niedziela, 31 stycznia 2016

DIY. Owoce w pielegnacji wlosow (jablko, plukanka z mandarynek). Olej z krokosza barwierskiego. Niedziela dla wlosow (50).



Witajcie,

wydawaloby sie, ze po raz kolejny moja NdW malo odkrywcza i w zasadzie prawie identyczna, jak poprzednia - KLIK, jednak nic bardziej mylnego ;) Tym razem nie wyszlo juz tak fajnie, byc moze dlatego, ze pojawily sie nowosci, a mianowicie olej z krokosza barwierskiego, glinka Ghassoul z ZSK, jak rowniez zamiast pomaranczy wykorzystalam mandarynki (sklepy w niedziele w Niemczech sa zamkniete, a wczoraj zupelnie wylecialo mi z glowy, zeby je zakupic).
Mimo, iz chcialam powtorzyc pielegnacje, zeby sie upewnic, ze faktycznie dziala, troche sie zagalopowalam ;) Czy pomimo tego wyszlo choc troche fajnie ;)? Zapraszam Was do dalszej czesci wpisu :)


czwartek, 28 stycznia 2016

"Zapuscmy sie na wiosne ;)!", edycja 2016, czyli serdecznie zapraszam do kolejnej, wspolnej akcji zapuszczania wlosow :)!


Witajcie,

tak jest, dobrze widzicie ;)))! Reaktywujemy wiosenna edycje "zapuszczania sie". Juz, natentychmiast, bo wiosna tuz, tuz :)! Mam nadzieje, ze i tym razem, w zacnym gronie powalczymy wspolnie o milimetry, centymetry, a nawet i metry :)!

Kochane, to juz trzecia akcja wspolnej walki o przyrost na tym blogu, ktora tym razem pragne zorganizowac wraz z  Monika :)
Dla Was zasady pozostana niezmienne. Zmieni sie byc moze troszke ogolna organizacja, jak rowniez i fakt - ktory musze niestety z wielka przykrocia zaznaczyc - iz ja osobiscie poza postawieniem na maksymalnie zdrowa diete, nie moge obecnie stosowac wewnetrznie zadnych wspomagaczy przyrostu (zalecenia pooperacyjne, dalsze problemy zoladkowe) :( Dlatego tez moja "walka" bedzie sie raczej opierala na mozliwosciach mojego organizmu ;) Zewnetrznie takze to sie u mnie nie sprawdzi, poniewaz lepetyna wciaz jest nadmiernie wrazliwa i nie "akceptuje" w zasadzie niczego ;/ Nie zmienia to jednak faktu, iz starac sie bede, a i Was do staran goraco zachecam :)!

Jak juz wyzej wspomnialam, akcje tym razem organizuje wraz z Kochana Moni. W gwoli wyjasnienia; bede robila wszystko, zeby ogarnac nasze comiesieczne relacje, jednak czeka mnie dalsze, intensywne leczenie, byc moze kolejny pobyt w szpitalu, zatem uprzedzajac fakty i przede wszystkim chcac doprowadzic akcje do konca, poprosilam Monike o pomoc. Jest tak serdeczna i mega Kochana Osoba, iz zgodzila sie w razie niespodziewanej sytuacji ewentualnie ogarnac nasze podsumowania - z calego serca raz jeszcze bardzo mocno Ci dziekuje Kochana :***!





wtorek, 26 stycznia 2016

Jak wydobyc skret wlosow - czyli proby wydobycia skretu. Podsumowanie po prawie 2 latach walki o skret wlosow. Cz. 2.



Witajcie,

kilka dni temu przedstawilam relacje zdjeciowo - opisowa, dotyczaca moich prob wydobycia skretu, ktore namietnie praktykowalam przez ostatnie dwa lata (relacja TUTAJ). Mysle, ze poczatkowy stan falowancow, a takze koncowe ich zdjecie dostatecznie ukazuja, iz jesli Wasze wlosieta maja jakiekolwiek uwarunkowania w tym kierunku, warto czasami troche zawalczyc o intensywniejszy ich skret ;)


 Pierwsza proba wydobycia skretu 03.14. Obecne wlosowe zdjecie.

Byc moze jednak nalezycie do tego grona szczesciar, ktorych klaczki i bez ich wiekszego wspomagania naturalnie pieknie faluja, badz sie skrecaja - nic tylko pozazdroscic, serio :)! Jesli z kolei tak nie jest i dopiero rozpoczynanie swiadoma pielegnacje, majaca na celu wzmocnienie Waszych kreciolow, serdecznie zapraszam Was do przeczytania kilku rad, ktore mam nadzieje i dla Was okaza sie pomocne :)
(Juz kiedys powstal podobny wpis - KLIK, wiec troche rozwine, co mialam na mysli w poszczegolnych punktach, a takze dodam kilka nowych, ktore mi sie nasunely po kolejnym roku walki ;)


czwartek, 21 stycznia 2016

Proby wydobycia skretu - podsumowanie po prawie 2 latach walki o skret oraz (przy okazji) o dlugosc wlosow. Cz. 1.



Witajcie,

mam wrazenie, ze przez ostatni rok na blogu pojawialo sie mniej porad typu "Jak dbac o wlosy", natomiast ukazalo sie wiecej wpisow dotyczacych moich staran wzgledem wydobycia skretu, czy informacji, jak takowy wzmocnic. Zaistniala sytuacja zwiazana jest z faktem, iz w zasadzie moje wlosieta sa juz calkowicie zdrowe i dobrze nawilzone, dlatego przez ostatnie miesiace skupialam sie glownie na tym, zeby "nauczyc" je rownomiernie i mocno falowac. 

Zaobserwowalam po statystykach, ze wiele osob trafia do mnie wlasnie w poszukiwaniu informacji, jak wydobyc skret wlosow. Miedzy innymi wlasnie dlatego postanowilam podsumowac swoja dwuletnia walke, a takze kolejny raz napisac wlasne spostrzezenia, odnosnie najlepszej - wedlug mnie - pielegnacji dla falowanej glowy, majacej na celu wzmocnienie skretu ;)

niedziela, 17 stycznia 2016

DIY. Owoce w pielegnacji wlosow (jablko, plukanka z pomaranczy), proby wydobycia skretu. Niedziela dla wlosow (49).



Witajcie,

wciaz nie podcielam wlosow po naszej jesiennej akcji "zapuszczania sie" (minal juz rok od ostatniego ciecia ;)), zatem postanowilam kolejny raz sprawdzic, jak maja sie stan przerzedzonego dolu oraz zdolnosc skretowa klaczkow ;) W tym celu sporzadzilam jedna z ulubionych masek DIY, a takze skorzystalam z pomyslu kochanej Moniki na plukanke lniano - pomaranczowa :) Zapraszam na pelna relacje :)

środa, 13 stycznia 2016

Balsam odbudowujacy na zniszczone koncowki, Yves Rocher - recenzja. Troche prywaty.



Witajcie,

jesli obserwujecie mnie na Istagramie (mix zdjec w prawej kolumnie bloga) wiecie, ze juz od piatku jestem w domu (po 12 dniach spedzonych w szpitalu). Wczesniej jednak nie moglam sie zebrac, zeby nareszcie cos napisac ;) Sobote spedzilam na odstresowywaniu sie, w niedziele swietowalam swoje urodziny, natomiast od poniedzialku zaczelam ogarniac zalecenia szpitalne oraz wizyty u lekarzy. Za 2 tyg. kontrola, zatem 3majcie prosze kciuki, zeby na tym moje leczenie sie juz zakonczylo - choc sama powoli zaczynam w to watpic... ;(




Jak na taka panikare, jestem z siebie dumna, ze dalam rade przejsc przez dwie narkozy w odstepie kilku dni, serie kroplowek (7 dziennie), pobierania krwi (nawet 3 razy dziennie), zastrzyki, itd., lekko jednak nie bylo ;/ Nie zmienia to faktu, ze jesli czlowiek musi, jest w stanie wiele zniesc ;)


***

Koniec juz jednak tych smetnych wynurzen, zapraszam Was na recenzje wydawaloby sie dosc niepozornego balsamiku, ktory badz co badz, skradl moje serce. Dziekuje Kasia Si. za polecenie :)