czwartek, 15 października 2015

Zycie w Niemczech (2) - kilka ciekawostek (1).



Witajcie,

kiedy powstal pierwszy wpis z tej serii (KLIK), zalozylam sobie, ze takowe beda sie pojawiac raz w miesiacu. Zycie jednak zweryfikowalo moje plany i zwyczajnie nie starczylo mi juz czasu na posty inne, niz te typowo "wlosowe". Teraz rowniez nie mam go zbyt wiele, jednak po tym, kiedy dostalam zaproszenie do przylaczenia swojego bloga na liste blogow o emigracji, postanowilam napisac kilka ciekawostek o Panstwie, ktore znam od 17 lat, a mieszkam w nim na stale od ponad lat 3.

Przy okazji zapraszam Was na strone, gdzie mozecie poznac inne, ciekawe blogi, prowadzone nie tylko przez osoby mieszkajace poza granicami Polski :)


http://genis.pl/



Ciekawostek, ktore mi najbardziej przypadly do gustu czas start (kolejnosc przypadkowa) :)


1. Zewnetrzne rolety antywlamaniowe. 



Choc zdaje sobie sprawe, ze coraz czesciej pojawiaja sie one rowniez w budownictwie w naszym ojczystym kraju, to jednak w DE sa standardem od kilkunastu albo i kulkudziesieciu lat i to nie tylko w domkach jednorodzinnych - takze w domach wielorodzinnych, czy blokach.
Dlaczego akurat o nich pisze? Ano dlatego, ze poza oczywista "funkcja antywlamaniowa", sprawdzaja sie wysmienicie, kiedy zamarzy nam sie dluzsza drzemka rano, badz ta krotka, popoludniowa. Jesli spuscimy je do konca mamy pewnosc, iz nie ujrzymy nawet czubka wlasnego nosa ;) Oczywiscie nasilenie wpadajacego do pomieszczenia swiatla mozemy odpowiednio dozowac, ale ja czesto korzystam - zwlaszcza przy weekendowym lenistwie - z calkowitego zaciemnienia mojej sypialni. Musze przyznac, ze tak blaha sprawa dla spiocha takiego, jak ja, jest bardzo fajnym rozwiazaniem :)
Dodatkowo, owe rolety skutecznie "trzymaja" stala temperature w pomieszczeniu. Dzieki zamknieciu okna i ich calkowitemu spuszczeniu, w lecie udaje mi sie uniknac upalow w sypialni ;)


2. Wybor slodyczy oraz ich miniaturyzacja ;)




Wprawdzie od kilku lat nie jadam ich w zasadzie wcale, to jednak byl czas, kiedy i ja chetnie siegalam po roznego rodzaju slodkosci (Oliwia do dzis dnia takowych sobie nie odmawia ;)). Marki typu Kinder, Milka, Haribo, Lindt, Ritter Sport, itp., oferuja bardzo szeroka game swoich wyrobow, bezproblemowo dostepnych na niemieckich polkach. W wiekszych marketow czasami zwyczajnie oczoplasu idzie dostac ;) Niestety w Polsce wciaz wiele z nich jest niedostepna, co dla smakosza moze stanowic "powazny" problem.
Kiedy jeszcze przyjezdzalysmy z Oli za zachodnia granice do Siostry w odwiedziny, powrot do kraju zawsze wiazal sie z targaniem sporego zapasu wszelakich slodkosci na wiele miesiecy - glownie tych marki Kinder ;)




Co do miniaturyzacji, w zasadzie wiekszosc marek oferuje swoim konsumentom rowniez male wersje wlasnych smakolykow (m. inn. takze Snickers, Bounty, Mars), czesto rowniez laczy je z innymi produktami, konkurencyjnych marek. Rozwiazanie fajne dla typowych, "ciasteczkowych potworow" ;)


3. Pilka nozna, czyli Bundesliga.


Zrodlo: KLIK.

Co tydzien sciaga przed ekrany niezliczone rzesze swoich wiernych fanow (w tym rowniez i nas).
Tutejsze, sobotnie ogladanie skrotow meczy, badz meczu ulubionej druzyny, ktora akurat walczy o punkty w tabeli, to prawie obowiazek ;) Nie istnieje takie przekonanie, iz tylko mezczyzni gapia sie na biegajacych za pilka zawodnikow. Cale rodziny, w tym i dzieci (od najmlodszych lat kibicuja na rowni z doroslymi), czesto zaopatrzone w klubowe koszulki, czy szaliki, sledza zmagania wielbionego aktualnie klubu i to nie tylko w przypadku mistrzostw europy, czy mistrzostw swiata ;)).
Na wielu posesjach, czy przyblokowych balkonach mozna dostrzec maszty z flagami faworyzowanej kadry, co nierzadko irytuje jej przeciwnikow ;) Wszystko jednak zachowane jest na bardzo wysokim poziomie kultury osobistej, a pojecie takie, jak "agresywni kibole", to sporadyczne przypadki. W Niemczech ujawnia sie natomiast piekna tradycja i przede wszystkim poszanowanie zdrowej rywalizacji sportowej.

(Ja sama, oficjalnie kibicuje klubowi Schalke, po cichu jednak - choc najbardziej - stoje murem za Bayern ( po cichu, bo rodzina by mnie "wyklela" ;)).

Przy okazji pozdrowienia dla Ewcika i wiadomosc, iz w lipcu 2016 Bayern przyjezdza do nas, do Lippstadt (choc nie wiadomo w jakim skladzie), zagrac z lokalna druzyna (szef klubu pochodzi z tego miasta) :*).



4. GERNE, czyli CHETNIE.

Choc wydawac by sie moglo, ze Niemcy to ponury kraj, nic bardziej mylnego (kwestie sztywniactwa imprezowego co poniektorych, to juz oddzielny temat ;)). Gdzie sie nie udasz - czy to do Urzedu, sklepu, czy Kosciola (nawet, jesli wyznajesz inna wiare, a "musisz" wziac udzial w jakiejs uroczystosci), zawsze mozesz liczyc na usmiech, zyczenia milego dnia, itp (rzecz jasna i tutaj trafiaja sie sporadyczne wyjatki). Ponadto, kiedy o cos poprosisz, czy za cos podziekujesz, prawie pewne jest, iz uslyszysz slowo: "Gerne" :)
Gdy zamieszkalysmy w Niemczech na stale, poczatkowo smialam sie do Oliwii, ze tutaj wszyscy tacy chetni do pomocy, itp. Obecnie przywyklam juz do tego zwrotu, a i odwyklam od laski Pan w polskich urzedach, gdzie z samego rana potrafily czlowiekowi podniesc cisnienie skuteczniej, niz szybkie espresso ;)



5. Traktowanie zwierzat, sprzatanie po swoich pupilach, zakup chomika, bezpanskie zwierzeta. 


Nasz Mucky :)

Zwierzeta (glownie bede bazowac na psach).

W Niemczech traktowane sa wyjatkowo dobrze, w porownaniu do wspolzycia z nimi w innych, europejskich krajach. Wybieramy sie na weekendowa wycieczke i chcemy zabrac pupila? Zaden problem. Sporo hoteli ma oddzielna, przystosowana specjalnie dla gosci ze zwierzetami czesc. Dodatkowo, restauracje nie zakazuja wstepu naszym zwierzakom do lokalu, a i idac dalej, wystawiaja dla nich miski ze swieza woda, czy jedzeniem. Rowniez i sieciowki nie utrudniaja nam zakupow w przypadku, kiedy towarzyszy nam nasz czworonogi przyjaciel. Gorzej natomiast bywa z wejsciem do marketow, ale to akurat chyba nikogo nie zaskoczy ;)

Co do zachowania czystosci...

Jeszcze kilka/kilkanascie lat temu "dziwilam sie", jak Niemcy bezproblemowo sprzataja "niespodzianki" pozostawione przez swoich pupili na srodku chodnika, czy trawnika. Od wielu lat rowniez i w Polsce praktykowana jest kampania, majaca na celu uswiadamienie wlascicieli psow, iz zbieranie odchodow po wlasnych czworonogach to nic strasznego, a wrecz nalezaloby to robic. Jednak szczerze musze przyznac, ze mimo takich akcji, wsrod sasiadow roznie z tym bywalo... Nie wiem, jak sprawy maja sie obecnie.

Chomik.

Ciekawostka, a i w pelni popartym przeze mnie faktem jest, iz w DE dziecku, czy nastoletniemu dziecku, w sklepie zoologicznym nie sprzedadza zwierzecia. Samodzielnego zakupu nowego pupila mozna dokonac od 16 - stego roku zycia (oczywiscie po okazaniu dokumentu potwierdzajacego osiagniety wiek). Jesli jednak mlody czlowiek, nie majacy jeszcze 16 - stu lat zdecyduje sie na posiadanie zwierzecia, moze takiego nabyc tylko w towarzystwie osoby doroslej, ktora dodatkowo wypelni odpowiedni formularz. Ponadto, przy takim zakupie nabywca otrzymuje odpowiednia ulotke informacyjna, zawierajaca wszelkie spostrzezenia, jak opiekowac sie danym gatunkiem.

Niby sprawa banalna, a jednak jakze wazna i w pelni owe dzialania popieram! Ile razy slyszalam, iz syn, czy corka znajomej przytargali bez zgody rodzicow zwierzaka, ktory pozniej przechodzil tylko z rak, do rak ;(

Bezpanskie zwierzeta.

Wprawdzie Lippstadt to dosc mala miejscowosc, to jednak przez te wszystkie lata, w ktorych dane mi bylo poznac to miasto, nie spotkalam sie na ulicy z bezpanskimi psami... Raz tylko natrafilysmy z Siostra na psa lekko skolowanego i biegajacego luzem, po czym natychmiast chcialysmy go zlapac, bo zdalysmy sobie sprawe, iz psina sie zgubila, badz czyms wystraszona uciekla wlascicielowi.

Na szczescie obserwujac swoje miasto rodzinne na portalu spolecznosciowym, widze, ze coraz czesciej i chetniej, mlodzi ludzie angazuja sie w sprawy porzuconych zwierzat, co strasznie mnie cieszy. Martwi natomiast wciaz rosnaca ich liczba :(


"Nasza" ulica (zdjecie wykonane kilka dni temu).



To tyle "ciekawostek" na dzisiaj. Mam nadzieje, ze za jakis czas uda mi sie napisac post z kolejnymi ;)


*** 

Przypominam o trwajacym na blogu konkursie - KLIK :)




***





Jak sie macie? Ja niestety poleglam chorobowo i 2 dzien spedzam w lozku ;/



Pozdrawiam serdecznie,



104 komentarze:

  1. ja bardzo dobrze bawiłam się na wymianie , akurat byłam podczas ostatnich dni karnawału, rzucaliśmy cukierkami i w ogóle, z moją koleżanką z wymiany do dziś utrzymujemy kontakt. Właśnie w Polsce wyrzuca się zwierzęta ,to jest straszne, prawie każdy mój pies był ze schroniska , inaczej nie mogliśmy sobie tego wyobrazić .Co prawda teraz mamy Foreścika ,z hodowli ale bez rodowodu, ale ciągle myslimy o przygarnięciu jeszcze jakiegoś ;) Ps.Uwielbbiam Rittery !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile bylas na wymianie Kochana :)? Fajnie, ze mialas okazje pojechac :)

      Usuń
  2. Jak dobrze pojdzie to za miesiac będę w Niemczech na 2 - 3 dni i tlyko czekam az wejdę na slodycze a raczej Do sklepu po nie ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W jakie regiony sie wybierasz :) 3mam kciuki, zeby sie udalo :)

      Usuń
  3. Mega post:D może też się skuszę na napisanie coś podobnego o Francji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chetnie poczytam Kochana, wiec czekam na taki wpis :)

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja osobiście przez dobre 4 lata a nawet więcej jeździłam na wakacje i czasem ferie zimowe do Bochum, zapewne kojarzysz. Szokiem dla mnie jako młodej osoby żyjącej w Polsce i wiadomo znają nawyki i te dobre i te złe, było pozostawienie przed blokiem roweru na trawniku którego nikt nie ukradł a przeciez nie byl zabezpieczony, czy pozostawianie po prostu kluczyka w zamku drzwi wejściowych. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tego nie wiem, czy widzialas, jak sie ma sprawa z rowerami pod szkolami? Ja z kolei jestem w szoku ile ich tam stoi ;)

      Usuń
  7. W Austrii jest to samo, ludzie mili, wiecej sie da zalatwic :) no i ten wybor slodyczy i co dla mnie wazniejsze - latwa dostepnosc zywnosci bez laktozy i glutenu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Austrii bylam tylko raz, w miescie Innsbruck, ktore mnie zreszta oczarowalo :)

      Usuń
  8. Sprzedaż zwierząt przed 16 roku życia powinien wszędzie być zakazy. To zbyt dużo odpowiedzialność i obowiązek.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurcze, od zawsze wielbię niemieckie słodycze. Nawet te same, tylko polskie, nie smakują tak samo. Rolety fajna sprawa a co do psów - to Niemcy nawet z polskich schronisk je adoptują na szeroką skalę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje, mam wrazenie, ze i smak jest inny. Podobnie ma sie sprawa z chemia.

      Usuń
  10. Dane mi było spędzić kilka miesięcy w Szwajcarii i byłam zachwycona grzecznością ludzi. Aż chciało się gdzieś wyjść. Po powrocie do polski nie moglam uwierzyć że ludzie są tacy podli i gburowaci :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety - choc oczywiscie nie wszyscy, ale Polacy faktycznie bywaja podli ;(

      Usuń
  11. Widzę,że Niemcy nie różnią się tak bardzo od Holandii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie nie Kochana :) W Holandii bylam kilkanascie razy i bardzo mi sie podobalo ;)

      Usuń
  12. Też mieszkam w Niemczech i zgadzam się z wszystkim co napisałaś :) Ludzie tu są bardzo mili, pomocni i pozytywnie nastawieni do życia. Nieznajomi mijając się na ulicy czasem pytają co u Ciebie czy wszystko dobrze. Kiedyś zachorowałam i musiałam iść do lekarza ( miałam w ten dzień urodziny). Panie z przychodni składały mi życzenia urodzinowe lekarz również. Ciekawostką może też być to że w niedziele wszystkie sklepy są pozamykane :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mi sie jeszcze sposob witania (podawanie reki, nawet wlasnie przez lekarza). O tych pozamykanych sklepach rowniez mam zamiar napisac w kolejnych chesciach ;) Ciezko bylo sie na poczatku przestawic ;D

      Usuń
  13. W przyszłości bardzo chciałabym wyjechać do Niemiec. Niestety na razie nie miałam okazji być w tym kraju ani razu :( Nasza szkoła organizuje wymianę międzynarodową do Kolonii, niestety w tym roku nie objęła ona mojej klasy ;) 2 punkt - słodycze - ahh, stały punkt mojej diety, myślę, że świetnie bym się tam odnalazła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ze nie udalo Ci sie wyjechac, ale 3mam kciuki, zebys jeszcze miala okazje zwiedzic ten kraj :)!

      Usuń
  14. Pięknie wygląda ta Twoja ulica. Ubolewam trochę, że w moim mieście jest tak mało drzew. Jak dosadzają te niskie, przycinane, a one nie mają uroku. Starodrzewie niestety wycięto w większości. Ana ulicach z domkami jednorodzinnymi każdy sobie rzepkę skrobie i nie wygląda to dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Akurat wszystkie Milki ze zdjęcia widziałam na polskich półkach ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mozliwe, ale Corka, ktora robila zdjecia, nie ujela calej polki ;D

      Usuń
  16. Ja uwielbiam Niemcy za ich życzliwość, za te "dzień dobry" od obcej osoby, za tą kulturę w marketach a o słodyczach nie można zapomnieć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez, miedzy innymi z tych samych powodow :)

      Usuń
  17. jejjuuu ta zasobność słodyczy mnie przekonała:D jadę tam xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpadnij przy okazji w odwiedziny :D

      Usuń
    2. ok:D mam taki zamiar:) zrobimy sobie SPA dla kudłów xd

      Usuń
    3. SPA to podstawa, wiec a jakze ;D

      Usuń
  18. Wracaj do zdrowia. Ja tez niestety leze w lozku 😞

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dziekuje Kochane :*** Niestety wciaz dobrze nie jest, ale przynajmniej juz sie z lozka wywloklam, zreszta wiekszego wyjscia nie mialam po tym, jak mojej Corce skradziono po 4 dniach uzytkowania nowiusienki telefon (pisalam o tym na fb) i musialam latac od policji do operatora :/

      Usuń
    2. no co Ty ;o o kurcze... ale to gdzie jej skubnęli??

      Usuń
    3. W sklepie Primark w miescie Dortmund z zamknietej na zatrzask kieszeni Jej wyciagneli :/ Tego... jakbym dorwala, to bym rece chyba pourywala! Jutro mija tydzien, ale policja od poczatku mowila, ze szans nie ma. Namierzyc tez nie mozemy, bo wciaz wylaczony. Przynajmniej policja miala zablokowac po jakims tam nr wszelkie funkcje (iPhone 6 plus), wiec moze ... na nim nie zarobi! W kazdym razie, Oli od tygodnia robi wyprzedaz szafy i rzeczy rodzinie juz niepotrzebnych i uzbierala prawie polowe na nowy ;)

      Usuń
    4. no nie wierzę... co za chamstwo... z otwartej torby to rozumiem ale z kieszenie na zatrzask????

      Usuń
    5. Chamstwo, to malo powiedziane :/! Wierz mi Leos, wyklinam do dzis. Niczego to jednak juz nie zmieni, wiec zbieramy na nowy ;)

      Usuń
  19. Też uwielbiam niemieckie słodycze, mąż zawsze jak wraca z delegacji to obladowany kosmetykami do włosów i słodyczami ;) Podoba mi się podejście do zwierząt, u Nas w Tunezji jest mnóstwo bezpanskich kotów i psów a schronisk jak na lekarstwo, jedynie prywatne fundacje :( Te żaluzje w Tunezja też są coraz częściej zakładane w nowych blokach i domach, w starszych sa drewniane okiennice. Podoba mi się życzliwość Niemców, kiedy mój mąż Tunezyjczyk leciał tam po raz pierwszy w delegację martwilam się kwestią rasizmu, jak się okazało zupełnie bezpodstawnie. W Polsce większość ludzi jest mniej życzliwa w stosunku do obcokrajowców, w Tunezji z kolei ludzie też są życzliwi i otwarci, mieszkam tu na stałe sześć lat i nigdy nikt nie potraktował mnie gorzej ze względu na pochodzenie, ubiór czy religię... Pozdrawiam Mona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie kosmetyki Ci przywozi Kochana :)? Jesli chodzi o roznice, to Niemcy sa mocno rolerancyjni, a i panuje tutaj multi-kulti, wiec niepotrzebnie sie obawialas ;) Niestety w Polsce to nadal stanowi problem ;(

      Usuń
    2. Głównie odwiedza Rossmana i DM jeśli chodzi o kosmetyki. Tutaj niea tych sklepów a to co niedostępne a polecane w blogosferze kusi najbardziej ;) Do tego ceny kosmetyków są u Was dużo niższe jak tutaj.

      Usuń
    3. Ooo tak blogosfera potrafi kusic ;)

      Usuń
  20. Dodam jeszcze segregowanie śmieci. Mieszkam w Niemczech od 10 lat i segregowanie tak weszło mi w krew, że jak odwiedzam rodzinę w Polsce i pytam gdzie jest śmietnik na szkło czy np.plastik i słyszę "wszystko do jednego" to jestem w małym szoku "jak to, to wy nie segregujecie"?.
    Segregacja w Polsce zaczyna się, ale idzie to MOZOLNIE.
    Dodam jeszcze, że kontenery na szkło porozstawiane są na ulicach, wrzycasz butelkę i nic nie płacisz. Poza tym dużo skupów surowców wtórnych.
    Pozdrawiam Ewa S-N.


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo tak, segrogowanie to tu faktycznie podstawa i mi rowniez poczatkowo cieszko bylo ogarnac 4 kosze plus szklo, czy butelki zwrotne ;)

      Usuń
  21. uwielbiam słodkości, więc nie mogłabym sobie ich odmówić :) W Niemczech byłam tylko raz :) Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś tam zawitam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam rodzinę w Niemczech, odnalezioną po latach, pierwszy raz byłam u nich i wogóle w Niemczech w zeszłym roku. Nie zauważyłam tam nadmiernej życzliwości. Ale czekolady maja mega dobre :) nie ma takich w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
  23. Moja siostra od 6 lat studiuje i pracuje w Niemczech. Zawsze przywozi jakieś łakocie dla swojej młodszej siostry. Uwielbiam te kwadratowe czekolady. :-) Co do rolet to się zgodzę. Strasznie mnie to denerwuje, bo zawsze kiedy tam jadę to odbieram to jako dzicz izolującą się przed ludzmi. Warto też wspomnieć o DM'ie na którego punkcie szaleje wiele polskich blogerek. :-) Uwielbiam kosmetyki tej marki. Choć gadżety Ebelin też są świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co studiuje Twoja Siostra? Czemu jako dzicz ;D? Dm Kochana to podstawa i chce o tym wspomniec w kolejnej czesci ;)

      Usuń
  24. Planuję za parę lat wyjechać do Niemiec. Kiedyś dostałam czekoladę i smakuje zdecydowanie lepiej niż te nasze;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W jaki rejon chcesz sie wybrac Kochana :)?

      Usuń
  25. Od jakiegoś czasu bardzo interesuje mnie nasz zachodni sąsiad i mysle o wycieczce i ni będę tu oryginalna jeśli powiem ze chodzi o Berlin :-) ale ciekawil mnie ten kraj i bardzo chcialabym porozmawiać po niemiecku ! Wiec jak tu wybrac inne miejsce niz Berlin :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chetnie i ja wybralabym sie do Berlina ;)

      Usuń
  26. Byłam w Niemczech kilka razy i niezależnie od regionu przywiozłam miłe wspomnienia.
    Co do rolet to potwierdzam, są świetne. Trochę też wyciszają hałasy z ulicy ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie wiedziałam, że w Niemczech tak poważnie podchodzi się do tematu zwierzaków. Ale popieram to całym sercem i mam nadzieję, że społeczeństwo polskie kiedyś też będzie tak szanować zwierzęta i dbać o nie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Piękna ta Twoja ulica :-) Co do słodyczy, to uważam, że i u nas w Polsce nie ma na co narzekać i wybór jest ogromny :-) , ale jeśli chodzi o sprzątanie po psach, to Polacy mogliby się wiele od Niemców nauczyć. Zawsze bardzo mnie to złości, że właściciele psiaków nie poczuwają się do odpowiedzialności...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, piekna :) Mi rowniez dziala na nerwy takie podejscie wlascicieli czworonogow ;/

      Usuń
  29. Oj kuszą tutaj słodkości i mimo, że jestem na diecie i praktycznie nie jem słodyczy nie potrafię przejść obojętnie obok czekolad i muszę kupić chociażby gorzką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Ja na szczescie nie przepadam za slodyczami ;)

      Usuń
  30. Droga Ewo, chciałabym nieśmiało zaprosić Cię do zabawy, którą pewnie znasz... Liebster blog award - będzie mi miło jeśli odpowiesz na moje w pocie czoła stworzone pytania! Pozdrawiam serdecznie...:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego niesmialo :)? Bardzo chetnie skorzystam z zaproszenia i dziekuje Ci Kochana za nominacje :***!

      Usuń
  31. Bardzo fajny wpis:) uwielbiam takie ciekawostki :) a te słodycze mmm:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo interesujący wpis!
    Dużo zdrówka Ewuniu :*

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziekuje Kochana, przyda sie :***!

      Usuń
  33. Te rolety są super, coraz częściej montowane są w polskich domach. Sama się nad takimi zastanawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto Kochana, fajna sprawa :)

      Usuń
  34. Rolety zewnętrzne są super. Sama się zastanawiam nad zakupem :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Kochana współczuję choróbska :( i życzę szybkiego powrotu do zdrowia :*
    Te rolety są świetne! Mój wujek we Wrocku takie sobie zamontował i faktycznie jak się je w dzień zasłoni to ciemno jak... :D
    I ciekawa sprawa z tym, że małoletni nie mogą kupować zwierzątek w zoologicznym. W sumie to dobrze, bo tak jak piszesz, później różnie z nimi bywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dziekuje Kochana, zdrowko sie przyda :***!
      Dokladnie, korzystam z tego nagminnie, zwlaszcza, kiedy spac nie moge ;D Ze zwierzetami super jest to tutaj rozwiazane i uwazam, ze wszedzie powinny byc takie kryteria wieku.

      Usuń
    2. Na pewno uniknięto by takich sytuacji, jak porzucone niechciane zwierzątka :)
      Zazdroszczę Ci tych rolet :D Może i nas kiedyś będzie na takie stać :D

      Usuń
    3. Z pewnoscia Kochana :)! Pamietaj, jak bedziecie sie budowac:)

      Usuń
    4. Oj raczej wątpię, że wybudujemy dom :) Póki co się nie zapowiada :)

      Usuń
    5. Eee tam, zaraz watpisz Kochana, poczekaj, co przyszlosc przyniesie ;)

      Usuń
    6. No zobaczymy zobaczymy :) Ale nie narzekam na mieszkanie w bloku póki co :)

      Usuń
  36. Chcę więcej takich ciekawostek, więcej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo sie ciesze, ze post okazal sie dla Kogos ciekawy i dziekuje za informacje :* Chetnie zaczne dodawac wiecej takich wpisow :)))

      Usuń
  37. Mega post <3 genialnie to ujęłaś, nigdy nie byłam w Niemczech, podoba mi się ich podejście do zwierząt <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dziekuje Kochana :*** Mi rowniez :)!

      Usuń
  38. Często od znajomych słyszę, że niemieckie czekoladki np. Kinderki są lepsze w smaku od tych sprzedawanych u nas w Polsce. Ile w tym prawdy to sama nie wiem :)
    Z tą sprzedażą zwierząt to bardzo dobry pomysł, w Polsce powinno być tak samo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czekoladki moze i tak za to cala reszta jedzenia u nas nadawalaby sietylko do kosza na smieci:)

      Usuń
    2. Kochana, nie tylko slodyczne, ale przede wszystkim chemia zdecydowanie sie rozni od tej, dostepnej w PL. Wiem, bo kiedy mieszkalam jeszcze w Polsce mialam porownanie, a i od znajomych i ich mam slyszalam, ze proszki kupione w DE faktycznie lepiej dzialaja niz te kupione w PL.
      Rowniez uwazam, ze takie powinny byc kryteria nabywania zwierzat!

      Usuń
    3. Heee, Anonimku dlaczego :)? Uwazam wlasnie, ze jedzenie tutaj jest super, choc oczywiscie i typowa "chemia" mozna wszedzie spotkac ;)

      Usuń
  39. Ok przedstawilas ze swojego punktu widzenia ciekawostki, ktore Cie zaskoczyly i te dobre strony to ja, mieszkanka Berlina czekam na te zle:) osobiscie widze ich wiecej niz tych dobrych moze mialam pecha co do ludzi, a moze jestem zbyt spostrzegawcza. Bardzo chetnie przeczytalabym Twoje spostrzezenia, ale tak bez owijania w bawelne. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, "niestety" zawsze mieszkalam (w Polsce) i obecnie mieszkam (w DE) w malym miescie, wiec Berlin mi obcy ;) Faktycznie moze mialas pecha, bo ja akurat nie widze wiecej tych zlych stron. Jakie do nich moge zaliczyc, to zlodziejstwo (o ktorym ostatnio pisalam na blogowym fb :/), ale to w wiekszych miastach. Poza tym, wierz mi - bez owijania w bawelne, pisalam ten wpis na podstawie moich doswiadczen i napisalabym taki o tym, co mi sie nie podoba (bez owijania w bawelne). Np. o umieszczenie w hali sportowej szkoly (ok. 100 metrow od nas) 400 uchodzcow, przez co mlodziez nie ma wf przez pol roku, a i my mamy lekkie obawy mijajac po zmroku grupke mlodych mezczyzn... Poza tym, naprawde pracujac uczciwie i legalnie, a takze nie wymagajac od panstwa wsparcia, nie mam zastrzezen, a wrecz przeciwnie :)

      Usuń
  40. Świetne ciekawostki ;) nie wiedziałam o tym ;) śliczne zdjęcie tej alejki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziekuje za cieple slowa :) Mam jeszcze kilka fotek z innej perspektywy, kiedys sie pewnie pojawia ;)

      Usuń
  41. O tak, słodycze z Niemiec - o nich to legendy krążą wręcz w mojej rodzinie. :D Mój wujek (tak nie do końca, ale to ta sama osoba, która zaopatruje mnie w dmowskie kosmetyki :D) ostatnio przywoził czekoladki z miętą aftereight po 1 euro czy kakao Nesquik tez po tyle samo, bo pracował w siedzibie Nestle. :D
    BUNDESLIGA, TAAAK, TAAAK, UWIELBIAAAAAAM. :D Uzależniłam się od tego, ze co weekend siadam przed telewizorem i oglądam mecz. :D Serio Bayern przyjeżdża do Ciebie? Wybierasz się na mecz? :D Z chęcią bym się wybrała do Ciebie, ale to baaaaardzo daleko :D A wgl w końcu napisałam nowy post i tam też jest coś o Bayernie, może będziesz wstanie pomóc, może znasz realia. :D
    Jeśli chodzi o zbieraniu odchodów po psach to widzę po swojej okolicy, że sporo ludzi to robi i w Polsce zmierza to ku dobremu, ale nadal trochę brakuje do takiego 100% zadowolenia. :)
    I tak na koniec... UWIELBIAM BUNDESLIGĘ i nie wiem, jak mogłam wcześniej piłki nożnej nie oglądać, jak smutne było me życie, co ja wcześniej robiłam?! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio, serio przyjezdzaja Kochana :D! Juz kiedys byli, ale jeszcze wtedy tu nie mieszkalam ;) Oczywiscie, ze sie wybieram, mam nadzieje dostac bilety, bo tutejszy stadion budowalo nasze biuro (projektowal znaczy moj szef, czyli Szwagier :D). Chetnie zerkne Kochana, jak mi sie uda to jeszcze dzisiaj, za chwile meczyk w pucharze Niemiec (Bayern z... musze sprawdzic, ale zwyciezca z tamtego roku ;)).
      Super, ze i nareszcie w PL ludzie zaczeli inaczej myslec i sprzatac po pupilach :)!
      Co do Bundesligi, rowniez uwielbiam :D

      Usuń
  42. Ej, faktycznie masz baaardzo blisko do Gelsenkirschen czy Dortmundu. :D A w zasadzie, jak ludzie w Twojej okolicy dzielą się na tych za Schalke i na tych za BVB? Bo to chyba ten sam region, prawda czy jednak nie? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawie ten sam region, bo do Dortmundu 60 km. do Gelsenkirchen ponad 100 ;) W zasadzie fani sie dziela na tych i na tych, ale jednak wiecej tych BVB ;)

      Ewcik widzialas O_O!!!? Cudni <3

      http://www.ofeminin.pl/styl-gwiazd/robert-lewandowski-w-reklamie-giorgio-armani-wyglada-bosko-s1623344.html#fp=ofe

      Usuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...