdy wychodzę - zawsze mogę przecież rozpuścić je na miejscu :)
    Pytałaś którąś dziewczynę, jakiego oleju używa na końcówki - ja na przykład używam makadamii i jest świetnie - a raczej było, bo właśnie mi się skończyła.
    Pozdrawiam ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuje Ci za tak pochlebne slowa :)! Nie, u mnie w druga strone raczej, z wyksztalcenia jestem technikiem architektem ;)
      Przy tej pogodzie to zdecydowanie moze sie skonczyc chorobskiem, wiec lepiej dosuszac ;) Mialam kiedys ten olej i bylam zadowolona :)
      Pozdrawiam serdecznie :)))

      Usuń
  24. Ciekawa rzecz, ale zauważyłam, że w Arabii wiosenne/jesienne wypadanie mnie nie dopadło - magia słońca? :)
    Teraz się obawiam, co będzie, jak niedługo wrócę do Polski - nie wiem, czy moje włosy będą tą zmianą zachwycone, spodziewam się raczej włosowego kryzysu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezle Kochana, ze Cie ominelo i jednoczesnie super :)! Kiedy wracasz :)? Licze jeszcze na jakas fotorelacje z Arabii ;)!

      Usuń
  25. Ewa, czy Ty też wlaczysz z wypadaniem włosów? Zdaje się że gdzieś czytałam gdzieś Twój komentarz odnośnie wypadania w kontekście niedoczynności tarczycy i zwiększonego poziomu prolaktyny - nie mylę się?

    A co byś poradziła na problem zbierającego się łoju na skórze głowy? Z jednej strony peelingi i mechaniczne oczyszczanie skóry niestety powodują u mnie masowy exodus włosów, z drugiej strony wiem że skóra nie oddycha i to może być przyczyną (obok zwiekszonej prolaktyny), że włosy też lecą jak liście na jesieni...

    Pozdrawiam,
    Marta

    PS prowadzisz bardzo sympatyczny blog:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo nicni orzeoraszam Cie Kochana, ze dopiero odpisuje na Twoj komentarz!!! Nie mam pojecia, jakim cudem wczesniej moglam go przeoczyc, ale musze przyznac, ze ostatnio przez ogrom mlynu i problemy z komputerem bylam lekko rozkojarzona :(

      Dokladnie tak, jak piszesz, walcze z wypadaniem ze wzgledu na niedoczynnosc. Probowalas peelingow enzymatycznych? Poza tym, jakim szamponem myjesz na co dzien skore glowy? Moze warto jednak siegac po te bardziej oczyszczajace? Wlosieta osobno mozesz myc maska, czy odzywka, badz delikatniejszym myjadle.

      Jeszcze raz mocno Cie przepraszam Marta, dziekuje za mile slowa i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  26. Dziś rano widizałam w tramwaju dziewczynę, która chyba nie zdążyła wysuszyć włosów :/ Masakra jakaś - ja bym jeszcze do tego była chora od razu :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak źle było :D? Ja również bym to odchorowala ;)

      Usuń
    2. Aż tak źle było :D? Ja również bym to odchorowala ;)

      Usuń
  27. a może takie przetłuszczone miała :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasami tez z olejem na miasto sie wypuszczam ;P Fakt, wowczas staram sie wszystko schowac pod olbrzymia frotka ;)

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...