niedziela, 31 stycznia 2016

DIY. Owoce w pielegnacji wlosow (jablko, plukanka z mandarynek). Olej z krokosza barwierskiego. Niedziela dla wlosow (50).



Witajcie,

wydawaloby sie, ze po raz kolejny moja NdW malo odkrywcza i w zasadzie prawie identyczna, jak poprzednia - KLIK, jednak nic bardziej mylnego ;) Tym razem nie wyszlo juz tak fajnie, byc moze dlatego, ze pojawily sie nowosci, a mianowicie olej z krokosza barwierskiego, glinka Ghassoul z ZSK, jak rowniez zamiast pomaranczy wykorzystalam mandarynki (sklepy w niedziele w Niemczech sa zamkniete, a wczoraj zupelnie wylecialo mi z glowy, zeby je zakupic).
Mimo, iz chcialam powtorzyc pielegnacje, zeby sie upewnic, ze faktycznie dziala, troche sie zagalopowalam ;) Czy pomimo tego wyszlo choc troche fajnie ;)? Zapraszam Was do dalszej czesci wpisu :)




"Niedzielne" poczynania wlosowe:
 

Nawilzanie i proteinowanie przed olejowaniem: siemie lniane + 4 krople keratyny.

Olejowanie: z soboty niedziele olejem z krokosza barwierskiego.

Emulgowanie oleju/mycie dlugosci wlosow: maska silne odzywienie rumianek oraz pokrzywa (marka nieznana, rosyjskie napisy ;)).

Mycie: skora glowy szamponem Age Energy Logona.
 
Odzywianie: mikstura skladajaca sie z: zblendowane jablko, kapka glutka lnianego, dwie lyzeczki gliceryny, 4 krople keratyny, 10 kropli mleczka pszczelego w glicerynie, 10 kropli olejku jojoba, lyzeczka kakao, troszke marokanskiej glinki Ghassoul (calosc trzymana na wlosach przez ok. 1,5 godz.).

Plukanka: glutek lniany rozrobiony z sokiem z dwoch mandarynek.

Zabezpieczenie koncowek: brak.

Stylizacja: ugniatanie wlosow na meski zel Cien z Lidla.



Wlosowe zdjecie - zas koszmarna jakosc (obiektyw wyostrzyl mi odzienie ;/).


Musze przyznac, ze wlosieta dzisiaj na maksa "odmowily" wspolpracy :( Niby jest objetosc, a i skret sie pojawil, jednak to nie to! Wlosy pofalowaly nierownomiernie, jednak przede wszystkim przerzedzony dol tym razem bardzo sie "ujawnil" :( Coz, uroki falowancow (przy takim typie lichego skretu nigdy nie wiem, czego moge sie spodziewac ;)) oraz mojego upartego dazenie do dlugosci daly o sobie znac ;)



Zdjecia wykonane w odstepie zaledwie dwoch tygodni. Jutro ciacham "ogon" i wracam do boju ;)


Wrazenia pozabiegowe.


Mialam nadzieje, ze i tym razem skret bedzie mocno intensywny. Niestety, nic z tego. Choc poczatkowo wydawalo mi sie, ze sytuacja opanowana i kreciolki "zechca wspolpracowac", wraz z ich wysychaniem falowance ulegaly rozluznieniu. Dlaczego? Dobre pytanie ;)!

Piszac to podsumowanie, zdalam sobie sprawe, ze zachowalam sie troche, jak niedoswiadczona wlosomaniaczka, majaca pod reka pelno nowosci ;) 
Chcac powtorzyc poprzedni "sukces" i upewnic sie, iz wlosieta po tamtejszej NdW za kazdym razem mnie nie zawioda, popelnilam SPOOORO bledow - brawo ja ;)!

- Po pierwsze, wykorzystalam w pielegnacji nowy olej (od prawie roku uzywalam wylacznie odbudowujacego YR). (Nie do konca jestem z niego zadowolona - barwierskiego znaczy sie ;)).

- Po drugie, przed stylizacja umylam wlosieta maska, ktora nie dosc, ze mocno je placze, to jeszcze calkowicie jej "nie wyczulam". (Pojawi sie recenzja).

- Po trzecie, szczesliwa z nabytych nowosci, w celach odzywienia dodalam do mikstury marokanska glinke Ghassoul. Owa glinka zawsze ladnie podbijala moj skret, jednak tej z ZSK wczesniej nie wyprobowalam. (Rozsadnie bedzie ja sprobowac solo ;)).

- Baaa, nawet i po czwarte, a jakze ;)! Pierwotnie planowalam dzisiaj wylacznie przetestowac nowy olej i pozostac przy poprzedniej pielegnacji, zatem i pomaranczach. Planowalam, ale z zamotania zapomnialam je wczoraj zakupic. Wykorzystalam mandarynki. Czy ich dzialania jakos sie rozni ;)? Nie przekonam sie, jesli nie powtorze calego, sprawdzonego 2 tyg. temu systemu ;)
(Kolejny punkt do sprawdzenia ;)).


Zeby nie bylo tak do konca negatywnie, ogolnie jestem kolejny raz zadowolona :) Wlosy naprawde sa super odzywione, nawilzone, sprezyste, dociazone oraz baaardzo blyszczace - czagoz chciec wiecej ;)? Tak na serio - regularnego skretu, ktory i przerzedzony dol "wyciagnie" ;)





Jak Wasze pielegnacyjne "niedziele"? Wszystko przebieglo zgodnie z zalozeniami :)?




Pozdrawiam serdecznie,

   


  

41 komentarzy:

  1. a ja koocham Twoje włosięta !
    Muszę się w końcu przełamać i włączyć owocki do włosowej pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Milo mi Kochana :*! Zdecydowanie polecam :)

      Usuń
  2. A ja akurat wcinam mandarynki! :D Swoją drogą ciekawe jakby ta płukanka sprawdziła się na prostych włosach.
    Czarne loki tak czy siak będą się pięknie prezentować, mają po prostu "to coś" :) Powodzenia w zapuszczaniu! Start jutro! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam Kochana pojecia, ale sprobuj i daj znac :) Dzieki wielkie :*! Tobie rowniez zycze powodzenia :)))

      Usuń
  3. Pięknie się prezentują! Śliczne!
    Olej z krokosza barwierskiego może też służyć jako naturalny depilator- osłabia mieszki włosowe :) Pisałam nawet o nim notkę, mam nadzieję, że nie pogniewasz się, że wkleję link: http://kosmetologia-naturalnie.blogspot.com/2015/07/228-olej-z-krokosza-jako-naturalny.html ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dobrze wiedzieć:))

      Usuń
    2. Dzieki Azime :)!
      Super, ze zapodalas linka, chetnie zerkne :)

      Usuń
  4. uwielbiam twoje włosy ;)
    Zapraszam na moją NdW ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi milo :) Chetnie zajrze :)

      Usuń
  5. Uwielbiam Twoje loczki, pokroiłabym się za takie! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei za Twoja tafle Kochana :)!

      Usuń
  6. Pięknie się falują :) ja też dziś wydobywałam skręt, ale moje kręcą się tylko od połowy długości, być może ma to związek z większą porowatością końcówek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi się dzisiejszy efekt podoba ale ja u siebie lubię taki luzniejszy skręt, dlatego nie używam stylizatorow. Objętość też masz dzisiaj ładną a i wlosy zdrowe i błyszczące.Płukanke z lniano-mandarynkowa robiłam kilka razy w zeszłym roku ale wtedy nie zauważyłam aby tak mocno podbijala skręt, pp pomaranczy id razy rzuciło mi się w oczy... A ja dalej walczę z włosami po nie udanym laminowaniu... :(

    OdpowiedzUsuń
  8. ale piękna definicja loków;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że zdjęcie nie wyraźne ale i tak widać ładne włoski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. włosy mówią same za siebie że są cudne;D

      Usuń
  10. piękne masz te loczki :) jak miałam długie i grube włosy to często kręciłam loki na piwie :D teraz nie mam co ;(

    OdpowiedzUsuń
  11. BRAWO TY! Ewciu włoski są śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  12. He he, za dużo nowości, też czasem ciężko mi się powstrzymać, ale udaje się :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne masz włoski <3
    Zaskoczyłaś mnie z tym olejek z krokosza ponieważ ja za czasów nastoletnich stosowałam go na ciało aby pozbyć się owłosienia:) Niby miał robić to trwale ale u mnie nie zadziałał:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Te rzadkie końce da czasami pożyteczne... Po ścięciu ich (znów zrobiłam to przed akcją) nieco mniej się falują, raczej tylko wywijają się lekko na końcówkach:/ ale nic- zapuszczę na wiosnę, a potem stopniowanie;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Eeee nie jest źle Kochana :) Bardzo ładnie się prezentują Twoje kręciołki :) Jestem ciekawa jak będzie po podcięciu końcówek :) Ja póki co swoich nie ruszam, choć wiem że by się im przydało, bo troszkę są zmasakrowane :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie sądziłam, że można wykorzystać sok z mandarynek w pielęgnacji włosów! Nigdy nie przestajesz mnie zaskakiwać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczne <3 Moje ogólnie od tygodnia nie współpracują, zaraz chyba sięgnę po nożyczki...

    OdpowiedzUsuń
  18. Tez używam oleju z krokosza z ta różnicą ze do ciala ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oleju z krokosza nie znam :/

    OdpowiedzUsuń
  20. A mnie się Twoje loki podobają, jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie lubię tych momentów, gdy trzeba ciąć ogon! ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Hahaha no to ładne "wpadki" ale czasem każda tak szaleje :) Czekam na posta po ścięciu włosów ^^

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękne loczki, jestem w nich zakochana! Zawsze gdy oglądam zdjęcia Twoich włosów żałuje, że wyrzuciłam lokówkę z małą średnicą, mogłabym coś z jej pomocą wyczarować... ;)
    U mnie niestety naturalne metody kiepsko się sprawdzają co prawda próbowałam jedynie różnych masek, które sama przygotowałam, ale efekty były marne :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne włoski :) zaciekawiłaś mnie tą płukanką do włsów

    OdpowiedzUsuń
  25. Mi się bardzo podobają Twoje włosy :)) Ja generalnie ostatnio odpuściłam eksperymenty z włosami i zmotywowałaś mnie żeby koniecznie się poprawić! :))

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja odbiegnę trochę od tematu, bo dopiero kilka dni temu przeczytałam właśnie, że w Niemczech w niedzielę sklepy są zamknięte. Wychodzi więc na to, że tylko w Polsce jesteśmy tacy rozpuszczeni. W sumie może trochę szkoda... pamiętam, jak w dzieciństwie w niedzielę siedziało się popołudniu przy kawie i oglądało seriale, zamiast latać po galeriach. I też było fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak ja Ci zazdroszczę tych Twoich włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wow, wspaniale sie kręcą :) i naprawde cudownie prezentują, zwłaszcza loki, które wyglądają na zdrowo odżywione ;)
    Gorąco pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi milo, ze przeczytalas/les ten wpis :) Zostaw po sobie ślad - dziękuję :)! Link do Twojego bloga jest zbedny, poniewaz i bez niego potrafie do Ciebie trafic ;) Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...