wtorek, 27 października 2015

Włosy jak jesienne liście na wietrze... czyli o pielęgnacji włosów jesienią, a także o walce z ich sezonowym wypadaniem. Cz. 2.



Witajcie,

zapraszam Was na drugą cześć wpisu, tym razem poswięconego walce z jesiennym wypadaniem włosów. Pierwszą cześć znajdziecie TU






Ile tracimy dziennie włosów? Przyczyny ich wypadania.


Mając pewność, że dopadło nas "tylko” sezonowe wypadanie włosów (często mające miejsce w okresie wczesnej jesieni bądz wiosny), warto uzbroić się w cierpliwość i przeczekać ciężki czas bez nerwów. Zbędny stres ma bardzo duży wpływ na przerzedzanie się naszych włosów. Należy mieć na uwadze także fakt, że naturalna jest utrata ok. 100 - 150 włosów dziennie. Dodatkowo pamietajmy, że gdy włosy są długie, to wspomniana liczba może wydawać się nam optycznie większa...


Aby szybko uporać się z wypadaniem włosów, musimy przede wszystkim poświęcić więcej czasu i uwagi skórze głowy - często właśnie tam zaczyna się problem przerzedzania. Bywa, że dopiero po około 3 miesiącach od momentu, kiedy miał działanie na nas jakiś negatywny czynnik: stres, niedobór witamin, osłabienie organizmu, itd. możemy dostrzec, że nasze włosy stają się rzadsze.

Warto wówczas zastanowić się czy, np. latem zbyt często nie rezygnowalimy z okrycia głowy. Ochrona włosów przed działaniem palącego słońca ma ogromny wpływ na siłę i ogólny stan mieszków włosowych.  Szczególnie w okresie jesiennych czy zimowych chłodów należy pamietać o tym, żeby oszczedzić skórze niskich temperatur. Z takim podejściem istnieje większe prawdopodobieństwo, że unikniemy podobnych problemów w okresie przejściowym, np.wiosną.

 
Przy kuracjach wzmacniających zarówno działających od zewnątrz i wewnątrz musimy uzbroić sie w cierpliwość. Przez pierwsze miesiące nie zauważymy diametralnych zmian. Przed rozpoczęciem zabiegu, koniecznie powinniśmy wykonać podstawowe badania krwi, które pomogą ocenić stan naszego zdrowia i wykluczyć ewentualne choroby jak: anemię, zaburzenia hormonalne, czy powszechnie uznawane za przyczyne wypadania włosów- choroby tarczycy.




 


Jak poradzić sobie z jesiennym wypadaniem włosów?


Jak już wspomniałam,  zapanować nad sytuacją można w dwojaki sposób - od wewnątrz i od zewnątrz. Zdrowa i bogata w skladniki odżywcze dieta oraz systematyczna higena głowy są niezbędne do utrzymania włosów w dobrej kondycji. Ukrwienie skóry głowy ma także niebagatelny wpływ na ich stan.

 
Jeżeli brakuje nam czasu na przygotowanie wartościowych posiłkow, wówczas dobrze zsięgnąć po suplementy diety, stworzone z myślą o włosach. Powinny one zawierać witaminy z grupy B, biotynę, cynk, żelazo, kwas pantenonowy, krzem itp. Zanim zdecydujemy się na taki krok, zainteresujmy się naturalnymi, wzmacniającymi włosy herbatami, np. ze skrzypu polnego i pokrzywy, czyli tzw. "skrzypokrzywy" – mających w wielu przypadkach zbawienne działanie na nasze włosy. 



Możliwe jest także połączenie kuracji , stosując  zarówno suplementy i skrzypokrzywę. Gdy zdecydujemy się na takie podwójne działanie, należy wcześniej porównać skład przyjmowanych produktów oraz ich dobowe zapotrzebowanie organizmu w trosce o własne zdrowie. 



 


Walka o każdy włos ma sens jedynie, gdy poświęcimy wystarczająco dużo uwagi skórze głowy. Pomocne w tym są wszelkie wcierki, które należy stosować systematycznie. Po aplikacji  wcieki warto wykonać około 10-cio minutowy masaż, który poprawi krążenie skóry i wzmocni działanie wcierki, pomagając zawartym w niej składnikom wnikać w głębsze warstwy skóry. Do masaży możemy użyć delikatnej szczotki,  specjalnego masażera z drewna, czy po prostu opuszków palców - wybór nalezy do nas.


Najbardziej znane wcierki to tzw.  "Jantar" i “Radical” firmy Farmona. Równie polecane, choć nieco droższe, są produkty marki Seboradin.  Zawierają one m.in. wyciąg z czarnej rzepy, cenionej za swoje sprawdzone właściwości w walce z wypadaniem włosów.

Możemy przygotować taki produkt sami, wykorzystując na przykład łatwo dostepną kozieradkę, kawę, cebulę, czosnek, imbir, cynamon, papryczkę chili, pokrzywę, itp. 

Przed użyciem domowych produktów, także warto wykonać próbę uczuleniową. Należy bowiem bezwzględnie pamietać o tym, że reakcja alergiczna może ujawnić się nie tylko w miejscu nakładania wcierki, ale także w innych częsciach ciała. Jeżeli zaobserwujemy niepokojące nas swędzenie, pieczenie, wysypkę lub nienaturalne zaczerwienienie, natychmiast przerwijmy kurację. Jej kontynuacja może spowodować dodatkowe, wzmożone wypadanie włosów.  




 
 

Niebagatelne znaczenie ma dogłębne oczyszczanie skóry głowy. Na tej powierzchni martwy naskórek złuszsza się tak samo jak na całym ciele. Warto zatem pozbyć się go, wykonując regularnie peeling. Taki zabieg nie tylko pomoże nam pozbyć się nagromadzonego wokół mieszków włosowych łoju, ale rownież poprawi on ukrwienie skóry głowy. 

Do najbardziej znanych peelingów, które z łatwością wykonamy samodzielnie w domu, możemy zaliczyć peeling kawowy i cukrowy. Gdyby były one zbyt mocne dla naszej skóry głowy, użyjmy lepiej przeznaczonego dla alergików peelingu enzymatycznego, zakupionego w drogerii. Da nam to pewność, że nasza skóra nie zostanie podrażniona, a zabieg przebiegnie łagodnie i skutecznie. 



 





Więcej porad jak dbać o siebie znajdziecie w artykule magazynu Westwing „ 5 kroków do zdrowia i urody”




(Wpis powstał w ramach współpracy edytorskiej z magazynem Westwing, na stronie którego znajdziecie wiele ciekawych artykułów oraz inspiracji.
Zchęcam do odwiedzenia strony: www.westwing.pl/magazyn/
Wszystkie zdjęcia wykorzystane we wpisie pochodzą ze strony magazynu Westwing).







Jak Wy radzicie sobie z jesiennym wypadaniem włosów? Macie swoje sprawdzone sposoby w walce z tą przykrą dolegliwością?



Pozdrawiam serdecznie,

59 komentarzy:

  1. Pięknie wszystko opisane, ja tez juz niestety odczuwam aurę jesienną na włosach. Mam w planach nałożenie henny, ale trochę się boję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuje Kochana :) Dlaczego sie boisz? Jaki kolor henny?

      Usuń
  2. Od września codziennie podjadam kiełki - bomby witaminowe, piję skrzypokrzywę i włosy nie odczuwają przez to aż tak bardzo jesiennej aury :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie od jakiegoś czasu regularnie wykonuję peeling głowy i czuję, że skóra ma się zdecydowanie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja poświęciłam się teraz na wcieranie olejku w skalp. Ale włosy i tak leciały, lecą i będą chyba lecieć jak szalone :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często zdarza się tak, że olejek wcierany w skalp wzmaga jeszcze wypadanie. :( Polecam za to Jantar. ;)

      Usuń
    2. U mnie właśnie tak bywa w przypadku olejków ;(

      Usuń
  5. Mi pomaga szampon Isany z kofeiną :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio lecą mi włosy jak szalone :/ Ścięłam 10 cm i zaczęłam brać drożdże piwne w tabletkach i póki co mam spokój. Co do wcierek to wciąż o nich zapominam niestety :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że przynajmniej drożdże zadzialaly :)

      Usuń
  7. Jestem zbyt leniwa na 10 minutowy masaż hah :P Ale jak wcieram jantara to staram się masowac 3-5min zawsze coś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie problem jest po lecie, ale zwykle szybko ustaje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej super, ze szybko ustaje :)

      Usuń
  9. U mnie na szczęście uspokoiło się samo, bo z moją regularnością wątpię żeby któryś suplement czy wcierka pomogły ;)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że się uspokoilo :) Buziaki Kochana :***

      Usuń
  10. mi Jantar zrobił wielką krzywdę... to samo wcierki Joanny i farmony

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie i mnie dotknęło jesienne wypadanie, działam skrzypem, bo zrobiłam na łąkach zapasy sobie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo z Ciebie to taka zielarka sprytna jest :D

      Usuń
  12. Ja dopiero od niedawna poznałam dobroci peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też niestety walczę z sezonowym wypadaniem ale ostatnio okazało się że było ono nasilone przez niewłaściwy szampon. Odkąd go zmieniłam jest trochę lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  14. ja ostatnio się dowiedziałam, że moje włosy są w niezłej kondycji i mam ich całkiem sporo, to motywuje mnie całkowicie do działania i dalszego dbania o nie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że jest tak dobrze i życzę, żeby tak pozostało :)!

      Usuń
    2. Super, że jest tak dobrze i życzę, żeby tak pozostało :)!

      Usuń
  15. Ja teraz stosuję Seboradin przeciw wypadaniu. Dałaś radę Ewuniu go przerobić czy podrażniał skórę głowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moją mega "wybredna" podraznial, ale z kolei u siostry było ok. 3mam kciuki Kochana żeby się udało :)

      Usuń
    2. Moją mega "wybredna" podraznial, ale z kolei u siostry było ok. 3mam kciuki Kochana żeby się udało :)

      Usuń
  16. nie zdążyłam na łapanie licznika:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie dość, że nie zdążyłam poobserwowac, to w ten sam dzień padł mi komp znowu :/ Zaś opóźnienia w blogosferze, a naprawa dopiero w poniedziałek - przy dobrych wiatrach ;(

      Usuń
  17. Ciebie to sie czyta jednym tchem :-). Ja walcze o każdy wlos :-) aktualnie pomaga mi kozieradka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie Kochana za tak miłe słowa :)! Super, że kozieradka się u Ciebie sprawdza :)

      Usuń
  18. Ja się zmagam od kilku lat już z większym lub mniejszym wypadaniem dzięki mojej tarczycy :( Powoli zaczynam być już na etapie rezygnacji z wszelkich produktów typowo na wypadanie włosów, bo w moim przypadku, to raczej tylko strata pieniędzy i czasu. Teraz tylko jakieś ziołowe płukanki głownie używam, bo niczego nie stosować też nie chcę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie Kochana i z tarczyca i z produktami - niestety ;(

      Usuń
  19. wspomagam się wcierkami, ale na razie z lekko marnym skutkiem ale trzeba być systematycznym żeby cokolwiek osiągnąć, więc się nie poddaję ;) poza tym staram się wykluczyć stres, ale z tym to już w ogóle cięzki kawałek chleba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie się nie poddawaj Kochana, a ze stresem, wierzę ;)

      Usuń
  20. Dobre rady, mnie też dotknął ten problem (duży wpływ miał stres) ale już powoli ogarniam temat i jest lepiej:) Niestety pomimo tego, że mam baby hair przerzedzone włosy na długości zostały:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Z przerzedzeniami walczę od lat, to jest koszmar jakiś ;/ 3mam kciuki, żeby bejbiki szybko urosły :)

      Usuń
  21. Przechodzę od 2 miesięcy fazę intensywnego wypadania włosów, ale jak wspomniałaś - czym dluzsze tym liczba się zwieksza, bo sa bardziej poddatne na wypadanie, czy naruszenie ich struktury. Wlasnie ostatnio przeczytałam, ze przy problemach z włosami powinniśmy zacząć od skóry - tak jak to okreslilas, ze problem zaczyna się wlasnie tam. Kupilam wlasnie jantara do skory wlosow i zaczynam pokrzywę pic. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie, 3mam Kochana kciuki za Twoją walkę :)!

      Usuń
    2. W takim razie, 3mam Kochana kciuki za Twoją walkę :)!

      Usuń
  22. Ja na szczęście nie mam tego problemu. Jedyny raz borykałam się z nim w ciąży - włosy wychodziły mi garściami. Teraz znów mam bujną czuprynę - profilaktycznie pijam zaś herbatkę z pokrzywy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że wypadanie po ciąży ustalo i już jest w porządku :) Uwielbiam pić pokrywę ;)

      Usuń
  23. Z racji suplementacji i wcierania w ramach jesiennego zapuszczania jakoś nie zauważyłam nawet wypadania w tym roku, co bardzo mi się podoba:) co wcale nie znaczy, że nie przyjdzie z opóźnieniem... póki co fajnie, że tak wcześnie zaczęłyśmy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki był częściowo zamiar - uchronić się przed wypadaniem ;) Super Kochana, że u Ciebie w porządku. 3mam mocno kciuki żeby tak zostało :)!

      Usuń
  24. Moje jesienne wypadanie trwa już od wiosny hi, hi. Nie mogę nad tym zapanować i dziwię się, że mam jeszcze jakieś włosy na głowie, bo znajduję je w każdym miejscu w domu. Szukam przyczyn i ratunku wszędzie. Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie trochę za długo. Robiłaś podstawowe badania z krwi?

      Usuń
    2. To faktycznie trochę za długo. Robiłaś podstawowe badania z krwi?

      Usuń
  25. U mnie jesienią, zimą czy też latem włosy wypadają w takiej samej ilości :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja mam czasem takie "fazy", kiedy włosy wypadają mi na potęgę, ale jakoś samo się to normuje - i nie chodzi tu o stres czy choroby. Nie wiem, co jest czynnikiem powodującym ten problem w zasadzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisalam chyba w pierwszej czesci, ze wlosy wypadaja po ok. 3 m-cach z jakiejs przyczyny, ktora wowczas miala miejsce. Czyli np., jesli w lecie wystawiasz zbyt czesto skore glowy na promienie sloneczne, czy w zimie na zbyt ostry mroz. Moze dlatego tak wlasnie dzieje sie u Ciebie Kochana?

      Usuń
  27. Wiele dobrych porad wartych wykorzystania. Mnie również dopadło jesienne wypadanie włosów. Już olej awokado, peeling kawowy oraz sok z pokrzywy poszły w ruch. Teraz cierpliwie czekam na efekty :) Fajnie, że zwróciłaś uwagę na istotną rolę odpowiedniej diety, niestety wiele z nas o tym zapomina i inwestuje w coraz to nowsze odżywki zapominając o zdrowym odżywianiu i dostarczeniu odpowiedniej dawki pierwiastków odpowiedzialnych za kondycję włosa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje. 3mam kciuki, zeby wykorzystane produkty zadzialaly!!! Daj prosze znac :) Dieta w pielegnacji wlosow jest zdecydowanie istotna.

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...