piątek, 27 lutego 2015

Jedwabista maska odzywcza Yves Rocher, czyli o moim bezdyskusyjnym ulubiencu slow kilka – recenzja.

Witajcie,

kolejne, juz drugie opakowanie maski Yves Rocher dobilo dna, wiec mysle, ze najwyzszy czas napisac o niej nieco wiecej, zwlaszcza, iz produkt pojawil sie u mnie w ulubiencach minionego roku ;) Zapraszam na wpis :)



środa, 25 lutego 2015

Radzimy wspolnie (porady dla Czytelnikow bloga) – placzace i elektryzujace sie wlosy dziecka (1). Apel do Dziewczyn z Berlina i okolic :)

Witajcie,

jak sie macie :)? Niedlugo mierzenie wlosow, juz nie moge sie doczekac! Dzisiaj jednak pierwszy post z nowej serii, ktora mam nadzieje na stale zagosci na blogu i przypadnie Wam do gustu. Serii, w ktorej i Was poprosze o pomoc w poradzie dotyczacej pielegnacji wlosow. Pomysl zaczerpniety od Innych Blogerek, jednak uwazam, ze jak najbardziej trafiony ;)

Czesto dostaje od Czytelniczek maile z prosba o rade czy pomoc w doborze pielegnacji (choc i w sprawie szablonu sie zdarzaja ;)). Staram sie na biezaco odpisywac na wszystkie pytania, jednak bywa, ze dopiero po kilku dniach znajduje na to chwile czasu – w pierwszej kolejnosci wykorzystuje go na bloga. Pomyslalam zatem, ze dlaczego nie mialabym polaczyc jednego z drugim i w osobnym poscie postarac sie Wam wyczerpujaco odpowiadac, korzystajac i przy okazji z rad Innych Dziewczyn, ktore zdecydowanie moga napisac o czyms, co mi zdarzy sie pominac, a dodatkowo maja One wieksze ode mnie rozeznanie w kwestii dostepnych w Polsce produktow pielegnacyjnych. Ponadto, byc moze problem, ktory mam nadzieje wspolnie uda nam sie rozwiazac, okaze sie rowniez przydatny i dla Innych osob.
Po „krotkim“ wyjasnieniu, czas na pierwszy wpis z serii „Radzimy wspolnie“. Zapraszam :)

poniedziałek, 23 lutego 2015

DIY: Domowa maska na skret, tym razem z miodem ;) Niedziela dla wlosow (31).


Witajcie,

ale juz mnie korci pierwsze nakrecanie sie, tyle ze wciaz organizuje potrzebne mi w tym celu „przedmioty“ - bedzie na wesolo ;) Dzisiaj jednak opisze moja wczorajsza NdW, ktora tym razem poza dodatkiem miodu nie obfitowala w nowosci – wciaz szukam idealnej mikstury na skret. Zapraszam :)

sobota, 21 lutego 2015

"Nakrecmy sie na wiosne!" - CZAS START :)))!

Witajcie,

u Was rowniez juz tak cieplutko, a coraz czesciej pojawiajace sie sloneczko dodaje i Wam optymizmu ;)? Ostatnimi czasy dzieki tej pogodzie czuje sie prawie, jak nowo narodzona, wiec i sily do dalszego boju o piekne, zdrowe i dlugie wlosieta zostaly wzmocnione ;) Mam nadzieje, ze taki euforystyczny stan bedzie mi towarzyszyl przez dlugi czas, czego rowniez i Wam zycze :)!

Euforia ma takze spowodowana jest faktem, iz kalendarzowa wiosna zbliza sie wielkimi krokami, wiec i wiosenne nakrecanie sie (ktore juz od dluzszego czasu mocno mnie korci), takze czas zaczac ;)! Wiele z Was przylaczylo sie do akcji, za co bardzo mocno Wam dziekuje :* (choc jednak zdecydowanie mniej (o ok. 90 Osob ;)), niz w przypadku projektu „Zapuscmy sie na wiosne ;)!“). Mam nadzieje, ze w tym roku wykrecimy co niemiara ;)!
Ponadto, pragne rowniez wspomniec, ze do naszego grona dolaczyla Osoba, ktora dla wiekszosci z nas jest autorytetem, „Matka Wlosomaniaczek“. Osoba, ktorej chyba nikomu nie musze przedstawiac…;) Tak, tak Kochane, Anwen rowniez bedzie sie z nami "nakrecac" – dziekuje Aniu :) Licze na to, ze ten fakt jeszcze mocniej zmotywuje nas wszystkie do zawzietych prob i tworczych wyczynow na naszych czuprynach :) Zatem Dziewczyny…

…„Nakrecmy sie na wiosne!“ :)! 
Sezon 2015 oficjalnie uwazam za otwarty :)))!



czwartek, 19 lutego 2015

DIY: Domowy stylizator (mgielka), do fal i lokow. Woda mineralna w pielegnacji wlosow. Zapraszam do akcji "Nakrecmy sie na wiosne!" :)!

Witajcie,

na wstepie bardzo dziekuje Wam za wszelkie odwiedziny, komentarze, za to, ze wciaz jestescie ze mna :) Tak, tak, „Wlosy na emigracji…“ przekroczyly wspaniala liczbe pol miliona wyswietlen, co oczywiscie zawdzieczam wlasnie Wam, Czylenikom bloga –

DZIEKUJE Z CALEGO SERCA :***!

Witam rowniez serdecznie nowych Obserwatorow, mam nadzieje, ze zostaniecie ze mna na dluzej i dacie sie lepiej poznac :) Zachecam do komentowania, dzieki czemu beda mogla Was odnalezc :)

Po podnioslym wstepie, zapraszam Was na dzisiejszy wpis. Mysle, ze moze okazac sie on przydatny, zwlaszcza przed zblizajacym sie startem akcji „Nakrecmy sie na wiosne!“ :) 
Jednoczesnie zapraszam rowniez do wziecia w niej udzialu, jeszcze tylko jutro trwaja oficjalne zapisy - KLIK! 
Pogoda za oknem az kusi, zeby wyplatac wlosieta z szalikow, spod czapek i zaprezentowac je w zupelnie inny, niz dotychczas sposob, wiec do dziela Kochane ;)! 




poniedziałek, 16 lutego 2015

Wyniki konkursu na spostrzegawczosc :)!

Witajcie ponownie ;)

Czlowiek niczego nie swiadom elegancko wieczorowa pora za sprzatanie sie wzial, a tu licznik szaleje i juz jakis czas temu wskoczyl na wyczekiwane przeze mnie 500,000 wyswietlen :)! Osobiscie przeoczylam te chwile, Wy jednak byliscie czujni ;)


Niestety tym razem nikomu nie udalo sie wylapac rownej liczby, jednak najbardziej zblizona do pol miliona (lapalismy z poczatkiem 5), okazala sie byc liczba:

Plukanka do wlosow z Jasnoty Bialej (sposob na podrazniona skory glowy). Niedziela dla wlosow (30).

Witajcie,

jak sie macie? Chorobska Was omijaja, czy podobnie jak ja, zmagacie sie z ogolnym oslabieniem organizmu? Ostatni tydzien byl dla mnie jakims koszmarem. Odzwyczailam sie od lezenia plackiem w lozku, a niestety z powodu grypy (?), zostalam do tego „zmuszona“. Wciaz nie jest tak, jak byc powinno, ale jestem dobrej mysli ;)
Oczywiscie rownoczesnie elegancko odbilo sie to na kondycji wlosow, obecna ilosc lecacych klaczkow mnie szczerze bardzo mocno przeraza! Dodatkowo, z powodu zupelnego braku sil i wysokiej goraczki, pozwolilam sobie „przetrzymac“ je bez mycia przez cale 7 dni ;(! Jak latwo sie domyslic, skora glowy „odwdzieczyla“ mi sie prawdziwym buntem, a wczorajsza niedziela dla wlosow miala glownie na celu nieco ja uspokoic. Co z tego wyniklo, mozecie przeczytac ponizej. Zapraszam :)!

sobota, 14 lutego 2015

Gdzie kupic w Niemczech: polskie kosmetyki, rosyjskie kosmetyki, siemie lniane, gliceryne, ziola, oleje, polprodukty – tak, tak! ;)? Gdzie kupic w Polsce kosmetyki Balea, alverde, p2 ;)?

Witajcie,

do napisania tego posta sklonila mnie ilosc zapytan od Was na ten temat, a takze fakt, iz poprzez wpisanie w google tego typu hasel wiele osob trafia na mojego bloga. Czas zatem naskrobac kilka slow, gdyz pamietam jak sama poczatkowo mialam problem w DE z nabyciem polecanych w blogosferze produktow do pielegnacji wlosow, badz ciala i z tesknym spojrzeniem wypatrywalam na Waszych blogach polskich, czy rosyjskich nowosci kosmetycznych. Jak powszechnie wiadomo kusi przewaznie to, co niedostepne, nie inaczej wiec bylo i w moim przypadku ;) Na szczescie po wnikliwym „sledztwie“, udalo mi sie stworzyc baze miejsc, w ktorych w wiekszosci dostane to, czego w danym momencie na emigracji „potrzebuje“. Zapraszam na wpis :)




Gdzie kupic polskie kosmetyki?


czwartek, 12 lutego 2015

Konkurs na spostrzegawczosc :) Serdecznie zapraszam :)!

Witajcie,

wprawdzie mial dzisiaj pojawic sie post, w ktorym opisze, gdzie w Niemczech mozna nabyc dane produkty pielegnacyjne (kilka z Was pytalo mnie o to w komentarzach), ale jako, iz jak juz zalilam sie Wam na fb dopadlo mnie paskudne chorobsko, moja zdolnosc logicznego myslenia i zredagowania tego wpisu w chwili obecnej graniczy z cudem ;) Na szczescie jednak z dnia na dzien jest lepiej, wiec byc moze juz jutro uda mi sie go zamiescic :) Dzisiaj natomiast zapraszam Was na maly konkurs z okazji zblizajacej sie na moim blogu liczby 500,000 wyswietlen :)!

wtorek, 10 lutego 2015

Akcja "Nakrecmy sie na wiosne", edycja 2015 - zapisy :) Zapraszam serdecznie :)!

Witajcie Kochane,

nie ma tak lekko - to, ze „sie zapuszczacie“, wcale nie oznacza, ze i „nakrecic sie“ nie mozecie ;) 
Zatem Dziewczyny, serdecznie witam Was po calusienkim roku w poscie aktywujacym kolejna, wiosenna edycje akcji „Nakrecmy sie na wiosne“ :)))!
Alez to szybko zlecialo… ;) Mam nadzieje, ze wspolne „nakrecanie sie“ wlasnie o tej porze roku stanie sie juz tradycja na moim blogu. Cieszy mnie niezmiernie, iz wciaz tutaj jestem, ze wciaz Wy tutaj jestescie i dzieki temu moge ponownie je zorganizowac.

To jak, zaczynamy? Oczywiscie, ze tak!
Wiosno 2015 przybywaj, nakrecanie czas zaczac :)!


niedziela, 8 lutego 2015

Plukanka z mydlnicy lekarskiej (na problemy ze skora glowy?) i siemienia lnianego. Niedziela dla wlosow (29).

Witajcie,

o pozytywnych wlasciwosciach mydlnicy lekarskiej czytalam juz wczesniej na wielu blogach. Spotkalam sie rowniez z opinia, ze wyciag z ow korzenia niewarto aplikowac na wlosy zniszczone, czy suche. Pewnie wlasnie dlatego tak dlugo zwlekalam z jego wyprobowaniem, a dzisiaj opisze, jakie odnioslam wrazenie po dwukrotnym uzyciu. Zapraszam :)

czwartek, 5 lutego 2015

Z serii jak zahamowac wypadanie wlosow i przyspieszyc porost. Skrzyp polny + pokrzywa zwyczajna = Skrzypokrzywa ;)

Witajcie,

przez ostatnie dwa miesiace raczylam sie skrzypokrzywa, wiec mysle, ze najwyzszy czas napisac nieco o wlasciwosciach tego trunku oraz moich odczuciach po skonczonej kuracji. Zapraszam :)


Co to wogole jest skrzypokrzywa ;)? Jak ja zrobic ;)?

Pamietam do dzis dnia, jak na poczatku wlosowej manii dumalam nad tym, coz tez oznacza to tajemnicze slowo. Bylam pewna, ze to jakis suplement - w sumie niewiele sie pomylilam ;)
Wiekszosc z Was wie o co chodzi, jednak dla rownie zamotanej jak ja poczatkujacej, kilka slow wyjasnienia :)

Skrzypokrzywa, to nic innego, jak napoj (herbatka), wykonany z ziol pokrzywy zwyczajnej oraz skrzypu polnego. Odmierzamy odpowiednia ilosc suszonych ziolek skrzypu (1 stolowa lyzka), zalewamy je szklanka wody i gotujemy na wolnym ogniu przez 10 – 15 min. (wedlug wikipedii), badz parzymy wedle przepisu na opakowaniu (skrzyp warto jednak chwile pogotowac, gdyz wowczas wywar bedzie bardziej wartosciowszy o krzem). Odcedzamy nasz trunek, wrzucamy do niego torebke pokrzywy i jeszcze chwile parzymy.
Kiedy nia mialam czasu albo pilam owa herbatke w pracy, mieszalam oba ziola, zalewalam wrzatkiem i trzymalam pod przykryciem ok. 15 min.

środa, 4 lutego 2015

Wyniki rozdania ;)!

Witajcie,

Bardzo dziekuje Wam za udzial w rozdaniu :)! Dzisiaj na szybko bo lekko padam - musze przyznac, ze liczenie, a glownie wpisywanie losow pod dane zgloszenie na zawirusowanym kompie to nie lada wyzwanie ;D W poniedzialek zaczelam ok. godz. 16, skonczylam o 1 w nocy :/ Miloby jednak bylo, gdyby na tym cala akcja sie zakonczyla, ale nie... Niestety, jak juz pisalam na fb, czlowiek podchorowany = czlowiek zamotany ;) Wczoraj przepisywalam losy po pomylce, po czym wieczorem zas je usuwalam po tym, jak uswiadomilam sobie, iz tym razem bloger nie wczytal mi wszystkich zgloszen, przez co nadal byly bledy ;/ Dzisiaj z kolei wyjatkowo ciagnelam w pracy nadgodziny, wiec zeby juz nie tracic czasu na wpisywanie cyferek pod dane zgloszenie, spisalam nicki z numerkami w wordzie i edytowalam wpis ;) Kolejne rozdanie musze zdecydowanie zorganizowac inaczej – chyba juz szybciej poszloby z karteczkami :)!

Ok., ale juz koniec moich wynurzen, wiem, ze wiele z Was czeka na wyniki, a mi jak zawsze straszliwie przykro, ze nie moge obdarowac Was wszystkie i ciezko je oglosic - dlatego pewnie przeciagam ;) Do rzeczy jednak…